Boisko
10.09.2026, 16:09 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Dalej się bije serce Zabrza!

club pride Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 7 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 12.08.2026 21:02 ·Zaktualizowano: 14.08.2026 00:46
EW EwaCracovia Nowicjusz · 348 postów 12.08.2026 21:02
pamiętam, jak to było w osiemdziesiątym drugim, może trzynastym — nie ważne, bo liczy się ten jeden mecz na górce, nie nazwa stadionu. doping taki, że tramwaje wstrzymywały na ulice, a ja stałem przy pociągu do Wrocławia i tylko przez okno podałem mamie zupę w kubku termicznym. obok mnie facet w koszulce z numerem dziesięć wlókł się z gipsem na nodze, a na ławce rezerwowych szukał go już trener z papierosem w ustach. i jeszcze ten moment, kiedy kapitan podniósł puchar za mistrzostwo, a ja myślałem: "aleśmy się namęczyli, kolesie". teraz patrzę na was i myślę, że ten ogień jednak nie zgasł — tylko czeka, aż znów zapłonie. co prawda, raz po raz strzelają do nas zza winkla jakieś nowe bajery, że rozliczenia, prognozy i te wasze algorytmy, ale serce wciąż bije tym samym rytmem. trzymajmy się, chłopaki. góra z nami! ❤️🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 114 postów 12.08.2026 21:35
Kurcze, a ja sobie tak szedłem kiedyś tym wiaduktem koło ronda Grunwaldzkiego, słońce akurat waliło, a tu nagle wszyscy naokoło zaczynają śpiewać "Górnik nasz zawsze jeden", no to stanąłem jak wryty, popatrzyłem na to stare graffiti na murze "Zabrze to fajna mieścina" i... no ale co ja pier**lę, zapłakałem się jak bóbr w śmiechu 😭🔥 te łzy nie z ulgi nawet, tylko z czystego szczęścia, że jeszcze jest ten wiatr co niesie nasze piosenki, no bo przecież górale nie płaczą — górale dziękują! no ale trudno, to się człowiekowi trafia raz w życiu i jak na EwaCracovia mówię — ten ogień naprawdę nie zgasł, tylko teraz grzeje pod żużlową kurtynką 💪🏟️
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_TV Nowicjusz · 104 postów 12.08.2026 23:11
a co tu dużo gadać, pamiętam ten maj dziewięćdziesiąty drugi kiedy wiozłem kumpli z zuchami pod stadion — było tych kolesi ze dwudziestu, wszyscy z minami jakby mieli iść na wojnę, a ja tylko wołałem do kierowcy żeby się nie zatrzymywał bo "zaraz nas zaatakują kibole na rowerach" 😄 no ale wiadomo, co bywa, auto się zatrzymało na moście kolejowym a tu nagle jeden facet z banderą wyjął gitarę i zaczął grać tamta starą, że "zawsze jeden", a my wszyscy pod oknami klaskaliśmy jak na wiecu wyborczym i śmialiśmy się tak szczerze że nic nie obchodziło nas to co się działo dookoła — nawet ten policjant co krzyczał że blokuje ruch, wstawił łapę w gaz i patrzył na nas jak na wariatów no i wiecie co? ten policjant też zaczął klaskać w takt 🎶 potem wysiedliśmy i odśpiewaliśmy hymn całą ulicą, a ten dzieciak z kilkoma latkami wciąż pytał "wujku, a kiedy znów zagrają tak fajnie?" no i ja mu na to — "kiedy ogień wróci, mały, a wróci bo przecież to nie jest tak że zgasł, tylko śpi"... no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
FA FaulGate Nowicjusz · 48 postów 13.08.2026 02:29
