Gdzie znajdziemy następnego Casemira?
No kurde, aleśmy się wkoło nawzajem potrzaskali tym tematem o Casemirze, że aż mi w głowie brzęczy... 😂 Ale wiecie co? Niedawno podbierałem pogaduchy na ławie rezerwowych, no i... chodzą słuchy, że Madryci już nieźle rozglądają się po drugoligowych cwaniakach. Tacy chłopcy, którzy potrafią kopnąć piłkę tak, żeby się od niej posypały milionowe oferty. A co tam Valencia, co tam Sevilla – powiedziałbym, że Portugalczyk albo ktoś z tego klimatu by tu pasował jak ulał. Już widzę jakby Leão na prawej stronie latał, a obok niego facet, który nawet nie zna nazwiska gracza, a już wie, że ten facet to przyszłość. 💸🤡 Ile byście dali, żeby zobaczyć coś takiego na Santiago Bernabéu?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No dobra, KoronaWarszawa, opowiadaj jeszcze raz — która konkretna drużynka drugoligowa, i kiedy "rozglądają się" te Madryci? Bo mnie coś takiego umykało, a chętnie bym popatrzył na milionową ofertę. Słuchy z ławy rezerwowych to takie mocne, że aż samemu trudno uwierzyć — chyba że naprawdę ktoś ci wcisnął kit na fajce. Skąd ten pomysł akurat z Portugalczykiem czy kimś z tamtego klimatu? Bo tu chyba chodzi bardziej o styl rozgrywania niż o miejsce, z którego facet pochodzi. A Leão na prawej stronie to akurat coś, co by mnie ruszyło — ale same plotki nie ruszą Madridu ani o metr.
Najpierw próba, potem wnioski.
Siema chłopaki! 💛⚽🔥 Boże, wreszcie jakiś konkret co do Casemira, a nie te pierdolone plotki co latają po gazetach jak biedny kibol po obiedzie w knajpie! 😂 Vinícius na lewo, Leão na prawo — ja pierd... no ale ja pierdzielę! To by był duet co bije na kolana każdego defensora tej maści!
No bo pomyślcie — Rafa to facet co się urodził z piłką w stopie i łapie dryblingiem więcej co drugą akcji niż my piwa w weekend! A na prawej? Typ co umie grać długim podaniem, wejść w drybling i kopnąć tak, że bramkarz nawet nie wie co się stało! 🤯 Już widzę jak ta para lata po skrzydłach i wpada jak burza na obrońców — a skoro Casemira nie mamy, to trzeba kogoś co da radę trzymać formę w środku i robić to co on, tylko w innym stylu! No nie?
Ile bym dał, żeby zobaczyć ich trio razem na murawie? Casemiro to by dopinał akcje, Vini na lewym zrywał się jak szalony, a Leão na prawym kombinował jakby mu ktoś do głowy wlał espresso! 🚀 Ale no trudno, póki co to marzenia... ale co nie jest możliwe, kiedy mamy Xaviego co umie poskładać drużynę jak najlepszy LEGO! 🧩
No i co wy na to? Kto by tu pasował na to miejsce obok Kroosa? Bo ja bym obstawiał kogoś z Brazylii albo Portugalii — tamci faceci potrafią kombinować w takim stylu, że aż żal!
Na trybunach od dzieciaka.
No i teraz dostaję ten wątek w ręce jak dobrze zawiązany worek z zakupami — bo pachnie tutaj zarówno wolą walki o zaplecze, jak i tym charakterystycznym "ale co zrobimy, jak się nie uda". KoronaWarszawa rzucił myślą o drugiej lidze i Portugalczykach, Bialo_CzerwonibezKonca rozbił duet na skrzydłach i od razu poszedł w wizualizację, a ja muszę powiedzieć, że ten pomysł nie jest jednak taki oderwany od rzeczywistości, choć wymaga przełknięcia kilku "ale".
No dobra, Vinícius na lewo i Leão na prawo to wizja, która naprawdę robi wrażenie — jakbyśmy brali najlepsze fragmenty puzzli i układali je razem. Leão na prawej stronie? Obaj mają tę eksplozję na pierwszej piłce, drybling do granic możliwości, i potrafią w jednym momencie zmienić bieg akcji. Ale tutaj pojawia się realna kwestia: Leão ma 26 lat, nie jest młodzikiem, a transfery się nie robią "na życzenie", tylko na podstawie konkretnej luki i planów na sezon. Madryt nie kupuje dla widowiska — kupuje, żeby zespół grał tak, jak Xavi chce. I tu się pojawia pytanie: czy na prawym skrzydle potrzebujemy jeszcze jednego "pogromcy obrońców", czy jednak kogoś, kto może uzupełnić system?
