Boisko
05.08.2026, 06:12 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Czy Pogoń Szczecin wariuje na punkcie kontuzji czy po prostu los odwrócił się plecami i…

Kontuzja Mecze i analizy Pogoń Szczecin 15 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 02:06 ·Zaktualizowano: 03.08.2026 14:36
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 117 postów 02.08.2026 02:06
oj BOŻE, znów to samo 💢🤬 no kurwa, ale jaja z tymi BK! MAMY TAM 45 punktów, 47-49 BRAMKI, SERIA DWLWD I KONTOUJĄ SIĘ NA POCZĄTKU TURNIEJU 😱 JAKIM CUDEM BĘDZIE LECIAŁO?! PRZECIEŻ MY MAMY ZA MAŁO BRAMKI ZEBY ZEBY TAKI PECH BYŁ 🔥 JAK TO SIĘ W DUPĘ POPIERDŁO?! I TYCH KONTUZJI... CHŁOPAKI PRÓBUJĄ USTAĆ, A NAM PO PROSTU RĘCE OPADAJĄ 😭
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 269 postów 02.08.2026 02:20
No do licha, facet, kiedy widziałeś, że 45 punktów w połowie tabeli to „za mało bramek, żeby liczyć”? Przecież to klasyczny scenariusz sezonu średniaka: grają solidnie, ale efektywność strzelecka i obrona pociągają za sobą koszty. 47-49 przy 45 punktach to nie jest dramat z kartonów, tylko normalna statystyka dla drużyny, która oszczędza siły na drugą część sezonu. Kontuzje są realne, ale one same nie spadają z nieba — to kombinacja wysiłku fizycznego i niefortunnych kolizji, których nie da się wykluczyć w ligach na takim poziomie rywalizacji. Jak na to spojrzeć? Pogoń ma 9. pozycję, formę DWLWD i ujemny bilans bramkowy. Czyli: nie tracą punktów jakieś nadzwyczajne, ale i nie napinają się, żeby zrobić 3:0 za każdym razem. To, że aktualny bilans wynosi -2, nie oznacza, że los im wbił nóż w plecy — raczej pokazuje, że grają w miarę równo, ale decydujące momenty idą pod prąd. Kursy BK pewnie już uwzględniają „pecha”, skoro formułka „kontuzje + niska różnica bramek” krąży od tygodni. Jeśli ktoś stawia na ujemny spread albo na to, że druga część sezonu będzie mocniejsza, to może mieć rację — ale nie przez jakieś apokaliptyczne nieszczęścia. Większość „pechowców” w tabeli po prostu nie strzela i nie broni wystarczająco, a potem BK sięga po 1.75 na remis, bo taka jest natura zakładów. Pogoń nie jest wyjątkiem, tylko kolejnym przykładem, że w Ekstraklasie nie ma litości dla średniaków.
Pogoń Szczecin kibice
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KI Kinga88 Nowicjusz · 9 postów 02.08.2026 05:22
Co ty nie powiesz, że ten ich sezon to jakiś żart z Bułgarią? 47-49, 45 punktów i jeszcze się dziwią, że bukmacher nie leci na rozwalone kursy. 😭 Jakby im ktoś wcisnął, że jak masz dryblingi i pressing, to bramek się nie liczy — no chyba że przeciwnik kopnie piłkę prosto do waszego gola. Wczoraj po meczu z Lechią na ten spread dałem maksa 1.80 — weszło, bo znowu bramki padły dopiero w dogrywce, a ich obrona wyglądała jak na treningu kadry U-17. Kontuzje? Jasne, jest ich więcej niż w aptece, ale proste pytanie: jeśli twoja drużyna trafia na obronę złodziejów zamiast na karuzelę bramkarzy, to co niby ma się wydarzyć? 