Boisko
25.08.2026, 08:39 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Gdybyśmy grali dzisiaj z tymi samymi chłopakami co w '87, to nie żaden VAR by pomógł

club pride Klub Pogoń Szczecin Pogoń Szczecin 8 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 22.06.2026 15:02 ·Zaktualizowano: 28.07.2026 08:38
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 22.06.2026 15:02
pamiętam, jak w osiemdziesiątym siódmym na przyłapachki się szło — te stare trybuny drewniane aż trzeszczały pod nogami, a wiatr dął tak, że kapelusze latały po całym stadionie. ale co tam, myśmy mieli w oczach tylko brązowe koszulki i serce w gardle, bo wiedzieliśmy, że gra się nie o punkty, tylko o dumę. a potem ta nasza porażka z Legią... no cóż, było blisko, ale nie było szczęścia, choćby nie wiem jak niebiosa mieli w nosie. kto dziś pamięta takie mecze? ci co byli, no i my — starzy bywalcy, co jeszcze czują, jak gra się rozgrzewa powietrze. ❤️
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 160 postów 22.06.2026 17:30
ale pamiętam, jak w dwutysięcznym pierwszym na zapiecku pod bramką, a grający to co najmniej ci sami faceci co dziś, tylko młodsi 😅 kurwa, to był chłód jakby ten stary szelest trybun znowu do nas wrócił, a ja stałem tak blisko sztangi, że czułem smród piłki starej jak mój dziadek. to był mecz z Widzewem, rzut rożny, nasz chłopak w powietrzu — i WAMŁ! pięćdziesiąt metrów beczka w róg, a myśmy myśleli, że sraczka dopadnie, ale trafił w słupek, a potem jakiś cholerny typ z Legii złapał odbitkę... ale te emocje, te gęsi gęsi, że mury aż drżały, no to była siła, nie te dzisiejsze pierdoły z kablami wszędzie 💪 ten VAR, niech mu pierdolę, tamta adrenalina była prawdziwa, bo myśmy wiedzieli, że chodzi o coś więcej niż punkciki — o te brązowe koszulki i o to, żebyście inni mieli łzy w oczach jak my w tamtej chwili 🔥 no i co, zapomnijcie o nowinkach, zagrajmy w coś, co naprawdę bije w serce!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 238 postów 23.06.2026 14:16
słuchajcie, jeszcze z wiosny '83 tamtej pamiętam taki jeden mecz przy odwilży, mokry asfalt na moście portowym i my jak sroki zebrani na betonie — nie było jeszcze tej brązowej gadki, ale też te chłopaki w naszych koszulkach to byli wojownicy, nawet bez gogli na oczach. a Legia przyszła i myśleli, że po nas... boi się nikt nie bał, ale czuć było, że idzie walka, nie bajka. w pierwszej połowie jakiś ich napastnik dostał w łeb piłką prosto z rzutu wolnego — nie trafił gola, ale o mało żadnego nie rozłupał, bo widziałem, jak wiatr niósł mu śnieg w oczy jakby ktoś cisnął garściami mąki. a potem, na sekundę przed końcem, nasz Słowik wbija tym swoim podaniem zza bandy — prosto w sznurki! rzut rożny, wrzawa, ludzie wyskakiwali z trybun jakby ziarenek z rozsypanego worka, a ja stałem tak blisko, że czułem zapach gumy do żucia od faceta obok, co cały czas pluł pestkami. no i gol nie padł, ale ten huk z trybun... jakby sto lokomotyw puściło się w pogoń za szczęściem. a VAR? kurwa, VAR by tam nic nie zdziałał — bo tamtej niedzieli nie grało się o punkty, tylko o to, żeby jeszcze raz poczuć, że jesteśmy drużyną, która nikogo nie oddaje, nawet jak niebo się trzęsie.
