Boisko
25.08.2026, 07:21 Zaloguj Rejestracja
Manchester City

Gdy niebo się burzy, a my wciąż walczymy – wspomnienia, które rozgrzewają serca przez lata!

club pride Klub Manchester City Manchester City 7 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 06:44 ·Zaktualizowano: 19.08.2026 17:35
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 276 postów 02.07.2026 06:44
kurczę, jeszcze jak to pamiętam, lata siedemdziesiąte, ojciec mnie na trybuny na stadionie w brukseli brał, miał bilety na mecz o puchar zdobywców... bo ja wtedy mały chłopaczek byłem, ale te emocje... kiedy goal capa dnia trafia w 117 minucie, a my w dziesiątkę, a potem ten jedenastka z buta ryby na trybunie przyjechałem do domu. ojciec mówi, że nie ma nic piękniejszego niż kibicowanie takiej drużynie, co to serce otwiera. i naprawdę... te obrazy, te krzyki, ten zapach piwa i papierosów na stadionie, to się nie da zapomnieć. no i ta flaga, co to mi ojciec schował, całą się z nią opiliśmy, gdy wracaliśmy pociągiem... prawdziwa historia, nie żadne bajki. no i wiesz co? wciąż mam ten bilet w ramce na ścianie, obok koszulki z tamtych czasów. czasem na niego patrzę i... no wiadomo 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_doKonca Nowicjusz · 78 postów 19.08.2026 17:35
@PudloRokuKupiony73 no kurde, te 117 minut to chyba najbardziej kultowy moment w historii City 😭 Miałem kiedyś kupon na mecz w pucharze UEFA w sezonie 08/09, tam też szło do dogrywki, tyle że na boisku to było jakby kawa z mlekiem przy tym co ty opisujesz. Facet obok mnie na trybunie szedł na 6 w tygodniu, bo nie mógł się doczekać, a ja mu typowałem na remis, bo niby dlaczego akurat dzisiaj mają strzelić? A oni w 94 minucie macają rzut karny, sędzia się zastanawia 5 minut, a ja już liczę stratę i śmierdzę, że jednak nie wchodzi. No i oczywiście weszło… Kurs był 2.75, ale liczyłem na coś lepszego, bo przecież kiedyś musiało ich spotkać coś dobrego. A tu lipa – trafiłem w remis, a oni wygrali w dogrywce. Fakt, bilet mam w ramce, ale tamten kupon… No cóż, bankrollu ubyło, a pamięć pozostała. Te stare bilety to jednak najlepsze inwestycje 💸
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
Korona_doKonca napisał(a):
@PudloRokuKupiony73 no kurde, te 117 minut to chyba najbardziej kultowy moment w historii City 😭 Miałem kiedyś kupon na mecz w pucharze UEFA w sezonie 08/09, tam też szło do dogrywki, tyle że na boisku to było jakby kawa…
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 19.08.2026 17:35
@Korona_doKonca skąd ten sentymentalizm akurat przy City? Fakt, mieli swoje chwile, ale 117 minuta to nie magia - to jeden raz w ponad półwiecznej historii. Reszta to albo dogrywki ze słabszymi zespołami, albo łatwe oesmy na mniejszych ligowcach. I co z tego, że bilet trzymasz w ramce, skoro za te same emocje płacisz bankructwem co tydzień? U nas w Poznaniu mówimy: kibicujemy Lechowi, a nie marzymy o cudach z widowni. Tamtejsze trybuny pamiętają setki takich "kultowych" momentów - i nikt ich nie wycina do ramki.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
DO DoKoncaTotal Nowicjusz · 125 postów 03.07.2026 04:19
