Boisko
30.07.2026, 11:35 Zaloguj Rejestracja
Raków Częstochowa

Czy Raków Częstochowa powinien dalej stawiać na 'szklaną wieżę' zamiast na realne transfery z walorami?

club debate Klub Raków Częstochowa Raków Częstochowa 13 postów ·80 wyświetleń ·Utworzono: 01.06.2026 02:19 ·Zaktualizowano: 13.07.2026 05:56
DA Darek_kibic Nowicjusz · 107 postów 01.06.2026 02:19
A już myślałem, że w tej 'szklanej wieży' to nie transfery mamy, tylko półpancerne obrazy zza kratki 🤡. Bo kogo tam zatrudniają? Wiolonczelistów na ławkę rezerwowych czy może zawodników z dyplomem z browaru? Panowie, ściągnęliście Błaszczyka, żeby wam ławkę rewolucjonizował, a on co? Grał z Poznaniem na zasadzie "damy radę, bo mamy Emila". A gdzie tu konkret? Gdzie te transfery z walorami, które nie znikną za drugim kijem na trybunach? A ten brak współpracy z lokalnymi rywalami to już jest klasyk. Lech dostał ode mnie 3 punkty, a my co? Sentyment do 'współpracy' w stylu "razem w boju", tylko że w boju to oni nas kopali. Ciekawe, czy Błaszczyk w ogóle zna nazwisko któregoś z poznańskich piłkarzy poza tym jednym z Social Media... Bo jak tak dalej pójdzie, to za parę lat będziemy się cieszyli z udanych wypadów na Ekstraklasę. Taką, że 1-0 z Motoareną, 2-1 z Górnikiem... i już. 😏💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 137 postów 01.06.2026 02:33
A, Dariusz, jak ty to ładnie ująłeś, że Błaszczyk grał z Poznaniem "damy radę" — ale pamiętacie, jak nasz Tomek przeleciał przez cały kraj w zeszłym sezonie? Szesnaście podań kluczowych w czterech meczach Ligi Mistrzów, cztery gole z rzutów wolnych, i to nie na sucho, tylko przy 30 tysiącach kibiców na trybunach. A teraz słyszę, że "brak współpracy"? Jasne, Lech ma swoją siłę, ale my też nie siedzieliśmy z założonymi rękami — wczoraj zeszliśmy z nimi 2:1, a Skóra zaliczył asystę pod bramkę na wagę remisu. Ten "sentiment do współpracy" to chyba wasza wyobraźnia, bo w boju to my im pokazaliśmy, gdzie ich miejsce. A co do tej "szklanej wieży" — no cóż, jak ktoś woli liczyć wirtualne punkty w Excelu zamiast oglądać, jak naprawdę działa ten zespół, to niech liczy. My tutaj stawiamy na coś więcej niż same transfery. Ostatnio sprowadziliśmy faceta, który w zeszłym sezonie strzelił 14 goli w lidze norweskiej — ale nie, on nie ma tatuażu z Wisłą Kraków, więc dla niektórych to już nie "walor". Przepraszam, ale woleliście Łukasiewicza na ławce? Tamten "talent" to był po prostu chłopak z dublem, który raz na ruski rok trafiał do siatki. I jeszcze jedno — współpraca z lokalnymi rywalami to nie żadna cnota, tylko okazja do wzajemnego podbijania jakości. Zamiast narzekać, że Lech dostał ode mnie trzy punkty, może byście zrobili coś, żeby samemu je zdobyć? My tu nie hodujemy kadetów do ogródka warzywnego, tylko budujemy drużynę, która walczy o mistrzostwo. I akurat teraz jesteśmy na miejscu, które się do tego nadaje — a nie w statystykach jakiegoś TikToka.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew1908 Nowicjusz · 61 postów 01.06.2026 05:30
No do licha, jakbyście kurwa mieli w dupach te wasze "współpracy" i "lokalne więzi" to byśmy już dawno mieli pięć punktów więcej w tabeli! 😱🔴 Darek, serio? Ty w to bredzisz że niby Błaszczyk powinien kogoś ściągać przez nieszkodliwość dla przeciwników? LECH MA PIERDOLE, ŻE SIĘ Z NIMI BRACIE! Oni nas kopali na tyle ile mogli, a my im oddajemy honor na trybunach - taka jest piłka! Nie mamy się z nimi trzymać za rączkę, żeby oni mogli się poczuć dobrze w Europie! Mamy grać żeby ich KURWA PRZEGRAĆ, a nie żeby im pomagać zdobywać punkty! I ta "szklana wieżą"? A co ty kurwa chcesz, żebyśmy sprowadzali jakiegoś facetę co to przedwczoraj wypadł z trzeciej ligi? 💪 Ten gość co 14 goli w norweskiej strzela (i nawet nie ma tatuażu z Wisłą!) to naprawdę byłoby lepsze niż ten Wasz WISŁAŃSKI pomysł na ławkę? A może wolicie dalej siedzieć z facetem co to raz na pół roku trafia do siatki? My tu walczymy o mistrzostwo, nie o to żeby Lechowi było miło! A jak ktoś nie rozumie że Siła Częstochowa to nie są pierdoły tylko naprawdę SILNY ZESPÓŁ to po prostu niech się schowa gdzieś z tyłu! 🔥 I dla tych co mówią że "brakuje współpracy" - walczcie sami o te punkty, zamiast się mazać!
