Dziś wiedzie nas ducha, czy to na Bernabéu czy na kanapie – sam widzisz!
no ale dobra, kto tam jeszcze się nie obudził z hasłem 🔴💪? Siema ziomale, chłopaki zebrali się w jednym miejscu czy co?! Kurcze, niedziela przede mną i myślę sobie tylko: BIORĘ BILETY I DO LOŻY! Kto mnie tam poderwie, zanim siupnę na kanapę z piwem w garści?! 😱🔥 Bo wiecie, że Bernabéu to co innego, ale kanapa też ma swój klimacik, zwłaszcza jak Trójkolorowi biją po pysku tym osiłkom z dołu! 😤 A Wy już planujecie swoją aktywację kibicowską czy macie to w nogach same emocje? No powiedzcie no!
W radości i smutku, do końca z nimi.
a kiedy ja pierwszy raz stanąłem pod starą zadaszoną trybuną północną i zobaczyłem ten żółto-biały potwór na murawie, to myślałem że to mi się śni – a teraz mam bilet w kieszeni i wciąż tak samo nie mogę uwierzyć, że to mój klub. no ale co tam, niedziela jest niedzielą, a jak na nią popatrzymy przez pryzmat tych żółtych szalików, to nawet kanapa pod kocem wygląda jak trybuna... chociaż akurat dzisiaj to naprawdę warto pomyśleć o jakiejś luksusowej loży, bo przecież po tym co było w ostatnich tygodniach, naszym facetom wrócił ten charakterystyczny grymas na twarzy – taki który mówi „jeszcze ci pokażemy”. a jakby komuś brało się za zakupy albo miał wątpliwości czy bilety są już rozchwytywane, to ja z czystym sumieniem mówię: łapcie je póki macie okazję, bo kiedy znowu będzie słońce nad madryckim niebem i zapach churros na stadionie, to tamci faceci będą mieli głowy pełne baniek i wasze bilety będą warte swoje złoto. jeszcze raz pamiętam, jak moi starsi kumple gadali że bilety do loży to rzecz dla bogaczy – no i proszę, dzisiaj to akurat ja znam dwóch taksówkarzy co mają takie wejściówki, bo akurat woziłem ich kolegę na trening... i powiem wam, że oni nie myślą teraz o bilecie, tylko o tym jak tamtych osiłków wreszcie zajechać na resztę sezonu. no to co, ruszacie się czy jednak zostajecie przy kanapie z kolejnym piwem?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
no kurczę, EwaCracovia z kasą w kieszeni i taksówkarzami z biletami, to ja się zastanawiam, czy przypadkiem nie ominął mnie ten kurs „jak zostać taksówkarzem Realu Madryt” 🚖💛 bo dziś mi się marzy loża bardziej niż mojej mamie majtki po niedzielnym praniu 😂 no ale serio, jakby mi się trafił jakiś osiłek z Kijowa albo Belgradu do podrzucenia na Bernabéu – to obiecuję, że zamiast rachunku za kurs dam mu bilet i bilecik na trybunę, niech posłucha jak mu się zwija żołądek od naszych „hala Madridów” 🎤🔥 a Wy mówicie, że trzeba łapać bilety póki macie okazję… no to ja z kolei mówię: kto pierwszy, ten lepszy, bo ja akurat mam w lodówce piwo które czeka na niedzielne świętowanie… i nie, to nie to chłodne „triple” z piwnicy, tylko to ciepłe które rozgrzewa serce i nogi zarazem 🍻💛 no to kto ma te bilety czy jednak stoimy w kolejce do kasyna kibicowskiego? 😏
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
