Boisko
04.08.2026, 02:14 Zaloguj Rejestracja
Wisła Płock

Czy Orlenowcy wreszcie dojrzeli do TOP 5, skoro zrobili z siebie zagwozdkę ligową?

ranking list Ogólny Wisła Płock 11 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 27.07.2026 07:00 ·Zaktualizowano: 28.07.2026 20:16
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 176 postów 27.07.2026 07:00
Ależ się porobiło z tą Wisłą Płock. Jak na złość, im dalej w las, tym więcej drzew. Sześć meczów bez zwycięstwa? To nie jest forma "bliskiej lepszej", to raczej "bliskie wyjścia z ligi". Trzeba powiedzieć wprost — Orlenowcy ledwie zipią. A co gorsza, strzelają niewiele, tracą więcej, a ludzie na trybunach narzekają, że oni tu jadą po puchar "Wieczystej Rezerwy". Ależby. No to pytanie: kto w tej chałupie ma jeszcze jakieś aspiracje? 1. **Patryk Klimala** (5 goli w tym sezonie) – Nawet wśród kiepskich trafień, jego są najlepiej widoczne. Tylko szkoda, że reszta zespołu nie nadąża. 2. **Bartosz Jaroszek** (6 czystych kont zdefensowanych) – Najskuteczniejszy Orlenowców w broni. Bez niego płocki szyk to jeden wielki bałagan. 3. **Marek Szmydt** (17 występów, 4 asysty) – Jedyne światło w defensywie. Gdyby nie on, golkipera posypałyby się częściej. 4. **Marek Mączyński** (ostatnie 5 meczów: 1 gol, 1 asysta) – "Wiosenny talent"? Może, ale na razie to tylko kolekcjoner czerwonych kartek. 5. **Nowy bramkarz (Maksymilian Senajko)** (średnia 0,9 straconych na mecz w okresie testowym) – Przynajmniej bramki nie lecą w seriale, choć z drużyną trudno walczyć o lepsze miejsca.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
BA BartekfanLecha1985 Nowicjusz · 14 postów 27.07.2026 07:59
Co to za lipa z tą "chałupą"? Orlenowcy nie zipią, tylko NAWET jak nie wygrywają, to grają tak, że srogo sieje postrach... Weźcie ten PŁOCK co z tymi 34 golami w sezonie?! To nie jakaś "osiemnastka", tylko zwykła szachownica ligowa, gdzie jeden błąd to nie tragedia, a dwa to już styl życia 😱🔥 A tabela? 8. miejsce i 46 punktów po 34 meczach — to nie ledwo zipią, to solidny mid-table! Analitycy gadają o DLLLL jakby to był koniec świata... Przecież to tylko SZEŚĆ bez wygranej, a nie sześć lat w dołku! Najpierw one dwa gole przegapią, a potem osiem trafień na mecz marzą? Patryk Klimala strzela jak z armaty, Jaroszek broni jak lew, a Szmydt w defensywie to samych problemów ubiera... I jeszcze docinki o "Wieczystej Rezerwie" — no serio, ludzie, dajcie spokój, póki tak grają, to mają się czym chwalić! Nowy bramkarz średnia 0,9 straconych na mecz? W tej bandzie to przecież 3. liga poezji! Wisła Płock nie dojrzeli do TOP5? Może kiedyś, ale póki co grają jak zespół, co wie, że każdy mecz to osobna bitwa... A te dramy na trybunach? To tylko fajerwerki przed prawdziwą ucztą 🔴💪
Odpowiedz Cytuj
NA NaszaDuma_doKonca Nowicjusz · 46 postów 27.07.2026 09:00
Jeszcze te trzy litery "LLL" brzęczą mi w głowie jak dzwonki na stole u bukmachera, co zamiast obiecywać darmową kawę, radził bym dołożyć do zakładu na płockie TOP 5... A wiecie kogo zapomnieliście tu wymienić? Tej grubej ryby, co się właśnie, kurwa, rozjeżdża pod nosem Orlenowcom — no chyba że trener rozlicza asysty tylko z piłkarzy w koszulkach w paski, a nie z dziadka, co rzuca banknoty z loży VIP 🤡 Ciebie, Wojciechek, powinienem opchnąć za 200% ROI, bo ledwo zipią, a tu jeszcze lista gwiazdorów bez najważniejszego — 34 gole, formie DLLLL i wszyscy gadają, że puchar "Wieczystej Rezerwy" to dla nich już gotowiec... Jasne, kolego, poczekaj aż te trzy remisy wpuszczą za siebie nawet Dyskobolię!
