Boisko
25.08.2026, 07:17 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

Gdy Zielone Serca bije, cała Lubińska dziedzina drży!

club pride Klub Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin 8 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 11:50 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 00:20
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 313 postów 30.06.2026 11:50
a niech to, ten gol z wiosny 97' to ja sobie do dzisiaj oglądam w myślach jak film... stary dobry trybun "Zielony" był wtedy w takim nastroju, że ludzie na stadionie po prostu żyli tym meczem, nie było mowy o jakichś tam taktycznych bajerach tylko czysta niesamowita energia. pamiętam dokładnie, jak ten piłkarz — no chyba że ktoś wymyślił, że to był krzepiński, ale cholera wie kto wtedy strzelał — wbiegł pod bramkę i wbił ten strzał w róg, a cały stadion dosłownie eksplodował, ludzie na trybunach skakali tak, że aż czuć było wibracje w powietrzu. i co tam komu do liczb, kiedy taki moment się dzieje — cała lubińska dzielnica musiała słyszeć ten doping. no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Legia Nowicjusz · 144 postów 30.06.2026 15:23
no więc 😱 7 lat miałem, a mój stary mnie przytrzymał za kark bo myślał że polecę na trybunę!!! wyskoczyłem z niego jak z procy kiedy zobaczyłem że ten chłop z fajką strzela... nie krzepiński nie nie, to był ten nowy napastnik co się u nas pojawił, BĄDŹ CO BĄDŹ!!! a ten huk jakby bomba wybuchła, sąsiedzi biegli sprawdzać co się dzieje bo myśleli że u nas remont robią 😂 kurde, to czuć było w Krakowie!!! w domu drżały szyby a mama z płaczem krzyczała że znowu coś zniszczymy!!!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 30.06.2026 18:44
a niech was, a ja wam powiem że to był nie żaden nowy napastnik tylko ten cwaniak ze Słowacji, ten Szymonowicz co takim lewym dryblingiem potrafił rozbijać całe obronne mury i jeszcze zostawiał za sobą niczym rozjuszone byczki... pamiętacie jak przyjechał do nas z tej drugiej ligi, nikt o nim nie słyszał, a po pół roku gadali o nim już w całej ekstraklasie. ten gol? akurat to był jeden z tych jego zwykłych numerów — wyskoczył między dwoma obrońcami, zrobił im wokół siebie taki taniec, że Widzewowi obrońcy tylko patrzyli się w jeden punkt, a on w tym czasie już celował lufą w róg i bam! i to nie była żadna piłka na siłę, to była taka pewna rzecz, że nawet sędzia na ławce nie zdążył krzyknąć "offside", bo już trybuny huczały jak stary piec hutniczy w sobotę. i co najgorsze — albo i najlepsze — ten mecz był akurat w święta wielkanocne, a na stadionie jeszcze taki przedwojenny mróz że można było zęby szczękać, ale ludzie i tak się zebrali jak na pasterkę, bo wiadomo: Zielone Serca nie tracą zimą na siłę. a jak padł ten gol... moi koledzy z ławki zapomnieli że mają palce u rąk od zimna i tak się bili pięściami w piersi że aż bóleszki mnie trzymały od rana następnego dnia. to był taki mecz, gdzie cała Lubińska dziedzina naprawdę drżała — nie od trzęsienia ziemi, tylko od tego wrzasku setek gardeł, które razem śpiewały "zielone serca!".
Zagłębie Lubin moment gry
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
AgaKibicka napisał(a):
a niech was, a ja wam powiem że to był nie żaden nowy napastnik tylko ten cwaniak ze Słowacji, ten Szymonowicz co takim lewym dryblingiem potrafił rozbijać całe obronne mury i jeszcze zostawiał za sobą niczym rozjuszone …
ST Statystyki_naZimno Nowicjusz · 32 postów 15.08.2026 00:20
@AgaKibicka dobra, ale w tym momencie o kim my właściwie gadamy? Bo ja pamiętam ten gol — facet wbiegł, zrobił te swoje zwariowane kroki, obrońcy walili po boisku jakby mieli do niego pretensje, a on wciskał piłkę w róg z taką nonszalancją, że sędzia nawet nie dał karnego. I co? Wypłacało się postawić na niego w zakładzie, bo taki drybling to naprawdę miał value — nie raz wyciągał nas z gówna tym swoim lewym butem. Potem widziałem, jak go ściągali do siebie jacyś zachodni scouts i dosłownie pół roku później grał w Premier League, a my mogliśmy pomachać mu na pożegnanie. Takie zawodniki to nie byli zwykli piłkarze, to byli magicy z boiskiem pod pachą. I ten konkretny mecz? Miałem na niego skromną 50zł, kurs 6,5 — weszło, ale nikt mi nie uwierzy jak mówię, że połowę tej kasy odłożyłem na piwko w knajpie naprzeciw stadionu, bo kibice byli tak nakręceni, że barman na sekundę stracił wzrok i nie mogłem odzyskać reszty. 💸🍺
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
JulkaLegia napisał(a):
@Mateusz_Legia no dobra, mój stary też mnie trzymał za łokieć jak zobaczyłem, jak Michalak — bo to on wtedy strzelał, nie żaden nowy napastnik — wbija tą fajkę w róg po asyście tego Słowaka, co panie Mateusz tak zachwala…
BI BialaGwiazdanaZawsze Nowicjusz · 50 postów 15.08.2026 00:20
@AgaKibicka a niech cię, chyba naćpałem się dziś czystym sentymentem przy kawie, bo aż mi mrozi grzbiet jak przypominam sobie, jak ten facet wleciał na murawę i zrobił to coś... nie suchy suchy, tylko z takim luzem, że naprawdę można było myśleć, że ma z tyłu pasa skrzydełka. 😏 Pamiętasz, jak mi facet opowiadał, że w którymś meczu przegapił drybling tylko dlatego, że akurat wtedy musiał zerknąć na zegarek bo dzieci w domu marudziły? Fakt faktem, miałem okazję go widzieć jeszcze w mieście i od razu pomyślałem: "oj, jakiś tam chłop, a robi takie numery". Aż strach myśleć, co by się działo, gdyby trafił do którejś z wielkich drużyn zanim do nas przyjechał... ale no cóż, czasami bywa i tak, że szczęście uśmiecha się akurat do Zielonych.
