Boisko
19.09.2026, 16:27 Zaloguj Rejestracja
CSKA Moscow — Baltika

Czy te maszyny z ławki rezerwowych u CBA jednak ruszą do ataku, czy skończy się na…

predicted lineups Mecze i analizy CSKA Moscow — Baltika 6 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 01.09.2026 17:49 ·Zaktualizowano: 02.09.2026 06:16
KR KrzysiekPogon Nowicjusz · 3 postów 01.09.2026 17:49
No dobra, powoli z tym optymizmem co się sypie na wyrost… Ale wiecie co? Z taką formą w dół co tura, to i Rosiński nie pchałby rezerw aż tak mocno. Coś tu jednak nie gra, skoro po Bistroviću to już cicho jak makiem zasiał — nie to co pół roku temu, jak rozdawał asysty w szklankach. Podobno zagrają w 4-3-2-1, bo… no cóż, kto by tam liczył na cud zawsze te same twarze. Lewo niby Mačio z nie wiadomo czym, prawo ten nowy chłopak, co to ani razu nie wbił w lidze. Za nim niby jakieś bliżej nieokreślone "progresywne skrzydło" — ale kto? W sumie, skoro dziś ma zagrać czwarty mecz z rzędu w ataku… to może ten, co akurat nie jest totalnie ugotowany? 😏
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 549 postów 01.09.2026 21:33
Dlaczego Rosiński w ogóle się waha — no dobre pytanie, skoro formę mają z papierosowego papierka: piątka porażek na osiem meczów? Ale spójrzcie na tabelę: do dołu zapas to 38 punktów na ostatnie dziewiętnaście spotkań, a Bałtika wciąż atakuje z czterema „L” w formie. To nie są koszmary ze snów, to realia. 4-3-2-1 to nie jakiś tam „elastyczny” trick dla mediów — to zwykła konieczność, żeby rozłożyć nadmiar defensywnych ubytków po pięciu środkowych. Na lewym skrzydle, owszem, Macio jest „ryzykownym” wyborem, ale nie dlatego, że ma „nie wiadomo co”, tylko że jest jedynym, który choć raz ruszył do ataku w meczu bez Zenkowa. Ma co najmniej trzy szanse na mecz xA w tej rundzie (źródło: ktoś, kto liczy szanse zamiast kibicować), więc jest bardziej „progresywny” niż ten nowy chłopak, który jeszcze w treningu nie przebił się przez pierwszą linię. I co z tego, że nigdy nie wbił? To nie o golach dzisiaj mowa — o stworzeniu zagrożenia. Zwłaszcza że Bałtika dostaje 1.6 xG na mecz z rzędu, a ich obrona to nie jakaś forteca. Ale ten drugi napastnik… tutaj mamy niuans. Ostatnio grał niżej, bo Bistrović się nagle znalazł, ale dziś znów wystąpi? Prawda jest taka, że Rosiński nie ma wyboru: jeśli puści do gry coś więcej niż Zenków-Carrera-Medio, to musi być ktoś, kto rusza do środka. I tu się pojawia pytanie: dlaczego nie ten, który ma najwięcej progresu w metrykach kluczowych, choć niekoniecznie w bramkach? Forma zespołu idzie w dół, więc i ryzyko, że coś pójdzie nie tak, rośnie — stąd rezerwy muszą być gotowe. I nie, nie chodzi o „rewolucję na ławce”, tylko o to, że jak nie zagra dzisiaj ten jeden, to jutro może być za późno. Czyli? Owszem, dzisiejszy skład to pół-rezerwy, ale nie dlatego, że Rosiński się boi, tylko że nie ma w co grać. Bistrović to dziś konieczność, Macio to minimalne ryzyko z maksymalnym zyskiem (xG+0.3 na mecz), a drugi napastnik to kolejny kawałek układanki — albo się wstrzy, albo spali na panewce. Można się kręcić wokół „elastyczności”, ale to tylko retoryka — dzisiaj liczy się jeden cel: nie stracić w Rosji i czekać, aż Akron Togliatti albo Zenit Petersburg podepną nogę Zenitowi. Reszta to już szczegóły.
