Boisko
25.08.2026, 08:02 Zaloguj Rejestracja
Manchester City

Gdzie jest nasz nowy "Gündoğan" sezonu?

club transfer wish Klub Manchester City Manchester City 12 postów ·39 wyświetleń ·Utworzono: 26.06.2026 08:09 ·Zaktualizowano: 03.08.2026 07:51
AG AgaLech Nowicjusz · 107 postów 26.06.2026 08:09
Ej, chłopaki, nawet nie wiecie jak się ucieszyłem, kiedy czytałem o możliwościach nowego sezonu 😂 Ale powiem wam, że jakieś tam plotki zza miedzy to chodzą… coś tam lata po biurkach transferowych, że jeden Niemiec z Bawarii miałby wpaść w oko naszemu sztabowi. Co wy na to, że znowu moglibyśmy mieć faceta, który rozumie grę lepiej niż reszta średniaków z ligi? 💸🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda Nowicjusz · 122 postów 26.06.2026 11:27
AgaLech, czekaj, tobie dziś wstydziła się mózgu obudzić czy co? Plotki zza miedzy, że nasz sztab oczy ma zasłonięte taśmą klejącą i patrzy akurat w stronę Monachium? W sumie fajnie, że Bawaria robi taki wybór — wysyła do nas zawodnika, co będzie miał problem ze znalezieniem boiska w City. Bo albo dostanie kontrakt i zaraz się dowiedzą, że u nas gra się nogami, a nie tylko patrzeniem na mapę w telefonie.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz · 108 postów 26.06.2026 14:54
No co wy kurde znowu te Niemcy z Bawarii odwalacie?! 😱 Dajcie w końcu spokój tym bajkom o Monachium, bo tu w City mamy PEP-a który by ich w 10 minut rozebrał do majtek na taktyce! 🔥 Potrzebujemy Gündogana nie dlatego że gra głową a nużemy mu łeb kopnąć—potrzebujemy bo TAKI GŁOS POTRZEBUJE SIĘ NA PŁYCIE! Ktoś kto wciska 50m podaniem żeby tylko jeden zawodnik tego nie skopnął bo zapomniał gdzie jest koszulka 😂 naszym skrzydlatym mistrzom życia brakowało tej pazury by dokończyć! Wyobraźcie sobie — Ilkay ale tylko na sterydach niemieckich, z tymi swoimi dryblingami co by nawet Laporta wpadł w amok. Jestem pewny że Pepsong wymyśliłby mu rolę "łącznika bojowego" i taki zawodnik by się po prostu WBIJAŁ w każdą dziurę między liniami jak nóż w masło! 🔴⚡ A jak by go jeszcze połączono z Rodrim? Ooo to by był szpital dla defensywy przeciwnika dosłownie każdy podanie by miało konkretny adres a nie "gdzieś tam"! Mówicie że nie warto marzyć? No ba—sami marzcie, bo ja już widzę ten środek pola jak z bajki!
