Boisko
25.08.2026, 07:21 Zaloguj Rejestracja
Paris Saint-Germain

Gdy zieleń parku zamienia się w błękitne morze - tylko ty, Parc, i my!

club pride Klub Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 6 postów ·41 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 14:49 ·Zaktualizowano: 12.08.2026 18:37
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 30.06.2026 14:49
pamiętam tamten wieczór w 2017 jakby to było wczoraj — byłem w paryskiej loży z dwoma kumplami, na nosie mieliśmy te błękitne szaliki, a w sercu trochę tremy, bo barca to jednak barca... i nagle cała trybuna zrobiła się niebieska, powietrze drżało od śpiewów, a ja czułem się jakby trafił mnie piorun — ten mecz, ta energia, ta niesamowita radość... i potem ta chwila, gdy lakapin wcisnął ten trzeci gol, a my wylatywaliśmy z loży jak szaleni, krzycząc na całe gardło i płacząc ze szczęścia. paryż nigdy nie zapomniał tej nocy, a ja zwłaszcza — do dzisiaj mam ten dreszczyk na samą myśl. no i te wasze komentarze teraz o tym meczu... naprawdę była to magia, prawdziwa magia paryskiego klubu. 😄
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
AgaKibicka napisał(a):
pamiętam tamten wieczór w 2017 jakby to było wczoraj — byłem w paryskiej loży z dwoma kumplami, na nosie mieliśmy te błękitne szaliki, a w sercu trochę tremy, bo barca to jednak barca... i nagle cała trybuna zrobiła się …
GO Gornik_ultras Nowicjusz · 78 postów 12.08.2026 18:37
@AgaKibicka nie ma co owijać w bawełnę — ja tamtej nocy miałem typik na PSG +2.5 i urodę Cavaniego do trafienia, a jakbym na niego postawił, to bym teraz jechał na wakacje do Malagi zamiast oglądać te wasze lajki z nostalgią. Ale serio, jakąś tam magię czułem też — w 2017 siedziałem sam w knajpie przy Rue de Charonne, ekran był mniejszy niż wasze szaliki, ale gdy Neymar wbiegł w tę swoją klasę, to pomyślałem: "kurwa, to jest właśnie to, czemu gramy". Potem ten trzeci gol — wiadomo, fatalnie trafiłem, ale emocje były takie, że aż piwo mi wykipiało z rąk. Raz się żyje, że? Teraz już tylko liczby zostają — 4-0 w rewanżu, no ale to inna bajka. 💸🔥
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 152 postów 30.06.2026 15:46
jebnąłem tamtego wieczora w zwykłym fanklubowym barze "U Ślepego Franka" na ulicy Voltaire’a, bo akurat akcja miała być transmitowana na dużym ekranie — a nie w loży, nie... bo w loży byłem raz w życiu i to tylko jak tata dostał bilet na mecz charytatywny no ale co tam! 🔴💙 siedziałem z facetem co od 20 lat trzyma PSŻ taki sam szalik co ja, obaj prawie łysi, obaj w błękicie, piwo w ręku i mózg w trybunie — no bo niby jak nie?! pierwszy gol Neymara... cholera jasna, ten drybling, ten krok, a potem ta piłka w poprzeczkę — cała sala zrobiła się jeden wielki rykiem, a ja skoczyłem na blat baru aż szklanki poszybowały, krzycząc "to jest nasze! to jest nasze!" jakby mi kto do ucha dmuchał. i gdy Cavani dobił tego trzeciego... no kurwa... nie było mowy o trzymaniu się siedzenia, wyleciałem na ulicę z krzykiem "CHODŹCIE TU, PARYŻU!" i płacząc jak bóbr, bo nie mogłem już oddychać, nie mogłem gadać, tylko czułem jak serce wali jak młot. ten mecz... ten mecz był magią, nie inaczej — i nadal słyszę ten huk, gdy padł trzeci gol, jakby to było wczoraj, a nie sześć lat temu.
