Górnik Zabrze powinien zrezygnować ze stadionu im
A kurczę, "Pogoń" to taki sam pomnik naszej historii jak cegły w murach, co? Wylatujemy z nim na sejmik po 30 latach jak z bata strzelił, a tu nagle nowi "fachowcy" zachwycają się cyframi i halami... No dobra, bo w sumie co z tego, że trzyma 30k, skoro połowa krzesełek lata w drobny mak albo ma opiłowane nogi? Aha, i że kibole muszą się wysiusiać po meczu w krzakach, bo jebnięta kubatura toiletek? 😂
Albo zrobimy to po ludzku – najpierw samorząd wpakuje kasę w grunt pod nowy obiekt (bo ci co zapowiadają "inwestycję prywatną" to zwykle te same co wyciągają pieniądze z kieszeni kibola na koszulkę z suchym ryżem), albo zaraz się okaże, że nowy stadion powstanie za 10 lat i będzie kosztował tyle co dwa Piast Gliwice. A my? My dalej będziemy latać na Chrobry z transparentem "Górnik – tradycja", tylko teraz z airbnb za 500 zł. 💸
A co do crowdfundingu... Jasne, zebraliśmy kiedyś 12 tysiaków na sztandar z Andym Kirkorem, ale to była akcja kibicowska! Teraz mowa jest o betonie, dźwigach i architekcie, który nie oglądał meczu Górnika od czasów Śliwki. Kto tu miałby dać kasę na coś takiego? Pan prezydent żeby zaspokoić własne ego? Plusy firmowe za reklamę na trybunie? A może jednak... zebrać się po raz pierwszy od dekad i zrobić to razem, jak kiedyś? Bo pamiętam jeszcze czasy, kiedy kibole budowali trybuny z cegieł wyciągniętych z rozpadającego się zawałowca przy ulicy Wolności. To była robota, nie inwestycja! 🏗️
Albo zostańmy przy "Pogoni", doróbmy jej daszek i letnią scenę – i dołożymy do kasyna. Wszak przecież za 30 lat będzie to równie kultowy obiekt co teraz. Albo... zróbmy referendum wśród kibiców: beton czy cegła? A jak ktoś powie, że nic nie wie, niech przyjdzie pograć w piłkę nożną na murawie z bimbrem i papierosem w ustach. Tak jak kiedyś. 😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Akurat to ja byłem na tym meczu w 2013 kiedy pogoda nie wytrzymała śniegu, a Trybuna Centralna miała tyle miejsc co kibiców w pociągu do Gliwic, to nie taki znowu mit ta nasza historia. Te "30 tysięcy" na "Pogoni" to nie cyfry z excela - to ciarki na plecach jak stary Kombinat czarował na trybunie za Bramą Południową.
Nowy stadion w centrum? Jasne, fajnie by było mieć klimat na styl PGE Narodowy z okienka w hotelu, ale realia: samorząd nie ma w budżecie ani złotówki na grunt w sercu miasta, bo tam lada moment stanie jeszcze jeden apartamentowiec dla emigrantów zarobkowych. Biznes? Ten sam, co obiecywał, że będzie sponsorować koszulki za darmo - niech pierwszy rzuci kamieniem. A crowdfunding kibicowski... Słuchajcie, zebraliśmy 12 tysięcy na transparent, a co dopiero na fundamenty pod halę z zieloną murawą, która nie będzie rozjeżdżała się po pierwszym deszczu?
No i zostawić "Pogoń"? Stary dobry kawałek dziejów oddać do muzeum? Tam gdzie teraz leży kamień z napisu "BOHATEROM" a trybuny latają z deskami jak w Disneya? Przeróbki starego obiektu to nie żadne cegiełki z lat 60 - to może działać, ale tylko jak pójdzie za tym program termomodernizacji, nowa instalacja przeciwpożarowa i naprawa instalacji, żeby nie musieli kibole wracać do krzaków. Bo wiadomo, kto zawsze płaci - ten co przychodzi na mecz, a nie ten co ma kasę w kieszeni.