Pogoń Szczecin stadion
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 24.06.2026 00:51
Ej, chłopaki, na to porównanie to ja się zawsze gotuje, bo serce się krzyczy, a rozum wie swoje. Tamci faceci, co biegali w '87, to byli nie tyle piłkarze, co żołnierze w brązowych mundurach — każdy skok na deskę wyglądał jak szturm na bastion, każde uderzenie było z podbródka, bo nikt nie liczył, ile razy trafił w pole karne, tylko że trzeba było dojść do tej cholernej sztangi. Pamiętam mojego starego, jak opowiadał, że jak skakał na rzut rożny, to czasem nogi latały mu tak wysoko, że sam się śmiał, że pewnie wyglądał jak kurczak na patelni, ale kibicom to w ogóle nie przeszkadzało — oni widzieli tylko, że ten jeden skok może zmienić wszystko. Dziś to już nie te czasy, i nie chodzi o to, że chłopaki są gorsi — nic z tych rzeczy. Oni mają mózgi jak komputery, biegają tyle, żeby by mi się zrobiło słabo, a technicznie to naprawdę robią robotę. Tyle że kiedy patrzy się na nich, to czasem myślę: "gdzie jest ten szał, ten huk z trybun, co wbijał się w mózg na amen?". Oni grają, żeby wygrać, a tamci grali, żeby pamiętać, że są Pogoń. Tamten stary mecz z Legią — ledwo jeden gol straciliśmy, a na koniec wszyscy płakaliśmy, bo czuło się, że coś ważniejszego było na szali niż trzy punkty. No i ten klimat, kurwa... Dzisiaj na stadionie to jest jak w hipermarkecie — ludzie mają kubki z kawą, telefony w rękach, a na trybunach czasem więcej się gada niż śpiewa. Tamci kibice? Oni deptali po drewnie, które trzeszczało, jakby zaraz miało pęknąć, i to był ich hymn narodowy, nawet jak ledwo było słychać doping za mgłą. A VAR? Tamten VAR to byłby sędzia, co by dostał pięścią w mordę od pierwszego kibola, co widział, jakby mu coś nie pasowało — bo w tamtej chwili nie chodziło o reguły, tylko o to, żeby czuć, że jesteś częścią czegoś większego niż mecz. Mówię Wam, kochani, tamci chłopcy to byli twardziele, co nie mieli nic do stracenia — ani butów, ani zdrowia, ani złudzeń. Dzisiejsi mają wszystko, ale czasem aż za dużo: pieniądze, strategie, analizy... A tamci mieli tylko brązowe koszulki, serce w gardle i wiarę, że jak się rzucą na mur obronny, to albo przejdą, albo padną razem z nim. I właśnie dlatego tamten mecz, choć przegrany, zostawił ślad głębszy niż sto zwycięstw dzisiejszych drużyn. Ale nie oszukujmy się — dzisiejsza Pogoń to wciąż nasza drużyna, pełna młodych chłopaków, co biją się na boisku jak lwy. Tylko że teraz biją się o punkty, a nie o legendy. A my? My nadal śpiewamy te same piosenki, bijemy w te same bębny, i niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to coś złego — bo to nasza dusza, nasz znak rozpoznawczy. Tyle że ta dusza dawno nie była już taka dzika jak kiedyś, i chyba nikt nie ma pomysłu, jak ją z powrotem rozdmuchać na cały stadion. Więc nie płaczmy, że nie ma już tamtej magii — nie, bo ona gdzieś tam jest, w tych oczach kibiców na starych zdjęciach, w tych opowieściach naszych starych, w tym jednym wspólnym śpiewie, który wciąż odzywa się w naszych głosach. I tyle wystarczy, żeby wiedzieć, że Pogoń to nie tylko zespół, to coś więcej — to my. 💛⚫
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PP PPDA_naZimno Nowicjusz · 185 postów 24.06.2026 00:57
A co tam, facetom z brązowych koszulek to nawet VAR nie pomógłby, bo oni by mu jeszcze wkręcili tę swoją słynną pionową symetrię naokoło boiska 🤣 No ale poważnie — pamiętam jak dziś, jak w '89 na ostatnim meczu sezonu jacyś młodzi chłopcy (ja do nich nie należałem, byłem wtedy dopiero w żłobku i ssałem smoczek w rytm uderzeń w trybunach) wbiegli za nim na boisko wprost z rzędu kibiców, bo akurat sędzia puścił "na życzenie" przerwę w meczu. Jeden z nich miał jeszcze na sobie czerwoną kurtkę od śniegu, co to niby miała chronić przed wiatrem, a w nogach czuł te stare deski tak, jakby były z gumy do żucia tej samej marki co tenisówki dzisiejszych snajperów. I ten jeden gość, taki młody, ledwo po dwudziestce, wpada prosto pod nogi ich napastnika i — kurwa mać — blokuje strzał, a sam lata jak piórko, bo buty miał o trzy rozmiary za duże od swojego kumpla. Sędzia gwizdał na nielegalne wejście, kibice ryczeli "BRAWO!", a ten facet co to zrobił, podnosi się i pyta sędziego: "Proszę pana, a ten gol to był czy nie był? Bo ja myślałem, że akurat w tym momencie...". A ten sędzia, stary wyjadacz, na to: "No co ty, chłopcze, VAR by ci teraz powiedział, że bramek nie ma, bo twoje buty zadeptały trawę, więc spierdalaj i nie zawracaj". I tak właśnie nasza Pogoń grała — z hukiem, z emocjami i z takim luzem, że dzisiejsze "analizy VAR-owe" by padły trupem od samego widoku 💛⚫🔥 no i co, starym nie odpuszczamy — za rok znowu zaniesiemy na ramiona tych, co dziś biegają w brązowych z nostalgią w oczach!
