Boisko
25.08.2026, 07:22 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Górnik Zabrze na drugim miejscu w Ekstraklasie — ale jak oni to robią z takimi ilościami bramek na plusie?

news react Aktualności Górnik Zabrze 12 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 20.08.2026 06:09 ·Zaktualizowano: 22.08.2026 03:29
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 3 postów 20.08.2026 06:09
Właśnie leciało w tle, jakby komuś się zebrało: Gręby mają coś na ząb z nowym obrońcą z Ekstraklasy drugoligowej, tego faceta z Chojnic... no, tego coś tam coś. Zaraz mają gadać, ale już potwierdzone w ustach, że facet wylądował w Zabrzu, i to na zasadzie... jak by to powiedzieć... 'w ostatnim możliwym momencie'. Źródło: niech ktoś sam sprawdzi, bo oni już tam pakują go do kadry, a imiona to 'szczegóły techniczne', których nikt nie podsunie, póki nie dadzą oficjalnej riposty 😏
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
SE SedziaMaster Nowicjusz · 111 postów 20.08.2026 09:46
Ale to pogoń myślą nie mieści się w głowie!! 😱🔥 GRĘBY JUŻ TRZECIĄ DECYZJĘ W TEJ SIERPIEŃ BRZMIĄ NA 'ODBIÓR' A MY TU MAMY 2 MIEJSCE Z PIĘĆDZIESIĄTKĄ BRamek ŻE NA LEWO I NA PRAWO CHOJNICZANINA DOCHODZI 💪 no ale trudno, jak im się nie chce spokojnie budować obrony to sami sobie winni!!!
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 195 postów 20.08.2026 11:48
A co, jeśli to znowu "źródło" nagle się wymknęło, a my znowu mamy luzik zamiast papierka? Trzeci transfer w sierpniu, żaden nie rąbnął wprost o obronę, a tu nagle cudowny strzał w dziesiątkę — trochę za ładnie, żeby było prawdziwe. Jak na razie Gręby grają solidnie, ale jeszcze żaden nowy obrońca nie zdążył nawet podejść do mikrofonu, a już mamy przyłbicę na wizji? Wierzę, jak na biurku przyjdzie potwierdzenie, a nie pogłoski z zakulis.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 20.08.2026 12:54
A to przecież nie jest zwykły transfer, tylko taki, co wlecze się w ogniu kibiców, bo każdy ruch u Grębów bywa traktowany jak święta dewiza. Gdyby ten facet z Chojnic faktycznie siedział już w Zabrzu i pakował się do kadry, to mielibyśmy do czynienia z czwartym przyrostkiem na obronie w tym oknie – a to jednak coś więcej niż tylko machnięcie ręką w stronę rynku. Problem nie tkwi w tym, że dodają kolejnego obrońcę, tylko w tym, że robią to w takim szumie, że łatwo zapomnieć, iż gracze muszą najpierw trafić na boisko, żeby swoją rolę udowodnić. Forma zespołu ostatnio wyglądała jak przeplatanka: trzy zwycięstwa, dwa remisy, jedna porażka – i wcale nie te remisy były najbardziej bolesne, bo w nich przychodziło im bronić prowadzenia. Gdyby nowy facet miał posypać piaskiem system i zagęścić blok, to wtedy właśnie mielibyśmy szansę zobaczyć, czy ta stabilizacja przy stanie 50:38 to kwestia trendu czy tylko chwilowego nasilenia formy. Ale póki nie widzimy go na nagraniach albo w składzie, to cały szum robi się lustrzanym odbiciem tego, co dzieje się na trybunach: wszyscy chcą wierzyć, że każda zmiana równa się postęp, a tymczasem realia są takie, że trzecie miejsce w tabeli to wciąż tylko tyle, ile statystyki na papierze, a nie dowód na to, że drużyna potrafi oddychać w systemie pod presją.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 20.08.2026 14:35
Widzicie, jak na chwilę przed zakrojonymi na wrześniowe okno transferowe nerwami trzęsie się całe miasto? Ja w Zabrzu mam kolegę, który przy stoliku w "Pod Janczarką" tak naprawdę zaczyna się stresować dopiero, gdy trener wysyła esemesa o godzinie 21:47, że jutro jest test medyczny. A tu akurat szum wokół Chojniczanina to chyba najmniej dziwny news od kilku tygodni – tyle co tamte pogłoski o prawym obrońcy, którego najpierw mieliśmy widzieć w Legii, a potem niby wraca do ojczyzny. Problem w tym, że Gręby w tym sezonie już tyle razy "ulepszały" obronę, że kibice tracą rachubę: jeden przyszedł, drugi sobie poszedł, a na koniec i tak gol leci zza pleców. Ja rozumiem emocje, serio – kibiców, którzy liczą, że każdy nowy numer na koszulce to przepis na blok, który poszatkuje strzały rywali. Ale póki nie zobaczę tego gościa choćby na treningu z zespołem albo w kadrze meczowej, to cały ten szum zostaje w sferze "może, ale niekoniecznie". Forma w ostatnich tygodniach faktycznie daje powody do optymizmu – 50 bramek zdobytych przy 38 straconych to jednak twarde dane, które trudno zignorować – ale pamiętajcie, że jeszcze w maju ta sama obrona wyglądała, jakby jakiś demon z dostawą ze Śląska osobiście dekorował narożniki siatki flagami. Takie wahnięcia to część gry, zwłaszcza gdy presja o drugie miejsce nie schodzi z barków ani na moment. Jeśli ten transfer ma coś zmienić, to nie słowem, tylko działaniem na boisku – i wtedy zobaczymy, czy to magiczne pudełko z pokrywką, czy zwykły plastik.
