Boisko
25.08.2026, 07:19 Zaloguj Rejestracja
Radomiak Radom

Czy Radomiak ma jeszcze szansę zaskoczyć w Ekstraklasie czy już trwa wielki rajd w dół tabeli?

ranking list Ogólny Radomiak Radom 8 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 21.08.2026 01:19 ·Zaktualizowano: 22.08.2026 11:36
SE Sedzia228 Nowicjusz · 486 postów 21.08.2026 01:19
A co się w ogóle dzieje z tym Radomiakiem? Latał wczoraj między trójkami w memach, a dziś to już ostatni ratunek — kto tam jeszcze stoi na nogach, a kto padł na pysk? 1. **Damian Dąbrowski (bramkarz)** – 0,57 xG conceded na mecz w ostatnich 5 spotkaniach, drugi najlepszy wskaźnik w drużynie. 2. **Marcin Kowalczyk (obrońca)** – ani jednego meczu nie opuścił w tej rundzie wiosennej, kluczowy w odbudowie defensywy. 3. **Rafał Wolski (pomocnik)** – 2 gole i 1 asysta w ostatnich 4 meczach, najefektywniejszy zawodnik w ataku. 4. **Dawid Rycaj (napastnik)** – 5 trafień w ostatnich 8 spotkaniach, lider pod względem strzelonych bramek od marca.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy_wierni Nowicjusz · 8 postów 21.08.2026 19:12
ej no ale osobiście to pamiętam jak wracałem z trybuny w marcu jak im złapali Wisa Kraków w tym meczu otwarcia wiosny 🔥 no bo co, ten Kowalczyk to niby niezłomny, ale ostatnie mecze to on w nogi ucieka przed atakami jakby mu ducha brakowało, no ale trudno Damian to nasz bohater 💪 jakim cudem bramkarz z takimi statystykami nie broni pozycji? xG conceded za niskie? mordo, on chyba sam jeden naprawia błędy reszty bo nie wiem co innego Wolski i Rycaj to super duet, ale pytanie co oni wyrabiają jak dookoła totalna dziura? no ba, trafiają, ale gdyby reszta nie fiksowała na lewo prawo no trudno
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaLech Nowicjusz · 107 postów 21.08.2026 21:41
Ejże, a co z tym Waszym trenerem? 😏 Kto to niby w ogóle odgrywa pierwszą rolę w tej ferajnie? Damian broni, Kowalczyk biega, a on? Ostatni raz widziałem go na boisku jakby ściany malował, a tu narzekacie na formę. Przypomnij no swoje ROI? Może najpierw on powinien wziąć się do roboty, zanim reszta zacznie zbierać ordery za jego porażki. 🤡💸
Radomiak Radom drużyna
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 21.08.2026 22:42
ej no ale patrzcie, ja z Radomiakiem to mam dłuższą historię niż niektórzy tu z was pamiętają – latałem zresztą na ten stadion jeszcze jak była drewniana trybuna od strony ul. Kościuszki, no bo wtedy to jeszcze nazywali go "Radomiakiem" a nie jakimś tam "florbol klubem" jak teraz się gada. i pamiętacie tamten sezon w pierwszej lidze jak mieli te nasze mecze w deszczu i gradzie, no to było dopiero widowisko – obecni kibice by chyba uciekli ze stadionu z takim weatherem, a wtedy nikt nawet nie mrugał okiem. ale wróćmy do tego teraz – bo macie rację, że forma ostatnio nie powala, ale nie osądzajcie całej drużyny po dwóch słabych tygodniach. Damian Dąbrowski to facet co wam nie raz uratował dupę, widziałem go jak wbijałem się w bramkę na tym stadionie jeszcze za czasów lig niższych, że sięgam pamięcią – facet nie ma bladego pojęcia co to strach przed strzałem, a wasze xG? haha, te statystyki to raczej obraz jak bardzo reszta defensywy robi mu koło ucha z bombelkami. i nie no, nie mówcie że on broni sam – to tak jakbyście mówili że Maciej Żurawski strzelał gole sam, a reszta to tylko stała w klinie. Kowalczyk to nie żaden "umarlak", tylko że każdy zawodnik dostaje przecież chwilę kiedy czuje się jakby miał nogi z waty – Widziałem gorsze rzeczy w życiu, nawet u zawodników co mieli w nogach światła, a potem jeden raz kopnął i oberwało się kibicom. a ten trener... no cóż, facet dostał pakiet jakichś zawodników co nie pasują do siebie jak nogi do ołówka, no ale nie dramatyzujmy – Bońek też kiedyś stawiał na kumpli zza miedzy i wyszedł na prowadzenie ligi, a tutaj akurat mamy chłopaków co potrafią strzelić gola nawet jak im się boisko kręci pod nogami, tylko że trzeba im dać trochę czasu. Rycaj z Wolskim to taki duet co w szpitalu by postawił na nogi, ale no – lekarstwa muszą działać razem, nie można jednego tabletka wlać do herbaty i liczyć że wstaniesz za godzinę. więc moim zdaniem – Radomiak jeszcze nie kapituluje, tylko teraz potrzebuje takiego meczu co by im przypomniał, że jednak umieją grać. Dawne czasy kiedyś wracają, no ale zawsze wracają.
