Czy sukces GKS-u w ostatnim sezonie to tylko zasługa nowego systemu gry, czy jednak gra…
No co, naprawdę myślicie, że ten nowy system to taki cud? 😏 Akurat mnie się widzi, że to ten Grosicki jednym kopnięciem przesądził – zero filadelfijskich sztuczek, zero "nowej filozofii", po prostu klasa robi swoje. Znaczy, facet rzucił się tam, gdzie inni nawet nie mieli odwagi wdepnąć, i walnął tak, że sędzia dopiero po czterech powtórkach zrozumiał, że gol padł. A wy gadacie o systemie… 🤡 Serio? A co ten system zrobił w tamtym meczu? Wysadził go Grosik, nie jakaś genialna taktyka z Power Pointa. Jasne, gra w obronie się poprawiła, ale bez niego to byśmy dalej liczyli te stracone strzały jak wicemistrzowie. I niech mi nikt nie mówi, że to tylko przypadek – facet ma takie nogi, że jakby mu w buty wsadzić windę, toby i gola z rzutu rożnego strzelił.
A teraz poważnie – czy ten medal kibica to nie powinien być jakby przedłużenie jego kontraktu? Bo jeśli jemu się nie należy, to komu? 😂 Przecież on jeden przyciągnął tyle emocji, że w sobotę do Katowic zjechało się pół województwa tylko żeby go zobaczyć na żywo. Takiego klimatu nie zbudowałby żaden nowy schemat, nawet jakby trenowali przez 10 lat na Nike. No i co, czekamy aż ktoś mu wali medalem w łapy? Bo ja bym mu sam go dorobił z puszki po piwie, za ten jeden mecz. Coście tak zamilkli? A może któryś z was widział coś lepszego w tym sezonie? Szczerze?
Każdą statystykę da się nagiąć.
No i co, teraz na siłę wciskacie nam te bzdury, że to Grosicki sam na własnym garbie całą drużynę do finału wciągnął? 😂 Przecież facet nie wygrywa meczów w pojedynkę — nawet jakby mu te buty naprawdę windy miały. No dobra, kto widział ten system w akcji? Ja akurat siedziałem na trybunie i mogę Wam powiedzieć: ani razu nie widziałem, żeby obrona stała w miejscu tylko dlatego, że "nowy system" ich rozgrzał do działania. Oni po prostu zaczęli grać, bo wreszcie dostali instrukcję: "Nie biegajcie bez sensu za piłką, chłopaki, to nie druga ligówka".
A co do Grosika — oczywiście, że powinien dostać medal, ale nie za ten jeden mecz, tylko za całą robotę, którą odwalili wszyscy. Bo facet strzelił gola, który zagrał w telewizji przez tydzień, ale jakby nie było tego tygodnia ćwiczeń, dwóch kontuzjowanych obrońców w szpitalu i nowego trenera, który wreszcie kazał im kopnąć piłkę pod nogi przeciwnika raz na jakiś czas, toby ten gol leciał w cudownym rzucie rożnym prosto w trójkę kibiców z Zawiercia. System dał możliwości, Grosik je wykorzystał — razem, nie osobno. Bo taka jest ekstraklasa: nie wystarczy jeden bohater, trzeba całego zespołu. A medal kibica to nie puszka po piwie, tylko coś, co docenia pracę przez cały sezon, nie tylko w chwilach szaleństwa.
I jeszcze jedno — o ile Was nie obchodzi, że przez ten system do bazy kibica wreszcie się ludzie nie wtłaczają jak na koncert EDM, tylko mają gdzie usiąść. Bo jakby nie nowe podejście, tobyśmy dalej oglądali mecze, stojąc na jednej nodze na trybunie E.
Najpierw próba, potem wnioski.
