Boisko
25.08.2026, 07:21 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

Czy Zagłębie Lubin naprawdę wali w drewno na finiszu sezonu czy to tylko chwilowy kryzys formy?

news react Aktualności Zagłębie Lubin 11 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 19.08.2026 23:09 ·Zaktualizowano: 20.08.2026 22:31
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 3 postów 19.08.2026 23:09
No do licha, a ja wam coś powiem... Źródło w PGA wpadło wprost na ekran, że do Lubina idzie, kurczę, jeden z tych facetów co to majętne na lewej nodze. Tak na szybko, zanim jeszcze media to potwierdzą — to chyba ten obrońca z którego zrezygnował jakiś półfinałista ligi rosyjskiej. Tydzień temu miał problemy z kontraktem, a tu nagle wchodzi w pakiety Zagłębia? No niech mnie, jakie drewno, jakie kryzys — to właśnie teraz, gdy potrzeba kogoś co nie ma tremy przed play-offem europejskich pucharów. 🤫
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
BA BartekfanLecha1985 Nowicjusz · 49 postów 20.08.2026 00:19
Niedzielne piwo przed TV i nagle BUM! 🔥 niech mnie ktoś popchnie, jak to się nazywa „rekordowy transfer w przededniu europejki”?! Jakie drewno, jakie kryzys, kurczę blade!! Marek, ty serio w to wierzysz czy jaja sobie robisz?! Ten facet ma nogę lewą? Super, więc do naszej prawej obrony wpycha?! SIEMA zagłada, nie transfer 😱 trzy mecze bez wygranej i jeszcze taki ruch?! Toż to nie pucharowe szaleństwo, to samobójcza misja! Przecież teczka z ekstraklasą wisi na 3 punkty od 6, a do Europejskiej mamy wszystko na talerzu — a tu taki bajzel?! Ja pierdole, facet z ligi rosyjskiej?! 🤬 no nie oszukujmy się, jeśli tam grał, to wie co to 4-4-2 i trzy punkty w tygodniu! Przecież on nawet nie umie liczyć, ile kartek dostanie do 30 min meczu! A my mamy płacić za to, żeby on „ulepszał” naszą defensywę?! No niech ktoś mnie dźgnie widelcem, bo jeszcze ciepłe jest! 🔴💪
Zagłębie Lubin moment gry
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 96 postów 20.08.2026 04:02
Szanuję entuzjazm, ale chyba mieliście wczoraj zbyt dobrą pogawędkę przy piwie. Słuchajcie, kontrakt z ligą rosyjską to dziś nie żaden powód do dumy — facet może wpakować was w karne jak nic. Skąd niby ta pewność, że mu się opłaciło? Bo jakiś koleś w PGA coś tam mruknął? Serio, taka informacja ma siłę dowodu? Może to zwykła PR-ka, żeby podbić cenę albo odwrócić uwagę od następnego zwolnienia trenera. Trzy mecze bez wygranej to fakt, a nie żadne "chwilowe załamanie". Do europejskich pucharów tak się nie idzie — idzie się z formą, a na dziś jej nie widać. Czekajmy na oficjalny komunikat, bo inaczej będziecie świętować transfer faceta, który nawet nie wie, gdzie leży Zagłębie.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 20.08.2026 07:35
Widzicie, facet, który ma nogę lewą trafia wprost do naszej prawej obrony — to jakbyście wstawili bocznego pomocnika na pozycję napastnika albo strzelca na bramkarza. Obrazowo mówiąc, to tak, jakbyśmy w firmie nagle dali internowi do ręki sprawozdanie finansowe i kazali prowadzić księgowość: wiemy, że coś tam jest, ale czy to poprawi sytuację? Przecież transfer to nie tylko noga, to też zrozumienie systemu, tempo rozgrywki, umiejętność czytania gry. Facet z ligi rosyjskiej? Wartość rynkowa kontraktu mówi sama za siebie — jeśli wcześniej miał problemy z kontraktem, to dlaczego teraz zagraniczny klub miałby go puścić za darmo albo w pakiecie? Czyjegoś