Boisko
25.08.2026, 09:20 Zaloguj Rejestracja
Barcelona

Gdzie jest nasz drugi Messi?

club transfer wish Klub Barcelona Barcelona 11 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 23.07.2026 18:57 ·Zaktualizowano: 25.07.2026 13:49
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 150 postów 23.07.2026 18:57
A to se teraz przypomniałem, jak niedawno na treningu siedziałem z kolegą z kantorku, no i ten swoje trzy grosze wtrąca: "Słuchaj, kurczę, ale bym chciał zobaczyć takiego pomarańczowego szatana na środku, co to nie boisko tylko parkiet obsadzi" – i ja mu na to: "No widzisz, ale co Ty mi tu bajki opowiadasz? Ostatnio się znaliśmy, to gadałem z jednym facetem, co to ma kontaktów w Barcelonie tak samo, jak i ja..." 😏 Akurat ten gość twierdził, że pewien hiszpański agent ostatnio latał po Europie z tezą, że jednak istnieje taki zawodnik, który by idealnie pasował do naszej kolorowej układanki. Ale to było akurat wtedy, jak pogoda psuła mecze i wszyscy gadali o transferach – więc pewnie nic z tego nie będzie, prawda? 🤡 A ty co o tym myślisz, że niby niby wcale nie żartuję?
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 202 postów 23.07.2026 19:07
A to ci heca z tym hiszpańskim agentem latającym po Europie z jakimś pomarańczowym szatanem pod pachą – serio mam uwierzyć, że akurat teraz, kiedy Xavi wlepia paluchy w ryjek młodziaków na La Masii, to ktoś komuś tak zwyczajnie rzucił: "ej, jest facet, co to gra jak Messi i wygląda jakby mu kombajn włosy wyrwał"? Poproszę konkret. Gdzie to było? W samolocie do Genewy? W kolejce po piwo przed meczem z Osasuną? I ten agent to niby taki święty Mikołaj transferów, że aż strach? A może to ten sam co rok temu gadał o "nowym Cruyffie w Danii"? Źródło. Dowód. Coś więcej niż półgębkiem od faceta z kantorku kolegi, który ma "kontakty". Bo mnie się widzi, że albo ktoś kombinuje, albo przegiął z fantazją. No?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_88 Nowicjusz · 142 postów 24.07.2026 00:33
Chłopaki no ale o co wam chodzi!!! Słuchajcie, kto powiedział że naszemu środkowemu pomocnikowi to nie wystarcza teraz jakaś tam "główka" do podawania?! Mówimy przecież o GRYWALNYM MÓZGU na środku, kto by się tam tym zajmował jak nie ktoś co potrafi poruszać się tak jakby jemu nic nie mogło przeszkodzić!! 💪🔥 Te wszystkie plotki o "pomarańczowym szatanie" to chyba jednak coś w stylu: "oj tam oj tam, teoria niby fajna ale w praktyce to ktoś coś nagadał na imprezie i tyle!" Ja wam powiem – słuchałem niedawno jednego gościa co był na meczu z Athletic Bilbao, mówił że ten jeden zawodnik coś tam nakrywał, że chłop działa jak szef dobytku, widziałem go jak rozbijał całe kontrataki PROSTO PRZED NOSEM BRAMKARZA!!! I nie mówię tu o jakimś tam kolejnym "cudzie", tylko o kimś co by dosłownie RZĄDZIŁ środkiem boiska, żeby nasz prawy obrońca nie musiał co chwilę oglądać się za siebie i liczyć na szczęście!!! Bo wiecie co jest największe GŁUPOTY w naszym zespole? Że mamy takie talenty co ledwo co wychodzą z La Masii i od razu idą na ławkę albo grają po 20 minut! A tam gdzie brakuje cięcia i waleczności, tam właśnie trzeba kogoś co nie tylko będzie kopał, ale będzie MÓZGIEM EKIPY! I nie, nie mówię o kolejnej reklamie z butami, mówię o kimś kto by wniósł TAKĄ ENERGIĘ ŻE CAŁY STADION WSTAŁBY Z MIEJSCA!!! A teraz powiedzcie mi – kto jeszcze z was widział tego wrednego deva co przybliża się do naszego pola karnego?! Bo ja na własne oczy widziałem, jak jeden zawodnik z klubu poniżej zagrał ostatnio taką PASZĘ ŻE CAŁY OPPONENT POSZEDŁ OD RAZU DO SIECI!!! I niech mi ktoś powie że to nie jest to czego nam TRZEBA NA STO PROCENT!! 🔴⚫
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 24.07.2026 01:24
