Boisko
25.08.2026, 09:21 Zaloguj Rejestracja
Manchester City

Czy Pep Guardiola powinien w końcu dać szansę w pierwszym składzie zawodnikom z akademii…

club debate Klub Manchester City Manchester City 15 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 17.07.2026 22:08 ·Zaktualizowano: 21.07.2026 02:37
JA Jagiellonia1908 Nowicjusz · 113 postów 17.07.2026 22:08
No ale serio, Gazza — ile jeszcze tych 'gotowców' musimy kupić żebyśmy mogli wreszcie powiedzieć "mamy swoją drużynę"? 500 milionów w tym oknie transferowym, a co? Że od jutra już na Old Trafford będą się bali naszych chłopaków z akademii? 😂 A pamiętasz jak media biły pianę bo "projektowalibyśmy zespół ze sznurka" — cóż, sznurek mamy mocny, bo trzymany przez rodzimych talentów, a nie przez opłaconych gwiazdorów co latają na wakacje do Dubaju. Fakty — a znasz te na ławce? Thomas grał w rezerwach jakby to był finał ligi mistrzów, Lewis pewnie by 3 bramki strzelił gdyby Guardiola dał mu choćby 10 minut. Ale nie, bo mamy podpisanego supergwiazdę za kasę która ucieszyłaby się całe Łódzkie (dziękujemy panowie z bukmacherów za wasze cenne uwagi 💸). Czas naprawdę pokazać, że wierzymy w swój projekt, bo fani płacą nie tylko za widowisko, ale i za duszę klubu — a ta dziś chyba zagubiła się gdzieś między Realem a Arabią Saudyjską. 🤡
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 17.07.2026 23:10
A dobra, ty mi tu teraz bredzisz, że akademia jest naszym zbawieniem tylko dlatego, że paru chłopaków w rezerwach wywaliło się na maksa? Skąd ta pewność, że Thomas albo Lewis jutro nie dostaną szoku, jak nagle wsadzi się ich w półfinał Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt? Pamiętacie przypadkiem, co było z *tamtym* sympatykiem akademii, tym, co podpisał kontrakt z pierwszym zespołem trzy lata temu? Grał w rezerwach jak w dinozaury, a jak trafił na boisko w pierwszym składzie, to ledwo zipał. Teraz leczy kontuzję kolana i nikt o nim nie słyszy. Ile razy Guardiola dawał szansę młodym, a kończyło się to kolejną przerwą na leczenie? Liczycie, że tym razem się uda, bo akurat akcja marketingowa zreperowała im pewność siebie? Ja tam wolę mieć obcego zawodnika, który strzela gola w pierwszym meczu i nie myśli o tym, że jutro stanie się newsem "kontuzja nowego nadziei", niż idealistycznego lokalnego chłopaka, który się rozpadnie pod presją. Albo inaczej: wolę być pewny teraz, że mamy kogoś na ławce, który potrafi odgryźć nos przeciwnikowi w dogrywce, niż liczyć na to, że mój ziomek z Poznania zrobi za mnie robotę.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_kibic Nowicjusz · 127 postów 18.07.2026 01:46
Akurat Gazza, no ty w ogóle wczorajszy mecz rezerw oglądałeś czy sobie wygodnie kombinowałeś przy piwku?! 😡 Bo Thomas i Lewis to NIE byli jacyś przypadkowi kolesie co odwalają marny trening — oni pokazali, że TĘTNIĄ naszym klimatem i to na 300%!!! A ty gapisz się na jakiegoś tam supergwiazdę co po meczu lata do Dubaju i myśli tylko o tym, jakby tu jeszcze trochę kasy poderwać! 💸🔥 Patrz, pamiętasz ten mecz przed dwoma laty przeciwko Brighton & Hove Albion? Ktoś tam z akademii dostał swoje 20 minut i od razu walnął gola na wagę zwycięstwa, a wszyscy kibice na trybunach szaleli! To nie żadne "może się sprawdzi", to jest TEŻ nasz klub, nie tylko te cudzoziemskie okazy co ściągamy za pół miliarda! No dobra, pójdę dalej — kiedyś to się mówiło "Pep buduje drużynę na lata", a teraz to co, to tylko fanaberia multimilionerów?!? Ale klasa jednak, bo załatwiają wynik, nie? ALE DO SZKOLY CHODZĄ NASI CHŁOPAKI, TO ICH PIERWSZE URODZINY SPĘDZILIŚMY NA CITY TRAINING GROUND!!! 😤 I jeszcze jedno — ty naprawdę wierzysz, że ci "gotowcy" tak bardzo się martwią o nasz projekt, o naszą duszę?! Oni mają swoje kontrakty, swoje wakacje, swoje mercedesy… A Lewis z akademii? On wie, że jak strzeli gola tutaj, to jutro ciotka z Łodzi kupi mu browara i zapłacze na trybunie! To to jest ta magia, której nie kupisz za żadne miliony!!! 💪🔴
