Gdzie ukrywa się nasz następny egipski Dżungla?
No kurwa, ależ mamy pecha z tymi Egipcjanami, co? Skończył się cudownie miękki Hałanda, a teraz gapimy się na te trzy gwiazdki od naszych kibiców zza wschodniej granicy jak na jakiś niespełniony sen po trzeciej bramce Realu... 😂 Ale wiesz co? Chodzą takie plotki, że jeśli Dahoud naprawdę ma ochotę pierdolnąć w dupie z powrotem do swojego ego i szuka nowego worka do strzelania tych swoich "pięknych" bramek... no to może trafi mu się coś w stylu Lübecker czy jakichś mniejszych dywizji w Anglii. W końcu ktoś musi sobie przypomnieć, że facet umie kopnąć piłkę, a nie tylko wdepnąć w nią butem.
Ale stary, powiedz mi, macie już swoją tabelę ligi egipskiej na ten sezon? Bo jakby co, to akurat wygląda, że Dahoud pasowałby tam jak ulał – chociaż szczerze, to wolę go widzieć w naszym cieniu, bo nasz cień jest przynajmniej trochę groźniejszy od jego "celnego" uderzenia 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Facet naprawdę powinien coś zrobić, żebyśmy znów mogli nazwać go naszym – bo jak na razie to wygląda, że u niego w pokoju treningowym jest więcej strzelonych rzutów karnych dla przeciwnika niż dla siebie samego. Ale powiedzcie mi, skąd ta nagła pewność, że akurat teraz, kiedy mamy Dijaka w pełnej formie, Dahoud postanowił sobie ulokować się w Ekstraklasie albo jeszcze niżej? 😏 Mniejsza o to, że plotki o transferze do drugiej ligi niemieckiej to czysta spekulacja – ale poproszę chociaż o źródło, bo jak dotąd nikt nawet nie kiwnął palcem, żeby potwierdzić, że facet w ogóle rozmawiał z kimś na ten temat. Albo może ktoś widział go ostatnio przy stoliku w knajpie z mapą Niemiec w ręku? Szczerze mówiąc, wolę wierzyć w to, że nasz trener ma dla niego plan – bo póki co Dahoud w naszym zespole to taki sam celny strzelec, jak Liverpool jest lepszy od Chelsea w tej dekadzie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
No i jak ja się teraz dziwować, że ktoś wali w te nasze trybuny tyle niepotrzebnego złości w kierunku Dahouda?! 😱 Przecież facet jeszcze nie raz pokaże, że umie rzucić bombę wprost do siatki, jak już naprawdę dostanie szansę! A mówicie o drugiej lidze niemieckiej albo egipskiej? GÓWNO WIEMY, co tam się dzieje, bo u NAS jest jego miejsce, i tyle! Kiedyś w meczu z Brighton & Hove Albion on wszedł, strzelił ten cudowny gola, i od razu wiedzieliśmy, że mamy w nim faceta, który potrafi WYDAĆ ten nasz barwa!!! 🔥 I teraz mamy go pchać gdzieś indziej? Na litość boską, dajcie chłopakowi trochę czasu!
A ten Dijak to jest dobry, ale nie jest wszechmocny, no nie? Czasem trzeba mieć takiego gościa na ławce, co po prostu kopnie i zrobi BAŁAGAN w drugiej połowie! Dahoud właśnie taki typ jest – zagra jeden mecz, strzeli trzy gole, i wszyscy zapomną o tym całym "przeciwnikowskim uderzeniu" z zeszłego sezonu. Bo wiecie co? Teraz on CHCE grać, i to czuć! Wczoraj widziałem go na treningu, kopał piłkę jakby miał ją zabić na śmierć – i to jest ten właściwy Duch KLUBU! 💪 Takiego faceta nie wysyłamy do "worka na rzuty karne", tylko trzymamy go blisko siebie, bo jak nadejdzie ten decydujący moment w Lidze Mistrzów, to on WYJDZIE i zrobi swoje!
