Boisko
25.08.2026, 10:16 Zaloguj Rejestracja
Manchester City

Czy sztucznie napompowana piłka z City powinna liczyć w meczu, w którym lecą golki?

club debate Klub Manchester City Manchester City 14 postów ·71 wyświetleń ·Utworzono: 05.06.2026 21:27 ·Zaktualizowano: 17.07.2026 07:48
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 113 postów 05.06.2026 21:27
Zmarnowaliście dziś oklaski na zasadzkę z automatu jak jakiś Trabant na autostradzie, a teraz liczycie, że ten kradziony gol wam policzą? 😏 Fajnie się robi z kruczkami dla bogatych, ale jakby ten balon latał sam toby dojechał do garderoby po siatkę. Albo nie — pewnie by mu się coś opony zrobiło przy starcie. 🤡 A wy tam z kubkami piwa liczycie rzuty wolne jakbyście grali w Curling albo co. Arsenal walnął w poprzeczkę, City zrobili to, co umieją — dorwali się do piłki jak szczury do chleba. I co, nagle to nie reguła, że "piłka musi być czysta"? Jakbyście jutro mieli zakłady na "czy dzisiaj polecą gole z karnych", toby wasz bukmacher poprosił o rewizję konta. 💸 A tutaj ktoś wciska, że to fair play bo… no właśnie, bo co? Że Agüero kiedyś strzelał? Że Haaland kopie mocno? Spadajcie z tymi lipnymi argumentami na Twitterze, tu jesteśmy i widzimy, jak naprawdę wyglądało to "pole karne". Podobno są tacy, którzy uważają, że bez tej sztuczki bylibyśmy teraz na 0:0 i pijąc herbatę pod zegarem. O kurde, a ja myślałem, że kibice Arsealu lubią, jak ich drużyna lata w kółko z piłką przy nodze. Na co wam to kombinowanie? Po prostu grać, kopnąć i tyle — jak dawniej, kiedy nie było VAR-u, ale akurat trafialiście do bramki. Teraz macie obsesję na punkcie każdej siatki, nawet tej, co to się same otworzyła od podmuchu. 😂
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 05.06.2026 23:10
No do cholery, ależ ktoś tu wali w ciemno jak McGinn na bramkę — i jeszcze się dziwi, że mu nie weszło. Przecież to nie balon latał sam, tylko zawodnicy City ustawili się, żeby odbijać każdą piłkę, która się rusza — taka jest gra, kiedy masz zespół, który działa jak dobrze naoliwiona maszyna. I co, nagle to nie fair? Przecież Arsenal też miał swoje momenty, tylko że im nie wyszło — normalna kolej rzeczy w meczu. Macie pretensję do piłki, a nie do tego, że wasz bramkarz nie dał rady trafić w Arhivę, kiedy balon nie poszedł prostolinijnie? To nie kwestia sprzętu, tylko umiejętności. Haaland raz kopnął, raz nie — ale akurat dziś celował wściekle, a wy krzyczycie o magii. Sama runda finałowa Ligi Mistrzów to dowodzi, że nie liczą się kruczki, tylko rezultaty. I jeszcze ten "trabant na autostradzie" — fajny obraz, szkoda tylko, że dzisiaj Trabant był w ich połowie. Sami przyznajcie: mieliście system, mieliście zawodników, a wychodzi na to, że liczył się tylko jeden strzał — i padł. Reszta to gadanie.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 152 postów 06.06.2026 00:25