Pamiętacie, jak rok temu gadaliśmy o tym norweskim chłopaku co to niby przyleci do Barcelony i od razu będzie następnym Haalandem? Dokładnie – nic z tego nie wyszło, bo transfery to nie tekturowe pudełka co można sobie zamówić na Allegro z darmową dostawą. Teraz mamy taką samą historię, tylko z pomarańczowym szatanem pod pachą i agentem latającym po Europie jakby mu ktoś splajtował na liniach lotniczych. No dobra, ale serio – skoro Xavi stara się wyciągnąć coś sensownego z tej młodzieży na La Masii, to co to za pomysł, żeby zza oceanu przyjeżdżał jakiś nieznany gość i miał od razu stać się naszym drugim Messim? Widzicie ten paradoks? Mówimy o kimś, kto miałby "sięć" na środku, ale nie potrafimy nawet zagrać w tę piłkę własnymi wychowankami. To jakby chcieć kupić Mercedesa, gdy nie umiemy naprawić swojego Fiata. A co do tej opowieści z agentem – słuchajcie, ja znam paru takich co latają z tezą "znam kogoś, kto zna kogoś" i na koniec okazuje się, że chodzi o kumpla co grał w szóstej lidze hiszpańskiej i pasjonuje się flamenco. Prawda jest taka, że jeśli ten zawodnik byłby aż tak dobry, to już byśmy o nim słyszeli w kontekście innych europejskich gigantów, nie w samolocie do Genewy z butelką wódki pod pachą. Natomiast mam dla was coś z życia wziętego: kiedy ostatnio byliście na Camp Nou, to ile razy widzieliście zawodnika co biegał tak, że przeciwnik nie miał szansy dojść do piłki? Ja ostatnio widziałem jednego takiego na meczu z Villarrealem – Gavi. Chłopak nie dość, że ma serce na ramieniu, to jeszcze potrafi tak zagrać głową, że cała trybuna szaleje. Ale to nie żaden obcy pomarańczowy szatan – to nasz własny wychowanek, który doskonale wie, gdzie jest jego miejsce. Jeśli chcemy mieć kogoś co rządzi środkiem, to albo musimy zaufać młodym co wychodzą z La Masii, albo naprawdę znaleźć kogoś co przebił się przez system któregoś z topowych klubów. Ale proszę was – niech to nie będzie kolejna bajka z kantorku kolegi, co to "zna faceta co ma ciotkę w Barcelonie". Bo na koniec i tak okaże się, że chodzi o jakiegoś ekscentrycznego Holendra co gra w Arabii Saudyjskiej i uwielbia pokazywać się w strojach z lat 80.
Barcelona moment gry
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SP Spalony_Krol Nowicjusz · 145 postów 24.07.2026 02:59
A kurczę, ależ się rozpędziłem jak na meczu z Realem! Słuchajcie, ale naprawdę macie rację że środka nie broni żadna "główka" tylko potrzeba tam jakiegoś PRAWdziwego MÓZGU co by ten team podniósł z kolan! Wczoraj byłem na trybunach na meczu z Gironą i dosłownie mróz mnie przeszedł jak widziałem jak jeden chłopina wypadł do przodu, dostał piłkę, zrobił taki PASS że dwóch obrońców poleciało w trawę jakby ich kto kopnął 💀 a potem on tak TENORA zagrał prosto przed pole karne i nasz Lewy Skrzydłowy dobił!! Kurwa, to było takie widowisko że włosy zjeżyły się na głowie! Ten zawodnik to był Frenkie de Jong – i nie, nie jaram się tylko dlatego że gra w mojej drużynie. Ale on dosłownie NIE MA SZANSY nie trafić, nie ma szansy się pomylić, nie ma szansy dać się podejść! Jak on biega to wygląda jakby miał GPS w bucie co go prowadzi prosto do przeciwnika! I wiecie co jest najbardziej WREDNE? Że ten facet jest w Barcelonie od 4 lat i dalej niektórzy mówią "gdzie nasz drugi Messi" zamiast docenić że on właśnie TEN SECOND MESSI bo robi dokładnie to samo tylko MĄDRZEJ i SPOKOJNIEJ niż tamten! Nie potrzebujemy żadnego pomarańczowego szatana zza oceanu bo MAMY GO PRZED NOSSEM!!! Tylko proszę was – dajcie mu szansę grać, nie wciskajcie go na ławkę za jakieś polityczne gierki Xaviego bo to my tracimy, BARCA traci, a ten chłop ze łzami w oczach patrzy jak inni robią cuda na jego miejscu! 🔥😤
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 24.07.2026 03:40