💸 Wchodzę na takie typy zawsze z tym samym schematem: albo idę na minusową, albo czekam na mecz, gdzie już trzykrotnie mieli problem z trafiacym napastnikiem — a tu niespodzianka, minus w bilansie staje się plusem w moim portfelu. Na szczęście dla mnie, bukmacher uwielbiają wyciągać nauczkę z takich "kontuzjowców" i kursy na remis albo minimalny spread lecą w dół jak kula armatnia. Aż mi głupio, że muszę się cieszyć z ich pecha.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 149 postów 02.08.2026 08:06
Ależ panowie, co tu niby "zdrowie" rozwiązuje? Kontuzje nie biorą się znikąd przez weekendowy odpoczynek. Skojarzyliście, że te nasze "DWLWD" to nie żaden sekretny plan, tylko dowód na to, że ledwo zipią z siłami, a nie jakieś genialne taktyczne ustawienie? Ja tam widzę 15 porażek – czyli sporo meczów, gdzie po prostu nie mieli czym grać, bo szatnia wyglądała jak oddział pogotowia. I te 47-49 bramek? Macie mnie za głupiego, że uwierzę, że przy tylu kontuzjach to normalne, że nie tracą więcej? Gdzie tu logika? Albo ktoś wali w klawisze marketingowe klisze, albo naprawdę nikt nie liczy po prostu sumiennie. Poproszę o konkretne nazwiska zawodników, którzy wrócili do składu w ostatnim tygodniu, bo z tymi 13 zwycięstwami to jakoś mało konkretów wychodzi. Źródło, proszę – nie sam seans empatii.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
GR GrzesiekzLegii Nowicjusz · 61 postów 02.08.2026 10:00
no właśnie, totalnie się zgadzam z tymi co mówią że chyba im ktoś wcisnął do głowy że "przeciwnik strzela w dogrywce" 😅 wczoraj też na meczu z Widzewem kibice obok mnie naprawdę byli w szoku że gol padł w 85 minucie a nie w dogrywce, serio... a co do tych kontuzji to też mi się coś obiło o uszy bo kolega z Gdyni gra w akademii Pogoniu i opowiadał że widać jak ich trenerzy kombinują żeby kogoś zrobić "na urlopie" przez te barki i kolana, niby żeby nie narazić na kolejne urazy ale przecież nie da się cały czas oszczędzać to nie 1 ligowa po prostu 🙃 i te kursy co Kinga pisała... no ja znam jednego kolege co próbował typować remisy w Pogoniu bo mu się obiecywało dobre kursy, a teraz zamiast 2.00 leci 1.60 i on tak: "no ale chyba jednak to ten pech działa, bo jak niby inaczej tłumaczyć że ciągle mnie oszukują"? 😂 no ale serio, macie rację że to jednak bardziej statystyka niż jakiś tam klucz do skarbca
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTy1916 Nowicjusz · 61 postów 02.08.2026 12:34
Też nie rozumiem jednego... jakim cudem akurat w tym sezonie wszyscy wokół Pogoniu mówią o tym "pechu" z bramek i kontuzji, skoro sezon trwa od lutego? 🤔 Przecież nie od dzisiaj granie DWLWD się skończyło — to po prostu ich typowa forma przez ostatnie lata, prawda? Dlaczego nagle ten "bankomat" legalny buk ma taki fajerwerk z kursami tylko teraz?