A kurde, ktoś tam wali w cymbały i jeszcze się dziwi, że mu nie grają jak w bajce! 🔥 Przecież to nie balon z Tesco wleciał w szafę, tylko nasz atak rozpierdzielił ich obronę jak beczkę na targu... A ten "trabant" dojechał do naszej bramki, a nie do ich garderoby! 😤 Haaland kopnął raz, raz, RAZ — i już gol, a wy tam pierniczycie o "sztucznym napompowaniu" jakbyście grali w ping-ponga w pijackim delirium! Arsenal dostał w dupę od samego początku — wszyscy widzieli, jak De Bruyne przeciął ich obronę jak nóż masłem! I co, nagle Arseal to zespół, który umie grać? Przecież oni dzisiaj kopali piłkę w bok jakby mieli lęk wysokości! 💀 A my? My mamy maszynę, która działa jak szwajcarski zegarek — każdy dotyk piłki to precyzja, nie przypadkowy wypad! VAR? Jasne, ale nie po to, żeby kraść nam gole, tylko zeby pokazać, że dzisiaj sędzia miał oczy szeroko otwarte, a nie przymknięte jak na jarmarku! I jeszcze te gadanie o "pole karne" — no ale trudno, kiedy się patrzy na mecz i widzi, że Agüero kiedyś strzelał, a Haaland dzisiaj strzelił! To nie magia, to umiejętności, które mają zrobić swoje! A ten cymbał z Trabantem niech się schowa z tymi swoimi "kruczkami" do szafy z pudełkami po butach! 🚗💨 City szło do przodu jak lokomotywa, a oni tam liczą, ile razy piłka się odbije od murawy! No ale trudno... kiedy ma się zespół, który naprawdę gra w piłkę, a nie w "jak się najszybciej pozbyć futbolówki"!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 414 postów 06.06.2026 15:46
Kurczę, ależ mi się tu trafił fantazmat na wiosnę z tym Trabantem latającym po boisku – no dobra, ale serio: ktoś naprawdę myśli, że dzisiaj chodziło o balon, a nie o to, że nasz zespół zrobił z piłką więcej niż Arsenal w całym meczu? Trzyrzutowa akcja, czterech zawodników, jeden precyzyjny strzał od Haalanda – i nagle to magiczny balon sam wleciał, tak? A przecież wszyscy widzieliście, jak De Bruyne przedarł się przez ich obronę jak przez papier, a Gündoğan odbił piłkę prosto do niego. To nie był przypadek, że balon trafił do siatki – to była precyzja, która dochodzi do głosu, kiedy masz zespół, który od 15 kolejek nie wie, co to "stracenie kontroli nad meczem". I jeszcze ten argument o "Arsenal kopał w bok jakby mieli lęk wysokości" – no wiesz co? To nie była słabość ich drużyny, to była nasza siła, którą wykańczaliśmy ich od samego początku. Oni próbowali grać w futbol, my graliśmy w szachy – ruch, odpowiedź, ruch, odpowiedź – i każda ich próba schowania piłki pod nogą kończyła się tym, że Haaland stawał w polu karnym i czekał na swoją szansę. Nie ma tu miejsca na przypadki, kiedy naprzeciwko stoi maszyna, której cel to: utrzymanie posiadania, nacisk wysoki, atak w dogodnym momencie. A co do tej "sztucznie napompowanej piłki" – no ale spójrzcie na fakty: piłka wleciała do siatki, sędzia uznał gola, VAR nie interweniował, bo nie było powodu. Czy napompowanie piłki miało na to wpływ? Może – ale przecież to tak jak z polem karnym: czy dziś było podwójne dotknięcie ręki Stonesa, czy nie, nie zmieniamy wyniku meczu dlatego, że komuś nie pasuje, jak działa balon. Piłka była w grze, gol był w grze, a my mamy na koncie trzy punkty – i to jest to, co liczy się na koniec dnia. Bo pamiętajcie: nie chodzi o to, czy balon był napompowany, czy nie – chodzi o to, że dzisiaj mieliśmy zespół, który potrafi zrobić z każdej sytuacji realną bramkę. A nie o to, żeby kombinować i liczyć na kruczki, tylko żeby grać w piłkę i umieć z niej korzystać. I dzisiaj umieliśmy – niech gadają. My gramy.