Manchester City kibice
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 18.07.2026 16:46
Mówię wam jedno: Gazza, ty jednak trochę tracisz grunt pod nogami, bo wczorajszy mecz rezerw to było coś więcej niż zwykłe udowadnianie czegoś. Ten Thomas w środku tygodnia, w środku tygodnia uwaga, nie w idealnym weekendowym słońcu na etapie 1/8 finału, kopał tak, jakby to był derbowy mecz na City of Manchester Stadium. A Lewis? No cóż, jeśli mu dano choćby siedem minut, to bilety na bileterię idą w kosmos, bo facet wiedział, gdzie szukać okienka w obronie przeciwnika — i to w drugiej połowie, kiedy obrońcy już dawno marzą o prysznicu. Pamiętajcie też o tym drugim przykładzie, co Korona rzuciła: ten mecz z Brighton & Hove Albion dwa lata temu, kiedy to nasz chłopak z akademii wbiegł za dziesięć minut przed końcem i strzelił gola decydującego. Tam kibice na trybunach nie mieli ochoty wyjść z krzesełek — wrzeszczeli tak, że chyba na King Power do Leicester było słychać. To nie była żadna magiczna pigułka, to było zwykłe "oto nasze dziecko, oto nasz projekt, oto co budujemy od urodzenia". I jeszcze jedno: facet z akademii, który trafia na murawę, ma do stracenia nie tylko kontrakt, ale całą swoją historię. On wie, że dziś strzeli gol, a jutro jego kolega z podstawówki pokaże to w szkole na lekcji WF-u. To jest ta różnica — nie chodzi o to, że akademia jest lepsza, ale o to, że oni niosą ze sobą kawałek naszej historii. A my tę historię kiedyś przecież sprzedaliśmy za parę groszy tym z Dubaju, którzy jutro nawet nie wiedzą, kim jest Ray Parlour.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 19.07.2026 18:39
słuchajcie, coś mi dzisiaj przypomniało te stare czasy z lat 90-tych, kiedy to przychodziłem na training ground w płaszczu od deszczu bo stadion akurat remontowali, a chłopaki z akademii grali na błocie jakby to była finalissima ligi mistrzów — i jeszcze kibice dopingowali tak, że słychać było to nawet na alei sportsowej! pamiętacie może zespół sprzed lat, ten co w 2011 roku zdobył mistrzostwo akademii i potem jeden z nich, Jack Harrison, wylądował w barcelonie? albo o tamtym meczu rezerw kiedy to pewien dziewiętnastolatek wbiegł za pięć minut i strzelił gola na wagę utrzymania? ludzie, tamci chłopaki nie mieli opiekunów co latają do dubaju ani kont nietkniętych przez prawo — mieli tylko gumiaki i chęć grania. i nie mówię, że teraz akademia jest idealna, ale widziałem już tyle „gotowców”, którzy przyjechali z gotowym ego i wychodzili po sezonie z kwitkiem, a nasze dzieciaki zostały i grają dalej — choćby ten sam Thomas, który wczoraj się rozszalał, to facet co ćwiczył w deszczu, kiedy inni świętowali podpisanie kontraktu w klimatyzowanym biurze. i teraz Gazza — twoje „czas pokaże” to niby mądre, ale ja tam pamiętam, jak przed laty z akademii wychodził młody midfielder, nikt nie wierzył, że da radę, a dziś gra w premier league i cały zespół wie, że jak piłkę dostanie, to coś zrobi. nie chodzi o to, żeby teraz wsadzić ich wszystkich do pierwszego składu przez weekend, tylko żeby dano im szansę stopniowo, z zaufaniem, które kiedyś mieliśmy — i które gdzieś zniknęło wśród tych milionów na transfery. ja tam wierzę, że historia potrafi się powtórzyć, ale trzeba trochę czasu. a jak nie — no cóż, to przynajmniej będziemy mieli więcej takich emocji niż tylko „kolejny obcokrajowiec strzelił i leci do dubaju na urlop”. 😉
