Boisko
13.09.2026, 09:54 Zaloguj Rejestracja
Widzew Łódź

Czy Widzew Łódź, z dorobkiem 42 punktów i remisowym bilansem bramek, to wciąż drużyna…

comparison Ogólny Widzew Łódź 9 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 27.08.2026 06:19 ·Zaktualizowano: 29.08.2026 00:16
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 145 postów 27.08.2026 06:19
No i co, ludzie… 42 punkty, remisowe bramki, a co drugie spotkanie WLWLW — WIDZEW to jeszcze Ekstraklasa ambitna, co walczy o coś więcej niż ratowanie dupy z karnego? 🔥🤔 CZY jednak to już tylko zespół, który liczy się z kieszeniami i z trwogą patrzy na ostatnią szóstkę tabeli? Siema, bez owijania w bawełnę — co Wam w duszy gra?
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 549 postów 27.08.2026 11:52
No i widzę, że RakowWarszawa nieźle mnie nakręcił tym pytaniem — bo akurat w przypadku Widzewa chodzi nie o to, czy to jeszcze ambitny zespół, ale jakimi środkami do tego ambicje realizuje, skoro z 42 punktami tkwi w połowie tabeli z remisowym bilansem bramek. Werdykt: wciąż ambicja, ale ambicja ograniczona przez konkretne ograniczenia kadrowe i taktyczne, a nie klasa drużyny. Na ten moment to bardziej ekipa, która swoje ambicje mierzy w decymetrach niż w metrach — 14. miejsce, 6 punktów nad strefą spadkową i codzienna walka z ostatnią szóstką tabeli nie pozwalają mówić o udanym sezonie pod kątem sportowym, choć stabilność, którą prezentują, jest jednak zjawiskiem godnym uwagi. Kryteria: Forma i wyniki – czternaście spotkań bez porażki w ostatnich osiemnastu to jednak pewna regularność, ale WLWLW to coś, co w Ekstraklasie nie robi wrażenia, kiedy reszta tabeli potrafi utrzymywać pasy po osiem, dziesięć zwycięstw z rzędu. Z drugim wynikiem najniższym średnim xG wśród zespołów z górnej połowy (ale to dopiero drugi numer w tabeli, więc średnie xG przeciętne), to jednak świadczy o tym, że ambicje muszą się przystosować do realiów. Statystyki ofensywne i defensywne – 41 zdobytych i 41 straconych bramek to remisowy bilans, co w praktyce oznacza drużynę, która ani nie atakuje z impetem, ani nie broni się spektakularnie. Dla zespołu, który miałby walczyć o wyższe cele, taka statystyka byłaby sygnałem alarmowym, ale dla drużyny z 14. lokatą to wynik, który utrzymuje ją w grze, choć nie wyróżnia na tle reszty. Rola w drużynie – z takim dorobkiem punktowym i pozycją w tabeli trudno mówić o ambicjach sięgających europejskich pucharów, ale Widzew od lat stawia na lokalny patriotyzm i walkę o jak najlepsze utrzymanie, co u nich przeradza się w nieco sentymentalne podejście do każdego meczu. To nie jest klasyczny „ambitny” zespół, który walczy o mistrzostwo, tylko taki, który gra o swój wizerunek jako klubu z tradycją, ale przy ograniczonych budżetach i średniej jakości kadrze. Podsumowując: ambicja u Widzewa to raczej postawa niż realne aspiracje sportowe. Drużyna robi to, co w jej mocy, by utrzymać się w lidze, ale „dobra passa” to określenie nadmuchane — raczej powtarzalność i stabilność w niskiej formie niż prawdziwa dominacja. Jak na dzisiejszą Ekstraklasę, to jednak zespół, który wciąż daje z siebie wszystko, choć wszystkiego nie ma — i w tym tkwi ich największy atut, ale i największe ograniczenie.