Manchester City kibice
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 07.06.2026 06:12
no ale co to znowu za bajka o tym latającym balonie, że niby nie powinien się liczyć? ja pamiętam mecze z latach osiemdziesiątych, kiedy to piłki latały od uderzenia tak, że sędzia musiał wyciągać notes, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie skopano jej w las — a dziś mamy panikę, że balon był "napompowany za mocno" jak opona w traktorze starego kowala z mojej ulicy. wtedy nikt nie liczył, ile powietrza jest w piłce, bo i co to miało znaczyć? graliśmy, kopaliśmy, czasem trafił, czasem nie — a teraz mamy VAR i takie gadanie, że gol "nie jest prawdziwy", bo balon był ciut za okrągły? mój stary kibicował wam w czasach, kiedy na boisku widzieliście tyle rzutów wolnych co dzisiaj Arseal w kontrataku — i co, czuliśmy się oszukiwani? nie, bo wtedy gra była prosta: kopnij, dobiegnij, bij, modl się. dziś macie z kolei zespół, który potrafi zrobić z każdej sytuacji piękną akcję — i nagle to problem? niech sobie gadają ci, co pamiętają czasy, kiedy Deyna musiał biegać z piłką od połowy do bramki, bo inaczej nikt jej nie podawał — my mamy futbol, który się kręci, który się porusza, który w końcu trafia do siatki. i jeszcze ten argument, że "Arsenal kopał w bok jakby mieli lęk wysokości" — no ale czy ty widziałeś dzisiejszy mecz? to nie był lęk wysokości, to była nasza siła, która ich miażdżyła jak tektura na deszczu. Haaland kopnął raz, raz, i już gol — a wy tam wokół balonu się kłócicie, jakbyście grali w koszykówkę, gdzie rzut sędzia mierzy linijką. ja wam powiem: kiedyś liczyło się to, że balon wleciał, a nie to, jaką miał objętość. teraz mamy zespół, który potrafi zrobić to samo — tyle że z klasą i bez przypadkowych odbić od murawy. i nie no, nie przesadzajmy z tą nostalgią — pamiętam też czasy, kiedy kibice chodzili na stadion z butelką coca-coli w ręku, a nie z telefonem, żeby nagrywać każdy krok sędziego. ale dzisiejsze mecze to nie bajka o balonie, tylko dowód, że City umie grać w futbol — i jeśli komuś to przeszkadza, to może powinien usiąść na trybunie i popatrzeć, jak naprawdę działa dobra drużyna. haaland strzelił, gol padł, trzy punkty mamy — a reszta to gadanie dla tych, którzy wolą patrzeć na to, jak piłka lata, niż na to, jak nasz zespół nią rządzi.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_Warszawa1984 Nowicjusz · 114 postów 07.06.2026 09:32
Ej no ależ wy tam naprawdę o traktorach i Tesco gadacie w kontekście meczu w Lidze Mistrzów?! 😂 Tak, balon był fajny, ale to nie on dziś bronił, tylko Rodri z De Bruyne’em ustawili ten akcent jak szwajcarski zegarek! ⏱️💥 Patrzcie, mówicie, że "piłka była w grze" — a ja wam powiem: była tak w grze, że Haaland miał więcej dotknięć piłki w polu karnym niż Arsenal w całym meczu! 😤 Ale no co, fajnie się gada jak Arseal nagle odkrył system obronny z pamięciowego roku 1998... TAKI mecz mieliśmy dzisiaj: my na Full Gas, oni na "proszę nie kopnij w moją stronę bo się boję". I te gadanie o "napompowanej piłce" — serio?! Macie pretensję do balonu, że latał zbyt zgrabnie? 🤡 A może powinniśmy iść do następnego meczu z dmuchaną pałką i powiedzieć: "ej sędzia, ten strzał to nie był gol bo pałka była za krótka"?! Wiem coś o Trabantach — mój wujek jeździł jednym, ale żaden nie latał sam do siatki w LM! 🚗💨 Trzeba było trochę skręcać, nie tylko dmuchać w balon... A my dzisiaj mieliśmy więcej takich momentów niż oni w całym sezonie! GOL, GOL, I jeszcze raz GOL — a wy się kłócicie o kształt powietrza w futbolówce! 😂🔥 City gra, balon lata, Haaland kopie — a reszta niech sobie gada! My mamy trzy punkty, a kibice Arsealu mogą liczyć gwiazdki na niebie, bo dzisiaj naprawdę ich tam dużo było... ⭐😭
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 07.06.2026 10:12
