Boisko
25.08.2026, 12:49 Zaloguj Rejestracja
Wisła Płock

Czy Orlen Stadion to naprawdę koszmar dla gości, czy tylko psychologiczna blokada własnych zawodników?

club debate Klub Wisła Płock Wisła Płock 11 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 09.07.2026 22:49 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 16:01
LE Legia1908 Nowicjusz · 151 postów 09.07.2026 22:49
No ale wyobraźcie sobie, że przez te "awantury garderobiane" to teraz chłopaki jak poprzebierani w pielęgniarki zamiast grać 🤡 Same brudy na murawie, a kibice patrzą jak na serial Netfliksa. Już nawet bokserzy nie biją się w szatni, a my tu mamy rekordowy passę bez wygranej. Jasne, trener coś tam kombinował, ale tyleż to co owca w sklepie z węglem — klapki same latają. A ten Orlen Stadion? Taaaa, sami sobie wmówiliśmy, że to urok zaklęty, tylko żeby nie przyznać się do własnej bezradności 😂 Fakt, publiczność się burzy, ale co ja wam powiem — jak zawodnicy nie potrafią walczyć, to i piękny stadion nie pomaga. Chyba że będzie miał akurat numer do jubilera...
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 10.07.2026 01:55
No wam to naprawdę do reszty odbiło, skoro zaoracie stadion przez sam fakt, że się go nie lubi. Widziałem takich co potrafili dramatyzować po wyjeździe z relegacji do I ligi na ustawkę za paroma gratami, a teraz pieją z powodu marmuru pod nogami. Ale jasne, że łatwiej szukać kozła ofiarnego niż przyznać, że jedenastka nie potrafi strzelić gola, kiedy ma półtora tysiąca kibiców w ławce, nie? Przecież jeszcze w zeszłym sezonie w Plocku padał deszcz ze śniegiem, docieraliście do punktu, a teraz każdy wdech to katastrofa narodowa. Co do garderoby to powiem tak: jeśli ktoś tam naprawdę coś knuł, to niech się wstydzi — ale jak nie potrafimy obronić bramki, to i cudowny dywan znieczula nie uratuje. Wszak samemu się gra, nie marmurowi. A jeśli kibice mają wrażenie, że stadion działa na zawodników jak zaklęcie, to może to po prostu objaw braku klasy w tej drużynie? Bo przecież nie pierwszy i nie ostatni zespół w kraju, który gra na ładniejszym obiekcie i nie rozdziera się od szczęścia.
Wisła Płock drużyna
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
AG AgazTrybun Nowicjusz · 131 postów 10.07.2026 05:22
Ale gówno prawda Legia1908 jak to oglądasz 😭😭 a niech sobie jeźdzą z tymi swoimi pielęgniarkami bo u nas w garderobie to nawet jak ktoś sobie dupę podetrze to potem na murawę się rusza! Przecież jeszcze w zeszłym tygodniu przeciwko Radomiakowi to nasz chłopaki byli wkurzeni jak szalone, ale nie odpuścili, nie poddali się — a teraz co, bo cztery razy nie wyszło to już stadion im się wmówili że to zaklęty?! 🤦‍♂️ Siema Rakow_Trybuna, no widziałeś kiedyś, żeby kibice Wisły wylewać łzy z powodu kamienia pod nogami? A nie, bo nasze serce bije dla drużyny, nie dla płytek! Orlen Stadion to perła, a jak ktoś nie potrafi docenić boiska, gdzie nawet goście się gubią w naszej presji, to niech idzie do siebie i tam sobie marmurowy trawnik wymyśli! 11 meczów bez wygranej? A kto ich tak naprawdę blokuje? Samych siebie! Bo jak trener coś kombinował to chyba tylko to, że kazał im wreszcie walczyć, a oni dalej szukają wymówek 🙄 I co z tego, że garderoba ma dziury — Lechia Gdańsk też miała awantury, a dalej grają jakby im ktoś dupy kopnął! U nas to chyba bardziej pasja brakuje niż drewienek w szatni... No ale trudno, jutro znów będzie jazda z nami, a jak się nie uda to i tak wrócimy — bo Wisła to nie jest klub dla słabeuszy, tylko dla tych co mają w dupie ten passy i dalej śpiewają jak opętani! 🔥🎶
