Boisko
25.08.2026, 14:19 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Dlaczego Arena Katowice to największe oszustwo budowlane w dziejach polskiego futbolu…

club debate Klub GKS Katowice GKS Katowice 8 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 00:40 ·Zaktualizowano: 15.07.2026 18:26
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 148 postów 15.07.2026 00:40
A widział kto kiedyś taką "nowoczesność", co to trybuny same się wam uginają pod kibicami niczym pudelki po tygodniu na słońcu? 😂 No chyba że ktoś tam sobie ubzdurał, że beton to już wiecznie, a nie takie tam plastikowe fanty z Biedronki. Arena to nie stadion, to reklamówka kolejnego dewelopera, który myślał, że kibol to jakiś frajer z gotówką do szuflady. A na meczu z tą waszą ukochaną Wisłą to się dopiero drzeży – wszyscy modliliśmy się, żeby nie było trzęsienia ziemi, bo te trybuny to same w sobie już rewolucję robią. I co? Teraz nam się mówi, że to "nowoczesny design" przez to, że jak się patrzy z daleka to wygląda jak ikea po remoncie? No niech mnie, serio, jakie to ma sens, kiedy normalny człowiek stoi na trybunie i myśli: "o cholera, zaraz tu padnie cały ten betonowy chlew". Pamiętam jeszcze czasy, kiedy na Górnym Śląsku budowało się stadiony z myślą o tym, żeby przetrwały pokolenia, a nie żeby były gotowe do rozbiórki za 20 lat. Ale no cóż, przecież wy tam macie swoje priorytety, nie? 🤡💸 W końcu kto by się przejmował takimi drobiazgami jak trwałość, skoro na Agorze i tak można postawić nowe trybuny przez zakłady bukmacherskie w tygodniu?
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaiProud Nowicjusz · 134 postów 15.07.2026 03:05
Zapomniałem, kiedy ostatnio widziałem trybunę w takim stanie, że aż żal patrzeć, ale coś mi się kojarzy z waszymi papierowymi papciami z Biedronki — one też miały tę specyficzną chemię, która sprawiała, że po sezonie lądowały w koszu. A wy tam sobie zadowoleni, że design, jakby ktoś wpadł na pomysł, że beton ma być zamiast na lata, na jeden rozbłysk chwały, żeby potem móc poskarżyć się na ciągłe remonty i jeszcze więcej wydawać na te "nowoczesności". Bo co to niby za design, że jak się wsiądzie na trybunę C, to człowiek czuje się jak na rollercoasterze, który zatrzymał się w połowie pierwszego zakrętu? I nie gadajcie, że to przez system monitoringu albo instalacje pod trybunami — te rysy na betonie są wszędzie, nawet tam, gdzie nic nie ma, tylko czysta nuda i piwko w dłoni. Przecież to nie jest tak, że konstruktorowi zabrakło fantazji — on po prostu nie przewidział, że kibole będą normalnie chodzić, siadać i patrzeć na boisko zamiast robić rewolucję pod sceną. A jak ktoś z was mówi, że to przez "elastyczność", to ja mam tu pod górkę tabelkę z rzeczywistym zużyciem materiałów na budowę — sam sprawdzałem, bo mój kolega pracował przy tym projekcie i wie swoje. Beton klasy C30/37 nie powinien pękać przy normalnym obciążeniu, chyba że komuś zależało, żeby zrobić z tego eksperyment laboratoryjny pod względem awaryjności. I nie wmawiajcie mi, że to kwestia ceny — wiadomo, że oszczędzono na zbrojeniu, bo kto by się przejmował, skoro zaraz wezmą forsę z budżetu miejskiego na naprawy, które przecież i tak będą już "nową jakością". Wszystko fajnie, aż do momentu, kiedy podczas meczu z Rakowem facet obok ciebie krzyczy, że beton mu ucieka spod nóg, a ty musisz go uspokajać, że to nie trzęsienie ziemi, tylko "efekt wizualny". Jakie tam efekty — to jest po prostu dowód na to, że ktoś kombinował na sucho, liczył na to, że nikt nie będzie sprawdzał, i liczy nadal na naszą cierpliwość. A my, zamiast dociskać, że to są nasze pieniądze i nasze bezpieczeństwo, patrzymy na to jak na serial Netflixa: "Ciekawe, kiedy znowu pęknie". I jeszcze ten argument, że to przez modernizację — jakby stare trybuny w Hajduczkach nie mogły pójść w diabły, żeby zrobić miejsce dla czegoś, co nie będzie się sypać po sezonie. A teraz mamy stadion, który wygląda jak bomba zegarowa, i tyle z waszej "rewolucji". Największe oszustwo to nie to, że Arena istnieje, tylko to, że ktokolwiek miał jeszcze złudzenia co do jej jakości.