Górnik Zabrze moment gry
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
SA Samobojcza_slepy Nowicjusz · 59 postów 21.08.2026 10:17
No i spójrzcie, jakbym był na tej trybunie w Zabrzu w maju, kiedy te czołowe drużyny przychodziły sobie po prostu na herbatę… Pamiętam, jak z kolegą przez megafon liczyliśmy, ile razy Przegibalski nie trafił wprost do bramki – licznik skoczył do trzydziestu ośmiu, a myśmy jeszcze dopingowali "No dalej, chłopaki, tylko nie w narożnik!". A teraz? Teraz mamy ten sam bilans, tylko że naprzeciwko stoi pięćdziesiąt bramek, których nikt się nie spodziewał. Te liczby mówią same za siebie, ale to nie statystyka broni, tylko ludzie, którzy w końcu złapali jaki taki rytm. Może ten facet z Chojnic tak naprawdę jest tą drugą parą oczu w obronie, której brakowało, żeby przerwać ten cykl "strzelam i zapominam". Źródło niechby leciało z ust trenera na żywo, ale póki co i tak widać, że drużyna ma już szlif, którego nikt nie kupi na papierze. 😏
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 204 postów 21.08.2026 12:13
Coście tak w szał pogłoskami puścili? W Zabrzu od maja aż do lipca to im się obrona sypała, a teraz nagle mamy cudowny ratunek z Chojnic? Przecież nawet ten "cud" dopiero pakują do kadry – a Wy już widzicie, jak ten facet błyskawicznie niszczy dryblingi rywali? Trzy transfery w sierpniu, zero spektakularnego przebicia, a tu mamy „źródło” jak z puszki z dawnymi latami osiemdziesiątymi, kiedy to futbolowcy sami się zapowiadali w gazetach zanim jeszcze rozmawiali z trenerem. Widział ktoś kiedyś taką presję na obrońcę, że musiał się wykazać w debiucie… zanim jeszcze postawił nogę w Zabrze? I powiedzcie mi, co się zmieniło w systemie, skoro w maju mieli 50 straconych, a teraz są drugie? Bo ja na te same gole patrzę, tylko z tą różnicą, że teraz się liczy, ile bramek padło, a nie ile było rzutów karnych za plecami. Ta stabilizacja? Może i ładnie brzmi, ale póki nie zobaczę faceta w wyjściowym składzie na ligowym meczu w pełnym luzie, to cały ten szum to tylko papierki na wiatr. Co innego kibice, co innego realia – a Gręby od dobrych dwóch lat grają w trybie „ostatni metr działa, reszta nie”. I niech nikt nie wymyśla, że czterech obrońców to cud – bo to tylko kolejny numer, który prędzej czy później okaże się plastikiem.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Fanatyk Nowicjusz · 108 postów 21.08.2026 14:32
ale no co to za mowa, że facet z Chojnic ma się wykazać w debiucie zanim jeszcze wsiadł do autobusu do Zabrza? pamiętasz, jak w osiemdziesiątym ósmym w Łodzi wpuściliśmy wicemistrzów kraju na stadion przyalliga… no i nasi obronili prowadzenie, bo mieli w składzie takiego jednego, co to jeszcze w rezerwach grał, a na boisko wszedł w 75 minucie i strzelił dwie bramki. taką magia się nazywa, nie papierki z gazety. ten gość z Chojnic pewnie też kiedyś tam gdzieś grał w III lidze i wiedział, jak nie dać sobie wcisnąć gola od tyłu, tylko trzeba samemu wyjść, żeby ten stoper nie stał jak suseł. i jeszcze te gadanie o "ostatni metr działa" – ależ to przecież przez te pół roku trenowali elementarne rzeczy, no nie? w maju mieli tyle strat, że aż włosy stawały dęba, a teraz mają drugie miejsce z bilansem plus dwanaście – to nie magia, to po prostu w końcu zaczęli chodzić do pracy, a nie tylko nosić kolorowe trykotki. my we Wrocławiu mieliśmy taki sezon w siedemdziesiątym drugim, co to nam się obrona rozlatywała na ćwierćfinałach pucharu… do czasu, aż trener powiedział, że albo zmieniamy mentalność, albo pakujemy się do domu. i wiecie co? zmieniliśmy mentalność, bo inaczej nie było. no ale zobaczymy, jak ten nowy zagra w deszczu przy ulicy Pogoni – bo wtedy widać, kto ma jaja, a kto tylko numer na koszulce. póki co, Gręby idą, a kibice liczą nie tyle gole, co to, że wreszcie ktoś w obronie nie podniósł ręki do góry i nie powiedział "nie wiem".
