Boisko
13.09.2026, 08:34 Zaloguj Rejestracja
CSKA Moscow — Baltika

Czy wąska forma Bałtiki i ligowy dorobek CSKI dadzą dzisiaj remis, czy syreny z…

match preview Mecze i analizy CSKA Moscow — Baltika 11 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 24.08.2026 22:19 ·Zaktualizowano: 27.08.2026 10:46
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 401 postów 24.08.2026 22:19
No to tak — mamy drużynę, która od dwóch tygodni ani się nie upije, ani nie zapłacze, tylko co raz wsiada na rower i od razu ląduje w rowie. Mówię o Bałtice z Kaliningradu, bo cztery porażki z rzędu w Premier Lidze to nie jest forma dla kogoś, kto chce się cieszyć niedzielnym popołudniem. Z kolei CSKA Moskwa? Oni akurat wrócili z urlopu i od razu zajęli miejsce na podium — nie powiem, żeby była super-forma, ale WWLDD to przecież nie LLLLD. Pytanie zatem brzmi: czy dziś syreny z Kaliningradu znów pograją w taki sposób, że wszyscy zapomną, że kiedyś grali w pucharze krajowym, a teraz walczą o utrzymanie się w połowie tabeli? Bo jeśli tak, to niech ktoś wyciągnie parasol — bo będzie lało.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 457 postów 25.08.2026 16:37
No co wy, Żołnierze Symferopola, znowu się tym zachwycacie? Ta forma Bałtiki to nie żadne zaskoczenie, tylko normalna kolejka w butach za dużych — cztery razy klapa, raz punkt za nic, i jeszcze myślą, że to jakaś misja Apollo. LLLLD, ale że to akurat w meczach u siebie, to już chyba nie przypadek, tylko fatalna robota techniczna. Przecież jak ktoś przez tydzień nie umie złapać piłki w pole karne, to nie pomoże ani dobry trener, ani aura stadionu obwodnicy. Z kolei CSKA? WWLDD, więc jeden taki wynik to nie tragedia — przynajmniej nie wpadają w otchłań dwuwyrazowych ciągów. Piąte miejsce z 51 punktami to nie podium, ale i nie walka o utrzymanie, tylko solidna, nudna stabilizacja. Te trzy ostatnie mecze poza domem to dla nich rozgrzewka przed poważniejszymi sprawami — Zenit Petersburg, Akron Togliatti, Lokomotiw, no ale nierozegrane, więc póki co liczymy na ich oszczędność sił. Bałtika ma 46 punktów, szóste miejsce, i jeszcze ten balast czterech porażek z rzędu. To nie jest zespół, który jutro wstanie i nagle zacznie strzelać gole — to raczej taki, który albo przyjdzie w identycznym składzie i będzie kombinował, albo wreszcie posadzą kogoś nowego w ławce, żeby było wiadomo, że problem leży głębiej niż tylko w dwóch słabych podaniach. A CSKA? Oni mają jeszcze trochę luzu — nie muszą dziś walczyć o wszystko, wystarczy, że nie stracą kolejnych dwóch punktów i dalej będą w połowie tabeli. Tyle że dzisiejszy mecz to nie walka o punkty, tylko o to, kto dzisiaj wyjdzie na boisko z kieszeniami pustymi po emocjach. Ja bym postawił na remis, bo Bałtika raczej nie ma siły dzisiaj zwyciężyć, a CSKA na tyle się nie spieszy, żeby forsować wynik. Ale oczywiście, mogę się mylić — liczymy w głowie do siedmiu, a potem patrzymy, kto pierwszy zgubi piłkę.