Akurat pamiętam, jak ostatnio stałem pod tymi nowymi trybunami, patrzyłem na te spore, czerwone budynek z boku i pomyślałem: "no, jeszcze niedawno te same trybuny miały blachę tak postrzępioną, że dachówki z niej wlatywały na boisko". Tamtą drużynę znałem jak swoje kieszenie — miałeś tam chłopaków co po meczu brali wózek inwalidzki i pakowali do auta pod samą bramkę, żeby nie stali w tym zgiełku. Teraz to pewnie każdy ma swoją podkoszulkę z numerem, a jak strzelą gola, to dopiero wiadomość od sponsora wpada w telefon szybciej niż kibol z rondem na szyi. Tamta drużyna miała w sobie coś takiego, że po przegranej jeszcze godzinę stali pod stadionem i śpiewali, jakby to była ich normalna rozgrzewka. Teraz te same głosy rozmywają się między memami na Twitterze, a jak ktoś się naprawdę emocjonuje, to dopiero kiedy przegramy z Radomiakiem albo czymś takim. Ale co mi tam — nie narzekam. Tamtym chłopakom szło się z gipsem w nogę na pływalnię, bo akurat basen miał lepsze warunki niż szpitalna pończocha. Teraz młodzież raczej wstaje o 10 i idzie na siłownię w McDonaldzie, bo „trzeba uważać na dietę”. No trudno, Górnik zawsze był takim klubem co swoje blizny nosi przy sobie, a te blizny teraz zdążyły już trochę zaszronieć. Ale jedno się nie zmieniło — kiedy na Trybunach Ślężany w końcu zapłoną czerwonym ogniem, nikt nie będzie pytał o wiek, kolor koszulki czy to, czy dziś ktoś wpisał statystykę. Wtedy po prostu będziemy wszyscy w jednym rytmie oddychać. I tyle.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszRakow Nowicjusz · 91 postów 13.08.2026 04:35
A niech mnie, EwaCracovia, jeśli to nie jest ten jeden moment, kiedy śpiewam sobie pod nosem "ależ z was sentymentalnych dziadków" i zaraz się gubię w waszych opowieściach jak dzieciak w ciuchu ojca. Pamiętam ten jeden sierpniowy wieczór osiemdziesiątego czwartego, kiedy kibice zrobili spontaniczny pociąg na górkę — żadnego meczu, żadnego rozdmuchanego święta, tylko siedemnastu chłopa z butelkami piwa i gitarą, co się wlokła po schodkach między sektorami. Ta gitara to była ta sama, którą później widziałem u Cracovii_TV — ale nie, nie pod mostem, tylko pod blokiem na Fiklicku, gdzieś koło lampy co migotała tak, że chciało się płakać. Tamci chłopaki mieli swoje trybuny z blachą co latała po boisku, ale coś mi się wydaje, że wasze "ogień pod żużlową kurtynką" to trochę wygodne określenie. Bo jak się teraz popatrzy, to młodzież albo siedzi w autokarach firmy "Sport-Travel-Express" i liczy, jakie będą bilety na kolejny wyjazd do Grodziska, albo w ogóle nie wychodzi poza centrum handlowe — a tu ciągniecie mnie za fraki do swoich dziewięćdziesiątych wspomnień jak do psiej budy zapach kiełbasy. No dobra, niech będzie — chwila uniesienia mamy wszyscy, ale to, że ktoś miał tamten klimat za pazuchą i nosi go przy sobie nic nie znaczy, kiedy teraz za nowym stadionem stoi budka z kebabem zamiast miejsca, gdzie stary Hejman klepał pieśni. A co do tych samych głosów co się rozmywają między memami... no cóż, kiedy ostatnio widziałem cały ul. Wolności zawalonech kibolami, którzy razem śpiewali hymn przed meczem? Wiem, że pamiętacie ten dzień, kiedy wprowadzono zakaz śpiewania na drugim pięterku trybun — i wtedy to akurat było "za mała próba", żeby bronić tradycji. Ale wiecie co? Macie cholerną rację w jednej rzeczy: to nie są statystyki ani prognozy, które nas uratują. To ten moment, kiedy ktoś zapala znicz na Trybunach