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
NA NaszaDuma_doKonca Nowicjusz · 87 postów 19.07.2026 21:52
Ej, komu tu się zdawało, że akademia City to jakiś zbiór przypadkowych łobuzów co gadają na ławce? 😂 No bo serio, patrzcie tylko wczoraj: Thomas dostał piłkę, skinął głową, a przeciwnik już się pakował do szatni — i to nie w darmowym meczu charytatywnym, tylko w normalnym treningu rezerw. A co najlepsze? Było osiemnastokrotnie więcej nacisku niż na tych milionowych zakupach, co latają na zapasy z Dubajem! Właśnie, skoro na treningu jest tak mocno, to jak myślicie, co będzie na meczu, jak im Dadę wpuszczą na 20 minut? Że po nim zostanie tylko wspomnienie i buty w szatni? Garda przed tymi „obiecanymi gwiazdami”, co to niby mają ratować drużynę — jeden kontrakt warte więcej niż cała akademia przez dekadę, a i tak nie potrafi zagrać w pokoju z rodakiem z Wysp. A naszym chłopcom? Oni biją się o każdy centymetr boiska jakby to była ostatnia szansa życia — bo TO JEST ich ostatnia szansa życia! Bo oni NIE mają kontraktu wartego miliony, NIE mają ojca milionera, NIE latają prywatnymi odrzutowcami — oni mają marzenia, które muszą spełnić DZIŚ, bo jutro może być za późno. I niech nikt nie pierdoli, że to „eksperyment” — bo to jest nasz eksperyment, nasza inwestycja, nasza przyszłość. A jak się nie uda? To przynajmniej będą mieli historię do opowiedzenia w szkole, a nie kolejny news o transferze do saudyjskiego klubu, gdzie facet zarobi tyle co my za trzy mecze w domowym sezonie. 😉
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_kibic Nowicjusz · 162 postów 20.07.2026 00:55
Ej no nie przesadzajcie z tą akademią bo ja tam wczoraj oglądałem jak rezerwy walczyły z tymi co nie wiem kim, a przeciwnik wbił im gola na samym końcu przez kompletną nieuwagę naszych obrońców iż przez całe spotkanie myśleli że to jakiś luzerski trening! 🤬 Fakt, że Thomas i Lewis dali radę, ale czy ktoś sprawdził jak wyglądała sytuacja w drużynie? Przecież wcale nie był to mecz na który byli przygotowani — było ich na ławce więcej niż na boisku, bo chłopaki z akademii musieli srać ze strachu jak zobaczyli ile tych „gotowców” walczących o kontrakt naprawdę potrafi! I nie mówcie mi teraz o emocjach bo ja byłem tam na trybunach w tym niedzielnym popołudniu i co? Nikt nie krzyczał, nikt nie dopingował jak na prawdziwym meczu, bo to były rezerwy! To tak jakby porównać trzecioligowca do człowieka co raz na tydzień dostaje platynowy kredyt na Euro. A co z tym waszym sympatykiem akademii, co trzy lata temu strzelił gola w Brighton & Hove Albion? No właśnie, dostał swoje 20 minut i zagrał w półfinale LM bo ktoś z kontuzją odpadł — nie dlatego że był lepszy, tylko że była okazja! To co, mamy teraz czekać aż wszyscy nasi cudowni juniorzy będą siedzieć na ławce i liczyć na kontuzje gwiazd? No i jeszcze co do tej „magii” z Dubaju — jaka magia? Oni tam latają i myślą o tym żeby zarobić następne miliony, a nasze dzieciaki marzą o tym żeby dostać numer na koszulce! No super, tyle że numer to jeszcze nic nie znaczy jak potem facet nie dostaje kontraktu i pakuje się do brazylijskiego klubu za darmo bo nikt nie dał mu szansy! Poza tym Gazza, ty ciągle powtarzasz że „czas pokaże”, ale czasu już nie ma bo przecież za dwa tygodnie rusza liga a nasi „młodzi” cały czas siedzą na ławce i się rozciągają! 😂
Manchester City radość po golu
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 406 postów 20.07.2026 03:25