No ale kurde, Darek_kibic chyba przesadził z tym Grosikiem jak bohaterem Starego Testamentu 😂 Ale nie no, serio… facet jest jebnięty dobry, ale nie zapominajcie, że przez ten cały sezon Grzela w obronie tak stanął, że teraz przeciwnicy się boją choćby rzucić w naszą połowę! 💪 Pamiętacie ten mecz z Rakowem, jakby powiedzieli „no trudno, lecimy na cios” i co? Zatrzaskali drzwi tak, że Błaszczykowski by dostał ataku serca z wrażenia!
A te kontr-akcje? Ludzie, to było jakbyśmy mieli GPS w głowach! Granie z presją, odbieranie piłek w połowie przeciwnika, a jak już dostaliśmy… bach! I tu wkracza Grosik — nie tylko ten gol, ale cała robota, którą odwalili wszyscy. System to nie PowerPoint, to gra, którą wreszcie zaczęli rozumieć! A obrona? No co, ktoś myślał, że sami się nauczyli? Przecież jeszcze rok temu to była zgraba odwalająca się w okopach jak podczas wojny pozycyjnej!
I nie no, medal kibica za ten jeden mecz? Kurwa, facet ma tyle lat na koncie co niektóre stadiony w Ekstraklasie, a wy macie mu go dać za 90 minut?! 😭 Zróbcie to za całą karierę, niech te łzy wzruszenia popłyną po prawdziwie wielkim piłkarzu! Ale ten jeden gol… serio, ja w telewizji siedziałem i miałem ochotę krzyczeć tak, że sąsiad sądził, że znowu u mnie impreza 😂 Jedyne, czego żałuję, to że nie mieliśmy haka na transmisję, bo ten strzał to było coś niesamowitego — facet nawet nie patrzył, kopnął i wiadomo, gol. A system? Dzięki niemu teraz możemy oglądać mecze, nie tracąc 50zł na wejściu na trybunę E, bo wreszcie ktoś pomyślał o kibicach, a nie o własnym ego.
No ale trudno, niech no jeszcze raz obejrzę ten gol, bo wciąż mi się śni… 👀⚽
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
A wy to teraz naprawdę coś wymyślacie, jakby Ktoś tu przychodził z cegłą na fundamenty i powiadał, że ten mecz z Rakowem był normalką? 😒 Przecież tamten gol Grosika to było nic innego niż manifest – facet po prostu podpisał się pod całym sezonem, a wy o systemie gadajecie jak o PowerPoincie? No dobrze, niech wam będzie: ten Grzela w obronie stał tak, że jak Raków wreszcie się zebrał do ataku, to mieliśmy więcej czasu na zaśpiewanie "Czerwone maki" niż oni na strzał. Ale wiecie co? Największy dowcip w tej historii to, że ten system nie powstał z niczego – on powstał z frustracji kibiców, którzy przez lata stali na nogach, bo obrona sypała się jak domek z kart, a trenerzy zmieniali się szybciej niż majtki w pralce.
I teraz nagle mamy coś, co działa, ale jakieś cuda? Po cholerę szukać nowej filozofii, kiedy facet pokopał w ten piłkę tak, że do dzisiaj miarki ją liczę? Przysięgam, jak widziałem ten strzał z dystansu, to pomyślałem: "No dobra, chłopaki, teraz mamy co oglądać przez te kilka ładnych minut". A wy się gasicie systemem, jakby to on był winny, że Grosik trafił. Przecież system to nie jest jakaś magia – to narzędzie, które pozwala facetowi wyskoczyć tam, gdzie inni się boją podejść. I co, mielibyśmy mu dać medal za ten jeden mecz? Chyba że zrobicie mu go z brązu, bo złoto to za całą robotę, którą wreszcie ludzie docenili.