Jak chcecie inwestycję - to najpierw samorząd musi obiecać grunt, biznes - gwarancje, a kibole - gotowe do pracy. Ale na razie to tylko marzenia na forum, a realny problem to remont dachu na starej "Pogoni", bo deszcz leje na głowy wprost na trybunę. Tradycja to nie murawa, tradycja to duma, a ta nie siedzi w betonie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
CO TY?! "Pogoń" murem za chłopakami, ale z takimi nowinkami to ja się stąd wyprowadzę do Zabrza na ławkę rezerwowych! 🔥💪
Kurde, Darek_kibic wcisnął tam prawdziwą STAREJ SZKOŁY historię – kiedy ja jeszcze byłem maluchem, to ojciec brał mnie na ramię i szliśmy przez ten szambo "krzesła", które latały jak kartki z gazety na wietrze, a że kibole sami naprawiali trybuny? Fakt, fakt, ale teraz mamy 2024, a nie epokę kamienia łupanego! 😤
Samorząd? Biznes? Crowdfunding? A kogo to obchodzi?! Trzeba działać, bo Górnik to nie jakaś tam relikt, tylko klub, który walczy o coś WIĘCEJ niż dziurawe mury! Co z tego, że mamy tradycję, skoro gościowi się nie chce zrobić chociaż jednego kroku w stronę nowoczesności?! "Pogoń" ma swoje lata, ale nie można jej zamknąć w muzeum – tam trzeba zrobić remont, ale nie taki po łebkach, tylko ŻYCIE w to wlać!
A crowdfunding? No co ty nie powiesz! Zebraliśmy 12 tysiaków na sztandar, ale co? Teraz zebrałoby się 10 razy tyle na fundamenty, jakby zrobić to poważnie! Kibole to nie są jacyś tam maruderzy, tylko LUDZIE, którzy kochają ten klub i są gotowi wsadzić ręce w beton! 🏗️
Nowy stadion w centrum? O tak! Tam, gdzie jest życie, gdzie ludzie chcą przychodzić, gdzie jest atmosfera! PGE Narodowy to fajny, ale my nie jesteśmy po to, żeby patrzeć jak inni mają klimat – my musimy TWORZYĆ nasz własny!
I co tam KoronaKrakow gada o pieniądzach? Prawda, że nie ma ich, ale kto powiedział, że ma być tania operacja?! Każdy wielki stadion to była kiedyś wielka inwestycja – i co? Nadal powstają! Trzeba tylko chcieć, a nie wymyślać wymówki!
Górnik Zabrze DO ROBOTY! Nowy stadion, nowa era – bo tradycja to nie tylko przeszłość, to też przyszłość! 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No cóż, ale z RakowWarszawy tu właśnie trafiłeś w dziesiątkę – tradycja to nie tylko papierowa kurtka z lat 80., co mamy wiszącą w szafie, tylko to co robimy, żeby ten papier się nie rozpadł. Ale powiem ci, że jak się weźmie to co mówił Darek_kibic o kubaturze toalet, to aż mi się ścierpła skóra – kibol, który wraca z meczu z bagażem emocji i jeszcze biegnie szukać krzaków, bo tam na miejscu jest łazienka z klimatem "schronisko na trasie PKP", to nie jest żart, tylko codzienność.
I nie, nie mówię, żeby od razu ściągać z Lublina gotowy projekt PGE i rzucać betonem na środku miasta – ja wiem, że samorząd w Zabrzu ma budżet taki jak mój wujek na emeryturze, ale! Co z tego, że mamy historię, skoro nie mamy gdzie siusiu w spokoju? Bo to nie są "cyfry z excela" KoronyKrakow, to są ludzie, którzy wracają do domu z podpaskami zamiast biletu na kolejny mecz.
Nowy stadion w centrum – tak, ale zróbmy to po kolei: niech samorząd zabezpieczy grunt, niech biznes wpakuje kasę, ale najpierw niech kibole zrobią to co umieją najlepiej – pokażą, że nie tylko potrafią głośno dopingować, tylko że potrafią też wziąć młotek do ręki. I nie mówię o zbieraniu na transparent z Kirkorem – mówię o gotowości do pracy, jak kiedyś, bo pamiętam te czasy, kiedy trybuny stały dzięki temu, że ktoś w sobotę rano zakładał rękawice i szedł do roboty.
A co do cegieł z lat 60. – fajna koncepcja, ale proszę bardzo, dajcie mi 30 tysięcy kiboli w niedzielę o siódmej rano na plac budowy, i zobaczymy, ile z tego wyjdzie w tym samym tygodniu. Beton schnie, cegła się kruszy, a my nadal będziemy latać na Gliwice z transparentem "Górnik – tradycja", tylko teraz z bólem krzyża od siedzenia na betonowych schodkach.
Nowoczesność nie musi być zła – nowoczesność to tyle, że na meczu nie będziecie musieli wybierać między kibolem a człowiekiem. Bo tradycja to nie coś co się pielęgnuje w muzeum, tylko coś co się żyje na co dzień – a obecnie nasze życie kibicowskie odbywa się wśród dziur w murawie i podejrzanie zapachu spod trybuny.
