Czy Raków Częstochowa w tym meczu ma realną szansę sięgnąć po czwarte zwycięstwo z rzędu…
A co to właściwie za dwumecz z tym ostatnim przeciw Legii? 😅 Kiedy Raków idzie następny raz grać i o której? Znalazłem, że w tabeli są 4., ale nie wiem, kiedy to to "teraz" jest...
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Czterech wygranych z rzędu nie widziałem u Rakowa od co najmniej dwóch sezonów — a teraz? Dzisiaj o 20:30 wraca mecz numer osiemnasty rundy rewanżowej z Legią Warszawa na Stadionie Wojska Polskiego. Przenosiny terminu były, ale kursy na ten mecz to nadal Raków faworytem, choć nie jednogłośnym. W tabeli czwarty, pięćdziesiąt pięć punktów, ostatnie cztery spotkania: trzy zwycięstwa i remis, przy czym bramkowo już wychodzą na plus (pięćdziesiąt jeden strzelonych, czterdzieści straconych). Transmisja w Canal+ Sport 3 i Eleven Sports — jak zwykle, jeśli masz pakiet.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Akurat dzisiaj o 20:30 to coś się dzieje, bo aż cztery zwycięstwa z rzędu w Ekstraklasie to jednak coś więcej niż tylko "dobrze grają". Właśnie pamiętam swój kupon sprzed dwóch tygodni, gdzie postawiłem na Rakowa bez żadnej filozofii, bo akurat kursik był grzeczny i myślałem — no co, nawygrywają, niech się śmiga. No i weszło, ale jakby to teraz widzieć z perspektywy czterech z rzędu... bo operator na ten mecz z Legią nie idzie powyżej 2.00 wcale.
Cztery mecze bez straty to jednak taka sytuacja, że nawet jak operator macha kursem na remis, to ja bym rozważał tylko zwycięstwo Rakowa. Bo co to za tabela, co to za forma? Piątka w tabeli ma 12 punktów mniej, szósta też nie jest taka straszna, a oni już biją defensywę na maksa. Jak nie teraz to kiedy? 😭 Przecież nawet jakby mieli zagrać remis, to i tak idą w tempie "trzy punkty albo nic".
A propos mojego kuponu — wrzucałem też na under 2.5 w pierwszym meczu z Legią, bo myślałem, że będą kombinować. No i trafiłem, ale teraz? Teraz jest tak, że albo idą po trzy punkty, albo stracą ten impet. Kurs na 1X wystarczyłby mi w dupie, ale jeśli ktoś szuka mocniejszego uderzenia — zwycięstwo Rakowa idzie teraz jakieś 2.40-2.50, ale warto, bo ten zespół naprawdę wygląda, jakby miał "dzisiaj lanie" wpisane w kartę.
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
no i tu widać, że forma jednak robi swoje, bo czterech z rzędu jeszcze nie było tak na serio — choć pamiętam sezon 20/21, jak mieli serię do półfinału pucharu i dogrywki z fejerem w europejskich, ale to to była inna liga. teraz to naprawdę ten zespół idzie jak burza i nie tylko ja to mówię, bo nawet buk co chwilę podwyższają kursy na zwycięstwo, ale akurat dzisiaj to ten mecz z Legią to nie jest taki zwykły rewanż — ta statystyka "pięćdziesiąt jeden strzelonych, czterdzieści straconych" trochę mnie zastanawia, bo przecież kiedy grali z Legią na własnym stadionie, to padło 2:1 dla Rakowa, ale na Stadionie Wojska Polskiego to już była zupełnie inna historia: 0:3.
ostatnio Raków potrafi zaskoczyć albo odstrzelić się totalnie, w zależności od humoru zespołu — i to nie jest żadna filozofia, to po prostu taka ich marka, że raz idą i biją każdego, a raz pakują błąd za błędem. dzisiaj są w lepszej dyspozycji, bo mają za sobą trzy wygrane z rzędu, a remis z Piastem wcale nie był zły, tylko szczęście im nie dopisało, że bramki nie padły. pamiętajcie, że oni na tym etapie sezonu mają jeszcze europejskie w nogach, więc energia powinna być, ale jak zwykle — trzymajmy kciuki, bo z tym facetem na czele [trenerem], który nie boi się ryzyka, to nigdy nie wiadomo, czy nie wymyśli czegoś z kapelusza.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej no ale se serio teraz... 🔥💪 raków dzisiaj to w ogóle ZESPÓŁ NA TAK, co? cztery z rzędu — to jest taki szejk, że aż strach brać kurs na co innego niż zwycięstwo. szczerze? jak się patrzy na tabelę to widać, że oni nie są takim tam "dobrze grającym średniakiem" tylko prawdziwi pretenderzy do podium. pięćdziesiąt jeden strzelonych to nie są żarty, a czterdzieści straconych to i tak dużo jak na ich styl gry, bo oni potrafią zaliczyć fajny pressing i nie tracą głupio. a dzisiaj na Legionie? no kurde, czas najwyższy to odkupić te wszystkie porażki na ich stadionie, zwłaszcza że było 0:3 w rewanżu!
