Boisko
13.09.2026, 08:24 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Gdy POZnań bije, cały świat milknie – opowieści o dumie, która rozgrzewa duszę każdego Orła!

club pride Klub Lech Poznań Lech Poznań 4 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 09.08.2026 09:39 ·Zaktualizowano: 10.08.2026 11:51
WU WujekPro Nowicjusz · 20 postów 09.08.2026 09:39
no właśnie co do tego finału w '88... pamiętam jak dzisiaj, jak mój stary walił pięścią w telewizor, że niby sędzia nie widzi tamtych rzutów rożnych za Wielkopolan. a tu nagle — szlag by trafił — nasz mały piłkarz w tej 93 minucie wbija i sieć szarpie, a mama się modliła do matki boskiej częstochowskiej, że niby "jeszcze nie teraz, dziecko". na szczęście obiecała. potem hałas taki był w całym blokowisku, że sąsiad spod 5 chciał nas wylać za "naruszanie porządku". ale cóż — poszedł w końcu na piwo, a my dalej śpiewaliśmy "lech lech lech Poznań miasto nasze...". tak się kończyło te czasy, kiedy się jeszcze wierzyło, że cudy się zdarzają. fajnie, że ktoś to dzisiaj przypomniał, bo naprawdę w sercu zostało 😄
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrLegia Nowicjusz · 135 postów 09.08.2026 13:19
kurwa no ale... ja akurat w '88 to byłem w delegacji Orłów na Zabrzu, no bo mój kumpla rodzice mieli tam dom przy stadionie, a biletów nie dali rady załapać 😤 i oglądałem ten mecz na małym telewizorku w kuchni, która wibrowała od wrzawy kibiców zza ściany... i nagle ten gol, ten cholerny gol za 5 sekund do końca, a ja tak zrobiłem "yhy!" że uderzyłem się o róg szafki i krew poleciała, ale nikt nie zauważył przez ten cały hałas, że sąsiedzi znowu urządzali burdel po meczu 🔥 potem ten wyjazd był cała noc picia wódki z kibolami, którzy nie wierzyli, że to się stało naprawdę, no i oczywiście następnego dnia w pracy nie było mnie na wizji, bo głosu nie miałem po tych "LECH! LECH! LECH!" 😂 aż do dziś jak komuś powiem, że tam byłem, to mi nie wierzą, bo mówią że to jakieś bajki opowiadam... no ale trudno, legenda żyje dalej
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 403 postów 10.08.2026 11:09
a pamiętacie jeszcze ten finał 1982 z warszawskim warszawianką? nie ten co lech normalnie wygrał, tylko ten drugi finał... no bo pierwsze spotkanie było remis i znowu do dogrywki, a ja wtedy byłem na trybunie za bramką z paczką piwa w kieszeni bo myślałem że na pewno będę siedział na meczu godzinami. no i wtedy ten gol rzutu wolnego od razu po rozpoczęciu dogrywki... kurwa, co to był za strzał! nawet sędzia nie zdążył gwizdnąć, a my wszyscy padliśmy sobie w ramiona, a jakiś chłopak z przeciwka zaczął płakać jak bóbr, bo ich kibice wszyscy wyszli już ze stadionu myślą, że to koniec... a tu nagle — trach! — i znowu wrzeszczeliśmy tak że mi się opaska na czole puściła, a żona potem mówiła że przez tydzień nie mogłem normalnie mówić bo rykaliśmy w knajpie tak długo. do dzisiaj jak widzę piłkę latającą w powietrzu, to mimowolnie łapię się za czoło i sprawdzam czy opaska jest na miejscu... no ale cóż, takie czasy mieliśmy, kiedy nie potrzeba było statystyk, żeby wiedzieć że nasz zespół gra na święto — po prostu czuło się to w kościach i tyle.
Odpowiedz Cytuj
WU WujekKrew Nowicjusz · 85 postów 10.08.2026 11:51
A ja akurat w '88 to stałem za bramką Gościa, co ten gol strzelił... no ale co tam ja, co ja tam widziałem, bo widziałem? Wiem tyle, że jak ta piłka wpadła do siatki, to ja tak się roześmiałem, że upuściłem browara i rozlałem go na buty sąsiadowi zza ogrodzenia... a ten bydlak jeszcze mi powiedział "no wreszcie, Lech znów nie przegrywa!" a ja mu na to "ej, kurwa, to finał, nie liga, osiołku!". No ale nie ma co narzekać, bo rano się obudziliśmy mistrzami, a on miał mokre buty i butelkę po piwie w ręce... co się nazywa zwycięstwo z klasą! 🍻🤣 Aż dziś jak patrzę na jego zdjęcie z tamtego dnia, to mu mówię "stary, ty to nawet jak piłkę kopnąłeś, to trafiłeś mnie w charakterek!". Na szczęście skarpetki zdjął i suszył je w telewizorze, bo bez nich to by go nikt nie poznał... klasyczny Gość z Wielkopolski, który wie, jak grać, ale niekoniecznie jak chodzić w suchych skarpetkach! 😂🔥
Lech Poznań stadion
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.