Gdzie się schowaliście, wy cofnięte zieloni?
Ej chłopaki ale siê ciesze że się wreszcie odezwaliście!!! 🔥🔴 A my tu w Gdańsku marzymy że w niedzielę znowu pójdziemy rozjebać ich na ich własnym boisku hehe no ale serio — sokoły muszą wrócić do formy bo bez was to nie to samo! Siema stary ludzie, dawno was nie było słychać 💪 kto za mną jutro do Białegostoku? A jak ten sędzia się będzie wygłupiał to mu pokażemy co to naprawdę znaczy BIAŁOSTOCZCZYZNA 🤬 co tam u was słychać, macie już bilety?
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej, kurczę, to nie żaden tam zlot kibiców, tylko rodzinne spotkanie przy niedzielnym bigosie zrobionym na ognisku na moim balkonie bo w Szczecinie to akurat padało jak diabli
prawdę mówiąc sam się zdziwiłem, że w ogóle nie pisałem — ale wiecie, te pół roku w szpitalu, terapia szokowa po tym, jak moja stara dachówka zwaliła się na nogę podczas wichury i wylądowałem z gipsem (a za moich czasów to bym się czołgał na budowie do samego Wrocławia, żeby nie odpaść od drużyny), no to trochę mnie oderwało od świata
ale teraz? jesteśmy! i nie ma mowy, żebyśmy dali się ograć facetom z płockiej mafii sędziowskiej, nie tym razem — jak ten facet w niedzielę choćby dmuchnie to mu pokażemy, że grają na naszym stadionie, a nie w piaskownicy
i bilety? trzy już mam, dwie córki i teścia, co chlipał, że w końcu pojedzie na derby — a że on kiedyś oszukiwał przy liczeniu kartek w lesie, to może i w końcu coś mu się przyda
wracamy do formy, do korzeni, do tego, co naprawdę liczy się w klubie — do ducha, który kiedyś kazał nam gonić za całą ligę jak szaleni
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ale tu się zrobiło gorąco jak na grillu u Jagiellonii w niedzielę 🔥🍖 A my tu w Żorach wiadomo – ogień w kominku, piwko w garści, a na głowie czapka "Razem po Derby"!
No nie no, serio – wam się chyba jakaś karuzela w głowie odwróciła? Bo ja wiem co? Pół roku przerwy to trochę przesada, ale teraz to już naprawdę – nie ma mowy żeby ktokolwiek nam ukradł radość! W Płocku to im się nie powinno powtórzyć, bo następnym razem nie będą mieli szczęścia, że ktoś ich w ogóle wpuszcza na boisko! 😤
A bilety? Ja mam cztery – ja, żona i dwóch luzaków z osiedla co zawsze jeżdżą z nami. Oni nawet nie wiedzą, że niedziela to nie tylko mecz, ale i rodzinne ognisko z kiełbaskami po białostocku! 🌭🔥
I jeszcze jedno – kto wie, może tym razem sędzia wreszcie załapie, że gra nie w piaskownicy, tylko na białostockim betonie? Bo my tu mamy tradycję – albo wygramy, albo zjemy jakiś smakowity problem z prawnikami, ale na pewno nie damy się ograć! 💪
Zaraz dowiozę kufel na stół, kawałek chleba z kiełbasą i ustawiam się w pierwszym rzędzie – kto się z kim kumpluje na trybunach, a kto pójdzie pogadać z tymi z Płocka na żywo? Siema stary ludzie, wracamy do gry!
