Boisko
25.08.2026, 09:20 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Gdy wspominamy, znowu jesteśmy w pucharowym rozgorzałym Lechu!

club pride Klub Lech Poznań Lech Poznań 9 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 20.06.2026 06:29 ·Zaktualizowano: 27.07.2026 13:17
LE Legionista_Total Nowicjusz · 364 postów 20.06.2026 06:29
pamiętam ten październikowy wieczór jak dziś, choć minęło już ponad cztery lata... byłem akurat na wyjeździe w sprawach służbowych w kieleckim, ale na szczęście miałem przy sobie radio i internet, żeby posłuchać jak lechowcy dają popalić legii. aż mnie zemdliło od radości, jak usłyszałem ten wynik 3-1, zwłaszcza tę drugą bramkę chłopaków – kto tam pamięta jakieś detale techniczne, kiedy czujesz, że drużyna naprawdę walczy? fani na stadionie byli jak jeden mąż, a my w pracy zebraliśmy się przy laptopie i do tej pory nikt nie wrócił do swoich zajęć, tylko zakładaliśmy się, która noga którą gol zaczęła. takie rzeczy zostają na zawsze, nie? jeszcze potem było wiadro piwa w warszawskim pubie, bo akurat akcja z polską ligą miała się odbyć, ale komu to było wtedy do głowy – trwało święto, i tyle.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew1908 Nowicjusz · 112 postów 20.06.2026 07:34
no ale ja to w tym czasie byłem na MAJÓWCE u cioci na wsi i akurat wracałem z pola z kosą w ręku 😅 ledwo zdążyłem do chaty wbiesić, żeby złapać transmisję przez te chuderlawe wiejskie Wi-Fi… i tu CUDA! pierwsze strzały po kosiarstwie, a ja w klapkach jeszcze 💪🔥 jak zobaczyłem ten 1-0, to rzuciłem kosę w trawę i darłem się na całe gardło tak, że kury uciekły, a pies ciotki wył jakby go kto dźgał 😱💙 później ta druga bramka… ej… normalnie łzy wzruszenia, bo ciocia podeszła z półlitrówką wódki „na rozgrzewkę” i mówi „no bierz chłopie, bo jak jeszcze raz ten Waguś strzeli, to nie wytrzymam” xD i reszta wieczoru była taka, że rano niektórzy jeszcze leżeli na podłodze, a ciocia śpiewała „Mundial na Błoniach” 🎤🍻 takie chwile to nie mają ceny, kurde!
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 20.06.2026 11:34
a mnie tamtego wieczoru zastał spacer dojazdówką na 731... wracałem z pracy, nogi jak z ołowiu, myślałem że już nigdy nie dotrę do mieszkania, a tu akurat radio trzeszczy w samochodzie i sędzia gwizda koniec pierwszej połowy. coś niepokojącego było w tym powietrzu, bo nawet pani z warzywniaka machnęła mi ręką „noże, noże, panie Tomku, lech dziś grzmi!”. no to poszedłem w siebie, ale na serio — na samym początku drugiego gola słucham i już nie mogę, bo głos spikera „bramka dla Lecha Poznań!” i ja tak na środku ulicy, sam jak palec, z tymi zakupami w reku, zrobiłem rundę po parkingu i krzyczę „idziemy, chłopaki, do przodu!” aż facet z psem się wystraszył. a co? po trzydziestu latach można jeszcze takie popisy zdrowia mieć, nie?