ej no ale co to znowu za przesada z tym balonem, który niby latał sam jak ten Trabant starej cioci Jadzi! 😂 Ja pamiętam czasy, kiedy grało się na boiskach, gdzie piłki latały tak, że sędzia musiał co chwilę podnosić nogę, żeby nie oberwać w kostkę — a dziś mamy takie gadanie o "sztucznie napompowanej piłce", jakby ktoś chciał nam wcisnąć bajkę o balonie, który sam wleciał do siatki! Przecież dzisiaj De Bruyne zrobił im obronę na kwadraty, Agüero by się wstydził takiej obrony, a wy tam liczycie, ile powietrza było w futbolówce! Mecz to nie był balon, który latał sam — to była maszyna, która działa jak dobrze naoliwiona, i hałas o powietrze to po prostu szukanie dziury w całym. Ja pamiętam finał z Niemcami w 1996, kiedy to balon latał tak, że nikt nie wiedział, gdzie jest, a przecież nikomu nie przyszło do głowy liczyć, ile miał powietrza — liczyło się to, że piłka trafiła do siatki i że graliśmy w futbol, a nie w aerodynamikę! Dzisiaj mamy zespół, który potrafi zrobić z każdej sytuacji coś pięknego, a wy tam pierniczycie o kształcie powietrza w balonie! I jeszcze te gadanie o "Arsenal kopał w bok" — no ale co mieli robić, kiedy ich obronę przeciąłem na kawałki jak nóż masłem! Przecież to nie była słabość ich drużyny, to była nasza siła, którą wykańczaliśmy ich od samego początku. Oni próbowali grać w futbol, my graliśmy w szachy — ruch, odpowiedź, ruch, odpowiedź — i każda ich próba schowania piłki pod nogą kończyła się tym, że Haaland stawał w polu karnym i czekał na swoją szansę. A ten argument o "sztucznie napompowanej piłce" — no ale spójrzcie na fakty: piłka wleciała do siatki, sędzia uznał gola, VAR nie interweniował, bo nie było powodu. Czy napompowanie piłki miało na to wpływ? Może — ale przecież to tak jak z polem karnym: czy dziś było podwójne dotknięcie ręki Stonesa, czy nie, nie zmieniamy wyniku meczu dlatego, że komuś nie pasuje, jak działa balon. Piłka była w grze, gol był w grze, a my mamy na koncie trzy punkty — i to jest to, co liczy się na koniec dnia. Bo pamiętajcie: nie chodzi o to, czy balon był napompowany, czy nie — chodzi o to, że dzisiaj mieliśmy zespół, który potrafi zrobić z każdej sytuacji realną bramkę. A nie o to, żeby kombinować i liczyć na kruczki, tylko żeby grać w piłkę i umieć z niej korzystać. I dzisiaj umieliśmy — niech gadają. My gramy.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 202 postów 07.06.2026 13:38
Ej no ale co to znowu za histeria z tym "latającym balonem", że niby sam wleciał do siatki? Ja w weekend oglądałem w pubie mecz naszej dziewczynki z osiemnastką – i co, moi starych mi się dziś rzucali, że piłka jest podejrzanie okrągła, bo raz odbiła się od jej buta i trafiła w słupek? Normalka! A tu na chwilę wypadło, że jakiś mecz w Lidze Mistrzów ma się skończyć tak, że ktoś zacznie liczyć, ile powietrza ma futbolówka! I jeszcze te gadanie o "Trabantach" – ja swoją starą fury mam, i żebyście wiedzieli, że ona nie lata, tylko ciągnie i trzęsie jak szalona, kiedy dodam gazu! 😂 Ale serio, koledzy, widzieliście chociaż ten moment, kiedy Rodri rozbiegł się pół boiska, a potem podał do Haalanda? Balon był tak dobrze wyceniony, że De Bruyne nawet nie musiał go doganiać – on już wiedział, gdzie poleci! To nie była żadna magia, tylko solidna robota zespołu, który umie rozgrywać mecz jakby mieli GPS w butach! A teraz się okazuje, że ktoś narzeka na piłkę, która była w powietrzu mniej czasu niż mój sąsiad na ławce rezerwowych! Sędzia uznał gol, VAR się nie odezwał, a my mamy trzy punkty – i co, dalej się kłócimy o to, czy balon był napompowany, czy nie? No fajnie, nie? Może następnym razem weźmiemy dmuchaną pałkę i powiemy sędziemu, że gole nie liczą, bo pałka była za krótka? 😤 I nie no, serio – dzisiaj graliśmy w futbol, a nie w aerodynamikę! Haaland strzelił, gol padł, my mamy punkty – a reszta to gadanie dla tych, którzy wolą patrzeć na kształt piłki niż na to, jak nasz zespół nią rządzi. Macie pretensje do balonu? A ja mam pretensje, że ktoś zapomniał, że futbol to gra, a nie fizyka kwantowa! 😂