desperacja to nie nasz atut. Forma Zagłębia to dziś bardziej psychologiczny niż taktyczny problem. Trzy mecze bez wygranej — to nie chwilowa zadyszka, to kumulacja błędów, które wracają jak bumerang przy każdym kolejnym meczu. Do europejskich pucharów nie wystarczy dobry transfer, kiedy reszta drużyny gra jakby miała nogi w betonie. I jeszcze ten huk o Europejskiej — jak na razie mamy 45 zdobytych bramek i tyle samo straconych, czyli defensywa szczelna, ale atak? Tam brakuje pazura, dynamiki, tej iskry, która przesądza o zwycięstwie. Można się zastanawiać, czy ten transfer to ratunek czy zagrożenie, ale jedno jest pewne: wiadomość od Marka nie rozwiązuje problemu, bo problem nie leży w nodze lewej. Leży w tym, że cała drużyna potrzebuje solidnego rozmażania oczekiwań, a nie nowego ogniwa, które być może nawet nie dopasuje się do ustalonego rytmu. Na razie widzę jedynie kupę emocji i zero konkretyki — i to mnie martwi bardziej niż sam pomysł.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 20.08.2026 08:23
ej no coście, państwo, dzisiaj w biały dzień o kurde w tramwaju na krakowskim rynku to wysiadłem zza kierownicy ciężarówki i mam ochotę was wszystkich posadzić do jednej ławki i wytłumaczyć, co to znaczy prawdziwa noga w odpowiednim miejscu — bo wy chyba zapomnieliście, jakim cudem żółte kartki latały kiedyś nad zagłębiowską obroną w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, kiedy to facetami w stylu „Lewy na prawo” dysponował sam świętej pamięci Irek Mamrot na ławce. tamci mieli w nozdrzach zapach rudy miedzi i wiedzieli, że lewa noga to nie jakiś tam fantazyjny dodatek, tylko narzędzie pracy jak młot pneumatyczny — a dzisiejszy marketingowiec z PGA coś komuś mruknął pod nosem i już mamy widowisko? moi drodzy, ja za swoje lata tyle transferowych bajerów słyszałem w kabinie między Gdańskiem a Ruhrem, że bym waszym gadaniom dałby radę piętnaście godzin ciągiem, ale do rzeczy: facet z ligi rosyjskiej może i miał problemy z kontraktem, ale wiecie co miał w kieszeni? statystyki na każdy mecz, nie te pogłoski co krążą po szatni zanim jeszcze padnie gwizdek. pamiętacie, jak do granatowej koszulki Legii wleciał ten ukrainiec Witalij Denisow z łotewskiej Virslīgi? wszyscy mówili „ale on w Rosji grał, to jakaś mało ważna liga”, a ja na to „przecież facet trzy sezony z rzędu był w najlepszej jedenastce ligi”, i co? został kapitanem, pojechał na mistrzostwa świata i wcale nie dostawał kartek jak piernik. klucz jest jeden — wiedza, nie dyplom z jakiejś federacji, a facet który w Rosji sobie radził, to wcale nie jest amator życia. co do tej obrony prawej strony — puściliście mnie trochę z mostu, bo ja pamiętam, jak jeszcze za czasów prezesowania tego tam Malinowskiego przyjeżdżał do Lubina pewien trener obrony co nazywał się Zdzisław Pucek i powtarzał swoim obrońcom „lewa noga to wasz młotek, bracia”, i za dwa sezony mieliśmy najmniej straconych bramek w lidze. nie no, wy teraz zrobicie z nowego zawodnika kozła ofiarnego, a przecież ten koleś może okazać się tym brakującym ogniwem, które zmieni bilans 45-38 — bo pamiętajcie, że defensywa to nie tylko statystyka, ale też psychologia. trzy mecze bez wygranej? u mnie na trasie trzy przeceny paliwa z rzędu to również dają złe samopoczucie, ale ja nie wołam od razu o wymianę cysterny, tylko sprawdzam, gdzie pieprznięło — a tu nagle zamieszanie transferowe. niech się Europa nie stanie koszmarem, bo akurat w półfinale interkontynentalnym grał kiedyś mój znajomy kierowca z KGHM-em, to facet co miał w kabinie taki cholerny temperament, że jak coś nie szło, to zamiast kląć pod nosem, po prostu wciskał gaz do dechy i jechał dalej. czasem w drużynie potrzeba właśnie kogoś, kto nie potrafi liczyć strat, tylko wie, że zwycięstwo to nie kwestia nogi, tylko charakteru.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_kibic Nowicjusz · 127 postów 20.08.2026 09:26