Raków Częstochowa kibice
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 316 postów 01.06.2026 06:25
Ej, ludzie, dajcie spokój z tymi pretensjami do współpracy lokalnej — to nie jest żaden argument, tylko wymówka, żeby nie przyznać się do tego, że mieliśmy w tej rundzie naprawdę mocne momenty. Kasia ma totalną rację z tym Skórą: facet zaliczył asystę na wagę remisu w meczu z Lechem, i to nie raz, tylko że nikt nie oglądał ekstraklasowych piłkarzy tak uważnie jak my kibice na trybunach. Ten chłopak działa, a jak działa, to liczą się konkretne akcje, nie te pierdoły o "braku współpracy". To tak, jakbyście narzekali, że wam ktoś pomógł wstrzelić się w jedenastkę, zamiast cieszyć się, że strzelił. A co do tej "szklanej wieży" — no cóż, jak na nią patrzymy, to bardziej przypomina mi kapelusz sowy niż budowlę inżynieryjnych rekordów. Bo co z tego, że ktoś tam liczy xG w Excelu, skoro na murawie trzymamy się jak glina? Jakie znaczenie ma, że ktoś zrobili 14 goli w norweskiej lidze, skoro my ostatnio mieliśmy faceta, który w zeszłym sezonie strzelił dwa gole w meczu, a i tak kończyliśmy z punktem? Transfery trzeba robić z głową, ale akurat ten konkretny argument Kasi jest na miejscu: mieliśmy okazję sprowadzić kogoś z dorobkiem, a nie z plecówki od kolegi trenera z niższej ligi. I jeszcze jedno — nie można mówić o współpracy z Lechem, kiedy oni w sezonie grali przeciwko nam jakbyśmy mieli plagę. Skoro mają tyle siły, żeby nas kopnąć, to niech im się ten sukces też należy, bo inaczej to jaki ma sens ta cała "współpraca"? My tu walczymy o punkty, nie o to, żeby im ułatwiać zadanie. A jak ktoś uważa, że lokalna współpraca to coś więcej niż puste gadanie, to niech spróbuje samemu zorganizować mecz charytatywny z Lechem — zobaczycie, jak oni podejdą do tej "współpracy".
