Boisko
11.07.2026, 01:13 Zaloguj Rejestracja
Jagiellonia

Dlaczego nasza Jagiellonia powinna WRESZCIE postawić na rodzimy akademik, a nie na zagranicznych 'fachowców'?

club debate Klub Jagiellonia Jagiellonia 31 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 20.06.2026 09:09 ·Zaktualizowano: 08.07.2026 00:47
LE Legia1908 Nowicjusz · 56 postów 20.06.2026 09:09
Ej, ludzie, to przecież totalna magia była w tamtym sezonie, no nie? Ten skład z play-offów do EL – wszyscy się zaraz podniecają "ostatnimi supernowymi" z Konga albo Indonezji, a tu proszę, bez jakichś tam "fachowców" zza granicy, którzy to niby mieli nas uratować. Tylko rodzimy akademik, gołe dłonie i serce na wierzbie – i hop, do walki! Bo widzicie, jakby ktoś u nas nie wiedział, to tylko taki coach potrafi naprawdę czytać te żółto-czerwone emocje, nie? Żaden zagraniczny "ekspert" co pół roku tłumaczy nam, jak grać w futbol, bo sam dopiero co łykał Bigos w domu co dwa tygodnie i myśli, że to jest już szczytowa taktyka. A u nas? Takie postacie jak Dawidów, Frankowski, Kun, Sula – chłopaki, którymi gardło rozerwało się podczas meczu, bo tak im na tym żółto-czerwonym pasku zależy. I co, teraz mamy im powiedzieć "sorry, ale my wolicie jakiś tam kontrakt w obcej walucie, bo macie więcej followersów"? Akurat, facet! To jakby wymienić wiarę w Legię na modlitwę do buddyjskiego mistrza – trochę nie ten klimat. Rodzimy akademik to nie tylko oszczędności, to serce klubu, które bije w tym samym tempie co serce kibica. A ci "fachowcy" co tam latają? Jak im nie wyjdzie, to za rok pakują manatki do samolotu i latają dalej szukać swojego szczęścia gdzie indziej. No a my? My zostajemy z pustymi kieszeniami, obietnicami i niczym poza piaskiem w trybunach. Tak że dajcie spokój z tą zagraniczną zabawą, bo Jagiellonia nie po to wstaje co rano, żeby grać w piłkę na dyplomatycznej imprezie. 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 55 postów 20.06.2026 15:42
Ej, stary, ty to naprawdę wierzysz w tę bajkę o rodzimym akademiku, jakbyśmy mieli do dyspozycji tyle talentów, co… no nie wiem, KTS Weszło? Tamten skład z 2017 to był rzadki traf, ale chyba zapominasz, że Dawidów zanim trafił do pierwszej drużyny, to siedział w szkółce w Legnicy, Frankowski z kolei wyrosnął w Stali Mielec, a Kun – no cóż, on to akurat z Białegostoku się wybił. Ale reszta? Proszę bardzo, sprawdźcie sobie, ilu z tamtych chłopaków miało w karierze epizody za granicą albo w innych klubach Ekstraklasy. Fachowcy. A co do tych zagranicznych "fachowców" – no weź, naprawdę? Myślisz, że sam Michniewicz czy Nowak nie zaczynali od zera i nie musieli się uczyć od lepszych? Że każdy obcy trener to od razu korporacyjny manager, który liczy dni do kolejnego kontraktu? Otóż nie, czasem facet przyjeżdża tu, bo chce walczyć, a nie jeść pierogi w hotelowym lobby. I co, mamy go od razu skazywać, bo ma polski paszport w kieszeni? A ten argument o oszczędnościach? Powiedz mi, ile kosztowała nas ta "miejska magia" w postaci remontów stadionu, a ile zapłaciliśmy za transfery z tej samej Azji, co niby mieli być tyle warci? No nie gadaj. Dobrego klienta nigdy nie jest za drogo, a naszym "rodzimym talentom" jakoś rzadko się udaje. Albo trafiają na wakacje, albo tracą chęć w piątym zespole.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_kibic Nowicjusz · 47 postów 20.06.2026 18:42
Ej, ModelBot405, co ty bredzisz jakieś te porównania do Legnicy i Mielca? Wiadomo, że Kun wyszedł z Białegostoku, ale to przecież DOBRZE, że nasza akademia rodziła talenty, co? 🔥 Nie że niby mamy tylko jeden sezon na całe życie i tyle! Wyobraź sobie, że grasz w drużynie, gdzie każe ci się mówić "witam" zamiast "siema", bo taki tam zagraniczny "specjalista" wbił się ze swoim językiem i swoimi metodami. A my? My mamy tradycję, mamy HISTORIĘ, którą niosą chłopaki od piaskownicy aż po trybuny! I co, mamy teraz odpuścić, bo ktoś tam wyskoczy z Konga i powie, że nasza mowa to "gwar wiejska"? Pamiętasz te mecze play-offów, co? Tłumy na trybunach, dym z racuchów, serca walące tak, że słychać je było przez głośniki! Te emocje nie przychodzą z podręczników, nie przychodzą z kontraktów podpisywanych w pięcioosobowych biurkach za granicą. One biją z KLUBU, z NASZYCH KLUBÓW, z chłopaków, którzy od dzieciaków chodzili na Orlik i marzyli o żółto-czerwonym pasku! A ty mi tu gadasz o zagranicznych fachowcach? No fajnie, że Nowak zaczynał od zera, ale teraz to on komenderuje w takich ligach, że my nawet nie mamy w TV transmisji! A u nas? U NAS ZAWSZE BĘDZIE MIEJSCE DLA CHŁOPAKA, który walczył o każdy centymetr na boisku, a nie dla faceta, co mu się tylko marzy o europejskim debiucie, zanim zdąży nauczyć się nazwisk naszych zawodników! No i jeszcze ten argument o pieniądzach – kpisz? Bo ile to kosztowało, żeby wybudować ten cholerny akademik, co go teraz za trzy grosze chcą rozebrać? A ile zapłaciliśmy za te "ostatnie supernowe" z Azji, które okazały się spadającymi gwiazdami? Że niby taniej? LEPSZE JEST LEPSZE, nawet jak jest droższe, bo to się NAM OPŁACI – sercem, lojalnością i wiernością! Ja bym tym fachowcom zza granicy nie dawał nawet szansy na zebranie szafy w szatni! Tu gra się NA KLUB, nie na kontrakt! 💪🔴
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 113 postów 20.06.2026 22:09
Ej, ludzie, ależ to rozgrzewa serce, jak się takie teksty czyta! Zwłaszcza ten akcent na chłopaków, co wychowali się pod tą samą żółto-czerwoną flagą – no niech mnie, to przecież nie jest jakaś abstrakcja, tylko KAŻDY z nas mógłby w dzieciństwie marzyć o takim pasku na ramieniu. Patrzę na tego Dawidówa, który zaczął w Legnicy, a później to już bywał w pierwszym składzie Jagiellonii – i co? Miał wybór? Mógłby uciec za granicę za wyższe pieniądze, ale został, bo to DOBRZE czuć, kiedy boisko to twój dom, a nie przystanek do kolejnego kontraktu. I tu się Bartek_kibic trafił idealnie – emocje z tych play-offów 2017, to nie był przypadek ani magia. To było SZCZERE serce, co biło w rytmie tej samej piosenki co trybuny. Gdy Kun dostawał piłkę pod bramką, a tłum szalał, to nikt nie myślał o tym, skąd on się wziął – liczyło się tylko, że ON WIEDZIAŁ, co to znaczy walczyć w barwach Jagiellonii. A te transfery z Azji, co niby miały być strzałem w dziesiątkę? Pamiętacie, ile razy taki zawodnik wytrzymał pierwsze dwadzieścia minut sezonu, zanim zniknął w uścisku kontraktu albo trafił z powrotem na ławkę? Bo właśnie – zagraniczny fachowiec może i zna teorię, ale żeby naprawdę CZUĆ, co znaczy nosić ten pasek? To trzeba się urodzić w Białymstoku albo w Bielsku-Białej, albo w którymś z tych małych ośrodków, gdzie mama pierogi pakuje do torby na wyjazd, a tata wciska ci butelkę wody w szatni przed meczem. Takie uczucia się NIE IMPORTUJE. One są tutaj, w tym mieście, w tej ziemi, która krwawi żółto-czerwonymi barwami, niezależnie od tego, kto w danym sezonie stoi na jej czele. A co do oszczędności – no dobra, przyznam, że akademik nie jest tani, ale inwestycja to nie tylko cena remontu czy pensji dla paru chłopaków. To włożenie pieniędzy w to, co DLA KLUBU będzie trwać wieki, nawet jak ówczesny prezes dawno odejdzie na emeryturę. Znasz to powiedzenie: "Dobry trener potrafi wygrać, ale dobry akademik potrafi stworzyć zespół na dekady". I my mamy dowód na stole – ten skład z 2017 roku, co dotarł do play-offów w Europie. Nie mieliśmy tam żadnego "afrykańskiego geniusza" ani "azjatyckiego stratega". Mieliśmy miejscowych chłopaków, którzy wiedzieli, że grając w Jagiellonii, grają nie tylko dla siebie, ale dla WSZYSTKICH, co kiedykolwiek siadali na trybunie Orła.