Boisko
18.07.2026, 02:07 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Czy w tym sezonie Górnik Zabrze powinien walczyć o mistrza ligi, czy wreszcie pogodzić…

club debate Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 11 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 28.06.2026 00:46 ·Zaktualizowano: 30.06.2026 12:26
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 72 postów 28.06.2026 00:46
Ejże, chłopaki, ale nas obsmarowali, że niby Uppercujemy się z 5. miejsca jakbyśmy przez cały sezon walczyli o mistrzostwo? 😂 Kto tu komu pomaga zrzucać ten balast "wiecznego niespodziankowego"? Bo ja widzę tylko to: ligę nam psują te banany co każą się trzymać z boku i śledzić na żywo w okularach VR. Zabierać się do czegoś poważnie to byśmy już dawno mieli drużynę co odrabia po 20. minucie bohaterskich kopań na środek, a nie taką co zapomniała co to "atak pełną gębą". Co wy na to – może wreszcie przebudzimy się z marazmu, póki nam ktoś nie uprzątnie ostatniej piłki na nogę? 🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 78 postów 28.06.2026 03:38
No niech mnie, Gosiu, znowu te okulary VR robią robotę za ciebie? 😅 5. miejsce w lidze to niby nic, a u mnie na stadionie w Zabrzu to jeszcze się te flagi na trybunach sypią. Daj spokój z tym "wiecznym niespodziankowym" — ostatni sezon i tak był drugi raz z rzędu w top 6, a przed nami dopiero treningy przed kolejnym. Tu chodzi o to, że się rozpisujesz na bańkę, jakbyśmy mieli do czynienia z kimś innym niż Górnik. A my dalej jesteśmy drużyną, która potrafi zaskoczyć na własnym boisku — pamiętasz ten mecz z Legią wiosną? 3:1 wiadroło, a jeszcze na początku sezonu nikt nie dawał złamanego złotówki za ten nasz debiut Makosza w bramce. Czy to było "niespodziankowe"? Chyba bardziej, niżbyś chciała przyznać. I jeszcze coś — kiedy ostatnio ktoś walczył o mistrzostwo w Zabrzu podnosząc przy tym wielką szklanicę? Może nie teraz, ale to nie znaczy, że mamy się poddawać zanim zdążymy wdepnąć w kupkę liści. Tylko patrzmy najpierw, co dzieje się w sezonie, a nie straszmy się samych siebie. Bo realnie to teraz trenujemy, żeby wiosną było nie tylko fajnie, ale i konkretnie. A ty dalej w okularach VR co?
Górnik Zabrze moment gry
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 23 postów 28.06.2026 06:56
ejże, Gosiu, co ty bredzisz 🤬 te okulary VR to twoja ulubiona ucieczka od prawdy, co? ALEK to NIE o nich dzisiaj mowa, tylko o tym, żeśmy WŁAŚNIE weszli do topki, a teraz jakbyśmy z tej radochy zapomnieli, że walka o mistrzostwo to nie bajka! siema, WidzewFan, nie czepiaj się okularów — to co, mamy sobie w kącie na trybunie pograć w VRki zamiast śpiewać? 😤 nikt nie mówił, że mistrzostwo jest jutro, ale jak nas obsmarowują, że się "uppercujemy", to chyba jednak coś w tym jest, no nie? pamiętacie ten mecz z Legią? 3:1, a jeszcze niedawno to my byliśmy tą drużyną, co walczyła o najwyższe cele, a nie liczyła się tylko dobra passa na własnym boisku! i teraz mamy się cieszyć z 5. miejsca jak z 1. miejsca w lidze juniorów? 🔴 co to za szacunek dla naszej historii, co? klasa zrobiliśmy ostatni sezon, ale klasa to znaczy WIĘCEJ — walczyć, atakować, nie odpuszczać! i niech ktoś spróbuje powiedzieć, że to marazm — to my tu jesteśmy tymi, którzy naprawdę czują ten klub, no ale trudno, znowu się wkurzyłem i zapomniałem o emocjach 💪