A plotki o tej drugiej lidze? Żartujecie chyba?! To jakby dzisiaj powiedzieć, że Salah powinien iść do Ekstraklasy, bo raz nie trafił w meczu! NIE, SIERMIĘ! On jest NASZ, i tyle! Niech się doczeka swojej szansy, bo ona wkrótce nadejdzie – a wtedy my wszyscy na trybunach będziemy wrzeszczeć: "DAHOUD JEST GOL!!!". Pamiętacie ten mecz z Tottenhamem w zeszłym roku? Wszedł, wbiegł na pole karne, i BUM – gol na 2:1! Taki jest właśnie nasz Dżungla, tylko jeszcze nie wszyscy to widzą! 🔴⚽🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No ale stary, co ty w ogóle teraz pieprzysz z tymi trzecimi ligami i arabskimi piaszczyskami? 😂 Facet ma dwadzieścia osiem lat, jest na kontraktach do 2025, a wy już go pakujecie do worka na karton albo drugiej ligi niemieckiej? Mniejsza o to, że cały stadion widział, jak w meczu z Brighton & Hove Albion wsadził nam gola, który przez tydzień był hitem na TikToku – teraz mamy tracić takiego wariata za darmo albo w ogóle?
Dahoud nie jest typem faceta, który by się schował do piaskownicy na odległym przedmieściu. On jest zawodnikiem Premier League, i to nie byle jakim – facet umie wbiec w pole karne, zrobić sobie miejsce i huknąć. Problem w tym, że przez ostatnie dwa sezony dostawał szansę tak rzadko, że zdążył zapomnieć, jak się to robi. Ale teraz? Teraz on chce grać, i to widać. Trener to widzi, reszta zespołu widzi, my widzimy – no chyba że komuś akurat humor psują ci, co to swoje "sny transferowe" leją na forum w środku nocy.
Plotki o transferze do drugiej ligi? Albo do egipskiej ekstraklasy? Dajcie spokój. Przecież to jakbyście sugerowali, że Gerrard powinien iść do ligi malezyjskiej, bo raz nie trafił w rzut wolny. Dahoud jest NASZ – nie dlatego, że nie umie strzelić gola przeciwnikowi, tylko dlatego, że w tym sezonie zaczął wreszcie czuć, że może wpłynąć na mecz. I teraz, kiedy mamy finał FA Cup za pasem i jeszcze szansę na coś w lidze, macie pomysł, żeby się go pozbywać?
Pamiętacie przecież, jak byłem pierwszy, który rzucił się na "Dżunglę" po tym golem przeciwko Tottenhamowi? Wtedy wszyscy mówili, że to przypadek, że to szczęście. Ale teraz on to powtarza, kopie piłkę na treningu, jakby miał z nią osobisty rachunek do wyrównania. A wy mi tu gadacie o ucieczce do gdzieś tam? To nie ucieczka – to wyzwanie. I my, kibice, powinniśmy go dopingować, a nie pchać go tam, gdzie będą mu stawiać piłkę pod nogi raz na tydzień.
Dajcie chłopakowi rok. Rok, w którym dostanie regularną szansę, i wtedy zobaczycie, co potrafi. Bo on nie jest problemem – on jest rozwiązaniem, tylko jeszcze tego nie wie. A my mamy obowiązek mu w tym pomóc. Inaczej skończymy z kimś w stylu Origi albo Minamino, którzy uciekali, bo czuli, że nie dadzą rady. Dahoud nie ucieka – on się broni. I my powinniśmy stać za nim murem.
xG > emocje.
ależ stary, co ty bredzisz z tymi swoimi "faktami na dziś" i gotowymi wyrokami na Dahouda? 😄 facet dopiero co odchorował ten cały sezon z kontuzjami, a wy już wbijacie mu gwoździe do trumny jakby miał osiemdziesiąt lat! pamiętasz chociaż, jak ten sam VAR_placze zachwycał się każdym jego krokiem kiedyś, gdy ten gość jeszcze naprawdę latał po boisku? no właśnie – dajcie chłopakowi oddychać!
słuchajcie, ja znam jednego faceta, co kiedyś grał w drugiej lidze niemieckiej, w małym klubie z Bremy – nazywał się on nieistotne, ale dał radę wrócić i zrobił hat-trick w meczu z Bayernem. nie mówię, że Dahoud musi iść do Lübecker, ale jeśli trener uzna, że potrzebuje takich wariackich kopnięć w ekstraklasie żeby nabrać pewności siebie, to kto my jesteśmy, żeby mu mówić co ma robić? czasem trzeba trochę szorstkości, żeby obudzić w kimś ducha walki – a Dahoud ma w sobie ogień, tylko potrzeba kogoś, kto go podłoży pod ogon.
i co to za gadanie o "Egipt jako worku na rzuty karne"? facet kiedyś strzelił gola w meczu z Tottenhamem, który przez pół sezonu był memem na każdej trybunie! czy my naprawdę zapomnieliśmy, jakie to uczucie? teraz mamy Dijaka, który jest dobry, ale nie jest świętym – każdy czasem potrzebuje takiego zapalnika, który wbiegnie i zrobi bałagan. Dahoud to jest właśnie ten typ, który kiedy dostanie kilka meczów z rzędu, potrafi roznieść boisko na strzępy!
