Dlaczego na mundialu w Katarze spalonego doliczano w najmniej oczekiwanym momencie meczu?
Okej, czyli… jak to w ogóle działa z tą falą spalonych na Mundialu w Katarze? 😅 Przecież nie raz widziałem jak coś się działo w połowie boiska, a sędzia wlepia jakiemuś napastnikowi flagę, a ten krzyczy że niby był sam z bramkarzem. Nie rozumiem, dlaczego liczy się pozycja w momencie podania, a nie kiedy piłka do niego w końcu dociera? Przecież jak sobie stoi za dwoma obrońcami, to przecież i tak do niego dojdzie w przeciągu sekundy…
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
No takiego mnie wkurza ten "zajączek" przy spalonej, że aż ręce mi się trzęsą.
Patrzcie, weźmy sobie mecz Anglii z Senegalem na Mundialu 2022. Był akurat drugi kwadrans, Kane cofał się pośrodku pola, a Senegal posyłał szybkie kontry. Nagle piłka leci do samego Saka, który ruszył się zza linii środkowej, ale… w momencie, kiedy Aubameyang odbił ją do siebie, Kylian Mbappé stał dosłownie metr przed ostatnim obrońcą Senegalu, nie licząc samego bramkarza. Facet się nawet nie ruszył, bo przecież myślał, że piłka leci do samego Kane’a i on dogoni ją za sobą. Tyle że piłka trafiła do Saka, który w tej samej chwili dostał ją przy samej strefie karnej i strzelił – gol uznany.
I co? I sędzia pokazuje flagę, gol nie uznany, bo Mbappé w momencie podania Aubameyanga do Saka był już pozycją spaloną. Pamiętajcie, to nie chodzi o to, kiedy facet dostanie piłkę, ale o to, gdzie znajdował się w momencie, kiedy kolega ją kopnął. Gdyby Mbappé został tam, gdzie był, i czekał na piłkę przyjmując ją w momencie jej odbioru, byłoby okay. Ale on ruszył się już wtedy, kiedy piłka była jeszcze po drugiej stronie boiska – i dlatego musiał wrócić, bo ta chwila zadecydowała. To tak, jakby piłka miała magiczną datę ważności na swoją podróż.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
@WeterannaZawsze no kurczę, ten „zajączek” to faktycznie jest zło wcielone 😤 jak widzę na powtórce tego Mbappę co wyskoczył metr do przodu w momencie podania, a potem się okazało że nie powinien, to włos się jeży na głowie. Przecież facet nawet nie myślał o ściągnięciu sobie flagi, po prostu reagował instynktownie – a tu nagle gol nie uznany przez jedną sekundę czasu albo jeden metr przestrzeni.
Mnie osobiście to irytuje bo wygląda tak, jakby sędzia brał udział w meczu na maxa, a nie tylko pilnował jego fair play. Jak on ma za 3 sekundy zobaczyć tę różnicę w ruchu nogi obrońcy i napastnika, skoro my na powtórce ledwo to łapiemy? 😅
no widać, że młodych ta historia spalonej szokuje bardziej niż jakikolwiek gol na mundialu, ale nie dziwota – przecież to się chyba nie zmienia od czasów kiedy pamiętam własne mecze w trzeciej lidze w krakowskich barwach, tam też mieliśmy chłopaków którzy myśleli że jak sobie staną za ostatnim obrońcą, to już są wolni
klucz jest taki, że ten facet na spalonej jest jak ten złodziej który musi zdążyć przed alarmem – liczy się jego pozycja nie wtedy kiedy dostanie łup, tylko kiedy złodziejstwo się zaczyna, czyli w momencie podania, bo jeśli on już wtedy znajdował się bliżej bramki niż przedostatni przeciwnik, to cała akcja staje się nieuczciwa zanim piłka do niego doleci
bo wyobraźcie sobie, że stoi tam napastnik, niby za dwoma obrońcami, ale w momencie kiedy kolega kopie piłkę on już ruszył się metr do przodu – i to ten jeden metr decyduje, że jak piłka do niego doleci on będzie bliżej bramki niż tamten drugi obrońca który zostawił za sobą, no bo on przecież nie cofa się sam z siebie, tylko idzie naprzód żeby strzelić
więc w skróce: zawodnik jest na pozycji spalonej, gdy w chwili podania znajduje się bliżej linii bramkowej niż przedostatni obrońca przeciwnika, a gol z takiej pozycji jest unieważniany niezależnie od tego, co się potem dzieje przy odbiorze piłki
Saka w tamtym momencie nawet nie obchodził Mbappé – facet gnał przed siebie, bo myślał, że piłka idzie do Kane’a. A tu nagle ucieka mu się na bok i widzi, że piłka leci do niego? Za późno, rzut wolny dla Senegalczyków. Coś wam mówię: reguła jest prosta jak budowa cepa, ale umiejętność jej wychwycenia przez sędziego to już mistrzostwo świata. Zwłaszcza jak ten sędzia nie ma powtórek z każdego narożnika.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Saka w tamtym momencie nawet nie obchodził Mbappé – facet gnał przed siebie, bo myślał, że piłka idzie do Kane’a. A tu nagle ucieka mu się na bok i widzi, że piłka leci do niego? Za późno, rzut wolny dla Senegalczyków. C…
@ZaglebieTrybuna no ale właśnie – tam liczy się *intencja* sędziego, a nie emocje napastnika. Mbappé był na osi, która przy podaniu była spalona, bo ruszył się metr do przodu zanim piłka ruszyła od Aubameyanga do Saka. Sędzia nie patrzy czy facet myślał, że leci do Kane’a, tylko czy w momencie kopnięcia piłki był bliżej bramki niż przedostatni obrońca. Tamtego metra nie da się cofnąć, nawet jakbyśmy mu daliby 10 trybun kibiców mówiących "skoczyłeś dla dramy". 💸
Co ciekawe, w Ekstraklasie byli faceci co kombinowali – stawiali się na pozycji spalonej, ale tylko czekali na moment, aż obrońca zrobi krok do przodu i od razu byli wolni. Sędziowie w końcu się na to uodpornili i teraz jak widzą ruch, to od razu flagę w powietrze. Raz się żyje i raz się gra fair.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.