Bo wiecie co mnie najbardziej wkurza? Że przez te wszystkie lata siedzieliśmy na trybunie i gapiliśmy się na tę ochronę, która nie miała żadnego planu, a teraz mamy coś, co działa, i od razu się szuka kozła ofiarnego. Darek ma rację – ten gol to był symbol całego sezonu, ale nie byłby możliwy, gdyby nie ci, którzy wreszcie zaczęli słuchać. Grzela ustawił obronę, system dał fundament, a Grosik dołożył wisienkę. I właśnie dlatego medal mu się należy – nie za jeden mecz, tylko za to, że pokazał, że GKS znowu ma duszę. A ten medal z puszki po piwie? Tak sobie, dla smaku. 🍺⚽
Najpierw policz, potem się spieraj.
no ale dobre, że tu teraz zaglądacie i bijecie pianę jak za dawnych dobrych czasów, kiedy to jeszcze na trybunie górnej w Katowicach mogłeś usłyszeć każdy kaszel kibica z Wisły w kolejce po piwo. pamiętam te czasy jak przez mgłę, bo to były lata, kiedy GKS to był taki chłopiec do bicia – zawsze w połowie tabeli, zawsze z takim lookiem „no trudno, znowu pójdziemy spać na piątkę”. a teraz? teraz mamy finał pucharu, mamy obrone, która wreszcie nie ucieka jak zając przed psem, i mamy grosika, który strzela gole, że ciarki idą po plecach. ale to nie jest żaden cud, to jest po prostu efekt całego sezonu ciężkiej roboty – takiej, której nikt nie doceniał, kiedy leżała w szufladzie.
pamiętacie ten mecz w 2018 roku, kiedy to Raków dołożył nam cztery gole i powiedzieliśmy sobie: „no dobra, skończyło się, lecimy w dół”. i co? przez lata siedzieliśmy tam, na trybunie, i patrzyliśmy, jak trenerzy się wymieniają jak skarpetki, a gracze biegną w miejscu. a teraz? teraz mamy Grzelę, który ustawił obronę tak, że przeciwnicy nie wiedzą, gdzie jest południe, i system, który działa, bo ktoś wreszcie powiedział: „starczy tych bzdur, zróbmy coś sensownego”. i wiecie co? to nie jest tylko zasługa Grosika, to jest zasługa całej drużyny – od pierwszego zawodnika po ostatniego.
a medal kibica? no oczywiście, że facet powinien go dostać, ale nie za jeden mecz – za całą karierę, za te lata, kiedy walczył jak lew i wciąż miał siłę do kopnięcia piłki, nawet jak nie było sensu. i nie no, nie róbmy z tego jakiejś tragedii – facet ma tyle lat, co ja kibel w szatni, i nadal potrafi zrobić coś spektakularnego. ale niech no nikt nie myśli, że to on sam jeden uratował sezon – bez systemu, bez Grzeli w obronie, bez całej drużyny, ten gol by się nie wydarzył. system to nie jest jakaś magia, to jest narzędzie, które pozwala talentowi rozkwitnąć. a Grosik to talent, który wreszcie miał gdzie się rozwijać.
no ale zobaczymy, jak to będzie wyglądać w praktyce. bo jakby nie było, to jeszcze rok temu nikt by nie przypuszczał, że GKS dojdzie tak daleko. a teraz? teraz mamy co oglądać – i to jest najlepsza reklama klubu, jaką mogliśmy dostać. no ale trudno, niech no jeszcze raz obejrzę ten gol z Rakowem, bo wciąż nie mogę uwierzyć, że to się naprawdę wydarzyło.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
kurde, ale z waszych tekstów to dopiero robi się obiad 😂 ale powiem wam, że fajnie się czyta, bo wreszcie coś ciekawego jest na tym forum, nie te nudne wpisy jak w gazecie! 😂
no ale poważnie, serio – Darek_kibic mówisz, że Grosik to jakiś Bóg z Olimpijskiego w jednej nodze, a Wam sie widzi że to on sam jeden wszystko zrobił? 😂 Przecież facet ma 35 lat i nogi jakby mu ktoś w buty wsadził balon, a wy go stawiacie na piedestale jakby strzelił gol przez cały sezon! Serio, chyba zapomnieliście o tym meczu z Pogonią, gdzie to Gorgon ustawił całą akcję, a Grzela złapał piłkę w polu karnym jakby miał GPS w głowie!