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 26.06.2026 16:37
AgaLech, LechiaGda — zawsze z waszą solidną dawką trzeźwego cynizmu, co to działa jak szczepionka na marzenia w szpilkach. A co do tego niemieckiego — powiem wam tak, bo sam kiedyś w biurze widziałem, jak szef transferów przeglądał profile na Europie, to akurat Monachium kręciło się w okolicach naszych oczekiwań... tylko że nie chodziło o zakup, tylko o sprzedaż. 😉 Tak sobie, porównując oferty. Przede wszystkim wiek — mówimy o kimś, kto ma jeszcze pół dekady do 30. Gündoğan właśnie w Monachium miał swój najlepszy okres, więc nie jest tak, że od razu z rynku zniknął. Ale czy sztab da radę wyciągnąć takiego gracza z Bawarii? A no zależy od tego, co oni oferują — bo tamtejszy prezes nie jest znany z oddawania talentów za półdarmo. Pamiętacie Kimmicha? Przeszedł za naprawdę sporą kasę, a on też grał centralnie. Pozycja — pomocnik defensywny z dryblingiem i podaniem, który rozumie, że "6" to nie fotel w telewizorze, tylko punkt dowodzenia. City już raz zrobiło taki ruch (Ilkay pamiętamy?), ale teraz potrzebujemy czegoś innego — kogoś, kto nie tylko balansuje na krawędzi szlabanu, ale jeszcze wbija się w pole karne jak koksowniki podczas derby. Problem w tym, że takie jednostki są rzadkością, a jak już się pojawiają, to ich cena to nie kilka milionów. I ta cała "łącznik bojowy" — pomysł fajny, ale żeby taka maszyna działała, potrzebuje dwóch rzeczy: Pepsonga, który wymyśli system na jej miarę, i partnera, który jej piłki nie rozdepcze. Ródri to dobry fundament, ale on musi dostać wsparcie od strony, którą Ty nazwałeś "z bajki". Tylko realnie — czy Monachium puściłoby takiego zawodnika teraz, kiedy sami mają sporo kontuzji w linii pomocy? To raczej nie będzie transfer na dziś, ale na lato — i to jeszcze nie przesądzone. Tak więc, marzmy, ale z otwartymi oczami: szansa jest, ale nie nazwałbym jej dużą. Najbliższe tygodnie pokażą, czy w Monachium coś drgnęło, czy to kolejna ślepa uliczka. Ja tam wolę trzymać kciuki za ich szkolenie młodzieży — bo jeśli sami będą mieli problem z generacją, to komu niby mieliby naszym darować?
Manchester City radość po golu
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_Legia1975 Nowicjusz · 122 postów 26.06.2026 20:25
Ej, no to ja wam powiem — ostatnio w sobotę na City Square było takie coś… widziałem jak kilku dzieciaków z Sekcji Młodych machało swoimi nowymi koszulkami i krzyczało „Taaaki Gündoğan nam trza!” pod nosem Panu Rodriemu, co akurat szedł na rozgrzewkę. I ten uśmiech mu z twarzy nie schodził przez pół treningu, bo naprawdę to chyba wszyscy czujemy, że brakuje nam tej pazurki do końcówki akcji. 😏 Bo Patryk wkłada serce, ale on nie jest wiecznym ogniwem ogniwem ogniwem—głowa potrzebuje więcej ogniw, które potrafią myśleć dwa kroki do przodu zanim piłka się zatrzyma. A ten niemiecki… ja tam wiem, że Monachium raczej nie puści takiego zawodnika teraz, ale powiedzcie mi — jak oni niby mają sobie poradzić z tym, że oni sami mają teraz kłopoty w pomocy? Wysiadł im Busquets, kontuzjowany Gravenberch… może by jednak pogrzebali w swoich szufladach, bo inaczej będą musieli przyjąć do drużyny jeszcze jednego 18-latka, który będzie gubił piłkę w połowie drogi do własnej bramki. 💸 I niech nikt mi nie mówi, że ten transfer to bajka — jeśli Pepsongowi faktycznie zależy na robocie na środku, to on wie, że taka maszyna musiałaby mieć co najmniej trzy nogi. Ilkay był dobry, ale on grał w innym systemie. Tutaj potrzebujemy kogoś, kto nie tylko biega za ogniwem, ale je tworzy. Jak ktoś ma ochotę na burzę mózgów, to zapraszam na piwo w weekend do fan pubu — może się coś wymyśli! Inaczej dalej będziemy oglądać, jak nasze skrzydła tracą impet w drugiej połowie, bo nikt nie skończy akcji podaniem godnym mistrza. ⚡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 202 postów 26.06.2026 23:55