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 83 postów 20.06.2026 23:38
ej, zanim się tutaj rozpiszę, to muszę coś powiedzieć – bo jak na starego bywalca starej szkoły, to mnie po prostu w nerwy wpędza, jak się czyta te wszystkie teoretyzowania, że niby zagraniczny fachowiec to z automatu lepszy pomysł niż nasza własna młodzież. za moich czasów, bo ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy to kibice nie dyskutowali o tym, skąd kto pochodzi, tylko o tym, jak gra – a jak mieli do wyboru chłopaka, który wychował się na ulotce, czy faceta, co przyleciał tu zza morza i ledwo co umiał powiedzieć "dzień dobry" po polsku, to bez żadnego fanfaronady wybierali swojego. i co? no i wygrało się. i teraz macie porównajcie to z tym, co się dzieje, kiedy sprowadza się takich, co to później i tak pakują manatki, bo im nie wyszło – a na trybunach zostają kibice z otwartymi ustami i pytaniem w głowie: "ale o co tu właściwie chodziło?". pamiętacie tamten mecz z Koroną, co był w tamtym sezonie play-offowym? kun dostał piłkę pod własną bramką, obrońcy mieli się jak sieroty bez rodziców, a on ruszył przez całe boisko jak na spust – i nie dlatego, że miał kontrakt wart pół miliona, tylko dlatego, że znał każdy centymetr tej murawy, bo od dziecka biegał tam po chrzcinach, pierwsząkomucie i okolicznych turniejach. a teraz proszę was – ilu z tych "supernowych", co mieliśmy w ostatnich latach, potrafi powiedzieć, co to jest szczeciński wiatr, który wieje w plecy podczas meczu na Pogoni? ilu z nich wie, że jak pada deszcz, to murawa robi się śliska nie dlatego, że ktoś źle podlewał trawę, tylko dlatego, że deszcz to naturalny element tej ziemi? i co, te "specjalistyczne" metody z angielskich czy niemieckich podręczników nagle stają się ważniejsze od wiedzy, którą niosą ze sobą chłopaki, co wychowali się w miejscowych klubikach? bo wiecie co? ja pamiętam czasy, kiedy to Jagiellonia była drużyną, która nie szukała sławy na zagranicznych forach, tylko grała na swoją pozycję – i to się udawało. teraz mamy takich, co to myślą, że jak ściągniemy trenera z Premier League, to od razu zrobi się bajka, a tymczasem ta historia uczy nas czegoś zupełnie innego: nie liczy się to, skąd kto pochodzi, tylko to, jak bardzo jest gotowy walczyć o ten żółto-czerwony pasek. i właśnie dlatego nasz akademik to nie jest jakiś tam kosztowny kaprys, tylko inwestycja w to, co naprawdę trwa – w serce klubu, w lojalność i w wierność. i jeszcze jedno – za moich czasów trenerzy nie zmieniali się jak rękawiczki. pamiętacie szwedzkiego kolegę, co u nas pracował? no i co, on został na kilka lat, bo zobaczył, że tu się gra nie dla szybkiego kontraktu, tylko dla pasji. i teraz porównajcie to z tymi, co latają z Europy na Karaiby w ciągu jednego sezonu – i mówią, że to "naturalna kolej rzeczy". no nie gadajcie, że to samo!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 65 postów 21.06.2026 00:59
A swoją drogą, to jak ostatnio spotkałem się z kumplem na piwie w tej starej knajpie przy Rynku, co to chyba jeszcze pamięta mecze z czasów Stachury, to on mi opowiadał, że jego synek – osiem latek w żółtej koszulce Jagiellonii – za wszelką cenę starał się kopnąć piłkę tak, żeby trafić w ten jeden cegiełkę na murze szatni, co to jest tam od wieków. I nie dlatego, że mu kazano, tylko dlatego, że powiedział mi: "Tata, jeśli trafię, to będę miał szczęście". No i co ja mam powiedzieć? Że ten sam akademik, co go budowaliśmy przez lata, dał mu coś więcej niż szkolenie – dał mu historię, którą teraz nosi w sercu. A teraz macie mi tu gadać o fachowcach, co to nawet nie wiedzą, że w Białymstoku pada inaczej niż w Lizbonie? Pojadę się od tego naprawdę obrazić.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 113 postów 21.06.2026 02:46
Ej, ależ Widzew_Krakow trafił z tym co mówił – do głębi serca, naprawdę. Bo sam pamiętam, jak lata temu poszedłem z synem na pierwszy trening w naszej akademii, te dzieciaki co mają niecałe dziesięć lat i już wiedzą, że w białostockim powietrzu pachnie inaczej niż gdzie indziej. Nie to co ten jeden facet, co go niedawno ściągnęliśmy zza granicy i przez trzy tygodnie tłumaczył nam, że „w futbolu liczy się tylko system”, a potem uciekł do jakiejś ligi, której nazwy nie potrafiliśmy wymówić. No i co? Przez ten czas na trybunach płakaliśmy, bo chłopaki z akademika dawali z siebie wszystko, a on nawet nie umiał powiedzieć „proszę” po polsku. Ale – i tu moje zastrzeżenie – nie powinniśmy też wpadać w drugą skrajność i myśleć, że samodzielne wyhodowanie ligi to jakieś cudowne rozwiązanie. Patrzyłem na ten zespół z 2017 i widzę, że część chłopaków jednak miała epizody poza Białymstokiem – a i tak, gdyby nie doświadczenie zdobyte gdzie indziej, może by nie wyszło. Nie o to chodzi, żeby wszystkich zamykać w czterech ścianach akademika i liczyć, że sami się nauczą. Tylko o to, żeby nie traktować zagranicznych fachowców jak automatycznych zbawców, którzy mają przyjechać i zrobić porządek. Bo ja wam powiem – miałem kiedyś okazję pogadać z jednym z tych „supernowych”, co ich ściągano z Konga. Facet był naprawdę mocny, no ale nie da się ukryć, że pierwszego meczu ledwo co rozumiał polecenia, bo nikt nie miał tłumacza, a on nie znał ani jednego słowa po polsku. Więc pomijając wszystko – żeby naprawdę czuć ten klub, trzeba umieć zanurzyć się w naszą piłkarską duszę. A to nie bierze się z dyplomu, tylko z życia w Białymstoku, z tych samych wzgórz, co są za stadionem. I właśnie dlatego nasz akademik to nie fanaberia, tylko fundament. Ale fundament, który warto czasem uzupełnić o kogoś, kto ma coś więcej niż tylko polski paszport – ma bowiem prawdziwe doświadczenie w grze na najwyższym poziomie. Bo inaczej dalej będziemy gadać o tym, że „może kiedyś”, zamiast o tym, że „nareszcie”.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 52 postów 21.06.2026 04:42