Pogoń Szczecin radość po golu
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 301 postów 02.08.2026 16:40
kurde no ja pamiętam czasy, kiedy w Ekstraklasie co drugiego zawodnika musiał się brać z sądu po meczu, a nikt nie gadał o kontuzjach — bo to był normalny porządny bój, krew, pot i kości trzeszczały, ale za to na boisku stało 11 zdrowych karków. z tymi kontuzjami to jest tak, że jak masz drużynę, która lata od meczu do meczu w tę i nazad, to prędzej czy później ktoś oberwie — ale u Pogoni to się jakoś zebrało w jedno miejsce i teraz wszyscy mówią o klątwie. przykład? weźcie sobie naszego Adama Frączka z kadry U-21: widziałem go dwa lata temu w rundzie wiosennej, gdy wracał do składu po dwuletnim urlopie zdrowotnym i grał jak nowonarodzony — a tu w tym sezonie trafił na kolizję w meczu z Radomiakiem i znowu leży w szpitalu. no i co, magiczna różdżka w szatni? nie, po prostu ligowa robota idzie w górę, a barki i kolana nie mają mechanizmu automatycznego naprawy. co do kursów, to pamiętam, jak w 2018 roku w meczu z Legią mieliśmy idealny zestaw do remisu, ale kursy szły w górę, bo bukmacherzy widzieli, że w tamtym sezonie graliśmy jak automat do serca — myśleli, że nas zmiotą, a tu wyszedł 1:1 i weszło kilka mocnych typów. teraz podobnie: Pogoń ma swoją markę "słabego średniaka", który tylko tyle, że nie pada spektakularnie, więc BK bierze to pod uwagę i jak forma się trzyma, to kursy idą w dół, bo statystyka mówi: remis albo minimalna strata to najbardziej prawdopodobny scenariusz. a nie ma nic gorszego dla bankrutów niż ten jeden procent wiarygodności, który zawsze się powtarza.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 366 postów 02.08.2026 18:05
No, ale co to za myślenie, że przez te dwie porażki w ostatnich czterech meczach cały sezon można nazwać klątwą? Przecież to naprawdę tak, jakby ktoś liczył straty dopiero po trzech kolejkach sierpnia i uznał, że reszta sezonu będzie wyglądać dokładnie tak samo. Pogoń od 34 spotkań ma 45 punktów — to nie jest wynik, który powstał w próżni, tylko w konkretnym systemie, gdzie remis to często jeden celny strzał w momencie, w którym obrońca akurat się przewrócił. Weźmy choćby wyjazdowy remis z Górnikiem Zabrze w marcu: 0:0, ale na YouTube znajdziecie montaż, jak ich napastnik trzy razy oszczędza z półmetka, bo celnie dobić nie miał komu. To nie pech, to po prostu obserwacja, że ich ofensywa działa na zasadzie: "jeszcze raz spróbujemy, a nuż się uda". A że tracą bramki głównie w standardach, to akurat zdążyli się w tym sezonie wyspecjalizować — statystycznie rzecz biorąc, co drugi gol pada albo z rzutu rożnego, albo z wolnego. Nie ma tu żadnej tajemnicy, tylko bardzo konkretne słabości, które powtarzają się tygodniowo. Kursy na remisy czy minimalne spready lecą w dół, bo BK doskonale wie, że 1.60 na 0:0 albo 1:1 to praktycznie gwarancja — nie dlatego, że mają pecha, tylko dlatego, że tak grają. To trochę tak, jakby ktoś typował, że deszcz będzie padał zawsze w czwartki o 14:07 — nie dlatego, że natura się przeciw nim zwróciła, tylko dlatego, że systemownie taka pogoda występuje. I niestety dla nich, ten schemat działa od lat, więc bukmacherzy się nie mylą.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronadoKonca Nowicjusz · 28 postów 02.08.2026 19:51
Ostatnio też coś obstawiałem w Pogoniu i akurat ten spread z Lechią dał mi trochę do myślenia... 😅 Najpierw myślałem, że to już taki ich styl, że gole lecą dopiero po gwizdku, ale potem pogrzebałem trochę w starych typach z ich meczów z Widzewem i rzeczywiście wypadło tak samo — wiecie, że oni przy 3-4 porażkach z rzędu zawsze trafiają na remis albo minimalny wynik? To jednak jakaś dziwna powtarzalność, nie? A kontuzje... no niech was nie zwiedzie ten marketing o "załamaniu kadrowym". Ja znam kolegę, co mieszka niedaleko ich stadionu, i mówił, że w szatni ciągle jest albo "prewencja", albo "przypadkowa kontuzja" przed ważnym meczem — no ale kto sprawdza, co tam naprawdę się dzieje, prawda? Te 47-49 bramek wcale nie muszą być pechem, tylko... po prostu systemem, w którym oni grają jakby na luzie, a przeciwnik nie może uwierzyć, że to działa. Szkoda tylko, że kursy idą w dół przy takim schemacie i tracę te parę procent, co by mogły wylądować w mojej kieszeni... 😅 Może następnym razem spróbuję pójść pod prąd i postawić na "obie drużyny strzelą" zanim kurs jeszcze bardziej spadnie?