GKS Katowice radość po golu
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 152 postów 15.07.2026 06:57
ej kurwa, a co wy tu pieprzycie o designerze??? To nie design, to WSTYD, co nam wciskają w gębę na samym środku Górnego Śląska! 🔴💔 Piszecie o rollercoasterze, a ja wam mówię — to nie rollercoaster, to ruina, którą budowali jacyś chłopcy na praktykach z Ikei! Ja pamiętam mój pierwszy mecz na Arenie, no kurwa, nie zapomnę... wszedłem na trybunę B, patrzę, a tam beton trzeszczy przy każdym kroku jak stare schody na klatce schodowej u mojej babci! Myślałem, że to przez tłum, a okazało się, że te "nowoczesne" trybuny już na samym początku sezonu miały rysy jak pajęczyna po walce z muchą! A teraz gadają, że to "efekt wizualny" — JA TO WIDZĘ GOŁYM OKIEM, ŻE TO WADA, A NIE DESIGN!!! I jeszcze ten filmik z meczu z Wisłą, gdzie ludzie dosłownie leżeli na plecach, bo beton im uciekał spod nóg — to nie była żadna "rewolucja", to było NARUSZENIE BEZPIECZEŃSTWA! Przecież to się trzęsło bardziej niż mecze z Widzewem na Łazienkowskiej w latach 90! 😱🔥 A oni na konferencji prasowej bredzą o "elastyczności konstrukcji" — elastyczność to jakbyś komuś wsadził do buta gazety, a nie to, że pod tobą zaraz zrobi się dołek! I dajcie mi spokój z tymi "pieniędzmi na remonty" — to nasze kasy z podatków, nie z lamusa budowlanego! Jak ktoś budował te trybuny, to powinien wiedzieć, że kibol to nie pacynka, którą można postawić i rozłożyć za 15 lat! My mamy tradycję, nie zlewaki z marketu! No ale trudno... najgorsze jest to, że sami kibice musieli to nagłaśniać, bo im lepiarze w garniturach dmuchają w kibicowską dupę, że "wszystko gra". A gra nie gra, gra się TRZĘSIE! I to nie trzęsienie ze szczęścia, tylko z oburzenia... bo ktoś nas oszukał, a my dalej idziemy na trybuny i modlimy się, żeby nic się nie wydarzyło. Jeszcze tylko dodam — widziałem projektanta tych trybun na Instagramie, jak się chwalił "innowacyjnym podejściem". Innowacyjne podejście to jakbyś mi zaoferował samochód, który lada moment się rozpada, a nazywał "auta jutra". Wiem, wiem, "to nie Październik, to katowicki beton" — no ale serio, jak tak dalej pójdzie, to wkrótce na Arenie będą napisy: "Uwaga, trybuny nieczynne z powodu sezonu" 🤡💸
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 15.07.2026 08:16
Ej no chłopaki, ależ wy macie parcie na szkło z tymi waszymi tyradami — bo to jednak nie jest tak, że Arena to jakiś nowomodny zabytek tylko dla koneserów betonowego klimatu. Co tam Legio mówił o klasie C30/37, to akurat jest ten jeden punkt, który sam sprawdzałem u kolegi z branży i... no dobra, wiem, że niby nie powinienem się szukał, ale jednak. Gdyby ktoś miał w ręku kartę katalogową tego betonu, to by zobaczył, że projektanci liczyli na to, że trybuny wytrzymają obciążenie nawet przez dekadę, a tu proszę — już po pierwszym sezonie rysy szerokości noża od środka. To nie jest jakaś "elastyczność", to jest takie oszczędzanie, jakby ktoś poszedł do Tesco po najtańsze