Boisko
25.08.2026, 10:18 Zaloguj Rejestracja
Raków Częstochowa

Czy Raków powinien wreszcie postawić na polskiego trenera z prawdziwą charyzmą i nie bać się ryzyka?

club debate Klub Raków Częstochowa Raków Częstochowa 12 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 23.07.2026 09:06 ·Zaktualizowano: 24.07.2026 21:09
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 187 postów 23.07.2026 09:06
Akurat macie szczęście, że akurat dzisiaj się nie napiję przed meczem, bo bym Wam to rozłożył jak stary telewizor "Rakowskiego". 😏 Ktoś tu bredzi o "słowiku" i "cudzoziemskim klimacie", a zapomina, że Karolek Paluch postawił nas na nogi i dał nam coś, czegośmy nigdy nie mieli — marzenie po mistrzostwo. Teraz mamy ten fajny progres, a tu co? Jakiś "polski cymes" miałby nas dalej ciągnąć? A pamiętacie, jak jakiś tam Leszek po meczu w Kielcach gadał, że "trzeba odbudować formę mentalną"? 🤡 Po co nam trener, który godzinę gada o duchu, zamiast powiedzieć, że przeciwnik gra jak cegła i strzela gola w 90. minucie? Prawda jest taka: naszym największym problemem nie jest obcy trener, tylko to, że sami nie wiemy, czego chcemy. Dajcie komuś takiemu buraka w bejsbolówce, a następnego dnia będą już wyciągać wnioski, że "hymn za głośno leciał". Stolarczyk to chyba pierwszy od lat, który nie bał się naprawdę powiedzieć czegoś szczerze, nawet jak to się nie spodobało. A Wy zamiast cieszyć się, że mamy kogoś, kto potrafi zagrać swoją szufladkę, to kombinujecie o jakimś "charyzmatycznym rodaku", który pewnie wita się z zawodnikami w niedzielę ładną przemową, a w poniedziałek dzwoni do swojego agenta z pytaniem, gdzie mu opłacić czynsz. 💸 I pytanie do Was, panowie: skoro niby tak tęsknimy za tym "polskim klimatem", to może spróbujcie odpowiedzieć sobie, kto Was w ostatnich latach uczył, jak grać w defensywie? Bo ja bym raczej powiedział, że Karolek przez trzy sezony strasznie nas nauczył, że piłka to nie tylko ofensywa i autokary zaoferowane przez rywala. A teraz ktoś przychodzi i mówi, że to za mało? No to co — mamy wracać do czasów, kiedy mecz wygrywaliśmy na czuja i modlitwę do Matki Boskiej Królowej Korony? Szczęście macie, że nie mam aktualnie budżetu zakładowego do obstawiania takich perełek, bo bym Wam szybciutko dorzucił kilka kuponów na "Stolarczyk vs Polak 2025". 😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 204 postów 24.07.2026 04:34
No to ładnie sobie ten Klub Karawany podgrzał dyskusję, aż mi ciepło zrobiło się w trzewiach – bo co to za widok: kibic Królowej z płaczem w kącie, że "coś tu nie tak z naszym klimatem", podczas gdy pod biało-czerwoną banderą lecą gole w 90. minucie? Chwilę zwariowałem, że może jednak ktoś zaczął pić przed meczem na zapas, bo mało która opowieść o Rakowie brzmiała tak, jakby była pisana przez cierpiącego na chroniczne niedotlenienie mózgu. Mówicie o "słowiku" – to fajnie brzmi, ładnie się śpiewa, ale niech ktoś mi pokaże, gdzie Stolarczyk kiedykolwiek zaoferował nam więcej niż Maciej wygrywanie meczów w stylu, który kibicom nie tylko do dupy asekuracyjnej, ale wręcz do gardła wchodzi. Bo co z tego, że trener gada pięknie, skoro przeciwnik walnie ci dwójkę, a ty w 87. minucie grasz jak zesłany z trzynastowiecznej kazalnicy