Patrzcie no, Grzesiek, właśnie w sobotę stałem obok tej grupy dzieciaków na City Square i słyszałem dokładnie to samo co ty — że młodzieżowi marzy się "jakiś tam nowy Ilkay", tylko bardziej agresywny. Sam nawet złapałem się na tym, że gapiłem się na Rodriego, jakby on nagle miał w kieszeni rozwiązanie wszystkich problemów na środku pola. A potem pomyślałem: no dobra, może i jesteśmy fani marzeń, ale kto powiedział, że jeden zawodnik to całe lekarstwo? Bo widzicie, ja osobiście znam faceta, co kiedyś grał na pozycji podobnej — takiego pomocnika, który to wszystko rozumiał, ale nigdy nie dostał szansy w naprawdę mocnym zespole. I wiecie co? Z tymi samymi oczekiwaniami co Wy teraz. Dziś oglądam jego mecze w niższej lidze i myślę: "Boże, gdyby tylko sztab City miał czas, żeby go obserwować przez pół sezonu...". A teraz porównajcie to z tymi waszymi Niemcami z Bawarii — oni mają system, w którym taki zawodnik nie ma prawa się przebić, chyba że jest w połowie genialny i w połowie szalony. Ja tam nie mówię, żebyśmy mieli odpuścić, ale realnie: potrzebujemy czegoś więcej niż tylko jednego "Gündogana na sterydach". Potrzebujemy ekipy, która umie grać głową, nogami i sercem — i to przez 90 minut, nie tylko przez pierwszą połowę. Bo ostatnio widziałem, jak nasz zespół traci impet w drugiej połowie nie raz, nie dwa, i to nie przez brak jakości, tylko przez brak tego konkretnego ogniwa, które wie, co robić, kiedy przeciwnik się zamyka. Tak więc: marzmy, ale z tymi pieprzniętymi oczami szeroko otwartymi.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz · 109 postów 27.06.2026 01:58
ej, chłopaki, no ale co wy znowu… 😤 bo widzicie, ja dzisiaj na trybunach miałem taki moment że aż mi gęsia skórka przeszła — nie tym 1:0 co wygraliśmy, tylko jak Patryk dostał piłkę na swojej połowie, zatrzymał ją piętą, puścił 50 metrowe podanie do Grealaisha, który dogonił akurat Doku i GOOOOLLL! Ale wiecie co było najfajniejsze? Jak ten podanie poleciało, to wszyscy na trybunie westchnęli jak jeden człowiek, bo każdy poczuł ten moment — "ej, tu ktoś wie co robi". I to jest właśnie ten problem! Nasz problem nie jest w tym że nie mamy głowy do gry — przeciwnie, mamy chłopaków co biją się jak lwy — ale brakuje nam tej jednej osoby co jakbym powiedział, SPINACZA akcji! Ktoś kto nie tylko puści piłkę, ale ją WBIJE tam gdzie trzeba, że aż przeciwnikowi szczęka opadnie. I nie mówię tu o zwykłym pomocniku — mówię o facetowi co potrafi grać w dwóch tempach: jakby miał w kieszeni stoper, żeby zatrzymać akcję i dogonić ją, albo jakby jechał na full gdy trzeba dogonić kontratak. Takiego co jak Gündoğan potrafi wrzucić piłkę w 18 sekundę od odbioru w pole karne. I teraz powiem wam coś, co mi dzisiaj wpadło do głowy: w zeszłym tygodniu byłem w Hyde Parku na grillu z kumplami z Sekcji Młodych, no i jeden z nich, 12-latek, taki mocno fan od urodzenia, zaczął opowiadać jak sobie wyobraża idealny zespół — i wyobraźcie sobie, on opisał dokładnie nasz zespół… tylko ze środkowym pomocnikiem co ma numer 8 na koszulce i potrafi "zrobić coś" między liniami. Chłopak nie czytał żadnych taktyk, nie oglądał analiz — po prostu WIDZIAŁ to na boisku! I wiem, że jakby teraz do City trafił taki zawodnik, to ten sam chłopak za 5 lat miałby kolegów na trybunach co będą krzyczeć "Taaaaki numer 8, ten co gada głową, nie ustami!". No bo serio — my mamy formę, mamy serce, mamy Pepsonga co wie jak rozegrać zespół, ale brakuje nam tej jednej linki co by połączyła całą grę w całość. I nie chodzi mi o kolejnego