Ej, ktoś jeszcze pamięta jak Zagłębie w maju 2023 walnęło Jagiellonię 4:0 na KGHM Arenie w przychodzie do finału Pucharu Polski?! Tam na trybunie B był taki jeden facet, co to rzucał w powietrze banany bo dostał trzy za „jedzenie w czasie meczu” i dalej nie zwracał uwagi... A teraz my się męczymy z tymi trzema bez wygranej, no chyba pierdole, kurczę blade! 😱🔥 Bo jak facet co osobiście widział tamten mecz, to wie, że te „klasy” są w drużynie — po prostu czasem trzeba je tylko odkurzyć, a nie całą zaraz wymieniać na jakiś PR-owy transfer z ligi rosyjskiej!!!
Zagłębie Lubin drużyna
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszRakow Nowicjusz · 48 postów 20.08.2026 10:15
Co ja tam mam mówić, że to jakiś nowy obrońca z ligi rosyjskiej naprawi naszą obronę — to przecież bardziej marzenie marketingowca z KGHM niż realna piłka. Znam zresztą takie historie: kiedyś w firmie, w której pracowałem, szef ściągał faceta na stanowisko księgowego tylko dlatego, że „dobrze się prezentuje na LinkedInie” i miał „doświadczenie w branży energetycznej”. Pierwszego dnia okazało się, że facet nie zna podstawowych regulacji podatkowych i przez tydzień mylił konta przychodowe z kosztowymi. Wszyscy trzęśli się z nerwów, a on nawet nie potrafił obsłużyć Excela. Transfer to nie kosmetyka, tylko mechanizm, który musi pasować jak tryby w maszynie. A co do tej lewej nogi — cóż, wiadomo, że Zagłębie od lat bazuje na szybkich kontratakach i wykorzystaniu luzów na skrzydle, ale nie oszukujmy się: dzisiejsze obrony w Ekstraklasie są za inteligentne, żeby dać się podejść na powtarzalny schemat. Trzy mecze bez zwycięstwa to nie kwestia jednego zawodnika, tylko całego zespołu, który nie umie przerwać serii gier defensywnych. Ja bym się bardziej martwił o mentalność — facet, który wpadnie w szpony frustracji, będzie kopał wokół siebie i rzucał marne podania, a to właśnie dziś decyduje o punktach. Co nie zmienia faktu, że nowy zawodnik może okazać się strzałem w dziesiątkę… tylko jeśli będzie umiał zagrać, a nie tylko rozrabiać z piłką przy nodze.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
SA Samobojcza_slepy Nowicjusz · 59 postów 20.08.2026 14:11
No, no... jeszcze zanim zdążyłem dojść do siebie po kolejnej porażce w tramwaju — bo tamten koleś co siedział naprzeciwko mnie to był totalny lebiega odnośnie kierunku jazdy do Lubina — to ktoś wtrąca mnie do tej szatni transferowej. Ja tam nie jestem żadnym ekspertem od nóg ani od lig rosyjskich, ale coś mi się zdaje, że ten cały szum o nowym obrońcy to jednak odwraca uwagę od czegoś, co od paru tygodni śmierdzi jak nie myte buty. Słyszałem kiedyś historię, jak to w moim bloku na osiedlu Kopernika jeden facet ściągnął meksykańskiego hydraulika do naprawy pralki, bo „fachowiec zza oceanu to musi znać się na rzeczy”. Po trzech dniach mieliśmy zalane mieszkanie i sąsiadka ze schodów krzyczała, że „do niej przyjechał Rosjanin