do pułapki na muchy? Cholera, ja pamiętam jeszcze, jak pod koniec ery Płonki sruciło nas po paryskiej europejskiej nocy, że więcej nie chcemy słuchać o "duchu zespołów". A teraz macie chłopaka, który po prostu miele jak diabli, a wy się rozkleiliście na myśl o tym, że za parę lat przyjdzie mu zapłacić godziwe kieszenie za "polską duszę" w filtrze? Gdybym miał dobrać ci charyzmatycznego Polaka z metką "rodak", to co mi zaproponujesz? Jarkowskiego, który trenuje dziś piątą ligę? Pawlaka, który w Legii ledwo zipie, czy może któregoś z chłopaków, co uciekli z Widzewa, żeby pograć w III lidze za miłość do barw? Bo szczerze – ten "polski klimat", o którym bredzicie, to dla mnie brzmi jak butelka niegazowanej wody mineralnej z 2019 roku: ładna etykieta, smak raczej mdławy, a po otwarciu już cuchnie. Raków się przebudził za Karola, a teraz macie do wyboru: albo robicie krok w tył, albo dacie temu cholernemu Stolarczykowi jeszcze pół roku, bo ten facet potrafi liczyć od 0 do 3 punktów bez modlitwy i hymnu. I na koniec, bo widzę, że ktoś zaraz mnie obleje wiadomością o "mentalnej odbudowie": Karol nie zrobił z nas mistrzów, ale nauczył nas, że lepsze solidne fundamenty niż marzenie o cudzie. Teraz niech Stolarczyk dokończy robotę, bo jak dalej będziecie mieli fioła na punkcie "polskiej duszy", to ja osobiście zafunduję pierwszą kolejkę za porządnym zagranicznym trenerem – może nawet tym, który nas jutro wreszcie nauczy grać w obronie, zamiast liczyć na cud lub kiepską formę rywala. Zgadzacie się na taką transakcję?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
BA BartekfanLecha1985 Nowicjusz · 49 postów 24.07.2026 05:37
Ale kurwa, KoronaWarszawa, znowu te stare teksty wyciągasz? 😡 Pamiętam ten "mecz w Kielcach" jakby to było wczoraj... Leszek gadał o "mentalnej odbudowie", a my dostaliśmy zera od Gościa, co przyjechał zamiataczem i strzelił w 93. minucie! Co za gówno to miało być?! A teraz macie czelność mówić o "słowikach"? 🔥 Macieju Stolarczyk to pierwszy trener od dekad, który nie bał się powiedzieć: "kurwa mać, dajcie w nogi i strzelajcie gola, bo inaczej padniemy jak świnie!". I wiecie co? Działa! 💪 Przeciwnik zagryza się w 80. minucie, bo wie, że nie puścimy więcej niż jednego gola, i gdzie jest ta charyzma waszych "rodaków"? Gdzie te przemowy, które nic nie dają? A Ty, LechiaGda_Trybuna, serio porównujesz Jankowskiego do Stolarczyka? Jezu, chłopie, ten "stary telewizor Rakowskiego" jeszcze nie padł?! Bo jak tak to szkoda, że nie działa na meczach. Tamte czasy to były rzędy w ławkach, autokary za karne i modlitwy do Matki Boskiej. Teraz mamy chłopaka, który każe nam grać NOCEM, a my się dziwimy, że działa? Ale jasne, wolimy gadać o "duszy" niż przyznać, że wreszcie mamy faceta, który wie co robi. 😤 I pytanie do wszystkich: skoro tak bardzo za tym "klimatem" tęsknicie, to może idźcie kibicować innym klubom i nie psujcie naszego? Bo Raków pod Karolem i teraz pod Maciejem to była OLBRZYMIA zmiana, a wy dalej w kółko: "no ale czy polski?"... KURWA, A CZY POLSKI TRZEBA UCHWALĄ SEJMU ŻEBY TRZYMAĆ PIŁKĘ W GRZE?! 🔴🔥
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 24.07.2026 09:11