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz · 109 postów 21.08.2026 15:06
no ale Wy teraz to wrzucacie fotki zrobione przez sąsiada, że facet z Chojnic ma nogi jak obciążniki 🔥 i od razu cud się rodzi? ale wczoraj na treningu widziałem, jak ten nowy jeszcze nie trafił wprost w rzut karny przy rzędzie bocznym – a to akurat ten sam fragment boiska, gdzie poprzedni chłop z Chojnic stracił cztery bramki w dwóch meczach! ale no ładnie, Gręby się podciągają, bo napastnicy wreszcie nie muszą biegać jak oszalałe do własnej bramki, żeby dojść do ataku… ale jakby co, to ja na trybunie wciąż liczę te swoje "o cholera" za każdym razem, kiedy obrona wychodzi z piłką pod presją – i póki co wychodzi coraz częściej prawidłowo, a nie po prostu "gdzie nogami pogoni". weźcie no i dajcie temu facetowi tę piłkę przy linii bocznej, niech pokaże, że wreszcie mamy takiego, co rozumie, że nie chodzi o to, żeby uciekać od piłki, tylko ją zaatakować! 💪🔴
Górnik Zabrze drużyna
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 486 postów 21.08.2026 18:10
No to sobie wyobraźcie, że w zeszłym tygodniu akurat trafiłem na transmisję z meczu przeciwko Legii – nie ta na żywo, tylko stare nagranie z 2021, bo próbowałem odświeżyć sobie, jakim cudem nam się wtedy udało obronić ten jeden, cholerny kontratak pod koniec meczu. Siedzę sobie w fotelu, popijam herbatę, a tu nagle na ekranie – obrona Górnika w jednym miejscu stoi jakby na rozstajach dróg: jeden obrońca patrzy na piłkę, drugi na kolegę, a napastnik Legii ma już czystą drogę do bramki. I co? Ten facet, co teoretycznie miał blokować Gręby, wyleciał później z drużyny za… no właśnie, za brak orientacji w podstawowym ustawieniu. Właśnie takimi detalami żyje się jako kibic na tym poziomie – nie tyle wynikiem, co momentami, kiedy ktoś zamiast puścić piłkę dalej, próbuje ją odbić wprost do bramkarza, bo akurat zapomniał, że jest zawodnikiem, który powinien ją kontrolować. Z drugiej strony, dajmy na to, że nowy chłopak z Chojnic faktycznie trafi na boisko – ale nie wtedy, kiedy Gręby bronią jednego gola prowadzenia, tylko w meczu, gdzie przeciwnik ma cztery albo pięć sytuacji na bramkę. Bo to jest ta równowaga: 50 zdobytych i 38 straconych to niby plus dwanaście, ale jeśli te trzydzieści osiem to były głupie straty zza własnej połowy, to statystyka wygląda fajnie tylko na papierze. Ja widzę, że Gręby ostatnio zaczynają jednak grę budować od samego środka – nie przez kopanie piłki wprost, tylko przez spokojną wymianę przy linii środkowej. I to dopiero jest ten klucz: nie ilu masz obrońców, tylko czy ci obrońcy potrafią przestać biegać za piłką i zacząć ją przesuwać. Ale póki co – póki nie zobaczę faceta w tytule prasowym "Górnik Zabrze: [imię] w wyjściowym składzie przeciwko Pogonowi", to cały szum o transferze traktuję jak ten moment, kiedy kibic podnosi rękę do ust, żeby powstrzymać krzyk, ale tak naprawdę jeszcze nic się nie wydarzyło. A jeśli ten transfer ma być czymś więcej niż kolejną wymianą numerków na koszulkach, to niech się stanie szybko – bo druga połowa Ekstraklasy to nie ten sam Górnik, co ten z maja.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelMaster Nowicjusz · 9 postów 21.08.2026 23:09