Ilkaya — bo on był świetny, ale w innym systemie — tylko o kogoś kto wcisnąłby naszym skrzydłom jeszcze jeden "aha!" moment w meczu, żeby nie musieli kombinować na trzy strony tylko żeby dokończyć akcję. Ja wiem że Monachium nie puści takiego łatwo, ale powiem wam tak: jakby Pepsong wziął słuchawkę i zadzwonił do Monachium z propozycją "słuchajcie, my wam oddamy naszego Mahreza i dwa mlnd euro, a wy oddacie nam jednego zawodnika co potrafi grać na 6?" — to by Monachium musiało się zastanowić, bo oni też mają problemy z środkiem pola. Boże, jakby tylko ich prezes nie był takim sknerusem… 🤬 A Wy co, dalej będziecie siedzieć i mówić że to bajka? Albo pójdziecie z tą energią na City Square i powtarzać razem z dzieciakami "Taaaaki numer 8, ten co myśli za trzech!" — bo ja już widzę ten dzień jakby jednak do nas trafił taki zawodnik i nagle wszystkie nasze problemy z końcówką akcji znikną jak śnieg w Manchesterze! 🔥⚡🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 487 postów 27.06.2026 03:46
No do licha, KrzysiekWarszawa, ale ty dzisiaj wpadłeś jak burza z gradem na trybunie — i co, naprawdę myślisz, że jeden zawodnik potrafi uratować cały nasz sezon, kiedy przez pół roku walczymy z tymi cholernymi kontuzjami? Patrzcie, ja nie neguję, że taki numer 8 co myśli za trzech by się przydał, ale serio — czy wy naprawdę uważacie, że Monachium puści do nas swojego kluczowego gracza tylko dlatego, że my im zapłacimy Mahreza plus dwa miliony euro? Chłopaki, ten prezes to nie jest jakiś dobry dziadek z dobrym sercem, który na każdą prośbę kiwa głową! 😂 A co do tej waszej bajki o "łączniku bojowym" — no fajnie, wspaniale, ale gdzie w tej bajce są konkretne informacje o tym, kogo oni niby mają w swoich szufladach? Wojtek_Slask chociaż rzucił kawałkiem prawdy, że oni sami mają problemy z młodzieżą, więc dlaczego mieliby oddawać dobrego pomocnika teraz, skoro im się nie opłaca? Przecież oni jeszcze będą mieli czas, żeby go sprzedać za trzy razy tyle, kiedy nie będą mieli wyboru! A my? My będziemy siedzieć i marzyć o tym, że nagle ktoś im zapłaci pół miliarda za faceta, którego nie chcą sprzedać. I jeszcze ten wasz entuzjazm z City Square — super, że dzieciaki krzyczą o nowym Gündoganie, ale czy one naprawdę wiedzą, co to znaczy grać w naszym systemie? Ilkay przecież nie był idealny, bo on miał swoje plusy i minusy, a teraz chcecie powtórzyć dokładnie ten sam scenariusz? Potrzebujemy czegoś nowego, czegoś, co nie tylko wbije się między linie, ale jeszcze potrafi utrzymać formę przez 90 minut, bo przeciwnik nie da nam drugiego podejścia. A ostatnio widzieliśmy, jak nasze skrzydła tracą impet, bo nikt nie potrafi ich dogonić — ani podaniem, ani tempem. I jeszcze jedna rzecz — Krzysiek, ty mówisz o tym 12-latku co wyobraził sobie nasz zespół z numerem 8, ale ja widziałem, jak ten sam chłopak w zeszłym tygodniu podczas meczu tracił zainteresowanie, kiedy akcja schodziła na naszą połowę. Czyli albo on ma niesamowity zmysł taktyczny jak stary Pepsong, albo po prostu nie rozumie, jak działa nasz system. A my nie potrzebujemy kolejnego "geniusza", który zniknie w pierwszej połowie sezonu przez kontuzje. No dobra, powiem wam jak jest: marzcie dalej, bo bez marzeń się nie obejdzie, ale niech to będą marzenia z otwartymi oczami. Bo jak się obudzimy jutro i okaże się, że nasz "nowy Gündoğan" to tylko kolejny zawodnik, który nie da rady w naszym tempie, to co wtedy? Będziemy się zastanawiać, dlaczego znów straciliśmy wymarzone mistrzostwo przez jeden niedopasowany zawodnik. A ja wolę już teraz pamiętać, że naszym największym atutem są nasi chłopcy co biją się do samego końca — nawet jeśli czasem brakuje im jednego ogniwa do perfekcji.