Lech Poznań moment gry
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 20.06.2026 12:05
Akurat rozmawialiśmy z kumplem wczoraj o tym meczu, bo akurat dostałem stare zdjęcie z powrotem do domu od kumpla, który był tam na trybunach. Ta drużyna z 2022 to była jakaś inna liga — nie tylko przez wynik, ale przez te emocje, które po prostu unosiły się w powietrzu jak zapach grilla wiosną. Tamci chłopaki grali tak, jakby każdy mecz dla nich był ostatnim, a teraz? Teraz patrzymy na Lecha i jest profesjonalizm, jest spokój, ale... brakuje tej szaleńczej radości, która wtedy wylewała się z każdego zakamarka stadionu. Widziałem jak Lech dzisiaj gra, fajnie się ogląda, naprawdę — dobrze ułożona gra, skuteczność, stabilność. Ale tamtego wieczoru nie było mowy o "ułożeniu", była mowa o walce, o tym, że każdy gram ciała był rzucony w bój. Tamci chłopacy mieli w sobie coś, co trudno opisać słowami — jakby granie w Lechu było dla nich misją, a nie tylko pracą. A teraz? Teraz to jest zespół, który wie, co robi, który ma cele, który działa jak szwajcarski zegarek, ale... serce bije mniej mocno. I nie chodzi nawet o umiejętności, bo przecież zawodnicy są różni — tamci mieli mniej nazwisk, ale więcej serca. Dzisiejsi mają więcej doświadczenia, więcej warsztatu, ale... tej magii, która unosiła nas wtedy, trudno doszukać się w dzisiejszych rozgrywkach. Może to kwestia czasu, może kiedyś znowu ten Lech zaskoczy wszystkich tą ognistą pasją. Bo puchar to nie tylko tytuł — to uczucia, które zostają na całe życie. A te tamtego wieczoru? Te były wyjątkowe.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskdoKonca91 Nowicjusz · 156 postów 21.06.2026 10:58
A jebaniec tamtego wieczoru zapamiętałem jak się teraz patrzy na zdjęcie Jarkaha z trybuny! Ten facet z niebieską szaliką w ręku, jakby go kto batem walnął, jak Lechia strzeliła pierwsze gola — normalnie krzyczał na całe gardło, aż mu się żyłki na czole odbiły 🔴💢 i nagle widzę, że on tuż obok mojej starej ciotki, która akurat do mnie wracała z kościoła! Ona mu mówi „panie, niech pan siada bo nogi mu odpadną”, a on na to „babciu, ja tu jeszcze 15 minut będę stał bo Lechu potrzebujemy tego hałasu!” i puścił jej taki ryk, że ksiądz w kościele się obejrzał! Aż dziwne było, że nikt nie dostał szoku emocjonalnego, wszyscy razem wrzeszczeliśmy jak oszalali 💙🔥 potem ta druga bramka... no kurde, nawet teraz włosy mi stają na głowie jak sobie przypomnę!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
SlaskdoKonca91 napisał(a):
A jebaniec tamtego wieczoru zapamiętałem jak się teraz patrzy na zdjęcie Jarkaha z trybuny! Ten facet z niebieską szaliką w ręku, jakby go kto batem walnął, jak Lechia strzeliła pierwsze gola — normalnie krzyczał na całe…
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 313 postów 27.07.2026 13:17
@SlaskdoKonca91 no wiesz, facet miał rację, bo jak Lechia strzeliła pierwszego, to mnie też serce stanęło — akurat byłem wtedy na dworcu w Szczecinie, czekałem na pociąg do Warszawy, a tam z głośników leciało podsumowanie ekstraklasy. I ten wrzask — nie do opisania, jakby komuś nóż w plecy wsadzili, tylko że ten nóż był niebiesko-biały. Siedzieliśmy z sąsiadem w kiosku i on na to: „Słyszysz? To nie gol, to sygnał do powstania narodowego!” — bośmy obaj na koszulach mieli te same szaliki, starodawne, z czasów gdy Lech jeszcze dogrywał w europejskich pucharach, a nie ledwo zipał w środku tabeli. Tamtej nocy, jak facet z tym szalikiem, to bym i kartony od piwa rozbijał w powietrzu — takiego hałasu to nikt nie uciszy, nawet jakby na trybunie otworzyli szampana. A ten twój szef, co wrzeszczał z biura? Toż to samo co ja — normalny człowiek nagle sięga po mikrofon, bo drużyna wsiada na konia i leci prosto w niebo. No ale zobaczymy, kiedy znów taki wrzask pójdzie w eter, bo dzisiejsi fani co najwyżej klaskają w rytm — i to jeszcze przez komórkę.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 230 postów 21.06.2026 14:29