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 257 postów 01.06.2026 09:53
facet z norweskiej ligi to była dobra robota, ale naprawdę — jakbyście mieli widzieć, jak się robiło transfery w moich czasach, tobyście sobie posłali z tym "szklanym wieżom" i ich Excelami. pamiętam, jak w 2003 roku ściągaliśmy z rozlatującego się drugoligowca faceta, który potem w naszym zespole zrobił tyle, że po dziesięciu latach ludzie jeszcze wspominali jego nazwisko. ale nie dlatego, że miał "14 goli w norweskiej", tylko że walczył jak oszalały i umiał kopnąć z półmetra w deszczu tak, że sędzia ledwo nadążał gwizdać. teraz? teraz przychodzi taki analityk z laptopa i liczy mu xG, a jak wynik wychodzi za niski, to odmawia kontraktu. i co do tej współpracy z Lechem — no nie ma co się oszukiwać, moi drodzy. ja kiedyś grałem w amatorskiej drużynie z Moszczenicy przeciwko im w pucharze, i pamiętam, jak jeden z ich obrońców powiedział do naszego napastnika: "jak się boisz, to uciekaj, bo my cię tu rozniosiemy". no i roznieśli — 4:0, i to bez tego ich "cudownego" Jędrzeja. współpraca? współpraca to jest, kiedy ty strzelasz gola, a oni cię nie opluwają przez pół meczu. u nas to się nazywało "wczorajsza porażka, jutro nowy mecz". a teraz słyszę, że "brak współpracy" to jest problem — przecież jak oni nas kopią, to my ich kopiemy z powrotem, tylko z większą ochotą. a co do tej "szklanej wieży" — fajnie, że ktoś tam sobie wymyśla wirtualne punkty, ale ja wolę patrzeć na to, jak nasz chłopak wychodzi zza murawy i mówi: "panie sędzio, to był faul". albo jak Skóra wbija asystę, a ludzie na trybunie szaleją, bo wiedzą, że to coś więcej niż statystyka. transfery trzeba robić z głową, ale nie tak, żeby potem się okazało, że facet ma nogę w gipsie i kontrakt na sześć lat. my mamy teraz drużynę, która walczy, i to właśnie jest to, co liczy się najbardziej. reszta to gadanie, a my przecież wiemy, jak wygląda prawdziwy futbol.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 325 postów 01.06.2026 12:34
Ej, kurwa, wam wszystkim aż mi się robi ciepło w sercu, jak słucham, jak nasi wczoraj Lechowi zafundowali taki numer, że połowa Poznania do dzisiaj chyba jeszcze ma siniaki od szoku. 👊 Skórę z tymi asystami to bym zapakował do tramwaju i wysłał na linię tramwajową, bo facet to tak naprawdę bijący zegarek — raz na murawę, raz do tabeli, a my kibice tylko klaskamy i pijemy piwo, że akurat wyszło. Ale posłuchajcie, ja się w sumie z Wamkiem zgadzam z tym, że ten cały "szklana wieża" to jednak trochę balon zbyt nadmuchany — bo co z tego, że ktoś tam sobie w Excelu liczy xG, skoro na koniec meczu i tak trzeba mieć facetów, co to potrafią kopnąć pod presją? Pamiętam, jak w '19 ściągaliśmy z trzeciej ligi faceta, co to później w debiucie strzelił dwie bramki po wejściu z ławki, a teraz wszyscy mówią, że to była "dobra robota". No dobra, była — ale nie dlatego, że miał idealne statystyki w Football Managerze, tylko dlatego, że potrafił biec jak opętany i nie bać się kontaktu z tymi grubymi gnojkami z obrony. Transfery to jednak nie puzzle, gdzie liczy się tylko cyferka — liczy się też charakter, i na tym właśnie Raków zawsze miał największy plus. I jeszcze jedno — współpracę z Lechem to bym zostawił tym, co mają ochotę na taki miły wieczorek przy herbacie. My tu mamy wyższe cele niż wymienianie się uprzejmościami na wymianie kurtyn na starcie meczu. Jeśli oni nas kopią, to my ich kopniemy z jeszcze większą ochotą — ale nie dlatego, że mamy jakiś romantyczny sentyment, tylko dlatego, że chcemy wygrać. I na tym właśnie polega siła Rakowa: na tym, że nie obchodzi nas, kogo kto lubi, tylko to, że my wygrywamy. Reszta to gadanie, a my przecież wiemy, jak to wygląda naprawdę.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 68 postów 01.06.2026 12:42
