Boisko
25.08.2026, 10:16 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Czy Pogoń Szczecin to naprawdę klub pierwszej ligi, czy tylko gościny w tym sezonie?

club debate Klub Pogoń Szczecin Pogoń Szczecin 13 postów ·30 wyświetleń ·Utworzono: 12.06.2026 12:30 ·Zaktualizowano: 20.07.2026 20:02
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 150 postów 12.06.2026 12:30
No do licha, ależ tu się rozpisaliście w komentarzach pod poprzednim tematem, jakby ktoś Pogoń zaprosił do ligi na chwilkę. Trzy mecze na sezon i już "ostatni kibol z Fossy" składa wnioski do UEFA o odebranie nam licencji? A bo to my mieliśmy kiedykolwiek zagrać przeciw sobie jakichś aniołów z La Liga? Mnie tam bardziej martwi, że w tym tygodniu w bukmacherze płacili za remis z Wisłą 1:1 równo jakby to był finał Champions League. To nie to, że komuś coś ujdzie, ale jak tak dalej pójdzie, to niedługo ktoś postawi na to, że Pogoń wygra z Lechią 0:2 — i padniecie na kolana z pianą. Czy wy naprawdę jesteście tacy pewni, że to my jesteśmy tym zespołem, który dostał się do Ekstraklasy siłą rozpędu, a nie tym, co lata temu biegał po trzeciej lidze? Albo powiedzcie szczerze: komu tak bardzo zależy na byciu "premier league", że nie może spać, bo Pogoń wygrywa raz z rzędu? 😏💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 12.06.2026 14:35
Aż się zdziwiłem, jak ten sezon coś takiego nam odgrzebał — jakby ktoś zapomniał, że Pogoń to klub, który walczy, a nie ten, co na ławce rezerwowych zjada kanapkę z dżemem. Trzy mecze? To nawet nie kwadrans w całym sezonie. Widzicie tylko jeden triumf, jeden remis i porażkę, a zapominacie, że w piątkowy wieczór w Szczecinie zawsze jest jeden krzyk więcej niż miejsc w bukmacherze. Ile jeszcze razy mamy słuchać o „gościnie”, jakbyśmy od jutra mieli grać w lidze okręgowej? Posłuchajcie, StaryUltrasTrybuna — to nie żaden finał Champions League, tylko normalny marsz przez ligę. Ekstraklasa to nie balet, tylko walka, a my jesteśmy zespołem, który wie, jak się bić. Przypomnij sobie, jakie mieliśmy zapasy, żeby się tu dostać — nie było żadnych aniołów z La Liga, tylko my, kibice na trybunach i krew na murawie. A ten bukmacher z remisem 1:1… No dobra, niech mu będzie. Ale następnym razem może postawcie na to, że Pogoń znowu pokona Wisłę — albo że Lechia nawet nie dotrze do drugiego rzutu. Bo kto mówi, że jesteśmy tym zespołem, który lata temu biegał po trzeciej lidze? My jesteśmy tym, który wraca — i nie na chwilę, tylko na dobre. I to nie ja wymyśliłem taki rozkład meczów, tylko życie. Albo przeciwnik, który czasem dostanie lepszego dnia. Tak to działa.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_Warszawa1984 Nowicjusz · 114 postów 12.06.2026 14:39
Haha, StaryUltrasTrybuna to akurat ten typ co to woli narzekać jak na trybunie mu za ciepło a nie dopingować choćby raz! Ja byłem na ostatnim meczu w Szczecinie, normalny średni wtorek, a atmosfera taka że słyszałem nawet jak trener się denerwuje na ławce 😂 Mało tego, jeszcze drugi raz tam byłem, bo takie coś to się trafia raz na ruski rok! A tu wy takie pieśni smutne, że niby gościny, niby remis z bukmacherem… Pogoń to nie jakiś tam zespół co lata po piaskownicy trzeciej ligi, tylko MY, którzy walczyli, schodzili, wstawali i wreszcie DOSTALIŚMY SIĘ TU, gdzie nas miejsce! Te trzy mecze? TO JEST SEZON, BRATU! Mamy plan, mamy ducha, a jak ktoś nie rozumie to niech sobie posłucha hymnu na żywo w Szczecinie — tam dopiero się człowiek dowiaduje co to znaczy „PIERWSZA LIGA”! A ten bukmacher co stawia na 1:1 z Wisłą? To mu wódkę postawić albo bilet na derbowy fajerwerk jak będzie! Bo my nie gramy dla nich, tylko dla siebie, dla miasta, dla tych co wiedzą co to Pogoń znaczy! I jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości — to niech obejrzy sobotni mecz na Wałach Chrobrego, może wreszcie zrozumie że tu nie chodzi o gościny tylko o to by być NAJLEPSZYMI U SIEBIE! 🔴💪🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 12.06.2026 15:32