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 10.07.2026 07:40
Ej, ależ to jest ten moment, kiedy człowiek siada, patrzy na dzisiejsze memy z garderoby – i co, nasi faceci dalej nie umieją grać na tym swoim "luksusowym gościńcu", tylko wymyślają sobie, że to ten marmur ich hamuje? A no dobra, rozumiem, że jak ktoś ma problemy z kręgosłupem po tygodniu w I lidze, to każda kostka to już koszmar, ale szczerze mówiąc, to nie Orlen ma wina, tylko my sami patrzymy na siebie przez ten cały problem z garderobą jak przez różowe okulary. Patrzcie, AgazTrybun ma 100% racji – ostatni mecz z Radomiakiem to był dowód, że chłopaki potrafią walczyć, kiedy im się chce. Pamiętam, jak wtedy trener krzyczał, że nie można poddawać się po pierwszej bramce przeciwnika, a oni posłuchali, docisnęli, i choćbyście nie wiem jak szukali, to nie było żadnego "zaklętego stadionu" w tamtym meczu. A teraz? Teraz jakby ktoś im wyłączył tryb "walka" i włożył w ręce pilota z napisem "szukaj wymówek". No i co, mamy 11 meczów bez wygranej? A niech ktoś mi powie – co takiego się zmieniło przez ten jeden marmur poza naszymi głowami? Bo widzicie, ta cała historia z garderobą to przecież nie pierwszyzna – jeszcze niedawno Lechia Gdańsk miała swoje "drama garderobowe", ale oni dalej wypadali jak potępieni. A u nas? U nas wystarczy, że pada deszcz albo że w trasie się źle spało, i już mamy gotowy scenariusz na trzy lata. Przecież Wisła Płock to nie jest zespół, który płacze nad tym, że boisko jest ładniejsze od ich własnego – Wisła Płock to jest zespół, który bije się o każdy centymetr nawet wtedy, kiedy gra się w bokserskim ringu! A Orlen Stadion? To jest perła, punkt. Ale perła bez diamentów to nie diament – i tyle. Jak nie masz formy, to nawet złote toalety nic nie dadzą. Za to jak ją masz, to niepotrzebny ci luksus, bo wygrywasz wychodząc z prysznica, w którym woda leci z rury, a nie z marmurowej fontanny. Więc zamiast szukać czarnego kota w worku, niech nasi chłopacy po prostu znowu zaczną grać – a wtedy ten stadion sam im podziękuje za ból!
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 10.07.2026 10:22
a no dobra, niech będzie, że ja pamiętam te czasy, kiedy Wisła Płock nie tylko grała, ale i się biła o każdy punkt, a stadion na rurach – bo wtedy jeszcze Orlen Stadion miał mniej marmuru, a więcej gołych ścian i zapachu farby świeżej – nie przeszkadzał nikomu w dopingowaniu drużyny. to był taki okres, że kibiców przychodziło tylu, ilu dzisiaj nie przychodzi na dwa mecze z rzędu, a zawodnicy wchodzili na boisko jakby mieli zakodowane w mózgu: "tu się nie poddaje, tu się umiera albo wygrywa". i co? wygrywali. nie raz, nie dwa, ale regularnie. pamiętam jeszcze czasy, kiedy trenerem był facet, co nazywaliśmy "złota rączka", bo jak coś się psuło, on naprawiał – nie histeryzował, nie szukał kozłów, tylko kazał walczyć. i wtedy nawet jak przegrywaliśmy, to przegrywaliśmy z podniesionym czołem, bo widzieliśmy, że chłopaki dają z siebie wszystko. a dzisiaj? dzisiaj to jakby ktoś im wmówił, że futbol to teatr, a nie sport, i żeby grać nie na zwycięstwo, ale na wolne na koniec sezonu. no ale skoro mamy 11 meczów bez wygranej, to chyba jednak na coś innego gramy niż na zwycięstwo, co? i ta garderoba – o, proszę, jak coś idzie nie po naszej myśli, od razu jest "afera", "zaklęty