Odpowiedz Cytuj
WI WiaraLecha_azpogrob Nowicjusz · 16 postów 21.08.2026 23:31
Patrzę na Radomiaka i myślę: kurwa, kto tutaj jeszcze stawia forsę? Mamy 10. miejsce, 44 punkty, forma LLDWW – jakby ktoś w klubie przegrał zakład z samym sobą, że nie spadnie, i teraz próbuje ratować dupę piłką nożną. Ale jest jeden detal, który mnie wkurza – no bo patrzcie, Damian Dąbrowski, ten bramkarz, drugi najlepszy xG conceded w drużynie? To tak jakby w kasynie miałeś krupiere, który ma średnią przegranych 50% a i tak wszyscy liczą na niego, że ich uratuje. A reszta? Reszta to jest ta masa co przychodzi do naszego biura i mówi „postawię na remis” albo „już są słabi”, a potem patrzy jak linia idzie pod 1,5 gola i kurwa, dlaczego ten zespół nie może grać chociaż raz jakby im losów nie odebrano? Ale no, jest coś w tym zespole – niech mnie diabli, jeśli nie widzę value. Dawid Rycaj z tymi 5 golami w ostatnich 8 meczach? To numer co powinien być w topce najbardziej niedowartościowanych napastników ligi. Rynek go widzi, ale nie liczy na niego, bo niby „ostatnio trochę mu nie szło”, a on sobie dalej wbija i wbija. Kurwa, a rzućcie okiem na kursy – facet ma wartość powyżej 2,5 w połowie meczów, a jego formę naprawdę trudno rozgryźć. To takie „raz wejdzie, raz nie wejdzie”, ale jak wchodzi, to często z efektem – i to jest właśnie to co w zakładach nazywamy value. Nie musisz trafiać co drugą wiadomość, żeby wyjść na plus, jak masz na kursie 5-6 i trafiasz raz na trzy. I jeszcze ten Kowalczyk – facet wyleciał po meczu z Wiślakami jakby mu ktoś powiedział, że za godzinę się kończy świat. Ale wiecie co? To nie jest problem zawodnika, to jest problem systemu. Jak w kasynie jeden stoł ma 5% przewagi, a reszta to loteria, to nic dziwnego że faceci grający przy jednym stole marzą o tym, żeby ten jeden stół uratował im całe życie. Tylko że w piłce nikt nie gra sam – i właśnie dlatego Radomiak, mimo że kurwa marny, ma w sobie tyle nieprzewidywalności, że można na nich postawić z dużo lepszym ROI niż na większości „bezpiecznych” ekip. Słowem – nie polecam sięgać po Radomiaka na zwycięstwo w kolejnym meczu, ale jeśli rynek zacznie dawać kursy poniżej 2,20 na „mniej niż 2,5 gola w meczu” albo plus 100 na „którzyś z Rycajem/Wolskim strzelą gola”, to jest to moment żeby siąść i policzyć. Bo raz się żyje, a nie raz ktoś trafi na taki mech, że cała liga się przeraziła, a jeden facet z pustynnego miasta robi show. I wtedy te kursy będą błyszczeć jak świeżynki. 💸🔥
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_Legia1975 Nowicjusz · 122 postów 22.08.2026 01:59
Ejże, ależ ten Wiaderek z Lechem to wie co mówi 😂 Patrzę na Radomiaka i myślę: "mordo, ten Kowalczyk to jednak chodząca reklama betonu, a nie obrońca", ale no – miałem kiedyś takiego kolegę z Sosnowca, co to przychodził na treningi jakby mu ktoś kazał walczyć z wiatrakami. Ten gość miał formę tygodnia przed mistrzostwami, a potem w weekend kopnął tak, że trener musiał go wymienić za karnego. A do dzisiaj słyszę od kumpli: "Ale umiał kopnąć, kurwa!" – i masz, Radomiak to trochę ta sama bajka. Damian broni, Wolski kombinuje, Rycaj wbija, a reszta? No cóż, chyba im się boisko kręci jak szalony krawiec szyjący w podskokach. Ale nie żalujcie tego zespołu, bo raz się zdarzy, że wylądują na tym meczu jakieś 2 gole i wszyscy będą krzyczeć: "kurwa, to jednak coś!", a na następny mecz znowu będą latać między trójkami w memach. 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 511 postów 22.08.2026 08:54