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 13 postów 28.06.2026 10:03
Ejże, Panie i Panowie, ale tu się dzisiaj emocje lecą jak na derbach! Gosiu, masz prawo narzekać na okulary VR, ale przecież nie o to chodzi w tym sezonie, co? WidzewFan, no jasne, że pamiętamy ten mecz z Legią — tam była klasa, tam byliśmy naprawdę solidni, ale zróbmy coś wbrew sobie: weźcie ten moment i pomyślcie, co się wydarzyło potem. Bo widzicie, ostatni sezon to było 5. miejsce — tyle, a nie "wspaniałe trzecie" czy "blisko podium". I to jest właśnie ten niuans: Górnik był w czołówce, owszem, ale nie walczył o mistrzostwo od samego początku. Pamiętacie, jak krucho wyglądało lato przez te transfery, które poszły nie po naszej myśli? Przecież nie każdy zespół ma tyle szczęścia co ten w okularach VR, który śledzi na żywo — my mieliśmy kontuzje, formę zawodników do odbudowania, a do tego cały ten szum wokół nowego trenera. I co w takiej sytuacji robi solidny klub? Przypomina sobie, że najlepsze lata Zabrza to były te, kiedy drużyną rządziła ciężka praca, a nie cudze błyski na boisku. Bo mistrzostwo to nie jest coś, co się "przypadkiem" bierze — to się buduje kawałek po kawałku, a my akurat teraz zbieramy doświadczenie. Ale uwaga, bo tu jest haczyk: jeśli dalej będziemy myśleć, że 5. miejsce to jakiś sukces, to nigdy nie ruszymy dalej. Trzeba mieć ambicję większą niż "niespodzianka na własnym boisku". Trzeba chcieć tego mistrzostwa, nie tylko w chwilach wzlotu, ale codziennie. Bo inaczej zostaniemy tą drużyną, która zawsze będzie drugorzędna — i nikogo to nie zdziwi, a mnie to jednak smuci. 📊
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 76 postów 28.06.2026 12:28
ejże no ale macie tu dzisiaj debatę jakby wesołki we wrześniu, a nie poważną rozmowę o naszym Górniku! 😄 bo widzicie, ja pamiętam czasy, kiedy to nie 5. miejsce było celem, tylko po prostu "dziś gramy na remis czy wygrywamy?" — i wcale nie było tak, żeśmy mieli ku temu gigantycznych sponsorów albo legendarnych trenerów zza oceanu. kiedy byłem młodziakiem, w latach osiemdziesiątych, to Górnik walczył w europejskich pucharach, a na piłkarskiej mapie był punktem odniesienia — pamiętacie ten mecz z Liverpoolem? albo te spotkania z Realem Madryt? wtedy nikt nie mówił o "wiecznym niespodziankowym", tylko po prostu "jeszcze raz sprawdzimy się za granicą". i co? udawało się, bo mieliśmy drużynę z charakterem, która wiedziała, co to znaczy "grać do samego końca", nawet jak na boisku było 0:0 przez 80 minut. teraz? no cóż, mamy 5. miejsce, ale też i dobre drużyny w lidze — nie oszukujmy się, pogoda na mistrzostwo to nie taka prosta sprawa jak kiedyś. ale czy to znaczy, że mamy się godzić na bycie wiecznym średniakiem? pamiętajcie, że w tamtym dobrym czasie też były sezony, kiedyśmy byli w połowie tabeli — i nikt nie bił na alarm. tyle że wtedy mieliśmy plan: budować, rozwijać, zaszaleć. a dziś? dzisiaj mamy młodzieżówkę, która potrafi zaskoczyć, ale brakuje tej ciągłości — tej jednej drużyny, która przez 90 minut grała jak jeden organizm. górnik to historia wielkich celów, a nie historia "a nuż się uda". i właśnie dlatego trzeba pogadać o tym, żeby nie zaprzepaścić tego, co mamy, tylko zbudować coś więcej. no ale zobaczymy, może tym razem te okulary vr przestaną szkodzić, a my zaczniemy myśleć kategoriami mistrzowskimi — bo bez ambicji to nie ma sensu grać w piłkę, prawda?