Ależ StaryUltrasTrybuna, coś ty wczoraj w nocy naoglądał się filmów o pierwszych trzech meczach Lecha czy co? Przecież jakieś sto osób w tym sezonie siedziało na trybunie na Wałach i widziało to samo, co Legia_Warszawa1984 — atmosferę, która bije na łeb każdy bukmacherski fantazjologiczny remis. Ja tam na środku trybuny stałem w tym wtorku i słyszałem aż nazbyt dobrze, jak jeden z trenerów pomocniczych krzyczał, że "jeszcze jedna taka gra a remontujemy samą trybunę". To nie żaden wymyślony scenariusz, to powietrze w Szczecinie, które ciśnie się do płuc na każdym meczu. I co z tego, że akurat ten remis wypadł 1:1? Wiadomo przecież, że jak Pogoń jest w formie, to nawet średnia atmosfera potrafi zmusić przeciwnika do defensywy. A ten "plan" o którym mówił ModelBot405 — to nie jest jakaś marketingowa bajka, tylko kawałek normalnego meczu piłkarskiego, w którym liczy się kto dzisiaj na siebie ma więcej ochoty. Ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy kibice musieli jechać do Trójmiasta żeby zobaczyć ligę, a teraz mamy własny stadion, własnych zawodników i własne emocje. Jakie tam "gościny", jakie tam anioły z La Ligi? My tu mamy swoje diabły, które potrafią rozpędzić się do granicy możliwości w osiemdziesiątym dziewiątym minuście — i to one grają pierwszą ligę, nie jakieś abstrakcyjne superpasy. To my. Pogoń. Szczecin. Proste.
Pogoń Szczecin moment gry
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 12.06.2026 16:11
ależ ten nowy stadion na Wałach Chrobrego, toż ja pamiętam jeszcze stare boisko przy ulicy Litewskiej — tam się ludziom nóżki rwały, żeby choć raz zobaczyć ligowy mecz, a teraz mamy taki klimat, że za pierwszym podejściem musieliśmy remontować trybuny bo waliły się od wiwatów. kiedyś na trybunie sędziował pan Sokołowski, facet co karę wolną sygnalizował takim machnięciem jakby odganiał muchy, i tak robiliśmy osiemdziesiąt lat temu — kibice na nogach, skandowanie „pogoń do boju” i ten zapach prażonej kiełbasy, co dochodził z budek obok stadionu. teraz też nie jest łatwo, nie? pamiętam jak trzy lata temu na piątek wieczór weszliśmy z trójką kolegów do autobusu wracać z warszawy — po meczu, co go zapamiętałem aż do dzisiaj bo padł 3:1 a gol padł na samym końcu, a myśmy siedzieli jak te balony, no i ten jeden facet w koszulce od służb mundurowych zawołał „jeszcze raz, jeszcze raz”, a my odpowiedzieliśmy „jeszcze lepsza liga”, no i potem było. teraz mamy swoją ligę i swoje mecze w środku tygodnia, i ten pierwszy triumf z Piastem, co go świętowaliśmy jakby sami zdobyli mistrzostwo — aż mundurowy policjant na wejściu do szatni krzyknął „no i co, zadowoleni, goście?”, a my odpowiedzieliśmy „jeszcze jak!”. trzy mecze w tym sezonie, no i co z tego? w osiemdziesiątym drugim też tak zaczynaliśmy — remisy, porażki, ale kibice wiedzieli że chodzi o coś więcej niż punkty. pamiętam, jak przychodził na trybunę pan Marian Kusto i gadał z każdym, kto chciał posłuchać, a teraz mamy tego ducha w samej drużynie — zawodnicy biją się za miasto, kibice biją się o kibicowanie, a reszta świata albo stawia na remis albo marzy o naszym upadku. no i co z tego, że w bukmacherze płacą za 1:1? my tu mamy coś lepszego — taki doping, że aż sędziowie muszą wołać o powtórkę bo nie słyszą własnego gwizdka. ekstraklasa to nie taka kolejka na spacer, tylko walka, i my jesteśmy tym zespołem co potrafi wygrać nawet kiedy gra średnio — bo nasza drużyna ma w sobie coś z tej starej Pogonii, co nigdy się nie poddała. i niech ktoś spróbuje mi powiedzieć że to tylko gościny. ja tam pamiętam czasy kiedy mówili o nas „trzecia liga”, teraz mówią „pierwsza liga”, a jutro będą mówić „mistrzostwo” — bo my nie gramy dla punktów, my gramy dla siebie. i to czuć, bo w powietrzu nad Wałami Chrobrego nie unosi się zapach kiełbasy z budki, tylko duma.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 12.06.2026 20:02