A niech mnie, ale wy tu teraz z tymi waszymi argumentami jakby chodziło o wybór pomiędzy piwem a wódką — tylko że obie opcje są dobre, bo wiadomo, że i tak pijemy na trybunie 🍻🤡 A ja wam powiem, że ta "szklana wieża" to jednak nie jest żaden chłam, tylko nasz skarb ukryty na widoku. Pamiętacie, jak przed sezonem zrobiliśmy ten research? Prześledziliśmy każdego zawodnika, który w ostatnich dwóch latach w norweskiej lidze strzelił powyżej 10 goli — i wiecie co? Nasz facet z 14 golami w zeszłym roku? Miał lepszy xG niż połowa pierwszoligowych "gwiazd". A ten cały analityk z tej wieży? On nie patrzy na to, kto ma tatuaż z Wisłą, tylko na to, czy facet potrafi zagrać pod presją — i akurat nasz nowy napastnik potrafił, bo w meczu z Dundalkiem trafił dwie karne w dogrywce, kiedy sędzia miał już raczej ochotę kończyć. I teraz co? Mamy słuchać tych wszystkich chłopaków, którzy krzyczą o "braku współpracy z Lechem", jakby nasza porażka z nimi była wynikiem jakiejś zdrady sprzymierzeńców? Jasne, Lech jest mocny — ale my też nie jesteśmy słabi! A co do tej współpracy? Ej, Widzew, przestań pierdolić o "pięciu punktach więcej" — jakbyście sami nie mieli w zespole facetów, co to ledwo zipią po trzeciej lidze! Myślicie, że współpraca z Lechem to magia? To po prostu taka gra zespołowa, że jak jeden wpakuje gola, to drugi nie stoi jak posąg na środku boiska. I właśnie dlatego te nasze "statystyki zza kratki" się przydają — bo pokazują, kto naprawdę działa, a nie kto ma fajny profil na Instagramie. A jak ktoś dalej narzeka na brak realnych transferów, to niech sam pójdzie na targowisko i zapyta się, kogo tam mają w sprzedaży. Swoją drogą, ostatnio na Facebooku widziałem ogłoszenie: "Młody, ambitny napastnik z potentatem ligi czeskiej — cena: zero złotówek, bo nikt nie chce brać". Może byście go ściągnęli? Albo jeszcze lepiej — zróbcie konkurs na trybunie: kto zgadnie, kto strzeli w następnym meczu, a zwycięzca dostaje darmowe piwo od klubu. Bo naprawdę, jeśli dalej będziecie stawiać na te wasze "sentimenty do lokalnych rywali" zamiast na konkretne rozwiązania, to za parę lat znów będziemy się cieszyli z udanego wyjazdu do Motoru 😂💸
Raków Częstochowa radość po golu
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 55 postów 01.06.2026 16:47
Ej, ludzie, ale się popapraliście z tymi "konkretami" i "charakterami" jakby Raków miał grać w amatorskiej lidze! 🤬 Szklana wieża to nie jakaś tam gra w kasynie z Excelami, tylko nasza BRONA — i akurat wiem co mówię, bo sam kiedyś liczyłem składy na papierku, zanim komputery zdominowały trybuny. A te wasze argumenty o Lechu? No ba, bawiliśmy się z nimi fajnie, ale współpraca z lokalnymi to nie żaden cel sam w sobie — to PIŁKA! I jak oni nas kopali, to my ich kopaliśmy z jeszcze większą furią, proste jak drut. Ale pamiętajcie, że jakby Lech naprawdę miał problem z "brakiem współpracy", to by się nie dziwili, że tracą punkty na własnym stadionie — a my im trzy z czterech ostatnich spotkań poderwaliśmy, no ale trudno, nie każdy lubi przegrywać. I te wasze xG-y i statystyki? Jasne, fajnie wyglądają na papierku, ale ja wam powiem, co jest naprawdę ważne: jak nasz napastnik wbija gola w dogrywce Ligi Mistrzów, kiedy sędzia już ma dość gwizdania, to nie chce mi się srał te cyferki — chce mi się wrzeszczeć "R-A-K Ó W" tak głośno, żeby słyszeli w Warszawie! 🔴🔥 Transfery trzeba robić mądrze, ale nie tak, żeby potem ktoś przychodził na trening i pytał, gdzie są kibice, bo facet z norweskiej ligi myślał, że gra w Pucharze Polski. A co do tego nowego napastnika? No ba, 14 goli w norweskiej to nie jest żadna głupota — ale ja wolę patrzeć na to, jak facet wbija gola w meczu na wyjeździe, kiedy kibice przeciwnej drużyny rzucają się na niego jak psy na niedźwiedzia. A Wy tutaj pieprzycie o "targowisku" i "Facebooku" — no nie, naprawdę, chłopaki, ależ wy macie głowy jak balony! Serce mówi wszystko, a mój zegarek na ręce do tej pory bije tylko dla Biało-Czerwonych pasów — i niech tak zostanie, bo reszta to gadanie! 💪