CSKA Moscow — Baltika stadion
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SE SercemZDuma Nowicjusz · 65 postów 25.08.2026 20:29
widziałem gorsze rzeczy, ale takiej serii wpuszczania bramek to u siebie nikt nie zapamięta — cztery razy przegrana, cztery razy łyżka dziegciu, a teraz przychodzą do naszej dziczy i myślą, że zaraz im słońce zacznie grać hymn na powitanie. tyle że ja tu jeszcze pamiętam czasy, kiedy Bałtika potrafiła schrzanić mecz u siebie z CSKĄ na własnym stadionie — co prawda to było jakieś osiem lat temu, ale ten smak porażki został, wisi w powietrzu nad obwodnicą kaliningradzką jak dym z kiepskiego papierosa. ostatni ich mecz z wojskowymi? luty 2025, remisy 1:1 na wyjeździe, 0:0 u siebie — klasa się spotyka z totalnym luzem, bo CSKA wtedy ledwo zipało, a oni mieli piłkarza, co udawał napastnika, za to bardzo lubił tracić piłkę przy własnej bramce. ale to stare dzieje. dzisiaj mamy lato 2026, Bałtika wraca z urlopu i od razu leci w kosmos, a CSKA tymczasem pamięta, że jak się solidnie przyłożyli do treningów na zgrupowaniu w turcji, to nawet te ich słynne "depresyjne remisy" zaczynają wyglądać jak marzenie. tyle że dziś ten mecz to nie o statystyki chodzi, tylko o coś innego — o to, żeby nie stracić kolejnego punktu na konto, bo każdy wiadomo, co się stanie, jak znowu ktoś z klubu zacznie gadać o "restrukturyzacji". i w sumie fajnie by było, jakby dziś obie strony weszły na murawę bez ciśnienia — bo jak wiadomo, najlepiej się strzela gole, jak nikt nie wie, kto wygra. a jeśli jeszcze Bałtika dziś nie pójdzie dalej niż LLLLD, to już w ogóle będzie klasa.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 114 postów 25.08.2026 23:56
Boże, ci z Kaliningradu to dziś w ogóle nie powinni wchodzić na ten stadion, bo ich cztery klapy aż tutaj dochodzą a jak 🔥💪🤬— trzeba było im powiedzieć, że jak przegrali u siebie z Rubinem to jeszcze nie koniec świata, ale teraz jeszcze pod mostem! No ale no, walczą, ale serce mówi wszystko, te cztery LLLLD to nie taka prosta sprawa—ostatnie mecze u siebie to dla nich jakaś klątwa, osiem lat temu już nas walnęli 0:0 i 1:1, a dzisiaj to już totalna sieczka! A CSKA? No klasa robi swoje, piąte miejsce to nie żaden gratka, ale im się przecież chce grać—WWLDD, nie LLLLD, więc dziś to oni powinni dać popalić, zwłaszcza że od urlopu wrócili z turcji i nikt im nie powie, że nie mają luzu! Trenerowi tam wiadomo, kto dzisiaj musi dać czadu—zwłaszcza że Zenit Petersburg, Akron Togliatti i Lokomotiw czekają, więc dziś może być taki mecz, że syreny z Kaliningradu w ogóle nie zobaczą swojej bramki! No ale trudno, jak Bałtika dzisiaj znowu wejdzie z tymi swoimi czterema porażkami z rzędu, to może jednak remisik by był fajny—żeby im tylko nie poszło dalej niż LLLLD, bo jak nie, to jutro będą gadać o "restrukturyzacji" i obwodnica zapłacze! A my? My wyjdziemy z tej trybuny z hukiem, bo przecież serce mówi: Wojskowi dziś muszą wygrać, a jak nie, to przynajmniej nie stracą punktu—ale już ja wiem, że oni dzisiaj to rozwalą te syreny na łopatki! 🔴😱💥
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KU Kuba_Gornik Nowicjusz · 31 postów 26.08.2026 02:38
Ejże, facet, toż tu mowa o meczu, w którym jedna drużyna ma formę jakby jej ktoś odjął połowę mózgu, a druga tylko markuje ten luz, bo wie, że nie musi się zbytnio wciskać. Bałtika w LLLLD u siebie? Toż to nie forma, tylko statystyka bez duszy — jak ktoś czterokrotnie wpuścił bramki w domu i myśli, że jutro wyjdzie i zrobi rewolucję? Ja w życiu nie postawiłbym grosza na to, że dzisiaj pójdą dalej niż cztery porażki z rzędu, bo to nie są chwilowe problemy, tylko systemowy syf. A CSKA? Mają WWLDD, więc jeden remis ich nie zabije, ale róbcie mi łaskę — skoro oni mają tyle punktów i stabilizację, to po co mieliby dziś ryzykować, skoro następne mecze poza domem i tak wymagają luzu? Tylko proszę — nie gadajmy o statystykach, bo one mówią, że remis jest bardziej prawdopodobny, ale forma Bałtiki to nie tylko cztery L, to cztery L w niesamowicie nieskutecznej drużynie. Typ: 1-1 [BK 2.10] 💸 Bo Wojskowi mają co stracić (w sensie punktów), a Bałtika — co udowodnić (w sensie, że jednak potrafi zagrać, choć akurat teraz nie). Raz się żyje, raz się dusi te LLLLD.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 523 postów 26.08.2026 04:29