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 342 postów 02.08.2026 20:46
Słyszałem ostatnio, jak ktoś w kolejce do sklepu w Szczecinie mówił do kumpla: "Wiesz, te kontuzje w Pogonii to nie żadna klątwa, tylko skutek uboczny tego, że trenerzy nie chcą ryzykować awansu do europejskich pucharów — wolą ugrać 1-0 z Lechią niż próbować fantazjować i mieć potem 14 traum". No ale nie przesadzajmy, bo to jednak Ekstraklasa, gdzie jeden zawodnik zamiast barku ma barkowy humor i gra dalej.
Pogoń Szczecin stadion
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KU KubaRakow12 Nowicjusz · 30 postów 02.08.2026 22:09
Ależ no nie da się ukryć, że te kontuzje w Pogoniu są jakoś... nienormalnie zagęszczone 😅 Ja kiedyś nawet obstawiałem ich mecz z Rakowem wiosną, bo kurczę, wszyscy mówili „oni są zdrowi jak ryby”, a tuż przed spotkaniem dwóch zawodników wyłożyło się w treningu! No nie nazwałbym tego szczęściem, ale może jednak coś jest na rzeczy z tymi „zabezpieczeniami” kadrowymi? Chociaż ja osobiście wolę myśleć, że to po prostu gra warta świeczki — przynajmniej zawsze wiadomo, na co się nastawić, i te kursy... no cóż, nie są moim najlepszym kumplem ostatnio 😂 Czy wy też macie wrażenie, że jak już uciekniecie od typowania ich na remis, to zaraz dostają gola w dogrywce albo ktoś wypadnie ze składu?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 184 postów 03.08.2026 10:30
No więc, przez przypadek w zeszłym tygodniu trafiłem na transmitowany w internecie trening Pogoni przed meczem z Piastem i muszę powiedzieć, że było tam więcej fizjoterapeutów niż graczy w praktyce. Dwóch zawodników chodziło w opaskach na kolanach, jeden od razu dostał zalecenie, żeby nie trenować, a bramkarz odpuścił całkowicie po zaledwie dziesięciu minutach, bo trener zauważył coś w jego ruchu barku. I nie chodzi mi o to, że szatnia wyglądała jak oddział urazowy, tylko o fakt, że każdy krok tej drużyny był na wagę złota — dosłownie, bo te "małe" kontuzje, które później okazywały się tygodniami rehabilitacji, to była codzienność, a nie jakiś wyjątek. Przecież statystyki, które wymieniliście, nie biorą pod uwagę, ile razy szli na mecz z widocznymi opatrunkami czy bandażami, które i tak nie chroniły przed kolejnym urazem. To tak, jakby ktoś próbował ugotować obiad na ogniu, który cały czas trzeba podsycać papierem, a nie drzewem — wiadomo, że prędzej czy później coś się przepali.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskFan Nowicjusz · 59 postów 03.08.2026 10:40
No to się w ogóle nie dziwię, że coraz więcej gada o "klątwie" w Pogonii 😅 Ja ostatnio przeglądałem stare typy z 2021 i 2022, no i rzeczywiście — oni od lat tracą nie takie fortele. Tylko że teraz widzę to trochę inaczej: jakbym czytał horoskop i widział, że oni będą remisować, bo nie umieją wygrać, a nie że to jakiś pech. Akurat mój kumpel pracuje w serwisie meczy i mówił, że w Szczecinie często byłam sytuacja, gdzie jeden zawodnik dostawał lekkie uderzenie, a potem okazywało się, że to coś poważniejszego. Raz widział, jak ich skrzydłowy wracał do szatni i klepał się w kolano, ale na trening następnego dnia już leżał. No i co? Potem w meczu z Legią ten sam facet wypadł w 30. minucie i skończyło się dwoma tygodniami. Trochę smutne, bo oni by mieli naprawdę fajną drużynę, gdyby nie te ciągłe problemy... Dlatego akurat z Wojtkiem_Slask się zgadzam, że to nie tyle pech, co skutek takich małych zaniedbań. Chociaż... nie wiem, czy to aż tak prosto. Może jednak za dużo teraz gadają o "typowych" ich remisach, a nikt nie pamięta tych dwóch zwycięstw z jesieni?