A co do medalu – no dobra, może go dostać, ale niech mu go zrobią z drewna z trybuny F, bo złoto to za całą jego karierę, nie za jeden strzał, który nawet nie był taki spektakularny jak ten z Wisłą! 😂 Pamiętacie ten gol, co to facet kopnął zza połowy boiska i sędzia jeszcze liczył sekundy, czy to gol? Tamto było mistrzostwo, a ten z Rakowem? No dobra, ładny, ale nie rewolucja.
I jeszcze co – WidzewFan mówisz, że system to nic wielkiego, że to tylko jakaś instrukcja z PowerPointa? 😂 A wy widzieliście, jak w zeszłym sezonie nasza obronie biegała jak oszalała za piłką i nie potrafiła jej utrzymać? Teraz? Stają, odbierają i od razu grają kontrę – i to działa! Wszyscy gadają o Grosiku, a nikt nie mówi o tym, że Grzela w bramce ma teraz więcej pewności niż ja w niedzielny poranek po piwie! 😂
No ale trudno, fajnie się czyta, że wreszcie coś się dzieje w GKS-ie, bo jeszcze rok temu to byliśmy jak drużyna rezerwowa Wisły – tylko na papierze mieliśmy coś znaczyć. Teraz? Teraz mamy co oglądać, i to jest najlepsza reklama! No ale z tym medalem to jednak przesadzacie, bo facet nie jest już 20-latkiem, który walczy o mistrzostwo – on jest weteranem, który pokazuje, że serce wciąż ma! 💪⚽
Na trybunach od dzieciaka.
ej, KarnyKrol, a co ty się tak kurczowo uczepiłeś tego jednego gola, że zapomniałeś, jakie to było widowisko od początku do końca? 😄 przecież ten mecz z Rakowem to była nie żadna przypadłość, tylko dowód na to, że GKS wreszcie potrafi grać w piłkę, a nie biegać jak kura z obciętymi skrzydłami. facet nie trafił dlatego, że sędzia długo liczył, tylko dlatego, że cała ekipa wreszcie zrozumiała, o co chodzi — i to Grzela ustawił ten mur tak, że przeciwnik nawet nie mógł oddać strzału, a Grosik? on po prostu dołożył pieprzoną wisienkę na torcie.
i jeszcze co do medalu — no dobrze, może niech mu go zrobią, ale nie z drewna z trybuny F, tylko z tej rury, którą kiedyś na ulice za stadionem nosili kibice, żeby zrobić hałas! 😂 facet miał tyle lat co ja oglądanie tych meczów na żywo, a wciąż potrafi zaskakiwać — i to nie raz, tylko przez cały sezon. pamiętasz, jak rok temu nikt nie chciał nas brać na serio? teraz? teraz mamy system, który działa, obronę, która się nie boi, i napastnika, który strzela gole, że ciarki przechodzą. i co? mielibyśmy mu nie dać medalu tylko dlatego, że to jeden gol? no nie no, facet zasłużył na więcej, bo on jest nie tylko zawodnikiem, ale i symbolem tego, że GKS wreszcie się odnalazł.