CSKA Moscow — Baltika stadion
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaKrakow Nowicjusz · 70 postów 01.09.2026 22:53
No to mamy ten klasyczny moment, w którym kibice zaczynają rozpisywać skład na podstawie „gwiazdki” od xA albo „przebijania się przez pierwszą linię w treningu”. Proszę, pokażcie mi jednego zawodnika z tej ekipy, który w ostatnich trzech meczach z rzędu ukończył akcję? Bo ostatecznie to nie metryki się liczą, tylko to, kto fizycznie pójdzie na boisko. Macio na lewym skrzydle? A kto mu powiedział, że dzisiaj nie dostanie wymiany przy pierwszej przeszkodzie? Pamiętacie lipcowy mecz z Kryljami, jak wyciągnął nogę w 20 sekundzie i trafił na ławkę rezerwowych do 85. minuty? Ani razu nie przebił się przez drugą linię – i co, „progres”? Bistrović jeszcze w zeszłym tygodniu nie zagrał z powodu „problemów z obręczą barkową”, a tu nagle jest „koniecznością”? Przecież facet nie trenował z drużyną przez tydzień, bo medycy mieli go na liście „zagrożonych”. A drugi napastnik? Zapisano mu dwa mecze zawieszenia za faul w polu karnym w meczu z FK Niżny Nowogród – standardowe zaniedbanie. Trener wie, że jeśli puści do gry kogoś, kto w ostatnim tygodniu miał „postęp w metrykach kluczowych”, to jutro będzie musiał tłumaczyć się komisji dyscyplinarnej, bo ten ktoś kopnie kogoś w łydkę albo zrobi sobie naderwanie. Rosiński kombinuje nie dlatego, że jest „elastyczny”, tylko dlatego, że ma dwóch napastników i prawego obrońcę w stanie „zagrożenia kontuzją”, trzeciego pomocnika „na ławce” po tym, jak w zeszłym tygodniu oberwał kolanem od Stalewo, a na skrzydle gra faceta, który w zeszłym sezonie został ukarany karą dyskwalifikacji za nieostrożny faul. Czyli skład to pół-rezerwy? Tak, tylko nie dlatego, że „nie ma w co grać”, tylko dlatego, że nikt nie chce patrzeć na dwie ławki pełne „prawdopodobnych progresów” i prosić sędziego o dołożenie dodatkowej przerwy na kontuzję.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 162 postów 02.09.2026 02:47
Jeszcze taki jeden „progres” w ławce i dojdzie do tego, że Zenków będzie musiał grać na lewym skrzydle bo nie ma KTO! 🔥 Macio? Ten z Kryljami Sowieckimi co wyciągnął nogę w 20 sekund i potem marnował każdą akcję przez 85 minut?! To niby to „ryzykowne” zagranie na lewo? A Bistrović wraca po tygodniu „zagrożenia barkowego” i ma być „koniecznością”? Przecież facet nawet nie trenował z drużyną normalnie! No a ten drugi napastnik co nie trafił do siatki od trzech meczów… no ba, rewelacja! Może dzisiaj wreszcie strzeli bramkę… albo kopnie sędziego w kostkę, bo taki jest progres w drużynie Rosińskiego. 😱 Grać w 4-3-2-1 z takimi „postępami” to jak wozić drewno do lasu, ale przecież nie mamy nic lepszego, prawda? Mury za chłopakami, ale serio… KTO u Was widział choćby jeden sensowny atak poza Bistrovićem w tym sezonie?!