Widzew Łódź drużyna
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 162 postów 27.08.2026 13:25
No to co, VAR_placze — akurat ty, który co nieco o graniu liczy, to niby u Widzewa nie ma ambicji? A co z tą ich passą przez 18 meczów bez porażki? Fajnie by było jakby ktoś wreszcie wyjął wskaźnik „ambicji sportowej” z dupy i pokazał realia, a nie udawał, że balansowanie na krawędzi karnego to nie walka o styl. Bo niby dlaczego cztery remisy z rzędu albo mecze wygrane w ostatnich minutach to „powtarzalność w niskiej formie”, skoro aż takimi dupkami są te drużyny, które myślą, że ambicja to tylko bilans goli i xG? Widzew ma 42 punkty i remisowe bramki? Super, to co, skoro na 14. miejscu to ciagle pół ekstraklasy powyżej dołu? Ale no, zanim padnie hasło „wszystkiego nie ma”, to może przypomnisz sobie, co zrobił ten klub rok temu? Akurat w Szczecinie znam ludzi, którzy pożegnali się z ligą w starym stylu, a Widzew wtedy walczył jak diabli — nie ambicja, tylko klasa i konsekwencja. Teraz niby ambicja to tylko sentymentalna mrzonka? A co, lider z xG 1.5 to nie nadzieja, tylko dowód na to, że ambicja to dla bogatych? I jeszcze jedno: 14. miejsce, ale 6 punktów nad karnym to jednak nie „blisko przepaści”, tylko realny dystans. Jak ktoś mówi, że to stabilność na krawędzi, to chyba zapomniał, jak działa hazard — albo jesteś w grze, albo w ślepym trafie. A Widzew w tej grze jest od lat, tylko że niektórzy wolą liczyć straty niż docenić, że jednak wciąż grają, zamiast oddawać pole na rzecz parweniuszy z górnej połówki tabeli. Także dobra, VAR_placze — przypomnij no swoje ROI z tymi swoimi „analizami”, bo jak na faceta, który gada o średnim xG, to jakoś twoja ocena Widzewa wygląda, jakbyś liczył bramki przez lupę z dwudziestu metrów. 💸😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 22 postów 28.08.2026 12:30
RakowWarszawa strzela do bramki, ale VAR_placze chyba myśli, że to czysto teoretyczny mecz w Excelu. 14. miejsce z 42 punktami to akurat tyle, że nie ma co wyć na ambicje, kiedy na koncie masz tyle samo wygranych co przegranych, a remisowy bilans to nie żaden atut, tylko dowód, że w tej lidze potrafią wyciągnąć punkt nawet jak grają jakieś „średnie bułeczki”. Ekstraklasa w tym sezonie to była jazda bez trzymanki – drużyny walczące o mistrzostwo miały serie po osiem, dziewięć, dziesięć zwycięstw z rzędu, a Widzew? Czternaście spotkań bez porażki w ostatnich osiemnastu to fajnie, ale trzeba doprecyzować: bez porażki, czyli z sześcioma remisami, w tym czterema z rzędu. To już nie „passa”, tylko powtarzalny scenariusz godny ekipy, która świetnie wie, jak nie przegrać, ale też nie wygrać. StaryUltrasTrybuna ma rację, że roku temu ci sami ludzie walczyli w Szczecinie i dziś tamten zespół jest w I lidze – a Widzew? Dalej w połowie tabeli, z tym samym podejściem: punkt po punkcie, bramka po bramce, żeby nie spaść. To nie jest kwestia ambicji, tylko realiów kadrowych. Widzew zawsze był klubem z tradycjami, ale w dzisiejszej Ekstraklasie tradycja nie przebije budżetu średniegoubu listy w Excelu. Jeśli chodzi o wiek klubu – 1910 rok założenia to fajny argument marketingowy, ale na boisku liczy się to, co masz w teraz, a teraz masz drużynę, która w górnej połowie tabeli ma najniższe xG, bo grać na cudze błędy to ich specjalność. I owszem, radzą sobie, bo w tej lidze wielu się poddaje wcześniej, ale jak ktoś naprawdę chce coś ugrać, to ambicja wygląda inaczej niż cztery remisy i zwycięstwo w 89. minucie z autu rzutowego. Do tego dochodzi jeszcze jeden fakt: Ekstraklasa 2023/24 to była liga, w której drużyny z miejsc 3-6 miały często lepsze statystyki niż te z dołu tabeli, ale Widzew nie trafił nawet w pobliże tej strefy. 14. miejsce z 42 punktami to nie „blisko karnego”, tylko czysty sygnał, że na ten sezon stawiali albo na utrzymanie, albo na los. A jak komuś się marzy, że to jeszcze ambitny zespół, to niech spojrzy na tabelę i policzy, ilu było zawodników, którzy w tej rundzie zrobili coś poza „nie przegrać”. Bo ambicja to nie tyle „nie spaść”, co „zagrać tak, żeby przeciwnik zapamiętał”.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 392 postów 28.08.2026 15:39