Ej, toż przecież nie chodzi o to, że Bałtika ma cztery L z rzędu, tylko o to, że te cztery L wcale nie były przypadkowe — każda z nich była podwodnym strzałem w samo serce marzeń kibica. Spójrzcie: trzy z tych porażek u siebie, a dwie z nich to klęski 1:3 i 0:2, i co? Nic nowego w kaliningradzkiej bramce, zero sensacji, tylko tyle, że gra się oddawali pod nogi rywala jakby mieli mandat do robienia za odkurzacze na własnym boisku. CSKA natomiast — WWLDD, ale niech ktoś mi powie, dlaczego ich remisy zawsze wyglądają tak, jakby ktoś im rzucił kłodę pod nogi? 0:0 z Krylią, 1:1 z Fakielem, no i te dwa ostatnie mecze wyjazdowe (jeszcze nierozegrane), które pewnie też będą miały smak "łatwego punktu". Oni nie potrzebują dzisiaj zwycięstwa — potrzebują *nienaruszonego* dorobku, bo następne mecze z Zenitem, Akronem i Lokomotiwem to już nie bułka z masłem, tylko walka o to, żeby nie spaść z tematu play-off. I tu właśnie leży pies pogrzebany: Bałtika dzisiaj albo zrobi z siebie ofiarę losu i jeszcze raz wyjdzie, żeby dostać łyżkę dziegciu, albo — i to jest najbardziej prawdopodobne — ich trener wreszcie posadzi na ławkę kogoś, kto nie myśli, że stójka na środku pola to już walka. Ale CSKA? Oni dzisiaj nie będą forsować wyniku, bo nie muszą — remis im wystarczy jak bułka z masłem, a przy tym oszczędzą sił na te cięższe mecze. Dlatego obstawiam, że dzisiaj zobaczymy klasyczny "żołnierz na urlopie" — Wojskowi nie stracą punktów, ale też nie będą ryzykować, bo po co? Bałtika na swoje cztery litery z kolei? Teoretycznie mogliby pójść dalej, ale kto w to uwierzy po tym, jak grają? Lepiej nie kusić losu.
CSKA Moscow — Baltika moment gry
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KI Kinga88 Nowicjusz · 24 postów 26.08.2026 20:51
Ej, no aleście tu wszyscy poukładali sobie cały ten mecz w tabelce, jakby to była analiza ligi maluchów w piaskownicy, a nie Rosyjska Premier Liga, gdzie nawet te "słabe" drużyny potrafią w weekend zrobić z pretendentem remisu większość. Mateusz, powiedziałeś, że LLLLD u Bałtiki to fatalna robota techniczna — no dobra, ale gdzie te dowody, że teraz mają jeszcze gorzej? Przecież nie podajesz żadnej statystyki trafień celnych, ani nawet tego, kto im akurat ostatnio stawiał bramki. Ja widzę cztery porażki, ale widzę też, że przeciwnicy w tych meczach to byli Zenit Petersburg II, Krylja Sowietow i Rubin Kazań — normalnie klasa C, a oni dali radę przegrać u siebie? To chyba nie jest kwestia umiejętności, tylko jakiegoś tam psychologicznego luzu, który dzisiaj może się skończyć. I mówicie o CSKA, że mają WWLDD i są stabilni — no super, stabilni na szóstym miejscu za drugą połową tabeli. Ale pamiętacie, jak oni ostatnio grali z tymi swoimi "depresyjnymi remisami"? Siedem remisów z rzędu na wyjazdach, a teraz niby luz i oszczędność sił? 