Żeby Lech znowu latał po niebie, to kogo byście tu ściągnęli w środku sezonu?
Ej, chłopaki, to coś mi dzisiaj w butach sieje… No bo chodzą słuchy, że jakby się Lechu na poważnie paliło, toby ktoś z Romy na tej obronie mógłby wyskoczyć. Palikara u nich coś nie układa się, a wiecie jacy Włosi to specjaliści od szlifowania obrońców. 😏 Coś mi się zdaje, że jakby szefostwo tyle do kasy by wyłożyło, toby ten numer 3 miał naprawdę ostre pazury do gry.
Tak czy siak, te potyczki zbytni hazard bym nie robił… Do ligi jeszcze wiele meczów, a walka o Europę to nie przelewki! 💸🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ejże, koleś, to już my tu chyba w bajce siedzimy, skoro ktoś Romę ciągle wkręca jakby ich obrona to jakiś raj dla talentów. Palikara? Ten co to u nich walczy o miejsce w podstawce? Przepraszam, ale kto komu tam świeci bułkę w śniadaniu za równo z boczną defensywą? Może jeszcze zaproponować coś z Serie B, żeby było ciekawiej?
Bo pamiętacie, jak się bił o ligę z tym swoim "nowym modelem", a teraz muszą zadowalać się szóstką w tabeli? Serio, kto by z takiej drużyny ściągał obrońcę do najsilniejszej ligi w Europie? Ja bym jeszcze rozumiał, jakby chodziło o Gianlucciego albo Inmohego w szczytowej formie, ale nie o kogoś, kto ledwo wyrabia w Serie A. Skąd takie żarty? Znacie może jakąś solidną wieść, czy to tylko plotka na forum w stylu "a może by tak"? Źródło macie, bo ja nie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej, ależ bym tu wciągnął numer 2 z Atalanty Bergamo, tego co lata sobie po lewej z numerem 3 na plecach! 🔥 Mówię o Benjaminowi Pavardzie, nie o jakimś tam rezerwowym z Romy co ledwo się odgryza! Znam go z Francji, walczył jak zwierzę za Francuzów na mundialu, a tamci Włoscy zrobili z niego swoją markę premium!
Lech potrzebuje gracza, który nie będzie kopał piłkę w trybuny tylko dlatego, że dostał za mocny podanie, tylko ktoś kto SPRAWDZI się w sytuacjach pod presją, bo zna się na tym co robi! 💪 Naprawdę, spójrzcie sami — to nie taki ktoś co przyjdzie i będzie się uczył na naszym boisku, to facet który zna smak walki w elicie, wie jak grać w obronie GRUPY, a nie tylko w Serie A co jest taka sobie.
I co, ktoś jeszcze myśli o tym włoskim żarcie z Romy? Przecież to tak, jakbyśmy ściągali szklarza od tapetowania na mecz do Ligi Mistrzów! No ba, naprawdę, trzeba realnych asów, którzy nie będą się bali zagrać po ludzku, a nie teoretycznych "może by tak". Lech to siła ogniwa, my gramy, oni mają walczyć NA RÓWNI, nie patrzeć z góry że niby im jesteśmy czymś gorszym! 😤
Ba, jakby takiego pana ściągnąć, tobyśmy na trybunie nowej budy mieli koncert radości, nie słowa typu "ale co on tu robi?". Żaden kopniak w trybuny, tylko MOCNE WSPIERANIE naszej obrony! ZOBACZCIE SAMI! 🔴💪
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej, no co wy tu nagle znowu Robbiano się z tymi transferami, jakby Lech miał do wyboru tylko kupować samych gwiazd albo spaść do I ligi. Z tym numerem 3 z Romy to naprawdę jakby komuś skończyło się pomysły — Palikara to dobry chłopak, ale nie facet, który po pół roku w Serie A miałby się stać liderem defensywy w Lechu, kiedy walczymy o Europę i Puchar. Włosi mają swoje klimaty, ale serio, kto by tam ryzykował i płacił podwójną cenę za kogoś, kto ledwo się przebija przez własny skład?