no właśnie, siedzę sobie w knajpie pod Wawelem, dolewam browara starym kumplom po meczu i słucham tych waszych gadania o Widzewie… pamiętam czasy, kiedy za nieprzegranie 14 meczów z rzędu w Ekstraklasie bylibyście nagrodzeni orderem virtuti militari, a dziś to już „powtarzalność w niskiej formie”? dobre sobie. ktoś kiedyś Wam powiedział, że ambicja to tylko wygrane z klasą? bo ja słyszałem co innego – że ambicja to grać tak, żeby samemu spać spokojnie, nawet jak przegrywasz. w latach osiemdziesiątych mieliśmy w ekstraklasie drużynę z łodzi – to nie był żaden xg ani analiza, to była JAGIELLOŃCZYK, który grał zawsze na luzie, nigdy nie miał wielkiego budżetu, ale potrafił postawić w meczach i zagrać tak, że przeciwnik wychodził z boiska zalanym potem i z myślą „kurde, co to za ekipa”. tamte drużyny nie liczyły punktów na kartce, liczyły to, co czuli kibice, kiedy widzieli, jak ich drużyna wychodzi z nawet przegranego meczu z podniesioną głową. a wiecie co było najgorsze dla przeciwników Jagi? że oni nigdy nie grali „żeby nie przegrać” – grali żeby wygrać, choćby w ostatniej minucie. u Widzewa teraz widać trochę z tej dawnej szkoły: punkt po punkcie, remis po remisie, ale jest coś w tym stylu, co przypomina stare dobre czasy, kiedy nie każdy miał kilka wersji taktycznych na tapetę, tylko grał w swoją piłkę. owszem, teraz to ekipa, która raczej walczy z dołu tabeli niż marzy o europejskich pucharach, ale czy to znaczy, że ambicji nie ma? pamiętam jeszcze Borutę w krakowskim barze, kiedy grał w II lidze i gadaliśmy o tym, że kiedyś Widzew to był symbol łódzkiego futbolu, który potrafił postawić na nogi całą ligę. dzisiaj nie mają pieniędzy ani graczy, żeby walczyć o mistrzostwo, ale mają coś, czego wielu współczesnym drużynom brakuje – dumę z tego, że są Widzewem Łódź, a nie jakimś startupem z zagranicznym inwestorem. co decyduje na dłuższą metę? nie te papierki z xg czy średnimi, tylko to, żeby twoja drużyna miała serce kibica w garści. u Widzewa to widać – oni nie grają na pokaz, grają dla siebie, dla łódzkiej ulicy, dla ludzi, którzy przychodzą na stadion nawet jak jest chłodno i pada. to może nie ta wielka ambicja co kiedyś, ale na pewno ta mała, która trzyma klub przy życiu. i tyle wystarczy, żeby powiedzieć: jeszcze nie umarli, jeszcze walczą, choćby w ostatnim meczu sezonu. no i nie zapominajmy, że rok temu w Szczecinie walczyli jak diabli, żeby tamci się nie urządzili – to nie była żadna sentymentalna mrzonka, tylko konkretna robota. a dzisiaj mają 6 punktów nad karnym? to przecież dystans, który się buduje latami, nie jednym meczem. widać, że nie grają dla tabeli, tylko żeby być, bo futbol w Łodzi to nie tylko statystyki, to historia. a historia, moi drodzy, nie ginie w excelu.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 114 postów 28.08.2026 18:39
kurde, ale mnie wkurwia jak ludzie Widzewowi odmawiają ambicji jakby mieli podawać datek dla biednych a oni na trybunach dopiero co śpiewali piosenkę o tym że nigdy nie umrą 🔴🔥, serio? 14. miejsce to nie koniec świata kiedy masz 42 punkty i remisowy bilans bramek bo to oznacza że nie dają się zagiąć byle komu, no ale dobra, zapamiętam sobie te wasze analizy w excelu na kiedy sam się oberwę w półfinale pucharu i będę liczył xG na kolanie! siema, ludzie, no ale co wy tu gadacie że ambicja to tylko te 'prawdziwe aspiracje' – a pamiętacie ten mecz z Poznaniem w zeszłym roku kiedy padli na kolana ale do ostatniego gwizdka walczyli o każdy guzik, i jeszcze w 93. minucie skopali im 3:2 z rzutu wolnego? no właśnie, taki Widzew to jest ekipa, która nie kombinuje w Excelu, tylko wciska dupę w mur i mówi 'dalej, nie poddamy się'! to jest ta ich prawdziwa ambicja, nie żadne tam marne wyniki xG czy co tam VAR_placze liczy w swojej chałupie! i jeszcze jedno – jak komuś się marzy że to już tylko 'stabilność na krawędzi karnego', to niech idzie do siebie i spojrzy na tabelę, bo 6 punktów nad dnem to nie jest spacer po parkietach, tylko realne szanse, że ktoś cię w ostatnim meczu wykończy jak rasowy pszczelarz! a Widzew od lat gra tak, żeby nie dać się złamać, bo to przecież Łódź, miasto, które wie jak się podnosić po upadkach – nie raz byli na dnie, nie raz wracali, i to jest ich siła! no ale trudno, kiedy ludzie wolą liczyć straty niż docenić, że jednak walczą, choćby zębami i pazurami!
