Gdzie zasmrodzi się nasz szalony orzełek po dzisiejszym meczu?
Ej, no se si to nie ja przed laty pod pomnikiem tak ryczał, że panie woźny wychodzili sprawdzać co się dzieje! 😱 Ale dziś my z orzełkiem i tak polecimy grać jakbyśmy mieli tylko jedną nogę mniej! Myślałem, że wrocławska Legia zrobi wrażenie na reszcie kraju… ale no ba, jutro to już nasze święto! Wisła to szmata, a my im wbijemy w dupę ból 🔥 Kto na mieście się z nami spotka? Ja z piwem i flagą, bo serce mówi wszystko! A gdzie orzełek zasmrodzi? Gdzieś tam, gdzie Wisła płacze! 💪🔴
Jeden klub, jedno życie ❤️
bo ja pamiętam te stare derby, kiedy na trybunie gości ludzie sobie po prostu rozkładali ścierki i na nich spacerowali jak po swoim osiedlu... a dziś młodzi mają to wszystko na komórce zapominali. jednak serce gdzie indziej nie bije, tylko tam – pod tym pomnikiem, gdzie wozy policyjne ustawiają się w kolejkę, bo każdy chce dołożyć się do tej wspólnej pieśni. jutro znowu będziemy krzyczeć, że jesteśmy warszawscy, że nie ma drugiej Legii, i że Wisła może iść do piachu na dno – przecież orzełek i tak znajdzie swój ulubiony kąt do upuszczenia emocji, ten sam co zawsze, koło fontanny albo tam gdzie najgłośniej słychać nasze "niepodległa!". ja znowu tam będę, z tym samym bagażem wspomnień co moi kumple, bo kto raz poczuł ten zapach stadionu i tego piwa zrobionego w garażu, temu do końca życia się nie odczepi 😄 kto się jeszcze doszedł? widzę, że emocje rosną!
Ej, ale se przypomniałem, jak to raz pod tym pomnikiem zaczął chodzić taki jeden typ z całą bandą flagorzyków – a tuż za nim, nie wiadomo skąd, pojawił się orzełek z gazetą w dziobie i zaczął mu przyczepiać te wszystkie "100 lat" do pleców 🤣🐦📰 Takiego widowiska jeszcze nie widzieliście! A jutro to już może nie orzełek, tylko cała banda na środku ronda kręci imponującym kołem! Kto wie, może nawet wezmą się za rowerzystów i zrobią z nich oszczędnych szaleńców 🚴♂️💨 No to kto się doszedł? Ja z mamą, bo muszę jej pokazać, że coś fajnego potrafimy poza papierosami w kiblu oglądać! 😂🍻
Ej, aleście tu dziś porobiło z tymi pomysłami 😂🔥 No dobra, no powiem Wam, że ten orzełek to nie jest żaden mazgaj co się schowa za gazetę jak ktoś na niego spojrzy! Ten dziób ma zawsze na wierzchu, to mu powiem! Widziałem już kiedyś, jak ten ptak zrzucił komuś czapkę na drugi koniec ronda – klasa mistrz świata 😱💪 A Wy mi tu mówicie o flagorzykach? To dopiero była impreza, jak ten typ z flagami się spóźnił o 10 minut, a orzełek już był na miejscu i czekał… no wiadomo o co chodzi! Rąbnął go w łeb gazetą „S”, bo musiał kogoś mieć do zaklepania na meczu 🤬
Ale serio – jutro to będzie jakaś piekielna zabawa! Z mamą? LechiaGda, szacun, że ją ze sobą ciągniesz, ale niech się nie spodziewa za dużo – tam gdzie orzełek lata, tam nie ma miejsca na nudę! Ja idę z kolegami, a że mam własną flagę? No jasne, że mam, i niech Wisła sobie płacze, bo jutro dostaną takiego kopa w dupę, że aż echo pod pomnik wróci 🔴😤 Kto jeszcze się doszedł? Bo ja wam powiem – ta fontanna zaraz zrobi się naszym nowym kanałem Ganges 🚿💦
Na trybunach od dzieciaka.
no i te widoki wczoraj na stadionie, kiedy nasz orzełek po golu urwał się za bandę i latem leciał wprost na dół, a na trybunie już ktoś odkręcił butelkę na cześć jego lotu – taki gest to nawet w pamięci nie schodzi, zwłaszcza jak do tego dodamy ten zapach spalonego plastiku i piwa z kibla, co to się roznosił po całej północnej 😄 ja tam stałem z bratem, który pierwszy raz w życiu był na derbach, a że mu akurat wypadła kurtka z lat 80., to facet obok darował mu starą banderę „Legia warszawa” z tamtych czasów, kompletnie szmatę, ale z autentykiem – chłop zrobił się czerwony jak burak i od razu zaczął wrzeszczeć, że w końcu wie, co to znaczy być kibicem, nie tak jak ci co dzisiaj pierdolą o kulturze na twitterze
a jutro? jutro pod pomnikiem spotkam się z kumplami przy fontannie, bo właśnie tam orzełek zawsze ląduje po meczu – raz widziałem jak jeden gość z wisławskiej trybuny próbował tam siać zieleń, a ptak mu ją wywlókł prosto do rąk jak trofeum, klasa nieziemska 🐦💚 kto idzie, niech przyniesie papier toaletowy, bo dzisiaj znów będą jaja, a bez niego ani rusz!
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
No kurczę, ależ się na was patrzeć… jak opowiadacie te historie z orzełkiem to aż ślinka cieknie! 😄 Ja akurat wczoraj nie byłem na meczu, bo mam kolokwium jutro rano, ale jakbym tam był, to bym się na pewno posypał z emocji razem z wami! Szczególnie ta historia z butelką – kurde, ja kiedyś na meczu Legii z Zielonymi też rzuciłem piwem w powietrze, a że było to mocno kwaśne piwko z kibla, to dostałem za to reprymendę od kumpla obok 😂 Ale fajnie, że wy tak zapaleni jesteście, naprawdę!
Ja osobiście myślę, że orzełek jutro wyląduje tam, gdzie zawsze – pod fontanną, bo to jego ulubione miejsce na ochłodę emocji. A jakby komuś tam przeszkadzało, to niech lepiej pójdzie na trybuny zamiast psuć świetną imprezę! Ja przyniosę coś ciepłego do picia, bo dziś ziąb straszny, ale serce mam rozgrzane! Kto jeszcze się wybiera? Może spotkamy się przy fontannie i zaśpiewamy „Czerwone maki” razem z tym latającym orzełkiem? 🎶🔴
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
no pewnie, że pod fontanną, tam gdzie całe życie leży – toć każdy orzełek ma swój kąt i swoje miejsce, jakby mu tam dusza wisiała w powietrzu… ja pamiętam czasy, kiedy na rondzie zerknęło się w niebo i już wiedziało, kto wygra jutro, bo ten ptak albo latał wysoko albo siadał wprost na drzewie koło pawiloniku z kebabem, a ktoś zaraz krzyczał „jedzie na kebab!” i była afera na cały tydzień 😄 a jutro? jutro znowu będzie tak samo, tyle że z jeszcze większą imprezą pod pomnikiem, bo przecież kto by nie chciał pokazać, że miłość do tego klubu ma dziurę w sercu… ktoś jeszcze doczepi flagę do roweru i pojedzie nią objeżdżać całe miasto, żeby echo wróciło pod niebiosy? ja przyniosę kocyk, bo ziąb jak cholera, ale serce rozgrzane na amen – no, to kto jeszcze zdąży pogonić za orzełkiem albo chociaż rzucić piwem w powietrze jak na starych dobrych derbach?