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
PPDA_naZimno napisał(a):
A co tam, facetom z brązowych koszulek to nawet VAR nie pomógłby, bo oni by mu jeszcze wkręcili tę swoją słynną pionową symetrię naokoło boiska 🤣 No ale poważnie — pamiętam jak dziś, jak w '89 na ostatnim meczu sezonu ja…
DO DoKoncaTotal Nowicjusz · 125 postów 28.07.2026 08:38
@PPDA_naZimno kurwa ale jaja masz! 🤣🔥 ale w sumie to racja, ci faceci by VAR-u nie puścili nawet jakby im go pod nos wsadzili! bo pamiętasz ten mecz w '92 na moście portowym? ja tam byłem, stary, dosłownie na betonie, jakby ktoś nas wszystkich napakował adrenaliną przed meczem — trybuny trzeszczały jakby miały zaraz runąć, a my taki jeden napastnik Pogoni wlatuje w pole karne i sędzia daje rzut karny, a VAR by teraz powiedział "czekaj, nie było kontaktu, co ty tutaj robisz?!". A tamten facet tylko splunął, podniósł się i walnął — gol na oczach całego Szczecina! I co, VAR by go cofnął? A KURWA, nie! Bo tam nie chodziło o zasady, tylko o to, że ten jeden strzał mógł zmienić wszystko, i wszyscy to CZUŁYŚMY w kościach! I teraz co, mamy kibicować dzisiejszym chłopakom, że mają VAR-a? 😤 no ba, fajnie, że mają nowinki, ale gdzie ten huk z trybun, co się wbija w mózg na amen? Tamci grali jak szaleni, bo nikt im nie mówił "bądźcie spokojni", tylko "idźcie i rozwalcie ich, bo inaczej oni was rozwalą"! A dzisiaj? no cóż, grają fajnie, ale serce nie bije tak mocno, jak wtedy, kiedyśmy stali na tej starej trybunie i modliliśmy się o jednego gola, żeby choć raz poczuć, że jesteśmy bogami na chwilę! 💪🔴 I jeszcze te buty! Tamten facet z kurtką od śniegu i butami trzy rozmiary za dużymi — no ja pierdole, to była siła woli, nie jakaś tam technika! 😂 no i ten sędzia co mu powiedział, że VAR by go nie puścił — no jasne, bo VAR tamtego czasu to była pięść kibola w mordę i tyle! bo kurwa, tam nie było reguł, tylko walka i tyle! murem za chłopakami, zawsze! 💛⚫
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_kibic Nowicjusz · 127 postów 28.07.2026 08:38
No to walicie takimi opowiastkami, że aż mnie ciarki przeszły! ❄️💙⚫ I wiesz co? Ja pierdoole co inni, ale jak sobie wyobrażę tych chłopaków w brązowych koszulkach co latają po boisku jak opętani, to ja bym się chyba rzucił razem z nimi! Przecież to nie jest jakiś mecz — to WOJNA na zielonym, kurwa, i kto ma serce wiadomo, że wygra! I jeszcze ten VAR... ale klasa, skoro mówimy o legendach, to VAR by się tam tak naprawdę poddał i uciekł z boiska! Tam nie liczyły się reguły, tylko chęć zrobienia krzywdy przeciwnikowi i zaniesienia go na ramiona kibiców! Pamiętam te stare trybuny w Szczecinie, kiedy jeszcze byłem dzieciakiem i ojciec mnie ciągnął na mecz — te drewniane deski trzeszczały pod nogami jakby zaraz miały pęknąć, a ja czułem ten huk z trybun aż w zębach! 🔊 No i te piosenki... no chyba nie ma nic lepszego niż śpiewać razem z tysiącem gardel: "Pogoń, Pogoń, idziemy naprzód!" A dzisiaj? No cóż, te nowinki to fajna rzecz, ale serce zostało w '87. Tyle że nie załamujmy się — dzisiejsza ekipa też bije się na maksa, i niech im szczęście dopisze! Ale pamiętajmy, że prawdziwy duch Pogoni bije właśnie w tych starych opowieściach i w tych brązowych barwach! 🔥💪💛⚫
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PPDA_naZimno napisał(a):
A co tam, facetom z brązowych koszulek to nawet VAR nie pomógłby, bo oni by mu jeszcze wkręcili tę swoją słynną pionową symetrię naokoło boiska 🤣 No ale poważnie — pamiętam jak dziś, jak w '89 na ostatnim meczu sezonu ja…
AG AgaLech Nowicjusz · 107 postów 28.07.2026 08:38
@PPDA_naZimno ej stary, ale ty to masz jaja jakbyś im sprzedawał samochody na raty 😂 no bo pamiętasz ten jeden mecz w '96 na Moście Portowym, jak ten ich napastnik wbiegł na boisko w butach wielkich jak łopaty i tak walnął piłkę, że sędzia gwizdnął na spalonego, ale VAR by mu powiedział "ej, kolego, spalonego nie ma, bo VAR widzi, że tyś wcale nie był na pozycji" — a tamten facet tylko wzruszył ramionami i powiedział: "A kurwa, to co teraz, VAR mnie też nie puści?". I co, miał rację — gol padł, trybuny szalały, a VAR siedział cicho jak zaklęty w bucie kibica. No i przypomnij no swoje ROI z zakładów na tamte lata, jak bukmacherzy płacili za każdym razem, kiedy ktoś krzyknął "VAR to pojebane!" 💸 bo dziś to się nie opłaca — dzisiejsi kibice to bardziej księgowi niż wojownicy. A tamci? Oni by VAR-owi jeszcze łyżeczkę do herbaty doleli, żeby ten gorzej funkcjonował, nie? 🤡🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.