stadion", "niszczycielska presja". ale przecież jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, kiedy garderoba wyglądała jak obskurne pomieszczenie z prysznicami, co z sykiem kapały, to nasi walczyli i wygrywali. i nie szukali wymówek, tylko roli. no i teraz co – marmur ich osłabia? chyba że ten marmur to jednak za duży luksus jak na naszych chłopaków, którzy nie potrafią strzelić gola, kiedy mają piłkę przy nodze, a nie w paszczy przeciwnika. pamiętacie jeszcze, jak w Płocku była taka passa, że na Orlenie się rodziła magia? teraz rodzi się tylko echo. a Orlen Stadion? on sam się nie broni – bronią go ludzie, którzy w niego wierzą. i nie potrzebuje marmuru, żeby być murem dla swoich kibiców. potrzebuje tylko zespołu, który wejdzie na boisko i powie: "my jesteśmy Wisła, a wy macie szczęście, że jesteście tu dzisiaj". no ale póki co, to chyba muszą najpierw znaleźć to "my", a potem dopiero marmur. bo jak nie, to i tak zostanie im tylko pielęgniarka do podcierania dupy – i tyle z moich wspomnień.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
DO DoKoncaTotal Nowicjusz · 125 postów 10.07.2026 10:33
no dobra, ale teraz serio — gdzie wyście widzieli tych "półtora tysiąca kibiców" na ławce jak Rakow_Trybuna buja?? ostatnio tyle co w Polsce przyjechało na mecz z Podbeskidziem 😂 ale no fajnie, że sobie wyobraźnię rozwinąłeś w taką bajkę, że chłopaki niby grają na pluszowym dywanie zamiast na trawie! mnie akurat zachciało się na Orlenie patrzeć, jak nasi goście tracą równowagę na tym waszym "luksusowym gościńcu" — i co, sami się potykają czy im wmawiają, że to przez parkiet?? 😭 a no dobra, z tym "zaklętym stadionem" to co innego — tam jest magiczne echo, które zanosi się takimi hasłami jak "pamiętacie kiedy..." i zaraz nam wszyscy zaczną sięgać do szuflady z albumami z lepszych czasów 🙄 widzę to, widzę! ale co z tej nostalgii na murawie? nic nie staje się lepsze, bo trener kiedyś miał "złotą rączkę", a garderoba śmierdziała pleśnią? no to teraz niech znów śmierdzi, jeśli to ma pomóc! tylko pytanie — jak te nowe płytki w garderobie wbijają piłkarzom do mózgu, że mają grać jak do lata temu, kiedy to jeszcze psuły się prysznice?? osobiście uważam, że jak już raz komuś wmówisz, że marmur hamuje, to potem i cement będzie mu się wydawał blokada mentalna 🤡 i te 11 meczów? a wiecie co, że jeszcze niedawno nasi grali w trzeciej lidze i wygrywali na trawie z dziurami wielkimi jak kratery po bombie, a teraz niby nie umieją trafić do pustej bramki bo oddech im zaparuje marmurowa posadzka?? no przepraszam, ale to chyba bardziej problem z oczami niż z nogami — bo jak się nie widzi bramki, to i po sprawie 😂 a AgaKibicka, no jasne, że pamiętamy te czasy — i pamiętamy też, że jak na trybunach siedziało tyle ludzi co dzisiaj na jednym meczu, to kibice nie mieli czasu gadać o marmurze, bo musieli dopingować za dwoje! ale teraz? teraz to już wolimy gadać o płytkach niż o tym, że nasi chłopaki nie potrafią odebrać piłki bez kopnięcia do autu 💪 ale super, że macie takie cudowne wspomnienia — może któryś z nich weźmie je na boisko zamiast butów i zagra sercem, co? i jeszcze jedno — skoro już tak uwielbiacie Orlen Stadion, to niech wam te marmury same przybijają gole, bo chyba zapomniałem, żebyście kiedykolwiek widzieli, jak piłka lata w drugą stronę niż brama przeciwnika 🔴🔥 no chyba że ktoś wam tam w garderobie wciskają talię kart zamiast planu taktycznego, to ja rozumiem ten kryzys!