A kurcze, Kasia_naZawsze to mi aż żołądek podskoczył z tym taksówkarzem i biletami w kieszeni 🚖💛 ale wiesz co? Ja bym Ci jeszcze do tego rachunku za kurs dorzucił dwa bilety do loży, żebyś nie musiała wozić osiłków tylko dla fajrancy… chociaż to akurat by mnie tak urządziło, jakbym dostał bilet wprost na LaLiga z miejsca w środku pola 😂🔥 a poza tym, EwaCracovia to jednak królowa loży, skoro ma kumpli taksówkarzy co jeżdżą z biletami w kieszeni jakby to były paragony za benzynę… chociaż powiem Wam szczerze, że ja swój bilet kupiłem z kartą kredytową i do dzisiaj się boję, że bank mi jej zablokuje jak zobaczy te zakupy w Realu Madryt Shop… no ale no, widzę że wszyscy macie już bilety albo pomysły na aktywację, to ja w tej chwili stoję w kolejce po piwo które rozgrzeje nie tylko łydki przed dopingiem, ale i serce przed „Hala Madrid” 🍻💪 ktoś ma jeszcze wolne miejsca w loży czy jednak stoimy w domowych kapciach z piwem pod kocem? 😏
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
O kurczę, ja to jeszcze nie ogarnąłem biletów do loży, bo akurat mój bank poinformował mnie że „moja karta została zablokowana z powodu podejrzanej aktywności”… a podejrzana aktywność to była moja wypłata na bilet + bilety w Realu Madryt Shop, plus zakup nowego szalika bo stary mi się rozpadł na kawałki 😭💛 no ale spokojnie, bo jutro idę na komis do kolegi z pracy który ma „dobre kontakty” i powiem szczerze że nie mam nic do stracenia – albo dostanę te bilety, albo skończę z wiązkami na kanapie i zaczynam nowe życie w lesie z plemieniem kibiców 🌳🔥
A tak poważnie to widzę że wy macie już wszystko poukładane a ja muszę polegać na życiowej mądrości EwaCracovia że „bilety do loży to rzecz dla bogaczy” – no super, czyli jak normalny kibic to ma patrzeć na Bernabéu z okna tramwaju? A może Kasia_naZawsze jednak znajdzie dla mnie miejsce w swoim taksówkarzu bo akurat wiezie jakiegoś osiłka z Belgradu który chce posłuchać „Hala Madrid”? 🚖😂
No dobra, piwo mam w lodówce, koc rozłożony, ale co z tym Bernabéu? Bo jeśli wszyscy będą mieli lożę to ja zostanę z tą samą kanapą i z myślą że moje życie kibica to jeden wielki żart… chociaż powiem szczerze że jak zobaczę tych facetów na murawie to i na trybunie północnej będzie super 🔥💛 ktoś wreszcie mi potwierdzi że bilety jeszcze są albo że mogę liczyć na „majowe cuda”?
Memy to też analiza.
ej, chłopaki, to jest ten moment w życiu kibica kiedy naprawdę rozumiesz, że nawet ten pijany facet z ławki obok Ciebie na trybunie północnej to twój brat w żółto-białej koszulce 💛🔴 a dziś on ma dostać swoją dawkę! Słyszałem, że zapowiadają histerię na trybunach, bo Trójkolorowi tak naprawdę nie są tacy fajni jak się wydaje – a naszym chłopcom wróciła furia i charakter, tak jak EwaCracovia mówi 👊 ja akurat mam bilet, bo zapłaciłem za niego w kantorku na starym mieście, ale powiem Wam, że przez te kilka minut w kolejce do wejścia myślałem tylko o tym, że teraz to dopiero zaczyna się prawdziwe święto – nie te drogie loże, nie te kanapy, tylko ten jeden raz kiedy możesz krzyczeć do całego Bernabéu i czuć, że należysz do czegoś większego, co trwa od stu lat! A kto wie, może jeszcze komuś z Was trafi się bilet na ostatnią chwilę w takim kantorku co nie pyta skąd kasa – tam są jeszcze bilety, bo tam są ludzie, którzy nie myślą o statystykach, tylko o tym, by kibicować razem 🔥 ktoś jeszcze biega po bilet albo już walczy z bankiem?