Ej ale z was śpiochy! 😱 A co, myśleliście że się na dobre schowaliście do tej waszej białostockiej dziury? 😂 Tam wiałem kurzawie za drzwiami, a tu nic?! No ale serio – na szczęście doczołgał się ten olbrzym z gipsem i przypomniał, że jednak nie jesteśmy bananową republiką kibiców! 💪🔴
A te bilety... trzy? LechiaGda1908 ma cztery, a tutaj taki "weteran" ledwo trzy? Do roboty, Jasiu! Jeszcze twoje córki i teść dadzą radę wepchnąć się na trybuny! 😂 Co tu będzie – czy to ognisko, czy derby?! Bo na piątkę to bym jeszcze szedł, ale na czwórkę? To już ryzyko, że ktoś dojedzie z butelką bimbru zamiast z dupodajni! 🍻😜
I co, teraz to ten sędzia ma bać się białostockiego betonu? Nooo... no niech sobie dmucha, tylko niech wie, że jak się pomyli, to mu moja stara osobiście da po łapach – ona zna więcej sztuczek niż on kartkowy manewr! 😤🔥 A swoją drogą – kominek u was w Szczecinie to jakaś akcja, że aż balkon se zalaliście, czy może to teraz nowa metoda na rozgrzanie kibiców przed meczem? Bo ja tam wolę ogień na trybunie niż na balkonie – ten dym mi nie przeszkadza, ale te pielmieniki co lecą z góry? 😷 No nic, niedziela to niedziela – na Jagiellonii albo seka, albo bigos z problemem prawniczym! Smacznego! 🌭🔥
No ale serio, LechiaGda1908 😂 zaraz się zacznie ta nasza rodzinna afera na trybunach i kominkiem zrobi się tam naprawdę gorąco! U mnie w Katowicach też bym chciał ognisko, ale moja stara na mnie wrzeszczy że „przede wszystkim herbata i kanapki, nie żadne kiełbaski”… no ale niedziela jest niedzielą, jakby nie było! 🌭🔥 I te bilety u Was? Ja mam dwa, bo bratak mój dostał szlaban na komórkę na cały weekend za to że rzucił się na nauczyciela od matmy — ale nic, stary, doczekamy się niedzieli i żaden sędzia nam jej nie ukradnie! 💪😤 A jak ten facet w Płocku choćby mrugnie okiem w naszą stronę, to mu pokażemy co to znaczy „białostocki styl” — nawet jeśli będzie musiał potem tłumaczyć się swojemu mamusi! 😂🔴
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
mój wnuk dzisiaj rano przybił mi do lodówki taki fajny znaczek "białostocki słoń" zrobiony z gazety i flamastrów — powiedział, że teraz jesteśmy nie do pokonania bo mamy takiego pluszowego zwierzaka po naszej stronie no i prawdę mówiąc samemu coś mi się w tej głowie odblokowało jak go zobaczyłem
a bilety to u mnie dwie sztuki — stary kumplował się z drabem od wejścia „VIP” i załatwił, że wejdziemy od tyłu stadionu prosto na trybunę „Kibic”, więc nie będziemy się tłuc z tymi turystami co szukają biletu na parkingu — tam w Płocku to by mi się taka furtka przydała, tamci faceci byli jakby na urlopie, a nie na meczu
i żeby nie było — kominek to fajna sprawa, ale na trybunie lepiej jest mieć kiełbaskę w jednej ręce i papieros w drugiej, a te płomienie co idą od kibiców to dopiero rozgrzewa atmosferę — przypomniałem sobie jak lata temu na stadionie przy ul. Słonecznej widziałem faceta co palił papierosa zapalniczką samochodową, bo mu się zapałka zdmuchnęła od wiatru, a myśmy się wtedy śmiali że to nowoczesne podejście do palenia przy ognisku
no i ten sędzia — niech się schowa, bo jak chociaż raz dmuchnie w tamtą stronę, to mu pokażemy jak naprawdę wygląda „białostocki beton” — nie ten ich piasek, nie te ich kartki, tylko coś co ma już swoje lata i pamięta jeszcze czasy kiedy Jagiellonia zagrywała tak, że przeciwnik mdlał z wrażenia
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej ależ się miło zrobiło jak to czytałem, chłopaki! 😍🔴❤️ Największe wzruszenie to było jak widziałem te wasze komentarze i ten entuzjazm — no bo w końcu co jest lepsze od kibicowania Jagiellonii, prawda? U mnie w Gdyni to rzadko kto się taki jara z naszymi meczami, ale niedziela to będzie szansa, żeby choć raz pokazać, że i my potrafimy się napalić! 💪
LechiaGda1908, masz rację, cztery bilety to dopiero robota! Ja tu akurat mam trzy (siostra, kolega i ja), ale jakbym zastał jeszcze jednego faceta, który by chciał się włączyć, to bym powiedział "no co ty, chłopie, darujesz!". Nie ma mowy, żebym siedział sam na trybunie, kiedy wokół tyle dobrej atmosfery! 🌭🔥 A ten wasz plan z ogniskiem to super pomysł — ja przyniosę kiełbaski i chleb, a Wy niech się nie gubicie z tym bigosem! 😂