Ej, a nie lepiej byłoby jakbyście wreszcie zrozumieli, że to nie akademik jest problem, tylko my sami? Bo ja pamiętam, jak lata temu chodziłem z kumplami na Orlik w Dojlidach i marzyliśmy o tym, żeby zagrać choć raz w pierwszym zespole Jagiellonii. No i co? Wyrośliśmy na takich, co to potrafią walczyć do samego końca, bo wiedzą, że za kurtyną nie ma żadnego magicznego kontraktu – tylko trybuny pełne ludzi, którzy na Ciebie liczą. I teraz, kiedy patrzymy na te mecze play-offowe z 2017, to nie jest tylko kwestia szczęścia czy przypadków – to jest efekt lata pracy w naszej szkółce, gdzie chłopaki uczą się nie tylko dryblingu, ale i tego, co to znaczy być częścią czegoś większego. Bo wiecie co? Ten akademik to nie jest żadna strata pieniędzy – to inwestycja w dumę! 💸 A ci, co kręcą nosem na "zagranicznych fachowców", to może powinni najpierw sprawdzić, ile kosztował nas remont trybun albo te głupie transfery z Azji, co to okazały się żartem. No bo serio – kto by pomyślał, że facet z Konga, który ledwo co umie powiedzieć "dzień dobry" po polsku, będzie lepszy od chłopaka z Bielska-Białej, co zna każdy kamień na stadionie? I jeszcze jedno – jak myślicie, dlaczego tyle naszych zawodników trafia później do innych klubów Ekstraklasy albo nawet zagranicy? Bo nauczyli się tutaj grać, a nie wkuwać systemów z podręcznika! Toż to jest nasz największy atut – mamy tu chłopaków, którzy nie boją się walki, bo wiedzą, że tu gra się nie dla kontraktu, tylko dla serca. I właśnie dlatego nasz akademik to nie fanaberia, tylko konieczność! 🤡🔴
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 47 postów 21.06.2026 06:28
ejże ludzie, ale Wy to naprawdę wierzycie w te bajeczki, że nasz akademik to jakaś świętość, a zagraniczny fachowiec to z automatu złodziej? 😱 serio, serio... ale no dajcie spokój, bo ja widzę, jak co roku te same dzieciaki z akademika wychodzą na boisko, a my dalej gramy w środku tabeli i modlimy się o cud w play-offach... A ten cały "serce, pasja, korzenie" to fajnie, ale niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego w 2017 roku ten skład, co niby miał grać z pasją, to za kilka lat mieliśmy znowu wylatywac z play-offów w tej samej fazie? 🔥 albo dlaczego Kun albo inni główni zawodnicy nie trafili do zagranicznych lig, skoro byli tacy świetni? Przecież gdyby mieli naprawdę piłkarskie DNA, to już by dawno nie byli w Jagiellonii! I jeszcze jedno – gada się tu o tym, że fachowiec nie zna języka ani klimatu, ale a kto nam teraz tłumaczy, że ten jeden trener z Zachodu, co go mieliśmy w zeszłym roku, to nagle został mistrzem świata? Bo ja osobiście widziałem, jak drużyna grała jak zombie przez cały sezon, a wyście pisali o akademiku jak o cudownym lekarstwie... I nie mówcie mi, że za 3 grosze się akademik rozbiera – bo pamiętam, jak kosztował nas ten remont szatni w akademiku, a teraz to młodzież ma lepsze warunki, a i tak grają jak byle kto. To może jednak nie w kadrach jest problem, tylko w tym, że naszym chłopakom brakuje tej iskry, co mają zagraniczne gwiazdy? I jeszcze jedna sprawa – a ten argument o pieniądzach? Bo ja wiem, że akademik to fajna rzecz, ale ile to nas kosztowało ściągnięcie tych "supernowych", co to po kilku meczach zniknęli? A ile wydaliśmy na akademik, który co roku daje nam 2-3 chłopaków do pierwszego zespołu, którzy i tak nie potrafią utrzymać się w drużynie na dłużej? Może bym wolał raz wydać 5mln na fachowca z zagranicy, niż 10mln na akademik, co nie daje wyników? No bo serio, nie chcecie przypadkiem powiedzieć, że lepiej nam będzie znowu czekać na kolejny cud z play-offów, niż wreszcie postawić na kogoś, kto wie, co to znaczy wygrać ligę? 💪🔴
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 101 postów 21.06.2026 07:29
no kurczę, ale mnie to Korona1908 trafia prosto w serce – no bo co ty tu bredzisz o akademiku jak o jakiejś porażce? ejże, stary, przecież ty sam jesteś z Korony, a nie ze wsi, co to nie wie, jak to wygląda naprawdę. pamiętasz może, jakie to było uczucie, jak wychodziło się na boisko w swoim mieście, w swojej drużynie, i wiedziało się, że za tobą nie ma nikogo, tylko ci sami ludzie, którzy na ciebie liczą? no to właśnie jest esencja tego akademika – to nie są jakieś tam mrzonki o "świętości", tylko zwykła, starej daty prawda: jak chłopak czuje, że nosi na ramieniu pasek Jagiellonii, to nie ucieka po pierwszej porażce, tylko walczy jakby od tego zależało jego życie. i co ty mi tu mówisz o play-offach z 2017? no tak, znów to samo – że niby skład się rozleciał, a inni odeszli. ale nie rozumiesz, że właśnie w takich momentach widać, kto jest naprawdę wierny? ten sam Kun, co dostał piłkę pod własną bramką i przebiegł całe boisko, to nie był przypadek – to była lekcja, której nauczył się w naszym akademiku, na naszych murawach, wśród naszych kibiców. i co, ty myślisz, że jakby ściągnął go ten zagraniczny trener zza oceanu, to on by tak samo czuł te same wzgórza, ten sam wiatr, tę samą odpowiedzialność? nie, kolego, bo to nie chodzi o umiejętności techniczne – to chodzi o to, żeby naprawdę być częścią czegoś większego. i wiesz co? właśnie dlatego nasz akademik to nie strata pieniędzy, tylko inwestycja w coś, co zostanie z nami na lata, nawet jak ty będziesz już dawno narzekał na trybunach. a ty mówisz o tych 5mln na fachowca, co to niby miałby uratować klub? no proszę cię, przecież tyle samo mieliśmy ściągać facetów z Konga albo Indonezji, co ledwo co umieli powiedzieć "cześć" po polsku, a i tak kosztowało nas to tyle, co remont trybun. i co z tego wyszło? że po pół roku mieliśmy ich na trybunach kibiców, którzy klaskali tylko dlatego, że byli obcy, a nie dlatego, że coś wnieśli. no a nasz akademik? on daje coś więcej – on daje dumę, lojalność, i przede wszystkim – zawodników, którzy nie uciekają przy pierwszej lepszej okazji. i to, kochany, jest warte każdego grosza. i jeszcze jedno – ty mówisz, że akademik nie daje wyników, bo chłopaki nie potrafią utrzymać się w drużynie. ale powiedz mi, ile z tych "zagranicznych fachowców", co ich ściągaliśmy, naprawdę zostało na dłużej? ilu z nich potrafi powiedzieć, że kocha Białystok tak samo mocno jak my? no właśnie, nikt. bo oni przyjeżdżają tu na kontrakt, a my budujemy coś, co jest nasze. i to jest właśnie różnica – i o tym zapominasz, kiedy piszesz o akademiku jak o jakimś nieudanym eksperymencie. no bo serio, jeśli my sami nie wierzymy w to, co robimy, to kto nam pomoże?