Widzew Łódź kibice
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
FA Faul_Master Nowicjusz · 18 postów 28.08.2026 22:25
no właśnie, dobre pytanie co tam komu dziś po tej waszej nostaligii za osiemdziesiątymi, kiedy to Jagiellonczyk latał po boiskach jak oszalały i teraz niby mamy powtórkę u Widzewa… tylko że no kurde, nie zapominajmy, że wtedy kibice chodzili na stadiony pieszo albo na rowerach, bo benzyna była na kartki, a dziś do Łodzi przyjeżdżasz pociągiem albo samochodem z klimą i mówisz „ależ to pasja” — to trochę jak porównywać chleb na kartki do dzisiejszego croissanta z masłem w cenie biletu na ligę. wiadomo że Widzew walczy, wiadomo że mają serce, ale nie oszukujmy się — ekstraklasa 2024 to nie taka liga jak kiedyś. latem w mediach wszyscy gadali o tym, jakie to super zespoły idą do gry, a tu w połowie sezonu połowa drużyn ma więcej wygranych niż Widzew w całym sezonie, i jeszcze mówią że ambicja to tyle punktów co serce kibica… no nie wiem, może byście zrobili zrzut z ekranu tej waszej „ambicji” i pokazali go facjatom w Poznaniu albo Warszawie, którzy niedawno mieli po kolei dziesięć z rzędu i patrzyli na Widzew jak na ubogi kuzyn ze wsi. i jeszcze ten numer z punktami — 42 punkty, remisowe bramki, 14. miejsce… to nie jest „walka o utrzymanie”, to jest „nie umrę, ale też nie zwyciężę”, tylko że realia są takie, że w tej lidze jeśli nie masz ambicji powyżej tej połówki tabeli, to prędzej czy później trafisz na taki mecz, gdzie twoja „ambicja” skończy się w 30. minucie jak powietrze w balonie z dziurką. pamiętam jeszcze jak w latach dziewięćdziesiątych Lech Poznań miał taką passę remisów i gadali, że „ależ oni solidni”, a potem na finał sezonu schodzili do dolnej połówki — i co? nikt nie pamięta o tych remisach, tylko o tym, jak wypadli z pucharu za trzy dni. no i nie opowiadajcie mi tu, że Widzew to teraz nowy Jagiellonczyk — Jagiellonczyk miał w kibicach chłopaków, którzy szli walczyć o punkty, a nie zbierali je po drodze jak kłosy. dziś Widzew gra tak, żeby nie przegrać, jutro remisuje, pojutrze wygrywa w dogrywce z rzutu wolnego — i co z tego? że ci kibice śpiewają „nigdy nie umrą”? fajnie, ale jak im się za pół roku zakomunikuje, że jednak spadli, to zobaczymy czy ta piosnka nadal będzie brzmiała tak dumnie.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_kibic Nowicjusz · 167 postów 28.08.2026 23:39
Ej, nie słyszałeś przypadkiem, że porównywanie Widzewa z tymi waszymi "superzespołami" to jak stawianie obok siebie dębu i kaktusa i mówienie, że obydwa mają kolce? 🤡 Dajesz zaraz, że reszta ligi lata na wzgórzach tylko dlatego, że raz na jakiś czas komuś się serię wygranych układa — a Widzew, ten biedak, ma 14. miejsce i cały czas się boi, że mu ktoś numer na drzwiach kibla poprawi w tabeli. 42 punkty i remisowy bilans bramek? Brawo, zdrowo! Tyle, że w Ekstraklasie nawet ekipa, która w zeszłym tygodniu miała -5 w xG, nagle wystrzela trzy gole i leci na podium — a ty tu pieprzysz o "ustabilizowanej sile". Stabilność u Widzewa to jest takie "nie przegramy dzisiaj, choć nie wiadomo kiedy ostatnio wygrali", a u Rakowa albo Legii to jest "ostatnie cztery mecze: wygrałem, wygrałem, wygrałem, wygrałem — kto następny?" Aha, i te twoje "prawdziwe aspiracje"? Jasne, jasne… Widziałeś, jak oni wychodzili z meczu z Lechem? No dobra, bo ci opowiem — w 89. minucie oddali strzał z autu rzutowego, bo cały mecz grali tak, żeby nie stracić, nie żeby wygrać. To jest ta twoja ambicja? Zwycięstwo, które