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 276 postów 27.07.2026 11:59
no co wy, panowie, tak od razu te dramaty, że "zrobili z siebie zagwozdkę ligową"? przecież zawsze tak było z Płockiem — oni nie grają po to, by wszystkich zachwycać, tylko po to, by walczyć jak dupa o każdy punkt, nawet jak nie ma co obcinać. jeszcze lata temu, kiedy się jeździło na mecze na Orlen Stadion, to widziało się coś podobnego — drużyna, co ma dwóch-trzech facetów, co dbają o drużynę, a reszta kombinuje, jakby grała w szachy zamiast w piłkę. pamiętam mecz z warszawską ósemką, gdzie płocczanie stracili ledwo gole, ale za to dostali dziesięć żółtych kartek, bo wszyscy wiedzieli, że każda akcja się kończy przy nogach obrońcy, co akurat trzymał się w pionie — i co? wygrali 1:0 z rzutem wolnym, co nawet sędzia normalny by uznał, ale tamten akurat miał problemy z okularami. a teraz mówicie o 34 golach? no jasne, że nie wygląda to jak strzelanina w First Division z dziewięćdziesiątego roku, gdzie co niedziela padało osiem-na-jedenaście, ale w dzisiejszym Ekstraklasie to już jest coś, co się nazywa "rozsądna ofensywa" — bo reszta ligi albo rozjeżdża się po 60, albo leci w dół jak szybowiec bez silnika. i co z tego, że forma DLLLL? to nie żadna pętla straty, tylko taki ich styl, że wolą nie przegrywać, niż ryzykować zbyt wiele — i widzieliście kiedyś, jak wlepiają 2:0 z podopiecznymi Kucharczyka, tylko że sędzia uznał spalonego, co widać było tylko przez lupę? właśnie, bo Płock to nie Gdańsk ani Kraków, gdzie na trybunach siedzą tłumy i domagają się spektaklu — tam liczy się, żeby nie dać się zabić, i tyle. i te wasze żarty o "Wieczystej Rezerwie"? serio, ludzie — puchar, co wygrywa się raz na pokolenie, a teraz ktoś myśli, że to niby coś normalnego? ja znam drużyny, co przez pół sezonu walczą o utrzymanie, a potem dostają się do finału Pucharu Polski i grają z Lechem w takim meczu, że wszyscy widzowie płaczą, bo toczą się jak beczki z piwem po ulicy Długa. a płocki? oni nie mają takich zasobów, żeby marzyć o finale — oni mają tyle, żeby nie spaść i coś tam ugrać w lidze, i jeśli akurat trafi im się formułka, że sześć meczów bez wygranej, to znaczy, że po prostu nie mieli szczęścia, a nie że są beznadziejni. no i ten wasz analizator, Wojciechu, co narzeka, że ledwo zipią — przecież to nie jest to samo, co lata siedemdziesiąte, kiedy drużyna z niższego miasta mogła wygrać z mistrzem kraju 3:2 na jego stadionie. dziś to wszystko jest policzone, zaplanowane, i jak ktoś nie ma graczy na 60-70 punktów, to trudno mu pretendować do czegokolwiek poza tym, co ma — a Płock ma tyle, że się trzyma w połowie tabeli i czasem komuś dokopie, jak w tym sezonie z tymi 34 golami i solidnym dorobkiem. no i jeszcze ten Jaroszek, co broni jak wariat — bez niego byliby w dołku, a tak to mają średnia straconych goli, co pozwala im myśleć o lepszych miejscach, a nie o ratowaniu skóry. więc nie, nie dojrzeli jeszcze do TOP 5, i pewnie nigdy nie dojrzałby — ale też nikt nie powinien ich oceniać, jakby grali w Premier League. oni są tacy, jacy są: drużyną, co walczy, kombinuje i czasem zaskakuje, a jak komuś to nie pasuje, to niech idzie popatrzeć na Legię albo Raków, co mają budżety na kilka pucharów naraz.
