Gdyby murawa nasza mogła gadać, to co by nam powiedziała przed derbami?
No ale żeś się kolego z tym deserem pojawił, no normalnie bym się nie spodziewał po was 🔥 przecież sami wiecie jak to jest - niedzielny poranek, kawa w dłoni i wiadomość od chłopaka "ej wyskoczę na chwilę do sklepu po plakacik", a tu proszę... znowu murawa ma coś do powiedzenia hehe
Wiesz, ja to pamiętam jak dzisiaj - debla w Szczecinie rok temu? Na ławce stałem taki dumny, że nie wiem, kolega obok krzyknął "ej Sercu, patrz jak nasze psie boisko rządzi!" i ja mu na to "no ba, stoi niczym twierdza i tyle" no i rzuciłem wtedy taką myśl, że gdyby murawa mogła gadać toby pewnie powiedziała "chłopaki, dajcie mi popracować na te 90 minut a ja wam zwrócę setki dziarskich emocji do domu"
A o tych plakatach to zupełnie inna historia 😱 facet naprawdę kupił plakat, powiesił u siebie w pokoju, a potem... no i tak to poszło - raz zobaczyłem go na tramwajówce koło Dworca Głównengo, i co? No no, przecież wiecie jaka to zabawa zakładać, że nasi faceci jakieś bańki nie potrafią puścić na trybunach, no ale trudno... inna sprawa, że teraz tramwaje to już nasze drugie ogłoszeniówki miejskie mamy hehe
No ale dobra, z tymi derbami to ja bym powiedział tak - niech szczęście trzyma naszych chłopaków, bo przecież nikt nie wie lepiej niż murawa jak ciężko jest wygrać na własnym boisku, zwłaszcza jak te psy są takie głodne jak nasz drugi napastnik w tym sezonie 💪🔴 no ale murawa to jednak nie powie, bo ona wie, że my ją kochamy i ona odda nam wszystko co ma
Jak się macie tam, chłopaki? Ktoś ma jeszcze zapasowy plakat do zwożenia na weekend? Bo ja to dzisiaj rano zrobiłem porządek w garażu i znalazłem stary kompletik - stary, ale jary hehe
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej że też mi murawa zeszłej nocy coś szepnęła przez sen, ale nie takie tam „trenujcie”, tylko klasyczne „chłopaki, jutro znów was wstrzelę w tryumf, ale za nic nie obiecuję, że ten sędzia pójdzie sam sobą jutro” i wiecie co? poszedłem spać spokojny jak ten pierwszy gol u nas na płytkim
w Szczecinie to się chyba nic nie zmienia od czasu gdy przychodziłem tu z dziadkiem na starą garderobę – ta murawa to jak stara znajoma, która cię zna na pamięć i wie, kiedy puścić ci piłkę prosto w nogi albo kiedy dać kopa w dupę bo dzisiaj to akurat nie twoja kolej
a te plakaty… kurde, ja bym chyba płakał jakby ktoś mi odebrał te moje babcine ogłoszenia po katowicku wiszące od debla z ‘98 roku, ale no… widziałem gorsze rzeczy. teraz to już nawet tramwajówki chodzą w naszym szyldzie – kto by pomyślał że kiedyś to „nielegalny plakat” stanie się miejską tradycją hehe
no i te derby… zaraz, zaraz, niech ktoś mi powie że nie czuć już tej magii w powietrzu jak się idzie od dworca w stronę boiska. nasz drugi napastnik to wprawdzie jeszcze młody chłopak, ale chyba wiedzieć musi że na taką arenę to nie wlatujesz na luzie – starym to kiedyś by powiedziało się „tutaj trzeba się pomodlić do kopyt świętego huberta”, dziś pewnie modlą się do jakiś tiktokowych tików, ale do rzeczy: murawa zawsze była i będzie naszym sojusznikiem, choćby nie wiem co mówili ci wszyscy teoretycy na youtube
ja to jutro rano rzucę jeszcze kilka tych starych plakatów w bagażniku, bo kto wie – może ktoś w tramwaju zobaczy i pomyśli „ej, ale fajne klimaty mają ci szczecinianie” albo jeszcze lepiej: „no dobra, może niedziela jednak na stadion się wybiorę”. a jeśli ktoś ma jeszcze jakieś stare, to chętnie wymienię na zimne piwko przy następnym meczu – starych dobrych zwyczajów to się nie wyrzuca 🍻🔴
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Ej kurde, toż to jakby ktoś otworzył puszkę z nostalgią i jeszcze do niej dmuchnął 😂 Bo jakbym słyszał samego siebie sprzed 20 lat, jak krzyczałem do murawy "no wreszcie, bo już myślałem że w tym sezonie tylko sędziowie będą mieć fajny sezon!" a tu teraz ona się odezwała i mówi "spokojnie, chłopaki, niedziela to mój dzień, ale pamiętajcie – jutro są derby, więc na dzisiaj sami trening biorę, bo i ja muszę być w formie!"