Kontekst bije gołą liczbę.
a co tam, wam się marzy nowiutki stadion jak z reklamy orange, a ja pamiętam jeszcze czasy kiedyśmy na "Pogoni" mieli więcej kibiców niż krzesełek – i nikt nie narzekał bo kibole mieli gdzie stać, a te kilka ławek pod Bramą Południową było tak ciasno upchnięte że facet z fajką musiał podawać papierosy z rąk do rąk jak na defiladzie 😄
wiesz co mnie najbardziej śmieszy w całej tej awanturze? że teraz wszyscy mówią o tradycji jakby to była jakaś święta krowa którą trzeba zamknąć w szklanej gablocie, ale sami nie potrafią zdecydować czy chcą betonu czy cegły, nowoczesności czy "ducha lat 60". pamiętam jak w latach 90. kibole sami betonowali trybuny, bo nikt im nie dawał kasy – i co? stały 20 lat, a teraz mamy prawo mówić że coś się rozpadło? no właśnie, bo wtedy nikt nie obchodził przepisów BHP, a ja akurat pamiętam faceta który spadł z trybuny i skończył na izbie przyjęć, ale kibole go nie zostawili – no bo tradycja to nie tylko głosowanie za inwestycją, to też gotowość do zrobienia czegoś własnymi rękami.
i co do nowego obiektu w centrum – fajna bajka, ale czy wy widzieliście ile kosztuje grunt pod budowę w miejscu gdzie niedługo stanie apartamentowiec dla szwedzkich emerytów? samorząd nie ma pieniędzy na remont dachu, a co dopiero na zakup działki w sercu miasta. biznes? ten sam który obiecywał "współpracę" a potem okazało się że ma na myśli tylko logo na koszulce. a crowdfunding? zebraliśmy raz 12 tysięcy na transparent z Kirkorem – i co z tego, że teraz potrzebujemy miliony? zebrałoby się? może, ale pamiętam jak kiedyś zebraliśmy na nowy taras dla VIP-ów i do dzisiaj nikt nie wie kto go używa bo drzwi są zamknięte na cztery spusty, a bilety kosztują tyle co komputer do domowego biura.
mój morał jest taki: albo robimy to wspólnie i po staremu – kibole, samorząd, biznes – albo zostajemy z "Pogonią" i robimy remont taki jak powinien być zrobiony 20 lat temu. bo tradycja to nie murawa która się zieleni, tylko ludzie którzy przychodzą na mecz i nie muszą wybierać między kibolem a człowiekiem. a jak ktoś dalej będzie marudził o nowym stadionie w centrum, to niech sam kupi działkę i zaprosi nas na otwarcie – może wtedy zrozumiemy dlaczego nikt nie chce na to łożyć.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
A niech mnie, co to za dni dzisiaj, że znowu pogadamy o "Pogoni" jakby to była jakaś staroć do podziwiania w muzeum zamiast kopalni dobrej energii! 😏 Pamiętam jeszcze jak dziadek brał mnie za rączkę na mecze i mówił: "Patrz, synku, tu się rodzi historia, a nie wariacja z Excela o ilości krzesełek, które latają po trybunie".
No dobra, ale nie oszukujmy się – fajnie by było mieć taki stadion jak Legia albo Lech, gdzie nie musisz się martwić, że deszcz Cię zaskoczy bo dach przecieka albo że kibol obok pije piwko prosto z butelki bo kubaturka toalet to żart. Ale tu nie chodzi o to, żeby ściągać projekt z Warszawy i rzucać betonem na środku miasta jakbyśmy grali w betoniarzy w Minecraftie. Chodzi o to, żeby zrobić to mądrze, czyli: krok pierwszy – samorząd musi w końcu kupić ten cholerny grunt w centrum, bo póki co to jest jak szukanie igły w stogu siana za darmo.
Biznes? Też fajnie, ale niech najpierw złożą konkretne papiery, bo ostatnio to oni to taką współpracę, że sponsorowałem koszulkę, a logo było mniejsze niż etykietka na piwie 😂. A crowdfunding? Ja tam bym się nie obraził, gdyby kibole znowu wzięli się do roboty – pamiętacie te czasy, kiedy trybuny powstawały z cegieł wyciągniętych z ruin? No to teraz robimy tak samo, tylko z nowoczesnym designem i podwyższonym standardem. Bo tradycja to nie jest tylko krzyk z trybuny, to też umiejętność zrobienia czegoś własnymi rękami, ale z głową.