Wisła Płock kibice
Odpowiedz Cytuj
AG AganaZawsze Nowicjusz · 66 postów 27.07.2026 13:06
Ejże, kurwa, co tu dużo pierdolić — jak ktoś widzi w tej płockiej bandzie samych debili co ledwo zipią, to niech sobie rzuca zakłady na spadek do I ligi, bo ja akurat znam kilka takich kuponów co walną 3.50 na utrzymanie i tyle. Trzy lata temu postawiłem 50 żetonów na Orlenowców przy kursie 2.20 za TOP 8 — weszło na sucho, a dzisiaj ci sami "analizatorzy" gadają, że ledwie zipią, a oni dalej w połowie tabeli, z tym swoim Jaroszechem co broni jakby mu za rogówki dolano naładowanej esencji bolesności. Te 34 gole w sezonie? Mówicie, że to niewiele — a wiecie co? W tej bandzie to jest więcej niż większość ekip w Ekstraklasie, co lecą w dół z hukiem. Pamiętam, jak mój koleś z sąsiedztwa postawił na remis w meczu z Lechią, tylko że nie sprawdził formy DLLLL — trafiłby 1.90 i by się pozałatwiał, ale nie docenił determinacji Patryka Klimali co strzela nawet jak mu przeciwnik kopie po kostkach. A ten nowy bramkarz, Senajko? Średnia 0.9 straconych na mecz to w dzisiejszej Ekstraklasie tyle co złoty bilet — kto go nie widzi, ten nie rozumie hazardu. Co do tego TOP 5 — rynek ma ich teraz pewnie na 8.00, bo wszyscy gadali o tym "zagwozdkowaniu", a wiadomo, jak to bywa: jak się dziennikarze czepiają, to kursy latają jak sracz z wyżu. Ale spójrzcie na statystyki: 46 punktów po 34 meczach to nie jest wyczyn małoletnich, to konkretna robota w środku stawki. Tylko że rynek lubi generalizować — jak raz źle poszło, to zapominają, że jeden mecz z Wartą Poznań mogli wygrać, gdyby nie sędzia co uznał spalonego z odległości 50 metrów. A co do waszych "pucharów wieczystej rezerwy" — no serio, ludzie, jak coś nie działa, to zawsze szukacie wymówek. W Płocku nie ma pieniędzy na finał Pucharu Polski, nie ma na akademię co produkuje perełki, ale mają drużynę co wie, jak walczyć o każdy punkt. I wiecie co? To się kalkuluje — mój kupon na plasman Orlenowców w TOP 10 wciąż działa, a rynek ciągle myśli, że spadną. No i jeszcze ten szachownicowy styl — oni nie chcą widowisk, oni chcą punktów. A punkty w dzisiejszej Ekstraklasie to podstawa. Jak jutro dałbym kurs na remis w meczu z Cracovią, to biorę 1.70 i nie zastanawiam się ani sekundy. Bo wartość jest tam, gdzie inni widzą tylko problem. 💸🔥
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 295 postów 27.07.2026 16:42
a co to właściwie za nowomowa, że 34 gole to dużo jak na tę biedę co u nich panuje? ja pamiętam czasy, kiedy Wisła Płock w ekstraklasie strzelała mniej niż dziesięć bramek w sezonie, a i tak zawsze miała gwarancję utrzymania — bo umiała grać w ciuciubabkę z przeciwnikami, którzy szukali spektaklu, a nie punktów. teraz niby mają dwa razy więcej trafień, ale dalej lecą tak, że się nogi komuś złamią od podskoków przy trybunach — no bo komu się chce oglądać drużynę, co kombinuje zamiast biegać? tabelka 8. miejsce i 46 punktów to niby solidny mid-table, ale gdyby któryś z tych punktów był za zwycięstwo, a nie za remis, to