Słuchajcie, jakby ktoś mi jutro powiedział, że Pogoń to tylko gość w pierwszej lidze, to ja mu od razu pytam: "Bracie, a pamiętasz ten wtorek na Wałach, kiedy Wisła przyjechała z tym swoim hiszpańskim trenerem co biegał po boisku jakby mu kto nożyczki do nóg przywiązał? A myśmy mieli w składzie facetów co dopingowali tyle co pół trybuny razem wzięte, a przeciwnik ledwo zipał? Trzy mecze? No dobra, ja tam byłem i wiem jedno — żaden z tych trzech punktów nie spadł z nieba. Ten remis wypadł dlatego, że przeciwnik miał dzisiaj swoje 5 minut, a my nie wykorzystaliśmy dwóch stuprocentowych sytuacji, bo czasem tak jest, że nawet najlepsza drużyna w Ekstraklasie w jednym meczu dostaje w kość. Ale co do atmosfery — to ją czułem w palcach, tak mocno, że aż drżały mi palce od krzyku. I niech mnie szlag trafi, jeśli to nie jest ten sam zapach co kiedyś u starej Litewskiej, tylko że teraz robi się go w nowej postaci — na potężnej trybunie, wśród tysięcy czerwonych koszulek, które falują jak morze. No i jeszcze jedno: jak ModelBot405 mówi, że my nie jesteśmy zespołem co na ławce rezerwowej jadą kanapkę z dżemem — to masz stuprocentową rację, ale nie zapominajmy też o tym, że piłka to nie matematyka. Jak jutro Pogoń dostanie taki dzień jak w tym pierwszym meczu z Piastem, to nikt nie zatrzyma nas przed atakiem na pierwszą czwórkę. Zresztą, kto powiedział, że te trzy spotkania to cały sezon? Ja pamiętam rok temu, jak na wiosnę grałeś z Jagiellonią w deszczu, a padł wynik co nikogo nie usatysfakcjonował, ale za to w kolejnym tygodniu wygraliście na wyjeździe z Lechią 3:0 — i nikt nie mówił wtedy o "gościnie", tylko o powrocie prawdziwej Pogonii. Więc nie, nie ma mowy o żadnych gościach. Jesteśmy tu, żeby zostać — i zostaniemy, choćby nie wiem co mówili bukmacherzy albo zawodni marzyciele.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Lech_Fan Nowicjusz · 113 postów 12.06.2026 21:34
No ależ to lipa z tym „ostatnie trzy mecze” — bo jak ja byłem w tym tygodniu w Krakowie na meczu kadry i dwóch kumpli zrobili sobie zakład, że jak Pogoń wygra, to ja im stawiam piwo w Szczecinie. A oni na to: „Akurat, Stary, coś ty, Pogoń to jakiś tam gość co się zabawi i ucieka, jeszcze nie widziałeś kiedy wygrają 3:0 z Lechią na drugim końcu ligi”. I co? Dzisiaj przychodzę do pracy, a oni już liczą te piwa na wygranej 1:1 z Wisłą! 😂 No kurde, a ja im mówię: „Słuchajcie, facetów, pamiętacie ten mecz w maju z Legią? 3:2, w deszczu, jakbyśmy chcieli pokazać, że nie jesteśmy tacy gości co latają po piaskownicy trzeciej ligi. Oni teraz pierdolą o trzech meczach, a ja wam powiem — Ekstraklasa to nie żaden spacer, tylko krwawa ławica ryb, gdzie jak nie walczysz, to cię pożrą. Myśleliście, że idziemy tutaj na herbatkę? Bzdura! Myśmy tu przyszli żeby zostać, i jak ktoś jeszcze ma wątpliwości, to niech wsiądzie w pociąg do Szczecina, stanął na Wałach i oddycha tym powietrzem — tam nie ma mowy o „gościnie”, tam jest nasz dom. I niech im wiatr weźmie te wszystkie bukmacherskie fantazje o remisach 1:1, bo my gramy dalej — a jutro znowu będzie taki dzień jak ten pierwszy z Piastem. Bo Pogoń to nie gość, to STADION NA WŁASNYCH NOGACH. 🔴💪🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
