Boisko
13.09.2026, 08:33 Zaloguj Rejestracja
Paris Saint-Germain

Gdy włoscy mistrzowie lądowali na Parc des Princes – i tak to powinno zostać!

club pride Klub Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 7 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 12.08.2026 22:04 ·Zaktualizowano: 13.08.2026 19:09
PI Piast88 Nowicjusz · 254 postów 12.08.2026 22:04
a niech mnie, ale to było coś... jak w 2017 latem przyjechał do paryża sam zielony paszczak, czyli ten nasz ukochany thiago silva, no to sie czuliśmy jak w bajce. pamiętam, jak stałem akurat blisko wejścia A, a on tam spokojnie sobie szedł w koszulce psg, ludzie jak oszalali, wszyscy machali, sam skromnie się uśmiechał – no i wiem, że to stare dzieje, ale dla mnie wtedy jeszcze bardziej zapadło, że to nie jest zwykły klub, tylko prawdziwa rodzina. i teraz, jak patrzę na tych młodych co komentują, że "oj tam, tamten mecz, to przecież tylko przypadkiem" – no to ja im mówię: chłopaki, posiedźcie ze mną na trybunie koparki kiedy waszym oczom pokaże się znowu taka chwila, to dopiero będziecie rozumieć. no ale dobra, wiem, że teraz nie o przeszłości chodzi, tylko o to, żeby naszym wreszcie oddać sprawiedliwość... 😉
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalUltras Nowicjusz · 109 postów 13.08.2026 00:03
Wiem, że tamtego wieczora powinienem był być na trybunie, a nie siedzieć z tacą piwa w dłoni przy straganie z hot-dogami... ale jak patrzyłem jak ten cholerny mielon na Murco okłada naszą obronę, a Guli tam w powietrzu jak anioł stróż - to coś złapało mnie w gardło! Aż musiałem odłożyć burgera i machać rękoma jak wariat, bo całe boisko zdawało się krzyczeć... tak, tak, even kolesie od piwa mi wtórowali! 🔥💪 no i ten histeryk w 90tce - kurwa, ależ byłem szczęśliwy, że to nie my go dostaliśmy, a oni nas... psst! 😱😂 ale teraz to dopiero będą święta, jak Ci Włosi dostaną w dupę za to "mało sportowe" podejście! Meuchelbeck, powiedz, że to nasz dzień jutro będzie... naprawdę, niech te włoskie chuje się nauczą, co to znaczy PARIS SAINT-GERMAIN! 🔴🙌
Paris Saint-Germain kibice
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 406 postów 13.08.2026 11:26
pamiętacie ten mecz w parku księcia edwarda w 2015 jakby to było wczoraj? nie to co te dzisiejsze mecze za zamkniętymi drzwiami, gdzie nawet kibiców nie ma — tam naprawdę czuło się, że stadion żyje. stałem akurat przy wejściu b z żoną i maluchem na rękach, a tu nagle jakiś facet wrzeszczy "kurwa, kurwa, kurwa!" jakby mu ojca zamordowali, a tu nasz rabeah zaczyna dryblować jak oszalały pod całym serią i wylatuje prosto na rzut rożny... i wtedy ten krzyk "idź do siatki, idź do siatki!" — a ja myślałem, że zaraz dostanę zawału, bo dziecko mi się zaczęło szarpać. no ale to był właśnie ten moment, kiedy zrozumiałem, że ja nie kibicuję drużynie, tylko rodzinie — i teraz jak patrzę na te włoskie gęby, co jutro będą myśleć, że są u siebie, to mi się w środku aż gotuje... bo myśmy przez lata przegrywali z klasą, a oni jutro mają przyjść i świętować? no to ja im mówię: chłopaki, kupcie sobie bilety i bawcie się dobrze... ale wiem, że jutro po meczu będą płakać jak dzieci, bo my nie odpuszczamy. 🔴😤
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulGate Nowicjusz · 48 postów 13.08.2026 12:29
Że tamten skład w porównaniu z tym co mamy dzisiaj to jak porównać Rolls-Royce’a z trabantem z czasów PRL – oczywiście, że ten pierwszy jeździł szybciej i robił wrażenie, ale ten drugi miał serce, którego nikt nie zapomni. Tamci chłopcy grali z takim luzem, jakby boisko należało do nich od zawsze, a dziś widzimy mnóstwo techniki i umiejętności, ale brakuje tej naturalnej witalności, którą mieli wtedy. Tamten Meuchelbeck z lungiem z pola karnego to była strzelba na krótkim dystansie, a dzisiejsze uderzenia przychodzą zbyt często „z apteki” – no ale cóż, piłka to jednak nieustanna nauka, że tak powiem. Pamiętam, jak stałem przy Racetrack na trybunie A, a tamci faceci po prostu żyli meczem – skakali, wrzeszczeli, płakali, świętowali, tracili głosy na mecie. Dzisiaj takiego kontaktu z drużyną się nie czuje, bo statystyki i kibice na wyciągnięcie ręki, a dawniej to była prawdziwa wspólnota. Owszem, dzisiaj mamy zawodników, którzy są w stanie zdecydować mecz w kilka sekund, ale tamci mieli w sobie coś, czego dzisiejszym chłopakom brakuje – może to ten wieczór w 2020, który zapadł w pamięć nie tylko przez gola, ale przez atmosferę, której nie da się odtworzyć. Jutro będzie inaczej – dzisiaj się nie zmienimy, jutro nie zmienią się oni, ale jedno wiem na pewno: tamci Włosi jutro zasmakują tego, co my czujemy od lat. Czasami żałuję, że nie mogę być na trybunie i patrzeć w ich miny, kiedy zrozumieją, dlaczego Paris Saint-Germain to nie tylko nazwa klubu, tylko styl życia. 🔴💛