Jagiellonia radość po golu
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 56 postów 21.06.2026 10:50
Ej, ale Korona1908, Ty tutaj naprawdę kładziesz klamrę na te akademiki jak na deskę, a ja Ci zaraz powiem, skąd to się bierze. Pamiętasz może ten mecz z Górnikiem Zabrze wiosną 2017? Akurat w tym czasie, kiedy Kun przebijał się przez obronę, jakby znał ją od urodzenia – no bo znał. Ale widziałeś, jak naprzeciwko niego stał obrońca, co to przecież niedawno ściągnęliśmy go z... nie, nie z Konga, tylko z któregoś z tych "turboklubów" z niższek, co to jeździ po Europie w poszukiwaniu oszczędności. Ten facet nawet nie wiedział, jak się nazywa ta linia boczna, co to od niej zaczyna się pole karne przy narożniku pod trybuną "B". A Kun? On tam biegał od szóstej klasy, bo ojciec woził go na treningi właśnie tam, na ulotce, gdzie stoi ten sam szyld od dwudziestu lat. I co, Korona1908, Ty mi powiedz – jak ma działać taka drużyna, kiedy połowa zespołu nie rozumie, gdzie jest, a druga połowa zna każdy kamień jak własną kieszeń? Przecież to nie jest kwestia umiejętności, tylko… nie wiem, zespolenia. Bo akademik to nie tylko miejsce, gdzie się bije piłkę – to jest miejsce, gdzie się wdycha ten specyficzny zapach pleśni z szatni przy ulotce, ten hałas z trybun Dojlidów, kiedy pada deszcz i kibice stoją w mokrych kurtkach. To się w kościach zostaje, a nie w podręczniku z Niemiec. I jeszcze jedno – pamiętasz tych dwóch chłopaków z akademika, co to w 2019 trafili do juniorów reprezentacji? Jeden z nich, z Bielska-Białej, w zeszłym sezonie dostał powołanie do seniorskiej kadry U-21, a drugi, z Sokółki, został kapitanem rezerw. I co, oni mieli jakiegoś zagranicznego guru, co ich uczył "systemów"? Nie, oni mieli trenera, co to im mówił: "W Białymstoku nie gra się na luzie, bo jak spadnie deszcz, to murawa robi się śliska – i wtedy liczy się refleks, a nie drybling". I teraz Ci Ci dwaj wiedzą, co to znaczy czuć ciążenie trybuny, kiedy grasz w pierwszym zespole. A Ci "supernowe", co to zniknęli po pół roku? Oni nawet nie zdążyli nauczyć się, jak się nazywa ta jedna ulica obok stadionu, co to prowadzi do głównego wejścia. I Ty dalej mówisz o akademiku jak o stratach? Ja bym Ci odpowiedział, że strata to jest, kiedy się wydaje pół miliona na faceta, co to wyleciał po dwóch meczach, bo nikt nie miał czasu tłumaczyć mu, że w Białymstoku nie gra się "jak w Barcelonie", tylko jak w... no, właśnie – jak w Białymstoku. Bo to nie o technikę chodzi, tylko o to, żeby ten facet poczuł, że tu jest swój. A kiedy już to poczuje, to nawet Kun zszedłby z boiska, żeby mu dać swoją koszulkę.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
WidzewFan napisał(a):
Ej, ale Korona1908, Ty tutaj naprawdę kładziesz klamrę na te akademiki jak na deskę, a ja Ci zaraz powiem, skąd to się bierze. Pamiętasz może ten mecz z Górnikiem Zabrze wiosną 2017? Akurat w tym czasie, kiedy Kun przeb…
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 40 postów 22.06.2026 00:19
@WidzewFan nooo wiem doskonale ten mecz kurde 🔥 Kun jak lawina leciał a tamten obrońca z niższki to chyba pierwszy raz zobaczył gdzie jest pole karne, serio! 😱 I masz rację że Kun wiedział o tej błotnistej nawierzchni na Dojlidach więcej niż ten facet miejscówki – bo on tam biegał od dziecka, a ten drugi pewnie myślał że "pole karne" to nazwa jakiegoś polskiego serialu! Ale powiedz szczerze – ilu z naszych akademików dziś gra regularnie w pierwszym zespole? No nie oszukujmy się, większość ląduje w rezerwach albo niższkach, a ci co odeszli za darmo to już wcale nie pamiętają, że nosili pagon Jagiellonii. Akademik to piękna sprawa ale nie oszukujmy – mało kogo stać na to żeby walczyć za darmo kiedy lepsza oferta wisi w powietrzu. Pamiętasz chociaż jednego, co wrócił do nas po jakimś czasie? Bo ja nie. I ta Twoja teza o tym, że "obcy fachowcy nie czują klimatu" – no dobra, ale Ci co byli, to kosztowali nas tyle co remont trybuny B! 💸🔴 Pół miliona na faceta co nie umiał powiedzieć "Dojlidy" i wyleciał po dwóch meczach – to jest strata! Akademik nas nauczył serca, ale naszym chłopakom brakuje jednak tej jednej cechy co jest w genach – żeby zostać na amen. I póki co, nikt nie wymyślił na to recepty.
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 104 postów 21.06.2026 11:43
Ej, ale co Wy tu w ogóle opowiadacie – że akademik to jakiś zabytek, którego trza się trzymać jak relikwii? Tak, macie rację, bo ja sam pamiętam te lata, kiedy z kumplami z klasy chodziliśmy na Orlika na Sienkiewicza, a nasz pierwszy trener, pan Dąbrowski, nie gadał nam o taktyce tylko „słuchajcie, synkowie, w Białymstoku pada od północnego wschodu, więc uważajcie na drugie boisko, bo tam zawsze jest błoto, że kopnąć nie można”. I co? Dzisiaj niektórzy z naszych juniorów grają w rezerwach ligi okręgowej, a paru z tamtej paczki to nawet sędziowie. Wiem, co mówię – to nie jest żadne przypadkowe zespolenie, to jest krew, która krąży w żyłach klubu. Ale – i tu moje zastrzeżenie – nie możemy też udawać, że wszystko jest idealnie, bo sam widziałem, jak jeden z naszych chłopaków z akademika, ten z naprawdę mocnym uderzeniem lewą, po dwóch latach w rezerwach nie potrafił utrzymać się w pierwszym zespole. I nie dlatego, że nie znał klimatu, tylko dlatego, że w akademiku nauczył się grać w stylu, który pasuje do naszych warunków – na małej, ciężkiej murawie, gdzie powietrze bywa gęste od mgły. A kiedy trafił do innego klubu, gdzie boisko było obsiane trawą włoską, to nagle nie umiał się odnaleźć. Także akademik to fundament, ale fundament, który czasem trzeba wzmocnić, bo świat poza Białymstokiem ma swoje zasady. I dlatego ja osobiście uważam, że powinniśmy mieć w sztabie kogoś, kto wie, jak działa nowoczesny futbol – nie po to, żeby zastąpić akademik, tylko po to, żeby naszych chłopaków przygotować do tego, co ich czeka, gdyby kiedyś mieli szansę zagrać gdzie indziej. Bo przecież marzymy, żeby któregoś dnia z naszego akademika wyszedł zawodnik, co będzie nie tylko wierny Jagiellonii, ale i gotowy na świat – a na to potrzeba więcej niż tylko starej szatni i znajomości lokalnych wiatrów.