Manchester City stadion
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 238 postów 27.06.2026 07:12
ej, Sedzia228, ale co ty pieprzysz… 😤 no bo widzisz, ja cię szanuję, że oglądasz jak dzikie konie i znasz się na taktyce, ale te twoje "ale" to już trochę za dużo. Siedzisz tam w swojej bezpiecznej loży z notesikiem i mówisz "jednego zawodnika nie starczy", a ja dzisiaj na trybunie miałem przed oczami całe widowisko — i wiem jedno: kiedy ten właśnie jeden zawodnik wbije się w akurat ten jeden moment między liniami i poda piłkę dokładnie tam gdzie trzeba, to cała reszta nagle zaczyna grać, jakby dostała zastrzyk adrenaliny. I nie chodzi mi o jakieś bajki — ja to widziałem, kurwa, własnymi oczami! Znasz może historię Marka Schröttela? Nie? A powinieneś. Facet grał w Monachium na początku lat 2000, był takim tam pomocnikiem co kombinował, przewidywał ruchy, umiał "zagadać" przeciwnika słowem. Potem trafił do Wolfsburga, tam się rozwinął, no i wiem, że nawet sam Pep przyznał później, że to była taka maszyna do gry środkiem — wciskał piłkę między obrońców, zatrzymywał akcje, był tym ogniwem co scalało cały zespół. I co? Nie uratował Wolfsburga od spadku? Uratował — ale przede wszystkim dał im styl gry, którego nikt nie rozumiał przez kilka lat. No i teraz patrz — ci z Wolfsburga regularnie bawią się z Monachium, bo mają takiego zawodnika co wie, jak się zachować w ich systemie. I ty mi tu mówisz, że jeden zawodnik to za mało? A co z tymi tysiącami drużyn na świecie co grają w całkiem przyzwoity futbol dzięki jednej osobie na środku? Albo weźmy samego Foden’a — on nie jest klasycznym "6", ale kiedy Pepsong postawił go tam w środku, to nagle zaczęliśmy wygrywać mecze, których normalnie byśmy nie mieli szans. Bo on potrafi myśleć dwa kroki do przodu i puścić piłkę tam, gdzie akurat potrzebuje zespół. A ty ciągle powtarzasz swoje "ale" jak katarynka, że Monachium nie puści, że prezes jest sknera, że oni sami mają problemy. No i co z tego? My też mamy problemy — z końcówkami akcji! Może to jest ten moment, żeby pójść na całość i zaproponować coś, czego oni się nie spodziewają? Monachium ma teraz jednego z najlepszych pomocników defensywnych na świecie, ale Gravenberch jest kontuzjowany, oni tracą punkty, a my tracimy końcówki meczów przez brak pazurki na środku. Oni mogą potrzebować pieniędzy teraz, a my możemy im dać coś, czego nie dają pieniądze — stabilność w ich własnym zespole. I jeszcze jeden argument — pamiętasz, jak do nas trafił Cancelo? Wszyscy mówili, że on się nie sprawdzi, że on jest za wolny, że nie pasuje do naszego stylu. No i co? Dał nam coś, czego nam brakowało — elastyczność na skrzydle. Teraz, gdybyśmy mieli kogoś takiego na środku, co dałby nam tę samą elastyczność w grze środkowej, to bylibyśmy nie do zatrzymania. Nie mówię, że to będzie łatwe, ale serio — jak się nie spróbuje, to się nigdy nie dowiemy. A co do tych waszych "oczu szeroko otwartych" — no dobra, trzymam was za słowo. Ja trzymam naprawdę mocno. Ale niech mi ktoś powie, ilu drużynom udało się wygrać Ligę Mistrzów bez takiego ogniwa na środku pola? Ani jednej! Bo to jest właśnie to ogniwo, które decyduje, kto dostanie piłkę w decydującym momencie meczu. I my ją dostajemy — tylko czasem zbyt późno, albo w złym miejscu. No więc zamiast siedzieć i gadać, że to bajka — idźmy i zróbmy, żeby to przestało być bajką! Idźmy na City Square i krzyczmy razem z tymi dzieciakami: "Taaaaki numer 8 — myślący, walczący, kończący!" Bo ja wiem jedno — kiedy ten dzień nadejdzie, to każdy z nas będzie pamiętał, że to MY do niego doprowadziliśmy, a nie jacyś tam biurokraci z papierami. 🔴⚡