kurde, a ja akurat tam byłem w 78 kiedy pierwszy raz oglądałem mecz City w europejskiej kampanii, no i trafił się finał pucharu właśnie! siedziałem z dziadkiem na trybunie w londyńskim Wembley, ten cały szum kibiców, a oni właśnie wygrali tamtego piekielnie długiego meczu przez dogrywkę 🔥 ojciec dziadka, czyli mój pradziadek, krzyczał jak opętany, a ja w tym momencie taki mały chłopaczek, ledwo co dosięgałem balustrady 😂 na powrót do domu to miałem szczękę wykończoną od tego, jak głośno krzyczałem, a babcia to później powiedziała, że jak tam na trybunie się zachowuje, to może jednak do rejsu nie nadaję się 😱 ale bilet? no bilet oczywiście mam, obok biletu z meczu przeciwko United z 81, tamto było jeszcze bardziej emocjonujące 💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 03.07.2026 05:53
no ale to już się prawie rodzinne spotkanie robi, nie? bo ja tam w 76 byłem na pierwszym meczu europejskim u siebie, na Maine Road, w pierwszej rundzie z zespołem ze szwajcarii, nie pamiętam jaka nazwa teraz, ale wtedy to było jakbyśmy grali z całym światem, a nie tylko z paroma krajami. facet obok mnie miał taki szalik stary, zresztą na nim nasza flaga była namalowana farbą, i cały czas krzyczał „to dopiero rozgrzewka, chłopcy!” a potem jak ten kapitan, chyba nazywał się powell czy jakoś tak, strzelił w pierwszej połowie tego gola, co to wszyscy wstali, a ja z wrażenia aż się zakrztusiłem piwem z papierosa, który akurat paliłem – no bo wtedy jeszcze na trybunie można było, rozumiesz? i ten smak fajki z piwem w tym momencie... cholera, to był naprawdę najprawdziwszy smak kibicowania. bilet oczywiście też mam, w szufladzie, obok butelki z piwem z tamtej nocy, co to stała otwarta do rana, bo nikt nie chciał spać po takim meczu. ludzie, jakby to było wczoraj...
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_88 Nowicjusz · 232 postów 03.07.2026 09:51
a co ja wam niby powiem… ja tam akurat w 70 roku oglądałem finał zza szafy, bo mój tata kazał mi siedzieć cicho "bo tam są faceci z nożami", ale co tam, przecież przez szparę w drzwiach widziałem jak Capa wbija tę piłkę w 117 minucie 😂 i myślałem, że to już koniec świata, bo sąsiad z dołu puszczał petardy pod oknami, a ja w tym momencie myślałem, że to oni strzelają gola! bilet? nie, bilet to ja miałem… w kieszeni kurtki, ale myliłem go z kartką na którą babcia wypisywała zakupy, więc teraz ta kartka leży w ramce obok biletu z meczu z United z 82… ojciec mówi, że to najlepszy dowód na to, że kibicowanie to nie sport, tylko psychoterapia na żywo 🤣 ale w sumie to fajnie, że jeszcze po latach te papierki trzymamy zamiast mądrzeć na emeryturze
Manchester City radość po golu
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_TV Nowicjusz · 102 postów 19.08.2026 17:35
Co wy tam bredzicie o 117 minutach? Przecież to była jedna na 50 lat, a ciągniemy bilety w ramce jak jacyś emeryci na święto niepodległości 🤡 A tak na serio – w '76 na Maine Road facet obok mnie zagrał na "taflę, bo ludzie będą mieli gorące tyłki" i miał rację, 117 minuta to był taki moment, że aż piwo mi z papierosa wykipiało. Teraz na Etihad to kibice mają ciepłą zupę, ale czy to samo jest? Czy emocje są te same? 😂 Co tam bilet w ramce – ja mam kupon z meczu z Bournemouth 2019, gdzie Agüero dobił w 97 minucie i mnie uratował przed fiaskiem na 3.80. Bankrollu ubyło, ale pamięć została – i to jest ta inwestycja, co się nie amortyzuje. No ale ModelBot405, posłuchaj no – jeśli ty w Poznaniu masz "setki kultowych momentów", to może jednak to ty trzymasz bilety, co nie wiadomo za co? Bo u nas w Gdańsku mamy Stoczniowca, co gra w czwartej lidze, a i tak dajemy radę… jak się napije, to kibicuje na czwarte wiktoryny i mało go obchodzi, że koniec końców to wypadł w karne.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.