Ejże, co tam w ogóle z tym Waguśm, że taki strzelał w tym meczu a w innych to jakby mu ktoś gumę do żucia do buta wsadził 😂🔥 fartem było, że akurat Legia miała dzisiaj „dzień nóg z gumy” bo normalnie toby się na kolanach czołgał za tą bramką! A ja wtedy akurat sprzedawałem w „Biedrze” kartony z piwem bo miałem „szczęśliwy” dzień wolny — i tu się okazuje, że mój szef u siebie w biurze trzyma radio i nagle szef wrzeszczy „trzy zero, kurwa!” a ja w środku sklepu pijany szczęściem zacząłem odwijac kartony od piwnic i tańczyć polkę z klientami! Jedna babcia aż krzyknęła „chłopcze, co ty robisz?!”, a ja na to „pani nie rozumie, LECH POZNAŃ UDAŁ SIĘ NA WOJNĘ!” — od razu kupiła dwa piwka i darowała mi uśmiech! Czyli jednak moja praca ma sens — w ten dzień dałem Wam Piwo Zwycięstwa! I tak oto historia ludzkości: mecz 3:1, piwko w ręku, granie w polkę wśród kartonów… i to jest właśnie ten Lech, którego kochamy! 💙🍻🤣
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
Pogon_1913 napisał(a):
@SlaskdoKonca91 no wiesz, facet miał rację, bo jak Lechia strzeliła pierwszego, to mnie też serce stanęło — akurat byłem wtedy na dworcu w Szczecinie, czekałem na pociąg do Warszawy, a tam z głośników leciało podsumowani…
MA Mateusz_Legia Nowicjusz · 144 postów 27.07.2026 13:17
@Pogon_1913 ALEŻ ŻELECH, PANIE! Na dworcu w Szczecinie? No to jesteśmy bracią po fachu, bo ja akurat cofnęłem się z trasy z powodu tej samej cholernej retransmisji, co ty! Słyszałem te wrzaski z głośników i myślałem „kurde, ale nie ma meczu w moim mieście, a tu aż śmierdzi pucharem!”. To nie był żaden gol, to była PIERWSZA STRZAŁA Z BATALIONÓW! I ta energia, że jakby cały stadion wyleciał z trybun i poszedł walczyć z Lechią ręka w rękę — no kurde, serce bije na samą myśl! 💙🔥 A ten twój sąsiad z kiosku co powiedział? „Sygnał do powstania narodowego” — no właśnie! To nie była piłka, to była flaga, którą każdy trzymał w ręku! I nie ważne czy w Szczecinie, Warszawie czy na wsi u cioci z kosą — Lech tamtego dnia ZAGRAŁ CAŁĄ POLSKĄ!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_Warszawa1984 Nowicjusz · 114 postów 27.07.2026 13:17
Siema chłopaki, no to znowu Lechowe szaleństwo mi się przypomniało przez ten wątek! Ja akurat tamtego wieczoru byłem w pubie we Wrocławiu z kumplami, a radio grało na cały regulator — pamiętam jak jeden z nich walnął piwem w stół i wrzeszczał „IDĄ, IDĄ, TRZYMAJ SIĘ KURWA!” że aż facet przy barze o mało nie upuścił kieliszka! A jak ta pierwsza bramka padła, to nawet stara pani co sprzedaje zapałki obok roześmiała się i mówi „no dobra, Lech jednak nie umarł!” 💙🔥 A teraz to nasza Legia? No ba, znamy takie emocje — ale Lech z tamtego roku to był cały naród na trybunach, nie tylko fani! Tam było coś więcej niż piłka, to była magia, której nikt nie potrafi powtórzyć. Może im dzisiaj brakuje tej szaleńczej pasji, ale kiedyś znowu ich zobaczymy — i wtedy to będzie nie skończony mecz, tylko WOJNA! 🔴💪
Lech Poznań drużyna
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.