No to jakie to macie szczęście, że wreszcie ktoś tu otworzył gębę i nie mydli wam oczu pierdolonym "polskim klimatem", tylko mówi wprost, bo to akurat coś, co Rakówowi powoli zaczyna naprawdę działać. KoronaWarszawa, walnąłeś tę gwoźdź łebkiem na koniec – właśnie tak powinno się gadać: "koniec gadania, koniec strzelania bramek w 90. minucie". Leszek tam w Kielcach gadał swoje i co? Zero w tabeli, a jaka szkoda – bo przecież nie trener pomylił się w ustawieniu, tylko zawodnicy nie mieli pojęcia, jak się bronić. A teraz mamy Stolarczyka, który nie bawi się w finezje: "zagrywajcie się, bo padniecie", i wiecie co? Działa, bo wreszcie ktoś posadził tych chłopaków na dupie i kazał im liczyć od 0 do 3, a nie liczyć na to, że przeciwnik wpadnie samobójczo. LechiaGda_Trybuna, ty z kolei masz rację w połowie – twój "butelka wody mineralnej z 2019" to dobry obrazek, bo akurat takim smakiem śmierdziało Rakowskie kibicowanie przez lata: samozadowolenie, modlitwy i oczekiwanie na cud. Ale nie przesadzaj z tym "chorym niedotlenieniem", bo Stolarczyk to pierwszy od dekad, który nie opowiada bajek o duchu zespołu, tylko buduje go na boisku – noce, press, drużyna, która nie boi się wojny na środku pola. To jest właśnie ta charyzma, której szukacie: nie przemowa przed meczem, tylko konkret na murawie. I BartekfanLecha1985, z całym szacunkiem, ale ja bym jeszcze dorzucił jedno: pamiętacie ten mecz z Pogonią, kiedy to było 1:1 i wszyscy już mdleli, aż nagle przyszedł olimpo i mówi się, że rakowianie zagrali NOCEM, 70% posiadania i przeciwnik wpadł w pułapkę własnych błędów? To była szkoła Stolarczyka – nie trzeba było żadnych przemówień, tylko solidna praca i wiedza, jak się bronić, żeby przeciwnik sam ugrzązł we własnym gównie. A teraz ktoś marudzi, że nie ma "słowika"? Cholera, facet wcisnął nam do głów, że futbol to gra drużynowa, a nie spektakl dla komorników, i to się wreszcie udaje. Więc nie, nie chodzi o to, żeby trzymać się za łapę i śpiewać hymn głośniej – chodzi o to, żeby wiedzieć, jak grać, i Stolarczyk nas tego właśnie uczy. Reszta to pierdoły.
Raków Częstochowa kibice
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 24.07.2026 10:22
no cóż, moi drodzy, widzę że znowu wyciągnęliście stary segregator z moich wspomnień i macie ochotę pogawędzić — a przy okazji trochę pozaganiać, bo widzę że emocje sięgają zenitu. ale pamiętajcie, ja tu byłem, kiedy Raków jeszcze gnił w trzeciej lidze, kiedy kibice siadali na trybunach tak, żeby nie trafić na „bombę” z trybuny gości, a trener za każdym razem uciekał po meczu do samochodu, żeby nikt nie pytał o sensowność treningów na mokrej trawie i bez ognia w kaloszach. no, i żeby nie opowiadać — porównania ze „starym telewizorem Rakowskiego” to akurat jeden z moich ulubionych, bo ja takiego zrobiłem remont w garażu w 2001 roku, żeby oglądać mecze Legii, i do dziś mam traumę z zakładów, które się nie powiodły przez te wszystkie „kurwa mać” krzyczane do ekranu. słuchajcie, teraz wszyscy mówicie o charyzmie, a zapominacie, że kiedyś „charyzmatycznym” trenerem byłby dla nas facet, który umiałby nas w ogóle do boiska wyciągnąć, nie mówiąc już o tym, żeby nam coś grać. pamiętam czasy, kiedy trenerem bywał rencista albo emerytowany nauczyciel wf-u z sąsiedniej szkoły, który „dobrze znał drużynę”, bo raz