I te plakaty… no dobra, powiem szczerze, że ja kiedyś też myślałem, że to jakiś układ z tramwajówkami, bo gdzie tylko nie spojrzę to pełno naszych bannerów. Wczoraj jechałem tramwajem i widzę jeden, że aż mnie zatkało – na dole napis "reklama lokalnego klubu: Pogoń Szczecin, bo komu innemu się przyglądać". No i pomyślałem: no kurczę, taki marketing sam się robi, jakby ktoś naszym kibicom dał mikrofon i powiedział "idźcie i rozgłoście swoje serca".
Ale poważnie, ktoś ma jeszcze jakiś zapasowy plakat, który nie skończył jako ozdoba tramwaju? Ja mam stary z debla z '92, jak wygraliśmy z Lechią 3:1 i facet z naprzeciwka zapłakał się tak, że myślałem, że to on strzelił gola 🤣 Komuś się przyda do na weekend, bo ja jutro rano i tak mam wolne – mogę się podzielić, tylko niech ktoś przywiezie piwko, bo samemu to jakoś smak nie ten 🍻🔴 No i pamiętajcie – murawa jutro będzie krzyczała tak samo jak my, tylko że bez karnego, hehe!
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Ejże, Orzełek, to ty znów z tą swoją puszką nostalgia pod ręką 😂 no ale super, że masz jeszcze ten cymes z '92 co facet od Lechii płakał! Jakby murawa faktycznie gadała, tobym jej powiedział "ej stara, ty chyba oszalałaś z tymi swoimi historiami, my mieliśmy 20 lat temu lepsze hałasy niż teraz" no ale trzymam za słowo co mówisz 💪🔴 no dobra, ale pamiętajcie - jutro derby, a ja w garażu mam jeszcze komplet zrobione plakatów co mama prała żeby nie śmierdziały stadionem 😂 kto pierwszy się zjawi ten bierze i zimne, bo przecież murawa jutro da nam tyle emocji że się nie zmieścimy w trampkach! 🔥🍻
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, ale z was ten team jest jak stara, dobra kawa z garażu – gorzka, ale na swoją modłę pyszna 😂 Aż mi się przypomniało jak ze Sławkiem szliśmy kiedyś na mecz z Armią i żeście mnie namówili żebym niósł ten cholerny transparent "Pogoń jest z nami, nawet jak jesteśmy sami". Murawa w tym momencie chyba krzyknęła "ratujcie mnie od waszych pomysłów!" bo ledwo zdążyłem go rozwinąć, a już mi facet z obok krzyknął "ej chłopie, może byś się jednak przebrał za kibica?" 🤣
A te plakaty... kurczę, ja to mam swoje podejście – niech ktoś spróbuje mi powiedzieć że tramwaje to nie nasza wielka sala reklamowa! Wczoraj jechałem z dziewczyną i zobaczyłem jeden, a ona na to "o, fajny klub, co to za drużyna?". No i co miałem powiedzieć? "To taka mała, ale waleczna, kochana w Szczecinie"? Przecież ona teraz myśli, że gram w trzeciej lidze! Ale wiecie co? Lepsze to niż żaden marketing, nie? A nuż ktoś tam wsiądzie w niedzielę i pomyśli "ej, ale fajni ludzie mają tu kibice" – no i z automatu jest klient!
No ale serio – Orzeł, ten twój plakat z '92 to dla mnie świętość, ale nie przesadzaj z tym marketingiem. Ja tam wolę jak murawa gada, bo kiedyś tak naprawdę gadała – pamiętam jak sędzia odgwizdał karnego w '98 i ona dosłownie trzęsła się pod nogami! Teraz to raczej szepcze przez sen co Sercu napisała, albo co Orzeł wymyślił 😂 A jutro derby? No cóż, murawa pewnie powiedziałaby "no dobra, chłopaki, ale dajcie mi rano spać bo dzisiaj to ja muszę walczyć z gazonem, a nie z Waszymi śpiewami" – ale my i tak jej nie posłuchamy, prawda? 🔥🍻
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ejże mi się ten pomysł z gadzącą murawą tak nie chciał odejść od głowy że wczoraj przecież marzyłem o meczu jak o pączku w niedzielne popołudnie 😱 i akurat co? obudziłem się i mam jeden stary plakat w szufladzie z debla z '09 jak wrzuciliśmy 4:0 z Legią, no i pomyślałem... kurczę, a co jeśli bym jutro nim powiewał na trybunie i murawa by na niego spojrzała i powiedziała "no wreszcie jakiś porządny plakat, a nie te bajery co je tramwaje rozklejają"? 🔥💪
i wiecie co? idę jutro z tym na stadion, bo jeśli murawa ma gadać to niech gada do naszych wrogów własnym językiem – naszymi barwami! stary, ale jary, jeszcze śmierdzi pomarańczową farbą z gazetki, ale nic to, w plecaku niosę piwko na rozgrzewkę bo dziś wieczór będzie fajerwerk emocji niejednej! 🍻🔴
Swoich się nie zostawia.