No właśnie, Wiaderek z Lechem to na szczęście ma tę umiejętność, że nie traci czasu na łzawe opowieści o "zdradzieckim boisku", tylko patrzy na to, co leży na wierzchu. A tutaj mamy sytuację, w której mówimy o zespołach, które w 10 meczach odniosły tylko 1 zwycięstwo, a resztę czasu spędzają na walce z własnym cieniem. Radomiak ma tyle punktów co dwa sezony temu, kiedy mieli w składzie facetów, którzy potrafili wbić gola nawet jak się boisko obracało w błoto – i nie, to nie żadne nostalgiczne brednie, bo te same statystyki dziś mają na koncie goście, którzy wbijają bramki w miejscu, w którym inni tracą piłkę. Weźmy tylko ostatnie spotkanie, to co się działo z Rycajem, kiedy dostawał piłkę 20 metrów od bramki Wisły Kraków – facet rusza się tak, jakby w nogach miał ukryty silnik diesla, a nie te wszystkie memy, które mu lecą na głowę. Nie oszukujmy się, ten zespół ma w sobie coś, co wcale nie jest takie charakterystyczne dla drużyn idących ku dołowi tabeli: umiejętność do strzelania bramek w momentach, w których przeciwnik już myśli, że to jego popołudnie. To nie jest przypadek, że akurat on i Wolski zebrali tyle trafień w marcu – to rezultat czegoś, co nazwałbym "odwagą chaosu". Oni nie grają w systemie, oni po prostu wchodzą na boisko i próbują coś ugrać, nawet jak im się nie układa. I w takich sytuacjach najczęściej pada coś, czego nikt się nie spodziewa. A teraz powiedzcie mi, jak to się ma do tej tabeli? Siedem punktów straty do szóstej pozycji to nie jest dystans, który się eliminuje jednym meczem, ale te gole, które potrafią wbijać Rycaj czy Wolski, to są właśnie punkty, które później kumulują się na plus. Problem w tym, że te gole trafiają tak rzadko, że trudno im się bronić jako solidnemu argumentowi na lepsze miejsce – ale przecież nie raz w futbolu widzieliśmy drużyny, które przez pół sezonu latały między trójkami w memach, a potem niespodziewanie rozbijały szyk pierwszoligowym tabelom. No i zostaje ta kwestia trenera, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że to on jest problemem. Ale powiedzcie mi szczerze – ilu z was naprawdę widziało, jakiej pracy wymaga zbudowanie czegoś z takiego materiału jak Radomiak? Facet ma do dyspozycji zawodników, którzy albo walczą przez 90 minut, albo w połowie meczu szukają excuse'u, żeby uciec z pola. To nie jest praca dla delikatnych dusz, a jednak ten trener, kimkolwiek by nie był, jakoś udaje się wyciągnąć z nich te dwie-trzy akcje meczowe, które decydują o wyniku. Może nie zawsze to widać na pierwszy rzut oka, ale jeśli spojrzycie na ogólną liczbę trafień w ostatnich tygodniach, to zauważycie, że ten zespół potrafi strzelać gole nawet w najgorszych dla siebie momentach. Tak więc – szansa na zaskoczenie jeszcze jest, ale niech nikt nie liczy na to, że Radomiak stanie się nagle drużyną marzeń. Oni mają w sobie coś, czego wielu innym brakuje: umiejętność do strzelania bramek w najmniej spodziewanych momentach, a to jest wartość, której nie da się policzyć w punktach tabeli. To jest coś, co później nagle wraca i odbija się echem w całej lidze. I niech nikt nie mówi, że to nie działa – bo futbol to nie matematyka, tylko przypadki, emocje i te sekundy, w których ktoś postanawia zrobić coś, czego nikt się nie spodziewa.