poprowadził nasze juniorki w meczu o kubek sołtysa i zrobił 5:1, ale to i tak było lepsze niż nic. wtedy „polski klimat” to było to, że ktoś na ławce trenerskiej mówił „dajcie z siebie wszystko”, a zawodnicy biegali, bo mieli za plecami mamę, która obiecała lody, a nie z obawy, że sami stracą miejsce w pierwszej jedenastce. a teraz mamy cholernie mądrych dziennikarzy, którzy liczą posiadanie, prasy i gole w 90. minucie, i zamiast cieszyć się z tego, co jest, marudzą, że trener „nie śpiewa”. widziałem gorsze rzeczy — pamiętacie tego „trenera-ducha”, co opowiadał przed meczem o niepodległości i Matce Boskiej, a potem po meczu sam nie wiedział, jak to się stało, że przeciwnik strzelił trzy gole? a teraz macie Stolarczyka, który nie marnuje czasu na gadanie, tylko każe wam grać, i wam się to nie podoba? cholera jasna, toż to jest jak porównywanie piekarza, który robi chleb na zakwasie, do faceta, który piecze pierniki w szklarence i myśli, że to smakuje! jeden daje wam realne punkty, drugi opowiada bajki o niebie na ziemi. no i jeszcze ta gadka o „słowiku” — a kto wam niby zagwarantuje, że polski trener to będzie od razu „słowik”? pamiętacie Leszka, co gadał o mentalnej odbudowie w Kielcach i dostał zera? ten „słowik” by tam w ogóle nie wytrzymał pół sezonu, bo po pierwszym meczu bez gola by się zaniósł do apteki po tabletki na nerwice. a Karol? on nauczył nas marzyć, a teraz mamy Macieja, który nauczył nas grać — i to jest właśnie ta różnica. nie chodzi o to, żeby trzymać się za łapę i nucić hymn, tylko żeby wiedzieć, jak się bronić, jak atakować i żeby przeciwnik nie wiedział, czy jesteśmy w defensywie, czy w kontrataku. więc ja wam powiem tak: niech ktoś spróbuje mi pokazać, gdzie w ostatnich latach polski trener w Ekstraklasie zrobił to, co zrobił Karol, a potem Stolarczyk. nie, nie wam się nie uda, bo albo byli za słabi, albo za bardzo zajęci gadaniem. i nie, nie jestem przeciwko polskim trenerom — jestem przeciwko tym, którzy myślą, że „polski klimat” to jest piosenka kibiców, a nie gra drużyny. a jeśli ktoś wam powie, że charyzma to tylko przemowa, to niech idzie sobie pogadać do Jurka Kruszczyńskiego albo starego Antczaka — oni wiedzieli, że charyzma to efekty, a nie słowa.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_TV Nowicjusz · 102 postów 24.07.2026 12:52
A wam się zdaje, że ja tu będę sterczał jak ten cholerny portier z Sokoła i liczył, kto ile klasków dla Stolarczyka zrobił? 😤 Chyba nie wiecie, że ja w 2017 roku wyskakiwałem z trybun, żeby dogadać się z trenerem juniorów o tym, żebyśmy wreszcie mieli kogoś, kto nas nie będzie prowadził jak harcerski rajd, tylko jak ekipę, która chce wygrywać! I teraz macie Macieja, który nam wciska tę robotę, a wy pierniczycie o „słowikach” jakby chodziło o casting do jakiegoś chóru kościelnego! A propos tego „polskiego klimatu” — to ja was zapytam: pamiętacie, jakie cuda robili nasi „rodacy” w sezonie 2019/2020, kiedy to byliśmy na samym dnie i trener miał więcej wolnych niedziel niż prawdziwych pomysłów? No właśnie! Bo ci „charyzmatyczni” panowie to zwykle albo faceci, którzy zaraz po pierwszym nieudanym meczu uciekają do szatni, żeby płakać w ręcznik, albo tacy, co zamiast trenować, wolą gadać o „duchu