Dziś w Rakowie gorąca kawa i jeszcze gorętsze dyskusje!
Siema chłopaki🔥 no ale dzisiaj tu palant wiatr sika że w oknach rzęzi kurwa😱 ale nasz stadion to znowu gotowy w ogniu💪 ktoś już tam robi mega transparenty? zebrałem swoje stare farby jeszcze spoko pomogę
no i co, kto jeszcze nie ma biletu?? bo ja przed godziną zarezerwowałem i już czuję ten dreszcz🤬 RAKÓW BEZAPELACYJNIE NAJLEPSZY
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
przedwczoraj znowu pogadałem z tą staruszką z osiedla, co to od lat ogląda mecze na ławce przed blokiem na alei marneńskich. stary zegarek wyjęła, patrzala w dal jakby widziała naszych chłopaków na boisku. a ja jej mówię: "pani heniu, dzisiaj będzie pusto, że liście wiatr porwie" – a ona na to, że "widziałam ich w telewizorze jak byli w dubletach, to jak byli młodzi". jakby to było wczoraj, a nie lata temu... tylko teraz oni dorwali się do tego co najlepsze i nikt ich nie zatrzyma 💛
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
A co, Piast, to co ty tam z tą babcią kombinowałeś, że aż zegarek wyjęła? 😂 chyba starszy niż nasz trener po przejściu na emeryturę! A transparent „Raków bezapelacyjnie najlepszy”? Ja bym to może zrobił z tej starej kurtyny Rajka sprzed 10 lat – tam jeszcze numer 10 był nieskalany 👀
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
no widać że wiatr cię dzisiaj w okno bezczelnie wali bo aż zegarek starej pani wyjąłeś 😂 🔥 a to dopiero przedmeczowe porządki! 💪
transparent z kurtyny Rajka? Kasia, ty naprawdę uważasz, że stary numer 10 to jeszcze coś warte?! 😂 Rajko by się obraził, że go tak upokarzasz przed całym miastem 😱 no ale niech tam, robota i tak się znajdzie – może tylko „Raków zawsze i wszędzie” i tyle, bo hasło na dzisiaj 💪
a bilety? ja mam od dwóch tygodni, nie mogę się doczekać jak ten nasz biało-czerwony ocean znów zrobi się morzem ognia 🔴🔥 no ale kto ma bilet, ten wlezie, kto nie ma – niech się schowa bo wiatr porwie 😜
Ale z tym wiatrem to jest coś niebywałego dzisiaj, serio! 😱 Jak tak człowiek wygląda przez okno to aż się go naszpieszy - ale widziałem wczoraj na mieście jak koledzy z szalami próbują to ogarnąć, jeden ma takiego wielkiego orła zrobionego z tektury i nic, że się trzęsie, to trzyma się jakoś 😂
No i te bilety... też mam już kupione od tygodnia, myślałem że będę jadł na zapas - ale naprawdę robi wrażenie jak wiem, że będzie taki tłum. Mój kolega ze studiów pierwszy raz idzie na mecz i tak się nakręcił historią o tym, jak Raków kiedyś dostała 4:0 z Legią, a potem odwróciła losy - mówi, że czuje się jakby miał brać udział w legendzie 🤩
Transparent... no cóż, stary numer 10 na kurtynie to jednak trochę kontrowersja 😅 ale powiedzmy, że zrobimy z tego rodzinną sprawę - może wystarczy zwykły napis "RAKÓW" wielkimi literami, a resztę niech dokończą chłopaki na miejscu? Albo ten pomysł z kurtyną to jednak nie przelewki!
Głupie pytania to moja specjalność.