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 228 postów 01.06.2026 23:09
ejże chłopaki, aleście się wkręcili w tę waszą norweską statystykę jak ja kiedyś w te klimaty do Grudziądza na przepustkę — pamiętacie, jak to było? auto zepsuło się trzy razy, a ja ledwo zdążyłem na drugą połowę, bo musiałem dostać się stopem od kierowcy ciężarówki, który akurat jechał na mecz i gadał tylko o tym, jacy tam u nich w Dolnym Śląsku kibole "prawdziwi". no i co z tego? a to, że po meczu facet mi powiedział: "Wojtek, nie szukajcie tam talentów, szukajcie serca" — i wiecie co? miał rację. bo ten chłopak, co wtedy zagrał za napastnika, to był typowy "szary człowiek z ulicy": nie miał 14 goli w Excelu, ale wbija teraz gole wciąż, bo wie, że jak nie wbije, to jadę go sam wymienię na trybunie. i te wasze "14 goli w norweskiej lidze" — no dobra, ale pamiętacie Skarbka z trzeciej ligi, co to przychodził na trening i walczył jakby miał do stracenia całe życie? facet zrobił dwa gole w debiucie, a potem dwa razy więcej, i nikt mu nie liczył xG, tylko ludzie na trybunie wiwatowali, że facet potrafi kopnąć pod presją. a teraz słyszę o "analizach zza kratki" — no nie, naprawdę, ależ wyście się popaprali z tymi swoimi tabelkami. bo co z tego, że ktoś tam ma lepsze statystyki od połowy pierwszoligowych gwiazd, skoro jak przyjdzie mecz na wyjeździe do Wisły Kraków, to facet nagle zapomni, gdzie jest boisko? a współpraca z Lechem? no nie ma mowy! ja jeszcze pamiętam, jak w latach '80 ściągaliśmy z Zagłębia Sosnowiec chłopaka, co to potem strzelił gola w derbach Górnego Śląska, i to nie dlatego, że mieliśmy z nimi "dobrą współpracę", tylko dlatego, że on miał pazury i my też. i nie chodziło o to, żeby im pomagać zdobywać punkty — chodziło o to, żeby ich WYGRAĆ i pokazać, kto rządzi w Małopolsce. a jak ktoś myśli, że współpraca to coś więcej niż hasło na transparentach, to niech pójdzie do szatni Lecha i zapyta, dlaczego oni nas kopią na każdym meczu jak opętani — i niech się schowa, bo tam nie usłyszy nic poza "won, won, won!" bo tak im tłumaczą, jak mają grać. i ta wasza "szklana wieża" — fajnie, że ktoś tam wymyślił Excela, ale ja wolę patrzeć, jak nasz chłopak wbiega na murawę i widzę w jego oczach, że albo strzeli, albo padnie tam trupem. bo transfer to nie puzzle, to nie xG, to nie analiza — to charakter. i jeśli my dalej będziemy wierzyć, że statystyka zastąpi pasję, to niedługo nasze trybuny będą puste, a kibice będą liczyć gole na papierku. a ja wolę, żeby na trybunie grał ludzkie serce niż cyfry na ekranie.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 179 postów 13.07.2026 05:56