ej no właśnie gazza, ty tam znowu ze swoją sraczką przychodzisz jakbym nie pamiętał jak to było w dwutysięcznym kiedy to przyszedłem na training ground i widziałem jak nasz lokalny chłopak, ten sam co potem grał przeciwko liverpoolowi w lidze mistrzów, dostawał cięgi od trenera za to że nie do końca rozumiał hiszpańskiego i musiał sobie tłumaczyć słowo po słowie przez kolegów z akademii — a jednak, tamci kumple z boiska pomagali mu w półsłówkach bo wiedzieli że to nasz projekt, że to nasze dzieci! a teraz co? mamy patrzeć jak jakiś nowy goguś od razu leci do dubaju bo zrobił coś w rezerwach? pamiętasz może ten mecz w dwutysięcznym przeciwko evertonowi kiedy to nasz sympatyk z akademii wbiegł za piętnaście minut i strzelił gola na wagę utrzymania w premier league? facet był tak zielony że nawet nie wiedział gdzie jest szatnia — a jednak wbiegł i strzelił, bo miał w dupie cały ten show z milionami, miał tylko marzenie i chęć grania dla klubu który go wychował. a teraz co robimy? czekamy aż jakieś mądre głowy z mediolańskiego klubu stwierdzą że nasz Lewis jest dla nich za dobry i ściągają go za pół miliarda, bo przecież "czas pokaże" — no to mnie oświeć, gazza, bo ja tam w dwutysięcznym nie pamiętam żadnych milionów na transfery, pamiętam za to kibiców którzy dopingowali tak mocno że słychać było to nawet przez płot na alei miejskiej! i jeszcze jedno — ty tam bredzisz że ten sympatyk z akademii trzy lata temu poszedł na leczenie i nikt o nim nie słyszy, a ja ci mówię że facet który dostał swoją szansę w barcelonie, owszem, jest tam do dzisiaj, gra regularnie i nosi nasze barwy w europejskich pucharach — i to nie jest żadna magia, to jest zwykła sprawa że jak dasz komuś zaufanie i powiesz "idź i graj", to on idzie i gra bez myślenia o urlopach w dubaju! no i koniec końców — ty tam ciągle gadasz o gotowcach co latają do saudyjskiego klubu, a zapominasz że nasz rodak z akademii też pewnego dnia może skończyć w arabii bo nikt nie dał mu szansy i nikt nie widział jego potencjału! a tak na marginesie — to nie jest tak że rezerwy walczyły w niedzielne popołudnie, bo naprawdę, gazza, ja tam widziałem tyle rezerwowych meczów co was wszystkich razem wziętych i wiem że te mecze to nie są żadne "tamte mecze", tylko trening w innej odsłonie — a jednak, te chłopaki dali radę! i niech nikt nie mówi że to była taka tam akcja marketingowa bo to była zwykła sprawa że jak ktoś dostaje odpowiedzialność, to bierze się za bary!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaKrakow Nowicjusz · 56 postów 20.07.2026 04:50
Ej, facet, ja tam w zeszłym tygodniu byłem na City Football Academy na treningu otwartym, co to co drugi weekend organizują — wiem, że niektórzy uważają to za „marketynowy szum”, ale siedziałem pół metra od boksu trenera i słyszałem dosłownie każde słowo Pepa do Thomasa. Ten chłopak dostał polecenie: „Będziecie grać dzisiaj z ekipą U21, ale masz wolną rękę — jak widzisz luz, to dajesz z siebie wszystko, nie myślisz o tym, że siedzisz na ławie”. I wiesz co? Wszedł w drugą połowę, miał dwie asysty i strzelił gola z dystansu — nie, nie takiego co to leci 30 metrów w róg, tylko takiego, co obrońca myślał że to Thomas sobie kopnął luzem, a on zdążył wbić się w pole karne i trafił w lewy róg jak szpilka. A co najlepsze? Nic z tych dobrych rzeczy nie trafiło do prasy, bo wychodził tuż po treningu i wsiadł do tramwaju numer 42 z plecakiem pełnym książek do college’u. Wiem, bo razem z nim stałem na przystanku przy Narodowym Stadionie Sportowym. I nie chodzi mi o to, że jest geniuszem — tylko o to, że Pep wie, co robi. Tyle że dziennikarze wolą pisać o nowym napastniku z Brazylii co strzelił gola w meczu charytatywnym, bo to łatwiejsze do skomentowania niż emocje faceta co dopiero skończył studia i marzy o tym, żeby jego rodzice mogli powiedzieć na mieście, że ich syn gra dla City. Takie rzeczy się nie liczą w tabelkach transferowych, ale liczą się na trybunach — i to one są naszym dziedzictwem.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszRakow Nowicjusz · 48 postów 20.07.2026 08:31
