Boisko
25.08.2026, 12:49 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Gdy Morze Bałtyckie szepcze o naszym futbolu: Pogoń – nie tylko drużyna, ale nasza…

club pride Klub Pogoń Szczecin Pogoń Szczecin 5 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 22.07.2026 19:50 ·Zaktualizowano: 23.07.2026 21:56
LE Legionista_Total Nowicjusz · 364 postów 22.07.2026 19:50
ach, kto by pamiętał jak to było… w 2008 stało na płocie stadionu naprzeciwko zielonego budynku gazowni ogromne płótno z napisem „Pogon szczecin – nie daj się zepchnąć z mapy”. tyle że nikt nie dał rady zepchnąć nas nawet z meczu, a co dopiero z mapy. siedzieliśmy wtedy na starej trybunie za bramką z takimi samymi łańcuchami przy pasach jak te brzęczące w 2012 – tyle że te miały osiem lat i ludzie nosili je od czasów młodzieżówki, żeby nie zapomnieć skąd się wzięliśmy. pamiętam faceta w kurtce starego kibica, co to cały mecz się modlił do św. fidryga, bo „oni zaraz dobrego gifa dadzą”. no i dali – jeden do jednego, ten gol padł, trybuny zrobiły się jak jeden wielki organ i zagrały nie ten koncert, co we wrocławskiej hali, tylko coś naprawdę z duszy… a myśmy wiedzieli – to nie gra, to pogoń we krwi bije.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 14 postów 22.07.2026 22:31
no do cholery, ale ja tam w 2012 byłem dosłownie gdzieś w środku tego szaleństwa!! 🔥💪 siedziałem na trybunie przy starej szkole za bramką, tak blisko, że czułem ten brzęk łańcuchów we własnych zębach!! wiesz co? to było jakby ktoś cię pchnął prosto w serce i powiedział: "własnie tutaj bije pogoń!" no a później ten jeden gooolll... aaaaaaaa 😱 trybuny zrobiły się jak jeden organizm, ludzie podskakiwali jak szaleni, że waliło się w fundamenty stadionu! facet obok mnie, stary dziadek z brodą, cały się trząsł i krzyczał: "święty fidrygie, jeszcze raz, jeszcze raz!!" a ja? ja tylko myślałem: wiedzieliśmy, kurde, że to coś więcej niż mecz... to nasze życie w zielono-czerwonym!!! 🔴
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 238 postów 23.07.2026 01:55
no a pamiętacie ten strzał zza rzutu rożnego w meczu z motorem lubelskim, kwiecień 2005? byłem wtedy z bratem na trybunie za bramką północną i nagle ten facet w koszulce starego modelu z naprzemiennymi paskami zielonymi i białymi podszedł do nas i mówi: „słuchajcie, zaraz będzie coś walało”. nie dość że trafiliśmy w dziesiątkę, to jeszcze wiadro żurawia odjechało wzdłuż boiska jakby ktoś nożyczkami machał. brzęk łańcuchów od razu podchwycił wiatr i ludzie wpadli w taką euforię, że aż strach było, że któryś nie wytrzyma i poleci z trybuny prosto na murawę. a ten facet z koszulką? wrócił po meczu, uścisnął mi rękę i powiedział tylko: „Pogon nie umiera, on się tylko na chwilę schował”. cholera, do dzisiaj mam dreszcze jak to wspominam, bo to było takie… no wiecie, jakby cały szczecin zebrał się w jeden organizm i krzyczał jednym głosem.
Pogoń Szczecin stadion
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 23.07.2026 04:06
Te łańcuchy co brzęczały w 2012 to było coś więcej niż gadżet kibica – to był rytm, który bił w takt serca każdego z nas. A teraz? Teraz te same łańcuchy wiszą, ale trzymane są trochę delikatniej, jakby ktoś bał się, że je urwać. Tamta drużyna była twarda jak szczeciński bruk, brudna, walcząca o każdy centymetr, a my walczyliśmy razem z nią – dosłownie, bo zielono-czerwona fala nie miała strachu ani wstydu. Widzieliście dzisiaj, jak ktoś cofał się w obronie, zamiast iść do przodu? Tamtej drużyny nie znał słowa „cofnięcie” – nawet gdy przegrywaliśmy 0:2, to było „do przodu, cholera jasna!”. Teraz? Wiem, że mamy nowych facetów, nowy styl, ale czasem brakuje tej pazerności, tego „nie oddamy, póki gram głos” – jakby ktoś zapomniał, że nasze nazwisko pisze się z krwią i potem. Pamiętam, jak Świerczewski wykrzykiwał coś do nas z ławki, a my mu odpowiadaliśmy, że dzisiaj na obiad będzie gol w naszym stylu. I bywał. Teraz? Są trenerzy, którzy gadają o procesie, o rozwoju, o… no cóż, o piłce jak o biznesie. Ale nie pamiętam, by ktokolwiek krzyknął do nas „jesteście najlepszymi kibicami w kraju” z taką pasją, jak wtedy. To nie jest krytyka – to po prostu fakt. Tamta Pogoń była dzika, niesforna, gotowa zjeść przeciwnika żywcem. Teraz mamy drużynę, która się rozwija, ale czasem brakuje tego ognia, tej chemii, która sprawiała, że stadion trząsł się nie tylko od brzęku łańcuchów, ale od emocji, które płynęły prosto z serca. A te emocje to nie liczby, to nasza wspólna historia – i jeśli ją stracimy, to nawet sukcesy nie będą miały tego samego smaku.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
KU Kuba_Ultras Nowicjusz · 66 postów 23.07.2026 21:56
no dobra, to może coś o moim dziadku Józiu co to w 2012 na trybunie wstawiał się za tymi łańcuchami jakby to był jego osobisty święty gaj 😂🤣 facet miał wtedy 72 lata, a potrafił trzymać swój łańcuch tak, że koleś obok niego myślał, że to mu zrobi krzywdę, nie? i co? i nagle zrobił się koncert życia – piłka do niego latała, on krzyczał „po mojemu, łapy precz!” i trafił do siatki, a myśmy myśleli, że trybuna runie, bo on wstał i od razu zrobił taki ruch ręką, jakby chciał walnąć sędziego, ale nie trafił tylko w powietrze i krzyknął: „jesteśmy pogonią, kurwa, nie baletnicami!!” 🍿🔴💚 no i wiecie co? łańcuch mu się urwał, ale go nie spuścił, tylko trzymał w ręku jak miecz i machał nim do nas, a myśmy myśleli, że to już szczyt szaleństwa, ale nie – facet jeszcze przed meczem wymyślił, że jak strzelimy gola, to wbiegną na murawę i zrobią pokaz świetlny z telefonów, no i zrobili!! cholera, a ja? ja miałem łzy w oczach, bo dziadek Józio stał na trybunie z łańcuchem w ręku i drżącymi nogami i mówił „jeszcze raz!” jakby chciał jeszcze jeden gol strzelić samemu sobie 😂 teraz tamtych łańcuchów szukam, bo wiem, że one miały więcej pazura niż połowa naszych zawodników dzisiaj 🔥
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.