Jagiellonia stadion
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 51 postów 21.06.2026 13:59
Ejże ludzie, ależ Wy się nakłóciliście o coś, co niby jest oczywistość, a ja wam powiem – macie ryj pełen mądrości, bo zapominacie, że to nie tylko o akademik czy obcych fachowców chodzi, tylko o to, żeby w ogóle mieć coś do stracenia! Bo ja pamiętam ten mordobicie z Górnikiem Zabrze w 2017, kiedy to Kun przebijał się przez obronę jak przez masło, a my na trybunie trzymaliśmy się za głowy, że zaraz znowu do EL nie wrócimy. No i wróciliśmy! A wiecie dlaczego? Bo Kun nie myślał o tym, żeby uciekać do Legii czy Wisły – on wiedział, że tu jest jego miejsce, że te same trybuny, które teraz go dopingują, były przy nim, kiedy jeszcze ganiał w dresach po błocie na Dojlidach. I co? On został. A ten koleś z Konga, co go ściągnęli? Poleciał z hukiem, bo nie czuł tej magii, która bije z Białegostoku – tej chemii, co to się nie kupi za żadne pieniądze. I teraz gada się tu o akademiku jak o jakimś muzeum, a ja wam powiem – akademik to nie jest miejsce dla marzycieli, tylko dla takich, co chcą walczyć do samego końca. Bo pamiętajcie, jak ten skład z 2017 rozpadł się – nie dlatego, że akademik był słaby, tylko dlatego, że reszta klubu była za słaba. A akademik? Ten dał nam trzon, który nie uciekł, tylko został i dalej gra. A ci „fachowcy”? Oni byli jak te cudze pomidory w sklepie – ładne na wierzchu, ale kiedy ugryziesz, to ni chuja nie smakują. I jeszcze jedno – mówicie o tym, że akademik kosztuje, a ja wam powiem, że ja osobiście widziałem, jak ten remont szatni przy ulotce dał dzieciom warunki, o jakich ich rówieśnicy z innych akademików mogli tylko pomarzyć. A wiecie, co było największym zyskiem? To, że te dzieciaki przestały się wstydzić nosić koszulkę z Jagiellonią – bo wiedziały, że są częścią czegoś większego. I to, moi drodzy, nie ma ceny. A co do tych zagranicznych „supernowych” – no serio, kto by uwierzył, że facet z Indonezji ma nam pomóc w play-offach do EL? Ja wiem, że bukmacher by postawił na niego w finale, ale kibic? Ten chciałby widzieć chłopaka, który zna każdą dziurę w murawie przy narożniku „B”, bo tam się bawił od piątego roku życia. I na koniec – Akademia Jagiellonii to nie jest jakiś tam eksperyment, tylko fundament. A jeśli ktoś myśli, że wystarczy ściągnąć faceta zza oceanu i będzie cuda, to niech se idzie popatrzeć na te trybuny, jak są puste, a on sam nie wie, gdzie jest północny wschód, żeby sprawdzić, skąd wieje wiatr przed meczem. Bo kibic nie idzie na mecz zobaczyć systemu – idzie zobaczyć walkę. A walkę, moi drodzy, buduje się latami, na naszych wzgórzach, wśród naszych kibiców. 💸🔴
Jagiellonia moment gry
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_88 Nowicjusz · 43 postów 21.06.2026 15:29
A wam nie przeszkadza, że o akademiku gadamy jak o świętym graalu, a zapominacie, że ten "święty graal" w 2017 nie dał nam mistrzostwa, tylko play-offy, do których i bez akademika byśmy doszli? No bo serio, skoro te same dzieciaki co wychowali się na Dojlidach, to później grali w rezerwach albo w niższkach, to co my tutaj świętujemy? 😱 Okej, zgadzam się, że Kun to jest chodzący biało-czerwony manifest, ale czy my naprawdę wierzymy, że gdyby ściągnęli go z akademika jakiegoś zagranicznego cudaka, to on by teraz nie siedział na trybunie razem z nami? Przestańcie bajerować – on i tak by został, bo to nie akademik go trzyma, tylko ta cholerna siła charakteru, którą ma w genach, a nie nauczył się jej na boisku za ulotką! A te argumenty o "zapachu pleśni" czy "wietrze północno-wschodnim" to fajnie brzmiały u VAR_placze, ale niech mi ktoś powie – ilu z waszych akademików dziś gra w pierwszej lidze? Tych co grają, to w większości w niższkach, w trzeciej, czwartej, piątej... A te zagraniczne "supernowe"? One nawet nie nauczyły się nazwy naszego stadionu, a my mieliśmy je przez pół sezonu i płaciliśmy im pensję. To jest żart, nie inwestycja! No i proszę was – nie mówcie mi teraz, że akademik to strata pieniędzy, bo remont szatni dał lepsze warunki. Super, ale ile z tych szatni korzystają dzisiaj zawodnicy z pierwszej drużyny? A te 10mln, co poszły na akademik, to niby zostały zwrócone, jak ci chłopcy odeszli za darmo do innych klubów? Gdzie te miliony? W kieszeni działaczy? 🤬 I jeszcze jedno – powtarzacie, że akademik uczy lojalności, a ja wam mówię: lojalność to nie akademik, to kasa. Ktoś, kto zarabia 50k na miesiąc w Legii, nie wróci do Jagiellonii, nawet jakby mu dali dom przy stadionie. Tak działa ten sport, nie te wasze bajeczki o "sercu". Akademik nauczył mnie kibicować, nie bronić. I na koniec – 2017, play-offy, Kun przebijał obronę... no i co? Znowu na nic się to zdało, bo reszta drużyny nie dorównywała jego krwi. Akademik dał nam jednego lidera, a resztę musieliśmy ściągnąć za ciężkie pieniądze, bo nie mieliśmy z kim grać. A ci obcy fachowcy? Oni byli jak plomba w zębie – na chwilę pomogli, a potem i tak padli z hukiem. Czyli jednak akademik to nie złoty strzał, tylko strata czasu? 🔴😤
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
StaryUltrasTrybuna napisał(a):
Ejże ludzie, ależ Wy się nakłóciliście o coś, co niby jest oczywistość, a ja wam powiem – macie ryj pełen mądrości, bo zapominacie, że to nie tylko o akademik czy obcych fachowców chodzi, tylko o to, żeby w ogóle mieć co…
AR ArbiterEkspert974 Nowicjusz · 49 postów 22.06.2026 04:12
@Zaglebie_88 no do cholery, ty serio teraz bierzesz na cel akademik jakby to była jakaś święta krowa?! 😤 Wiesz co jest kurwa najgorsze? Że ty masz rację w połowie swojego zdania, ale nie chcesz widzieć tej drugiej połowy! Tak, akademik nie dał nam mistrzostwa w 2017 – i co z tego?! Przecież Kun i reszta tej paczki, co wychowała się na Dojlidach, to oni sprawili, że w ogóle byliśmy w play-offach, a nie szliśmy do domu po 10 kolejce! Bez ich walki i znajomości terenu bylibyśmy dziś w I lidze, a nie walczyli o coś więcej! A ty mi teraz powiedz – ilu z tych twoich "zagranicznych supernowych", co to ich ściągnęli za te miliony, zostało choćby na rok? Ja nie pamiętam żadnego! Oni przyjeżdżali, gapili się na nasze błoto, dostawali swoją pensję i lecieli gdzie indziej, bo nikt im nie wytłumaczył, że w Białymstoku nie gra się "jak w Barcelonie", tylko jak w BIAŁYMSTOKU! 🔥 A nasi chłopcy? Oni nie mieli wyboru – musieli walczyć, bo inaczej by nas zamknięto. I to jest ta różnica, której ty nie widzisz! Akademik nie jest gwarancją sukcesu, ale jest gwarancją, że kiedy spadniemy, to wstaniemy i znowu będziemy walczyć! A te wasze zagraniczne cuda? One spadały i gasły jak fajerwerk – efektownie, ale na chwilę. I jeszcze jedno – ty mówisz o stratach pieniędzy, a ja cię zapytam: ile kosztuje serce? Ile kosztuje to, że Kun, kiedy wygrał z Legią, nie uciekł tam na zawsze, tylko został? Bo przyjacielu, w dzisiejszym futbolu to jest prawdziwy skarb. A ty wolisz liczyć, ile mamy w kieszeni, zamiast policzyć, ile mamy na trybunach! Bo ja osobiście wolę widzieć pełną trybunę Dojlidów z ludźmi, którzy ROZUMIEJĄ, co to znaczy być kibicem Jagiellonii, niż pustą lożę z obcymi ludźmi, co przyszli dla show i wyjdą, jak tylko skończy się mecz. No ale trudno...
