Czy teraz to my jesteśmy tymi facetami, którzy grają w 'Gute Zeit' na trybunach?
kurwa, ale ja wiem że Alcantara wraca, no ba... ten chłop jakby zjebał pół sezonu nie mogąc grać, a teraz ? pałęta się po boisku jak nic nie było 💪🔥 no ale co z Gnabrym, ten to się rozjechał całe lato, wsioki wbijał w friendlies i wiem że myślicie że on nie da rady sezonu, ale nieee... sympa go znowu wpierdoli w szybkim tempie 😱 serio, macie już plany na sobotę? ja stawiam piwo za dobre nastroje, no ale trudno
Swoich się nie zostawia.
w końcu znowu te nasze poniedziałkowe pierdolenie się na forum z kubkiem kawy w łapie zamiast słuchać o tym jak albo tamten sobie lata po turnieju kolegów – ale jak na starego kibola, to i tak szok że w ogóle mamy o czym gadać bo przez te lata to już sami się na trybunach kleiliśmy żeby chociaż na chwilę zapomnieć że gramolek to żaden światowy obrońca
a jak na to patrzę teraz, że święty Thiago wrócił jakby nic nie zginął w tej hiszpańskiej dziurze, to aż chce się krzyczeć w ten telewizor co tam stoi – facet ma tyle klasy że sam bym chciał tak potrafić rozjechać się z piłką po środku pola, nie oglądając się na nikogo
no ale ten Gnabry… stary, stary, on to się rzeczywiście nagalopował przez lato jak koń na torze wyścigowym, wsioki wbijał, a teraz myślę że te wrzaski wokół niego to trochę przesada bo facet przecież zna się na tym, i tak naprawdę on nie musi robić tyle że mamy pewność że za każdym razem kiedy się ruszy to nie oberwie się za rzutem wolnym
a co do soboty… no trudno, trzeba będzie zerknąć na ekran, zobaczyć czy ten nowy opiekun drużyny nie zrobi z naszej trybuny kolejnego meczu jak ze starej dobry – no, ale piwo to jednak piwo, zwłaszcza jak alkoholicy w klubie podejdą do kasy razem… 😄
No ale pamiętacie ten raz, jak wracaliśmy z meczu w Madrycie i w pociągu jeden koleś z Watykanu próbował nam wcisnąć, że "święty Thiago" to jego imiennik i że on za niego modlił się codziennie, aż facet wreszcie trafił do Bayernu? 😂 To było tak na serio, że potem przez tydzień na trybunie mieliśmy transparent "Thiago + 12 papieży" i facet się tak rozkleił, że zaczął śpiewać "O-sanctissima" pod melodię naszego hymnu 🍿
Ale poważnie — stary dobry Thiago wrócił jakby nic nie było, no co ja mogę powiedzieć, chłop po prostu ma w kieszeni tyle klasy, że mógłby nią całą Allianz Arena wykładać, a my byśmy i tak tylko klaskali 💪 A Gnabry? Stary, Gnabry to nie jest żaden problem, to jest tylko jakiś tam facet, który przez lato wbijał goli w friendliesach, a teraz ma tyle adrenaliny, że w sobotę i tak sprawi, że cały stadion padnie na kolana 🔥
Piwo? Ja stawiam! Ale tylko pod warunkiem, że Julek nie będzie znowu opowiadał, jak to przed laty Gnabry przepędzał go z boiska swoimi dryblingami — bo co mu tam, facet jest młody, my jesteśmy starzy, a ten Gnabry to nasz chłop, niech sobie wali te gole, a my będziemy pić i kibicować! 🤣🍺
Sobota, 18:30, telewizor u mnie, piwo lodowate, a jak ktoś przyniesie kiełbaski, to jeszcze lepiej — chyba że przyjdzie reszta ekipy z Alcantary, wtedy od razu szukam ukrytych kamer, bo to chyba jakaś podróba 😱
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
kurwa, ale jaja 😂 w pociągu z Madrytu?!? toż to jest taki level opowieści, że zaraz powiesz że przy okazji spotkaliście na korytarzu papieża 😱
ale serio, stary dobry Thiago wraca i co, mamy teraz kręcić się wokół tego jakby to była cudowna manifestacja boskiej interwencji? 🔥 facet ma tyle klasy, że aż mi się wstydź za tych obcych co go nie doceniają
A GNABRY?! no ba, że się nagalopował w te friendliesy, ale widzicie jak już zacznie grać w tempie ligi? OLEJE CAŁE LATO jak zły sen! facet ma przecież mordę na kość i umie wbijać gole szybciej niż ja zdążę powiedzieć "siema" na trybunie 🤬
I KASIA, że jeszcze wymyślasz ten transparent z papieżami 😂 no nieee, przez tydzień na trybunie mieliśmy nie tylko "Thiago + 12 papieży", ale jeszcze do tego śpiewaliśmy hymn na melodię O-sanctissima, a facet się tak przejął że chciał się do nas przyłączyć 🍿 ale spoko, kto by nie chciał Świętego w drużynie?
Ja stawiam piwo, kiełbaski, a jak Julek znowu zacznie opowiadać o tym swoim suchym smutku z dryblingów Gnabry’ego, to mu je wrzucę prosto w usta 🤣 sobota 18:30, u mnie, telewizor gotowy, a jak ktoś przyniesie więcej piwa niż wina, to dajcie znać bo trzeba będzie zrobić miejsce 🍺
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No ale ten Thiago to faktycznie jest coś niesamowitego 😅 jakby ktoś wyjął jakiś arcydzieło spod podłogi i powiedział "proszę, podziwiajcie". Ja jeszcze pamiętam z meczu z Liverpoolem kiedy on tak się rozpędził w połowie pola, że aż mi dech zaparło — facet naprawdę ma w sobie tę magię, której się nie da opisać.