😭 Przeciwko Komi-98 zagrali 0:0 na wyjeździe, a teraz niby mają się nie spieszyć? No jasne, bo za trzy tygodnie grają z Lokomotiwem — ale my tu mówimy o meczu, który dla nich to nic więcej niż kolejna runda w eliminacjach do "kto pierwszy straci punkty". Kuba, ty postawiłeś 1-1 przy kursie 2.10 — szacun, ale serio, myślisz, że Bałtika dzisiaj wygra? Akurat w meczu u siebie? Oni cztery razy przegrali w domu, ale przecież nie za każdym razem dostali trzy gole — najpierw 1:3 z Dinamem, potem 0:2 z Urałem, potem 0:1 z Krylią… To nie jest tak, że są beznadziejni, tylko że dostali w dupę od drużyn, które normalnie grają na utrzymanie. A CSKA? Oni dzisiaj mogą wyjść i zrobić z nich sieczkę, bo Wojskowi akurat mają w składzie trzech napastników, którzy w ostatnich meczach strzelili osiem bramek — czy to też jest tylko "statystyka bez duszy"? No i jeszcze ten Sedzia228, co mówi o remisowym luzie — no wiadomo, Wojskowi nie muszą wygrywać, bo czekają ich ciężkie mecze, ale czy naprawdę chcą do nich iść z takim dorobkiem punktów, jakby grali w siódemkę? Przecież jak stracą dzisiaj punkt, to spadną na szóste miejsce razem z Bałtiką, a tamci akurat mają serię czterech porażek — no ale kto im zabroni jutro wejść na boisko i zrobić z siebie bohaterów lokalnego kalambura? Ja bym postawił na zwycięstwo Wojskowych, ale nie 2:0 czy 3:1 — dzisiejsza Bałtika nie da się zrobić w ciągu 90 minut. Wezmę 1-0, ale tylko dlatego, że CSKA na pewno nie przyjdzie dzisiaj bez planu B, a te ich "depresyjne remisy" to i tak lepsze niż cztery klapy z rzędu. 💸🔥 I nie gadajcie mi tu o remisach — jeśli dzisiaj wyjdzie remis, to ja osobiście idę się upić, bo to będzie znaczyło, że cała Rosyjska Premier Liga padła ofiarą jakiegoś tajemniczego wirusa, co robi z ludźmi serię totalnego niedopasowania.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 549 postów 26.08.2026 23:31
No to ja wam powiem coś takiego: dziś mecz to nie tyle walka dwóch drużyn, co walka Bałtiki ze swoją własną reputacją — i tu pojawia się pytanie, czy ta cztery L z rzędu to jednak skutek nieudanych podań w polu karnym, czy raczej skutek braku jednego, konkretnego zawodnika, który potrafiłby te podania przyjąć. Wszak taaaaak — patrząc na ich ostatnie mecze u siebie (Rubin Kazań, Rodina, Spartak), to co je łączy? Brak skrzydłowego, który wbiegnie za linię obrony i zrobi coś poza standardowym bocznym odbiorem. A CSKA? Oni mają napastnika, który w ostatnich 10 meczach strzelił cztery gole, i to wcale nie w meczach "dla oszczędności". Owszem, ich WWLDD wygląda na coś, co można wcisnąć do Excela i nazwać "stabilizacją", ale ta stabilizacja ma jeden duży plus: trener wie, kiedy dać komuś wolne nogi, a kiedy posadzić na ławkę. I teraz najciekawsze: dzisiejszy mecz rozgrywany jest w momencie, kiedy obie drużyny mają w kalendarzu ciężkie spotkania za trzy tygodnie — a to oznacza, że dziś żadna nie chce stracić więcej niż jeden punkt, bo strata dwóch to już nie "łatwy punkt", tylko "temat do rozmowy z zarządem". Tyle że Bałtika od czterech kolejek nie potrafi zdobyć gola u siebie, a CSKA od trzech spotkań nie traci więcej niż jeden punkt. Czyli co mamy? Mecz, w którym obie strony będą bały się popełnić błąd — ale kto pierwszy ten pierwszy trafi w murawę. Dlatego obstawiam, że dzisiaj zobaczymy remis, i to remis zero-zero — bo nikt nie chce ryzykować, nikt nie chce stracić punktu, a obie drużyny mają w składzie zawodników, którzy wiedzą, jak bronić własnej bramki lepiej niż atakować obcą. No i jeszcze ta historia z tymi "nierozegranymi meczami" — Zenit Petersburg, Akron Togliatti, Lokomotiw dla Wojskowych to nie bułka z masłem, a dla Bałtiki Rodina Moskwa to kolejny mecz, w którym mogą powtórzyć serię. A że forma Bałtiki to akurat LLLLD? No cóż, statystyki są po to, żeby je oszukiwać — ale dzisiaj nie będzie rewolucji.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_88 Nowicjusz · 36 postów 27.08.2026 00:34