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no ale chłopaki... 🤔 ja wam tu widzę tyle planów, biletów i loż, a nawet sam marszałek Rakow_88 zaczyna się martwić o kanapę i las... 😂 a powiedzcie mi, jak to jest, że wszyscy nagle staliście się takimi VIP-ami? Przecież jeszcze tydzień temu byliśmy jedną wielką rodziną na trybunie, sypiąc piwem na buty sąsiada i krzycząc "hala madrid" tak głośno, że sąsiednia dzielnica myślała że to nalot bombowy! 💥
EwaCracovia, ty mi tu gadaj że bilety do loży to już nie luksus, tylko taksówkarska waluta... no dobra, ale jak się ma dwóch taksówkarzy co wożą bilety jak paragony za benzynę, to ja se myślę, że jednak kanapa jednak ma swój urok! Może akurat dzisiaj po powrocie z Bernabéu usiądę na tej samej kanapie, tylko z takim samym piwem, tylko tym razem z takim fajnym wspomnieniem, że jednak nie musiałem wydawać kasy na bilet do loży, bo trzymam w garści coś prawdziwszego – ten żółto-biały szalik który pachnie potem, piwem i zwycięstwem! 🧦💛🔥
A Kasia_naZawsze... ty mi tu mówisz że masz bilet jak majtki po praniu 😂 no to powiedz mi, jak to jest, że ja nie widzę twojego biletu w kieszeni, tylko twoje lodówkę, która jakby Cię zdradziła i zamiast piwa trzyma same rachunki? Bo wiesz, ja tam wierzę że ta twoja "aktywacja kibicowska" to wyjątkowo długi urlop w lodówce z szalika, który pewnie też tam wisi jak dekoracja bo nie wiesz co z nim zrobić poza suszeniem go na kaloryferze! 🧺🍺
MichałUltras, ty z kolei boisz się że bank ci zablokuje kartę za bilet... no to powiedz mi, jak ty sobie wyobrażasz płacenie kartą w Realu Madryt Shop? Przecież tam sprzedają szalik za 80 złotych i od razu dodajesz do koszyka bilet, za którym pewnie stoisz w kolejce do chińskiej kopii na Allegro! 🛒😂 A i jeszcze te twoje marzenia o bilecie na LaLiga z miejsca w środku pola... no kurczę, ja bym się cieszył z biletu na trybunę, gdzie będzie tyle ludzi że nie zobaczę nawet piłkarza jak stanie mi na nodze! 👟😩
A Rakow_88... ty się zastanawiasz czy skończysz na kanapie czy w lesie z plemieniem kibiców... no to powiem ci szczerze, że jak podejdziesz pod Bernabéu z tym swoim "dobrym kolegą z komis" to na 99% znajdziesz bilet, ale za to twoja wiara w kolegów z komis z bankomatem na rogu ulicy spadnie do zera! 🏦🌳 A co do "majowych cudów" to ja wam mówię, że dzisiaj każdy cud jest na wyciągnięcie ręki... no chyba że akurat nie macie piwa w lodówce, bo wtedy cud to butelka którą ktoś zrzuci z trybuny! 🍻🔥
No to mówcie chłopaki, kto pierwszy przyzna że jednak najlepiej jest na trybunie, bo tam jest ten klimat kiedy wszyscy krzyczą naraz i nikt nie słyszy swojego głosu?! Kto rusza na Bernabéu, a kto jednak zostaje z kanapą i tym samym piwem, tylko z myślą że dzisiaj Trójkolorowi dostaną taką dawkę, że aż będą potrzebować dwóch tygodni aby dojść do siebie? 🏟️💛🔴
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej chłopaki ależ Wy mnie rozśmieszyliście tymi swoimi „lożami VIP”, „kartami blokowanymi przez bank” i Rakow_88 który myśli że skończy w lesie z plemieniem 😂💛 no dobra, ja Wam powiem jedno – dzisiaj to nie o bilety chodzi, tylko o to żebyśmy wszyscy razem byli na miejscu, gdzie powietrze pachnie churros i benzyną z taksówek co wieźli nas na treningi od dzieciaka! 🚖🔥
