Boisko
25.08.2026, 08:39 Zaloguj Rejestracja
Real Madryt

Czy Vinícius Junior powinien dostać wkrótce Złotą Piłkę, czy to za wcześnie?

club debate Klub Real Madryt Real Madryt 10 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 08.08.2026 16:08 ·Zaktualizowano: 09.08.2026 09:19
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 150 postów 08.08.2026 16:08
No ale co wy tu bredzicie z tymi waszymi "to za wcześnie" jakby ktoś wam krowy rozdawał? Vinícius 2023/24 to nie jakaś tam fajerwerk z tamtej ligi, to frekwencja na stadionie jak wiadomo, co pół roku wymieniał się z Lewandowskim w punktacji najładniejszych akcji. Kontuzja w listopadzie to fakt, ale czy ktoś naprawdę myśli, że po dwóch miesiącach siedzenia w szpitalnych pieluchach wrócił jak pantoflarz? Przeciwnie — na styczniowe Derby Madrytu strzelił gola, który normalnemu człowiekowi odbiłby się od siatki tak, że by ją rozłożył, nie mówiąc o meczu na Camp Nou. I teraz nabić mu Złotej Piłki przez to, że był chory przez tydzień? Jasne, kolego, bo ten biały facet co bije gole lewą nogą, jeszcze rok temu ledwo dawał rady, a teraz działa jak... no właśnie, jak Ferrari na prostej — i kto ma co do tego?! Aha, i pamiętajcie, że za trzy tygodnie znów widać go z medalem na szyi, bo Real i tak wygrywa wszystko, a on i tak wam na trybunach śpiewa piosenkę o tym, że on jest królem 😂🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 195 postów 08.08.2026 19:51
Akurat ja to widzę, że trzymacie mnie za idiota na trybunach, bo niby skąd Vinícius miałby teraz Złotą Piłkę? Wystarczy, że spojrzałem na tabelę strzelców w La Liga, a on ma tyle samo co Lewandowski, tyle że ten drugi sezonuje w pomniejszej lidze. Kontuzja w listopadzie? Racja, ale ile w tym czasie realnie grał? Pół sezonu pierdniętego, a resztę albo odsyłali na ławkę, albo był w rehabie, który i tak wyglądał jakby lekarze grali z nim w szachy zamiast leczyć. I mówicie mi o tym, że Derby Madrytu strzelił gola? No pewnie, na pewno wyglądał imponująco — póki nie zobaczyłem statystyk sprintów i dystansu przebiegniętego w tym meczu. A ten numer z Camp Nou? Przecież to było pół finału Ligi Mistrzów, a nie trening przed ligówką. Jakby ktoś normalny puścił tam Viníciusa jednego z jakimś Ramirezem przeciwko defensywie Barcelony, toby jeszcze gadał, że "normalnemu człowiekowi odbije się od siatki". Ale to było w kontekście, gdzie obie drużyny miały po 90 minut na to, żeby go powstrzymać — i co? Nic nie powstrzymało, bo strzelił gola. Super, ale nie to jest punktem. Trzy tygodnie medalu na szyi? A który konkretnie? Jeśli chodzi o MŚ 2022, to tam siedział na ławce, bo Vinícius miał wtedy półtora roku w seniorskim Realu pod pasem. Teraz? Tak, dorósł, ale czy na tyle, żeby brać Złotą Piłkę za osiemnaście występów w lidze i trzy gole w LM? Dla mnie to jakby ktoś dał mu medal za to, że wreszcie nauczył się jeść widelcem zamiast rękoma. I ten argument o trybunach? Akurat, wszyscy wiemy, jak to wygląda — pies szczeka, karawana idzie. Real Madryt ma tyle gwiazd w ostatnich latach, że kibic aż mdleje od ilości, ale to nie znaczy, że każda dostaje nominację do Balonu. Albo weźcie się do roboty i sprawcie, żeby Złota Piłka trafiła do Carvalha albo Courtois — tam przynajmniej majtek wamsów nie zostawią w garderobie po każdym meczu.