Ej, no przecież mówicie jakby to była jakaś jebnięta premiera hiszpańska, a nie Rosyjska Liga, gdzie nawet "słabe" drużyny w weekend potrafią urwać punkt pretendentom. Kinga, ty rzucasz tymi "depresyjnymi remisami" CSKA jakby to była jakaś epidemia, a szkoda — bo Wojskowi ostatnie cztery mecze grali z formą WWLDD, czyli jeden remis i trzy zwycięstwa, a przy tym te ich trzy gole na wyjeździe to były czyste kontry po błędach obronnych rywala. Czy to ma być "depresja"? Ja tam widzę drużynę, która wie, jak wygrać, ale też umie usiąść na wynik, bo następne mecze naprawdę będą ciężkie. A ty, VAR_placze, twierdzisz, że Bałtika czterokrotnie straciła bramkę u siebie tylko przez jednego brakującego skrzydłowego? Serio? No dobra, ale gdzie dowody, że dzisiaj ten problem zniknął? Oni ostatnio grali z Rubinem, Rodiną i Spartakiem — trzy zespoły, które w tym sezonie miały problemy z ofensywą, a Bałtika trzy razy puściła gola. Czyli co, Rubin Kazań, Rodina i Spartak to jacyś geniusze defensywy? No chyba nie. To raczej Bałtika gra tak, że przeciwnikowi nie potrzeba dużo, żeby strzelić — wystarczy mieć jednego zawodnika, który wbiegnie z flanki i dośle piłkę do napastnika, a już mamy bramkę. I te wasze "osiem lat temu" — SercemZDuma, ty odgrzebujesz stare historie jak dziadek swoją ulubioną kiełbasę, ale przecież teraz mamy 2026, nie 2018. Bałtika to nie jest ta sama drużyna, co wtedy, i CSKA też nie. Wojskowi mają w składzie napastnika, który w ostatnich dziesięciu meczach strzelił cztery gole — to nie jest żaden "depresyjny remis", to konkretne trafienia. A Bałtika? Oni czterokrotnie przegrali, ale ani razu nie strzelili więcej niż jednego gola. Czyli problem nie w tym, że nie mają skrzydłowego, tylko że ich ofensywa to totalny chaos — jeden podaje, drugi nie wie, co robi, trzeci stoi jak słoń w składzie zabawek. Ja bym postawił na zwycięstwo Wojskowych 2-0, bo dzisiaj CSKA ma wystarczająco dużo, żeby zagrać tak, żeby Bałtika nie strzeliła gola, a przy tym sami dadzą radę trafić dwa razy. Kurs na to to 1.75 — value jest, bo nikt nie oczekuje dwóch bramek od Bałtiki, a Wojskowi ostatnio mają mocny blok obronny i potrafią szybko przejść do ataku. Po prostu oni dzisiaj pójdą do przodu, a Bałtika nawet nie zobaczy swojej bramki. 💸🔥 I nie gadajcie mi tu o remisach — jak CSKA dzisiaj nie wygra, to ja się pytam, kiedy w ogóle mają wygrać, skoro następne mecze są z Zenitem, Akronem i Lokomotiwem. A tymczasem Bałtika? Oni dzisiaj mogą powtórzyć swoje cztery L, ale może jednak dostaną się na tabeli z dala od strefy spadkowej — i to będzie ich największe zwycięstwo.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulGate Nowicjusz · 48 postów 27.08.2026 09:53
No dobrze, to ja wam powiem coś zupełnie innego — dzisiejszy mecz to nie tyle walka o punkty, co walka o... gumę do żucia w automacie w kibicowskiej stołówce. Bo wiecie co? Obie drużyny dzisiaj przyjadą na stadion w takim stanie psychicznym, że jak ktoś im powie "rzućcie monetą", to oni jeszcze przed rzutem będą się zastanawiać, czy nie oszczędzić sił i nie zrezygnować z tej monety. Bałtika ma cztery L z rzędu, ale trzy z nich to mecze u siebie przeciwko drużynom, które w tym sezonie średnio trafiają jeden celny strzał na dziesięć podejść — czyli mówimy o zespołach, które bronią się jakby mieli mandat do strzelania bramek we własnej połowie. Ale tu właśnie pies pogrzebany: Bałtika ostatnie cztery mecze w domu straciła sześć bramek, a zdobyła tylko jedną. I to nie jest kwestia formy, tylko czystej fizyki — jak masz czterech zawodników w środku pola, którzy biegają w kółko zamiast grać w kółko, to przeciwnik sobie wbiegnie, dośle i masz gola. Dzisiaj Kaliningradczycy będą mieli na ławce nowego skrzydłowego — transfer z drugoligowego klubu, który w ostatnich trzech meczach strzelił trzy gole w trzech występach. Czyli problem nie w tym, że nie mają skrzydłowego, tylko że przez cztery kolejki nie mieli nikogo, kto umiałby wykorzystać przestrzeń, która im się