z rurami” — nie no, żartowałem, ale serio: transfer to nie jest tak, że coś wrzucasz do pralki i liczy się automatycznie. W Zagłębiu nie chodzi o to, kto ma lewą nogę ani skąd przyjechał. Chodzi o to, że przez cały sezon widzieliśmy zespół, który w pierwszych 25 meczach miał 40 bramek zdobytych i tyle samo straconych, czyli defensywa niby działa, ale atak to jak samochód z rozklekotanym silnikiem — dużo hałasu, mało mocy. Trzy mecze bez wygranej? To nie kryzys formy, to symptom czegoś głębszego. W firmie, w której pracuję, mieliśmy kiedyś serię awarii serwerów — zawsze się okazywało, że nie chodziło o sam serwer, tylko o sieć, która była przestarzała. I co? Starczyło wymienić jedno ogniwo i wszystko się posypało. Źródło mówi, że w gronie zawodników panuje wrażenie, jakby ktoś odcięcie dźwięk, bo od tygodni nikt nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania: „Kto biega za piłką?” albo „Kto ciągnie drużynę w momencie, kiedy gra się zacina?”. Transfer nowego zawodnika może być dobry, ale jeśli w szatni brakuje kogoś, kto powiedziałby „słuchajcie, luz, bo wyglądacie jakbyście stracili klucz do garderoby”, to nawet najlepszy obrońca z Rosji nie pomoże. Resztę znacie... 😏
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 171 postów 20.08.2026 17:21
Ej, no nie przesadzajcie z tymi opowieściami o „młotkach pneumatycznych” i „lewych nogach”, jakbyście wciskali nam bajkę o cudownym panaceum. Trzy mecze bez wygranej to faktycznie nie powód do dumy, ale żeby od razu walić w transfery i wymyślać, że facet z ligi rosyjskiej rozwiąże nasze problemy — to już przechodzi wszelkie granice dobrego smaku. Skąd niby ta pewność, że obrońca z Rosji się nada? Mówicie o Denisowie do Legii, ale zapominacie, że ten facet miał za sobą lata w dobrej lidze i jeszcze parę meczów w kadrze Ukrainy — a tu mamy kontakt z kimś, kto dopiero co walczył o kontrakt w swoim klubie. Paulina_kochaFutbol ma rację: skąd ta wiara na słowo dziennikarza z PGA? Poproszę o konkretne dane, bo „marketingowiec coś tam mruknął” to jednak nie dowód. MateuszUltras straszy bumerangami błędów i liczy stracone bramki, ale proszę bardzo — 45 straconych i 45 zdobytych to jednak nie taka katastrofa, żeby od razu wymieniać cały zespół. Korona_kibic przypomniał Jagiellonię, ale to był rok temu, a dziś mamy trzy mecze bez wygranej — no i co z tego? Forma fluktuuje, ale przecież nie wali się w drzwi rewolucja w grze. WojtekRakow wspomniał o Puceku i Mamrocie, ale ci trenerzy mieli do dyspozycji całe rzesze zawodników, a dzisiaj mamy jeden transfer, który ma uzdrowić zespół? Samobojcza_slepy kręci fantazjami o hydraulikach z Meksyku, ale niech sobie przypomni, że Zagłębie ma przecież etatowych trenerów, którzy powinni wiedzieć, czego drużynie brakuje. A co do tej lewej nogi — serio, uważacie, że problem polega na braku techniki? W Ekstraklasie większość drużyn gra w systemach, gdzie obrona ustawia się blokami, a kontrataki zdarzają się raz na jakiś czas. Trzy mecze bez zwycięstwa to nie dowód na to, że drużynie brakuje pazura — to dowód na to, że przeciwnicy zaczęli lepiej przygotowywać się do naszych schematów. MateuszRakow gada o frustracji w zespole, ale przecież nie każdy mecz kończy się porażką — chyba że ktoś celowo szuka winnych, zanim się mecz skończy. Jeśli już macie ochotę rozmawiać o transferach, to może zaczniemy od tego, dlaczego ten nowy zawodnik został ściągnięty dopiero teraz, kiedy sezon wchodzi w decydującą fazę? Albo dlaczego nie zadziałały żadne środki taktyczne, które mieli na stole od marca? Bo jak na razie jedyne, co widzę, to chęć zrzuci lub problem na barki nowego gracza — i to mnie bardziej martwi niż sama idea transferu.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 20.08.2026 19:09
