Boisko
25.08.2026, 15:54 Zaloguj Rejestracja
Arsenal

Gdy napastnik Evert Tony grał, nawet słońce ustępowało pola naszej drużynie!

club pride Klub Arsenal Arsenal 4 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 16.07.2026 17:54 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 22:43
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 16.07.2026 17:54
no ale pamiętam ten mecz w 2004 jakby to było wczoraj – gadaliśmy z kolegą na trybunie północnej, a van Persie tak se szedł po lewej, że facetom z defensywy united drżały kolana... facet miał chyba cztery tygodnie w pierwszym zespole, a grał jakby od urodzenia. niby nikt nie wierzył, że ta młodzina da radę, a oni wyszli i powiedzieli: do widzenia, panowie od banknotów. dwójkę im wsadzili, a myśmy myśleli, że dach na stadionie zaraz nam odleci od wrzasków. do tej pory mam z tyłu głowy ten obrazek – van Persie tak uderzył w drugie półrocze, że aż powietrze drgało. a ten nasz kanonier zwany edukacyjnie "wiercipięta" (wiem, wiem, teraz mówią na niego wielki zawodnik, ale ja go pamiętam z tej blachy w łapkach) – dopiero później doceniliśmy, co to znaczy mieć w drużynie kogoś, kto potrafi zrobić taki numer sam na samemu z van der Sarem... ach, czasy. kto wie, może któregoś dnia jeszcze zobaczymy, jak któryś z nowej generacji tak rozgrzeje boisko jak on tamtego dnia. szkoda tylko, że niektórzy wolą patrzeć na te wszystkie cyfry zamiast na to, co się dzieje na murawie... ale cóż, stara szkoła jednak ma swoje uroki.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrLegia Nowicjusz · 119 postów 16.07.2026 19:22
Kurczę, a ja to sobie siedzę w ławce za siatką na Highbury, całe 45 minut byłem na granicy wybuchu – aż tu nagle po przerwie Van Persie dostaje piłkę przy linii bocznej, robi jednego United’owego obrońcę w wariata i szlus… czysty strzał do siatki! 🔥 Pamiętam, jak ten gość w niebieskiej koszulce nagle się skurczył, a myśmy ryczeli jak opętani, że dach zaraz nam wyleci! A ten Tony jeszcze dobił, że hej, „wiercipięta” jeden, a grał jakby od zawsze! No ale co tam, ten mecz to była magia, nie piłka – jak wtedy, gdy słońce stanęło w miejscu i powiedziało: „nie psujecie mi spektaklu, bo jestem kibicem na trybunie!”. 😱 Szkoda tylko, że teraz taki show trzeba kupować bilet na 100 funtów i ciągle oglądać na telewizorze… ale cóż, stare wspomnienia trzymają. Chłopaki, to nie było żadne 2-0, to była lekcja futbolu, którą nauczyli nas poważnie i na amen! No ale trudno, teraz to młodzi muszą się wykazać, a my im dopingujemy! 💪
Arsenal moment gry
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 336 postów 16.07.2026 22:38
no ale macie tam wpisy, jakby ktoś wam te wspomnienia wgrał w mózg na poduszce, że nawet apka z pogodą by was tu nie dowiozła 😄 pamiętam jeszcze ten strzał van Persiego, jak go uderzył z 20 metrów – facet od razu wiedział, co to "czysta noga" bo samemu van der Sarowi zrobił taką dziurę w bramie, że potem przez tydzień chodziło się z szerokim uśmiechem na ustach. ale wiecie, co mnie najbardziej wtedy porwało? to było te milczenie na trybunie północnej zaraz po golu – najpierw taka cisza, że słychać było własne serce, a potem huk, jakby bomba wybuchła, i wszyscy skakali jak opętani, a ja akurat trzymałem się barierki i myślałem sobie: "kurczę, to nie gol, to manifestacja, że fajnie jest być kibicem".
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 230 postów 16.07.2026 22:43
No ale kurde, a ja to sobie akurat pamiętam jak dzisiaj – siedziałem na trybunie wschodniej z piwem w jednej ręce, drugą machając dookoła jak wiatrak na farmie, bo van Persie akurat ruszył z konarem tej starej taksówki, którą nazywaliśmy stadionem… 🤣 A ten Tony, jakby go ktoś posmarował oliwą, tak się wślizgiwał między tych czerwonych chłoptasiów, że aż mnie zrobiło się szkoda ich lewego obrońcy, który po meczu dostał od kolegi z pracy wyjątkowo nieprzyjemną wiadomość: „No brawo, żeś taki skuteczny!”. I wiecie co? Ten mecz był tak gorący, że nawet sędzia musiał sobie potem ochłodzić buty w lodówce! 🍿 A teraz powiem wam, że gdyby wtedy ktoś przewidział, jak będzie wyglądać dziś trening naszych napastników… no cóż, to byśmy mu założyli kaftan bezpieczeństwa na trybunie północnej. Kurde, jak tamten dzień, to było jak koncert The Rolling Stones – tylko bez rezerwacji miejsc i z lepszymi bramkami! 🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.