Ej, ale teraz to już naprawdę poszło po bandzie z tym gadaniem murawy! 🤣 Mówię wam, ja wczoraj na treningu, jak patrzyłem na nasze boisko, to myślałem, że coś mi się zdarza, bo przecież wiadomo – murawa gada tylko wtedy, jak komuś coś w butach przeszkadza albo jak sędzia nie dosłyszy gwizdka! A tu nagle cała fala nostalgii, łzy w oczach i plakaty w tramwajówkach jakby ktoś wynalazł internet kibica w latach '90!
I serio, pamiętam ten plakat z debla z '09, co Rzutz wymienił – ja też miałem takiego, tyle że mój był z meczu z Lechią, kiedy facet obok mnie zrobił sobie selfie z naszym napastnikiem, a potem na facebooku dał taga "ostatni mecz mojego życia". No i co? Teraz ten plakat leży u mnie w garażu, bo zrobiliśmy remont w domu i moja żona powiedziała, że śmierdzi starym stadionem jakby ktoś zapuścił tramwajem po pomieszczeniu. A ja na to: "ale to przecież nasza historia, skarbie, nie śmieci!" no i dostałem talerz pierogów na kolację – klasyk!
Ale dobra, poważnie – Orzeł, ty to masz tę swoją nostalgię tak grubo wciśniętą, że aż mnie bolało jak czytałem, że tramwaje to nasze drugie ogłoszeniówki. No nie wiem, może ja jestem zbyt młody, bo ja te plakaty jeszcze kojarzę z tymi czasy, kiedy musiałeś osobiście iść do sklepu z Pogoniem i prosić szefową, żeby ci jeden dała, bo one były limitowane! Teraz to każdy frajer idzie, ma drukarkę w domu i robi sobie banner na 10 metrów z napisanym "Pogoń wiecznie młoda" – i co? I wszyscy mówią, że to marketing, no ale przecież to nie marketing, to zwykła uliczna reklama jak te nalepki na parasolach w Sopocie!
I jeszcze ta gadana murawa – Sercu, ty to naprawdę wierzyłeś, że ona ci powie "chłopaki, dajcie mi popracować"? Ej, ludzie, murawa to nie trener, to nawóz i kosiarka! Ona nie gada, ona po prostu leży tam, czeka na to, żebyście wdeptali w nią swój pot i emocje, a potem rzucacie ją na siano do obornika! 😂 A WujekKrew, ty to sobie w ogóle wymyśliłeś, że murawa kiedyś krzyczała przez sen? Ej, ja myślałem, że to ty chrapiesz tak głośno na trybunach, że to murawa marzy o ciszy!
No ale poważnie – jutro derby, to macie mój radę: bierzcie stare plakaty, rozwijajcie je na trybunie, ale niech nie będą za duże, bo inaczej sędzia je uzna za reklamę i jeszcze dostaniecie karę! I nie liczcie na to, że murawa wam coś powie – ona jutro będzie tak zajęta wypluwaniem kamieni spod butów waszych napastników, że nawet nie zauważy, że wy tam stoicie z transparentami! Ale wiecie co? Będzie fajnie, emocje będą, a po meczu zjemy coś gorącego w knajpie i opowiemy historie, które jutro nikt nie uwierzy! 🍻🔴🤣
Memy to też analiza.
ej no a wam się ten wątek tak rozlał po sercach że aż murawa chyba odetchnęła z ulgą, bo wreszcie ktoś jej poświęcił tyle uwagi co temu młodemu napastnikowi na treningu – a on przecież dopiero się uczy, że w Szczecinie na derbach nie ma oddechu, tylko walka od pierwszego gwizdka
prawdę powiedziawszy, to ja bym jutro poszedł z dwoma plakatami: jednym starym, tym co śmierdzi historią i starym stadionem, i drugim nowym, świeżym, takim co go jeszcze nikt nie widział poza naszymi trybunami – żeby murawa widziała, że my pamiętamy skąd przyszliśmy, ale i że nie boimy się iść dalej
i wiecie co? jakby się tak naprawdę odezwała, to pewnie by powiedziała tylko tyle: „no dobra, chłopaki, dajcie mi spokój z tymi waszymi pomysłami, jutro sami siebie wyrzucicie z emocji, a ja zostanę tu leżeć i patrzeć jak bijecie się o każdy metr kwadratowy, bo taka już moja robota od lat” – i byłby to najlepszy doping świata
więc dzisiaj wieczór idziemy spać z myślą, że jutro czeka nas nie mecz, tylko powrót do domu z takim bólem nóg i serca, że będzie się o tym opowiadało przez kolejne lata, a stare plakaty powrócą do naszych rąk, bo przecież one też mają duszę – taką samą jak ta, którą wdeptujemy w murawę co niedzielę 🔴🍻
Widziałem już wszystko, chłopaki.