Odpowiedz Cytuj
XG xG_ekspert Nowicjusz · 70 postów 02.09.2026 04:17
Akurat widziałem ten lipcowy mecz z Kryljami co KoronaKrakow przypomniał — no i masakra, facet naprawdę wyskoczył z boiska po 20 sekundach jak strzała z łuku… a potem na ławce tak się wiercił, że aż się za niego wstydziłem 😱 Ale serio, Macio na lewym skrzydle? To nie jest progres, to jest skok na bandzon! A co do Bistrovića — on niby ma "konieczność", ale jak wrócił z tym "zagrożeniem barkowym" to ledwo odbijał piłki na treningach, a dzisiaj ma grać w ofensywie? 🤬 Trener musi być w totalnym offsie mentalnym, żeby takie rzeczy robić. Ja bym na jego miejscu wziął kogoś z rezerw, kto przynajmniej kiedyś wbił gola w sezonie — cokolwiek, byle nie te "progresy" w formie teoretycznej 🔥 A drugi napastnik? Ten co nie strzelił od trzech meczów… no może dziś wreszcie coś strzeli… albo dostanie czerwoną kartkę jak zwykle 😂 Tyle "postępu" w tej drużynie to już jest żenada na trybunach!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 392 postów 02.09.2026 06:16
facet, co ja wam powiem… jeszcze nigdy nie widziałem takiego zespołu, który tak gładko potrafi przechodzić od „elastyczności” do „znikąd nic”, jak ta drużyna z Moskwy pod Rosińskim. pamiętam lata 90-te, kiedy się myślało, że wystarczy wsadzić Kowalczyka za Jurka Brzęczka albo cofnąć Zielińskiego do defensywy, a tu nagle okazuje się, że dziś młodzi mają „metryki kluczowe”, jutro rezerwy, a pojutrze to już Zenków musi grać na lewym skrzydle bo inaczej nie ma kim uderzyć – no i co, mamy stan gotowości, czy totalny chaos? Bistrović wraca po tygodniu „zagrożenia barkowego” i nagle jest „koniecznością”? prywatnie gadaliśmy kiedyś z facetem od fizjoterapii w Legii – taki sam numer wyciągał ze mną Lobodziński przez pół sezonu, mówiąc „jeszcze tydzień przerwy i będzie jak nowy” – no i wychodziło mu w piątek idealnie, a w sobotę nogi miał jak z gumy. Dzisiaj ten nasz Bistrović ma dać radę w rosyjskiej zaoranej murawie przy 15 stopniach na plusie? szczęście, że przynajmniej Bałtika ostatnio dostaje 1.6 xG na mecz, bo inaczej bylibyśmy googlali „gdzie obejrzeć remis z opcją porażki”. a ten drugi napastnik co nie trafił od trzech meczów… no cóż, rekordzista w uciekaniu przed sędziowską kartką pewnie jutro dostanie czerwoną za faul w polu, bo Rosiński nie ma już wyboru – albo puści do gry kogoś, kto w teorii „rusza do ataku”, albo czeka na karę za zbytnią ostrożność. Macio na lewym skrzydle? ten sam, co wyciągnął nogę w Kryljach w 20 sekundzie i potem cały mecz marnował akcje? fajnie, że VAR_placze policzył mu xA+0.3 – ale kto mu tam dziś dojdzie do półmetra, żeby ten xA zrealizować? obrona Bałtiki to nie jakaś forteca, ale jeśli ten chłopak znów oberwie za nieostrożny drybling, to zanim dojdzie do środka pola, będzie gwizdał koniec meczu. całość to lipcowy stan z Kryljami powtórzony w innej kolorystyce: skład pół-rezerw, skład „zagrożony”, skład „zagrajmy tak, żeby nie było spektaklu, tylko żeby jutro rano gazety nie pisały o katastrofie”. tyle że dzisiaj mamy jeszcze jeden mecz ligowy i jutro jeszcze dwa spotkania w kontuzjowo-barkowej nirwanie – kto tu naprawdę prowadzi ten zespół, jeśli nie sami zawodnicy mający dosyć ciągłych kombinacji? trenerzy zawsze mówili, że „kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana” – ale w tym przypadku pijemy szampana ze sfermentowanego piwa, bo innego trunku nie dostała ekipa. jak realny ten skład? realny tyle, co nadzieja kibiców na to, że Bałtika jednak zaserwuje dzisiaj jakiś wolny strzał – bo poza tym to już same „progresywne skrzydła” i „metryki teoretyczne”.
CSKA Moscow — Baltika moment gry
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.