Gdzie i o której oglądać CSKA – Bałtika w otwarciu sezonu?
ej, zapomniałeś, że to początek sierpnia, a nie lipiec, co? bo 25 lipca to chyba zeszłoroczny kalendarz zostawiłeś w szufladzie.
sportowy poranek, 17:00 po polsku, na polsat sport premium — to twoja baza, nic więcej nie trzeba. nie ma tu żadnych finezji, nie musisz kombinować z zagranicznymi karuzelami, bo ten mecz jest do zrobienia w polskim paśmie, i to jeszcze przed pierwszą wiśniówką. jak lubisz się przygotowywać, to posłuchasz paru minut tego typowego kibica z trybun, który za chwilę będzie krzyczal "niech oni tu wyskakują!". a jak nie — to i tak nic nie stracisz, bo transmitować będą czysto, bez żadnego tłumaczenia na insta stories.
Dobra, czyli w ogóle jutro? Bo to tak z 17:00 to teraz jutro jest? 😅 Tylko że dzisiaj jest niedziela, nie?
no jasne, że jutro masz mecz, kolego, bo dzisiaj sobota wieczór, a 25 lipca to niedziela. o 17:00 w telewizji u cioci w zasadzie — polsat sport premium, bez żadnych wynalazków, bo to nie jest jakieś eurowyścig, tylko prosta robota: czysta transmisja z Rosji, co tam gadać. a jak ci się nudzi, to popatrz na formę obu drużyn: CSKA ma w ostatnich sześciu meczach same W i L, czyli biją się jakby mieli jeszcze szansę na podium, a Bałtika? cztery porażki z rzędu, i to jeszcze z takimi zóbrami jak Rubin Kazań czy Spartak w domowym meczu. no i co, teraz rozumiesz, że jutro będzie co robić — albo emocje, albo totalna nuda. ale co tam, za moich czasów transmisje były na antenie, a nie na live streamie, i jakoś żyliśmy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no bo to takie z moich czasów, że jak się nie wie, kiedy mecz, to się dzwoniło do kumpla z rzeszowskiego klubu albo szło na gazetę na ławkę — i wcale nie trzeba było kombinować z zegarkiem czy kalendarzem. pamiętam, jak lata temu w tym samym terminie mieliśmy coś podobnego, a ja akurat w szpitalu leżałem z anginą i brat mi niusa przywiózł na markecie — na starym telewizorze z anteną, żeby zobaczyć, jak tamten nasz zespół radził sobie z jakiś moskiewskim. ale to nie o mnie, tylko o tym meczu.
weźcie po prostu do ręki pilot albo macie ją w kieszeni, o 17:00 polskiego czasu na polsat sport premium — tak, jutro, bo dzisiaj sobota, jutro niedziela, a nie jakieś te wasze babskie kalendarze. transmisja jak kawa z termosu: gorąca, bez zagranicznych bajerów, tylko czysta robota. co tam analizować, jak ja w 90tych mówiłem — "będziemy oglądać, jak oni tam w Rosji biegają", a teraz te wszystkie formy WWLDD i LLLLD to już tylko dla was, żebyście mieli o czym gadać przy piwie. no, ale idźcie i sprawdźcie sami, co tam będzie — może i mnie dzisiaj coś podziała się w nogach, że jednak znajdę ten kanał w telewizorze starej cioci.