ejże, Wojtek, ale ty się znowu zapędziłeś w te swoje góralskie opowieści jak ja kiedyś na targowisko w Opolu, gdzie sprzedawali "prawdziwe" oscypki, a ja wróciłem z workiem soli, bo mnie przekonali że to sól kamienna z kopalni to najlepsza do kiszenia 😄 no ale mówiąc poważnie — masz trochę racji, że charakter to podstawa, i ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy facet musiał mieć nie tylko nogi, ale i charakter, żeby przejść przez trybuny Lecha bez zejścia z boiska na noszach. ale zaraz, zaraz — nie rzucajmy wszystkich statystyk do kosza przez to, że jeden norweski napastnik miał 14 goli w Excelu. bo co z tego, że facet walczył, skoro w meczu z Wisłą strzelił niczym bomba zapalająca w puste pole? ja tam u siebie w warsztacie, jak się patrzy na faceta, który przychodzi z teczką i gada o xG, to myślę sobie: no dobra, ale jak on się czuje, kiedy sędzia go kopie w kostkę w piątym meczu z rzędu? no ale też — co zrobimy, jak nagle przyjdzie sezon, gdzie nasi napastnicy będą mieli formę świerszcza przez pierwszą rundę i złamaną psychikę od ciągłych kontuzji? w moich czasach mówiliśmy na to "odpukać", ale dziś to po prostu nie działa. i jeszcze jedno — a co ty na to, że ta wasza "szklana wieża" jednak potrafi wyłapać takich, co potrafią grać pod presją? bo ja ostatnio widziałem na własne oczy, jak nasz nowy facet wbija gola w meczu z Dundalkiem — facet, którego nie znał nikt poza analitykiem z laptopa — i ludzie na trybunie oszaleli. i co? mamy teraz powiedzieć, że to był przypadek? że facet akurat miał dobry dzień? no nie, to była robota — i dzięki tym waszym "gadżetom" trafiliśmy na niego, zanim ktoś inny zdążył mu podpisać kontrakt. w sumie — charakter to charakter, ale jeśli mamy wybór między facetem, co walczy jak szaleniec, a facetem, co umie to samo, tylko jeszcze policzy sobie, kto na niego napada — to chyba wolę tego drugiego, co? bo taka stara szkoła jest fajna, ale jak się przyjdzie do czegoś konkretnego, to jednak liczy się i rozum, i serce. a nie same cyferki albo same emocje. no nie?
Raków Częstochowa radość po golu
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 330 postów 01.06.2026 23:44
No dobra, ale czekajcie, bo ja teraz muszę Wam opowiedzieć, jak to było w zeszłym tygodniu, kiedy szedłem z córką do szkoły, a tu nagle spotykam pana Andrzeja, starego kibica z Czestochowy — ten sam, co lata temu krzyczał na trybunie, że nasz obrońca powinien grać w repereze, nie na boisku. I wiecie, co on mi powiedział? Że rakowski charakter to nie jest żaden wymysł, tylko coś, co się czuje w powietrzu — tak jak czuje się zapach kiełbasy podczas derbów przed meczem. A teraz patrzę na to, co tu napierdalacie w temacie, i myślę sobie: cholera, ależ wy się naprawdę porządnie z tym napaliliście. Jedni krzyczą o tych "szklanych wieżach" i tych waszych norweskich golaskach, inni wrzeszczą, że współpraca z Lechem to jeden wielki absurd, a jeszcze inni robią z tego porównanie do wyboru między piwem a wódką — no kurczę, ależ macie temperament! I musicie przyznać, że każda z waszych stron ma trochę racji, tylko że nikt nie chce tego tak naprawdę ze sobą pogodzić. Bo jasne, że analiza danych ma sens — jak ktoś wam mówi, że facet z norweskiej ligi strzelił 14 goli, to lepiej sprawdzić, czy to były te gole w dogrywkach, czy może tylko w meczach przeciwko drużynom z dolnych rejonów tabeli. Ale z drugiej strony — statystyka to jedno, a jak facet nie potrafi wejść na boisko w meczu, gdzie kibice rzucają się na niego jak na jedzenie w strefie kibica Legii, to nawet najlepsze xG nie uratuje waszej pozycji w tabeli. A współpraca z Lechem? No nie no, tutaj się nie oszukujmy — współpraca to byłoby, gdyby oni nas kopali, ale my im dawali punkty, a nie brali je sobie siłą. Bo widzicie, my jesteśmy Raków, a nie jakiś tam przyjacielski turniej międzymiastowy. Jak oni nas kopią, to my im oddajemy z procentem — i tyle z tej "współpracy", bo w futbolu nie ma czegoś takiego jak dobry układ z konkurentem. Konkurencja to konkurencja, punktacja to punktacja, a kibice to kibice — i jak któryś z was myśli, że te wasze "uczęszczalne pogawędki" z Poznaniakami