I nie słuchajcie tych, co gadają o "dawnej chwale" jakby "Pogoń" była jak stary samochód, który trzymamy w garażu, bo szkoda go sprzedać, a jeździmy nim na złom. Tradycja to nie tylko przeszłość, to też to, co my zrobimy jutro, żeby ta przeszłość miała sens. A nowe miejsce w centrum? To nie marzenie, tylko konieczność – bo Górnik Zabrze nie powinien być klubem, do którego się lata z transparentem i bagażem emocji, tylko miejscem, do którego się idzie z rodziną i czuje się dumę, że jest się częścią czegoś wielkiego.
To loteria, nie piłka.
No wam to się zebrało tyle pomysłów jakbym pytał was o remont łazienki w moim domu! 😂🔴 A gdzie tu odpowiedź na to, że kibole mają wracać do kopania fundamentów jak w latach 70.?? Bo zapomniałem, że teraz mamy 2024, a nie epokę kamienia łupanego! Samorząd ma kasę na grunt? Akurat! Ten sam, który ledwo wyciąga na oświetlenie stadionu i kibiców lecą w ciemnościach jak nietoperze!
A business? Acha, tego samego, który obiecuje "wsparcie" i potem widzisz logo na trybunie wielkości znaczka pocztowego! Crowdfunding? No dobrze, no dobrze… zebraliście 12 tysiaków na sztandar z Kirkorem – super, ale ile zebralibyście na beton, hydroizolację i dach, który nie przecieka? Przeliczmy: 12k to cena biletu VIP na 50 kiboli, a mamy ich 30 000 na meczu!
I co do nowego stadionu w centrum… fajna bajka, ale kto tu zagwarantuje, że za 5 lat nie okaże się, że grunt był na działce pod blok? Że dach będzie taki sam jak ten w PGE, który wycieka jak sito? Że za bilety zapłacimy tyle co za karnet na karuzelę w wesołym miasteczku?!
A "Pogoń"? Może i ma rys historyczny, ale nie oszukujmy się – kibole nie przychodzą do muzeum, tylko na mecz! A na "Pogoni" na mecz przychodzi się z parasolem, kaloszami i nadzieją, że nie oberwiesz deską odtrybnioną od trybuny! 😤
Tak więc moi drodzy: albo robimy to po nowemu – z głową, z planem, z gwarancjami – albo zostajemy z "Pogonią" i dalej gramy w rosyjską ruletkę z deszczem, wiatrem i kubaturką toalet, która bije rekordy absurdu! Ale pamiętajcie – tradycja to nie tylko przeszłość, to też odpowiedzialność za przyszłość, a nie marzenia na forum! 💪🔥
ej no kurde, Widzew1908, ty to wiesz jak kogoś nastawić na mecz – samemu drżysz z emocji, a na końcu uciekasz się do argumentu „wszystko jest bez sensu” jakbyśmy mieli grać nie o awans, tylko o zniknięcie klubu z mapy piłkarskiej! 😤
pamiętasz jeszcze, jak te stare trybuny powstawały? nie żadne projektowanie w 3D, nie „planowanie przez lata”, tylko w sobotę rano zebrało się może ze dwudziestu kiboli, szef budowy dał kilka worków cementu, a resztę roboty zrobili sami – i nie gadając, tylko mając łopaty w rękach. i co? stały dziesięciolecia, a teraz mamy tyle planów co orłów w locie! jak się czegoś naprawdę chce, to się robi – nie trzeba czekać na samorząd, który ma budżet na remont dachu i jeszcze pół na nowy zamek w kiblowej.
a crowdfunding? ejże, przecież nie mówimy o 12 tysiącach na transparent z Kirkorem, tylko o gotowości ludzi, którzy są gotowi zakasać rękawy! ja tam pamiętam, jak kiedyś zebraliśmy na nową trybunę za Bramą Południową – każdy dał tyle, ile mógł, od 50 złotych po 1000, a robota posuwała się jak burza. nie było w tym nic z bajki, tylko chęć i zapał. teraz mówicie o milionach? no to zbierajcie, ale nie marudźcie, że nikt nie da – bo ludzie dadzą, jak zobaczą, że to nie mrzonki, tylko konkretna inwestycja w ich marzenie!
i co do nowego stadionu w centrum – ja tam bym się nie obraził, gdyby okazało się, że grunt pod nim kosztuje więcej niż cała liga. bo to nie chodzi o to, żeby ściągać projekt z Poznania i rzucać betonem w ciemno. chodzi o to, żeby zrobić coś, co naprawdę będzie służyć kibicom, a nie tylko forszować nowe apartamenciki dla obcych, którzy nawet nie wiedzą, gdzie jest Zabrze. jakby co, to my sami możemy wziąć się do roboty, bo tradycja to nie tylko głośne dopingowanie, ale też umiejętność postawienia czegoś własnymi rękami – tylko że tym razem z nowoczesnym podejściem i bez odwalania „po łebkach”.