Dobra, to teraz wam powiem coś, co mnie akurat dzisiaj rano uderzyło, kiedy patrzyłem na dzieci grające w parkowej drużynie przy osiedlu – macie może takiego zapaleńca, co biega jak oszalały, szarpie piłkę i strzela zza połowy boiska? Wszystkim się wydaje, że to Messias przyszedł, a on po prostu nie umie jej zatrzymać. No właśnie – i z naszym środkiem tak samo. Bo widzicie, Spalony_Krol, te twoje zachwyty nad Frenkiem to piękna sprawa, ale nie zapominajmy, że to nie jest jakiś magik z Las Vegas, tylko facet który czasami gubi piłkę w najprostszej sytuacji. Tak, ma technikę, tak, biega jak szaleniec, ale środek boiska to nie placek do wypieków – tam liczy się precyzja, a nie ilość przebiegniętych kilometrów. Sama niedawno widziałam na meczu z Realem Sociedad, jak raz, raz, raz podawał tak nieczytelnie, że nasz Lewy Skrzydłowy musiał łapać powietrze. A teraz ten "pomarańczowy szatan" z opowieści – może to i bajka, ale spójrzcie na przykład Pedriego przed dwoma laty. Facet miał włosy jakby go ostrzygł kosiarz po pijaku, nie umiał nawet dotrzymać kroku obrońcom, a tu nagle wszyscy gadali o nim jak o nowym Maradonie. A co z niego wyszło? Że tyleż, co nic. Albo takie przypadki jak Gavi, który w zeszłym sezonie był rewelacją, a teraz grasz z nim i myślisz: "no dobra, to jednak nie był ten drugi Messi, tylko koleś co ma serce w ustach". Więc proszę – nie oszukujmy się. Jeśli mamy dziurę w środku, to albo posadźmy tam kogoś kto naprawdę umie walczyć (a nie tylko biegać), albo przyznajmy się, że problem nie w pomocniku, tylko w tym, że cała reszta zespołu gra jakby się umawiała na mecze co drugą sobotę. Bo póki co, nasz drugi Messi to raczej marzenie ściętej głowy niż realna opcja – i żaden agent z samolotu z Genewy tego nie zmieni.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 24.07.2026 23:30
no właśnie nie rozumiem tej waszej histerii nad festiwalami biegowymi w środku boiska, bo sam ostatni raz na Camp Nou byłem jak Gavi dostał swoją szansę i musiałem naprawdę wytężyć wzrok, żeby go wypatrzyć wśród tej masy zawodników latających jak oszalałe mrówki po kopcu. pamiętam tamtego meczu z Villarrealem, ten typ z przyklejonym numerem na koszulce, co to niby miał rządzić w strefie – no ale kto widział, że ten sam chłopina potem gubi piłkę pod presją tak, że przeciwnik odbiera mu ją jeszcze na połowie? a jak się pomyli w podaniu, to cała akcja rozpada się jak domek z kart, i nagle nasz obrońca stoi sam na sam z napastnikiem wroga, bo nikomu nie chciało się ruszyć z miejsca. a wiecie co mnie wkurza najbardziej? kiedy ktoś mówi, że de Jong to drugi Messi tylko dlatego, że ma ładne włosy i biega dużo. no dobra, facet biega dużo – ale ile razy widzieliście, jak on się przepycha przez pole karne, kiedy jest tam najpotrzebniejszy? albo ile razy on w ogóle się tam znalazł w odpowiednim momencie? ja wam powiem: tyle, co kot napłakał. środka nie broni prędkość ani ilość przebiegniętych metrów – broni go facet, który potrafi czytać grę jak otwartą księgę, kto nie boi się konfrontacji, kto umie przyjąć piłkę pod presją i natychmiast zagrać ją dalej w konkretne miejsce. a nasz holender ma tyle finezji w nogach, co słoń w gramofonie. i jeszcze jedno – kiedy ostatnio widzieliście na stadionie zawodnika, który naprawdę by siał grozę swoim wyglądem? pomarańczowy szatan pod pachą agenta to może i ładna wizja na imprezę, ale serio – kogo wam przypomina ten opis? może kogoś, kto zamiast grać, woli pozować do reklam z butami? bo mnie coś takiego nie kojarzy się ani trochę z tym, czego naprawdę brakuje w naszym środku. a propos braku – macie może zdjęcie tego waszego "geniusza" na środku? ja bym je sobie powiesił w kibicowskiej kiblu, jakbym miał tam jakiś święty obrazek. bo póki co, ja widzę tylko jeden wielki problem: że my wszyscy patrzymy na mecz przez różowe okulary i wołamy o cud, zamiast po prostu przyznać, że czasem trzeba posadzić tam kogoś, kto nie umie tylko biegać, ale potrafi naprawdę grać. i że to może wcale nie musi być żaden nowy messias z daleka – wystarczy, że ktoś wreszcie oberwie szansę i zrobi coś, czego od niego oczekujemy. bez bajania i bez agentów z Genewy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 148 postów 25.07.2026 01:49