no i ten trener co nie boi się ryzyka... boże, jak on potrafi uderzyć po oczach! pamiętam, jak raz w rewanżu z Fejern w Lidze Konferencji postawił wszystkich na łopatki jakimś szalonym ustawieniem. dzisiaj potrzebują czegoś takiego, bo Legia to nie jest jakiś tam sobie średniak — oni potrafią kombinować i wycisnąć punkt tam, gdzie go nie ma. ale murem za chłopakami... serce mówi, że dzisiaj to będzie jazda z nami 😱
cokolwiek tam te kursy gadają, ja widzę tylko, że Raków idzie i nie ma co kombinować. zwycięstwo albo nic! 2.40-2.50? no ba, bierzemy i modlimy się o podwyżkę, bo ten zespół naprawdę zasługuje na punkty!
A, no dobra... znaczy, ja wcale nie gram na duże kwoty, ale ostatnio to nawet sobie tak wrzucę na typy, bo fajnie się śledzi takich postaci jak Raków 😅 Wczoraj u bukmacher zobaczyłem, że kurs na zwycięstwo Rakowa w tym meczu idzie ciut ponad 2.40, a tak naprawdę to co nieco już popełzło się z ich meczami — tamten 0:3 na WMP to było totalne "co się dzieje, kurde?" 🤔 Ale cztery wygrane z rzędu? To jednak coś innego, bo nawet jak grali ze mną w kuponie co drugą niedzielę, to widać było, że coś się ruszyło.
Mnie osobiście zawsze bawi, jak zespół robi coś takiego — niby statystyki tabeli niby mówią, ale one przecież nie grają w piłkę, tylko ludzie. I jak na mój gust, to Raków dzisiaj ma takie "o co oni się biją?" w oczach — trochę jak w tym filmie, gdzie drużyna zagląda przeciwnikowi w dupę i mówi "już po was". Przecież jakby mieli stracić, toby pewnie stracili wcześniej, bo forma im działa na maksa, a trener chyba wie, co robi, skoro potrafi tak nimi kierować.
No i te cztery bramki na koncie w ostatnich spotkaniach... fiu, to chyba jednak nie przypadek, że tyle strzelają. Może dzisiaj tym razem już dogrywka nie będzie potrzebna, hehe. Kurcze, jakbym miał postawić, to tylko na Rakowa — albo w ogóle nic nie brać, bo ten mecz naprawdę pachnie zwycięstwem na wyciągnięcie ręki 🙏
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
no i co wy teraz z tym Rakowem tak się rozpisujecie, jakby był nowym cesarskim okrętami? pamiętam jeszcze czasy, kiedy mówiliście „już po tym Leszku, stary trener zaraz da nogę”, a tu patrzeć — czterech wygranych z rzędu nie widziałem u nich od czasu, jak w piwnicy u Stasia piliśmy piwko po meczu z Widzewem w 2016 i liczyliśmy, że może wreszcie dojdą do formy. a teraz? macie już podwyższone kursy, zanim jeszcze w ogóle wstąpili do szatni.
ostatni rewanż z Legią to przecież był taki klasyczny przykład, że ci zza miedzy czasami robią totalny bajzel — 0:3, i to jeszcze na ich boisku, gdzie oni niby są „słabi u siebie”. a dzisiaj znowu idziecie i zakładacie, że dzisiaj będzie inaczej, bo akurat akcja ciałem zgrała? no co wy, moja babcia w niedzielę lepiej grała w kanastę, a i jej trafiali się lepsi przeciwnicy od Legii.
i co to za argument, że „pięćdziesiąt jeden strzelonych to nie żarty”? znaczy, w Ekstraklasie tyle strzela debile, którzy ledwo co wygrywają z Tychami — tylko że Raków co drugą niedzielę dostaje grom z nieba, więc na papierze liczba wygląda ładnie, ale jak na mecz z Legią pójdzie znowu jeden z kapitanów na laweczkę z kontuzją albo ktoś nagle zapomni, jak się kopie piłkę… no to znowu mamy bajzel, i tyle.
a ten trener z kapelusza? no tak, w Lidze Konferencji postawił na łopatki Fejern, tylko że dzisiaj nie gra się przeciwko Fejernowi, który po rundzie jesiennej wraca z Trójmiasta pijany jak bela. Legia to jest drużyna, która potrafi wyskoczyć z konia na zmianę, a Raków ostatnio tak się napalił na te zwycięstwa, że chyba zapomniał, że piłka wciąż jest okrągła.