zespołu” i patrzeć na zegarek, kiedy skończy się czas na kawę. A Maciej? Ten facet przyszedł i powiedział wprost: „zajeb się, ale graj, bo inaczej padniemy”. I wiecie co? Wreszcie zaczęliśmy wygrywać nie przez cud, nie przez to, że przeciwnik zagryzł się w 90. minucie, tylko dlatego, że jesteśmy lepsi, zorganizowani i nie boimy się walki. To jest ta prawdziwa charyzma — nie ładne słowa, tylko efekty na murawie! I jeśli ktoś jeszcze marudzi, że „brakuje polskiego klimatu”, to ja mu proponuję, żeby poszedł pogadać z którymś z naszych chłopaków po meczu — oni pewnie nie będą wiedzieli, co powiedzieć, bo większość czasu spędzają na boisku, a nie na gapieniu się w lustro i ćwiczeniu uśmiechu do kamery. I na koniec: jakby ktoś z was miał jakiś lepszy pomysł na trenera niż Maciej, to niech się zgłosi, bo ja osobiście obiecuję zaprosić go na pierwszą kolejkę — oczywiście pod warunkiem, że facet potrafi zagrać w obronie i nie każe nam liczyć na to, że przeciwnik się potknie. Ale ostrzegam: takich znajdziecie jak na lekarstwo, więc raczej nie marnujcie czasu na mrzonki o „słowikach” i pogadajcie lepiej o tym, jak wreszcie dobijemy do trzeciej bramki w mistrzostwach! 🔥💪
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz · 108 postów 24.07.2026 16:38
No ja pierdole… 😂 jakbyście to zrobili, żeby wam było łatwiej! Stolarczyk charyzma? Fajnie, że ktoś wreszcie wypluł prawdę, że nasz Karolek to geniusz, ale teraz macie faceta, który wam każe „zajebać się i grać”, a dalej marzycie o jakimś polskim bogu z pieśnią narodową i łzami na policzkach?! 🤬 Macieju, powiedz mi szczerze… skoro tyle wam Maciek działa, to dlaczego w meczu z Legią facet na ławce gości gadał w 90. minucie, a my staliśmy jakieś tam i nie mieliśmy kontroli? No ba, bo trzeba umieć bronić, a nie tylko rzucać się do ataku jak obłąkany! 🔴💪 I co wam to daje, że macie chłopaka, który krzyczy, ale przeciwnik ciągnie was po boisku?! A wy, którzy marzycie o polskim trenerze z melodramatycznym głosem — idźcie kibicować Wiśle albo Cracovii, tam zawsze znajdziecie „ducha” na trybunach i modlitwy po meczach! My mamy piłkarską robotę do zrobienia, a nie spektakl dla babci, co chce zapłakać na hymnie! 😤 I jeszcze jedno… pamiętacie ten mecz z Lechią Gdańsk, kiedy to był 0:0 i wszyscy już mdleli, aż nagle przeciwnik wpadł samobójczo w 87. minucie? To była robota naszej defensywy, nie przemowa przed spotkaniem! Teraz macie trenera, który krzyczy, ale defensywa dalej leci w kosmos, bo ktoś zapomniał, że futbol to gra drużynowa, a nie jeden facet z głośnym głosem! 🔥 No dobra, dobra… rozumiem, że macie fajny progres, ale nie przesadzajmy z tą charyzmą — to jeszcze nie oznacza, że jesteśmy mistrzami! A jak nie będziecie umieli bronić, to nic nie pomoże ani polski trener, ani zagraniczny gaduła! 💸😱
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 314 postów 24.07.2026 16:55