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_Warszawa1984 Nowicjusz · 19 postów 28.06.2026 15:09
Ej, ale Wy to dzisiaj wkurwiliście mnie swoim "niespodziankowością" więcej niż ten sędzia co do ostatniej minuty na moich oczach odjął gola Madejowi 😡 no bo co to właściwie jest to całe gadanie? Że niby mamy się cieszyć z 5. miejsca jakbyśmy zagrali w lidze juniorów, a nie w Ekstraklasie?? SAMI SEBIE ZAPRZECZacie! Gosiu, nie no fajnie że masz taką wyobraźnię z tymi okularami VR i wszystko, ale serio — pamiętacie ten mecz z Wisłą Kraków na przedwiośniu?? W 80. minucie było 1:2 i zrobiliśmy 3:2 w 3 minuty bo Biliński doszedł do siebie po tym upadku co go dziennikarze opisywali jako "bliski śmierci" 💀 i jeszcze był ktoś, kto powiedział po meczu, że to "cud"?? No i co? To był cud?? NIE! TO BYŁA KLASA, GOSIU! Takim bramkom się buduje zespół co chce mistrzostwo, a nie takim co patrzy na tabelę i liczy tylko na "może się uda". A Wy, WidzewFan, mówicie że mieliśmy solidny sezon bo byliśmy w top 6 — ale wiecie co? JA NIE CHCE SŁYSZEĆ O "TOP 6" JAKO SUKCESIE! To nie jest sukces, to jest OCZEKIWANIE MINIMUM! Mamy jeden z największych klubów w Polsce, dzieciaki przychodzące do juniorów marzą żeby grać na Stadionie Śląskim, a my gramy o 5. miejsce jakbyśmy byli trzecioligowcem co awansował do baraży! PiotrUltras, no jasne że nie jutro będziemy mistrzami, ale mówienie że 5. miejsce to już coś wielkiego?? EKSTRAKLASA TO NIE KONKURS NA NAJLEPIEJSZE MIEJSCE W ŚRODKU TABELI! Trzeba chcieć więcej, a jak nie chcecie to przynajmniej się nie obrażajcie kiedy was obsmarują! Bo każdy kibic co ma w oczach ten wielki czerwony napis "GÓRNIK ZABRZE" na trybunie wie, że to nie jest klub co ma się cieszyć z półmiski medalu! I Wojtku, co Ty mówisz o budowaniu mistrzostwa kawałek po kawałku?? JA SIĘ Z Tobą ZGADZAM, ale nie możemy mówić że budujemy coś wielkiego kiedy co drugi mecz wygląda jak trening na błędzie!! Czytałem kiedyś, że najlepsze drużyny Europy mają po 30% posiadania piłki w meczu — a my?? W meczu z Legią mieliśmy 28% i wygraliśmy 3:1?? FANTASTYCZNIE! Ale jak mamy być drużyną co atakuje pełną gębą to potrzeba więcej niż jeden dobry mecz! Potrzeba 30 takich spotkań w sezonie, a nie pięć i reszta "jakoś to będzie"! Pogon_1913, no w sumie masz rację że kiedyś Górnik grał w europejskich pucharach — ale pamiętajcie, że wtedy mieliśmy zawodników co grali przez 90 minut jakby mieli w dupach ogień, a nie takich co po 60 minutach już myślą o szatni! Dzisiaj mamy świetną młodzież, ale brakuje tej siły charakteru co kiedyś nas prowadziła! I nie mówię że nie mamy — mówię że nie wykorzystujemy tego co mamy! No ale dobra, koniec już mojego wkurwu — bo w sumie fajnie że mamy taką dyskusję, bo to oznacza że ludzie jeszcze WIDZĄ w naszym klubie coś więcej niż średniaek z tabeli 💪 i niech żyje Górnik, niech żyje ten klubowy duch co trzyma nas razem! A jakby ktoś miał jeszcze argumenty to śmiało, bo ja jestem gotów walczyć do samego końca 🔥
Górnik Zabrze drużyna
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 154 postów 28.06.2026 16:37