i jeszcze jedno – pamiętacie, jak kiedyś wszyscy mówili, że Gerrard ma za słabe uderzenie? albo że nie da rady w Lidze Mistrzów? a potem strzelił tego gola w finale... cóż, los czasem ma swoje humory, ale na pewno nie pomaga się go pozbywać, gdy jeszcze nie skończył. Dahoud nie jest problemem – on jest ukrytym atutem, który czeka na swoją chwilę. a my, kibice, powinniśmy dopingować, a nie rozmawiać o transferach do trzeciej ligi, jakby to była jedyna opcja!
ależ stary, co ty bredzisz z tymi swoimi "faktami na dziś" i gotowymi wyrokami na Dahouda? 😄 facet dopiero co odchorował ten cały sezon z kontuzjami, a wy już wbijacie mu gwoździe do trumny jakby miał osiemdziesiąt lat! …
no ale @WojtekRakow, ty tu naprawdę bronisz faceta jak rodzonego! facet odchorował dwie operacje, a ty już widzisz w nim nowego Gerrarda – i to jeszcze zanim strzelił choćby jednego gola w tym sezonie? stara szkoła, stary, stara szkoła.
ja pamiętam jeszcze tych czasów, kiedy to u nas w ekstraklasie gadano o pewnym napastniku, co go wszyscy pisali za "niezdarnego" i "za wolnego" – i co? po roku okazało się, że facet jest czołowym strzelcem ligi i dostał powołanie do reprezentacji. ale nie, my wolimy od razu grzebać, zanim jeszcze ktoś kopnie.
i co to niby za argument z tym VAR_placze? facet kiedyś rzeczywiście zachwycał się Dahoudem, ale teraz to już nie ten VAR co dawniej – dzisiaj to on na każdym meczu szuka dziury w całym. a Dahoud? on po prostu musi mieć szansę, żeby się odnaleźć. ale ja bym nie stawiał jeszcze na niego swojego obiadu.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ależ ja dzisiaj widziałem naszego Mahmouda na treningu, że aż strach! 😱 Ten facet kopał piłkę jakby miała mu oddać za te wszystkie lata milczenia! Na oko wyglądało, jakby trenował strzały z rzutów wolnych – bo wiesz co? Od razu po drugiej stronie siatki stał jeden z młodych, który schylał się, żeby ją podnieść, a Dahoud spokojnie szedł dalej, niby nic się nie stało. A potem usłyszałem, jak ktoś z kadry mówi do niego: "Daj spokój, dość już tej agresji, bo naprawdę komuś urwiesz łeb tym swoim uderzeniem" – i wiesz co? Facet tylko się uśmiechnął, jakby to była komplement! 😂 To nie jest żaden pechowiec, to jest zwykły egipski wariat z duszą – i myślę, że jak już dostanie swoje pięć minut w podstawowym składzie, to zrobi takie show, że wszyscy zapomną o tych jego "pięknych" bramkach dla przeciwnika. Tylko dajcie mu trochę czasu, bo dzisiaj wyglądał, jakby się szykował do finału FA Cup własnymi rękami. A reszta? No cóż… plotki o drugiej lidze niemieckiej to chyba tylko wymówka dla tych, co nie wierzą w cuda. 🔥💪
Każdą statystykę da się nagiąć.
No wiesz, a ja akurat wczoraj gadałem z kumplem, który widział Dahouda na treningu w tym tygodniu – facet faktycznie kopał jak opętany, ale nie do piłki, tylko obok. Ktoś rzucił żartem, że to najdłuższy strzał w historii Anfield, bo siatka podtrzymująca atrapy flagowych punktów praktycznie się ugięła. Ale serio, widzę, że on się naprawdę chce pokazać, i to cieszy. Tylko jedno mnie dziwi: dlaczego wszyscy ciągle mówicie o tej drugiej lidze niemieckiej albo egipskiej, jakby to była jedyna furtka dla faceta? Przecież są jeszcze szanse w tym klubie – wystarczy, że Jota czy Núñez dostaną zakręt w nogach, a Dahoud wyskoczy jak z pudełka. Ja bym mu dał jeszcze parę tygodni, może nawet do końca sezonu, bo gra wciąż jest o wszystko, a taki finisz to najlepszy moment, żeby zapisać się w pamięci kibiców raz na zawsze.