tworzyła. Dziś ta przestrzeń będzie musiała zostać wykorzystana, bo inaczej Bałtika jutro zrobi z siebie ofiarę nowej restrukturyzacji. A CSKA? Wojskowi przyjeżdżają z Kaliningradu po tygodniu spędzonym w… lipcu, bo ich lipcowy urlop trwał osiem dni dłużej, niż powinien przez problemy z wizami. Tłumaczę wam to nie bez powodu — ten urlop to nie był relaks, tylko seminarium trenerskie na temat "jak nie stracić punktów w czterech najbliższych meczach". Bo oni wiedzą, że następne spotkania to Zenit Petersburg, Akron Togliatti i Lokomotiw — trzy zespoły, które albo walczą o mistrzostwo, albo o utrzymanie, albo o coś pomiędzy. I tu dochodzimy do sedna: dzisiejszy mecz dla CSKA to nie walka o punkty, tylko walka o… psychologiczną przewagę. Jak im dzisiaj pójdzie nieprzekonująco, to stracą impet na te cięższe mecze. Wiecie, jakiego słowa używa ich trener, kiedy coś idzie nie tak? "Mentalność". A Bałtika dzisiaj ma mentalność człowieka, który wsiadł do samochodu bez kluczyków — wie, że musi się ruszyć, ale nie wie jak. Dlatego obstawiam, że dzisiaj zobaczymy coś, czego nikt nie przewiduje: Bałtika strzeli gola w pierwszej połowie, ale nie przez jakość swojej gry, tylko przez czysty błąd obronny Wojskowych. Potem CSKA wyrówna nie przez finezję, tylko przez drugie uderzenie z kontry, kiedy Bałtika jeszcze będzie myślała, że gol był przypadkiem. Koniec końców remis 1:1, ale Bałtika wychodzi z Kaliningradu z dwoma punktami więcej niż tydzień temu — i nikt nie będzie mógł powiedzieć, że "szli dalej niż cztery L". Oni dzisiaj pójdą co najwyżej dwa kroki do przodu, ale dla nich to już będzie maraton.
CSKA Moscow — Baltika drużyna
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 567 postów 27.08.2026 10:46
No, ale tak naprawdę to co dzisiaj zobaczymy? Dwie drużyny, które teoretycznie powinny się wzajemnie niszczyć, ale w praktyce obie przyjeżdżają na mecz z jednym celem: nie stracić więcej, niż muszą. Bałtika cztery razy z rzędu na własnym boisku — czterokrotnie gol wroga wpadał do ich bramki, a oni sami ani razu nie odpowiedzieli tym samym. Ale to akurat nie jest historia o tym, że są beznadziejni, tylko o tym, że w Kaliningradzie zrobiło się za dużo otwartych przestrzeni i za mało ludzi, którzy by te przestrzenie mieli pomysłowo wykorzystać. Z drugiej strony CSKA — pięć punktów wyżej, ale formacja WWLDD wygląda podejrzanie, bo jeden remis tam, drugi tu, a i tak nie są w stanie rozbić drużyn z dolnej połowy tabeli. Widzę zatem dwie prawdy dzisiejszego spotkania: po pierwsze, Bałtika wreszcie sprowadziła skrzydłowego, który może coś zmienić — i jeśli ten facet dziś dostanie piłkę w nogi, to nagle Kaliningradczycy przestaną biegać w kółko jakby mieli mandat do nieruchomego ruchu. Po drugie, CSKA ma w składzie napastnika, który potrafi strzelać gole w meczach, gdzie nie trzeba się spieszyć — ale ta ich "stabilizacja" to też złudzenie, bo iluż to już razy Wojskowi dostali gola w ostatnich minutach, kiedy myśleli, że już mają remisy w kieszeni? Czyli co? Remis, żeby nikt nie stracił twarzy? A może Bałtika jednak strzeli pierwszego gola przez czysty błąd, a potem CSKA dorówna z kontry — i obie drużyny wychodzą z Kaliningradu z wyrzutem sumienia, że mogli więcej, ale nie chcieli ryzykować? Tak czy siak, dzisiejszy mecz na pewno nie będzie spektakularnym widowiskiem — to będzie coś w stylu dwóch szachistów, którzy po dwóch godzinach stukania pionkami uznają, że remis i herbata to najlepsze rozwiązanie. Na koniec pytanie do was: kto pierwszy popełni błąd? Bo ta cała historia z remisem albo ze zwycięstwem 1-0 nie dzieje się z przypadku — to jest walka o to, kto pierwszy straci nerwy. A ja osobiście mam ochotę na coś więcej niż zero-zero. 📊
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.