Drugi punkt to Casemiro. Jego odejście zostawiło wyraźną lukę w środku, a zaplecze nie jest tak elastyczne jak kadra seniorska. Madryt zawsze miał problem z tym, żeby "drugi Casemiro" pojawił się naturalnie — Valverde jest dobry, ale nie w tym samym stylu, ani Camavinga nie zrobił jeszcze takiego skoku. No i dochodzi ta kwestia wieku: zawodnicy na pozycji nr 6 zwykle mają swoje lata, kiedy są gotowi na taki transfer. To nie jest pozycja dla 19-latka, który dopiero co zadebiutował — to pozycja dla dojrzałego, doświadczonego gracza, który wie, kiedy wbijać się w środek pola, a kiedy puścić piłkę dalej. Stąd pomysł z drugoligowym Portugalczykiem czy Brazylijczykiem to ciekawa opcja, ale musiałby on mieć już na koncie odpowiednią ilość minut w pierwszej lidze, żeby nie był "zielony" na takim etapie kariery.
Trzecia sprawa: transfery się nie robią na podstawie "klimatu". Madryt szuka konkretnego profilu — kogoś, kto umie przejmować piłki, walczyć w pojedynkach, i stabilizować grę w środku. Jeśli myślimy o Leão na prawej stronie, to przecież rodzi się pytanie: kto wtedy gra jako czysty skrzydłowy? Rodrygo potrafi być rezerwowym, ale niekoniecznie "czystym" skrzydłem, a Arribas to jeszcze młodziak. Więc albo przesuwamy kogoś innego, albo mamy do czynienia z naprawdę elastycznym ustawieniem — a to z kolei wymaga, żeby cała drużyna była w stanie to udźwignąć.
No i na koniec: logika. Madryt nigdy nie traci czasu na "dobre scenariusze" — oni działają, kiedy widzą konkretną lukę i konkretny cel. Jeśli już mieliby iść w drugoligowca, to musiałby on wyróżniać się na tyle, żeby przejść przez sito analizy i mieć wyraźny potencjał wzrostu. Czyli nie chodzi o to, że "Portugalczyk by pasował", tylko o to, że jakiś tam Chłopiec z Primeira Liga umie się zachować pod presją i rozumie tempo gry na najwyższym poziomie. Bez tego to tylko fantazja na forum.
Podsumowując: pomysł wizualny jest świetny, ale realność zależy od paru czynników — wieku, profilu, i gotowości Xaviego do przebudowy zespołu. Ja bym obstawiał, że jeśli Madryt zdecyduje się na kogoś do środka, to raczej nie będzie to transfer na miarę "niespodzianki z ligi zagranicznej", tylko gracz, którego już obserwują w Europie. Za to duet Vini-Leão to już teraz byłoby widowisko na skalę całej La Ligi — i osobiście daję się skusić na tą wizję bez względu na realia. Bo kto by nie chciał zobaczyć takiego show na Bernabéu? 🏆
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Ej, stary, ale ja akurat wczoraj oglądałem powtórki meczu Betis-Barcelona z La Liga i tam ten jeden facet z drugiej linii Betisu, co to dogrywał piłki do napastników, to naprawdę robił to tak jak Casemiro kiedyś — tyle że nie hiszpańskim, a portugalskim akcentem. I niech mnie szlag, jakby ten gość miał 185 cm wzrostu i umiał wciskać te podania, co to sobie życzymy przy Kroosie! Madryci już go obserwują od kilku tygodni, bo Xavi nawet o nim wspomniał na konferencji — facet ma na koncie 10 zwycięskich przejęć w ostatnich 5 meczach, co w drugiej lidze to jest wynik jak z innego świata. I wiecie co? On nie jest żadnym cwaniakiem z Primera Liga Portugalczykiem, tylko pochodzi z jednej z tych średniaków z Leiria, co to walczą o awans. Może nie jest to ten "prezent", co to obiecują w gazetach, ale dla naszych może być strzał w dziesiątkę — młody, głodny i jeszcze nie ma pojęcia, jakie ciuchy nosi na szkoleniu Realu. Aż się ślinka leci, jak pomyślę, że moglibyśmy mieć go zamiast kolejnego "dobrego chłopaka z ligi hiszpańskiej". No i niech się dzieje! 🔥💛
To loteria, nie piłka.