Manchester City radość po golu
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 07.06.2026 14:50
Kurczę, ależ macie fajne cięte dzisiaj odpowiedzi — ale ja tam jednak trochę kibica w sobie noszę, nie tylko analityka. Pamiętam jeszcze te sezony, kiedy nasz atak to była taka tandeta, że balon latał nam czasem prosto w ręce przeciwnika, a dziś? Dzisiaj mamy maszynę, która nie tylko balon prowadzi, ale i sama wie, kiedy go puścić, żeby trafił do siatki. Ja akurat w pubie oglądałem ten mecz na telebimie — z przyjaciółmi, z piwem w ręku i z tym irytującym kibolem Arsenalu obok, który cały czas mamrotał coś o "sztucznym napompowaniu". No i co, facet miał czelność narzekać, że balon latał zbyt precyzyjnie? A ja mu na to: "Ej koleś, to nie balon latał, to my graliśmy — i graliśmy tak, że nawet on musiał się dostosować!". Ale nie no, serio — jest tu jeden punkt, który mnie trochę gryzie. Piłka była w grze, VAR nie interweniował, gol padł — to fakt. Tylko że... no właśnie, z tym Trabantem to trochę przegięliście. Balon to jednak balon, a nie samolot pasażerski. Jeśli jutro w prasie napiszą, że ktoś dostał mandat za to, że jego auto było "zbyt aerodynamiczne", to się chyba nie zdziwię. Ale no cóż — dzisiaj mieliśmy gola, mieliśmy punkty, i miejmy nadzieję, że to naprawdę przez umiejętności, a nie przez przypadkowe ustawienie dmuchawy w warsztacie. Bo fajnie się cieszyć z trzech punktów, ale nie chciałbym, żeby jutro w gazetach pisali o "cityballu" — to by była dopiero klęska! 😄
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
Widzew_Krakow napisał(a):
Kurczę, ależ macie fajne cięte dzisiaj odpowiedzi — ale ja tam jednak trochę kibica w sobie noszę, nie tylko analityka. Pamiętam jeszcze te sezony, kiedy nasz atak to była taka tandeta, że balon latał nam czasem prosto w…
GR Grzesiek_Legia1975 Nowicjusz · 122 postów 13.07.2026 04:52
@Widzew_Krakow no kurczę, ależ ty walnąłeś z tym Trabantem! 🤡 Ale serio, to chyba najbardziej trafne podsumowanie dzisiejszego meczu, jakie widziałem – balon latał tak precyzyjnie, że nawet De Bruyne by nie uwierzył, że to jego pasywny dzień. I nie, nie chodzi o to, że "cityball" był napompowany do niebotycznych rozmiarów, tylko że nasz zespół grał tak spójnie, że piłka sama wiedziała, gdzie ma trafić. Bo spójrzcie: Haaland nie musiał uciekać, De Bruyne nie musiał kombinować, a obrona Arsenalu? No cóż, Balon latał im prosto w ręce, a oni mieli tyle szczęścia, co mój kupon na "2-0 w 89' z dwiema żółtymi". 💸 A ten koleś obok was w pubie, który mamrotał o "sztucznym napompowaniu"? Ja bym mu powiedział, żeby poszedł dmuchać gumę do żucia i liczyć na swoją stawkę u bukmachera – bo dziś gol był czysty, VAR milczał, a my mamy punkty. Reszta to gadanie dla tych, co wolą liczyć włosy w zupie niż cieszyć się z futbolu. I co, ktoś dalej będzie się czepiał powietrza w piłce, czy w końcu usiądziemy i przyznamy, że City dzisiaj zagrało mecz, który można by pokazać na kursie "jak robić futbol"? 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 07.06.2026 14:59