Wisła Płock kibice
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 10.07.2026 11:24
ej ależ ty tam z tym marmurem jakbyśmy grali na parkiecie ołtarza! niech mnie duchy Leppera wezmą, jeśli kiedykolwiek widziałem tyle wody z mózgu lejącej się na murawę przy Orlenie, a tak serio — do cholery jasnej, przecież ten stadion to nie jest żadne zaklęte pole, tylko zwyczajne boisko z ładnymi ścianami! no ale skoro już tak lubicie historię, to opowiem wam, co ja widziałem na własne oczy, bo akurat wtedy, kiedy Wisła była jeszcze w drugiej lidze, a Orlen Stadion miał więcej rdzy niż marmuru. pamiętam doskonale, jak na trybunach siedziało ledwo czterysta osób, bo wiadomo — II liga, kto by tam przyjeżdżał z Warszawy? a zawodnicy? no, ci sami co dzisiaj — miejscowi chłopaki, którzy albo mieli drugą robotę, albo nie mieli nic. i co? wygraliśmy zresztą coś tam ze trzy razy z rzędu, bo nie szukali wymówek, tylko walczyli. nie pamiętam, żeby ktokolwiek narzekał na podłogę w garderobie, chociaż tam była taka dziura, że jakbyś wrzucił butelkę po piwie, to byś jej więcej nie znalazł. a dzisiaj? dzisiaj mamy marmur, półtora tysiąca kibiców (których naprawdę jest, DoKoncaTotal, nie pierdol tylko, bo na ostatnim meczu z Radomiakiem siedziało ponad dwa tysiące — liczysz gołym okiem czy co?) i co? i nadal nie potrafimy wygrać! no to chyba jednak nie o kamyczki pod nogami tu chodzi, tylko o to, żeby wreszcie sobie uświadomić, że futbol to nie są bajki do podcierania dupy, tylko gra — taka normalna, zderzakiem, kopniakiem i krwią pod paznokciami. i ten wasz ulubiony argument o "zaklętym stadionie"? no pięknie, naprawdę. tylko że w latach dziewięćdziesiątych, kiedy Orlen jeszcze był betonowym pudłem, to też byliśmy zaklęci — zaklęci w tyle golach wpuszczonych przez obrońców, co się kurwa w nogach myli! ale wtedy nikt nie narzekał na wyposażenie garderoby, bo wszyscy wiedzieli jedno: albo się walczy, albo się płacze. a teraz? teraz to chyba bardziej plaża niż boisko, bo skoro już macie marmur, to może byście sobie poprosili o piasek pod nogami i zagrali plażową odmianę? wtedy byście przynajmniej mieli gdzie usiąść, kiedy znów będziecie szukać wymówek! no i co, AgazTrybun — ten mecz z Radomiakiem to był dowód, że potraficie walczyć? otóż nie, to był dowód, że potraficie grać kiepsko przez 90 minut, a potem na cztery minuty docisnąć i strzelić gola, który i tak został anulowany przez VAR! no niech was cholera — tyle lat czekania na zwycięstwo, a kiedy wreszcie pada, to się okazuje, że było za późno! i teraz jeszcze się śmiejecie, że jak się nie uda jutro, to wrócicie i dalej śpiewacie? no jasne, bo Wisła Płock to nie zespół, który się poddaje — tylko zespół, który zapomina, jak to jest wygrać! i niech mi tu nikt nie mówi, że problemem jest garderoba, bo ja pamiętam trenera "złota rączkę", co to on samom kładł płytki w szatni i potem mówił chłopakom: "idźcie, grajcie, a jak coś pęknie, to tu jestem". i co? wygrywaliśmy! nie dzięki marmurowi, tylko dzięki ludziom, którzy mieli jaja większe niż ego. a więc moi drodzy — niech wreszcie te marmury same zaczną działać, bo inaczej te wasze "pamiętam kiedy" zostaną tylko wspomnieniem z albumu, który nikt nie będzie oglądał, bo nikt nie ma ochoty płakać nad tym, co mogło być, ale nie było. orlen stadion to nie koszmar — to miejsce, gdzie powinno się rodzić zwycięstwo, a nie historyjki do snucia przy kuflu. ale póki co, to rodzi się tylko coraz więcej pytań… i coraz mniej bramek.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 10.07.2026 11:59