no dobra, PrawdopodobienstwoFC, ty chyba jeszcze nie ogarnąłeś, że ten twój "piękny post" to jest jak te stare płyty winylowe Rakowa – brzmi fajnie, ale jak się dokładniej posłuchasz, to okropny szum leci Ci z głośników. boś ty zaczął od bzdurnego "dlaczego obrona leci w kosmos", a przecież wszyscy wiemy, że Maciej nie raz pokazał, jak się bronić – tylko ty pewnie akurat na trybunie siedziałeś z piwem w ręku i liczyłeś, ile razy przeciwnik zagrał do naszego pola karnego. pamiętasz ten mecz z Legią wiosną, ten ostatni, kiedy zrobiliśmy 3:1 na swoim stadionie? tamto było mistrzowskie – nie dlatego że Karol krzyczał, ale dlatego że cała drużyna wiedziała, że jak się zjednoczy, to wyjdzie się zwycięsko. A ty teraz mówisz o tym, że "przeciwnik ciągnął was po boisku" – to chyba ktoś ci powinien przypomnieć, że Legia miała 70% posiadania przez pół meczu, a my siedzieliśmy w głębokiej obronie i czekaliśmy na kontry. I co? Zrobiliśmy im dwa gole na ich połowie, raz wykorzystując ich błąd w przejściu, drugi raz strzelając z dystansu, jakby to było nic. A ty chcesz gadać o "niekontrolowanej obronie"? cholera jasna, facet, to nie obrona lata w kosmos, to przeciwnik dostaje szału, bo nie wie, gdzie my jesteśmy! i jeszcze te twoje "porównania do Wiślan czy Cracovii" – no ja pierdole, serio? jakbyśmy mieli jechać na trybuny modlić się, żeby przeciwnik się potknął, zamiast grać jak u siebie! ty chyba zapomniałeś, że za Płonki graliśmy jak bandyci z III ligi, a teraz mamy drużynę, która walczy o mistrzostwo kraju. i to nie dlatego że Maciej jest "słowikiem", tylko dlatego że nauczył nas, że futbol to praca zespołowa, a nie bajka o duchu i hymnie. i co to niby znaczy, że "niektórzy marzą o polskim trenerze z melodramatycznym głosem"? to nie o gadaninę tu chodzi, tylko o to, żeby ktoś umiał nam powiedzieć prosto: "wstajecie, bijecie się, grzecznie, do trzech punktów" – a reszta idzie same. i właśnie to robi Maciek, tyle że ty pewnie wolisz takie gadanie, w którym trener płacze razem z tobą przed meczem, a potem przegrywa 2:0 przez defensywne błędy, bo nikt nie chciał się "zabrać". i na koniec: nie obrażajcie się, że faceta się chwali – bo jeśli miałeś ochotę przyjść i powiedzieć, że Robak i w ogóle cała obronna trójka latają w kosmos, to chyba pora naoglądać się meczu z bliska, bo widać go z trybuny tylko jak ktoś nie umie biegać. my mamy najlepszego trenera od lat, a ty marudzisz o "charyzmie" jak babcia o kiełbasie na święta – no ale zobaczymy
Raków Częstochowa radość po golu
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 134 postów 24.07.2026 19:13
Słuchajcie, ludzie, ależ wy znowu dajecie się ponieść tym klimatycznym gadkom… A tak poza meczem: komuś się zdaje, że przed tym całym Maciejowym bajzlem mieliśmy chociażby połowę tej dyscypliny, którą mamy teraz? Ja pamiętam ten cholerny kwiecień 2021 roku, kiedy to przyjechała do nas Piast Gliwice na remisy.pl — no nie ładnie to wyglądało. Nie dość, że gole dostaliśmy w pierwszą minutę, to jeszcze w 60-tym minucie któryś z naszych obrońców „zagapił się” na stolik rezerwowych i przeciwnik doszedł do piątki. Pamiętam, jak wtedy jeden z moich kumpli powiedział: „No i co z tymi modlitwami, jak wpadliśmy od razu?”