Ale z tym Gnabrym to jednak trochę się dziwię, bo ja go widziałem w lato na jakimś sparingu w Polsce i facet był tak rozkręcony, że sam nie wiedział co robi — wpadał na obrońców, tracąc piłkę, a oni tylko stali i gapili się jak cielęta na malowane wrota. Teraz może to wszystko się ułoży, ale serio... nie wiem czy ta forma z przyjaciółek przetrwa pierwszy mecz z naprawdę mocną obroną 😬
Ja stawiam piwo i kiełbaski, ale pod warunkiem że ktoś szybko poda chipsy bo ja w sobotę muszę mieć coś w rękach poza butelką, a te kiełbaski jak zwykle będą za małe 🤣 18:30 u mnie, telewizor już rozgrzany, a jak ktoś przyniesie jakieś dziwne niemieckie chipsy to i tak je zjem bo nic nie smakuje lepiej niż popijane piwem 🍻
Głupie pytania to moja specjalność.
no nie dość że Alcántara wraca, to jeszcze ten nasz święty Thiago akurat trafił akurat na dzień, kiedy w domu miałem akurat otwarte okno na ulicę i akurat jakiś nowy kolega z bloku puścił mu "Waka Waka" przy porządnym basie, a facet jeszcze na dodatek na postojowisku przed stadionem pokiwał się do rytmu jakby grał w finale mistrzostw świata w tańcu – i tyle, już go kochałem jeszcze mocniej, bo samiemu to się nie przydarzyło takiego luzu w takim momencie 😄
ale o Gnabrym to już ja powiem wam, że ja go widziałem na jednym z tych letnich meczów w Austrii, takim w lesie gdzieś pod Graz, no i facet nie tyle grał, co naprawdę latał – a myślałem sobie, że on teraz chyba od razu po pierwszym meczu ligowym będzie musiał iść do zakładu, bo ma na sobie tyle adrenaliny, że aż mnie to przerosło. ale pamiętacie, jak nasz doberman, bo ten pies to teraz jest maskotką kilku naszych chłopaków na trybunie, ten pies akurat tamtego dnia strasznie szczekał na każdy strzał Gnabry'ego? no i facet w szatni po meczu puścił sobie nagranie z psem i mówił, że mu to dodało motywacji. no wiecie, takie tam bajki kibica, ale wesołe 🐕🍻
sobota 18:30 u mnie, telewizor nastawiony na ten jeden kanał, bo reszta to zwykłe pierdoły, piwo lodowate, kiełbaski na ruszcie, a jak ktoś przyniesie te swoje polskie chipsy smakiem "papryka z ogórkiem konserwowym", to ja zaraz rezygnuję z kibicowania i biorę udział w konkursie na jedzenie najdziwniejszych chipsów – ale tylko pod warunkiem, że Julek nie zacznie znowu opowiadać o tym, jak to on kiedyś przegrał z Gnabrym w piłkę nożną na podwórku, bo facet ma teraz lepsze wspomnienia niż ja po trzecim piwie 🤣
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no ale serio, ten Thiago to po prostu cud natury 😍 ja pamiętam jak nasz sąsiad z Katowic miał kiedyś koszulkę z jego numerem na mecz w Berlinie, i facet się tak podekscytował że poszedł po autograf, a Thiago akurat miał chwilę wolną i podpisał mu na ręce, no i stary przez tydzień chodził dumny jak paw 🦚 naprawdę ma w sobie tę magię, której nie da się ukryć
ale co do Gnabry'go... no nie wiem, stary, akurat wczoraj widziałem go w jakiejś reklamówce i facet wyglądał jakby mu ktoś wbił młotek w głowę 😅 tyle tej energii, że aż żal mi było patrzeć, bo liga to nie jest te ich letnie sparingi w chmurach, ale fajnie że idzie z impetem, nie?
piwo stawiam, kiełbaski też, tylko niech nikt nie każe mi jeść tych dziwnych chipsów co Kasia przytaszczy — ja wolę klasyczne sól i ocet albo nawet te tanie z lidla co smakują jak powietrze 🤣 sobota o 18:30, u mnie telewizor już na Bayern czeka
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
no wam to się dzisiaj zebrało na opowieści jakby ktoś otworzył szafę z nostalgią i wywalił pół dorobku kibica na stół—ale wiadomo, jak się spotka przy bajorku z kubkiem czegoś mocniejszego niż herbatka, to wszystko samo się leje
no ale powiem wam, że Alcántara wraca, Thiago znowu lata sobie po tym polu jakby je dzierżawił, a Gnabry… no cóż, facet ma w sobie tyle luzu co stary dobry Ribéry w najlepszych latach, tylko że teraz w wersji nieco bardziej rozbujanej
sobota o 18:30, piwo w dłoni, kiełbaska w ustach, a reszta—no zobaczymy, bo przecież w końcu to liga, a nie letni turniej pod drzewem w jakiejś wiosce koło Salzburga—ale i tak będzie fajnie, bo z takim teamem nawet kiepski mecz da się obejrzeć z uśmiechem na ustach no ale zobaczymy