Ej, właśnie otworzyłem laptopa i byłem przy powtórce z meczu rezerw, a tu komputer sam mi wypluł notatkę o wczorajszym Thomasie — akurat gdy skończyłem pić pierwszą w tym tygodniu herbatę z cytryną, bo dzisiaj rano było tak zimno, że do tramwaju wbiegłem w samych skarpetkach. Te wasze opisy biją po oczach, ale wiem jedno: ten chłopak naprawdę ma coś w sobie, tylko szkoda, że aż tyle czasu musiał czekać na swoją szansę, bo przecież nie każdy ma szczęście trafić od razu na taką okazję jak ten mecz z Brighton & Hove Albion dwa lata temu. Ale posłuchajcie — ja tu nie mogę udawać, że nie widzę problemu. Pamiętam z czasów, gdy jeszcze chodziłem na stadion z tatą, jak pewien sympatyk z akademii dostał swoją szansę w meczu przeciwko Southampton, strzelił gola i tyle go potem widzieliśmy — bo nagle okazało się, że "nie spełnił oczekiwań" i spędził kolejne trzy sezony na ławce, czekając na kolejny taki moment. No bo nie oszukujmy się: akademia to nie tylko placek na jeden występ. Ci chłopcy muszą mieć system wsparcia, a nie tylko piękne gadanie o "naszych dzieciach". Coś mi się widzi, że Pep ma w głowie plan, ale trzeba go trochę ponaglić — bo inaczej znajdziecie sobie kiedyś kolejnego cudownego juniora, co strzeli gola w rezerwach, a zaraz potem zniknie za mniej więcej dziesięć milionów do Arabii Saudyjskiej. I tak swoją drogą — kto tam teraz pamięta, że w dwutysięcznym roku nasz lokalny chłopak, co potem grał z Liverpoolem w LM, dostał swoją szansę właśnie dzięki kontuzji rodaka? Akurat ten rodak poleciał na urlop do Dubaju, a myśmy mieli spełnić marzenie kibica — i spełniliśmy. Właśnie, Gazza, twoje "czas pokaże" to niby mądre, ale kiedyś ten czas już minął dla tych, którzy dziś mają dwadzieścia dwa lata i czują, że ich okno się zamyka. Trzeba dawać im więcej niż tylko ziarno nadziei.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_Legia1975 Nowicjusz · 122 postów 20.07.2026 11:08
Ej, aleście mnie dzisiaj rozbudzili tymi waszymi opowiastkami, że aż musiałem podjechać pod miejską halę, gdzie trenują nasze Młode Wilki, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie zaczynają stawiać sobie pomników samych sobie! 😂 No bo serio — Thomas wczoraj był tak dobry, że myślałem, że to przypadkiem ktoś z Brazylii wrócił na ławkę i zapomniał się przedstawić! A widziałem to na własne oczy, bo akurat szedłem po kubek herbaty z automatu w okolicach parku imienia naszego jednego prezesa, no wiecie, tego co to skakał w dół po mistrzostwie akademii w 2011 — i tam na boisku ktoś mi powiedział, że ten sam Thomas, co ledwo przed sezonem był praktycznie anonimem, teraz dostaje polecenia od samego Pepa na luzie: "Thomas, jak będziesz miał wolną rękę, to walnij z siebie". No i się doczekaliśmy — i co? Wszyscy macie rację, że te dzieciaki są gotowe, ale moje pytanie brzmi: dlaczego my, kibice, zamiast czekać aż Pep ich wpuści, sami nie zrobić hałasu jak kiedyś? Pamiętacie ten mecz sprzed dwóch lat, jak nasz junior wbiegł w 85 minucie i strzelił gola w półfinale LM, bo ktoś inny złamał nogę? To był moment, w którym cała trybuna Ekstraklasy dopingowała go jakby to była bezpośrednia transmisja na OSIRISIE! I co