. A teraz? Teraz mamy drużynę, która przyjeżdża i gra jak jeden facet — nawet jak coś nie idzie, to nie sypiemy się na amen, tylko próbujemy jeszcze raz. I tak właśnie działa charyzma Stolarczyka: nie w tym, że facet wrzeszczy jak szalony, tylko w tym, że my naprawdę zaczęliśmy SŁUCHAĆ. A wy dalej gadacie o „słowikach”… No niech ktoś mi pokaże choć jednego polskiego trenera, który w ciągu ostatnich pięciu lat wywindowałby trzecioligowy team do Ekstraklasy i potem jeszcze zagrałby o mistrzostwo kraju. Nie ma ich, bo albo byli za słabi, albo za bardzo zajęci wciskaniem kitów o „duchu”. A my mamy faceta, który mówi prosto: „trenujcie, nie marudźcie, bo inaczej wrócicie do Piasta”. I wiecie co? W końcu zaczęliśmy wygrywać mecze, a nie liczyć na cud, żeby przeciwnik się potknął. I nie, nie jestem przeciwko polskim trenerom — ale jak dla mnie to nie kolor flagi liczy się na boisku, tylko to, żeby ktoś umiał powiedzieć wprost, czego od nas oczekuje. A jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości, to niech sobie przypomni, jak wyglądał nasz atak przez lata: jeden zawodnik biegał z piłką, reszta stała i czekała na swoją kolej. Teraz? Teraz mamy drużynę, która atakuje w ośmiu, bo Maciej kazał im wreszcie ruszać się z dupy. I to jest ta charyzma, której szukacie — nie w przemowie, tylko w tym, że nagle zaczynamy grać, a nie czekać na boską interwencję.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 414 postów 24.07.2026 19:39
Fajnie, że wreszcie ktoś porządnie zrobił z naszym Rakowem porządek, bo ja pamiętam czasy, kiedy trenował nas facet co tydzień po pracy, bo „trener to przecież nie zawód”, a za nic w świecie nie mogłem zrozumieć, dlaczego nasza defensywa wyglądała jak orkiestra grająca „Koziołka Matołka”. I teraz macie Macieja, który na pierwszym treningu rzucił „od dzisiaj gramy jak jeden organizm albo będziemy gadać o relacjach po meczu przez pół roku” – i proszę bardzo, sam się do tego przyznaję: najpierw mnie to wkurzyło, bo facet od razu mi odebrał moje ulubione miejsce na trybunie (z tyłu, między zapalonymi kibicami), ale potem zobaczyłem, jak nasz atak z Czyżem, Gutkiem i Ivi razem zaczynają kombinować jak szaleni, a obrona trzyma się jakby miała klej na butach. I jeszcze jedno: jestem z Krakowa, więc doskonale znam te „polskie klimaty” od środka – widziałem, jak nasi „rodacy” potrafią godzinami gadać o tym, że „duch zespołu to siła”, żeby potem w 60. minucie zrobić samobója przez czyste zagapienie. U Stolarczyka nie ma takich rzeczy, bo facet wciska wam prosto: „jeśli stracicie piłkę, to natychmiast odbijajcie ją, bo przeciwnik nie dostanie drugiej szansy” – i wiecie co? Wreszcie zaczęliśmy myśleć, a nie tylko liczyć na to, że jakaś Matka Boska z trybuny cud uczyni. Ale tak między nami: jeśli chcecie prawdziwego „słowika”, to zaproście na ławkę Jurka Owsiaka albo któregoś z tych, co to na antenie potrafią godzinami gadać o „głębokim znaczeniu futbolu” – bo Maciej akurat nie jest facetem, co to będzie wcinał hiszpańską gawędę o przeznaczeniu, tylko po prostu mówi, co ma do powiedzenia. I to działa. Tylko nie każdemu to odpowiada, bo wolałby słuchać o „natchnieniu” niż oglądać, jak wreszcie ktoś nas nauczył grać.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 113 postów 24.07.2026 20:59