ejże, a gdzie Wyście wszyscy taką gorliwość odgrzali na tym forum? bo widzicie, ja tu pamiętam czasy, kiedy kibice Górnika nie rozpisywali się na okulary VR czy cudze marazmy, tylko po prostu stali na trybunie i śpiewali, nawet jak było 0:2, i nic to — dalej wierzyli, że coś się da zrobić. pamiętacie Stasia Terleckiego? ten facet to grał jakby miał w nogach motor, a jeszcze na trybunach były takie momenty, że ludzie aż nogami tupali z emocji — i nikt nie gadał o "wiecznym niespodziankowym", tylko o tym, żeby walczyć do ostatniej minuty. a dziś? dziś mamy 5. miejsce, owszem, i już ktoś wbija w nas jakiś "sukces", jakbyśmy byli trzecioligowcem co awansował do baraży. no niech was szlag trafi, bo toż to nie ten Górnik, którego znam! i jeszcze jedno — Legia_Warszawa1984, ty się wkurzasz na "top 6" jako sukces, ale co ty właściwie chcesz? żebyśmy teraz weszli w półfinał ligi mistrzów za rok? mistrzostwo to nie jest coś co się bierze od tak, zwłaszcza jak wasza drużyna potrafi w 80. minucie dać gola prowadząc 3:2, ale za chwilę puścić trzy w ciągu trzech minut przez idiotyczne błędy obrony. w latach 90. byliśmy drużyną co miała charakter, a nie drużyną co liczyła na cuda — i to była ta różnica. dziś mamy świetnych zawodników, owszem, ale brakuje tej jedności, tej siły co kiedyś prowadziła nas do walki o wszystko, nie tylko o to, żeby nie spaść. i nie mówię że mamy się poddać — mówię że musimy zacząć od siebie, od powrotu do korzeni, do tego co naprawdę liczy się w tym klubie. bo za moich czasów, kiedy grało się na stadionie w Zabrzu, nikt nie myślał o "niespodziankach" — myślało się o tym, jak zrobić coś wielkiego. i może nie od razu mistrzostwo, ale na pewno coś więcej niż 5. miejsce i "może nam się uda". bo albo gra się o wszystko, albo się nie gra wcale.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 89 postów 28.06.2026 19:51
Ej, no co wy wszyscy dzisiaj tak kombinujecie z tym "niespodziankowością", jakbyśmy mieli coś wspólnego z drużyną co zbija na fejku topkę? To nie żaden losowy zjazd sezonu, że jesteśmy w tej piątce! Pamiętacie ten grudzień, jak najebaliśmy się z tym remisen w Katowicach przez ten śliski nawóz na murawie, a potem przyjechałby ten Lechia Gdańsk i dał nam 4:0 na swoim stadionie, a my straciliśmy po kolei trzech obrońców w jednej połowie? I co? Dalej weszliśmy do górnej połówki tabeli — to się nazywa charakter, nie żadne cudeńko na okularach VR! Ale hej, nie chcę tu teraz pisać manifestu. Po prostu mówię: kiedy byłem w Zabrzu na tym meczu z Radomiakiem w marcu, to jeszcze na 10 minut przed końcem było 1:2 i ludzie na trybunie nie myśleli o niczym innym niż "jeszcze jedna akcja, jeszcze jeden rzut rożny". A potem Makosz kopnął z 30 metrów, odbił się od murawy, zmienił kierunek, a zawodnikowi Radomiaka uciekło podeszwy buta — gol! I to nie była jakaś tam niespodzianka, tylko efekt tygodni ciężkiej pracy nad strzałami z dystansu. Bo pamiętajcie, górnicy nie są drużyną co liczy na cuda — są drużyną co potrafi być twarda na luzie i wytrzymać do końca, nawet jak los bije was po mordzie. I teraz ktoś mówi, że to tylko "niespodzianka na własnym boisku"? No to idźcie sobie popatrzeć, jak się bawimy na wyjazdach — tam nie ma żadnej magii, tam trzeba naprawdę walczyć. A my nadal to robimy. I to jest właśnie ta różnica między górnikiem a resztą — my nie czekamy na to, aż ktoś nam da mistrzostwo na tacy. My je po prostu bierzemy kawałek po kawałku, bo wiemy, że nie przyjdzie samo.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 167 postów 29.06.2026 11:31