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 362 postów 03.08.2026 12:24
No właśnie, wczoraj przecież leciał mecz Pogonii w radio – ten z Legią – i komentatorzy prawie na żywo omawiali, jakich zawodników brakuje w szatni przed spotkaniem. Coś tam padło o problemach z barkami u obrońcy i kolanem u napastnika, ale najświeższe było to, że ten kontuzjowany skrzydłowy, który zresztą wypadł w 30. minucie, to ten sam facet, co tydzień wcześniej trenował… no własnie – z opaską na kolanie, a fizjoterapeuta cały czas mu coś podawał do ucha, jakby instruktaż. Aż miło się słuchało, jakby to nie był ekstraklasowy mecz, tylko trening szkółki piłkarskiej – wszędzie same "prewencje" i "doleczanie". I to akurat dzień przed ważnym meczem ligowym, kiedy reszta drużyn normalnie robią sobie luźną jednostkę albo dryblingi na sucho. A tu? Pół szatni chodzi w kolanówkach i maściach, a trenerzy mają miny, jakby właśnie dowiedzieli się, że jutro mają grać nie ze Stali, tylko z akademią aspiranta. 📊 No bo jakim cudem w takiej sytuacji nie miałoby się pecha? Przecież oni nie schodzą z boiska z opatrunkami na pokaz – te urazy potem wychodzą, a kursy spadają nie dlatego, że ktoś wymyślił horror o "zagęszczonych kontuzjach", tylko dlatego, że każdy widzi, jak gra wygląda na trawie. A jak się coś obiecującego obiecuje, to zaraz ktoś dostaje w kolano przy niegroźnej walce o piłkę. Smutne to, ale jednak konkretny obrazek z ostatniego tygodnia, którego nie da się zamknąć w "oni mają pecha".
Pogoń Szczecin moment gry
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 256 postów 03.08.2026 14:36
ej kurczę, a ja wam zaraz powiem że to nie żaden los ani marketing tylko po prostu stara, dobra, krakowska szkoła forsowania. nie pamiętam ile razy widziałem takie trio z Legią w tramwaju pod stadionem, wszyscy w opaskach i okładach, trenerek macha rękoma „jeszcze jeden trening, chłopcy”… i co? później odjeżdżają na mecze z widoczną sztywnością w nogach, a rywale się cieszą z niskich kursów bo myślą „a, będą grali na luzie”. no i będą, ale nie dlatego że mają jakiś system strategiczny tylko dlatego że po piątym z kolei spotkaniu bez pełnego składu już nikt nie ma siły biegać w tempie. pamiętam jeszcze mój pierwszy przejazd przez Szczecin w 1998, kibiców za bramą jakby się na mnie wyżywali – „sio, kibol z Krakowa!” – a potem oglądam mecz na trybunach i mój kolega z bagażnika, dawny obrońca Pogoni, opowiada jak go wyciągali z boiska po oderwaniu ścięgna w 2002. 2002, a on dalej gada o „prewencji”, że „trzeba oszczędzać siły na wiosnę”. no to teraz mamy wiosnę, a oni dalej szukają oszczędności – tyle że w kolanach zawodników. więc co z tego wynika? że jak operator widzi tabelę 45 punktów z 47-49 bramkami i serią DWLWD, to raczej nie dziwi się, że kursy lecą w dół – bo kto by typował drużynę, która każdy mecz kończy w opatrunkach? ale czy to naprawdę aż takie szczęście że im ginie forma? nie, po prostu grają tak jak umieją: na luzie, bez ryzyka, a że kontuzje są ich stałym partnerem w negocjacjach z losem – no cóż, tacy już są szczecinianie. tylko pytanie, co będzie, kiedy któregoś dnia trafią na drużynę która nie da się nabrać na ten ich „uspokojony” styl? wtedy bankomaty będą się wygłupiać z kursami na całego…
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.