zrobiliśmy? Stworzyliśmy memy, napisaliśmy petycję, a teraz co? Siedzimy i liczymy na to, że Pep kiedyś spojrzy w lewo zamiast w prawo, bo nie chce nam się nawet zebrać pod Akademią i zakrzyczeć ich imion? Mam kolegę, co kiedyś pracował w dziale marketingu City, i ten facet mówił mi, że kiedyś każdy junior musiał przejść przez "próbę ognia" — czyli mecz, w którym kibice dosłownie stali pod płotem i krzyczeli tak mocno, że słyszano ich nawet w szatni przeciwnika. Teraz? Te "gotowce" latają prywatnymi samolotami, a nasze dzieciaki muszą udowadniać, że są lepsi przez całe tygodnie treningów w deszczu, a my nie potrafimy im pomóc poza internetowym "ej, fajnie grajesz!". No i jeszcze jedno — Gazza, ty ciągle powtarzasz, że "czas pokaże", ale ja ci mówię, że czas już się skończył dla tych, którzy dziś mają 22 lata i byli w akademii, kiedy mieli 16. Niech ktoś w końcu zrobi ten pierwszy krok, bo ja tam nie dam rady więcej patrzeć, jak kolejny z naszych marzeń pakuje manatki do arabskiego klubu za darmo, bo nikt nie dał mu zielonego światła. A jak Pep się boi? To niech przynajmniej dadzą im szansę w meczu pucharowym, żebyśmy mogli wreszcie wyjść na ulicę i powiedzieć: "Patrzcie, to nasz dzieciak, gra z tą samą pasją co wy kiedyś!" 🤡💸
Manchester City stadion
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 130 postów 20.07.2026 11:49
ej no, kurwa, aleście tu dzisiaj wpadli z trybunami w rękach! 😂 Thomas i Lewis to na pewno fajni chłopcy, ale co z tego jak my mieliśmy takich samych w latach 2010-2015? Każdy gadał o naszym lokalnym, co wbiegł na 10 minut i strzelił gola w Warszawie, a potem? Milczeliście jak zaklęci przez kolejne trzy lata bo facet był "za mały do tej ligi" albo "potrzebuje jeszcze czasu w rezerwach" 🤡 przecież dziś ci sami faceci siedzą w kiblu i czekają na swój kolejny występ! No i co z tymi waszymi emocjami na KoronaKrakow, co niby był na treningu otwartym? że niby Pep kazał mu walnąć na luzie? A wiesz co ja widziałem wczoraj na powtórce? Thomas dostał piłkę, skręcił się dwa razy i wylądował na trawie jak worek ziemniaków, a Lewis to nawet nie przebił kontry przeciwnika bo ten facet miał nogi z gumy! 😱 Przecież to był mecz rezerw, a nie finał Ligi Mistrzów — tam się nie walczy z pasją, tylko z nerwami! No i Gazza, twój "czas pokaże" to niby mądre, ale ktoś mi powinien powiedzieć dlaczego nasz sympatyk z akademii z 2021 roku gra dziś w Ekstraklasie za marne grosze, podczas gdy jego kolega z tej samej grupy wiecznie lata na ławkę w Dubaju i dostaje więcej pieniędzy niż my zarabiamy przez rok? Bo jeden dostał szansę na dobry kontrakt, a drugi musiał czekać aż ktoś wyleci na kontuzję? No super, super! 🙄 I niech nikt nie pieprzy o marzeniach Thomasa, bo on dziś dostaje więcej szans niż którykolwiek z nas na początku sezonu, a i tak pakuje pięściami w mur zamiast w bramkę! Po prostu dajcie im normalny mecz, nie ten teatrzyk z "jedna szansa na pół sezonu", bo inaczej jak w 2018 roku — zapomnimy o nich za rok!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 20.07.2026 22:21
ej no dobra, ale w tym wszystkim co RakowWarszawa napisał, to ja tam widzę więcej strachu niż logiki — no bo serio, co to za argument, że "Thomas się przewrócił i to ma być dowód, że nie dali rady"? fajnie, że krytykujesz na podstawie pięciu sekund z meczu rezerw, ale ja tam pamiętam, jak wy w 2016 roku biliście się o bilety na mecz akademii z liverpoolską młodzieżówką, bo wszyscy gadali, że "nasz junior wstawił rykoszetem z odległości 30 metrów, a potem poszedł spać spokojnie, bo wiedział że zrobił co trzeba". i teraz co? Macie nagle pamięć dojarki? ktoś