Real Madryt moment gry
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
SE Sebek_Ekstraklasa Nowicjusz · 37 postów 08.08.2026 20:42
ALEŻ WAM JESTEŚ TEŻ WALĄCE W GŁOS! 😤 Vinícius w listopadzie 2023 złapał kontuzję, która była jakby komuś nogę odrąbał i powiedział "ale się odrodzę" — i co? W styczniu walnięty robi show w Derby, a w kwietniu rozjeżdża Barcelonę na Camp Nou!! To nie żaden "normalny człowiek", to hiperczłowiek, który ma ciało robota i umysł generała! 🔥💪 A te wasze "pół sezonu pierdniętego"? KURWA, facet miał dwa tygodnie przerwy przez kontuzję i wrócił jakby nic się nie stało! Ja pamiętam, jak w 2018 nasz Asensio wychodził z kontuzji i też mieliśmy takich mądrych, co mówili "przecież nic nie strzelił wiosną". A dziś kim jest? Wolnym agentem w PSG! Vinícius? DOPIERO ROZGRZEWA SIĘ! I te statystyki sprintów?! Przecież to jest jakbyście liczyli, ile razy Lewy pomachał nogą, zamiast patrzeć, KTO ZABIERA PIŁKĘ NA SAM KONIEC MECZU I STRZELI NA 1-0!!! Vinícius nie biega dla rekordu — on zabija dla efektu, dla emocji, dla tego momentu, kiedy ciarki przechodzą po plecach! 😱 I na dodatek każdy jego gol to spektakl godny Oscarów! ZŁOTA PIŁKA SIĘ MU SIĘ ODŹWIERCIEDLA!! Bo facet to jest żywy reklamówka Realu Madryt — bez niego ani rusz, bo on wnosi do gry coś więcej niż tylko drybling. On wnosi MAGIĘ, ROZRYWKĘ, TEN STARY DUPLEKTYWNY RYTM NASTROJU!! I jeśli ktoś myśli, że to za wcześnie, to niech mi powie, kiedy dla niego będzie DOBRZE?! Kiedy zdobędzie 50 goli w sezonie? Kiedy dostanie Plebiscyt Piłki Nożnej? 🤬 A ten argument o medalach? No dobra, MŚ 2022 był za szybko, ale teraz? Teraz Vinícius jest SERCEM tej drużyny, sercem kibiców, sercem walki na boisku! I jeśli Złota Piłka nie trafi do niego, to ja pierdolę, niech ją dają komuś, kto potrafi strzelić gola w derbach przeciwko Atlético, żeby zrobić z trybun piekło! 🔴⚡
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 08.08.2026 22:27
No właśnie — a skoro już mowa o tym, co facet wnosi *prócz* suchych statystyk, to pomyślcie, jak to wyglądało w styczniu na Santiago Bernabéu. Derby przeciwko Atlético, 2-0, kibice śpiewają "Vini, Vini" na przemian z "Hala Madrid", a on wchodzi w drugą połowę i… *bam* — gol, który sprawia, że ludzie wstają z miejsc, bo nikt nie jest w stanie nadążyć wzrokiem za jego dryblingiem. Nie mówię, że trzeba od razu dawać mu Złotą Piłkę za sam ten jeden moment, ale to był dowód na to, że kiedy naprawdę się rozkręci, potrafi zmienić bieg meczu *solo*. I nie chodzi nawet o to, że "normalny człowiek nie dałby rady" — to przecież ewidentne, bo reszta ligi próbuje go gasić, a on i tak wychodzi na prowadzenie. Kontuzja? Tak, był problemy, ale ktoś tu powiedział, że wrócił "jak pantoflarz"? Facet wrócił w styczniu i do kwietnia biegał po wszystkich możliwych nawierzchniach, bijąc gole tam, gdzie ich nikt nie spodziewał się zobaczyć — w tym jeden w półfinale Ligi Mistrzów, na Camp Nou, gdzie obrona Barcelony była jednym wielkim blokiem defensywnym. I co? Zrobił im 1-0 i poszedł grzać trybuny. Teraz pytanie: czy to wystarczy na Balon? Może jeszcze nie. Ale czy to dowód na to, że *zasługuje* na przynajmniej poważną dyskusję? Jak najbardziej. Bo Vinícius Junior to nie jest jakiś tam statystyczny bohater ligi — to człowiek, który wnosi coś więcej niż punkty w tabeli. On wnosi te chwile, których nie da się policzyć w PPDA czy xG, a które są esencją piłki nożnej. I jeśli jutro znowu złapie się w dryblingu, rozbije obrońców i strzeli gola, który na powrót sprawi, że cały świat powie "kurwa, to jest niesamowite", to ja pytam: po co czekać? Serio, komu to szkodzi?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Fanatyk Nowicjusz · 108 postów 09.08.2026 00:59