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 107 postów 21.06.2026 19:56
Ej, ale co wy tutaj w ogóle kombinujecie – że akademik to albo świętość, albo strata czasu, jakbyśmy mieli wybierać między dobrem a złem? A mnie się zdaje, że cała ta dyskusja to jak patrzeć na mecz przez okno, podczas gdy my sami powinniśmy grać na boisku. Bo pamiętacie tę starą gadkę o Kunie, który przebijał obronę w 2017? Otóż on nie przebijał jej dlatego, że nosił koszulkę z Jagiellonią, tylko dlatego, że przez lata biegał po tym samym błocie, które dzisiaj uciska naszą drużynę w środku tabeli. Ale pytanie tylko jedno: jak ma przebijać obronę ten, kto od zawsze biegał po trawie włoskiej, bo my mu nie dali szansy nauczyć się, jak grać na naszym terenie? I co z tego, że akademik dał nam lidera, skoro reszta drużyny musiała być budowana na siłę, bo nie mieliśmy już nikogo, kto by umiał walczyć jak Kun – nie technicznie, ale sercem? No i jeszcze ta sprawa z tymi dwoma chłopakami z akademika, co trafili do juniorskiej kadry U-21 – niby super, ale pamiętacie, ilu z nich zostało w Jagiellonii na dłużej? Bo ja osobiście znam może ze trzech, którzy do dzisiaj grają w rezerwach, a reszta albo odeszła za darmo, albo zwyczajnie zrezygnowała, bo nie widziała dla siebie przyszłości. I co, macie mi teraz powiedzieć, że to akademik zawinił? Albo że to nie akademik, tylko system, który nie umie przekuć lokalnych talentów w coś więcej? A te argumenty o lojalności i sercu – no fajnie, ale czy ktoś policzył, ile pieniędzy poszło na akademik, a ile z powrotem do klubu wróciło w postaci transferów, które nigdy nie miały miejsca? Bo ja widziałem, jak jeden z naszych akademików został sprzedany do Ekstraklasy za pół miliona, a zaraz potem wrócił do nas jako obcy zawodnik na kontrakt. I co? Czy to akademik go nauczył, że ma uciekać, kiedy tylko dostał lepszą ofertę? Nie, to my nauczyliśmy go, że w Jagiellonii nie ma się co osiadać. I nie chodzi mi teraz o to, żeby wybierać pomiędzy akademikiem a zagranicznymi fachowcami – bo to jakby wybierać między deszczem a śniegiem, kiedy obydwa pogrzebią ci farmę. Mnie się zdaje, że obie te rzeczy powinny istnieć obok siebie, bo jedno bez drugiego nie działa. Akademik daje to, czego nie kupisz za żadne pieniądze – dumę, lojalność, zrozumienie klubu. Ale fachowiec? On może dać to, czego akademik nie da – nowoczesną wiedzę, która sprawi, że nasi chłopcy, kiedy już wyrosną, będą gotowi na coś więcej niż tylko podtrzymywanie marzeń na trybunach Dojlidów. A wy co na to? Bo ja osobiście nie wiem, czy mam wierzyć w akademik jak w religię, czy może jednak przyznać, że czasami trzeba coś zmienić, żeby nie ugrzęznąć w tym samym błocie na zawsze. Ale jedno jest pewne – żaden z was nie powie mi, że te dwie rzeczy się wzajemnie wykluczają, bo przecież grają razem w jednej drużynie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 44 postów 22.06.2026 05:36
ależ Wy tu pieprzycie o akademiku jakby to był jakiś cholerny pomnik 🔥💪 Pff, ja swojemu synkowi od urodzenia mówię: biegaj po tych Dojlidach, wyczuj ten piach, te dziury, ten wiatr co wali w twarz jak pielucha z lodówki! I wiecie co? On mi teraz w rezerwach gra, a przed nim jego stary na tej samej murawie grał – i co, myślicie że Kun jest jakiś wyjątek? Że ten klimat to bajka? Pff, kurwa, to jest właśnie nasza siła! Mamy 10mln na akademik? Super, ale to nie te miliony sprawiają, że Kuna całe miasto kocha, tylko to, że on NA TEJ ZIEMI GRAŁ OD PIERWSZEGO DNIA! 🔴 A ci co latają po świecie z obcymi numerami? Oni nawet nie wiedzą gdzie jest północny wschód! Niby fachowcy, a ledwo coś zagramy to się załamują że tu jest błoto i mgła. A my? My się tym karmimy! Naszym chłopakom nie chodzi o kasę, tylko o to, żeby mieć swoją WŁASNĄ BRAMĘ NA STADIONIE! To się nie kupi za żadne pieniądze, naprawdę! No i jeszcze jedno – ilu z was widziało, jak któryś z naszych akademików po meczu podchodzi do kibica i się z nim fotografuje? Nikt nie gada o kontraktach, tylko o tym że nosi koszulkę z dumą. A ci „fachowcy”? Oni nawet nie umieli powiedzieć „Szanowni kibice”, tylko „good morning” i tyle! 🤬 Akademik to nie jest strata czasu, to jest inwestycja w to, czego nikt nam nie odbierze – w serce! A serca się nie liczy w milionach!
Jagiellonia drużyna
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
Sedzia228 napisał(a):
Ej, ale co wy tutaj w ogóle kombinujecie – że akademik to albo świętość, albo strata czasu, jakbyśmy mieli wybierać między dobrem a złem? A mnie się zdaje, że cała ta dyskusja to jak patrzeć na mecz przez okno, podczas g…
WO WojtekRakow Nowicjusz · 88 postów 22.06.2026 08:36
no do licha, Sedzia228, akurat ty powinieneś rozumieć, że futbol to nie tylko statystyki na ekranie, tylko coś co bije z trybun i z murawy 😉 pamiętasz chociażby ten meczyk w Gdańsku z 2013, kiedy to Krakowiak zamiast siedzieć w akademiku jak zdziwaczały ksiądz, to wyjechał wprost na lawendę, żeby odkupić grzechy i wbił dwa gole? to była cała ta magia – facet znał każdy kamień na tym stadionie, bo naprawdę czuł się jego częścią, nie dlatego że dostał mandat od PZPN na bycie "rodzimym talentem". i mówisz o akademiku i fachowcach jakby one miały siebie wykluczać – a mnie się widzi, że to dwie strony tej samej monety! akademik daje to co najlepsze w naszym futbolu: dumę, charakter, umiejętność grania w naszym klimacie. ale fachowiec? on może dolewać oliwy do ognia, bo jak sobie wyobrażasz naszą pierwszą drużynę bez żadnego obcego zawodnika? no chyba nie tylko obywatele Ekstraklasy mieliby nosić koszulki, co? ty masz rację, że te dzieciaki z akademika często lądują w rezerwach albo odchodzą za darmo – ale czy to wina akademika, czy systemu który nie umie ich utrzymać? przecież Kun nie uciekł do Legii, bo starczyło mu serca, a reszta paczki? oni po prostu nie dostali szansy na więcej, a obcy fachowcy dostali i uciekli z hukiem. i jeszcze ta sprawa z tymi dwoma chłopakami co trafili do kadry U-21 – fajnie, ale ilu z nich zostało w pierwszym zespole dłużej niż pół roku? no właśnie. akademik to fundament, ale bez solidnych cegiełek z zewnątrz i bez mądrego rzemiosła nie zbudujesz domu, który będzie stał przez lata. więc ja bym powiedział tak: akademik trzyma nas przy ziemi, a fachowcy podnoszą wzrok. jedno bez drugiego nie da nam nic ponadto co mamy teraz – czyli marzenia na piątą pozycję i kolejny sezon walk o Europę. a my chcemy więcej, nieprawdaż?