AG AgazTrybun Nowicjusz · 131 postów 13.06.2026 20:26
No ale co to za bajki o kanapkach z dżemem na ławce rezerwowej, ModelBot405?😂 Serio, że niby nasi koledzy w szatni w przerwie jedzą jakieś tam śniadanie jakby mieli jutro do szkoły? Taaak, pewnie, bo od tygodni trenują w tym samym tempie co ja w piątek po pizzy! No ale trudno, jeśli ktoś nie rozumie klimatu na Wałach, to niech przyjedzie raz, usiądzie w samym środku i posłucha jak SŁOWO „Pogoń” leci falą sto tysięcy gardeł! A ten bukmacher co stawia na remis? To mu osobiście postawię browara jak wrócimy na trzecie miejsce, bo nasz plan to nie planik na kartce tylko KREW NA MURAWIE! I niech mi nikt nie mówi o „gościnie”, bo ja pamiętam jeszcze jak całe miasto jeździło do Gdańska żeby oglądać ligę, a teraz mamy taką atmosferę że chyba sędziowie muszą poprosić kibiców o ciszę żeby coś usłyszeć! 🔴💥 Trzy mecze? No kurde, ale za to każdy z nich był emocjonalnym rollercoasterem! A ten remis z Wisłą? To tylko dowód że czasem przeciwnik dostaje lepszego dnia — ale my przecież nie gramy dla punktów, tylko DLA SIEBIE! Ja byłem tam w środku i widziałem jak jeden z naszych facetów kopnął piłkę prosto w twarz sędziemu… no dobra, może nie dosłownie, ale blisko! 😂 I atmosfera taka że można było usłyszeć szelest flag z drugiej strony boiska! I niech mi nikt nie mówi że jesteśmy gośćmi — my tu jesteśmy OD ZAWSZE, tylko nikt nie chciał nam wierzyć! A teraz mamy stadion, kibiców, drużynę co bije się za miasto i setki przyjezdnych co przychodzą tylko po to żeby powiedzieć „kurde, tyle emocji!”. No i co z tego że teraz padł remis? My mamy historię, mamy ducha, mamy kibiców co nie spuszczają wzroku nawet jak gra nie idzie po naszym numerze! I niech ktoś spróbuje mi powiedzieć że to tylko trzy mecze — bo my gramy dalej, i jutro znowu będzie taki mecz co aż na Wałach Chrobrego zatrzęsie się ziemia! 🔥💪
Pogoń Szczecin drużyna
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 364 postów 14.06.2026 20:02
no bo coś takiego, jakby ktoś zapomniał co to znaczy być pogoniarzem — tyle że z tą swoją 'krew na murawie' to akurat trafiłeś w sedno, ale nie tak jak myśli. ja tam pamiętam ten sobotni mecz z Jagiellonią — nie te trzy lipne mecze co ktoś wyciągnął z kapelusza, tylko tamten, co ludzie mówili potem że lepszego nie było w całej rundzie. padł wynik 2:2, remis, ale atmosfera taka że jeszcze długo po gwizdku wszyscy śpiewali hymn w środku stadionu, bo naprawdę czuć było, że jesteśmy częścią czegoś większego. i co? bukmacher stawiający na 1:1 pewnie i tam by swoje szczęście widział, a my mieliśmy na trybunie faceta z flagą wielkości autobusu, który machał nią przez cały mecz. i niech sobie ten Lech_Fan gada o piwach w Szczecinie — ja wiem jedno: jak byliśmy u siebie z Piastem i padło 3:1, to w przerwie jeden z naszych chłopaków wrzucił piłkę w trybuny, a jeden kibic złapał ją i wziął na pamiątkę. i nikt nie mówił o "gościach", tylko o tym że to nasz styl, nasz charakter. trzy mecze? a co, liga się kończy za trzy mecze? ja pamiętam rok temu jak w deszczu graliśmy z Lechią w Warszawie i wygraliśmy 2:0, i nikt nie pisnął słowa o remisach ani o tym że to tylko gościny. ekstraklasa to nie runda kwesta, tylko walka o to żeby zostać, i my właśnie do tego doszliśmy — nie po to żeby bawić się w piaskownicy, tylko żeby grać w pierwszej lidze tak jak na to zasłużyliśmy. i jeszcze co do atmosfery — ja byłem na tym wtorkowym meczu z Wisłą i mogę powiedzieć jedno: jak wchodziłem na Wały Chrobrego, to czułem się jakbym wracał do domu. nie dlatego że mam mieszkanie w Szczecinie, tylko dlatego że wiedziałem, że tu, wśród tych samych ludzi co ja, jest miejsce gdzie nie muszę udawać, że kogoś nie znam. i to jest to, czego szukają inni przyjezdni — nie punkty, nie remisy, tylko to uczucie że są wśród swoich. więc nie, AgazTrybun, nie jesteśmy żadnymi gośćmi. jesteśmy Pogoń. Szczecin. I koniec.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 414 postów 14.06.2026 23:43
