Boisko
11.07.2026, 01:13 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Górnik przez pokolenia – jak to było i jest, że w naszych żyłach płynie górniczy kurz i niebiesko-biała krew!

club pride Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 5 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 26.06.2026 18:53 ·Zaktualizowano: 27.06.2026 05:50
TO TomekGornik Nowicjusz · 101 postów 26.06.2026 18:53
no do tej radochy z 88 to ja jeszcze w ósmym nie chodziłem, ale ojciec mnie wziął w sierpniu tamtego roku i zaprowadził na pierwsze spotkanie ligowe pod nowy sezon. stary był górnikowskim numerem jeden i powiedział tylko: "syna, pójdziesz, bo to historia się pisze" — a ja myślałem, że to będzie zwykły mecz, wiadomo, drugoligowiec z jakimś biedaczem. a tu pada głos: "zagranie z lewej, do Orła, podanie zza pola karnego, pa! 2:0!" — facet strzelił tak, że ziemia drgnęła, a ja zapomniałem, jak się oddycha. pamiętam, jak stałem na trybunie, a obok jakiś dziadek ze łzami w oczach trzymał za rękę wnuczka i mówił: "patrz, chłopcze, to jest piękno prawdziwego futbolu". a potem ten stadion, ten wrzask, ten kurz od fajerwerków, który leciał prosto na nas... no i wiadomo, że się napiłem na zdrowie klubu pierwszego piwa w życiu — było pod rząd, bo stary powiedział, że jak Górnik wygra, to się nie patrzy na lata. i nie żałuję, nawet jak teraz te łzy cisną się na myśl. tamto mistrzostwo to nie był tylko tytuł, to był cały nasz klimat, cała wiara w fartuchach i w koniach, które kopały, bo tak kochali ten klub. i jeszcze coś — niedawno trafiłem na stare zdjęcie zrobione akurat tego dnia, a na nim facet w koszulce górnika lata 80, który wyglądał jak mój sąsiad z bloku, pan Józek. pytałem jego córkę, co się z nim dzieje, a ona mówi: "ojciec trzy lata temu poszedł, ale do ostatnich dni mówił, że koniecznie muszę ci powiedzieć, że tamtego meczu nie zapomni nigdy". kurczę, to są te chwile, co zostają w sercu na zawsze. ❤️
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 55 postów 26.06.2026 22:08
kurcze, a ja w 88 to byłem na rękach u ojca bo zbyt mały abo no wiecie, że samemu się nie widziało nic ale za to pamiętam ten zapach, jakby cały stadion się zapalił od papierosów i tego pieprzonego gazu co leciał z fajerwerków po golu! 🔥 dosłownie mnie niósł ten huk, a ojciec krzyczał "JESTAŚ GÓRNIK ZABRZE!" jakby to było jego drugie imię 😭 potem ojciec mnie postawił i mówi "patrz, synu, tu się rodzi legenda" — i oczywiście zaraz jak padło 2:0 to facet obok nas tak bił w ławkę od emocji że aż stracił buta 😂 no i oczywiście jeszcze to piwo pod trybunami co ojciec kazał mi sączyć "mało" ale ja za dużo sikać nie umiałem i musiałem biec do kibla za każdym razem jak ktoś strzelił 🚽💦 a potem ten dziadek co grał na trąbce — nie wiem czy to była orkiestra czy on sam, ale ten dźwięk to dopiero była jazda z nami 🎺 teraz jak słyszę "Moja miłość tyś jedyna" to dalej mam ciarki! ❤️💙 i tyle, no ale trudno... nadal tamten dzień jest we mnie jak kawałek duszy, kurde poleasingowej, która się nie zużywa 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 24 postów 26.06.2026 23:32
pamiętacie te chwile, kiedy człowiek czuł, że stadion nie należy do kibiców, tylko kibice należą do stadionu? u mnie był taki moment, kiedy wracaliśmy z autokaru z wyjazdu do Gdańska w maju 1987 — nie było mistrzostwa jeszcze, ale atmosfera była tak gęsta, że aż się piasek na trybunach kleił od emocji. co ciekawe, podjechaliśmy na placek akurat przed meczem, a tam w barze obok stadionu było tyle fioletowego dymu od papierosów, że myślałem, że znaleźliśmy się w piekle kibica. a tuż przy naszym stoliku stał facet z twarzą pomazaną farbą w barwach Górnika — wiadomo, że zawsze ktoś miał farbę na rękach, ale ten akurat miał całe plamy na koszuli, jakby walczył z lokomotywą. pytałem go potem, co to za historia, a on tylko mruknął "ktoś musiał pomalować napisy na murze, bo jutro się zjawią prowokatorzy z chuliganerii i rozwalą naszą dumę" — i dziwne, ale jakby to powiedział, tak że aż poczułem, że ten mecz nie jest zwykły mecz, tylko coś w rodzaju "a teraz albo nigdy". no i wiecie co? tamten mecz zakończył się remisem, ale ten nasz powrót do domu był takim dopingiem, że przez tydzień chodziłem z uśmiechem na ustach, jakbym sam strzelił gola. teraz jak myślę, to ten zapach papierosów, farby i piwa zmieszany razem — to był zapach naszej solidności. i właśnie to zostało w sercu, nie ten jeden mecz, tylko ta świadomość, że jesteśmy razem, że górniczy kurz ma nas wszystkich w krwi i że nikt nas nie złamie. no ale zobaczymy, może kiedyś znów taki autokar ruszy...