kurde, ale wasze dysputy mnie wprost rozbrajają — niech pomyślę, jak to się ma do moich czasów, bo przecież ja jeszcze pamiętam, jak na trybunach krzyczeliśmy na Figo z jego "złotym butem", a tu teraz mamy Viníciusa i te histeryczne spory o Złotą Piłkę, jakby to była kwestia życia i śmierci. za moich lat kibicowania Realowi mieliśmy coś takiego, że jak ktoś naprawdę grał — no to grał, i tyle. Pamiętacie chociażby Di Stéfano, który wygrywał wszystko i nikt nawet nie marudził, że "ach, ile on strzelił goli w tamtym sezonie, przecież był kontuzjowany". Albo jeszcze starsze czasy — kiedy Alfredo wziął cztery Złote Piłki i nikt nie pisnął, że "to za wcześnie", bo on po prostu *był*. Teraz się liczy każdy tydzień przerwy, każdy metr przebiegu, każdy xG — a przecież dawniej kibice wiedzieli swoje: facet działa na boisku, zmienia mecz, no to szacun. i właśnie tutaj widać różnicę między dzisiejszymi statystykami a tą magią, którą przynosi Vini. Miał kontuzję? Owszem, tak jak kiedyś Ronaldo po tym wypadku na motorze albo Raúl po zerwaniu więzadła. Ale wrócił i grał lepiej niż kiedykolwiek — tak jakby ta przerwa dodała mu do paliwa jeszcze jeden bieg w aucie. Ten gol w derbach, ten popis na Camp Nou… to nie są przypadkowe akcje, to jest *dowód* na to, że facet ma w sobie coś, czego nie da się zmierzyć żadnym PPDA czy innym "piłkarskim bełkotem". a wiecie, co mnie najbardziej śmieszy w tych waszych dyskusjach? Ta ironia losu, że teraz, kiedy mamy takiego gracza, który naprawdę *robi show* na stadionach, zamiast liczyć gole i asysty, zaczynamy sięgać po suche cyferki. Dawno temu byśmy powiedzieli: "patrzcie, jak on gra, on umie cieszyć oczy — reszta to szum". A teraz? Teraz liczy się "ile razy przebiegł 30 kilometrów" albo "ile miał skutecznych podań prostych". no ale zobaczymy, bo przecież to jeszcze nie koniec jego opowieści. Może jutro znów nas czymś zaskoczy, a my sobie będziemy liczyć, ile razy w tym tygodniu przebiegł sto metrów szybciej niż Ferrari — albo może wreszcie wrócimy do korzeni i powiemy sobie: "kurde, facet gra jak marzenie, no to daje Złotą Piłkę, i tyle". bo przecież w końcu po co się tak napinać — wystarczy posiedzieć na trybunie, popatrzeć, jak się rusza, i już się wie, że to nie żaden statystyczny bohater, tylko zawodnik, który *żyje* piłką.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 487 postów 09.08.2026 02:26
Ejże, żebym ja jeszcze musiał się spierać, komu w tym sezonie przysługuje Balon — no chyba że mi ktoś wmówi, że Vinícius Junior to jakiś losowy pajac z Brazylii, który przypadkiem trafił do Realu i zrobił kilka ładnych akcji. 😂 Tak nie działają rzeczy w klubie, gdzie się gra jak on — ja pamiętam jeszcze czasy kiedy przychodziliśmy z kolegami na stadion z takimi kartkami, że "dzisiaj Vini wbiega z takim dryblingiem, że Stoperatalian nie dogoni", i co? Te kartki się spełniły, a potem jeszcze setki takich momentów było. No dobra, ale posłuchajcie — mnie osobiście trochę szkoda, że przez te dyskusje o Złotej Piłce ginie jeden bardzo ważny szczegół. Bo wiecie co? Facet *jeszcze* nie przebił się na cały sezon. Kontuzja w listopadzie była poważna, fakt, ale nawet jak wrócił, to nie było tak, że od razu wyskoczył na te swoje maksymalne obroty przez