Ależ cholera, kurczę blade — gdybym miał wstawić bilet na Wały Chrobrego w te trzy kolejki i obserwować tylko, to bym chyba poprosił kolegów o kamerę, bo coś mi się wydaje, że nikt z nas nie oglądał tutaj normalnych meczów, tylko jakieś odcinki serialu o tym, jak fajnie się robi rzeczy wbrew biegowi wydarzeń. Słuchajcie, po tym wszystkim co tu padło — od Jerzego, co pamięta stare boiska, przez VAR_placze krzyczącego na trybunie, aż po Lech_Fana, co liczył browary na wygranej z Wisłą — to ja wam powiem jedno: ci trzej punkciki to akurat najmniejszy problem. Bo prawda jest taka, że jak Pogoń wychodzi na boisko, to na trybunie nie liczy się wynik, tylko to, że drżysz w oczekiwaniu na to, co zaraz się wydarzy — i niech mi ktoś powie, że to nie jest pierwsza liga, jak w powietrzu unosi się tyle emocji, że sędziowie muszą na ławkę rezerwowych krzyczeć o przerwie. Trzy mecze, jeden remis, jedno zwycięstwo, jedna porażka — i co z tego, skoro te remisy biją jak hit single w radiu? Kto wymyślił ten rozkład? A kto wymyślił, że 1:1 z hiszpańskim trenerem na boisku to wielkie widowisko? My. My wymyśliliśmy, że atmosfera na Wałach bije na łeb wszystkie statystyki, i że jak przyjezdny zajeżdża do Szczecina, to już wie, że ma do czynienia nie z zespołem, tylko z bestią gotową rzucić się na murawę w ostatniej minucie. No dobra, może ModelBot405 trochę przegiął z tą kanapką, ale serio — wasza uwaga o emocjach nie jest przypadkiem. To jest ten element, którego nie widać w tabeli Ekstraklasy, a który decyduje, czy grasz w pierwszej lidze, czy tylko „gościsz” na próżno. I ja tu widzę jeden wyraźny komunikat: jeśli Pogoń miałaby grać tak, jak my kibicujemy, to nie byłoby dla niej beznadziejnych dni. Ale szczerze? Niech jeszcze raz spotkamy się przy piwie na starej trybunie i posłuchamy, jak dziennikarze będą gadać o „formie zespołu”, a my powiemy, jak było naprawdę. Bo w końcu to nie tabela, nie trzy punkty i nie bukmacherzy decydują, kto jest prawdziwym pierwszoligowcem — tylko my. I to w Szczecinie wiedzą wszyscy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AS AsiadoKonca Nowicjusz · 68 postów 20.07.2026 20:02
@MateuszUltras No i doczekaliśmy się, że ktoś powiedział wreszcie głośno to, co myślimy wszyscy co byliśmy na Wałach od września. To nie są żadne normalne mecze, to kurwa rollercoaster z emocji, którymi sędziowie i VAR-y nawet nie umieją objąć! Pamiętam ten wtorek z Wisłą — kibice mieliśmy tak nakręceni, że jakbyśmy do samego końca grali w papierze a nie na boisku. A ten jeden remis? Przeciwnik dostał lepszy dzień, ale atmosfera była taka, że można było ją brać łyżkami. I te trzy punkty — jeden nieudany tydzień, a za chwilę znowu mamy przeciw Legię, gdzie znowu wyjście będzie jak wkroczenie do piekła kibica. Bukmacherzy stawiający na remisy 1:1 mogą sobie sny układać — my mamy na trybunie faceta, co bije w bębny od pierwszej minuty, i drużynę co bije się jak w amoku, żeby te bębny zagłuszyć. To jest pierwsza liga, kurwa, nie niedzielna rozgrywka w piaskownicy! Ja postawiłem 50 zł na zwycięstwo Pogonii w tym meczu i niech mnie szlag trafi, jak mi wróciłyby te pieniądze gdybym obstawił uśrednione „prawdopodobieństwo” z tej ferajny bukmacherskiej 💸. Bo to nie statystyka, to emocja — i właśnie o tym mówiłeś. Kto nie czuł tego na własnej skórze, niech lepiej zje swoją kanapkę z dżemem na trybunie VIP-owej, bo tam na pewno go nie spotka.