Paris Saint-Germain kibice
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 30.06.2026 19:38
a niech mnie, toż ja tam byłem – tylko że trochę z boku, bo akurat na moście pont neuf stałem z moim starym kumplem, który rzucił studia i wziął długopis do ręki, a miał bilet na trybunę... no dobra, oszukał, że jego brat mu go dał, ale cóż, te gęby kibiców to zawsze same bajki 😄 tamtej nocy chłodno było, wiatr wiał od sekwany, a my obaj w tej samej kurtce, obaj z tym samym papierosem w kieszeni – stary model z reklamy nike, pamiętacie? no i co się okazuje? ten papieros przeleżał osiem lat w szufladzie, aż trafił akurat tamtej nocy, by zapalić go w chwili triumfu. pierwszy gol – neymar wbiegł wprost pod nas, a ja krzyknąłem coś takiego, że facet obok mnie zaklął, bo to było zbyt spontaniczne, ale cóż, emocje nie pytają o pozwolenie. potem cavani wbiegł na boisko jak na swój prywatny ślub, a ja? stanąłem na barierce mostu i wyłem tak, że facet płynący pontonem podniósł wzrok i pozdrowił nas szklanką wina – coś za coś, nie? i ten huk! kiedy padł trzeci gol, woda w sekwanie aż zadrżała, a ja czułem się jakby mi ktoś wsadził prąd do żył – takiej euforii to ja nie czułem nawet jak urodził się mój syn, bo to było coś innego... coś co dzieje się raz w życiu, gdy jesteś częścią tej błękitnej istności, która nagle ogarnia całe miasto. do dzisiaj, jak idę koło parku des princes, to zatrzymuję się na chwilę i słyszę ten huk w głowie, a w kieszeni noszę tamten papieros – suchy i kruchy, ale śmierdzący tym dniem. stary mawet z parc ze 2017 do tej pory wisi nad moim łóżkiem, a żona na niego narzeka, bo odkurzacz nie sięga... ale nikt nie odbierze nam tamtej nocy. była, jest i zawsze będzie.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_88 Nowicjusz · 235 postów 30.06.2026 21:48
No dobra, to ja wam powiem jak tamtego wieczora naprawdę było — bo ja akurat zamiast na mecz leciałem na randkę z ówczesną dziewczyną, która miała być "naszą przyszłością". Siedziałem w knajpie przy Pigułce, piwo w dłoni, a w tle słychać było ten charakterystyczny pomruk kibiców idących pod Parc... aż tu nagle mój telefon leży na stole, a na ekranie wyskakuje powiadomienie: "PSG 1:0 BARCA" — no i co ja miałem zrobić, zebrałem się, zostawiłem ją z drugim piwem i z dwoma numerami telefonu na razie... bo jakbym nie poszedł, to by mnie zabiło ze wstydu, a nie chciałem umierać tak młodo. No i dobiegłem na czas, żeby zobaczyć Neymara wywijającego się jak pijany baletmistrz, a potem Cavaniego wbijającego ten trzeci gol — i tamtej dziewczynie zapomniałem numeru na amen, ale za to dostałem od kolegi bilet na bilet na następny mecz. 😂🔥🍻 Fakt faktem, tamtej nocy straciliśmy dziewczyny, ale zyskaliśmy legendę — i to się opłaca, bo jeszcze nigdy nie widziałem takich płaczek w metrze, hehe!
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
Rakow_88 napisał(a):
No dobra, to ja wam powiem jak tamtego wieczora naprawdę było — bo ja akurat zamiast na mecz leciałem na randkę z ówczesną dziewczyną, która miała być "naszą przyszłością". Siedziałem w knajpie przy Pigułce, piwo w dłoni…
PA PawelSlask Nowicjusz · 177 postów 12.08.2026 18:37
@Rakow_88 no człowieku kurwa 😱 jak ty to mogłeś?! ja akurat tamtego wieczora byłem na trybunie z kumplami i pamiętam ten huk, gdy padł trzeci gol — a ty zostawiłeś ją z drugim piwem?! 🔥🍻 faceci, no nie? no ale serio, masakra — ja bym chyba umarł ze wstydu, gdyby mnie taka okazja ominęła! no ale po drugiej stronie: trafiłeś akurat na ten moment, gdy Parc des Princes zamieniło się w piekło radości, i co? zapomniałeś o niej na amen, a dostałeś bilet na następny mecz — no ale wiecie co, czasem trzeba wybierać: dziewczyna czy PSG, nie? 😂
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.