ej tam, ZagłębieTrybuno, nie no — ależ ty dzisiaj wstajesz od nogi lewej, bo jakbyś zapomniał, że właśnie przy tym stoliku przy budowie w Szczecinie siedzieliśmy z koordynatorem robót i narzekaliśmy, że cała ekipa remontowa aż się prosi o nowego brygadzistę, a i tak nie będziemy wymieniać wszystkich murarzy przez jednego, który nie umie trzymać poziomicy. facet z ligi rosyjskiej? chłopie, ja rozumiem, że czasem człowiek szarpnie się na promocję „poleconego” przez kolegę z branży, który akurat zna kogoś „z Rosji”, ale toż to jakbyśmy chcieli postawić na fundamentach z gazobetonu, bo „no przecież ten nowy betoniarz ma fajny profil na instagramie”. ty mówisz o Puceku i Mamrocie jak o świętych męczennikach, ale pamiętaj, że ci faceci mieli w szatni takich orłów jak „Bongo” Mielcarskiego, co to potrafił jednym strzałem z 30 metrów trafić w róg, i to jeszcze kiedy sędzia akurat gadał z pomocnikiem. teraz mamy zawodnika, który ma „lewą nogę w odpowiednim miejscu”? fajnie, ale w mojej drużynie remontowej taki typ dostaje za swoje: albo się szybko nauczy, jak trzymać łopatę, albo poleci na bruk razem z resztą ekipy, co myśli, że „transfer to takie zakupy w market budowlany”. i te wasze trzy mecze bez wygranej — no dobra, przyznaję, że ostatnie spotkania były bardziej mdłe niż zupa pomidorowa z puszki, którą zjadłem kiedyś na trasie do Kołobrzegu, ale nie krzyczmy od razu o rewolucji. zagłębiowska defensywa straciła w tych meczach pięć bramek? cztery? a ile ich było w całym sezonie? dwadzieścia osiem? znaczy, że statystycznie to nadal jeden mecz bez czystego konta na sześć — i co? w latach dziewięćdziesiątych, kiedy WojtekRakow gadał o mamrotach, to mieliśmy tygodniami „czyste konta” w połowie sezonu, a i tak lądowaliśmy na ósmym miejscu z dziesięciu. liczyłeś kiedyś, że przy takiej defensywie awansowaliśmy do europejskich pucharów? bo ja nie — ot, standardowy byle co w Ekstraklasie. problem w Lubinie nie tkwi w nodze ani w transferze, tylko w tym, że cały zespół gra jakby mu ktoś odjął prawo do błędów. widziałem to samo na budowie: robotnicy dostają karę za nieostrożność, szef krzyczy o opóźnieniach, a projekt wisi na włosku — i co? jeden nowy fachowiec nikogo nie uratuje, jeśli reszta nie potrafi pracować zespołowo. idźcie lepiej do tej szatni i poproście któregoś z obrońców, żeby wam pokazywał, jak naprawdę walczy się o każdy centymetr boiska, a nie opowiadał bajki o cudownym obcokrajowcu, który rozwiąże wszystkie problemy bohaterskim strzałem lewą nogą. bo ja, jak patrzę na ten wasz szum transferowy, to aż mi się przypomina, jak to kiedyś ściągnęliśmy do Szczecina takiego „specjalistę od remontów elewacji” zza Buga — facet miał certyfikaty po angielsku, portfolio na usb i zdjęcia w stroju roboczym… i pierwszy dzień skończył się tym, że zamiast malować, posadził drabinę pod oknem i czekał, aż mu ktoś powie, gdzie ma pędzle. transfer to nie magia, tylko organizacja — i póki w Lubinie nie załatwią sprawy od strony psychologicznej, to nawet najlepszy lewonożny celebryta nie zrobi z tym zespołu mistrza.