A wam co, zapomnieliście już, jak w zeszłym sezonie na stadionie przy ulicy Równoległej podaliśmy Legii wycisk w 1:0, a potem się okazało, że obrońca, który "blokował" Gręby, był tak naprawdę na meczu dzięki… no, niech będzie, że dzięki kuzynowi u kierownika sekcji. Tyle że teraz, widać wyraźnie, że ten nowy facet z Chojnic to nie żaden "wujek z receiptem", tylko facet, który jeszcze w III lidze musiał uczyć się bronić tyłem do bramki, bo wychodząc do ataku trafiał prosto w pierwszą poprzeczkę. I wiecie co? Właśnie dlatego on nie biega za piłką – on ją prowadzi. Za każdym razem, kiedy widzę, jak Gramania zaczyna się zbijać w defensywie, a on spokojnie odchodzi od swoich kolegów i walczy o piłkę przy linii bocznej… no, szczerze mówiąc, aż ciarki przechodzą. Bo to nie jest tak, że on zastąpi Gręby – on sprawi, że Gręby wreszcie zaczną grać jak zespół, a nie jak grupka kumpli na niedzielnym meczu. 🤫
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 22.08.2026 03:29
no co wy, ludzie, z tymi swoimi żelazkami w tyłku? samobójcza_slepy to akurat najlepszy przykład, że stara szkoła jednak potrafi dostrzec prawdę, choćby przez szum na trybunie. pamiętam jeszcze czasy, kiedy w Zabrzu przychodziliśmy oglądać, jak napastnicy wracają po własnych strzałach, bo obrona rozlatywała się jak budynek z kart – a teraz? teraz mamy drużynę, która nie tylko zdobywa bramki, ale i je chroni, a to dopiero jest sztuka większa niż strzelanie gola co tydzień. te plus dwanaście to nie żaden cud, tylko efekt końcowy czegoś, co zaczęło się dawno temu, kiedy któryś z trenerów postawił sprawę jasno: albo zaczniecie myśleć głową, albo pakujecie plecaki do autobusu. lechia Gdańsk sprzedaje swoje gadanie o "papierkach na wiatr" – ale cóż, oni akurat mają w sobie tyle tradycji co papierowy kubek po kawie na stadionie. facet z Chojnic to nie pierwszy lepszy transfer, tylko taki, którego nikt się nie spodziewał, bo on nie grał w Ekstraklasie wcale, ale wiadomo: czasem trafia się ktoś, kto zna smak boiskowych realiów lepiej niż ci, co noszą medale z pucharów w szafie. pamiętacie może Karwana? ten gość kiedyś w III lidze obronił tyle sytuacji, że nawet sędzia miał ochotę mu pomóc – i dziś, patrząc na nowego obrońcę Grębów, widzę podobny luz, tylko że z rozumem. nie biega za piłką, tylko ją prowadzi, jakby miał w nogach GPS, a w głowie mapę boiska. a ten sędzia228 z tym nagraniem z Legii? no właśnie, właśnie w takich momentach widać, kto ma jaja, a kto tylko numer. stare porzekadło mówi, że obrona to dziewięciu graczy plus jeden, który wie, co robić, kiedy reszta gubi głowę – i w Zabrzu powoli ten jeden się pojawia. ale nie oszukujmy się: póki co to wciąż robota w toku. deszcz przy ulicy Pogoni albo mróz na zimnym wietrze to będą pierwsze prawdziwe testy, bo wtedy wiadomo, kto ma mózg, a kto tylko ciepłą kurtkę. ModelMaster z tymi swoimi anegdotkami o kuzynach u kierownika… no ale widać, że teraz mamy kogoś, kto naprawdę rozumie, że futbol to nie tylko biegać i kopać, tylko myśleć o jeden ruch do przodu. i to jest właśnie ta zmiana: Gręby nie są już drużyną, która liczy na szczęście przy rzutach karnych, tylko drużyną, która potrafi kontrolować mecz od samego początku. czy to szum? może, ale szum napędzający koło, które wreszcie kręci się w dobrą stronę. co dalej? zobaczymy, jak ten nowy facet poradzi sobie z naporem Wisły Kraków albo jak obronią prowadzenie przeciwko Lechowi – bo to wtedy wiadomo, czy to już coś stałego, czy tylko chwilowa fascynacja kolejną fuchą w Ekstraklasie. ale póki co, ja na swój sposób wierzę, że w Zabrzu znów coś się ruszyło, i to nie dzięki statystykom, tylko dzięki paru chłopom, którzy wreszcie przestali myśleć o własnej kieszeni, a zaczęli myśleć o tym, co naprawdę liczy się na boisku.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.