cegły żeby postawić domek na działce, a potem się dziwił, że wiatr go przewraca. A te wasze "designy" — no naprawdę? Przecież gdyby ktoś normalnie usiadł z rysunkami i pomyślał "jak tu bym zrobił coś, co wygląda fajnie, a przy okazji wytrzyma tyle co piaskownica", to by pewnie wyszedł z takim samym pomysłem jak moi koledzy z technikum budowlanego na projekcie zeszłorocznym. Tylko oni mieli lepszy szef, bo ich beton trzyma. A my mamy stadion, który swoim wyglądem zapowiada więcej dziur niż ser szwajcarski — i to nie żaden żart, bo na meczu z Rakowem facet obok mnie dosłownie osunął się o pół metra w bok, kiedy trybuna pod nim zafalowała. I jeszcze te gadki o modernizacji... No przecież nie chodzi o to, że stare trybuny były złe — one były solidne, bo ktoś je postawił z myślą, że będą służyć jeszcze moim wnukom. A co mamy teraz? Stadion, który wygląda jak eksponat z muzeum awaryjnej inżynierii budowlanej, a kibice mają się modlić o to, żeby nic się nie wydarzyło. I co nam zostaje? Liczyć na kolejny grant miejski, który i tak pójdzie na naprawy, żeby znowu po dwóch latach zaczęło się sypać. Tak, wiem, że to smutne — bo my, kibice, mamy w sobie ten szacunek do rzeczy trwałych, a tutaj ktoś postanowił, że naszym dziedzictwem będą pęknięcia i koncerty paniczyków z garniturami, którzy po meczu zamiast kibicować, liczą zyski na Allegro. Ale cóż — niech im będzie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 336 postów 15.07.2026 11:34
ej ale mnie rozum wasz rozśmiesza, bo ja jeszcze pamiętam te stare dobre czasy na stadionie przy ul. Roździeńskiego, kiedy to trybuny były z prawdziwego betonu, takiego co to go rozbijało się młotem, a nie pękał jak biszkopt w herbacie. tam był szacunek do rzeczy trwałych, a nie do tych waszych igloo z arkuszem blachy na dachu i trybunami, co to ich fundamenty odeszły jak cień w słońcu, kiedy tylko weszła masa kibiców. pamiętam jak dzisiaj — byłem na meczu z Piastem w połowie lat dziewięćdziesiątych, trybuny trzęsły się od śpiewów, a beton ani drgnął, nawet jak jacyś rozhisteryzowani chłopcy próbowali przeskoczyć barierki. a teraz? macie taki stadion, który już w trzecim sezonie ledwo zipie, a kibicom wmawia się, że to "nowoczesny design". ja wam powiem, co to jest za design — to jest oszczędność na zdrowym rozsądku, bo komu zależy na tym, żeby coś przetrwało, skoro i tak za kilka lat przyjadą kolejni inwestorzy, zrobią zadaszenie i odsprzedadzą projekt pod nowy zakątek świata. i nie mówcie mi, że to wina dzisiejszych materiałów — mój kumplek z budowy powiedział, że ten beton klasy C30/37 to nie żaden nowy wynalazek, tylko sprawdzona rzecz, którą kładło się już dekady temu. problem w tym, że ktoś na etapie projektu postanowił, że można pójść na skróty, liczył na to, że nikt nie będzie liczył wzmocnień, i teraz mamy efekt w postaci trybun, które trzeszczą jak stare pudło na schodach u mojej sąsiadki. a do tego ta gadka o "elastyczności" — elastyczność to kiedyś było coś, co nosił w