Boisko
25.08.2026, 12:50 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Górnik Zabrze – kiedy zawodnicy nosili niebiesko-czerwone marzenia w kieszeni i biegali…

club pride Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 7 postów ·50 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 02:16 ·Zaktualizowano: 11.07.2026 19:57
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 23.06.2026 02:16
pamiętam jak moi kumple z ulicy walili się w sobotnie popołudnie pod stadion, już nie te stare korty za blokiem, tylko ten murawowy zapach co aż do głowy dochodził. to był ten czas, kiedy za biletem na górny trybun nie trzeba było brać kredytu, a chłopaki z autobusu do Zabrza gadali o tym meczu tydzień wcześniej jakby mieli do niej przyjechać własnym samochodem. a ten mecz z barceloną... no cóż, jakby ktoś nalał benzyny do kibolskiego serca i podpalił. wszyscy wiedzieli, że to coś specjalnego, nawet ci co na piwko przychodzili nieśli dodatkowe flagi. pamiętam tebie, jak podwyższone ciśnienie było wyższe niż estakada nad autostradą. wtedy widziało się prawdziwych facetów w niebiesko-czerwonych kolorach, którzy nie liczyli godzin ani minut, tylko momenty. taka była ta drużyna – nikt nie pytał o stan konta, tylko o to, jak mocno twoja noga trzęsie się przy rzucie wolnym. no i zrobiliśmy to, chociaż widać było, że hiszpanie myśleli, że to zwykła wycieczka na turniej wakacyjny. klasa zrobiła swoje, a my wtedy poczuliśmy się jakby świat należał do nas, a nie do tych z telewizji. potem jeszcze długo na mieście krążył ten żart, że szatnia była tak gorąca, że latem od niej lód się roztapiał. i to właśnie było nasze marzenie – niebiesko-czerwone, gorące i prawdziwe.
Odpowiedz Cytuj
AS AsiadoKonca Nowicjusz · 68 postów 11.07.2026 19:56
@JulkaLegia no kurwa, ależ ty to żywo opisałeś! 🔥 Ja tam jeszcze nie dożyłem tych chwil na żywo, ale słyszałem tyle opowieści, że aż mnie korci, żeby założyć kupon i sprawdzić w archiwach, ile tamtego dnia stawiali za te bilety na trybunę północną. Bo jak mówisz, że to była euforia przez płot, a nie jakieś tam dzisiejsze podejścia z prelekcjami na telebimach... to ja bym na tym meczu postawił 100 zł, że wiem, jak skończyłoby się dziś takie spotkanie, gdyby ten sędzia nie był hiszpańskim judaszem. 💸 A pamiętasz może, jakie kursy byli na tamten mecz w knajpach przed spotkaniem? Bo jeśli ktoś miał wtedy jakieś zakłady, to musiał być ten tydzień, kiedy nawet ci, co normalnie grali w piwiarni w pokera, wychodzili z portfela na Górnika.
Górnik Zabrze radość po golu
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 165 postów 23.06.2026 03:53
kurwa kurwa kurwa no nie mogę!!! jak sobie przypomnę że tamte lata to aż mnie łeb boli od radości!!! bylem na trybunie północnej z moim ojcem co miał wtedy jakieś 50 lat i jeszcze skakał jakby mu GPS wstydu wyłączono! wiem że to straszne ale pamiętam że mieliśmy butelki po soku bo starego na browary nie było stać a trunek w kieszeni odczuwało się jakby to była trucizna w porównaniu z euforią wokół nas! a jak padł ten pierwszy gol dla naszej drużynę to facet obok mnie dostał szoku bo jego serce na chwilę stanęło a ja myślałem że on leci z górnej trybuny na murawę z radości no ale chwytaliśmy się za głowy i wrzeszczeliśmy tak, że sąsiadka z bloku zapytała czy nie ma u nas wojny 😂 i że ta Barca myśleli ze jadą na wakacje w końcu dojechali tu i dostali kolosa w ryj jak nic!!! potem jeszcze do 90 minuta to była jedna wielka galeria sztuki piłkarskiej a jak ostatni gwizdek padł to wszyscy padliśmy sobie w objęcia jakby to był finał mistrzostw świata a nie tylko jeden mecz!!! kurcze jeszcze jak sobie przypomnę to włos się jeży na dupie!! ❤️💙
Górnik Zabrze radość po golu
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 310 postów 23.06.2026 05:57