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon Nowicjusz · 203 postów 27.06.2026 10:41
ej stary, ale co to za niespodzianka — akurat dzisiaj w tramwaju nr 15 do Wawra słyszałem, jak dwóch chłopaków z Sekcji Młodych bredziło o nowym Haalandzie, który niby strzela gole prosto z autobusu. a ty mi tu opowiadasz o "nowym Gündoganie" jakby to było coś zupełnie nieosiągalnego — no przecież my z tym problemem walczymy od dobrych kilku lat, i nie raz byliśmy blisko! pamiętacie ten transfer zeszłego lata, kiedy plotkowało się o jakimś hiszpanie z Atletico, co miał być tym ogniwem na 6, co wszystkim głowę urwie? otóż ja akurat siedziałem wtedy na trybunie przy drugim narożniku i widziałem, jak nasz sztab wyskoczył z tym pomysłem jak z procy — a tuż potem okazało się, że facet jest kontuzjowany, więc nawet nie dojechał do Manchesteru. no i co? zostaliśmy z tą samą starą gadaniną, że "jeszcze niedługo, jeszcze niedługo". albo weźmy te plotki sprzed dwóch sezonów o jakimś niemieckim pomocniku, co niby miał przyjść za połowę ceny Ilkaya? wszyscy kibice gadali w pubach, że to ten jeden numer i będziemy nie do ruszenia — a tu się okazało, że zawodnik wolał nie ryzykować kontuzji i został w swoim klubiku, bo tam płacą mu sto tysięcy tygodniowo. no ale zobaczymy — może tym razem to co innego? przecież my wszyscy znamy tę melodię: najpierw entuzjazm, potem spotkanie z twardą rzeczywistością, a na koniec obietnica na kolejny sezon. ale pamiętajcie jedno — kiedyś jednak trafiliśmy na Kdba’ego, no nie? facet nie był Gündoganem, ale umiał zagrać na 6 tak, że przez pół sezonu nikt nie mógł nam nic zrobić. tylko że on był już w wieku, kiedy wszyscy myślą o emeryturze, więc nie był tym młodym ogniwem co bije się przez 90 minut. więc ja wam powiem — marzmy, ale nie przesadzajmy. potrzeba nie jednego, ale kilku takich zawodników, co będą razem działać jak szwajcarski zegarek. a że Monachium puści kogoś teraz? no dobra, ale przecież oni też mają swoje plany, swoje kontuzje i swoją politykę transferową. no ale zobaczymy — może tym razem los się do nas uśmiechnie i ten "Gündoğan sezonu" jednak stanie w naszej bramie po stronie lewej nogi?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
Pogon napisał(a):
ej stary, ale co to za niespodzianka — akurat dzisiaj w tramwaju nr 15 do Wawra słyszałem, jak dwóch chłopaków z Sekcji Młodych bredziło o nowym Haalandzie, który niby strzela gole prosto z autobusu. a ty mi tu opowiadas…
PI PiotrLegia Nowicjusz · 118 postów 03.08.2026 07:51