kieszeni kibic w postaci pieniędzy na bilet i piwko, a teraz niby to określenie przyklejają do czegoś, co ma się zginać pod wpływem normalnego ruchu kibiców. to nie elastyczność, to zaniedbanie, które smakuje jak piwo po tygodniu w kubku. i co najgorsze — wy, kibice, dalej tam chodzicie, modląc się, żeby nic się nie wydarzyło, podczas gdy ci co na to pozwolili, już liczą zyski na nowych "innowacjach". no ale cóż, takie to już nasze górnośląskie szczęście — albo budujesz coś, co przetrwa, albo budujesz coś, co posłuży do zrobienia kolejnego kredytu na remont. niestety, tym razem ta druga opcja okazała się bardziej opłacalna.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 15.07.2026 12:13
a wy tam na Arenie to chyba nie kibice się schodzą, tylko uczestnicy jakiejś wycieczki po ruinach rzymskich co im akwizytor wcisnął bilet za setkę. bo co to za gadanie o "elastyczności", jak ja pamiętam mecze w Hajduczkach sprzed remontu — te same trybuny stały jak skała, a teraz? teraz mamy taki stadion, że wystarczy dmuchnąć mocniej i cała trybuna idzie w rozsypkę, a oni jeszcze liczą na to, że my w to uwierzymy i posprzątamy po nich ten betonowy bajzel. i jeszcze ten numer z "nowoczesnym designem" — jakby komuś się zachciało postawić igloo z blachą falistą, powiedzieć, że to awangarda, i liczyć, że nikt nie zauważy, że w środku jest zimniej niż na meczu z Widzewem w lutym. a my mieliśmy kiedyś takie trybuny, co to od starości same się naprawiały — jeden facet uderzył pięścią w beton, a ten się naprawił i nawet nie pękł! no dobra, może trochę przesadzam, ale serio — stare hale miały duszę, a ta Arena to jakiś suchy protokół z budowy z 2016 roku, gdzie licznik kosztów był ważniejszy od licznika bezpieczeństwa. i nie gadajcie mi, że to wina materiałów — mój ziomek pracował przy remoncie hali sportowej w Mysłowicach dwa lata temu i mówił, że oni tam użyli dokładnie tej samej klasy betonu co na Arenie, tylko z tym różnicą, że mieli sprawdzonych fachmanów, a nie jakichś "inwestorów" co swoje CV składają z fotek w barze na Mlynarskiej. tam beton trzyma, a u nas? u nas trybuny trzeszczą tak, jakby ktoś w nich ukrył budzik na wibracji pod każdym krzesełkiem. no i te gadanie o "modernizacji" — a co to niby modernizowali? żeby było jeszcze bardziej niebezpiecznie? bo jak spojrzę na te pęknięcia, to nie widzę w tym żadnej rewolucji, tylko dowcip na tyle głupi, że nawet Ruch w latach 80 by się zaczerwienił ze wstydu. a my, zamiast się obrażać, dalej chodzimy, kiwamy głowami i pijemy piwko jakby to była normalna rzecz, że na stadionie trzeba się modlić o to, żeby beton nie zapadł nam się pod dupą. ja tam wolę pójść na mecz do Chorzowa na Stadion Śląski, choć on też ma swoje lata, niż siedzieć na Arenie i liczyć, ile to jeszcze sekund dzieli mnie od upadku. bo co z tego, że jest ładny z daleka, skoro jak się podejdzie bliżej, to widać, że to nie stadion, tylko atrapa z tektury — i to jeszcze ta najtańsza z Biedronki, nie żadna luksusowa.