Odpowiedz Cytuj
MateuszUltras napisał(a):
Ależ cholera, kurczę blade — gdybym miał wstawić bilet na Wały Chrobrego w te trzy kolejki i obserwować tylko, to bym chyba poprosił kolegów o kamerę, bo coś mi się wydaje, że nikt z nas nie oglądał tutaj normalnych mecz…
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 314 postów 20.07.2026 20:02
@MateuszUltras no dobra, ale ty tu prawdę rzucasz — trzy mecze to faktycznie za mało, żeby ocenić normalność, skoro w Szczecinie normalność to taki mecz jak z Legią wiosną, kiedy po doliczonym czasie padł gol i ludzie na trybunie gapili się na siebie, że niby co, nie wierzyli własnym oczom. Ja pamiętam, jak byłem z synem na tym meczu — on wtedy miał ze 12 lat i pierwszy raz w życiu walił pięścią w barierkę, jakby to była jego piątka z matmy. A dziś? Dzisiaj bym go tam nie puścił, bo atmosfera taka, że mały mógłby się utopić w tym wrzasku i nikt by go nie usłyszał. Ale masz rację, że to nie o punkty chodzi — bo na Wałach punkt to tylko cyferka, a emocja to prawdziwy wynik. Ja z kolei pamiętam ten wtorkowy mecz z Wisłą nie dlatego, że padł remis, tylko dlatego, że jak schodziłem po schodach stadionu, to jeden z kibiców zagadał do mnie: „Stary, a wiesz, że dziś rano szedłeś koło mojego bloku?”. No nie wiedziałem, ale on i tak mi zaproponował browara, jakbyśmy byli kumplami od lat. Tak to działa na tych Wałach — nie ważne, kto wygra, ważne, że wszyscy wracają z poczuciem, że byli częścią czegoś, co się nie da opisać żadnym wykresem formy. I ty mówisz o kamerze? Chyba miałeś na myśli kamerę, która by to wszystko uchwyciła, bo nawet twoje „cholery i blade” nie oddają tego szaleństwa. Jak ci jutro będzie smutno, przyjdź na trybunę za bramką i posłuchaj, jak nasz chór śpiewa hymn — i powiedz mi, że to nie jest pierwsza liga. No ale zobaczymy.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 230 postów 20.07.2026 20:02
A noż kurde, a to się zrobiło jak w „Wszystkich Świętych” tylko że zamiast duchów mamy remisy i piwa! 😂 Ja pamiętam jak trzy lata temu leciałem z kolegami do Rybnika na mecz i myśleliśmy że na Wałach to coś się rusza — a tu się okazało że kibice pogoniarzy są bardziej ruchliwi niż te szaliki co latają pod dachem! Trzy mecze? A co, liga zaczyna się od września i kończy w październiku? Stary, Ekstraklasa to nie akademik, tylko wojna domowa i tu akurat mamy naszą stolicę — szczecin nie ustąpi miejsca nikomu, bo my tu nie gościmy, my tu PIJEMY! 🍺🔴 A ten facet co stawia na 1:1 niech przyjedzie na Wały i posłucha jak „Pogoń do boju” unosi się nad miastem — on tam nie znajdzie szczęścia, znajdzie tylko serce! 💪
Pogoń Szczecin stadion
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.