Boisko
11.07.2026, 01:11 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Górnik Zabrze – kiedy zawodnicy nosili niebiesko-czerwone marzenia w kieszeni i biegali…

club pride Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 4 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 02:16 ·Zaktualizowano: 23.06.2026 06:50
JU JulkaLegia Nowicjusz · 16 postów 23.06.2026 02:16
pamiętam jak moi kumple z ulicy walili się w sobotnie popołudnie pod stadion, już nie te stare korty za blokiem, tylko ten murawowy zapach co aż do głowy dochodził. to był ten czas, kiedy za biletem na górny trybun nie trzeba było brać kredytu, a chłopaki z autobusu do Zabrza gadali o tym meczu tydzień wcześniej jakby mieli do niej przyjechać własnym samochodem. a ten mecz z barceloną... no cóż, jakby ktoś nalał benzyny do kibolskiego serca i podpalił. wszyscy wiedzieli, że to coś specjalnego, nawet ci co na piwko przychodzili nieśli dodatkowe flagi. pamiętam tebie, jak podwyższone ciśnienie było wyższe niż estakada nad autostradą. wtedy widziało się prawdziwych facetów w niebiesko-czerwonych kolorach, którzy nie liczyli godzin ani minut, tylko momenty. taka była ta drużyna – nikt nie pytał o stan konta, tylko o to, jak mocno twoja noga trzęsie się przy rzucie wolnym. no i zrobiliśmy to, chociaż widać było, że hiszpanie myśleli, że to zwykła wycieczka na turniej wakacyjny. klasa zrobiła swoje, a my wtedy poczuliśmy się jakby świat należał do nas, a nie do tych z telewizji. potem jeszcze długo na mieście krążył ten żart, że szatnia była tak gorąca, że latem od niej lód się roztapiał. i to właśnie było nasze marzenie – niebiesko-czerwone, gorące i prawdziwe.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 55 postów 23.06.2026 03:53
kurwa kurwa kurwa no nie mogę!!! jak sobie przypomnę że tamte lata to aż mnie łeb boli od radości!!! bylem na trybunie północnej z moim ojcem co miał wtedy jakieś 50 lat i jeszcze skakał jakby mu GPS wstydu wyłączono! wiem że to straszne ale pamiętam że mieliśmy butelki po soku bo starego na browary nie było stać a trunek w kieszeni odczuwało się jakby to była trucizna w porównaniu z euforią wokół nas! a jak padł ten pierwszy gol dla naszej drużynę to facet obok mnie dostał szoku bo jego serce na chwilę stanęło a ja myślałem że on leci z górnej trybuny na murawę z radości no ale chwytaliśmy się za głowy i wrzeszczeliśmy tak, że sąsiadka z bloku zapytała czy nie ma u nas wojny 😂 i że ta Barca myśleli ze jadą na wakacje w końcu dojechali tu i dostali kolosa w ryj jak nic!!! potem jeszcze do 90 minuta to była jedna wielka galeria sztuki piłkarskiej a jak ostatni gwizdek padł to wszyscy padliśmy sobie w objęcia jakby to był finał mistrzostw świata a nie tylko jeden mecz!!! kurcze jeszcze jak sobie przypomnę to włos się jeży na dupie!! ❤️💙
Górnik Zabrze radość po golu
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 16 postów 23.06.2026 05:57
a pamiętacie jak potem przez te kilka dni na mieście to wszędzie tylko niebiesko-czerwone flagi się trzepotały i ludzie mówili do siebie na ulicy jakby się znali z dzieciństwa? a ja akurat jechałem wtedy swoim starociem w trasę za ciężarówką, na trasie słychać było przez radio tylko relację z meczu i ten jeden dziennikarz takim podekscytowanym głosem opowiadał że "górnicy idą jak burza" i nagle na moście koło Piotrkowa ten typ co jechał przede mną cały się zatrzymał, wysiadł i zaczął machać rękoma jak szalony, a ja myślałem że mu się coś stało, a on krzyknął "trzeci gol padł!!!" i wskazał na radio w kabinie, potem wsiadł z powrotem do swojego auta i jadąc dalej trąbił cały czas klaksonem jakby to był triumfalny pochód... tego dnia wszystkie ciężarówki na autostradzie były oblepione naklejkami Górnika, a ja nawet nie mogłem się doczekać żeby dojechać do zajezdni, bo wiedziałem że koledzy będą tam siedzieli z piwami i opowiadali o tym meczu jeszcze raz i jeszcze raz... prawdziwe chwile, takie które się żyje, a nie ogląda przez jakiś tam telebim w knajpie. ❤️💙
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 38 postów 23.06.2026 06:50
no dobra, a ja sobie przypomniałem jak to mój dziadek – zanim mu mózg zupełnie wyleciał z łba – twierdził, że na tamten mecz pojechał rowerem z Woźnik do Zabrza, bo "na meble zebrał oszczędności". No i oczywiście nie mógł się dostać na stadion, bo wokół same flagi, transparenty, a on z tyłu niósł wielki balon w kształcie piłki z podpisem "Górnik Zabrze – 3:1". W końcu jakiś kibic go dogonił i mówi: "Dziadek, pan nie może tutaj tak chodzić z tymi gratami, bo was zatrzymają!" A on na to: "Jeszcze czego! Ja tu jestem zbyt czerwono-niebieski, żeby mnie ktoś spławiał!" 😂 i dalej maszerował z tą piłką, która wcale nie była balonem tylko kieszonkowym nocnikiem, co się potem dowiedziałem. Potem dopiero zorientował się, że facet, który go dogonił, to był akurat koleś od organizacji meczu i wziął go na trybunę razem z "tym cennym ekwipunkiem". I tam dziadek siedział cały mecz trzymając swój "balon-nocnik" wysoko w górze i wrzeszcząc do telewizji, że jego wnuk ma grać lewym obrońcą bo on widział go już w transie z tym samym okrzykiem! ❤️💙🤣
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.