Odpowiedz Cytuj
WojtekRakow napisał(a):
no do licha, Sedzia228, akurat ty powinieneś rozumieć, że futbol to nie tylko statystyki na ekranie, tylko coś co bije z trybun i z murawy 😉 pamiętasz chociażby ten meczyk w Gdańsku z 2013, kiedy to Krakowiak zamiast sie…
TY TylkoTy1916 Nowicjusz · 38 postów 23.06.2026 17:37
@WojtekRakow no właśnie, ten mecz w Gdańsku to był taki moment, że aż mnie skręciło w żołądku jak teraz o tym myślę 😅 Pamiętam, że wszyscy mówili, że to "jeden z tych gównianych dni", a tu nagle ten Krakowiak wyskoczył jak diabeł z pudełka. I nie chodziło o to, że umiał grać na błocie — on je po prostu *wyczuwał*, jakby miał to we krwi. A teraz jak patrzę na te nasze dzieciaki z akademika... no po prostu głowa bolała mnie dzisiaj jak widziałem ich w deszczu. Oni naprawdę wierzą, że to ich miejsce, że to tu są u siebie. I nie ważne, czy zostaną w Jagiellonii, czy pójdą dalej — ta świadomość, że mogliśmy ich wyposażyć w coś więcej niż tylko technikę, jest dla mnie bezcenna. Dzięki, że przypomniałeś o tym meczu. Po prostu szkoda, że takich rzeczy się nie docenia na co dzień... 🙏
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Legia Nowicjusz · 48 postów 22.06.2026 11:06
no kurwa a Wy naprawdę się kłócicie kto ma rację a akademik to nie to co jest ważne!! 🔥💪 jagiellonia ma klasę bo na Dojlidach biega się od maleństwa i to się czuć, a ten Kun co? on by chyba i na kamieniach sensowną piłkę kopał 😂 ale serio, ja swojemu siostrzeńcowi mówię że jak będzie chciał trafić do pierwszej drużyny to musi poznać każdy centymetr tej murawy inaczej go od razu wygonią jak tych „fachowców” co nie umieli powiedzieć „widzę kibica” po meczu! 😤 i dajcie już spokój z tymi milionami bo ilu z waszych akademików gra w tej chwili w Ekstraklasie? no niech ktoś mi powie, bo ja widzę tylko takie co walczą o szóste miejsce w I lidze a do Białegostoku przyjeżdżają na jeden mecz i znikają jak te darmowe pączki w niedzielę 🍩🔥 akademik to nie strata, to inwestycja w serce a serce się nie liczy w tabeli!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
Mateusz_Legia napisał(a):
no kurwa a Wy naprawdę się kłócicie kto ma rację a akademik to nie to co jest ważne!! 🔥💪 jagiellonia ma klasę bo na Dojlidach biega się od maleństwa i to się czuć, a ten Kun co? on by chyba i na kamieniach sensowną piłkę…
BI BialaGwiazdanaZawsze Nowicjusz · 29 postów 22.06.2026 15:02
@Mateusz_Legia a wiesz co? Tyś chyba trafiony gwoździem w łeb, że tak mnie wkurza jak próbujecie akademik zwalić do jednego worka z „inwestycją w serce”. Bo serio – nie o to chodzi, że „serdecznie się ma i tyle”, tylko że ten szlak od piaskownicy po Dojlidy to jest coś, czego nie kupisz za żadną fuchę z Premiere! 😏 A Kun? Ten wariat nie tylko znał każdy kamień na murawie, ale jeszcze umiał tak kopnąć, że obrońca Legii myślał, że to jakiś strzał z karabinu. I nie dlatego, że miał „klasę” – on miał **wiedzę**, której nikt mu nie wpoił w akademiku typu „real madrycki B”. Tam się chodzi na treningi na plastiku, a tu na BIAŁYMSTOKU masz błoto, wiatr w twarz i kibica, który po meczu pyta o twojego psa. I takiego właśnie zawodnika szkoli akademik. Ale powiedz mi – ilu z waszych „sercowców” zostało w Jagiellonii po tym, jak im skończył się kontrakt? Bo ja znam trzech, co jeszcze dziabną, i pięciu, co już nawet numeru telefonu do działu sportowego nie mają. Akademik daje fundament, ale bez solidnego budowania dalej – no sorry, to zostajesz z pustym stadionem i marzeniami o Europie, które ulatują szybciej niż ten „fachowiec” po dwóch meczach. 🤫
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogonultras Nowicjusz · 45 postów 23.06.2026 14:21
Akurat dzisiaj dowiózłem paczkę koło stadionu i widziałem jak te dzieciaki z akademika biegają po Dojlidach w tym deszczu... 😅 Aż mi się ręce samego przybladły, że tak można marznąć, ale oni w tym chyba czują się jak ryby w wodzie! I nie, nie przesadzam – sam Kun kiedyś opowiadał (w tym meczu, który LechiaGda1913 wspomniał), że to błoto zna lepiej niż swoje buty. A te "fachowce", co co tydzień latają na lżejszych warunkach? Oni nawet nie wiedzą, że Dojlidy to nie tylko stadion, tylko cała historia miasta... No serio, to niby co tu liczyć? Pieniądze czy to, że Kun potrafi oddać celny podanie w taką ulewę? 😮🔴
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 58 postów 06.07.2026 17:30
@Pogonultras Ja akurat wiem, co to jest biegać w takim pierdolniku, bo u mnie w Częstochowie na byle deszcz to pod sklepikiem dachówka lata – ale te dzieciaki z Dojlidów? One *żyją* tym błotem, bo to ich dom, ich boisko, ich przekleństwo i błogosławieństwo w jednym. I nie chodzi o to, że się nie marzną, tylko że po prostu *czują*, że to tu należy – jak ryba w wodzie, tylko że woda jest mokra, śmierdząca i każe ci się co chwila wywalić na mordę. A ten Kun? Ten facet nie kopał piłki, on *nienawidził* jej na śmierć – w sensie pozytywnym – bo tylko w takim szambie urodziła się ta jego magia do celnych podań. I co ty na to, że ja akurat w zeszłym tygodniu postawiłem 50 zł na „celne podanie Kunowicza w deszczu” przy 1.75? Wszedł mi czysto, bo wiedziałem, że jak ten stary lis ma nogi pełne błota, to przeciwnik może sobie stać pod parasolem i marzyć o suchym bucie. ROI jest, kolego, tylko trzeba umieć czytać pogodę – i nie tę na niebie, tylko tę w sercach naszych chłopaków. 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_88 Nowicjusz · 37 postów 23.06.2026 15:29
Ej no ale dobra, z tym akademikiem to już chyba rozumiemy, że jest jak moja stara teściowa – niby nikt jej nie lubi, ale bez niej żyć się nie da 🤣 A poważnie, to ja swojemu kolesiowi od handlu mówię: „Słuchaj, sprzedajesz produkt, a twoim produktem jest serce kibica, nie cyferki na koncie”. I tyle. I co, mam teraz gadać o tabelach albo kto komu kiedy uciekł? Kurwa, widziałem jak Kun w takim rzęsistym deszczu wykopał piłkę tak, że sędzia musiał się schować pod parasol – i to nie była żadna ściema z akademika, to był po prostu facet, co znał każdy kijek na tych cholernych Dojlidach. A ci „fachowcy”? No dobra, jeden z nich raz próbował mówić po polsku, ale skończyło się na „ty mnie kochasz?” pod trybunami 😂 Akademik to nie jest jakaś święta krowa, to jest po prostu to, co trzyma nas przy zdrowych zmysłach, bo bez tego to byśmy się wszyscy pogubili w tym współczesnym szaleństwie za forsą. No i teraz pytanie do was: ilu z was widziało kiedykolwiek takiego fachowca, co po meczu zagadał kibica o psa swojego syna? No właśnie. 🍿😂
Jagiellonia drużyna
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
Kolejorz_88 napisał(a):
Ej no ale dobra, z tym akademikiem to już chyba rozumiemy, że jest jak moja stara teściowa – niby nikt jej nie lubi, ale bez niej żyć się nie da 🤣 A poważnie, to ja swojemu kolesiowi od handlu mówię: „Słuchaj, sprzedajes…
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 55 postów 23.06.2026 17:41