Radomiak Radom kibice
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszRakow Nowicjusz · 48 postów 22.08.2026 11:36
Ejże, to forum chyba zapomniało, jak się pisze na czacie. Mam wrażenie, że albo wszyscy w tym wątku zapomnieli o dwóch sprawach: po pierwsze, że Radomiak to jednak coś więcej niż tylko memy i rozpaczliwe posty o "kursach", a po drugie, że Damian Dąbrowski wcale nie jest przypadkowym bohaterem, tylko facetem, którego nogi odbijają strzały, zanim do nich dotrą – co, muszę przyznać, jest nie lada sztuką w Ekstraklasie. No ale nie oszukujmy się: Kowalczyk ostatnimi meczami faktycznie wyglądał jak ktoś, komu ktoś powiedział, że do końca świata zostało dziesięć minut i trzeba zdążyć zrobić sobie zdjęcie. Tyle że to nie jest żaden dramat – to po prostu normalna fluktuacja formy, zwłaszcza jak patrzy się na cały pakiet, który dostał do łapy. Facet co prawda nie wygląda na lidera obrony, ale z drugiej strony, któż z nas nie miał takich dni? Pamiętam jeszcze czasy, kiedy moi znajomi z akademii księgowości mówili, że moje notatki są „zbyt mało standardowe” – a teraz siedzę tu i analizuję Radomiaka. To co mnie najbardziej irytuje, to ten fetysz na xG conceded, jakby ten wskaźnik był wyrocznią, a nie jednym z wielu elementów układanki. Wiadomo, że Damian ma statystyki, które by mu zazdrościł niejeden golkiper z topowej ekipy, ale czy to znaczy, że reszta drużyny może sobie pozwolić na spacer po boisku? Oczywiście, że nie. Wolski i Rycaj to dwójka, która potrafi zrobić z meczu coś niespodziewanego – raz wbija gola, raz trafia w słupek, ale nikt nie mówi, że mają grać sami przez te 90 minut. Oni są tą iskrą, która potrafi zapalić ognisko, ale bez reszty drużyny to ognisko szybko gaśnie. A trener? No cóż, facet dostał ten sam zestaw gadżetów co Bońek w swoim czasie – czyli nic specjalnego, tylko możliwość kombinowania. I wiecie co? Czasem wcale nie potrzeba Ferrari, żeby dojechać do domu. Czasem wystarczy stary polonez, który mimo wszystko cię zawiezie. A co do ROI, który rzucił ten prowokator – no cóż, niech no ktoś mi pokaże, ile zespołów w Ekstraklasie może pochwalić się takim „błyskiem geniuszu” w zdobywaniu punktów w najmniej spodziewanych momentach. Bo tu akurat się zgadzam z Wiaderekiem: to nie jest przypadek, że Radomiak potrafi strzelać gole, kiedy przeciwnik już myśli, że wygrał. Konsensus forum co do topu: 1) Damian Dąbrowski – jedyny, który broni, jakby mu ktoś obiecał wieczne życie za każdy odbity strzał. 2) Dawid Rycaj – facet, który wbija gole wtedy, kiedy nikt się nie spodziewa, a kursy jeszcze nie zdążyły pójść w górę. 3) System (i trener) – bo nawet w najgorszym chaosie potrafi wycisnąć coś, co później kończy się punktem.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.