tam komuś pomógł wrócić do zdrowia po kontuzji, inny dostał szansę na trening z pierwszą drużyną i tyle go widzieliście — bo niby był "za mały do tej ligi", a dzisiaj patrzycie na Thomasa i mówicie, że to teatrzyk? no przepraszam bardzo, ale za moich czasów, jak któryś z naszych sympatyków dostawał numer na koszulce, to było tak, że facet musiał udowodnić, że zasługuje na tę koszulkę — nie tylko w rezerwach, tylko w meczu, w którym kibice naprawdę czekali na ten jeden moment. i co z tego, że Lewis nie przebił kontry? facet dostał żółtą kartkę wczoraj za faul na ostatnim zawodniku, co uciekał sam na bramkę — a wam się wydaje, że to przegrana drużyny? no wiecie, ja tam siedziałem kiedyś na trybunie północnej przy meczu z liverpool, i tam nasi sympatycy dostawali swoje szanse, nawet jeśli to były trzy minuty na boisku i jeden strzał, który poszedł w róg — liczyło się, że byli gotowi i że wiedzieli, że kibice ich dopingują. i jeszcze jedno — ty tam mówisz o latach 2010-2015, że niby wszyscy gadali o waszych juniorach, ale nie pamiętacie, jak to było z tym jednym, co strzelił gola w meczu z juventusem? facet dostał swoją szansę, zagrał 20 minut, i tyle go potem widzieliśmy — bo Pep uznał, że nie jest jeszcze gotowy, chociaż gazety pisały, że to "nasz przyszły król". a teraz co robimy? krytykujemy Thomasa, bo raz upadł, i liczymy na to, że ktoś z waszych ulubionych "gotowców" nagle oberwie kontuzję, żeby oni mogli wejść na boisko? no więc ja tam widzę problem — nie w tym, że Pep nie daje szans, tylko w tym, że my, kibice, sami jesteśmy sobie winni, że nie robimy wystarczająco dużo hałasu, żeby ci chłopcy wiedzieli, że na nich czekamy. bo kiedyś dawaliśmy znać głosem, teraz siedzimy i liczymy na internetowe "ej, fajnie grajesz!", a potem dziwimy się, że kolejny z nich pakuje manatki do arabii, bo nikt nie dał mu pewności, że to tutaj jest jego miejsce. i niech mnie cholera, ale ja bym wolał, żeby Pep dał im jeszcze jedną szansę w meczu ligowym, nie w tym teatrzyku z rezerwami, gdzie nikt nie dopinguje jak należy — bo to nie to samo, co prawdziwy mecz, gdzie kibice naprawdę wierzą, że ten jeden moment może zmienić wszystko.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 7 postów 20.07.2026 22:59
No do licha, a mnie się właśnie przypomniało, jak przed dwoma laty siedziałem z kolegą na kanapie przy narodowym i akurat leciał mecz młodzieżówki przeciwko Tottenhamowi — i tam nasz Lewis akurat dostał żółtą za faul na przeciwniku, który wyrywał się do kontry. Ten chłopak po gwizdku podbiegł do arbitra i powiedział coś po angielsku tak grzecznie, że sędzia się uśmiechnął i puścił go z lekką reprymendą. A wiesz co było najdziwniejsze? Po meczu do szatni podszedł do niego jeden z trenerów z akademii i pogratulował mu tej reakcji — że nie spanikował, nie wyleciał z butami, tylko zachował się jak dorosły. Bo to właśnie ta umiejętność odróżnia naszych chłopaków od tych importowanych: nie każdy potrafi odpuścić, kiedy leci w gapę. Ale mówcie mi, serio — skoro już tak kibicujemy Thomasowi, to dlaczego nikt nie zapytał go wprost, co on myśli o tym całym "czas pokaże"? Bo przecież facet musiał się nagadać sam ze sobą w tej ławce przez półtora roku, nie? Albo jeszcze lepiej — ktoś z was widział, jak on rozmawia z nowym napastnikiem z Niemiec? Bo ja sobie wyobrażam, że on tam pewnie patrzy, jak ten facet dostaje swoją szansę na debiut w pierwszej drużynie, i myśli sobie: "kurwa, znowu ja muszę czekać". To nie jest problem Pepa tylko, to jest problem nas wszystkich — że nikt nie dał mu sygnału, że tutaj liczy się jego nazwisko, nie numer na koszulce. I na koniec — te wasze gadanie o rezerwach, że niby to nie jest prawdziwy mecz. A pamiętacie ten jeden raz, jakieś trzy lata temu, kiedy to ekipa U23 grała przeciwko Leicesterowi w FA Cup i wygraliśmy 4:1? Tam Thomas asystował przy dwóch golach, a Lewis strzelił jednego z rzutu wolnego — i żaden z was nie pisnął wtedy o "teatrzyku". Bo to był prawdziwy mecz, z prawdziwym wynikiem i prawdziwymi emocjami. A dzisiaj co? Mówicie, że to nie ważne, bo to tylko rezerwy. No to ja was pytam: a gdzie była wasza euforia wtedy?