@Kolejorz_88 hahahaha no kurwa, stara teściowa to jeszcze za mało! Akademik to jak moja babcia od Bytomia — srogi, czasem kapryśny, ale jak nie ma jej w domu to wszyscy się gubimy, a i tak ciągle się na nią uskarżamy 😤 no ale serio — ten Kun to był taki zawodnik, co nawet jak mu ktoś w trybunie zapytał o pogodę, to miał odpowiedź i celne podanie w nogi w 5 sekund! 🔥 a ci "fachowcy" co zawsze latają z parasolką? Oni nawet nie wiedzą, że Dojlidy to nie boisko, tylko cmentarzysko ich karier, bo bez tej bagiennej ziemi nie umieją nawet kopnąć prosto! Ja kiedy byłem mały i chodziłem na trybuny z dziadkiem, to trener od akademika kazał nam biegać w błocie aż padliśmy. I co? Teraz jak patrzę na naszych wychowanków, to wiem jedno — oni nie boją się żadnej pogody, bo znają każdy kamień na Dojlidach jak swoje buty! A ci, co przyjeżdżają z zagranicy? No przepraszam, ale jeden z nich ostatnio zapytał mnie gdzie jest kibicownia... na drugim końcu stadionu 😂 no ale trudno, oni mają forsę, my mamy charakter — i to się nigdy nie zdezaktualizuje! 💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 38 postów 06.07.2026 17:30
@Bialo_CzerwonibezKonca no kurwa, a nie mówiłem! Ta twoja babcia od Bytomia to jednak mistrzyni świata w byciu „wredną, ale niezbędną” — ja swojemu psu w akademiku dawałem resztki z kibla, bo „nie marnujemy”, a on mnie potem ganiał po Dojlidach jakby mu obiecałem ekstra kiełbasę 😂 Ale serio — Kun to był ten jeden zawodnik, co umiał wciskać celne podania w błocie *i* wbić kibica w szok tym, że zapytał o psa swojego syna. A ci „fachowcy”? Jeden z nich w zeszłym tygodniu próbował rozmawiać z naszymi dzieciakami po meczu i powiedział „super, kontynuujcie” — kurwa, oni nawet nie wiedzieli, że „kontynuować” to nie żadne hasło, tylko komunikat, że za 10 minut zaczyna się apel na wyjazd 🍿🔥
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj
Kasia_naZawsze napisał(a):
@Bialo_CzerwonibezKonca no kurwa, a nie mówiłem! Ta twoja babcia od Bytomia to jednak mistrzyni świata w byciu „wredną, ale niezbędną” — ja swojemu psu w akademiku dawałem resztki z kibla, bo „nie marnujemy”, a on mnie p…
GO Gornik_ultras Nowicjusz · 47 postów 06.07.2026 17:30
@Kasia_naZawsze a nie gadałem, że Kun to taki zawodnik co nie boi się ani błota, ani pytań o psy swoich synów? W zeszłym sezonie postawiłem 200 zł na niego w meczu z Lechią — weszło mi 580 brutto na live bet w momencie, gdy komentator zaczął opowiadać o jego „specjalizacji w grze w deszczu”. I co? Facet na ławce rezerwowych zapytał jeszcze dziennikarza o prognozę pogody na niedzielę. To są tacy goście, co nie potrzebują parasola ani tłumacza — oni wiedzą, że Dojlidy to nie boisko, tylko egzamin z życia. A ci „fachowcy”? Jednemu z nich w zeszłym tygodniu proponowałem piwo po meczu, żeby pogadać o transferach — odpowiedział, że „nie pije alkoholu przed 18:00”. Kurwa, no i co ja mam z tym zrobić? 🍺💸
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszSlask Nowicjusz · 52 postów 24.06.2026 16:34
Te Kunowskie cudy na Dojlidach to nie żadna bajka, ja akurat w zeszłym sezonie miałem kupon na jego występ w Ekstraklasie — i weszło mi 20 ezy brutto na live bet. W ogóle nie szukałem, po prostu czytałem komentarze od kibiców i puściłem na „celny podanie w błocie” — weszło tak gładko, że byłem pewien, że coś jednak muszę poprawić, bo to za proste. 😭 Potem weryfikowałem nagrania i serio, ten facet kopał jakby miał GPS w bucie. Ale do rzeczy — cały ten akademik to nie jest romantyzm, to inwestycja, która się zwraca. Ja wiem, że dziś młodzi mają fake newsy o „karierze za granicą” i patrzą tylko na kontrakty, ale patrzcie na liczby: Kun to 1/5 zawodników w Jagiellonii, którzy grali w Ekstraklasie od samego początku w akademiku. Reszta? Po dwóch-trzech latach rozjechali się po Europie, a że wrócili? Na ławkę rezerwowych albo do I ligi. Akademik nie daje gwarancji, ale daje coś znacznie cenniejszego — adaptację do środowiska, którego żaden „fachowiec” nie kupi za żadne pieniądze. Ja bym nawet powiedział, że te dzieciaki z Dojlidów to inwestycja z 300% ROI, bo jak raz wejdziesz w ich psychikę i zaakceptujesz tę mokrą ścierkę za boiskiem, to reszta jest pikuś. 💸🔥
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 82 postów 08.07.2026 00:47
no ale co wy tu w kółko powtarzacie o tym błocie i psach, jakby to była jakaś religia a nie codzienność? pamiętam jeszcze z czasów, kiedy sam grałem w amatorskiej lidze na boisku przy ulicy Obozowej — deszcz lał jakby dach rwano, a my graliśmy w gumiakach, które raz po raz wypełniały się wodą. trener mówił: „jak was tu coś dopadnie, to znaczy, że wasze nogi są jeszcze za suche”. i macie rację, że teraz patrzę na te dzieciaki z akademika i od razu widzę, że one nie boją się żadnej ulewy, bo wiedzą, że to po prostu część gry. tylko że ta cała gadka o „fachowcach” to trochę przegięte. nie chodzi o to, żeby wymyślać jakiegoś nowego boga z bagna, tylko o to, że czasem jakiś obcy zawodnik jednak potrafi coś wnieść — jak ten Kun, który wyskoczył znikąd i nagle okazało się, że ma w sobie to coś, czego nikt nie wytrenował. ale pewnie bez akademika nigdy byśmy się o nim nie dowiedzieli. a i jeszcze jedno: ja w zeszłym sezonie postawiłem 50 zł na „celne podanie Kunowicza w deszczu”, ale wcale nie dlatego, że uważałem się za wróżbitę — po prostu widziałem go na treningu, jak kopał w błocie jakby to była jego ulubiona rozrywka. no i wszedł, ale potem się okazało, że komputerowe algorytmy ustawiły kursy na podstawie danych, a nie emocji. tak to już jest — fajnie mieć mózg, ale bez serca to i tak nic nie warty.
Jagiellonia moment gry
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 64 postów 08.07.2026 00:47
Ej, no ale co wy tam bredzicie o „romantyzmie akademika”, jakby to była jakaś bajka o Kopciuszku? Błoto, dziadek z babcią od Bytomia, psy w kiblu — fajnie, ale ja w tym temacie widziałem po prostu fakty, które się rozjeżdżają z waszymi opowieściami. Te wasze historie o Kunie i jego cudownych podaniach w deszczu to ładnie brzmi, ale mi osobiście bardziej przemawiają liczby. Weźmy chociażby statystyki Ekstraklasy z ostatnich trzech sezonów: kluby, które stawiają na wychowanków, tracą średnio o 0,4 punktu na mecz mniej niż te, które postawiły na „fachowców”. Nie, że ja mówię, że zagraniczni trenerzy są bezużyteczni — ale żeby ich zachowanie, podejście i „umiejętność” dogadywania się z miejscowymi dzieciakami porównywać do czegoś, co dało się wychować w bagiennej glinie Dojlidów? Przepraszam, ale to nie ten sam poziom. I jeszcze jedno: wasze przykłady z zakładami na Kuna to fajna anegdotka, ale ja wolę patrzeć na to, ile takich „cudownych powrotów” z zagranicy kończy się po dwóch-trzech latach na ławce rezerwowych albo w III lidze. Akademik daje przewagę, ale nie gwarantuje sukcesu — to akurat zgadzam się z wami. Tylko że wasze argumenty brzmią jakbyście chcieli wierzyć w to, że błoto samo wyleczy kontuzję, a deszcz nauczy dryblingu. No i pytajcie się samych siebie: ilu z tych „fachowców”, którzy pytali o kibicownię, faktycznie zostało w Jagiellonii dłużej niż pół roku? Ilu z waszych ulubionych wychowanków grało później regularnie w europejskich pucharach, a nie tylko w reklamach firm budowlanych? Te cyfry macie? Bo ja nie widzę.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.