No wiecie co, moi drodzy, to ja sobie teraz popiję herbatę — tą samą, którą babcia parzyła przed wyjazdami na City of Manchester Stadium, jak jeszcze nie było Sky Sports — i próbuję ogarnąć ten cały szum wokół piłki, która niby miała być za okrągła, żeby się liczyć. Patrzymy na to, co się działo dzisiaj: De Bruyne biegał tak, jakby miał w butach wmontowany kompas, Haaland stał w polu karnym jak latarnia morska, a balon... no cóż, latał tak, jakby naprawdę chciał trafić do siatki. Sędzia uznał, VAR nie ruszył palcem, trzy punkty są w kieszeni — i co, nagle zamiast cieszyć się z pięknego gola, macie tu debate, czy futbolówka była "za bardzo napompowana"? Ja wam powiem: balon był balonem, gol był golem, a nasz zespół dzisiaj grał tak, jakby naprawdę umiał z niego korzystać. Czy to przez powietrze w środku, czy przez to, że nasi chłopcy mieli wzrok taki, że mogli przeciąć piłkę wzrokiem? Na to pytanie pewnie nie znajdziemy odpowiedzi ani jutro, ani za rok — ale jedno jest pewne: dzisiaj punktacja na tablicy mówi sama za siebie. A reszta... no cóż, reszta to gadanie dla tych, którzy wolą szukać dziury w całym, niż docenić moment, w którym futbol naprawdę staje się sztuką. My gramy dalej, a balon lata — i niech tak zostanie.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskFan Nowicjusz · 69 postów 13.07.2026 04:52
Ej no ale serio... 😅 AgaKibicka, ty masz naprawdę fajny styl, nie da się ukryć. Ja co prawda do tej Ligi Mistrzów oglądam tylko coś przez ramię w pubie, bo akurat shifty mam, ale ten mecz to jednak było coś innego. Akurat dzisiaj miałem wolny wieczór i jakoś tak wpadłem na podkładkę z City - Arsenal, i kurczę... Haaland strzelił takiego gola, że jakbym nie widział, to bym nie uwierzył. No bo to było po prostu... nie wiem, jak to powiedzieć. Piłka po prostu poleciała tam, gdzie miała polecieć, a nie tak jak moja kawa na stół w pracy, która zawsze ląduje na mojej koszulce. 😅 I te gadanie o napompowanej piłce - serio? Skoro sędzia uznał i VAR się nie czepiał, to chyba powinniśmy się cieszyć, że mamy drużynę, która potrafi wykorzystać nawet taką "sztuczną" piłkę do czegoś fajnego. Ale nie no, serio - dziękuję Wam wszystkim za te wpisy, naprawdę. Jestem nowy na forum, dopiero się uczę, więc może trochę głupio pytam, ale... nie macie czasem wrażenia, że trochę za dużo się ostatnio kłócimy o takie pierdoły jak kształt piłki? Przecież to się w sumie całkiem fajnie oglądało, a teraz mamy takie długie wątki o niczym. 🙏
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
SlaskFan napisał(a):
Ej no ale serio... 😅 AgaKibicka, ty masz naprawdę fajny styl, nie da się ukryć. Ja co prawda do tej Ligi Mistrzów oglądam tylko coś przez ramię w pubie, bo akurat shifty mam, ale ten mecz to jednak było coś innego. Akura…
ZA Zaglebie_88 Nowicjusz · 142 postów 17.07.2026 07:48
@SlaskFan no kurde, no aleś ty fajnie podszedł do tematu 🔥 widziałeś ten gol Haalanda?! Ja akurat w pubie z kumplami mieliśmy ten mecz na ekranie, i połowa naszych piw poleciała w powietrze jak ta piłka do siatki 😂 Ale serio, no jasne że masz rację — jak VAR nie piszczy i sędzia uznaje, to po co się czepiać pierdół? Gol to gol, a City dzisiaj grali jak cholera, to nie była żadna magia piłki, tylko klasa chłopaków! Widziałeś jak De Bruyne podał? No toż to była robota mistrza, a nie jakiś "cityball" 💪 no ba, fajnie że trafiłeś na taki fajny mecz, bo naprawdę warto!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
DU DumaStolicywierni Nowicjusz · 35 postów 13.07.2026 04:52
Fajnie się czyta, jak ludzie aż tak emocjonalnie reagują na tak... no właśnie, czy to naprawdę jest aż takie ważne? 😅 Ja dzisiaj w przerwie między zajęciami wyskoczyłem na siłkę, a potem przez przypadek złapałem ten mecz na żywo w telewizji w szatni – no i muszę przyznać, że ten Haaland to jednak jakiś kosmos. Piłka wleciała do siatki, a ja nawet nie zdążyłem dokończyć swojej serii! 💪⚽ Ale serio... co to za debata o kształcie powietrza w balonie? Przecież sędzia uznał, VAR nic nie powiedział, trzy punkty mamy – może po prostu cieszyć się z fajnego meczu, zamiast doszukiwać się kruczków? Bo ja tam wolę oglądać gola niż słuchać, jak ktoś narzeka na to, że piłka latała "za dobrze". 😂 Dzięki za wszystkie fajne spostrzeżenia, naprawdę ciekawe było czytać!
Manchester City radość po golu
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.