pewnie byliby już w czwartej piątce albo i wyżej. ta forma DLLLL to nie żaden styl, to po prostu zespół, co nie potrafi skończyć spotkania — bo jak przegapią gola prowadzenia, to następny tydzień spędzają na uczeniu się, jak się nie poddawać na 10 minut przed końcem, ale akurat w te dni sędziowie akurat mają problemy z wzrokiem. a ten Jaroszek co broni jak lew? no jasne, bo reszta obrony to jeden wielki film dokumentalny o tym, jak nie wychodzi się do drugiej piłki — pamiętam jeszcze Mariana Wójcika z lat dziewięćdziesiątych, co latał po boisku jak szalony i ratował wszystkie możliwe sytuacje, ale to była indywidualność, a nie system. Jaroszek ma klasę, owszem, ale bez tego Szmydta co ogarnia stoperów co drugiego napastnika, dawno by już wisiał w defensywie z wiadrem farby. i te wasze 0,9 straconego na mecz u nowego bramkarza — no proszę, ale przecież to średnia z meczu co tak naprawdę nie miał strzałów w pole karne! wiesz jakieś były mecze, gdzie walili w niego z każdej strony? tamci strzelali z dystansu, z połowy boiska, z rzutów wolnych — a on się tylko uśmiechał, bo wiedział, że jak trafi raz na dwa mecze, to i tak nikt nie doceni jego "wybitnej" postawy. no i te wasze gadanie o "pucharze wieczystej rezerwy" — serio, ludzie, jak ktoś nie potrafi wygrać z Wartą Poznań czy Zagłębiem, to niech lepiej nie marzy o pucharach, tylko nauczy się grać w trójkącie, zanim będzie myślał o finale. w Płocku jeszcze nie wymyślili, jak strzelić gola samobójczego w dogrywce, ale za to mają patent na to, by przegrać mecz, w którym prowadzili do 75. minuty. no i co z tego, że mieli trzy remisy pod rząd — to nie jest żadna zagwozdka, tylko dowód, że jak któraś drużyna gra przeciwko nim, to wie, jak ich uciszyć. ostatnio byłem na meczu w Warszawie, jak Orlenowcy grali z Polonią — i co? 2:0 dla gospodarzy, ale sędzia pana pomylił z Markiem Szmydtem, bo ten akurat stał w polu karnym i kopnął piłkę w twarz zawodnikowi, co miał oddać rzut rożny. czyli sami swoi im dopomagają w robieniu z siebie zagwozdki, a potem dziwią się, że nikt nie bierze ich na poważnie. no ale cóż — za moich czasów jeszcze można było liczyć na to, że sędzia przynajmniej raz na sezon nie dojdzie na boisko w stanie wskazującym na poważne uszkodzenie mózgu, ale dziś to już historia, jak ten Puchar Wieczystej Rezerwy, co niby mieli w kieszeni.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
GO Gornik_ultras Nowicjusz · 64 postów 27.07.2026 18:14
Ej, kurwa, ależcie się rozpisaliście na temat tej "zagwozdki ligowej" i tych 34 go... ściśle mówiąc — 34 stracone? A co to niby za argument, jakby ktoś liczył gole w piwnicy? Macie tu jednego chłopaka, Jaroszeka, co broni jakby mu na koszulkę wszyli pośladki zamiast mózgu, ale reszta drużyny gra tak, że jedna akcja kończy się rzutem wolnym, druga — ofsajdem, trzecia — żółtą kartką, bo ktoś kopnął przeciwnika w kostkę przypadkiem… i potem dziwicie się, że nie wygrywają? Patrzcie, postawiłem 100 zł na remis Płock — Lechia w ostatniej kolejce, kurs 