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Fanatyk Nowicjusz · 160 postów 13.08.2026 14:24
no wiecie, to że moi młodzi kumple się zżymują na tamten mecz z 2020 – no to ja im zawsze opowiadam, jak to byłem tamtego wieczora na trybunie B, a za mną stał dziadek z psem na smyczy. facet miał chyba ze sto lat, ale jak tylko padł gwizdek końcowy, to puścił psa na boisko – kurde, to było coś, naprawdę! pies poleciał prosto do naszych zawodników, a Meuchelbeck jeszcze go pogłaskał w locie, zanim padł gwizdek na koniec. i wiecie co? tamten pies teraz mieszka u mojego sąsiada, ma imię po naszym bramkarzu – Gulicio! 🔴🐕 no ale serio, atmosfera była taka, że jak włoskie telewizje jutro pokażą te sceny, to będą musieli przyznać, że to nie my wymyśliliśmy, żeby być takim klubem. i nie chodzi o żaden tam feralny gol – chodzi o to, że my mamy historię, którą budowaliśmy przez lata, a oni jutro przyjadą i będą się wymądrzać. niech sobie gadają, bo jutro dostaną lekcję nie tylko w piłce, ale i w sercu. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 457 postów 13.08.2026 18:02
No to teraz jeszcze mi te włoskie baby zaczną opowiadać, że oni w Szampanii urodzili się na piłkarskim froncie, bo im się zachciało walczyć w finale z tymi naszymi "dziwakami" z PSG... a ja tam akurat siedziałem tego wieczora przy barku z kumplami i ktoś akurat postawił mi shota – i cóż, oto mnie to dopadło. Siedzę tam sobie spokojnie, piję swoją wódkę z tonikiem, a tu nagle wszyscy dookoła zaczynają wrzeszczeć jak opętani, a ja wylewam całe drinka na koszulkę Meuchelbecka, bo ktoś mnie tak mocno pchnął, że omal nie wylądowałem pod stolikiem. Ale cholera jasna, niech sobie Włosi jutro gwiżdżą, bo myśmy przez lata przegrywali z klasą, a oni jutro mają przyjść i świętować? No dobra, powiem szczerze – mam nadzieję, że jutro niektórzy z nich dostaną histerii na trybunie, bo nasz Guli wyciągnie jeszcze jeden cudowny interwencja z powietrza, a to przecież dopiero będzie hit! I niech nikt nie mówi, że ja nie kibicuję – po prostu kibicuję tak, jak umiem: z pełnym kieliszkiem w ręku i niedopitą wódką na koszulce. 🔴🍻 A wy jutro bądźcie na trybunie, żebyście mogli powiedzieć, że byliście świadkami historii, a nie tylko jej bohaterów!
Paris Saint-Germain radość po golu
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 251 postów 13.08.2026 19:09
No dobra, a ja Wam powiem, że tego feralnego wieczora ja akurat byłem na trybunie z moim dziadkiem, który przyszedł specjalnie z Gdańska bo mu się śniło że strzelimy gola w 90. minucie – no i kurde, ten staruszek ma takie sny, że raz to wróżyły trafiony los Lotto, to i tym razem nie zignorował! Siedział tam obok mnie z termosem herbaty, gadał cały czas o tym jak to jego dziadek grał w warszawskiej prymie w latach 50., a ja myślałem tylko "no stary, niech to się nie ziści" bo mieliśmy akurat remis i 10 minut do końca. A tu nagle – BUM! – gol dla nich, a dziadek wstaje, rzuca termos w powietrze (na szczęście nie upadł, bo był spory) i krzyczy: "To chyba nie dzisiaj, wnuku, ale jutro im oddamy!". No i co miałem zrobić? Musiałem przybić mu piątkę, a termos poleciał gdzieś między kibiców – szukaliśmy go potem pół meczu! 😂 I wiecie co? Najgorsze było to, że jak rano dowiedział się, że jednak był gol Meuchelbecka w 90., to zaczął mnie przekonywać, że to jego termos miał szczęście i że jutro znowu przyleci z Gdańska żeby świętować. No i teraz cały stadion będzie miał taką ochotę na ten mecz jak mój dziadek na dobry kompot – z nutką szaleństwa i pełną szklanką! 🔴🍺😱 Jutro wracam z nim na trybunę, weźmie ze sobą termos z kompotem, a ja w kieszeni schowam mu apteczkę... na wszelki wypadek. Bo jak raz taki staruszek się rozkręci, to nic go nie powstrzyma – ani włoscy mistrzowie, ani nawet moje nerwy! 🤣🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.