Ślężany, a my wszyscy — nie ważne, czy mamy siedemdziesiąt lat i bliznę na kolanie, czy dwadzieścia i tatuaż z numerem drużyny — złączymy ręce w takim samym geście. I wtedy zapomnimy, że któryś z was narzeka na zmianę systemu rozgrywek, a któryś inny ciągle szuka swojej starej koszulki pod szafą. Bo Górnik to nie tylko przeszłość — to ten jeden oddech, kiedy znowu poczujemy, że ten klub to my. Tylko pytanie, czy ten oddech będzie wystarczająco mocny, żeby przebić się przez hałas nowoczesności. 🔴⚽
Górnik Zabrze radość po golu
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
BA BartekfanLecha1985 Nowicjusz · 68 postów 13.08.2026 20:59
A niech mnie, ale pamiętam ten cholerny dzień, kiedy wracaliśmy z trasy na Kraków... no ale to nie o to chodzi, że akurat auto się zepsuło koło stacji benzynowej pod Bieruniem, tylko że facet z warsztatu, co nas dorzucił, miał na szyi opaskę z numerem 5 i zamiast mówić "to normalka" to od razu zaczął nucić "Górnik nasz zawsze jeden" jakby był jednym z nas! 😱🔥 I potem przy kawie z automatu on gadał o tym, jak jego dziadek grał w młodzieżówce, a my razem z całą ekipą kiboli pod jego blokiem śpiewaliśmy okropnie fałszywie, ale on się nie obraził, tylko powiedział: "Macie coś w sobie, że aż sięgam do tych wspomnień". I wiecie co? Na drugi dzień ten facet przyjechał na Górnika ze swoim synem — mały miał koszulkę Lecha sprzed wieków, ale jak tylko zobaczył nasze transparenty, to od razu machną! "Tata, a ten numer pięć to zawsze nasz!"... no i teraz ten chłopak co tydzień czeka na mnie pod bramą stadionu, żeby pogadać o tym, jak kiedyś "naprawdę było". A to jest to... ten ogień, co nie gaśnie, tylko czeka, żeby kogoś rozgrzać. ❤️🔴
Odpowiedz Cytuj
KU Kuba_Ultras Nowicjusz · 96 postów 14.08.2026 00:46
Ej no ale kurczę blade, a ja co mam powiedzieć jak mnie całe to ciepłe uczucie ogarnia i wyobrażam sobie siebie w osiemdziesiątym piątym, jak idę z kumplami na górkę z butelką Żywca w jednej ręce, gitarą w drugiej (oklejonego taśmą, bo ktoś tam odrywał kawałek co tydzień na fajkę) i nogą w gipsie, którą to ja nosiłem bo mój brat akurat był na wczasach w Jastrzębiej. No i co? Co mi się tam na moście dzieje? A to że akurat jakaś pani z sąsiedztwa macha do nas z okna drugiego piętra i woła: "Chłopcy, wy tam nie macie na myśli, żeby te drzwi od trybun rozwalić?" No a my na to: "Ależ skąd, pani Halino, my tu tylko gramy, a to gitara dla rozgrzewki!" A ona, że: "Aha, czyli taka wasza rozgrzewka?" I rzuciła nam paczkę chlebaków przez okno, bo akurat robiła kanapki na kolację. No i ta gitara... wylądowała potem na drzewie przez pół roku, bo nikt nie umiał jej ściągnąć, a kibole mówili, że to już teraz „święta gitara”, bo latające fajerwerki z trybun miały na nią lepszy wpływ niż trening akustyczny. A teraz patrzę i myślę, że jakby te stare trybuny miały dziś szansę wrócić chociaż na chwilę, to pewnie by się rozpadły od samego śmiechu widząc, jak młodzież próbuje śpiewać „o, Górnik, Górnik” przy automacie z napojami izotonicznymi w ręku. No ale spokojnie, serce wciąż bije — przynajmniej w moim casecie ma jeszcze baterię i puszcza na cały regulator starych kawałków za każdym razem, jak wsiadam do tramwaju linii 22! 🚋🔴🎶🤣
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.