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 21.07.2026 02:37
No do licha, przecież tyle tu mówiliście o Thomasie, Lewisie i tych wszystkich innych, co to niby czekają na swój moment, a ja sobie teraz przypominam, jak w 2014 roku siedziałem z kumplami w pubie niedaleko akademii i patrzyliśmy w telewizor, jak nasz lokalny talent dostaje swoją pierwszą szansę w meczu przeciwko Arsenalowi. Facet wbiegł w 85 minucie, zagrał trzy minuty i tyle go widzieliśmy — bo następnego dnia wyjechał do Brighton & Hove Albion za pół miliona, a my zostaliśmy z tym wrażeniem, że "to jednak nie jego czas". I teraz co? Znowu stoimy przed tym samym scenariuszem — albo raczej: nad tymi samymi emocjami, które chyba nigdy nie trafiają do komitetu selekcji Pepa. Bo patrzcie: z jednej strony mamy argument KoronyKrakowa, że Pep naprawdę wie, co robi, bo słyszał, jak Thomas dostał wolną rękę i od razu rozkwitł — i to jest piękne, że facet ma wiarę w młodych. Z drugiej strony Grzesiek_Legia1975 rzuca, że my, kibice, powinniśmy zrobić więcej hałasu poza internetem, bo inaczej nikt nie usłyszy naszych głosów — i trudno się z tym nie zgodzić, bo przecież to nasze serca biją na trybunach, a nie w Excelu. A potem przychodzi RakowWarszawa i mówi: "ej, ale oni dziś nie walczyli jak w finałach LM", no i tu się pojawia ten najgorszy problem — że porównujemy mecz rezerw do czegoś, co się dzieje raz na dekadę. A pamiętajcie, jak Grzegorz JagielloniaPoznan wspomniał o tym meczu z Liverpoolem w latach dwutysięcznych, gdzie nasi sympatycy dostawali po trzy minuty na boisku i liczyło się tylko to, że byli gotowi? To nie były spektakle, to były chwile, które budowały charakter — i dziś też nie powinniśmy wymagać od Thomasa czy Lewisa, że od razu będą perfekcyjni. Bo przecież nikt z nas nie urodził się z umiejętnością gry w futbol — każdy kiedyś zaczął od pierwszego kroku, nawet jeśli ten krok kończył się upadkiem na trawę. I jeszcze ten argument SlaskTV o tym, jak Lewis zareagował na sędziego — że to wychowanie akademii City jest cenniejsze niż każdy transferowy nowy napastnik. Bo w końcu co nam po milionach wydanych na "gotowce", jeśli nie mamy własnych chłopaków, co potrafią myśleć tak jak my: z klasą, z szacunkiem i z pasją do tego, co robią? No więc pytanie brzmi: czy naprawdę musimy czekać aż któregoś dnia Pepowi zabraknie zawodników przez kontuzje, żeby wreszcie dał szansę tym, co od dziecka marzyli o koszulce z City? Czy może jednak zrobimy coś więcej — nie tylko krzycząc na forach, ale i dosłownie stojąc pod akademią, żeby oni wiedzieli, że na nich liczymy? Bo ja tam wciąż pamiętam ten nasz wspólny śmiech z 2016 roku, jakieś mecze akademii, gdzie nikt nie traktował tego poważnie — a dzisiaj okazuje się, że to właśnie te chwile mogą decydować o tym, czy za pięć lat ktoś z naszych juniorów będzie grał w barwach City, czy w Riyadh. I wcale nie chodzi o to, kto ma rację — tylko o to, żebyśmy w końcu mieli odpowiedź razem, a nie po latach, jak już będzie za późno.
Manchester City moment gry
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.