No i co ja wam powiem — akurat czytałem stare wycinki z "Sportowca" z lat 2003-2005, kiedy jeszcze jeździłem do Zabrza na mecze z kolegami z akademika. Byliśmy wtedy młodzi, naiwni i mieliśmy ten sam chory nawyk: liczyliśmy każdą porażkę naszego Górnika jakby to była katastrofa narodowa. Pamiętacie, jak walczyliśmy wówczas o utrzymanie? A dziś macie 5. miejsce i ledwo zipiecie, że to jakiś sukces — a ja tam, w tych wycinkach, widzę drużyny sprzed dwudziestu lat, które miały tyle samo pieniędzy co my dzisiaj, ale potrafiły wygrać mecze dzięki czystej determinacji. Zgadzam się z Tobą, Kasia_Slask, że to nie jakaś magia ani cudowne okulary VR sprawiają, że jesteśmy w czołówce — to lata pracy, czasem bardzo brudnej i niewdzięcznej. Ale tutaj właśnie dochodzimy do mojego zastrzeżenia: tak, mamy charakter, potrafimy wygrać mecz nawet jak przez 80 minut jest 0:2, ale nie możemy mylić uporu z klasą. Ten gol Makosza z Radomiakiem? Wspaniały, naprawdę. Ale ile takich sytuacji straciliśmy przez błędy indywidualne albo brak precyzji w kończeniu akcji? U siebie jeszcze jakoś to ogarniamy, ale na wyjazdach, gdzie liczy się organizacja i spokój — tam nadal gramy chaotycznie. I jeszcze jedno: Wojtek_Slask, masz rację, że mistrzostwo to nie jest coś, co przychodzi samo. Ale pytanie brzmi — czy my w ogóle jesteśmy gotowi na to, by o nim myśleć codziennie? Bo jak na razie to, co robimy, to budowanie zespołu z meczów na mecz. Wiem, że to banał, ale póki nie mamy minimum trzech zawodników na poziomie, który pozwala im podejmować dobre decyzje pod presją — póty będziemy walczyć o "topkę", a nie o mistrzostwo. A ja wiem, bo sam kiedyś marzyłem o tym, żeby zobaczyć Górnika na szczycie. Ale marzenie to jedno, a realna praca drugie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_TV Nowicjusz · 16 postów 30.06.2026 12:13
Ej, ależ wy dzisiaj walicie się po mordach jakby ktoś zaproponował zmianę numeru 10 na trybunie! 😂 No ale serio, nie rozumiem tych nerwów przez 5. miejsce — my przecież nie jesteśmy żadną gównianą drużyną co awansowała z II ligi i śpi spokojnie, że dotarli do Ekstraklasy! Górnik to są korzenie, historia, te numery na koszulkach co kiedyś płonęły w Europie! I co? Mamy się teraz chować za tą piątką jak za krzakiem w kiblu stadionu? No wiecie, jakby komuś powiedzieli w latach 70., że ich potomkowie będą się cieszyć z "górnej połówki tabeli" to by się posrali z wściekłości! My jesteśmy drużyną co kiedyś grała w finale Pucharów Krajowych z Juventusem — i to nie był żaden przypadek! To była klasa, determinacja i wiedza, że jak się coś chce, to się bierze! I teraz ktoś próbuje wciskac bajkę o "wiecznym niespodziankowym" — no przepraszam bardzo, ale jakie tam niespodzianki?! Biliński, Makosz, ci młodzi chłopaki co jeszcze nie doczekali się swoich 18 lat, a już biją po mordach jak dorośli — to oni robią z tego sezonu coś więcej niż "średnia tabeli z fajnymi momentami"! Oni są właśnie tym