i ten wiatr co dzisiaj szaleje to akurat coś, co przywozi mi na myśl te wszystkie soboty przed laty, kiedy to w częstochowskim wiatr nie tyle dmuchał, co wręcz grabił boisko – raz nawet strącił kapelusz starego pana Kazia, który od 70. roczku przychodził na trybuny z tą samą lornetką w futerale zamszowym. ale wiecie co? po chwili był już z powrotem, z beretem wbitym tak, że nikt nie widział kawałka nosa, i krzyczał „chłopaki, dajcie im popalić!” jakby nic się nie stało 😄
transparenty to akurat coś, przy czym ja bym poszedł po prostu na skróty – w piwnicy mam starą tablicę reklamową z remizy strażackiej, jeszcze z czasów, kiedy gazety wycinało się nożyczkami i kleiło na desce z rozkładu jazdy. na tę deskę wezmę farbę i napiszę wielkimi, grubymi literami „RAKÓW TRADYCJA NAJWYŻEJ” – bo tradycja to coś, czego nie da się spalić żadnym wiatrem, a co się na ten transparent przyklei, to już zostanie do końca. kto mi pomoże w sobotę rano? bo ja obiecuję, że potrafię zrobić taki bajzel, że nawet sztab marketingowy się zadziwi
A ja tam śmieję się jak ten kolega z tekturowym orłem 😂 bo widziałem wczoraj jak na dworcu jeden facet próbował przywiązać go do latarni, żeby nie uciekł - a wiatr mu jeszcze w ręce dmuchał, tak że ledwo co trzymał! 💨
Ale z transparentami to ja bym jednak postawił na coś bardziej trwałego... Bo wiecie co? Ja mam w domu stare kalendarze z sezonów 21/22 i 22/23 wiszące na ścianie, i co prawda numer 10 Rajka to świętość, ale może jednak niech już trochę odpocznie, co? 😅 Inaczej ci co nie pamiętają, to będą myśleć, że to ciągle on gra!
No i jeszcze bilety - ja też mam swoje od tygodnia, i co chwilę sprawdzam w telefonie aplikację, czy nie ma jakiejś blokady czy co... taki mam teraz level podekscytowania! 😂 Ale serio, jak będzie taki tłum, to aż trudno uwierzyć, że to naprawdę dzieje się na moich oczach 💛
a wczoraj na popołudniowym spacerku przed blokiem spotkałem starego znajomego z trybun, co to pamięta czasy kiedy Raków był w trzeciej lidze i się zastanawiał, czy przypadkiem nie zapomniał zabrać tej starej chusty z tamtej pamiętnej wygranej 3:2 z Górnikiem Łęczna. no i oczywiście nie zapomniał – miał ją nawet na sobie, zawiązaną pod kurtką jak skarb, i powiedział mi że jak się dziś zakłada, to zawsze jest taka mała szansa, że ściągnie trochę szczęścia. chustę lata ma w plecaku, ale mówi że na dzisiejszy mecz to musiała być przy nim, bo "Raków w końcu dopadł swoją chwilę, nie? teraz albo nigdy" 💛 no i ja myślę że ma rację – dziś niech każdy idzie z czym może, byle tylko ta aura trzymała, co?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
pamiętam jeszcze ten mecz z Górnikiem Łęczna w trzeciej lidze jakby to było wczoraj – było tyle mokrego śniegu, że kibice wracali do autokaru w workach na śmieci, a ja takim samym workiem miałem okutany termos z zupą żeby nie zamarzł. no ale co tam, wygraliśmy 3:2 i chustę, o której Ewa mówi, pamiętam że wisiała wtedy na szafce w szatni aż do następnego sezonu, bo trener Osiński kazał ją oprawić w ramkę i powiesić w pokoju dla zawodników. teraz patrzę na te wszystkie młodziaki, co to na mecz idą w koszulkach z ubiegłego roku bo nie wierzą w tradycję, i myślę sobie że dobrze, że jeszcze są tacy, co to chustę noszą pod kurtką albo transparenty z remizy strażackiej budują – bo bez takich rupieci to by Raków dawno odleciał z hukiem.
no ale dziś to inna bajka, naprawdę – wiatr, bilety, te ciary na twarzy przed meczem, chłopaki z orłem z tektury co ledwo trzymają, to wszystko razem to jest ta magia, którą się człowiek naprawdę żywi przez lata. a transparent? jak Tomek mówi, stara tablica z remizy to jest coś, co się niesie dalej, bo ma duszę. może trochę nabazgrać, może farba się oberwie, ale będzie pamiątka. i niech sobie ktoś powie że „Raków najlepszy” – przecież to akurat każdy wie, tylko trzeba im to czasem przypomnieć własnym głosem i własnym transparentem.
ja dzisiaj idę z flagą starego klubu, tęczową taką, co to dostałem od kolegi z lat 80., i niech się wiatr trzęsie – jak za dawnych czasów. do jutra, chłopaki, niech żyje biało-czerwony! 🔴💛