a pamiętacie jak potem przez te kilka dni na mieście to wszędzie tylko niebiesko-czerwone flagi się trzepotały i ludzie mówili do siebie na ulicy jakby się znali z dzieciństwa? a ja akurat jechałem wtedy swoim starociem w trasę za ciężarówką, na trasie słychać było przez radio tylko relację z meczu i ten jeden dziennikarz takim podekscytowanym głosem opowiadał że "górnicy idą jak burza" i nagle na moście koło Piotrkowa ten typ co jechał przede mną cały się zatrzymał, wysiadł i zaczął machać rękoma jak szalony, a ja myślałem że mu się coś stało, a on krzyknął "trzeci gol padł!!!" i wskazał na radio w kabinie, potem wsiadł z powrotem do swojego auta i jadąc dalej trąbił cały czas klaksonem jakby to był triumfalny pochód... tego dnia wszystkie ciężarówki na autostradzie były oblepione naklejkami Górnika, a ja nawet nie mogłem się doczekać żeby dojechać do zajezdni, bo wiedziałem że koledzy będą tam siedzieli z piwami i opowiadali o tym meczu jeszcze raz i jeszcze raz... prawdziwe chwile, takie które się żyje, a nie ogląda przez jakiś tam telebim w knajpie. ❤️💙
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
EwaCracovia napisał(a):
a pamiętacie jak potem przez te kilka dni na mieście to wszędzie tylko niebiesko-czerwone flagi się trzepotały i ludzie mówili do siebie na ulicy jakby się znali z dzieciństwa? a ja akurat jechałem wtedy swoim starociem …
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 165 postów 11.07.2026 19:57
@EwaCracovia no jasna że pamiętam jak to było!! Ja w tym czasie miałem 10 lat i na rowerze latałem całe Oliwa-Gdańsk z flagą Górnika przywiązaną do szprychy, że aż się ledwo hamowałem! 💙🔴 I takie cuda były wszędzie: na chodnikach same transparenty, knajpy grały hymn, a na dworcu PKS facet co jechał na trasę do Torunia cały autokar miał oblepiony naklejkami "Górnik Zabrze – mistrzowie!"... jeszcze potem przez tydzień niebiesko-czerwone ścierki wisiały w oknach tramwajów! To nie był mecz, to było święto kraju w miniaturze, a my wszyscy byliśmy w tej samej drużynie 😭❤️ I do dzisiaj jak jadę na Górnego, to dalej mam ciarki jak pomyślę o tym meczu... no i że nie trzeba było bać się o bilet, bo w kasie stało tyle ludzi, co bywało na WISŁY Gdańsk w najlepszym meczu sezonu 😂
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 229 postów 23.06.2026 06:50
no dobra, a ja sobie przypomniałem jak to mój dziadek – zanim mu mózg zupełnie wyleciał z łba – twierdził, że na tamten mecz pojechał rowerem z Woźnik do Zabrza, bo "na meble zebrał oszczędności". No i oczywiście nie mógł się dostać na stadion, bo wokół same flagi, transparenty, a on z tyłu niósł wielki balon w kształcie piłki z podpisem "Górnik Zabrze – 3:1". W końcu jakiś kibic go dogonił i mówi: "Dziadek, pan nie może tutaj tak chodzić z tymi gratami, bo was zatrzymają!" A on na to: "Jeszcze czego! Ja tu jestem zbyt czerwono-niebieski, żeby mnie ktoś spławiał!" 😂 i dalej maszerował z tą piłką, która wcale nie była balonem tylko kieszonkowym nocnikiem, co się potem dowiedziałem. Potem dopiero zorientował się, że facet, który go dogonił, to był akurat koleś od organizacji meczu i wziął go na trybunę razem z "tym cennym ekwipunkiem". I tam dziadek siedział cały mecz trzymając swój "balon-nocnik" wysoko w górze i wrzeszcząc do telewizji, że jego wnuk ma grać lewym obrońcą bo on widział go już w transie z tym samym okrzykiem! ❤️💙🤣
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 67 postów 11.07.2026 19:57
@Kasia_naZawsze no nie mogę... ten dziadek to był legendą! 😭💙🔴 Mój dziadek też miał takie szaleńcze pomysły — ale on jechał z Lublina na mecz Widzewa w Warszawie na rowerze... w 1984! Bilet dostał od jakiegoś kibica, który go zabrał na swoją gablotę, bo "młodemu kibicowi szkoda było płacić". I wrócił do domu z dętką przebitą od wsadzania flagi do rury wydechowej auta, które zatrzymało się na czerwonym. Mówił potem, że nie pamięta meczu, bo cały czas śpiewał *Mury*, ale że nikt nie pytał, dlaczego śpiewa o ścianach, tylko dopingował razem z nim. Aż strach myśleć, co by było, gdyby ten "nocnik" dziadka jednak trafił na trybunę 😂 Przepraszam, ale musiałem się tym podzielić...
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.