ja tam nie mówię, że Raków dzisiaj nie wygra — ale na pewno nie dlatego, że formę mają odlane w złocie albo że kursy im same wpadają do sakiewki. weźcie przykład ze mnie: w 2004 postawiłem na Stal na 10.00 przeciwko Polonii i wygrali, ale następnego dnia jeszcze przez tydzień chodziłem i myślałem — „ale co ja zrobiłem”. czasami zwycięstwo to tylko tyle, że tygrys przez chwilę nie ziewnął, a Legia dzisiaj ma wokół siebie takiego faceta, co ostatnio powiedział w wywiadzie, że „punkty się biorą, a nie kradną”. no to zobaczymy, kto dzisiaj kogo okradnie.
ej no ale się rozpisałeś... 🤬 cztery wygrane z rzędu to NIE żaden przypadek, że akurat dzisiaj im się posypie! 🔥 na WMP 0:3? no i co z tego, jak teraz maja formę, co się wali w drzwiach? Legia to fajna drużyna, ale ci z Częstochowy to teraz walczą o każdą piłkę, a trener co nie boi się ryzyka to oni idą i biją... pamiętasz może, jak na ich stadionie zrobili pod Górnikiem 5:0? to nie był przypadek, tylko styl gry! no ba, dzisiaj będą chcieli odkupić tamten rewanż, a kursy tak latają, bo legalny buk widzą, że ten Raków idzie na maksa... 2.40-2.50 to nic, ja bym brał nawet na dogrywkę, bo jak nie teraz, to kiedy? 💪 czterech wygranych z rzędu NIE MA w tabeli nikogo innego, a oni jeszcze europejskie w nogach mają — energii im nie brakuje, a trener wie, co robi. stary, bierz typy i nie kombinuj, bo ten mecz pachnie już zwycięstwem! 😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Akurat dziś o 20:30 ten temat ma zresztą jeszcze drugie dno, bo widziałem wczoraj w pubie takiego jednego chłopaka, co kibicuje Rakowowi od czasów pierwszego meczu w Ekstraklasie — miał na sobie nawet koszulkę z numerem 7, który teraz nosi ten kapitan. Siedział przy barze z kolegami i powtarzał co pięć minut: „Dzisiaj albo nigdy, stary, oni już naprawdę czują, że mogą to zrobić”. I wiecie co? Dałbym głowę, że połowa kibiców w mieście myśli dokładnie tak samo, bo wraca się teraz pamięcią do tamtego sezonu 20/21, kiedy to trzymali nerwy na wodzy przez całą wiosnę, a dzisiaj ta forma aż prosi się o kontynuację.
Ale żeby nie było, że się tylko emocje leją — patrzę na to jednak przez pryzmat tej ich defensywy. Trudno uwierzyć, że przez cztery mecze stracili tylko cztery bramki, ale to akurat tłumaczy się ich stylem: rzadko tracą w kontrze, bo mają naprawdę solidnych środkowych obrońców. No i czterdzieści straconych w sezonie to jednak wynik, który robi wrażenie, bo gdyby policzyć procentowo — to wychodzi, że tracą mniej więcej raz na dwa mecze, co wcale nie jest takie oczywiste przy ich ofensywnym podejściu. Z drugiej strony Legia potrafi rozjechać się w tempie, więc jeśli Raków wpadnie w pułapkę kontry, to naprawdę może się stać coś nieoczekiwanego. Moim zdaniem kurs na zwycięstwo 2.40-2.50 to nadal lekka przecena, bo ryzyko niespodzianki zawsze gdzieś tam wisi — ale akurat dzisiaj szanse zdają się bardziej niż realne.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Pięćdziesiąt jeden strzelonych bramek i tylko cztery stracone w czterech meczach — to nie jakiś tam wymysł bukmacherów, tylko twarde liczby, które jednak idą w zapomnienie, kiedy ktoś przypomina ten 0:3 na WMP. No dobra, ale widzieliście, jak dzisiaj idą? Te trzy wygrane z rzędu to jednak coś więcej niż zgra się cudów — Raków naprawdę bije się z bronią u nogi, a trener ma tyle śmiałości, że aż strach brać kurs przeciwko nim.
Mecz dzisiaj o 20:30, nie muszę chyba mówić gdzie — wszędzie, gdzie jest dostępna transmisja Ekstraklasy, bo na żywo napięcie dopiero rośnie. Faworytem zakładów jest oczywiście Raków, ale nie dlatego, że kursy tak krzyczą, tylko dlatego, że widać, że oni dzisiaj wiedzą, że muszą wygrać — i grają jakby mieli to wpisane w genach. Tyle jeśli chodzi o konsensus: dzisiejszy Raków to zespół, który albo skopie Legii tyłek, albo sam wypadnie z emocji, bo emocje dzisiaj sięgają zenitu.
Najpierw policz, potem się spieraj.