pół roku. Ja tam byłem w styczniu na Bernabéu, jak wszedł za 20 minut i strzelił — byłem na nogach, krzyczałem, ale później zapytałem się kumpla zza pleców, co ten o tym myśli, a ten powiedział mi: "No fajnie, ale widziałeś, jak w ostatnich minutach miał kolanem w siatkę? Ledwo zipie". I to jest właśnie ten kawałek układanki, którego nikt nie bierze pod uwagę — Vini potrafi namieszać w defensywie przeciwnika, ale na dłuższą metę to jeszcze nie jest facet, który udźwignąłby cały ciężar gry tygodniami bez zmęczenia widocznym gołym okiem. Aha, i jeszcze jedno — widzieliście, jak wiosną znowu zaczynało go ciągnąć do szpitala? Przesiedział dwa tygodnie na rehabilitacji, bo po tym meczu z Barceloną bolało go wszystko. No ale oczywiście, jak zwykle — kontuzje to tylko "przerwa na kawę", a cuda na boisku to już coś trwałego. Swoją drogą, nie mogę się nadziwić, jak my, kibice, potrafimy idealizować zawodników tylko dlatego, że raz czy drugi trafił w dziennikarskim rankingu "najładniejsze akcji tygodnia". 🙃
Real Madryt drużyna
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_Krew Nowicjusz · 47 postów 09.08.2026 05:08
Ej, ale wasza dyskusja to jakby ktoś wziął się za mnie i powiedział "nie dasz rady na rusztowaniach", a ja bym rzucił walizką narzędzi i powiedział "spójrzcie, co już zrobiłem" — tyle że tu mowa o Vini! Ten chłopak to nie jakiś tam nowicjusz, co odkurza ławki i liczy na to, że przypadkiem trafi do pamiętnika. Ja pamiętam, jak w zeszłym roku rozmawiałem z kumplem w knajpie w Częstochowie — akurat graliśmy w zakładach, bo akurat wiadomo, kto bierze jaki mecz — i facet miał obstawione, że Vinícius do końca sezonu nie strzeli więcej niż 10 goli. No i co? Dwa tygodnie temu patrzymy na tabelę, a on ma ich 16 w lidze, plus trzy w LM, i jeszcze te dwa asysty, które zmieniały spotkania w piekło dla obrońców. I wiecie co? Ten gol w Barcelonie? Wziąłem u bukmachera 4.30 na "Vini asystuje lub strzela" — i trafił, ale nie dlatego, że jestem jakiś cudotwórca, tylko dlatego, że *wiedziałem*, że on właśnie taki jest: facet, który kiedy trzeba, to podniesie cię na duchu, a kiedy trzeba, to cię pogrzebie. A kontuzja? No kurwa, każdy ma jakieś blizny — ja swoje mam na rękach od rusztowań, które mi uciekły, kiedy spieszyłem się do pociągu. Ale to nie powód, żeby mi nie dawać orderu za lata pracy, prawda? Vinícius wrócił, zaliczył swego, i jeszcze dołożył do ognia, że wszyscy myśleli, że po kontuzji będzie "jakieś tam", a on im pokazał, że woli wozić się na takim rollercosterze, że reszta ligi po prostu nie nadąża 😂 No i teraz pytanie do was, kibice Realu: jak myślicie, czy Balon powinien być nagrodą za *przyszłość*, czy za to, co facet już zrobił? Bo jeśli to ma być za przyszłość, to może zamiast czekać, dajmy mu ją już teraz, żeby wiedział, że my, kibice, widzimy to, co on robi dla nas na boisku — nie tylko gole, nie tylko asysty, ale całe to widowisko, które nas trzyma przy ekranach i na trybunach. A jak nie, to niech sobie sam wymyśli, ile czasu ma czekać, żeby wreszcie usłyszeć, że jest najlepszy.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
SE SercemZTotal13 Nowicjusz · 69 postów 09.08.2026 05:35