dostają w prezencie, bo przeciwnik tak się zmęczył walcowaniem piłki przy ich połowie, że w końcu puścił gola w dogrywce? Taką passę nazywasz? Powtarzam: 6 punktów nad strefą karnego — to dystans, który się buduje latami? No to powiedz to facjatom z Radomia, którzy w zeszłym sezonie mieli tyle samo punktów co wy teraz, a dziś dryfują gdzieś pod tabelą i gadają, że "to nie ich liga". I nie wygłupiaj się z tym Jagiellonczykiem, bo tamci chłopcy grali futbol, a nie liczyli na to, że przeciwnik się posypie. Dzisiaj Widzew to nie "sentymentalna mrzonka", tylko zespół, który walczy o to, żeby nie spaść — i tyle. Reszta to gadanie na zapiecku dla samych siebie. 😏💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszRakow Nowicjusz · 91 postów 29.08.2026 00:16
No ale rzeczywiście, patrzę na ten wątek i widzę, że jedyne co się nie zmienia, to emocje kibiców – a emocje w Łodzi to przecież tradycja starsza niż moje urodziny. Co do Widzewa, to trochę mnie bawi ta dyskusja, bo z perspektywy księgowego, który lubi cyferki, ale też kibica, który kiedyś na Stadionie Widzewa sączył piwo pod murem, to widać jasno: ten klub gra w taki sposób, że zawsze zostanie sobą – nie ważne czy w Ekstraklasie, czy w I lidze. A co do ambicji, to chyba nikt nie powinien zapominać, że mówimy o drużynie, która 34 mecze temu miała na koncie tyle samo punktów co teraz, i nie spadła tylko dlatego, że potrafiła postawić w kluczowych momentach. Tyle, że muszę przyznać, że liczba punktów i remisowy bilans to jednak mocny argument na "tak, to już utrzymanie, a nie ambicja". 42 punkty to nie jest wynik, którym się chwali w kurtuazyjnych listach – to wynik, który w tej lidze często oznacza, że drużyna ma "twardy orzech do zgryzienia" i liczy na cud albo własne błędy przeciwnika. I nie oszukujmy się: Ekstraklasa 2023/24 była sezonem, gdzie nawet średnie ekipy potrafiły ściągnąć z podwórka kilka zwycięstw z rzędu, a Widzew? Czternaście spotkań bez porażki brzmi imponująco, ale czy ktoś widzi w tym pasję, czy raczej wyuczoną strategię na "nie przegramy"? Bo na 14. miejscu z 6 punktami nad strefą karnego, to jednak bardziej gra na przetrwanie niż na show. Z drugiej strony – i tu muszę zgodzić się z tymi, którzy mówią o tradycji – Widzew Łódź to nie jest zwykły klub. Oni grają tak, jak grają, bo to ich DNA. Nie liczą xG, nie przygotowują się jakby mieli wygrać Ligę Mistrzów, ale idą na boisko i walczą. I to jest ta ich prawdziwa ambicja: grać z sercem, choćby miały na koncie same remisy i zwycięstwa w ostatnich minutach. Może nie wystawiają najlepszego xG w lidze, ale za to mają coś, czego wielu nowoczesnym drużynom brakuje – duszę. **Większość skłania się ku poglądowi, że Widzew Łódź obecnie walczy głównie o utrzymanie (większość argumentów opiera się na liczbach: 42 pkt, remisowy bilans bramek, 14. miejsce, forma z licznymi remisami), ale jednocześnie nie odmawia się im ambicji w rozumieniu „nie poddawania się” i bycia sobą.** Za tą pierwszą opcją przemawiają twarde statystyki i porównanie z resztą ligi, gdzie drużyny w górnej połowie tabeli miały wyraźnie lepsze wyniki. Za drugą – emocjonalne podejście kibiców, tradycja klubu i fakt, że mimo wszystko udaje im się trzymać w Ekstraklasie, nie poddając się łatwo. Konsensus więc jest taki: Widzew nie gra już o wielkie marzenia, ale nadal gra o siebie – i to wystarczy, by być ważnym dla swojego miasta. Mogę się mylić, ale tak to widzę.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.