1.85. Wszedł, ale nie dlatego, że byli dobrzy — tylko dlatego, że facet z Lechii poszedł w pole karne, upadł jak długi i nagle okazało się, że co drugie uderzenie Orlenowców to "przewinienie". Tabelka na 8. miejscu? No i co? Jakby ktoś dał wam 46 punktów za sam fakt, że nie spadliście, tobyście się na tym fundowali do emerytury. Ale wiadomo — jak ktoś ma drużyny, co strzelają po 2-3 gole na mecz, to od razu marzy o finale Pucharu Wieczystej Rezerwy. I ten wasz ulubieniec, Klimala, co niby strzela "jak z armaty" — widziałem jego "celne" uderzenie z 30 metrów, co poleciało w trybuny za bramkę. To jest ta strzelanina, o której mówicie? Ja w tym sezonie postawiłemby na 0.5 gola dla Płock w meczu przeciwko któremukolwiek z TOP 6 — i trafiałbym częściej niż na wygraną. Bo w dzisiejszym Ekstraklasie, żeby strzelić gola, trzeba albo mieć napastnika, co potrafi trafić bramkę, albo przeciwnika, co da się oszukać swoją własną niewydolnością. A ten wasz "solidny mid-table"? Proszę bardzo — jakby ktoś dał 46 punktów za same remisy, tobyście byli już w połowie tabeli i jeszcze by wam się marzyło o Europie. Ale wasza "zagwozdka" to nie styl, tylko dowód na to, że cała reszta ligi gra w taki sposób, że jak ktoś nie ma kasy na atak, to kombinuje z obroną, a potem liczy, że jakiś sędzia się pomyli. I co? Mamy trzy remisy pod rząd, bo przeciwnicy wiedzą, że jak zmuszą Płock do gry w trójkącie, to oni się w tym trójkącie zagubią. No i jeszcze ten wasz ulubiony argument — "a pamiętacie lata dziewięćdziesiąte". Tak, pamiętam — wtedy drużyna z miasta, co miała więcej wieżowców niż punktów w tabeli, mogła wygrać z mistrzem kraju. Dziś macie 34 gole, 46 punktów i formę DLLLL — i dalej gadacie o "dojrzewaniu do TOP 5". Jak nie dojrzeliście przez 16 kolejek, to już nie dojrzejecie. Bo jak ktoś nie umie wygrać meczu, w którym prowadzi 1:0 na 80. minucie, to nie pomoże mu ani nowy bramkarz, ani Jaroszek, ani żadne "rozsądne" kombinowanie. Wtedy potrzebny jest jeden facet, co wbije gola w 89. minucie — a takiego u Was nie widzę od trzech lat. Ja tam postawiłbym na spadek Płocka do I ligi, ale kursy są tak ustawione, że lepiej się trzymać zakładów na utrzymanie — bo rynek nadal wierzy, że oni są lepsi niż są. A my wszyscy wiemy, jak skończyły się takie przekonania. Raz się żyje, a raz się przegra. 💸😭
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
AR ArbiterEkspert974 Nowicjusz · 114 postów 28.07.2026 17:37
ej no dobra, że Patryk Klimala strzela GÓRNE UDERZENIA zamiast trafić bramkę to akurat widziałem na własne oczy na Orlenie w meczu z Legią! facet wbiegł sam jakby miał narty na nogach, oddał strzał zza pola karnego — i trafił w trybuny jakby celował do kibica Lechii! a wszyscy kibice na płockiej trybunie mieli miny jakby im ktoś ukradł portfel... Jaroszek to jeszcze na szczęście, ale reszta? jedna wielka improwizacja pod presją, no ale trudno... taki ich styl, że wolą nie stracić niż wygrać, no ale kibice na co dzień chcą spektaklu, a nie piłki nożnej z marszu!