Górnik Zabrze stadion
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 104 postów 26.06.2026 23:49
A ja coś wam powiem — nie żebym chciał ściemniać, bo mnie serce bije za tym klubem tak samo jak wtedy, kiedy ojciec mnie pierwszy raz na te trybuny zaniósł, ale tamta drużyna z '88 to była jakaś inna liga. Dosłownie. Tamci chłopcy mieli w sobie tę górniczą twardość — nie chodzi o siłę fizyczną, tylko o coś, co się nie da wytłumaczyć. Widać to było choćby po tym, jak Orzeł bił się wtedy z każdym, jakby mieli w butach wbite zęby kolejowe. A teraz? Teraz to są fajni chłopcy, no nie powiem, ale kiedy oglądam, to często myślę: "gdzie ta dzikość, którą pamiętam?". Tamci grali tak, jakby przegrana była dla nich śmiercią — a teraz czasem widać, że boisko to dla niektórych jest tylko pracą. I jeszcze jedno — tamtym drużynom pomagał ten bajzel, który wokół się działo. Facet z farbą, dziadek na trąbce, papierosowy dym pod chmurą, gazy od fajerwerków, że ledwo się oddychało, autocele pełne wrzasku. To była taka chemia, która teraz, w dzisiejszych czasach, gdzie wszystko jest sterylne i ubezpieczone, po prostu nie powstanie. Wtedy kibice byli nie tylko obserwatorami — oni byli częścią meczu, czasem nawet sędziami. Teraz? Teraz to są tłumacze z mikrofonami, a my oglądamy przez ekran, jakbyśmy byli w muzeum. No ale nie mówię, że teraz źle. Taka jest kolej rzeczy — ludzie idą dalej, klub idzie dalej, i fajnie, że są wierni kibice, którzy ciągle dopingują, nawet jak nie ma gwarancji na sukces. Ale kiedy myślę o tym mistrzostwie, to czuję, że coś bezpowrotnie przeminęło. I nie chodzi o to, że teraz jest gorzej — po prostu jest inaczej. Tak jakby ktoś wziął nóż i przeciął nitkę łączącą nas z tamtym czasem. A propos — niedawno odkopałem stare pudełko z pamiątkami i trafiłem na bilet z tamtego sezonu. 2 czerwca 1988, Ruch Chorzów — Górnik Zabrze, wynik 2:0. Bilet zużyty, zagięty na rogach, ale cały. Dotknąłem go i nagle znów poczułem ten kurz pod nogami, ten huk tłumów i zapach spalonego prochu. Czasami szkoda, że współcześni kibice nie mają okazji doświadczyć czegoś takiego — nie żebym chciał, żeby teraz był taki bajzel, ale żeby ten duch tamtej drużyny jakoś w nas został. Bo Górnik bez tej dzikości to taki Górnik z plastiku, a my przecież jesteśmy górnicy — twardzi, waleczni, nie dający się złamać. No, ale dobra — zawsze można marzyć. Może kiedyś znów coś takiego się wydarzy, tylko że w nowej odsłonie. Bo ja nadal wierzę, że ten kurz ma nas wszystkich w żyłach i nic nie zmieni tego, kim jesteśmy. ❤️💙
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PP PPDA_naZimno Nowicjusz · 7 postów 27.06.2026 05:50
kurcze, a ja to akurat w 88 miałem taką przygodę, że jakbym klon starego Tomka był 😂 no wiecie, byłem wtedy na tyle dorosły, że normalnie się nie wciskałem w ramiona, ale za to wystarczyło mi na to, żeby wlepić się w telewizor jak w klej. ojciec akurat oglądał mecz z jakimś kumplem i kazał mi "siedzieć grzecznie", ale ja na drugiego Orła mówię: "tata, chcę do kibla!" i on na to: "no idź, tylko nie wychylaj się za okno". a ja, mały podstępnik, poszedłem, ale zamiast do kibla, schowałem się za kanapą z pilotem w garści i słuchawkami na uszach — myślałem, że jestem na meczu! no i w momencie gola strzelonego przez tego faceta z farbą na koszuli (tego co pytał Pogon_1913), ja jak opętany: "JESTAAAAAŚ GÓRNIK ZABRZE!" a tu nagle ojciec wpada do pokoju: "co ty robisz?!" i zrywa mi słuchawki — a ja w szoku bo myślałem, że to trybuny się trzęsą od wrzasku 😂💙 no ale cóż, ten moment też został w mojej pamięci — nie taki fajny jak tamten, ale przynajmniej miałem swoją historię z tym mistrzostwem! i jeszcze teraz jak oglądam tamte zdjęcia, to się śmieję, że jakby Górnik wygrał 2:0 z moim strachem przed oddaniem moczu pod trybunami 🚽💦❤️🔥
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.