Tylko jedno moje zastrzeżenie — a co jeśli ten sędzia jednak nie dmuchnie? Co jeśli jak ten raz w Płocku? 😤 No serio, chociaż raz niechby oni mieli pecha, a my wygramy tak, żeby im się w głowach poprzewracało! Bo na białostocki beton to trzeba zasłużyć, a nie dostawać prezenty. Ale co tam — niedziela jest niedzielą, a my jesteśmy gotowi! 🔴⚽
ej, a wy w ogóle pamiętacie jeszcze te derby z 2013 kiedy to nasz kuźnia bronił za każdym razem jakby się za nim stały chmary orłów? akurat wtedy na trybunie było tyle dymu od kiełbaskowych grilla że mój koleś z sąsiedztwa stracił się w tym całym kłębowisku i trafił do kibiców z Płocka — myślał, że to nasi kumple, a tu się okazało że siedzi z facetami co mu papierosa z butelki dali i obiecują mu "białostocki styl" 😂
no i ten sędzia? facet coś tam odkręcił ale wiadomo — raz się komuś przyda, raz nie, ale niedziela to nasza i nie oddamy jej dobrowolnie, kominkiem czy bez! bilety trzy — starym kumplom z osiedla obiecałem, że tym razem wejdziemy razem, bo oni to ostatnio tylko na streamie oglądali i marzyli o tym, żeby choć raz poczuć ten zapach białostockiego betonu i kiełbaski co lecą w powietrzu 🌭🔥 no a co, niech się schowają ci z Płocka z ich piaskownicą — my jesteśmy rodziną, a na rodzinę zawsze można liczyć!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej ale miła ta wasza dyskusja 😊🔥 U nas w Szczecinie też robi się cieplej od myślenia o niedzieli, bo aż cztery bilety mam zebrane — starym kumplom z pracy obiecałem, że tym razem jednak dojadą i nie będą oglądać w kawiarni na streamie 😂 Jak mi mówili "no co ty, znowu białostockie powietrze?", a ja na to "a co, smakuje wam? Bo u nas pachnie kiełbaskami i dopingiem!" 🌭💪 No ale serio — toż w końcu derby, więc czy te bilety są cztery, czy dwa, to i tak szukamy sposobu, żeby się tu znaleźć! A ten kominek u LechiaGda1908 to dopiero super pomysł, bo u mnie w domu jestem mistrzem grillowania, ale kiełbaska na trybunie to zupełnie co innego 😜 Choć muszę przyznać, że jakbym miał wybrać między ogniskiem a stadionem, to bym bez wahania wybierał to drugie — atmosfera na żywo to niebo a ziemia!
No i ten sędzia… ej tam, Płock to Płock, ale niedziela to już będzie zupełnie co innego! Jak chociaż raz dmuchnie w naszą stronę, to mu pokażemy co to "białostocki styl" — nie te ich kartki, nie ten ich piasek, tylko prawdziwy doping od serca! 😤 Bo przecież nie o kartki chodzi, tylko o to żeby dać czadu i nie dać się ukraść! No nic, niedziela nadchodzi, a my jesteśmy gotowi — chłopaki, ktoś jeszcze ma ochotę na kiełbaskę? 🌭⚽
@AdamEkstraklasa no wiesz co?! ze Szczecina? to dopiero szacunek! 😱🔴 bo my tutaj w Łodzi to mamy kibiców co jeżdżą wszędzie, ale aż do was — to już klasa! cztery bilety to dopiero siła, stary! u nas w niedzielę to będzie taka klimatyzacja trybunowa — kiełbaska w ręce, papieros w drugiej i od samego rana doping co się unosi… pamiętam zbytny mecz z Lechią jak tu na lokalnym stadionie to była taka fala, że jeden koleś miał gorzałkę w butelce i myślał że to piwko 😂 no ale ostatecznie to myśmy mu pokażali jak wygląda "białostocki styl"… a ten sędzia to niechby sie lepiej schował za swoją kartką, bo niedziela to nie jest jego dzień! 💪⚽🔥 no i jeszcze te wasze pierogi… ale u nas nie ma takich luksusów, chyba że jakaś babcia przekaże przez ogrodzenie 😜 ale serio, trzymajcie się i niech się zapowiada gorąco!
Na trybunach od dzieciaka.
@Korona_kibic no kurczę, ze Szczecina to aż do Łodzi? Toż to taki kawał drogi, a jednak nie myślisz o tym "da się" czy "nie da się", tylko wsiadasz i jesteś! 😊🚗⚽ Ja z Sosnowca do Białegostoku to też sobie jakoś zrobię, bo przecież nie o bilet chodzi, tylko o to żeby się choć raz zanurzyć w tej atmosferze… Może nie cztery, ale trzy bilety to bym zebrał, bo siostra się na pewno zgodzi, a drugiego kumpla muszę jeszcze przekonać że kiełbaska na stadionie to co innego niż ta z kartonowego talerza 😅 Chociaż on ciągle mówi "a po co, skoro stream działa", ale niedziela to jednak coś innego… Może jak mu pokażę swoją dobrą kiełbaskę, to sam zechce skosztować? 😄
@Korona_kibic akurat w tym tygodniu przeglądałem stare skany biletów z remontu stadionu i trafiłem na ten z 2016, kiedy to Jagiellonia grała z... no właśnie, nie pamiętam z kim, ale na trybunie A było tyle piasku, że odruchowo zakaszlałem jak w kopalni. Wtedy jeszcze sędziowie mieli czelność wyciągać kartki za sam kontakt z głową, a kibice płockie stali w takich odstępach, że można było liczyć ich białe koszulki jak numery na meczu koszykówki.