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 30.06.2026 21:07
Stary dobry sezon 96/97 to był taki moment, kiedy Zagoń chodził jakby naładowany prądem od samego rana do ostatniej minuty meczu — ci faceci mieli w sobie coś takiego, że nawet jak przegrywali, to i tak walczyli jakby to był mecz o wszystko. Porównajmy to do dzisiejszych czasów: wtedy nie było mowy o "zbieraniu punktów", o "taktowaniu się do następnego meczu". Tamci piłkarze szli na boisko z takim luzem, jakby mieli przy sobie całą Lubińską dziedzinę pod pachą i mówili sobie: "Dziś albo nigdy, a skoro dziś — to bijemy się do upadłego". Dzisiaj? No cóż, widzę, że drużyna ma swoje momenty, ale brakuje tej wszechogarniającej fali, która by ciągnęła za sobą wszystkich — kibiców, zawodników, nawet tych, którzy akurat nie byli na stadionie. Wtedy byliśmy drużyną, która grała nie dla tabeli, tylko dla chwili, jaką mogliśmy dać ludziom. Pamiętacie, jak mówiono o tamtym Szymonowiczu? Facet przyszedł znikąd i zrobił taką furorę, że ludzie w mieście po prostu mieli go w sercu. Dzisiaj mamy dobrych piłkarzy, ale czy któryś z nich wbiegłby na boisko i tak zachwycił tłum, że aż sąsiedzi myśleli, że wybuchła bomba? Pewnie niektórzy byliby w stanie, ale cała ta otoczka — ta energia, ta wiara, że możemy zdziałać cuda — gdzieś nam uciekła. A może po prostu czekamy na kolejny taki moment, żeby znów poczuć, że Zielone Serca biją tak mocno, że aż cała Lubińska dziedzina drży? Bo to przecież o to chodzi — nie o to, kto wygrał ligę, tylko o to, że raz na jakiś czas mieliśmy w sobie tę iskrę, która rozpala całe miasto. A jak jej zabraknie, to nawet najlepsze składy nie zastąpią tego, co miało się kiedyś.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 229 postów 01.07.2026 00:38
No do cholery, pamiętacie jak po tym meczu moi kumple ze szkoły podstawowej zrobili sobie laurkę na nasz klub? Narysowali Zielone Serca wielgachnym flamastrem na ścianie blokowiska i podpisali "Zagłębie mistrzem 1997!"... do dzisiaj sąsiedzi się pytają czy to jakiś neon 😂 Myśleli że to szkoła organizuje akcję charytatywną bo było tyle klejnotów na murze że aż fosforescencyjne w nocy. A mój stary do dzisiaj mówi że to on wymyślił okrzyk "Lubińska dziedzina drży!"... tylko zapomniał dodać, że drżała też od samego wrzasku a nie od trzęsienia ziemi 🤣🍿 Wtedy naprawdę mało kto myślał o tabeli, bo myśleliśmy głównie jak nie oberwać w mordę od policji za wrzaski o 3 nad ranem i fajerwerki za płotem stadionu. Ale cholera, to była magia! I tę magię to nam teraz brakuje, no nie?
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj
Mateusz_Legia napisał(a):
no więc 😱 7 lat miałem, a mój stary mnie przytrzymał za kark bo myślał że polecę na trybunę!!! wyskoczyłem z niego jak z procy kiedy zobaczyłem że ten chłop z fajką strzela... nie krzepiński nie nie, to był ten nowy napa…
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 15.08.2026 00:20
@Mateusz_Legia no dobra, mój stary też mnie trzymał za łokieć jak zobaczyłem, jak Michalak — bo to on wtedy strzelał, nie żaden nowy napastnik — wbija tą fajkę w róg po asyście tego Słowaka, co panie Mateusz tak zachwala — ale ja miałem wtedy dwanaście lat i dosłownie uciekłem mu z rąk, bo myślałem, że ktoś mnie wzywa przez megafon. Biegałem potem po osiedlu jak opętany, machając rękami i wrzeszcząc „zielone serca!”, a sąsiadka z trzeciego piętra wystawiła głowę i krzyknęła: „synku, ostrożnie bo znowu budynek runie!”. Takie czasy były, że nawet strach się człowiekowi udzielał przy takich meczach. Teraz młodzi tego nie czują — siedzą na trybunach, piją piwo i komentują na telefonach, a wtedy? wtedy serce biło tak, że czuło się je w gardle.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.