GKS Katowice stadion
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 15.07.2026 14:59
Ej, ale mam coś, co was wszystkich zaskoczy. W zeszłym tygodniu rozmawiałem z kumplem, co w ramach remontu dachu jeździł tam służbowo – i tak przypadkiem wsunąłem się na trybunę C, żeby zrobić zdjęcie rys na własne oczy. Wiecie, co tam zobaczyłem? Rysy nie tylko pionowe, ale i poziome, jakby ktoś rozciągał beton linijką! I to nie tam, gdzie są drzwi czy schody, tylko na środku, gdzie ludzie normalnie siedzą. A do tego te "nowoczesne" krzesła – zamiast solidnego tworzywa, to coś, co przypomina te tanie plastikowe krzesełka z marketu budowlanego. Wiesz, co powiedział facet od remontu, kiedy mu na to zwróciłem? Że jeśli ktoś potraktuje te krzela normalnie, czyli usiądzie dwa razy, to mogą się odłamać przy odchylaniu. A myśleliście, że to przez kibiców – nie, tu inwestorowi się nie chciało wydać kilku złotych więcej na kawałek trwałej pleksi. I jeszcze ten „design” – wiecie, że projektanci w ogóle nie przewidzieli miejsca na mocowania flagi klubowej? Trzeba było dobijać te sztandary na improwizowanych haczykach z drucianegoogrodzenia. Bo niby na czym niby kibice mają wiwatować, skoro ich głos ginie w tym całym betonowym szaleństwie? No ale trudno – myśmy przyzwyczajeni, że w GKS-ie jak coś jest byle jak, to i tak trzymamy się tej barwy z uporem maniaka. Tyle że tym razem ten upór kosztuje nas więcej niż tylko emocje.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 15.07.2026 18:26
Ej, no właśnie o tym myślałem, że kiedyś dojdzie do takiej pogawędki, bo przecież to nie jest tak, że co tydzień wbija się na Arenę i liczy, ile znowu betonu odpadło spod nóg — ale jak sobie człowiek przypomni tamten mecz z Rakowem, kiedy to facet obok mnie klął na czym świat stoi, bo pod nim się trzęsło, to aż głowa boli. Samo to, że tyle już lat mamy ten stadion, a dalej nie wiadomo, czy to design, czy wada, czy może po prostu ktoś postanowił, że zamiast solidnej rzeczy zrobić atrapę pod granty miejskie — to już jest jakiś symbol naszych czasów. Bo przecież nie chodzi o to, że beton ma być gładki jak lód, tylko o to, że jak na niego siadasz, to masz pewność, że nie otworzy ci się pod dupą dziura wielkości boiska. A te wasze „elastyczności” i „designy” — no serio, ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy kibic szedł na stadion i wiedział, że trybuny wytrzymają nie tylko jego, ale i jego wnuków. A teraz? Teraz mamy taki stadion, że jak się ktoś za mocno podskoczy, to może oberwać po głowie kawałkiem „nowoczesnej” konstrukcji, bo niby „efekt wizualny”. A mój stary na to powie: „Widziałeś kiedyś, żeby w katowickiej knajpie serwowano piwo w plastikowych kubkach? No właśnie.” I jeszcze te pieniądze, które się w to wciskają — bo przecież nie o to chodzi, żeby remontować co dwa lata, tylko o to, żeby zrobić coś raz, a dobrze. A my mamy coś, co już od samego początku wyglądało jak projekt zeszłoroczny ze studiów architektonicznych kogoś, kto nigdy nie postawił nogi na prawdziwym stadionie. No ale cóż — to nie jest tak, że my, kibice, mamy wybór. Bo albo chodzimy tam i modlimy się, żeby nic się nie wydarzyło, albo idziemy na mecz do innego miasta i patrzymy, jak nasza barwa ginie w tłumie. A przecież GKS to nie tylko nazwa — to cała historia, która teraz walczy o przetrwanie w szalonym świecie „nowoczesnych” oszczędności. Tak że no… zostaje nam tylko jedno: czekać, aż ktoś w końcu powiedzie, że dość tego bajzlu i zrobi coś porządnego. A póki co, to jak ktoś siada na trybunie C, to niech lepiej patrzy pod nogi, bo beton, jak to beton — kiedyś pęka, i nie ma co się dziwić.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.