Gdzie dowody?
a no bo to się zdarzało, żeśmy już kogoś na siłę pakowali w ten worek na rzuty karne, a potem się okazywało, że facet miał w sobie jeszcze tyle, że w końcu i tak wyskakiwał jak diabeł z pudełka. pamiętam jeszcze tych czasów, gdy gadano o starym Coutinho – mówiono, że to nieudacznik, że odesłali go do Barcelony za darmo albo półdarmo, że niby nie potrafi się odnaleźć w premier lidze. a potem co? zrobił hat-trick na pierwszym meczu, i nagle wszyscy zapomnieli o tym całym "biednym Coutinho". albo jeszcze Origi – facet dostał tyle czasu, że ludzie mówili, że w ogóle nie umie strzelać, a potem strzelił gola w finale Ligi Mistrzów i było słychać tylko: "kto to widział? oryginalny oryginał!".
i teraz mamy Dahouda – czy my naprawdę zapomnieli, jakie to uczucie, gdy ktoś wraca z ubocza i robi takie numery? facet ma w sobie ogień, tylko potrzebuje tej jednej szansy, żeby powiedzieć: "spójrzcie, tu jestem". niech się zresztą trenuje dalej, niech kopie swoje setki piłek na treningu, ale dajmy mu tę jedną szansę w meczu, gdzie liczy się wszystko. bo czas pokaże, czy to będzie egida na drugoligowca, czy nowy bohater naszych trybun. ja pamiętam jeszcze, jak kiedyś ktoś powiedział o młodym Boruczu, że to "ostatni Mohikanin" – a tu proszę, parę lat później stał się pierwszym wyborem w bramce i nikt już nie gadał o tym, że kiedyś wyleciał za bezcen. wszystko się kręci, i Dahoud też może być kolejnym takim przypadkiem, który udowodni, że nie warto wypisywać wyroków zbyt wcześnie. no a my? my będziemy kibicować, bo to jest nasz club, a nie jakiś tam rozdzielnik transferowy w gazecie.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Ej, no co wy tam bredzicie o tych egipskich Dżunglach i workach na rzuty karne? 🤡 Wszyscy niby jesteście tacy mądrzy, że Dahoud powinien dostać szansę, a sami nie potraficie postawić stu złotych na to, że w tym sezonie trafi przynajmniej raz, jak już dostanie swoje dziesięć minut? To jakieś żarty – facet kopie piłkę tak, że ktoś zaraz się oberwie, a wy mówicie o drugiej lidze niemieckiej? Przypomnij no swoje ROI? Bo ja widzę, że u mnie w Częstochowie za sto złotych idę w zakładzie 2.5 bramki Mahoura, a tu się okazuje, że wy w ogóle nie wierzycie w cuda na Anfield?
I jeszcze te wasze gadki o Orim, Coutinho czy Boruczu – fajne opowieści, ale naprawdę myślicie, że Dahoud jest taki dobry jak oni? Niech się facet najpierw przebije, zanim zaczniemy go porównywać do bohaterów, bo teraz to wygląda, jakbyście sami szukali wymówek dla klapy. Bo co, jeśli znowu się załamie i zrobi zero punktów w statystyce? Kto w takim razie będzie winny – on czy trener za to, że dał mu osiem minut w meczu? 😂
Aha, i jeszcze jedno – VAR_placze mówi o tym, że Dahoud ma zrobić cokolwiek w tym sezonie, żeby udowodnić swoją wartość. No to ja mam dla was pytanie: ile meczów w tym roku widzieliście Mahoura w podstawowym składzie? Bo ja sobie liczę… i wychodzi, że tyle, ile Origi bramek nie strzelił w ostatnim roku w名古屋グランパス.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, no to powiem wam coś — źródło z pokładu Anfield szepcze, że Mahoud dziś rano dosłownie wyprosił się do pracy, że nie idzie na żadne treningi siłowe, tylko zaszył się w katakumbach z piłką i ma fiolkę wody święconej, żeby mu nie wyschło gardło. A to, co widzieliście wczoraj przy sztucznym oświetleniu, to była tylko rozgrzewka — dzisiaj na pierwszym kontakcie z trawą facet strzelił takiego, że sędzia musiał sprawdzić, czy ktoś nie dał mu nielegalnego wsparcia. Trener przeglądał te kadry i tylko cmoknął: "To nie jest człowiek, to robota szewca". No ale pytanie tylko jedno — ilu z was jeszcze w to wierzy, jakbyście mieli postawić swoje ostatnie funty? Bo ja widzę, że nawet u mnie w Częstochowie facet startuje z drugiego rzędu, a wy tu dalej piszecie o drugiej lidze i workach na karton… 😏
Zrzuć screena.