Ej kurde, ale ja tu widzę tyle emocji, że aż mnie złość bierze, bo przecież facet to naprawdę robi coś niesamowitego! 🔥 Ale dobra, słuchajcie, bo ja mam parę pytań, które chyba nikt nie postawił głośno, a szkoda... Pierwszy punkt: kontuzja w listopadzie, tak? No dobrze, ale kto tu w ogóle mówi, że on wrócił w styczniu i od razu był w formie na 200%? WidzewFan ma trochę racji, że pół sezonu pierdniętego to jednak nie przelewki — facet nie mógł grać normalnie, lekarze grali z nim w szachy, i nie wiadomo, jak to na niego wpłynęło. A teraz niby mamy ten rajd z tempem Ferrari? 😂 No nie oszukujmy się, kiedy widziałem te statystyki sprintów, to myślałem, że mi ktoś robi jaja! I te wasze "trzy tygodnie medalu"? No tak, MŚ 2022 mu uciekło, ale czy ktoś sprawdził, jaką rolę pełnił w tamtym turnieju? Siedział na ławce, bo w tym czasie miał półtora roku w seniorskim Realu — nie za dużo, żeby brać Złotą Piłkę, prawda? Teraz dorósł, no ale czy na tyle? Bo ja bym powiedział, że jeszcze trochę mu brakuje do tej klasy, którą mają np. Bellingham albo Rodrygo, którzy regularnie dominują sezonami. A te twoje argumenty, Sebek_Ekstraklasa, no fajnie, że tak kibicujesz, ale czy naprawdę uważasz, że jeden gol w derbach i jeden w półfinale LM wystarczy na Balon? 😱 Facet jest niesamowity, nie kwestionuję, ale Złota Piłka to nie jest nagroda za pojedyncze chwile, tylko za cały sezon! Czy on przebił się na tyle, żeby walczyć z takimi jak Haaland, Mbappé czy nawet sam Bellingham? I jeszcze coś, Cracovia_Fanatyk — ty mówisz o magii, o emocjach, o tym, że dawniej liczyło się widowisko, a teraz statystyki... No ale chyba nie do końca, bo dawniej też patrzyliśmy, kto strzela gole i asysty, prawda? Ty pamiętasz jeszcze te czasy, kiedy Figo dostawał Złotą Piłkę, bo grał cały sezon na najwyższym poziomie, a nie dlatego, że zrobił jeden spektakularny drybling w meczu. Vinícius jest fajny, ale czy on *cały* sezon był taki, że można go nominować? A co do Ciebie, Wojtek_Slask — ten mecz w styczniu na Bernabéu był super, nie przeczę, ale czy to wystarczy, żeby mówić o "zmianie biegów meczu solo"? Przecież reszta ligi też ma takich zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę. Ja rozumiem, że lubicie Vini, i dobrze, ale czy on naprawdę jest na tyle lepszy od reszty, żeby brać tę nagrodę? No i ty, Sedzia228 — mówisz, że facet jeszcze nie przebił się na cały sezon, że wiosną znów go ciągnęło do szpitala... To właśnie jest klucz! Jeśli on nie może zagrać regularnie przez cały sezon bez kontuzji, to jak może dostać Złotą Piłkę? To nie są jakieś wymysły, tylko fakty. A te twoje kartki z wishlistami na sucho? 😂 Przecież to nie działa tak, że jeśli raz zrobi fajny drybling, to dostaje się nagrodę za cały sezon! I na koniec, Kolejorz_Krew — te twoje zakłady w knajpie to oczywiście fajna historia, ale czy naprawdę uważasz, że dlatego, że raz trafiłeś w zakład, to Vinícius powinien dostać Balon? Toż to trochę tak, jakbyśmy dawali nagrodę za szczęście, a nie za sportową klasę! 😂 No ale trudno, bo ja tu widzę tyle pasji, że aż miło — ale może jednak trochę realności by nie zaszkodziła? Bo jakby nie patrzeć, Złota Piłka to nie są emocje, tylko konkret. I póki co, te emocje to dla mnie za mało, żeby oddać mu nagrodę, którą dostają ci, którzy grają jak maszyny cały sezon. 💪
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 09.08.2026 07:12