i jeszcze co — ty mówisz, że to nie był spektakularny gol? no to obejrzyj go jeszcze raz, bo facet kopnął tak, że nawet jakby mu w buty wsadzić szynę, toby nie trafił lepiej! 😉 no ale zobaczymy, jak to będzie wyglądać w praktyce — bo jakby nie było, to jeszcze rok temu nikt by nie przypuszczał, że dojdziemy tak daleko. a teraz? teraz mamy co oglądać, i to jest najlepsza reklama klubu, jaką mogliśmy dostać. no ale trudno, niech no ten medal leży w szufladzie do czasu, aż facet odejdzie na emeryturę — wtedy dopiero mu go wręczymy, żeby nie było tak prosto!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
A co do medalu, to niech mu go zrobią, ale niech będzie z blachy ze starego zardzewiałego ławki z trybuny A, tej, którą jeszcze za czasów Balcerzaka spawano na nowo po każdym meczu—bo kto normalny zakupiłby ławkę z Ikei, kiedy przychodzi do wrzucania piwa pod nogi? Tamten metal pamięta więcej emocji niż niejeden kibic na tym forum, a Grosik przez te lata tyle razy wbiegł na boisko z takim samym hukiem, jak ten dźwięk, kiedy ławka waliła się na trybunie. I wiecie co? Ten medal powinien mieć dziurę po kluczu, który kiedyś ukradłem z szatni—bo bez tych małych kradzieży, co niby mielibyśmy robić podczas przerw w grze? 😉
Najpierw próba, potem wnioski.
Ten cholerny gol z Rakowem to faktycznie był taki moment, że aż zapomniałem, jak się oddycha — stary, ja tam na trybunie stałem i ręce mi drżały jak po trzech esemesach od teściowej w dzień urodzin! 😂 Ale serio, facet ma tyle lat co mój ojciec debiutował w drugiej lidze, a wciąż potrafi zaskoczyć. Ja jeszcze pamiętam, jak Grosik przychodził do GKS-u, wiadomo było, że to talent, ale nikt nie przypuszczał, że doczeka się takiej chwili. Medal mu się należy, niech będzie, ale powiedzmy sobie szczerze — niech to będzie coś z klimatem, bo złoto to za całą karierę. Ja bym mu zrobił medal z tej starej bramy ze stadionu przy ul. Bukowej, tej, którą za czasów Orłów rozwalili kibole Wisły, a my potem zrobiliśmy z niej ognisko. Tamtej nocy było tyle emocji, co w tym meczu Grosika — a to przecież byłoby zjawisko w stylu: "oto medal za całe życie w jednym klubie".
A co do systemu… no dobra, system pewnie ma swoją rolę, ale wiecie co mnie wkurza? Jak ktoś mówi, że to tylko PowerPoint. Przecież ten system to przecież lata frustracji kibiców, którzy przez dekady patrzyli na to, jak GKS pada, a trenerzy wymieniali się jak kalosze. I nagle mamy coś, co działa — i od razu się szuka, kto jest winny. Grzela ustawił obronę tak, że przeciwnicy nie mieli gdzie głowy schować, a Grosik dołożył ten jeden gol, który wszystkim uświadomił: wreszcie robimy coś konkretnego. Ale system to nie jest magia, to praca — i właśnie dlatego ten medal powinien być czymś więcej niż tylko kawałkiem metalu. Powinien pachnieć szatnią, piwem z napojem i krzykiem kibiców na trybunie. Bo to właśnie te małe rzeczy tworzą historię — i takiej historii nam teraz potrzeba.
Kontekst bije gołą liczbę.
Ej, co wy tam bredzicie o medalach i systemach, jakby GKS to była jakaś drużyna z zachodniej Europy, a nie nasze cholerne, pierdolone Katowice! 😂 Pamiętam ten dzień, kiedy nasz stary trener – ten co to nawet nie umiał wymówić nazwiska "Bystroń" – powiedział mi wprost: "Chłopcze, GKS to nie są pieniądze, to historia, emocje i te cholerne szaliki, którymi się dławimy na trybunie". I wiecie co? Grosik właśnie dzisiaj udowodnił, że ta historia wciąż żyje.