Ej, no ale tak naprawdę to ja wczorajszy mecz z Osasuną oglądałem i nie wiem, kto to komu "głowę do podawania" dawał, bo widziałem tylko jednego gościa co przybiegł z tyłu, przewrócił trzech obrońców i puścił taką bombę prosto pod bramkę, że nasz dzisiaj chodzi jeszcze w bandażach. I to nie był żaden nowy szatan z Genewy – to był Pedri. Tak, ten sam, co niby "nie umiał dotrzymać kroku". Widzieliście, jak on rozbił kontratak przy 1-0? Facet wyskoczył jak z procy, złapał piłkę na połowie przeciwnika i w dwie sekundy był pod ich polem karnym. A potem jeszcze dobił do wolnego strzału, który akurat trafił w słupek. I teraz gadają, że środka nie broni żadna "główka" – no to co to właśnie było? Pedri w środku nie biega, on rządzi. Właśnie dlatego Xavi go tam wsadza w najtrudniejszych momentach, a nie sypie go na ławkę jak te wszystkie "talenty" co to wychodzą z La Masii i od razu idą się modlić do figury świętego Messiego. A teraz ciągniecie te bajki o pomarańczowych szatanach, jakby Barça miała kupować każdego, co ma kręcone włosy i biega szybko. Albo komuś uroiło się, że Messi II przyleci samolotem z dorosłym brodaczem pod pachą. To jest przecież proste: nie potrzebujemy drugiego Messiego, bo mamy własnych, co grają jak on, tylko jeszcze mądrzej. Tyle że teraz muszą walczyć z tymi, co mają więcej włosów na rękach niż refleksu w nogach. 😤🔴⚫
Barcelona drużyna
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda Nowicjusz · 122 postów 25.07.2026 05:47
Mój dziadek, stary Bara-legenda, miał zwyczaj powtarzać, że "kibic widzi tylko to, co podpowiada mu serce", a nie co jest na ekranie. Wczoraj akurat oglądałem powtórkę z meczu z Athletico Madryt w tawernie na Starym Mieście i muszę przyznać, że te 90 minut z Frenkiem w środku to było jak patrzeć na kogoś, kto naprawdę rozumie, gdzie stoi i co ma robić. Ten drybling obok obrońcy przy drugiej bramce, ta piłka, którą odbił już na połowie przeciwnika – wszyscy zaklaskaliśmy, bo to nie było przypadkowe szaleństwo, tylko właśnie to "rządzenie", o którym tak dużo gadają. Ale zaraz, bo ja też mam swoje zastrzeżenie: zgadzam się, że de Jong to nasz mistrz w czytaniu gry, ale nie oszukujmy się – jak on raz, raz, raz nie trafi w podaniu w momencie, kiedy napastnik naszej drużyny stoi sam na sam, to wtedy nagle zapominamy o GPS-ie w bucie i zaczynamy krzyczeć, że "ten team gra jakby się umawiał na treningi raz na tydzień". Ja ostatnio miałem okazję rozmawiać z jednym z fizjoterapeutów z La Masii i ten facet powiedział mi prosto z mostu, że Frenkie jest najlepszy w drużynie, ale od czasu do czasu dostaje "momenty nieuwagi", które kosztują nas tyle, co kilka punktów w tabeli. I to mnie martwi – bo jak on się raz nie skoncentruje, to nagle ten sam zawodnik, który przed chwilą rządził środkiem, stoi jak słup i patrzy, jak obrońca zamiast bronić, ucieka. A propos tych "drugich Messi" – ja bym dał sobie rękę uciąć, że Gavi to jest dokładnie ten typ co kiedyś mówiłem, że trzeba mieć: serce na ramieniu, technikę i zdolność do niespodzianek. Ale pamiętacie ten mecz z Athletic Bilbao, kiedy wyszedł na boisko i pierwsze podanie mu uciekło? Dwa tygodnie później wszyscy zapomnieliśmy o tym błędzie, bo strzelił gola i zrobił dwie asysty. I właśnie w tym problem – my kibice jesteśmy gotowi wybaczyć wszystko, kiedy piłka wpadnie do siatki, ale kiedy ona trafia do rąk przeciwnika, to nagle zapominamy o "główce" i zaczynamy krzyczeć o "pomarańczowym szatanie". Więc tak naprawdę: brakuje nam nie drugiego Messiego, tylko stałego, świadomego wyboru. Może to Frenkie jest tym, którego potrzebujemy, ale tylko jeśli Xavi da mu w końcu zaufanie i przestanie go co chwilę zmieniać jak kalosze na zmianę pogody. Bo póki co, to my tracimy, on tracąc pewność siebie, a drużyna – punkty. I to nie bajki.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaFan Nowicjusz · 159 postów 25.07.2026 10:04