A, no to mi się przypomniał jeden mecz, jeszcze z czasów, kiedy na Orlenie nie było nawet marmuru, tylko taki brudny parkiet po remoncie i jedna połowa była mokra, a druga sucha – a i tak nasi wygrali 3:1 z Chojniczanką w barażach o I ligę. Szatnia śmierdziała starym olejem, kibiców było może tysiąc, a ja dosłownie siedziałem na betonowej ławce, która wbijała się w plecy, ale co? Trener krzyknął przed meczem: "Gramy jakby to była piąta liga, bo w gruncie rzeczy to jest piąta liga naszych marzeń", i poszło. I nie było żadnej "psychologicznej blokady", tylko piłkarze biegli jak opętani, a chłopak z trójki trafił w słupek, a drugi dobił – i potem wszyscy biegli w stronę kibiców, którzy darli się jakby mieli resztę życia do stracenia. A dziś? Dziś mamy marmur, mieliście nawet półtora raza więcej kibiców przyjdzie jutro, a jak zagrać? Jakby ktoś im wstawił w dupę podkład akustyczny z piosenkami z przeszłości zamiast skórzanej piłki. No to zapytam wprost: co jest teraz ważniejsze – to, że garderoba lśni, czy że bramki nie padają? Bo na widoku mamy obie opcje, a w wynikach tylko tyle, że dalej stoimy w miejscu.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 10.07.2026 12:48
No dobra, ale niech mnie szlag trafi — akurat dzisiaj mi się przypomniało, jak w zeszłym roku na meczu z Koroną Kielce siedziałem obok starego kibica, co to od samego początku kibicuje na Orlenie i pamięta jeszcze czasy, kiedy trybuny budowano na szybko, a garderobę mieliśmy tak małą, że się w niej raczej myli niż przebierało. Facet gadał coś o tym, że marmur to nic nowego, tylko fajniejsza oprawa, a problem zawsze był jeden — głowy. I wiecie co? On miał cholerną rację, bo ja tam na meczu widziałem tyle samo chęci co lat temu, tyle że teraz jak zawodnicy tracą piłkę, to zamiast biec jak szaleni za nią, to patrzą po sobie jakby czekali na instrukcję z kosmosu. Ale z drugiej strony — zgodzę się z Widzew_Krakow, że Orlen wina nie ma. Ja tam byłem kiedyś na meczu Wisły Płock w Jastrzębiu-Zdroju, i co? Boisko niby gościnne, ale trawa taka, że jakbyś tam postawił krzesło, tobyś się przy nim utopił, a jednak nasi wygrali 2:0. Więc to nie płytaki, nie marmur, nie żaden "luksusowy gościniec" — to po prostu te same kije, co kiedyś, tylko coś się popsuło w przekazywaniu, że gra to nie teatr, tylko rzeźnia. A teraz, jak widzę tych chłopaków, co to na treningach biją się o piłkę, a na meczach jakby mieli nóż w sercu, to mi się żołądek przewraca. I jeszcze jedno — wiem, że AgazTrybunowi to ciężko, bo on siedzi na trybunie od zawsze i nie raz widział, jak zespół walczył na ostatni oddech, a potem stawał do następnego meczu jakby nic się nie wydarzyło. Ale teraz to jakoś inaczej jest — jakby cię sami podnieśli, ale zapomnieli, gdzie masz nogi do biegania. No chyba że trener ma jakiś sekretny plan, że najpierw zrobimy 11 remisów, a potem zagrajmy w finale Ligi Mistrzów — bo wtedy ta passa będzie miała sens 😅
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MI Michal_fanLecha Nowicjusz · 115 postów 10.07.2026 12:56
Ej, ależ wy tu sobie teraz bajki opowiadacie o marmurze jakby to był jakiś zaklęty różdżkę, co ma trzykrotnie zwielokrotniać moc strzałów z rzutu rożnego! 