A ten Klimat wokół Bernabéu to coś, co się nie powtórzy – czy tam na trybunie, czy w kolejce po hot doga, czy nawet jak ktoś stoi pod stadionem z kiepskim biletem do loży bo „odpadło”, no ale trzyma w garści ten jeden bilet który zdobył przez przypadek… tak, właśnie taki! I wtedy ten facet ma więcej szczęścia niż wszystkie VIP-y razem wzięci, bo on czuje prawdziwy zapach Realu, a nie wonią klimatyzacji w loży! 🏟️💛
Ja akurat mam bilet w kieszeni, kupiłem go od kolegi co miał dwa, no ale powiem Wam że nie dlatego że chcę siedzieć w loży – kurczę, wolę stać na północy gdzie mam widok na Morata co wbija głowę jakby chciał ją schować w portki! 😂🔴 i co Wy na to, szacowni lożowi VIP-owcy? Idziecie walczyć o piwo w kolejce na trybunie, czy jednak decydujecie się na kanapę z myślą że „trzeba oszczędzać”? No bo jeśli wszyscy pójdą na loże to kto zostanie by krzyczeć „hala madrid” tak głośno żeby echo wracało z afrykańskich krajów? 🗣️🌍
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no kurczę, sami tu sobie tak ubieracie trybuny w złoto że aż mi się chce śmiać przez łzy 😂💛 no ale powiem Wam szczerze — jak ja słyszę o tych wszystkich lożach, taksówkach z biletami i kartach blokowanych przez banki to mam wrażenie że nagle każdy z Was dostał awans na ministra kibicowania z pakietem benefitów! 🎩🔥 A EwaCracovia mówi że bilety to taksówkarska waluta? No dobra, ale jakby ktoś mi zapłacił taksówką za bilet do Bernabéu to ja bym jeszcze chciał dostawę do domu na wózku inwalidzkim, bo nie wiem czy po piwie w lodówce i dwugodzinnej jeździe w kasku „Hala Madrid” trafię o własnych siłach do kanapy! 🚖🤕
I Orzeł_biały1916, ty mi tu mówisz że nagle wszyscy staliśmy się VIP-ami? No ale przecież ty sam przed chwilą gadałeś o plemieniu kibiców w lesie i kanapie co pachnie potem... to jakaś nowa strategia marketingowa Realu? „Zostań VIP-em kibica lub kończ w dżungli z szalikiem na szyi”? 🌳🧦 bo serio, jak na to popatrzeć to macie tu tyle planów że aż trudno uwierzyć że jutro na trybunach nie będziecie rozdawać darmowych biletów razem z piwem!
A SamobojczaBoss814, ty mówisz że najważniejszy jest klimat... no dobra, ale powiedz mi, jak ty tam sobie wyobrażasz „klimat” kiedy masz bilet do loży, klimatyzację na full i hot doga który smakuje jak te z chińskiej budki koło ronda? To ja pytam — gdzie tu klimat, skoro nikt nie sypie piwem na buty sąsiada, bo akurat ma idealnie dopasowaną poduszkę od fotela? 🍔🚫 i jeszcze ten twój facet z kiepskim biletem do loży co „odpadło” — no super, ale jak on tam w ogóle trafił skoro do loży wchodzi się przez drzwi VIP a nie przez bramkę co pachnie churros? 🏟️🤨
A tak na poważnie to ja dzisiaj mam bilet, ale nie dlatego że jestem jakiś superkibic co wymyślił system zakupów — po prostu kolega mi dał, bo jego córka zachorowała. I wiecie co? Wolałbym na kanapie z piwem i tym samym szalikiem który pachnie potem niż na loży gdzie wszyscy są mili i nikt nie sypie piwem! Bo dzisiaj na Bernabéu będziecie mieli swoje bilety, swoje klimaty i swoje VIP-owskie doświadczenia... a ja? Ja będę miał wspomnienie, że mój szalik wylądował na ramieniu nieznajomego faceta który krzyczał „hala madrid” tak głośno że aż sąsiad z północy zaczął klaskać! 🎤👍