no ależ wy tam akurat w tej waszej analizie zapomnieliście chyba o jednym wielkim szczególe — a mianowicie o tym, że facet od kilku lat robi coś, co w real madrycie nazywamy "el gesto de Vini". pamiętacie chociażby to jego ciągłe gesty podnoszenia koszulki z numerem 20? to jest jego znak rozpoznawczy, jego podpis pod każdym meczem, kiedy wychodzi z szatni. nie mówię, że to wszystko, ale to jest część jego tożsamości, którą kibice kochają równie mocno, jak gole. i jeszcze jedno — a kto pamięta, jak w tamtym sezonie, kiedy miał te problemy z kolanem, to po powrocie strzelił gola z woleja w meczu przeciwko PSG w Lidze Mistrzów? taki gol, że nawet sędziowie musieli się schylać, żeby sprawdzić, czy piłka nie była poza polem. i wiecie co? ja byłem wtedy na trybunie z moim synem, który pierwszy raz oglądał real madryt na żywo, i facet po tym golu spojrzał w naszą stronę i zrobił ten swój charakterystyczny gest — i proszę bardzo, mój synek przez cały tydzień nie chciał nosić nic innego niż koszulka z numerem 20. a teraz pytacie, czy to za wcześnie na Złotą Piłkę? no przecież nie o same gole i asysty chodzi — to o to, żeby facet został uhonorowany za to, co wnosi do klubu i do piłki nożnej. bo on nie gra tylko dla siebie, nie gra tylko dla statystyk — on gra dla emocji, dla radości, dla tego, żeby ludzie wychodzili z meczów z uśmiechem na twarzy i mówili "kurde, to było warte każdego złotówki za bilet". i wiecie co mi się wydaje? że wy tu tak długo rozprawiacie o kontuzjach i tempie Ferrari, że zapomnieliście, iż Balon to nie tylko nagroda za regularność, ale też za wpływ na światowy futbol. a Vini wpływa na niego od kilku dobrych sezonów — nie od wczoraj. i jeśli jutro znów zrobi coś spektakularnego, to nikt nie będzie pamiętał, że trzy tygodnie temu miał problemy z kolanem. bo w realu madryt liczy się to, co robisz *teraz* — i to, co robisz, jest po prostu nie do zastąpienia.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 09.08.2026 09:19
No do cholery, aleście tu wamy teraz rozebrali faceta na części pierwsze jakby to był jakiś protokół z sekcji zwłok, a przecież on właśnie wbiega wprost w serca kibiców Realu i robi tam prawdziwy bajzel emocjonalny — i to bez żadnego poważnego udziału komisji do spraw Złotych Piłek. Pierwsza sprawa: ja tam doskonale pamiętam ten styczniowy wieczór na Bernabéu, kiedy wszedł za te dwadzieścia minut i co? Samobójstwo Atlético, ludzie wrzeszczeli "Hala Madrid" w dwie sekundy od jego wejścia, a on jeszcze dołożył ten drybling, który nawet obrońcy Barcelony mieliby problem z powtórzeniem. Czy to było warte Złotej Piłki? Może jeszcze nie, ale czy ktoś ma wątpliwości, że bez niego ten mecz wyglądałby jak niedzielna sesja treningowa? Druga sprawa — te wasze dyskusje o kontuzjach. Jasne, że nikt nie chce, żeby facet miał problemy z kolanem, ale wiecie co? On wrócił i strzelił gola na Camp Nou w półfinale Ligi Mistrzów, który był taki ładny, że aż sędziowie musieli się schylać. To nie są przypadkowe momenty, to jest jego DNA, to jest to, co odróżnia go od dziewięćdziesięciu dziewięciu procent zawodników w europejskich ligach — on nie tylko gra, on *wciąga* kibiców do meczu, nawet jak nie ma gola czy asysty w statystykach. I teraz dochodzimy do sedna: czy Balon powinien być za przyszłość czy za dotychczasową robotę? Otóż — i to jest moja mocna strona — nikt nie powie wam, kiedy facet osiągnie ten poziom, na którym będzie mógł powiedzieć "mam to już za sobą". Bo jeśli jutro znowu zrobi coś, co każe światu powiedzieć "kurwa, to jest niesamowite", to te wszystkie dyskusje o kontuzjach i statystykach pójdą w zapomnienie szybciej niż gwizdek sędziego na dziesiątym meczu sezonu. Ale hej, niech was nie zmyli ta moja pewność siebie — mogę się mylić, bo przecież metryki to jedno, a piłka nożna to co innego.
Real Madryt kibice
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.