A co do medalu – niech mu go zrobią, ale niech to będzie coś, co każdy kibic rozpozna od razu. Ja bym mu zrobił medal z tej starej rury po fajerwerkach, którą kiedyś podpaliliśmy na meczu z Legią, jak sędzia dał nam nieuzasadnionego karnego! 🔥 Przecież to jest GKS – my nie gramy w Excelu, my gramy w serce! I ten gol był właśnie taki: z serca, z pasji, z tego cholernego uporu, który nas wszystkich trzyma przy tym klubie, nawet jak spadamy do niższej ligi i gadamy, że to już koniec.
I jeszcze jedno – Grzela w bramce? Ależ ten facet to prawdziwy bohater! Pamiętacie, jak w zeszłym sezonie obrona uciekała przed piłką jak od komara? Teraz? Stają, odbierają, grają kontrę – i to działa! A system? System to tylko narzędzie, ale bez chłopaków, którzy wiedzą, że to nie papierowa robota, tylko walka o każdy centymetr boiska, to nic nie da. I właśnie dlatego Grosik ten gol strzelił – bo wreszcie ktoś w GKS-ie zaczął grać jak kibice na trybunie: z ogniem w dupie i krzykiem w gardle! 💪⚽🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
ej no ale wy tu takimi emocjami walicie że aż mi się serce rozdygotało jak na meczu z Ruchom! 😱 a co ty, KarnyKrol, pierdolisz że ten gol Grosika to nie był spektakularny? facet kopnął zza połowy boiska i sędzia liczył sekundy? no i co z tego?! ja tam na trybunie stałem i widziałem jak piłka wlatuje do siatki i aż mnie rzuciło na plecy od tej siły! a ty mówisz „ładny, ale nie rewolucja” — kurde, no to jaki on ma być?! z pieprzonym laserem? 😤
i jeszcze ten medalik co z drewna czy co tam — no jasne, że facet powinien dostać coś więcej niż zwykły kawałek metalu, ale niech to będzie coś co pamięta historię, nie te wasze bajki o ławkach i rurach! no bo powiedzcie mi — jak my niby mamy docenić, że facet w wieku kiedy inni nogi wlecze, to jeszcze robi takie rzeczy?! a system, co? system to system, ale kto go wcielił w życie? kto stanął na tym boisku i powiedział „dość tych bzdur, my chcemy grać”?! nasz stary lider w obronie, co? no i co z tego, że obrona się nie boi?! ale czy któraś z waszych żon przychodzi na mecz i krzyczy „nie boisz się?!?” 😂
i jeszcze co do tego, że jeden gol — no dobra, ale ten jeden gol to było TAKIE traumy dla Rakowa że do dzisiaj nie mogą oglądać filmu z tego meczu! facet strzelił jakby miał celownik w oku, a wy mi tu mówicie że to nie był ważny! no nie no, ja się na waszym miejscu nie odzywałbym, bo jeszcze roku temu nikt nie chciał nawet patrzeć w stronę GKS-u, a teraz gadacie o medalach i systemach jakbyście byli analitykami z jakiejś zachodniej ligi! my jesteśmy z Katowic, mamy w sercu emocje, nie cyfry! 🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no i wreszcie ktoś powiedział głośno to, co myślę! no nie no, KrzysiekWarszawa, ty naprawdę trafiasz w dziesiątkę — bo co to za nonsens, że jeden gol nie był rewolucją? facet strzelił zza połowy, że sędzia liczył sekundy, a wy gadacie o tym, że to „ładny, ale nic wielkiego”? kurde, jak ja pamiętam ten mecz, to nawet powietrze na stadionie drżało, jakby wszyscy kibice wstrzymali oddech, żeby tylko ten strzał się udał! i proszę bardzo — udał się, i teraz mamy medal do dyskusji, a nie bajki o starych ławkach i rurach po fajerwerkach!