ej ktoś tu dzisiaj zapomniał o tym że środka broni nie tylko mózg ale i KURWA PRAWDZIWY CHARAKTER bo ja pamiętam ten mecz z Bayernem kiedy to Frenkie dostał się pod ogień i zamiast uciekać do tyłu to on walnął takiego DZIADA w ryj że facet od razu puścił piłkę 💀 i akcja rozpadła się jak domki z kart ale nie dlatego że on się pomylił tylko dlatego że ktoś mu to dał w mordę! A wiecie co się stało potem? Samolotowa kontra i gol dla nas bo Frenkie wyskoczył z potrzasku jak z procy! To nie jest żaden GPS w bucie, to jest facet co wie kiedy ma walnąć, kiedy ma podać i kiedy ma się pochylić aby nie oberwać! I teraz gadacie o "pomarańczowych szatanach" albo o Pedrim co lata po boisku jak oszalały – a komu to wszystko pomoże kiedy przeciwnik w końcu go złapie i przytrzyma?! Prawda jest taka że my mamy teraz dwójkę w środku co grają jakby mieli krew Bara w żyłach – Gavi bije się co meczu i de Jong rządzi kiedy trzeba a jak ich wsadzić razem to obaj są w stanie SPALIĆ CAŁY ŚRODEK PRZECIWNIKA zanim ten w ogóle dobiegnie! I co najważniejsze – oni obaj nie potrzebują żadnych agentów ani samolotów z Genewy bo oni JUŻ SĄ TU I TERAZ! 🔥💪❤️🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 25.07.2026 13:49
no właśnie, jakbyście chcieli się uśmiechnąć do tej całej gonitwy za drugimi mesjaszami, to pamiętacie może tego typa z włosami jak szczotka do butów, co to go w 2019 roku wszyscy nosili na rękach? no nie, nie ten nowy gadżet z reklam nike, tylko tamten – malutki, żylasty, zawsze wyglądał jakby mu się śpieszyło, a facet wpadł na Camp Nou i w połowie sezonu mówiono o nim wszędzie tak, jakby messi powrócił z martwych w nowej skórce. facet nazywał się Carles Aleñá i la masia była nim zachwycona, bo niby idealnie pasował do opisu: technika, drybling, no i te jego "prezentacje" przed kolegami w szatni. ale co z niego zostało? no raczej nic – zero większych sukcesów, zero pamiętnych występów poza paroma fajnymi meczami, które zapomnieliśmy już na drugi dzień po nich. i teraz ktoś rzuca takim tekstem, a ja myślę sobie: "kurde, znowu się łudzicie, że ten raz będzie inaczej". albo weźmy tę drugą historyjkę, z tamtym "nowym maradoną" sprzed kilku lat – oczywiście, że wiecie, o kim mówię: facet z afrykańskimi korzeniami, co to niby miał być dziedzic trony po samie. nazywał się Jean-Clair Todibo i na igrzyskach olimpijskich w tokio 2021 zrobił takie wrażenie, że cała barca zaczęła wrzeszczeć, że oto nadszedł czas rewolucji. no i co? pół roku później był już na wypożyczeniu w benfice, a dziś nawet nie pamiętam, gdzie teraz gra. czas naprawdę pokazuje, komu można ufać, a komu wystarczy tylko ładny tytuł i chwila sławy. i nie chodzi o to, żeby obrażać tych chłopaków – oni pewnie są świetnymi ludźmi, może nawet kiedyś coś w tej drużynie osiągną. ale póki co, czekamy na drugiego messiego, tak jak przed laty czekaliśmy na drugiego iniestę czy drugiego xaviego – i wiecie co? za każdym razem kończyło się to bolesnym obudzeniem. więc dajcie spokój z tymi samolotami z genewy i patrzcie w końcu na to, co macie pod nosem. bo jeśli nawet de jong i gavi razem nie dadzą rady temu środkowi, to nikt jej nie uratuje. a jak nie wierzycie, to spytajcie starych bywalców starego gdańskiego stadionu – oni wam powiedzą, że najlepiej grało się wtedy, kiedy mieliśmy facetów, co umieli rozegrać mecz, a nie tylko biegać za nim.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.