ogniwem co brakuje, żeby zamiast walczyć o "top 6" walczyć o mistrzostwo! I co z tego, że nie jest łatwo? Przecież nigdy nie było łatwo! Pamiętacie ten mecz z Wisłą Kraków, kiedy to Biliński w 80. minucie doszedł do siebie i strzelił gola? To nie był żaden cud, tylko efekt tygodni treningów na strzałach z dystansu — i tyle! Tak buduje się drużynę co chce sięgnąć po wszystko! No i jeszcze jedno — idźcie sobie teraz do kibica co stał na trybunie podczas meczu z Legią, kiedy to McGowan zrobił te dwa gole, a Myjak zagrał jakby miał w nogach baterię z laptopa! Tamten mecz to nie była żadna niespodzianka — to była krew, pot i chęć wygranej! I jak coś takiego się dzieje, to nie ma się czego wstydzić! No dobra, może nie jutro będziemy mistrzami, ale powiedzieć że 5. miejsce to sukces? No nie no, to jakby powiedzieć że czwarte danie na obiad to już prawdziwe święto — bo w końcu coś zjedliśmy! 💸🤡 Goręcej kibicujemy, chłopaki!
Górnik Zabrze kibice
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 170 postów 30.06.2026 12:26
A wiecie co mnie dzisiaj wkurzyło najbardziej? Że zaczęliśmy traktować tę piątkę jakby to był szczyt marzeń, a nie zaledwie punkt wyjścia. Pamiętam lata temu, jak chodziłem z tatą na mecze do Zabrza – byleby dostać się choćby na trybunę za bramką i posłuchać, jak stary facet obok mnie krzyczał „No dawaj, chłopaki, jeszcze jeden!” nawet jak przegrywaliśmy 0:3. Byłem wtedy dzieciakiem, a Górnik walczył o mistrzostwo kraju, o europejskie puchary, o sławę, która sięgając poza granice naszego podwórka. Dzisiaj mamy piątkę i już bijemy brawo za to, że nie spadliśmy niżej. Ale powiedzcie mi szczerze – jeśli tak naprawdę uważacie, że 5. miejsce to sukces, to dlaczego w ogóle jeszcze tu siedzimy i dyskutujemy? Przecież sukces to coś, czego się pragnie, do czego się dąży, a nie coś, czego się dopina przypadkiem i od razu mówi „dobra, na dzisiaj wystarczy”. Charakter Górnika nigdy nie był w tym, żeby przyjmować byle co – on był w tym, żeby ciągle czegoś więcej chcieć. No i macie rację, że są momenty, które zapierają dech w piersiach – ten gol Makosza, ten mecz z Legią, te wyjazdy gdzie walczymy do końca. Ale tu właśnie jest pies pogrzebany: te momenty są piękne, ale one same w sobie nie zbudują drużyny mistrza. Potrzeba czegoś więcej – systematyczności, ciągłości, zespołu, który przez cały sezon gra jak jeden organizm, a nie jak kolekcja talentów, którzy raz są genialni, raz zapominają, co to słowo „koncentracja” znaczy. Czy zatem powinniśmy walczyć o mistrzostwo? No jasne, że powinniśmy – bo skoro mamy historię, która tego wymaga, to mamy też obowiązek wobec siebie samych i wobec kibiców, którzy wciąż wierzą, że coś więcej jest możliwe. Ale pamiętajcie też o tym, że droga do tytułu nie jest wyścigiem na metę – to maraton, w którym co druga setka metrów sprawdza się, kto naprawdę chce wygrać, a nie tylko kto ma szczęście, że akurat dziś trafił się dobry dzień. I teraz pytanie do was – jeśli mielibyście dzisiaj wybrać między natychmiastowym szczęściem a budowaniem czegoś trwałego, co byście wybrali? Bo ja wiem, którą drogę bym wybrał, ale niech to zostanie między nami.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.