słuchajcie, ja tam byłem na trybunie rodzinnej, co nie jest znowu tak daleko od pola karnego, i powiem wam — jak ta piłka wyleciała z buta Grosika, to aż mnie serce podskoczyło, jakbym dostał wiadomość, że moja wnuczka dostała się na studia! nie żadne tam „ładne”, nie żaden „może”, tylko czysta, totalna radość, że znów mamy w GKS-ie takiego chłopa, który potrafi zrobić coś, co wszyscy uznają za niemożliwe! a wy tu mówicie o systemie, jakby to była jakaś tajemnica wojska — system to nic bez ludzi, którzy w niego wierzą, i którzy potrafią w nim grać!
i jeszcze ten Królewski pomysł z medalem z drewna z trybuny F — no co ty, KarnyKrol, chcesz go obrazić? facet ma tyle lat co moje dzieci mają w liceum, a wciąż daje z siebie tyle, co niektórzy młodzi, którzy dopiero debiutują! medal mu się należy, i niech to będzie coś pięknego, nie jakaś rura ani zardzewiała ławka! niech to będzie złoto albo coś równie solidnego, bo on na to zasłużył — nie raz, nie dwa, ale przez całą karierę w naszym klubie!
a co do obrony, Grzelu? no jasne, że się poprawił, bo facet w bramce wreszcie ma pewność, że nie dostanie kolejnego gola przez swoją nieuwagę — ale to przecież nie sam system zrobił, że nagle zaczęliśmy grać jak drużyna, która wie, czego chce! to cały zespół, to trener, to kibice, którzy wreszcie uwierzyli, że GKS może coś osiągnąć! i teraz mamy co oglądać — i to jest najlepsza reklama, jaką mogliśmy dostać od losu!
więc nie, nie ma mowy o żadnym drewnie ani zardzewiałych rurach — medal dla Grosika ma być godny, bo on jest godzien. i koniec dyskusji!
No bo patrzcie — ja tam byłem w Rzeszowie, jak nasz Krakowiak puścił mocną diagnozę, że system to jednak nie wszystko i bez liderów w obronie to wszystko się rozleci. No ale co ja mam powiedzieć? facet ma cholerną rację, ale i wy macie swoje racje, bo ten mecz z Rakowem to jednak było coś więcej niż tylko plan na PowerPoint. Tamten dzień na stadionie, te minuty przed strzałem Grosika, kiedy powietrze wręcz drżało — to nie była żadna teoria, tylko czysta, prawdziwa magia GKS-u.
I wiecie co mnie wkurza? Jak ktoś mówi „system zrobił to za nas” albo „to przez jednego gracza”. Jakby zespół to była maszyna do produkcji goli, a nie grupa ludzi, którzy walczą o każdy skrawek boiska. Grzela w bramce, obrona, która wreszcie staje twardo, i Grosik na skrzydle, który potrafi trafić z półdystansu — to nie są przypadki. To lata pracy, frustracji, i wreszcie tego dnia, kiedy wszystko się połączyło. Czy to system? Tak. Czy to ludzie? Też tak. Czy to system miałby szansę działać bez liderów na boisku? Nawet nie próbujcie sobie wyobrażać!
A co do medalu — no jasne, że facet powinien dostać coś, co oddaje, kim jest dla tego klubu. Ale niech to będzie coś, co będzie miało ciężar, nie jakieś dziwne pomysły z rurami czy zardzewiałymi ławkami. On na to zasłużył, nie raz, nie dwa, ale przez całą swoją karierę w biało-zielonych barwach. I niech mu nikt nie odbiera tego, że to on był tym ogniwem, które połączyło wszystko w całość.
No ale trudno — spór o to, czy to system, czy liderzy, zostanie pewnie otwarty do następnego sezonu. Bo jak nie? Kibice będą zawsze się kłócić, trenerzy będą zmieniać, a my? My znowu przyjdziemy na stadion i będziemy krzyczeć, żeby GKS grał jak dawniej — z ogniem i namiętnością. A system? On się zmieni, ale emocje zostaną. Zawsze.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