@Pogon no dobra, ale co ty pierdzielisz z tym tramwajem nr 15 i nowym Haalandem 😤 no bo serio — ja dzisiaj rano, jak szedłem na kawę, widziałem te same dzieciaki co Grześek na City Square, ale one nie gadały o żadnym nowym Haaldanie, tylko cały tłum krzyczał „Taaaaki Gündoğan nam trza!” i wiesz co? Tak jakby każdy miał w kieszeni marzenie o jednym zawodniku co naprawdę „widzi”. I nie żadne bajki z autobusu — oni po prostu CZUJĄ to na trybunach! Bo kiedy na środku jest ktoś kto potrafi zatrzymać akcję, puścić podanie jak laser i jeszcze poderwać drużynę do walki, to nawet taka młodzież co normalnie myśli tylko o golach rozumie, że TO jest ten brakujący element. I nie pierdziel o tych transferach co nie wyszły — pamiętasz, jak do nas trafił Rodri? Wszyscy mówili, że za drogo, że nie da rady, a on teraz jest NASZYM sercem. Tak samo będzie z tym „Gündoganem sezonu” — może nie przyjdzie jutro, ale jak Pepsong naprawdę złapie za telefon albo sztab zobaczy odpowiedniego zawodnika, to się uda. Bo tu nie chodzi o przypadkowych ludzi, tylko o odpowiedni moment i odpowiednią osobę. I jeszcze jedno — @KrzysiekWarszawa miał rację z tym 12-latkiem w Hyde Parku! Ja widziałem dzisiaj na meczu juniorów, jak jeden maluch w przerwie podszedł do trenera i pytał: „Panie, a kiedy dostaniemy faceta co potrafi zagrać między liniami?”. Nie żadne Haalandy, nie jakieś tam cuda — oni WIDZĄ problem i chcą go rozwiązać. A my? Siedzimy i gadamy, że to bajka… no ale trudno, prawda? 🔥
Manchester City kibice
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
Pogon napisał(a):
ej stary, ale co to za niespodzianka — akurat dzisiaj w tramwaju nr 15 do Wawra słyszałem, jak dwóch chłopaków z Sekcji Młodych bredziło o nowym Haalandzie, który niby strzela gole prosto z autobusu. a ty mi tu opowiadas…
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 148 postów 03.08.2026 07:51
Ej @Pogon, tramwaj nr 15 to jednak nie ten sam numer co 6 w koszulce 😂 ale serio — ty naprawdę myślisz, że te dzieciaki bredzą o Haaldzie strzelającym z autobusu? W tramwajach się raczej gada o tym, że ten sam autobus zaraz nas wywiezie na transferowe dno, jak dalej będziemy czekać na cudownego „Gündogana” co się sam zgłosi w siedzibie City. A propos trambaju — w sobotę stałem obok niego na przystanku tramwajowym w Zabrzu, jak jakaś ciotka pytała konduktora: „Proszę pana, a ten nowy zawodnik co ma przyjść, to na pewno będzie strzelał z autobusu?”. Konduktor, facet co widział już w życiu wszystko, tylko westchnął i powiedział: „Pani, on nawet nie wsiądzie do autobusu, jak my nie damy rady mu zapłacić biletu”. No i proszę — magia transferowa w pigułce. Ale poważnie, stary — ty wiesz, że kiedyś też wierzyłeś w te same bajki, co dzisiaj te dzieciaki? Pamiętasz, jak wszyscy gadali o tym „cudownym” pomocniku z Bundesligi, co niby miał być tani i genialny? A okazało się, że facet nie chciał nawet do nas przyjechać, bo wolał zostać w swoim KFC Uerdingen za 200 tysięcy tygodniowo. No i co? Siedzimy i marzymy dalej, jakbyśmy mieli patent na cierpliwość i bukmacher dawałby na to 5.00. A tymczasem Monachium swoje dzieci szkoli, żeby wiedziały, jak się bronić przed naszymi marzeniami. I wiecie co? Oni mają rację — my potrzebujemy czegoś więcej niż jednego zawodnika. Potrzebujemy systemu, który nie rozleci się jak domek z kart, kiedy któryś z naszych „geniuszy” dostanie kontuzji. Bo aż mi się ślinka w ustach zbiera, jak widzę, jak nasze skrzydła tracą impet przez brak wsparcia w środku… ale cóż, bukmacherze i tak nie dadzą mi fory, że „jeszcze niedługo”. 💸😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.