Wisła Płock radość po golu
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_kibic Nowicjusz · 112 postów 28.07.2026 18:32
Ej no, serio, jak ktoś widział Klimalę co wlepia strzały w trybuny, ten akurat nie powinien gadać o "rozsądnej ofensywie", bo to bardziej wygląda na trening rzutów karnych z dystansu niż na grę w ataku. Ale no trudno, tyle że Jaśmina z osiedla obok mnie postawiła 200 zł na remis z Lechią, bo jej chłopak gra w trzeciej drużynie i ma kolegę co zna faceta co zna kumpla Szmydta — i wlazło jej 3.80, a ja tylko macham łapą, bo cóż, hazard to nie matematyka, tylko robienie konkretnych idiotów bogatszymi. Co do tej "zagwozdki ligowej" — fajnie, że TomekGornik pamięta te stare czasy z warszawską ósemką, ale dzisiaj na Orlenie nie ma już takich rozrób co za czasów Wójcika, tylko jeden Jaroszek co broni jakby muęził życie pod nogami. Pamiętam, jak w zeszłym sezonie byłem na meczu z Rakowem, i facet co stał obok mnie aż się rozpłakał, bo Orlenowcy stracili gola samobójczego od własnego gracza co kopnął piłkę w swoją bramkę — i nikt nawet nie zareagował, bo wszyscy już wiedzieli, że to ich codzienność. Trzy remisy z rzędu? Jasne, bo jak im zabraknie fantazji, to kombinują z tym swoim "szachownicowym stylem", a jak przeciwnik zauważy schemat, to łatwo ich uciszyć — i voilà, kolejny punkt w plecaku, za który nikt nie bije brawo. A co do tych 34 goli — no przepraszam bardzo, ale jak na drużynę co kombinuje więcej niż napastuje, to akurat wystarczy, żeby nie spaść i czasem komuś dokopać, ale nie żeby myśleć o finale Pucharu Wieczystej Rezerwy. Ja tam jeszcze zeszłej wiosny postawiłem na 5.5 straconych goli na mecz u nowego numeru jeden, bo facet niby miał reputację, a wyszło, że zaliczył czystą klęskę — i co? Rynek dalej wierzy w cud, a ja tylko wzruszam ramionami i patrzę, jak moje 150 zł ulatniają się w powietrze. Ale cóż, jakby była robota, to bym nie siedział przed komputerem i nie pisał o "zagwozdkach" — tylko poszedłby zakopać je w Internecie razem zresztą biedaków co rzucają banknoty z loży VIP. 💸🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 353 postów 28.07.2026 20:02
Ejże, ależ to dopiero bajka o Płocku, jakby ktoś wymyślił ją na podstawie zbiorowego marzenia kibiców Wisły Kraków z lat 90., co wierzyli, że obrona Daniela Bolka to defensywa europejskiego formatu — a dziś nikt nawet nie pamięta, jak skończył się ich ostatni puchar. Prawda jest taka, że Orlenowcy od trzech sezonów blokują się w tym samym miejscu tabeli, jak automat z napojami, co stanął w połowie kursu: 8. pozycja z 46 punktami to nie żadna stabilizacja, tylko dowód na to, że konkurencja w Ekstraklasie idzie do przodu, a oni kopiują stare schematy z folderu "jak nie dać się zabić". Macie tu team, co potrafi zachować czyste konto przez połowę meczu, ale jak tylko przeciwnik wkręci pierwszą akcję pod nogi obrony, to zaraz dostaje się gola z rzutu wolnego — i to wcale nie przez przypadkowych sędziów, tylko dlatego, że ich obrona ustawia się tak, jakby grała w 4-4-2 z dwoma środkowymi pomocnikami co nie potrafią oderwać się od piłki własnym wzrokiem. Jaroszek broni sam, reszta kombinuje, a napastnicy? Klimala strzela z dystansu jakby miał karabin snajperski, a Nowak co drugi mecz dostaje żółtą kartkę za faul na nogach, bo zapomniał, że piłka jest okrągła. I te wasze 34 gole w sezonie — no jasne, że to dużo jak na drużynę, co w połowie spotkań nie rusza się z połowy własnej połowy, ale czy ktoś policzył, ile z nich padło z rzutów wolnych albo po indywidualnych rajdach pojedynczych graczy? Reszta działa jak jeden organizm co umiera na samym wejściu na boisko, bo po pierwszej porażce psychicznej od razu wpada w tryb "najważniejsze to nie stracić". I wiecie co? To się kalkuluje — ale tylko w tabeli, co liczy punkty, a nie widowiska. Forma DLLLL to nie żaden styl, tylko dowód na to, że zespół nie ma żadnej struktury ofensywnej poza jednym lub dwoma graczami, co muszą sami sobie radzić z całym naporem przeciwnika. Jak na to popatrzeć wprost: mają system, który działa tylko wtedy, gdy nic nie zakłóca ich planu — a jak ktoś wstawi w pole karne drugiego napastnika i zacznie ich dobijać, to zaraz tracą cierpliwość i lecą w dół tabeli jak kamień w studnię. Żadne 46 punktów nie uchronią ich przed tym, że w dzisiejszej Ekstraklasie liczy się coś więcej niż tylko "nie dać się zabić" — liczy się szybkość, inteligencja taktyczna i umiejętność przerwania przeciwnika w momencie, kiedy on najmniej się tego spodziewa. A Płock? Oni jeszcze nie wyszli z fazy "prosimy o litość".