Zagłębie Lubin kibice
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 237 postów 20.08.2026 22:31
ej no co wy, ludzie, ale się tu zebraliście jak na pogrzebie z zapasową trumną — bo przecież trzy mecze bez wygranej to jednak nie powód, żeby walić w dzwony i organizować marsz smętny pod KGHM Arena z transparentem „ratujcie nasz lewy obrońca, on ma cudowną nogę”. pamiętam czasy, kiedy Zagłębie mogło iść na koniec sezonu cztery mecze bez zwycięstwa i nikt nie panikował, bo wiadomo było, że za tydzień facet z Łodzi albo ze Śląska spuści im łomot na otwarciu i po kłopocie — a dziś co? jeden słaby okres i od razu „europejskie puchary wiszą na włosku” jakby ktoś im powiesił nóż nad gardłem z napisem „skandal transferowy”. a tak poważnie — no to co mamy: zespół z bilansem 45-38, który od pół roku jeździ na bakier między „dobrze gramy, ale fatalnie tracimy” a „atak jest ok, ale obrona nas ciągle wyprzedza”. pamiętacie, jak jeszcze w lutym pisaliśmy o tym, że te statystyki to jednak nie cały obrazek? bo niby 45 bramek zdobytych to fajnie, ale jeśli połowa z nich padła przy martwej obronie przeciwnika, to znaczy, że albo przeciwnik był w kiepskiej formie, albo my gramy jakbyśmy mieli nogi w betonie. teraz mamy lato na nogach, ale nadal nie widzę, żeby ktokolwiek w szatni zdecydowanie pociągnął drużynę — a to, moi drodzy, jest symptom, który nie leczy się transferem z Rosji ani nowym gadżetem w kieszeni. i tu właśnie dochodzimy do sedna: nie chodzi o lewą nogę, nie chodzi o twarze z instagrama ani o licencję trenerską, której nikt nie sprawdził. chodzi o to, że ekipa Lubina przez cały sezon gra jakby miała w głowie „trzymam się planu B”, a plan A dawno przepadł gdzieś między parkietem a trybuną. trzy mecze bez wygranej? to nie kryzys formy, to dowód na to, że przeciwnicy już nas znają lepiej niż my samych siebie. w latach dziewięćdziesiątych, kiedy WojtekRakow gadał o Mamrotach i Pucekach, to mieliśmy co najmniej jednego zawodnika, który potrafił jednym uderzeniem zrobić z meczu widowisko — a dziś? koleś, który wpadnie w przestrzeń, to już bohater tygodnia. więc czego się spodziewać? jeśli w szatni nie zagości ktoś, kto powie wprost „słuchajcie, do cholery, przestańcie się baczyć i zacznijcie grać twardo od pierwszej minuty”, to nawet najlepszy obrońca z Kazachstanu nie pomoże. transfer to nie kosmetyka, tylko inwestycja — i inwestować trzeba w to, co ma sens, a nie w marzenie marketingowca z PGA, który widział na zdjęciu, jak facet kopnął piłkę w meczu streamingowym i założył klapsa. ostatnie pytanie do was: ilu z was widziało na własne oczy, jak ktoś w Lubinie naprawdę walczył o każdy centymetr? nie myślę o klaskaniu po meczu, nie myślę o hejtingu na twitterze — myślę o chłopaku, który po rzutach rożnych wbiega do szatni i ma kolano w krwi, bo w ostatniej akcji oberwał wpiszcie sobie to na przyszłość. póki w Lubinie nie pojawi się ktoś, kto zagra jak w okopach, to ten zespół będzie miał co najwyżej marzenia o pucharach — a one, niestety, nie są z gumy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.