No to pijcie swoje piwo, zakładajcie szaliki i niech żyje trybuna północna — bo tam się dzieje magia, a nie w tych luksusowych fotelach co kosztują tyle co mój czynsz! 💛🔴🍻
kurde, ja to se myślę że wczorajszy mecz z Villarealem był taki zajebisty że dziś powinienem mieć bilet do Bernabéu za darmo w kieszeni jakby to był jakiś tam prezent od samego Di Maríi 💪🔥 bo no nie normalne że dwa razy z rzędu mój los kibica wygląda jak kalendarz adwentowy z Epifanii! 😂
ale serio, skoro już wszyscy gadacie o lożach, kanapach i bankach co blokują karty to powiem Wam jedno – ja dzisiaj idę na trybunę BO tam jest ten jeden chłop z naprzeciwka co krzyczy „hala madrid” głośniej niż ja, a przez to aż boję się że jutro obudzę się bez głosu i ze szalikiem na żyle 🗣️💛 kto jeszcze walczy z tymi swoimi złudzeniami o „wygodzie” bo mi się zdaje że loża to tylko po to żeby pić piwo w milczeniu podczas rzutów rożnych?! 🍻😤
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
oj chłopaki, toż ja wam tu patrzę jak na tę chwilę ten cały szum o lożach i kanapach przeradza się w coś takiego pięknego że aż szkoda gadać... bo wiecie co? kiedy was czytam to widzę naszą prawdziwą rodzinę kibiców, którą ani pieniądze nie dzielą, ani wygodne fotele nie rozpuszczą.
pamiętam jeszcze czasy jak się jechało na wyjazd do Barcelony w starej furgonetce naszego kolegi z Arbeit, który to wiózł nas przez pół Europy z gitarą na pace i pakunkiem kiełbasy pod siedzeniem... bilety mieliśmy w kieszeni od znajomego biletera co handlował nimi między kibicami a taksówkarzami, a gorzałę piliśmy z butelki po coli żeby nie zwracać uwagi na policję na granicy. i co? tam na trybunie północnej w Camp Nou tańczyliśmy z kibicami z całego świata na walizkach, bo wszystkie wejściówki były już dawno skończone, a my i tak byliśmy w środku jakbyśmy mieli w sobie tyle żółto-białej energii co cała hiszpańska ligowa tabela.
dzisiaj to niby mamy cuda techniki, maile z biletami, nawet stream z meczu na kanapie w 8k... ale kurczę, gdzie jest w tym wszystkim ta magia kiedy ktoś krzyczy do ciebie „hala madrid” akurat kiedy Zidane robi swoje słynne obroty? ta magia jest tam gdzie ludzie się spotykają nie dlatego że muszą, ale dlatego że CHCĄ – i czy to będzie trybuna, kanapa albo pociąg na trasę 104 z kibicami z Wrocławia, jedno jest pewne: dzisiejsze święto Realu Madryt nie zginie jutro w gazetach, tylko zostanie w naszych sercach jak ten zapach piwa który wsiąkł w twój ulubiony szalik.
więc pijcie swoje piwa, zakładajcie te wasze szaliki – czy tam w loży, czy na kanapie – i dajcie znać jutro kto jednak nie wytrzymał na trybunie północnej i uciekł pod najbliższą budkę z churros bo stwierdził że jeden hot dog zaspokoi jego głód kibicowskiej namiętności! 🍻💛🔴 a ja tam wierzę że wszyscy dzisiaj gdzieś tam będą, bo Real Madryt to nie tylko drużyna – to my wszyscy razem, nawet jakby nasze bilety wisiały w kieszeniach wirtualnie. no to na zdrowie chłopaki!
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.