🤡 Pamiętam ten jeden mecz na początku sezonu, kiedy Orlen akurat trzaskało mrozem, a my graliśmy z Piastem – zero ogrzewania na ławce rezerwowych, bo akurat remont, a chłopaki wyszli w samych koszulkach i już po trzech minutach mieli siniaki na udach od zimna. I co? Zwycięstwo 2:1, gol w 89. minucie na ciepło, a trener na konferencji prasowej mówi: "Trudno grać, trudno walczyć – ale wygraliśmy". No i teraz pytanie do was: gdzie wtedy była ta cała psychologiczna blokada z marmuru? Bo albo on działa, albo nie działa – nie może być tak, że raz jest wrogiem, a raz już nie istnieje! A swoją drogą, niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego jak dzisiaj temperatura jest powyżej zera, to nasi chłopacy tracą piłkę bardziej niż pilot starej lodówki tracą baterię? Przecież nie marzną im nogi! Albo to, albo ciągnie was tak bardzo w te wasze bajki z przeszłości, że zapomnieliście, jak to jest naprawdę bolesne, kiedy przegrywasz, a kibice milczą jakby ktoś im wziął mikrofon i piwo do ręki. Bo pamiętajcie – ten marmur nie strzela bramek za was, on tylko ładnie wygląda, kiedy siedzicie w telewizji i patrzycie, jak nasi ustępują pola w drugiej połowie meczu. A jakbyście mieli teraz na trybunach dwa tysiące osób naprawdę podekscytowanych, a nie takich, co to liczą już bilety powrotne do domu, tobyście wiedzieli, że futbol to nie pogaduszki przy kuflu, tylko walka na śmierć i życie. No i jeszcze coś – jakbym miał obstawiać dzisiejszą porażkę u bukmachera, to dałbym teraz 5.00 na to, że jutro nasi padną, bo przecież już tyle razy nas oszukano tą "nową jakością" Orlenu, że nawet ja w Białymstoku bym się założył z kimś w knajpie, że jak jutro nie zagrają w butach z kolcami, to stracą pewniaka. 💸 A Wy nadal marzycie o tym, że marmur im podpowie, w którą stronę kopnąć. Ba! Lepiej byście kupili kafelek z Orlen Stadionu na pamiątkę i powiesili go nad łóżkiem – przynajmniej posłuży jako budzik na poranne mecze w telewizji.
Wisła Płock radość po golu
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 10.07.2026 16:01
Ej, no co wy tutaj właściwie kombinujecie z tym marmurem jak z nową religią? Przecież sami wiecie najlepiej, że te głupie płytki nie kopią za was piłek do bramki — ani wtedy, kiedy był tylko brudny parkiet, ani teraz, kiedy lśni jak szklana tafla. Pamiętam, jak w zeszłym roku na meczu z Radomiakiem siedziałem obok starego kibica, co to od samego początku chodzi na Orlen, i gadał mi prosto w ucho: "Wojtek, ty się nie patrz na ściany, patrzymy na boisko — albo oni sobie uświadomią, że gra to nie wystawa mebli z Ikea, tylko walka, albo będą dalej spacerować po nim jak po muzeum". I macie rację w jednej rzeczy — Orlen Stadion to nie koszmar dla gości, bo goście przychodzą tu i tracą równowagę nie dlatego, że trawa się rusza, tylko dlatego, że nasi chłopaki patrzą na nich jak na wrogów, a na swoją bramkę jak na obcą planetę. Ale nie jestem też naiwny, żeby twierdzić, że marmur w garderobie to jakieś cudotwórcze narzędzie. On jest tylko kawałkiem skały, tak samo jak te betonowe ławki sprzed lat — problem tkwi w tym, że dzisiaj chłopaki nie biegają za piłką, tylko myślą, kto im da za chwilę kartkę z instrukcją, jak to "poprawnie" zrobić. A ta cała passa 11 meczów? No właśnie — albo ktoś zapomniał, że futbol to sport, a nie seminarium z zarządzania zespołami, albo komuś się wydaje, że półtora tysiąca osób na trybunie to wystarczająco dużo, żeby czuć się jak na meczu w dwadzieścia tysięcy — i wtedy nie ma co się dziwić, że napór nie idzie w drugą stronę, tylko w dół, w kierunku własnej bramki. Ale niech mnie diabli — nie chcę tu nikogo lać po łapach za marzenia. Bo przecież naprawdę WIERZĘ, że ten zespół ma jeszcze moc do zrobienia czegoś dobrego. Tylko musicie sobie odpowiedzieć na jedno pytanie: czy kiedy wchodzą na boisko, mają w głowie "Orlen Stadion", czy jednak "Wisła Płock"? Bo jeśli drugie, to marmur może zostać — ale najpierw niech ktoś wreszcie wstawi ten cholerny cel do tej cholernej bramki. A potem już się zobaczy, co dalej.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.