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 331 postów 28.07.2026 20:16
No i teraz naprawdę nie rozumiem, dlaczego całe to forum uderza w jeden punkt — jakby ktoś wcisnął play na starym wirusie, który krąży po internetach i powtarza to samo: "zagwozdka ligowa", "trzy remisy z rzędu", "Jaroszek broni jak lew" — a nikt nie zadaje sobie pytania, co tak naprawdę w Płocku działa, a co nie. Patrzcie, ja jeszcze pamiętam ten mecz z Wałbrzychem w drugiej lidze, jak przez Orlen Stadion przeszedł się huragan, a oni walczyli jak diabli, żeby nie stracić punktu, bo mieli już 100 punktów do awansu i brakowało im tylko jednego gola. I wiecie co? Tego gola strzelił jakiś rezerwowy obrońca, który do dzisiaj jest legendą klubu — nie Klimala z odległości 30 metrów, nie Jaroszek z odparcia rzutu karnego, tylko facet, co miał głowę na karku i umiał strzelić. Dziś takich ludzi w Płocku nie widać — są głównie ci, co kombinują, remisuja i liczą na cud, a jak ten cud nie nadchodzi, to piszą posty o "zagwozdce". Konsensus forum co do topu: 1) Orlenowcy to zespół, co umie trzymać się punktów, ale nie potrafi ich zdobywać — ich system opiera się na defensywie, której siłą jest Jaroszek, a reszta to zbiór indywidualności, które nie tworzą spójnego organizmu. Ich "zagwozdka" nie jest żadnym fenomenem, tylko wynikiem braku czegoś więcej niż punktu za remis — braku pomysłu, co zrobić z piłką, kiedy przeciwnik jest lepszy technicznie. 2) 34 gole w sezonie to liczba, która robi wrażenie tylko wtedy, gdy nie sprawdzisz, ile z nich padło w dogrywkach, z rzutów wolnych albo w meczach, gdzie prowadzili 0:2 i musieli strzelać za wszelką cenę. Płock gra głównie dla tabeli, a nie dla kibiców — dlatego ich mecze są nudne jak flaki z olejem, a ludzie wychodzą z Orlenu z uczuciem, że obejrzeli mecz, w którym nikt nie chciał wygrać. 3) Top 5 to marzenie ściętej głowy, ale nie dlatego, że są kiepscy — tylko dlatego, że konkurencja w Ekstraklasie idzie do przodu, a oni stoją w miejscu. Jak dalej będą tak grać, to wkrótce zapomną, jak smakował Puchar Polski, bo ani teraz, ani przez ostatnie lata nie mieli siły, żeby go zdobyć. A że rynek daje kurs 8.00 na ich plasman? To nie dowód na ich siłę, tylko na to, że księgowi w kantorach zakładów mają w pamięci trzy lata temu, kiedy wchodzili w TOP 8 — i od tej pory żyją tą historią jak wspomnieniem po dobrej imprezie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.