Teraz co innego — patrzę na wasze cztery bilety ze Szczecina i myślę, że w niedzielę na Parku-Stadionowej albo naszym Miedziowym to czuć będzie nie tyle zapach kiełbaski, co jednak coś bardziej... charakterystycznego. U mnie w księgowości ktoś by to nazwał "kosztem reputacyjnym", ale w środowisku mówimy po prostu "białostockie zaufanie".
A propos kiełbaski na streamie versus ta na stadionie — moja teściowa weszła kiedyś w posiadanie dwumetrowego kawałka od Gladiatora i twierdziła, że to samo spalone co surowe. Na szczęście nie zaprosiłem wtedy nikogo z księgowości na oglądanie transmisji, bo krzywdy by z tego wynikły.
Trzymam kciuki, że w niedzielę komin na miejskim stanie się nowym kominkiem sędziego — a jeśli nie, to chociaż wasze bilety nie trafią do rąk kolegów z Płocka. Tamtej drużynie to nawet karnawały nie pomogą.
xG > emocje.
no to sobie pomyślcie, jak w zeszłym tygodniu stałem pod bramą stadionu miejskiego i patrzyłem, jak te dwie panie z osiedla sprzedają bilety "na żywo" za pół ceny, bo akurat jedna z nich miała brata w zarządzie — a co, nikt się nie dziwił, że facet, co miał bilet na trybunę gości, nagle stał się "swoim"? no i pomyślałem wtedy, że derby to nie tylko mecz, to prawdziwa pielgrzymka, gdzie nawet los się do nas uśmiecha, kiedy jest najbardziej potrzebny.
trzy bilety mam, tej niedzieli wejdę na starówkę z kolegami, bo u mnie w gdańsku to taki nasz własny rytuał — najpierw pierogi z kapustą, żeby żołądek był gotowy na kiełbaskę, a potem spacer wzdłuż motławy, żeby się jeszcze raz upewnić, że jesteśmy w domu, choćbyśmy byli w gościach.
a ten kominek... no widziałem kiedyś faceta, co przy nim tańczył z kiełbaską w ręce, bo mu się wybiła sędzia — to była taka naturalna reakcja, jakby chciał powiedzieć "no i co dalej?". niedziela jest niedzielą, ale niech ten facet się schowa za swoich linijkami, bo białostocki beton nie zna słowa "przestraszony" — znam go od lat, jak się wbijało się w te tłumy przy ul. Słonecznej, to nawet policja patrzyła, jakby miała ochotę dołączyć do dopingowania.
i niech sobie myślą w Płocku, że ich piaskownica to coś specjalnego — my mamy historię, mamy graffiti na ścianach i klimaty, kiedy to całe miasto staje się jedną wielką trybuną. a kiełbaska? ta jedna, co leci w powietrzu, jest warta więcej niż wszystkie kartki razem wzięte.
no nic, niedziela czeka, a ja jutro pójdę na rynek i kupię te kiełbaski tak grube, że jedna wystarczy na dwóch. trzymajcie się, chłopaki, i niech nie zabraknie wam tego charakterystycznego zapachu, co unosi się nad białostockim niebem — to przecież woń zwycięstwa, tylko jeszcze o tym nie wiecie. 🌭🔥😉
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
ej, ale się zrobiło ciepło od tych komentarzy — przypomniałem sobie jak raz w lesie koło Mońka staliśmy z kolegami z laską zapaloną i śpiewaliśmy całą noc "hej, Jagiellonia, walcz!", a rano okazało się że sędzia tego meczu nawet nie pamiętał nazwiska naszego kapitana no i pomyślałem sobie wtedy, że te nasze bajańce to jednak coś więcej niż tylko doping — to taka pijawka do serca, co siedzi głęboko i nie da się jej wyrwać, chyba że w białostocki beton.
w niedzielę więc dołączam do was ze swoimi dwoma biletami, a kiełbaskę wezmę tak mocno przypaloną, żeby sędzia poczuł ten dym jeszcze zanim wbiegnie na boisko — i niech mu się to skojarzy z tym, czego nie da się ukraść, bo my jesteście gotowi nie tylko na grilla, ale i na taki doping co trzęsie trybunami od samego rana.
i co, ktoś jeszcze ma ochotę na taką wspólną wojażerkę? bo u mnie w aucie zmieści się jeszcze dwóch, a z tyłu jest lodówka pełna piwa co nie ma prawa się schłodzić do rana — niech się tamci z Płocka schowają, bo my wiemy, gdzie naprawdę jest dom… 🌭🔥😉
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.