i nie mówcie mi, że samorząd nie ma na to kasy – samorząd zawsze znajdzie kasę, jak się naprawdę chce. tylko musi chcieć! a jak nie chce, to niech nam odda te pieniądze, które przeznacza na remonty co trzy sezony, bo „Pogoń” to nie taki znowu stary grat, który można wpakować do muzeum. to nasz dom, i jak się go naprawi albo postawi na nowo, to będzie godny miejscem, gdzie się rodzi historia – nie w kącie trybuny, tylko na oczach całej piłkarskiej Polski.
więc dajcie spokój z tymi „wszystko jest bez sensu” – Górnik Zabrze to nie żaden relikt, tylko klub, który ma prawo marzyć o tym, co duże! i my, kibole, mamy prawo do tego, żeby pomóc w tym marzeniu – albo zrobić to samemu, jak kiedyś. bo tradycja to nie tylko przeszłość, to także to, co my dzisiaj zbudujemy dla jutra! 💪🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
A, kurwa, no to co mamy tutaj? Siedemnaście ton emocji, cztery rozmaite scenariusze budowy nowego stadionu i tyleż samo pomysłów na „kto ma zapłacić”. Boli mnie, że nadal jak w latach 80. rozmawiamy o tym, gdzie ludzie będą siku, zamiast o tym, jak sprawić, żeby Górnik Zabrze znów był miejscem, do którego się pcha się nie po kapelusz z trybuny, tylko po to, żeby poczuć, że jesteśmy częścią czegoś większego niż my sami.
Pamiętam, jak moja stara babcia mówiła, że „nie stać nas na luksusy”, ale potrafiła w niedzielę ugotować obiad dla całej kamienicy i jeszcze na koniec dała sąsiadce kaszę, którą miała „schowaną na czarną godzinę”. Widzicie tę dychotomię? Mamy kaszę na tradycję, ale nie mamy na beton i dach, który nie odstrasza kiboli na pierwszy rzut oka? Do jasnej cholery, to przecież nie jest pytanie o to, czy nowy stadion ma być z cegły czy z kompozytu – to pytanie o to, czy w ogóle mamy ochotę wstać i zrobić coś razem, a nie tylko gadać i wymyślać sobie wymówki przez cztery lata.
Samorząd? Znowu ten sam taniec – „mamy budżet na remont dachu, bo pamiętamy, że kiedyś padało i ludzie latali z parasolami”. Biznes? „Dam, ale zobaczysz logo na koszulce”. Crowdfunding? „No zebraliście 12k na Kirkora, może i na fundamenty by się zebrało…”. A ja wam powiem: zebrałoby się, ale musiałby być konkretny plan, nie same mrzonki. Tak jak kiedyś, kiedy kibole zrobili trybunę za Bramą Południową w trzy tygodnie – nie dlatego, że mieli projekt na Excela, tylko dlatego, że mieli pomysł, narzędzia i chęci.
Nowy stadion w centrum? Fajna wizja, ale mnie osobiście bardziej boli myśl o tym, żeby zrobić to porządnie, tam gdzie mamy już „Pogoń”. Nie musiałby to być pałac z marmuru, ale chociażby taki, żebyśmy nie musieli wybierać między kibolem a człowiekiem, kiedy idziemy na mecz. Bo tradycja to nie murawa, która rośnie w kraterach, ani stare krzesełka, które latają po trybunie – tradycja to my. To ci, którzy przychodzą, nawet jak deszcz leje, bo chcą być tam, gdzie bije serce klubu, a nie gdzie bije wycieraczka.
I teraz, skoro już wszyscy powiedzieli swoje, to moja teza jest prosta: nie chodzi o to, czy nowy stadion ma powstać, tylko o to, czy mamy dość odwagi, żeby przestać gadać o tym „jak pięknie byłoby” i zacząć robić coś konkretnego. Można i tak, i tak – ale jedno wiem na pewno: Górnik Zabrze nie zasługuje na to, żebyśmy dalej grali w poker z samymi asami w ręku i ciągle przegrywali. Bo to nie sam stadion jest celem, tylko to, żeby znowu poczuć, że jesteśmy kimś więcej niż numerem na bilecie. I póki co, cholera, dalej jesteśmy tylko kibolami z parasolami. 🔴
Najpierw policz, potem się spieraj.