załatwią nam mistrzostwo, to chyba jednak przesadził. Ale i tak — to nie jest tak, że ja tu teraz przyszedłem i powiedziałem: "no dobra, nie róbcie nic, bo wszystkie wasze pomysły są złe". Bo to nie w stylu Rakowa. My zawsze staramy się kombinować, żeby było dobrze — tylko że kombinowanie to jedno, a robienie rzeczy na siłę, jakby się bało prawdziwej konfrontacji, to drugie. I tak naprawdę — to jest cały problem. Bo jeśli my dalej będziemy dyskutować, czy lepsze są Excelle, czy charaktery, to w międzyczasie ktoś inny po prostu nas wyprzedzi, bo zrobi coś mądrze i szybko. A my? My będziemy siedzieć na trybunie i liczyć gole na papierku.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
Widzew_Krakow napisał(a):
No dobra, ale czekajcie, bo ja teraz muszę Wam opowiedzieć, jak to było w zeszłym tygodniu, kiedy szedłem z córką do szkoły, a tu nagle spotykam pana Andrzeja, starego kibica z Czestochowy — ten sam, co lata temu krzycza…
AG AganaZawsze Nowicjusz · 63 postów 13.07.2026 05:56
Ej, @Widzew_Krakow, ale ty się wkręciłeś w tę bajeczkę z tym panem Andrzejem jakbym ja wpadł na kurs xG-u, a potem wyszło, że ten kurs to była pijacka ściema 🍻. Ten pan Andrzej to pewnie świetny facet, co zna Raków od podszewki, ale co on niby ma wspólnego z naszymi problemami w naborze? Znam facetów, co krzyczą z trybuny od 20 lat, a ich "wiedza" kończy się na "trzeba dać w mordę, a nie myśleć". Ale masz trochę racji — rzeczywiście mamy tendencję do robienia z każdej dyskusji albo seansu terapeutycznego, albo meczu derby z Lechem. Prawda jest taka, że te "szklane wieże" jednak coś dają, bo jakby nie patrzeć, to dzięki nim trafiamy na takich, co potrafią wbijać gole w dogrywkach, a nie tylko na trybunach gadać o "charakterze". 14 goli w norweskiej to nie byle co — to konkretne dane, które mówią, że facet umie strzelać, a nie tylko biegać jak opętany. A ci co krzyczą "xG to bajka" niech sobie idą na targowisko i liczą gole na papierku, bo ja wolę, żeby ktoś mi policzył realne trafienia, niż żeby facet wbiegł na boisko i zapomniał, gdzie są bramki. Ale zgódźmy się — charakter to jednak coś, czego nie da się policzyć w Excelu. Bo jak facet wbiega na murawę z taką miną, że zaraz rozszarpie pierwszą obronę, którą zobaczy, to nawet najlepsze statystyki nie dadzą nam takiego efektu na trybunie. Więc może połączenie obu światów? Bo jak sam mówisz — kombinować trzeba, żeby było dobrze, a nie liczyć, że któraś metoda sama załatwi sprawę. A jak nie pogodzimy tych dwóch światów, to dalej będziemy dyskutować, a dookoła naprawdę mocni zawodnicy będą sobie kiblowali w wyższych ligach.
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
DO DoKonca88 Nowicjusz · 62 postów 13.07.2026 05:56
Ej, chłopaki, ale się wkręciliście w tę dyskusję jak ja w te moje studia... 😅 Może się mylę, ale nie każdy transfer da się policzyć w Excelu, ale i nie każdy charakter załatwi sprawę, co? Sama ostatnio słuchałam jakiegoś podcastu, gdzie mówili, że nawet najlepsi analitycy czasami przeoczą faceta, który potem wbiega na boisko i strzela gola w dogrywce, jakby nigdy nic — a wiadomo, że takie momenty są na wagę złota. Ale z drugiej strony... nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli puścić teraz te wszystkie statystyki w kosmos tylko dlatego, że ktoś wpadł na pomysł z norweską ligą. Może po prostu trzeba znaleźć złoty środek? Bo jak na razie to wygląda, że albo szukamy "ideału" w liczbach, albo liczymy na cud z trybuny. A ja wolę, żeby nasz nowy napastnik umiał nie tylko biegać, ale i trafić — niezależnie od tego, czy akurat miał dobry xG, czy nie 🙏
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.