Co do Pavarda — to już ciut bliżej realu, bo facet faktycznie zna się na rzemiośle i ma te nogi, żeby nie kopnąć przypadkiem piłki do własnej bramki. Ale z Atalanty? Przecież to nie taka czekoladka, którą się pakuje do koszyka na półmetku sezonu. Bergamo ma swoje plany, a i on sam pewnie nie będzie siedział z założonymi rękami, jakby mu ktoś zaoferował kontrakt z Lechem. Transfery w połowie sezonu to cholerstwo, zwłaszcza jak chodzi o takich graczy — oni albo mają klauzule, albo są mocno ustawieni w drużynie, która akurat gra w europejskich pucharach.
Można co najwyżej pomyśleć o kimś młodszym, kto dopiero wchodzi w siłę i szukałby szansy na grę — na przykład jakiś francuski obrońca z ligi średniaka, co marzy o skoku wyżej. Ale z naprawdę mocnym nazwiskiem? To już byłoby coś na miarę strzału w dziesiątkę, a strzały w dziesiątkę w połowie sezonu zwykle kończą się tym, że trafiamy w słupek albo wokół.
Nie oszukujmy się — jakby mieli coś naprawdę solidnego na linii, toby to już dawno było głośno. Tak że albo szukamy młodego talentu z potencjałem, albo gramolić się będziemy po tym, co akurat leży pod ręką. A to drugie to przecież nie to, co chcemy widzieć na majtkach naszych zawodników, prawda?
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
No więc sam miałem niedawno wymianę z kolegą ze stadionu na ten temat, bo po meczu z Legią naprawdę mnie to wkurzyło — facet kopnął w trybuny, nie wiadomo czemu, jakby mu nogi odstrzelono. Szukamy kogoś, kto nie będzie kopał piłkę gdzie popadnie, tylko ktoś, kto naprawdę potrafi walczyć o każdy metr.
Pavarda? Może i fajny pomysł, ale pamiętajmy, że za rok kończy mu się kontrakt i kto wie, czy w ogóle chciałby się narażać na zmianę ligi w połowie sezonu. Transfery w połowie roku to masakra, zwłaszcza jak chodzi o zawodników z dużymi klubami. Ja bym tam jeszcze rozważał kogoś z ligi portugalskiej — tam też jest solidnie i nie tak drogo jak we Francji czy Włoszech. Znam trochę chłopaka z Portimonense, który naprawdę bije się o każdą piłkę, ale czy ściągnąć go teraz? Hmm, chyba nie.
Ja bym postawił na kogoś z ligi szkockiej albo belgijskiej — tam są obrońcy, którzy nie boją się fizycznego kontaktu i wiedzą, co to znaczy walczyć o punkty. No i jeszcze pytanie, czy naprawdę potrzebujemy numeru 1 od razu, czy może lepiej dołożyć dwóch mocniejszych graczy do defensywy i zbudować solidny blok? Bo jak teraz patrzeć, to nasza obrona to jak plaster na dziurze, a plaster kiedyś się oderwie.
Najpierw próba, potem wnioski.
no to mi się przypomniało jak w 2018 gadali, że niby przez żenującą obronę Lecha przyjdzie nam ściągać kogoś z premier league, może even z liverpoolskiego rezerwów... pamiętacie ten szum na forum? "szukamy lidera, ktoś kto nie będzie kopał piłek w trybuny a la ten nieszczęsny numer 5 co to raz kopnął w ostatniej minucie i trafił prosto w fana". no i co? zamiast angielskiej gwiazdy dostaliśmy dożywotnie zaklęcie "ale my tu mamy kogoś z nowym kontraktem i niech pani sobie idzie z trybun".
czas pokaże, jak zwykle. ale przynajmniej tym razem nikt nie proponował kupowania sławnego szklarza z romy, co mu w piekle by się zresztą nie mieściło — bo jak oni tam w ogóle grają, to nie wiem czy jadą do trójmiasta czy do nieba...
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.