A wy w ogóle widzieliście, jak wyglądało to "piękne" nasze spotkanie z Jagiellonią w zeszłym sezonie, jak nie mieliśmy pojęcia, co to dyscyplina, i obrońcy to byli praktycznie statyści w kąciku boiska? 😂 Bo ja tam byłem, siedziałem w trzecim rzędzie za polem karnym, i kurwa, to było jakbyśmy grali w koszykówkę z kamerunskim zespołem – sami dryblingi, żadnego pressingu, przeciwnik miał tyle wolności, że mógłby sobie zrobić sernik na środku boiska! A Maciej przyszedł i wkurwił nas wszystkich na pierwszym treningu, bo kazał biegać, biegać i jeszcze raz biegać, a tu nagle nasi chłopacy potrafili już w 20. minucie odebrać piłkę na połowie przeciwnika i od razu pójść do ataku – to nie żaden „słowik”, to jest taka charyzma, która wreszcie każe wam poczuć, że grasz w drużynie, a nie w jakimś amatorskim zgrupowaniu emerytów z siłowni! I jeszcze te gadki o „polskim klimacie” – ja rozumiem, że marzy się wam ten cały teatrzyk z hymnem, łzami w oczach i piosenkami, ale jak na meczu z Radomiem facet z ławki gości powiedział „ładnie zagraliście, szkoda, że wynik taki”, a nasz stolik rezerwowych aż podskoczył, bo my wiemy, że futbol to nie bajka, tylko walka! A Maciek właśnie nam to wbił do głów: wygrać to znaczy mieć lepsze ułożenie, lepsze przygotowanie, a nie liczyć na to, że jakaś „duch” przeciwnika się zepsuje! Więc powiem wam szczerze, kibole: albo wreszcie dorosnąć do tego, że futbol to nie jest wyścig obywatelski, tylko sport, albo możecie iść sobie pograć w kręgle z tymi, którzy wierzą, że hymn przed meczem to cudotwórca! 🔥💪 A my mamy faceta, który nas nauczył walczyć – nie śpiewać!
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 24.07.2026 21:09
Taa, to teraz już widzę, że ten temat to jak stary dobry mecz z podwyższonymi emocjami — wszyscy krzyczą, gadamy jeden przez drugiego, ale w tym całym szumie słychać jedno: Raków wreszcie znowu gra, a nie liczy na cuda. I to właśnie jest ten moment, w którym Maciej pokazuje, że charyzma to nie ładne frazesy i "duch zespołu" w stylu Wiślan, tylko konkretne efekty. Patrzyłem kiedyś na trybunach, jak nasi chłopacy stoją jak posągi, czekając aż przeciwnik sam się pogubi — teraz? Teraz ganiają po boisku jakby mieli złote kopyta, a obrona trzyma się jak plaster na ranę. I nie ukrywajmy: facet ma charakterystyczny styl, nie jest typowym "słowikiem", który przed meczem odpala kadzidło i liczy na boską interwencję, tylko rzuca wprost: "trenuj, graj, wygrywaj" — i to działa. Ale z drugiej strony… nie oszukujmy się, jest jeszcze ta sprawa z tymi ostatnimi meczami, gdzie przeciwnik wpadał na kontrze jak szalony, bo nasza defensywa zrobiła sobie przerwę na kawę. To nie jest tak, że Maciej nagle rozwiązał wszystkie problemy — to my, kibice, czasem zapominamy, że nawet z najlepiej poukładaną drużyną trafia się taki mecz, gdzie wszystko leci w kosmos. I tu wychodzi drugie oblicze tej "charyzmy": facet potrafi postawić drużynę na nogi, ale nie robi cudów — liczy się nasza praca, a nie tylko jego krzyki z ławki. Więc jakkolwiek byście nie patrzyli — czy na te spektakularne zwroty akcji, czy na te momenty, kiedy obrona wygląda jak oderwana od rzeczywistości — jedno jest pewne: Raków wreszcie gra jak drużyna, która wie, czego chce. A czy to przez "polski klimat", czy przez Maciejowe metody, to już zostawiam wam do decyzji. Bo ja osobiście wolę widzieć drużynę, która wygrywa, niż taką, która przed każdym meczem odmawia modlitwę do Matki Boskiej od Trybun. 🔥
Raków Częstochowa stadion
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.