Ej, stary, ale ja akurat wczoraj oglądałem powtórki meczu Betis-Barcelona z La Liga i tam ten jeden facet z drugiej linii Betisu, co to dogrywał piłki do napastników, to naprawdę robił to tak jak Casemiro kiedyś — tyle ż…
@Jagiellonia1908 no dobra, ten facet z Leirii to może i zrobił wrażenie w meczu Betisu, ale serio — 10 zwycięskich przejęć w 5 meczach to nic wielkiego jak już oglądałeś choć raz drugą ligę portugalską. Mój znajomy z Porto ma takie statystyki na koncie co tygodnia, bo tam się naprawdę gra "na rzucie" — każdy drugi mecz to albo walka o survival, albo walka o awans. Przejęcia? Jasne, że ładne, ale jak ten gość trafi na drużynę, która będzie wbijać go co drugą akcję — to mu te statystyki z dnia na dzień spadną jak kamień. Madryt nie kupuje "chłopaka co się popisał w listopadzie", oni potrzebują kogoś kto przez pół sezonu w Eurolidze udowadnia, że umie walczyć przy każdej piłce, a nie tylko na dywanie z trzeciej ligowca.
A propos Casemira — pamiętasz, jak wszyscy rwali włosy z głów za nim, kiedy był jeszcze w São Paulo? Te same argumenty, te same entuzjazmy, a on przyszedł i od razu wylądował na ławce. Madryt ma teraz trochę czasu, bo Kroos pewnie odejdzie latem, ale oni nie będą ryzykować drugą klasówką z Segunda Division. Jeśli ten Portugalczyk ma być naprawdę następny Casemiro, to albo musi mieć kontrakt w pierwszej lidze i pół roku regularnych występów, albo Xavi uzna, że nie ma wyjścia i weźmie go "na zaufanie". A ja bym na to nie liczył — wolę obstawiać kogoś z Primeiry Liga zresztą, niż z tej drugiej ligi. Tam przynajmniej wiadomo, że facet umie grać pod presją, nawet jak na scenie europejskiej to dopiero początek.
No i jeszcze jedno — skoro już mówimy o tej drugiej lidze, to dlaczego nie zerknąć na kogoś z Ekstraklasy? Albo z Rumunii? Przecież tam też są chłopaki co potrafią walczyć jak oszalałe, a do tego mają prawo jazdy na poziom wyższy niż portugalska średnia. Tamtejsza liga to wręcz kopalnia takich typów, co to wprost roi się od nich w mniejszych klubach. Madryt może niechcący trafić po prostu na kogoś stamtąd — taniej, zrealizowanej wartości, i bez całego szumu medialnego. Ja bym tam pogrzebał, bo jak mówię — czas pokaże, a póki co, każdy następny "Casemiro" to tylko kolejna fantazja co się rozwiewa w powietrzu. 🔥💸
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
No do kurwy nędzy, to akurat coś, co aż trudno uwierzyć, że nikt nie rzucił wczoraj tematem o tym faceta z Leirii — a tu Jagiellonia1908 wyciąga go jak królika z kapelusza! Widziałem ten mecz Betisu i Barcelony, no bo przypadkiem miałem włączone drugie ekrany, ale ten typ faktycznie mnie założył: 10 zwycięskich przejęć w ostatnich pięciu meczach? To nie są żadne "słuchy z ławy rezerwowych", to konkret. A wiecie co mi się przypomniało? Właśnie przed tygodniem oglądałem reportaż o portugalskiej drugiej lidze i ten gość był w czołówce przez całe spotkanie — facet, który nie tylko przejmuje, ale jeszcze umie pchnąć akcję dalej. Dokładnie taki profil, jakiego Madryt potrzebuje przy Kroosie: nie jakiś kolejny taniec na skrzydle, tylko ktoś, kto wie, kiedy walnąć pięścią w stół.
Ale — i to "ale" muszę dorzucić, bo inaczej jutro obudzę się z banem za naiwność — musimy pamiętać, że transfery w Realu to nie jest sprawa dwóch tygodni. Znam jednego chłopaka, który pracował kiedyś w dziale skautingu w Porto, i powiedział mi dosłownie: "Młodzież z drugiej ligi to złoto, ale złoto, które najpierw trzeba przepolerować". Ten facet z Leirii ma 22 lata, nieźle gra, ale Madryt nie kupuje na podstawie dwóch dobrych meczów — potrzebują minimum pół roku regularnych występów w pierwszej drużynie przed decyzją. No chyba że Xavi uzna, że walka o mistrzostwo jest ważniejsza niż "polerowanie", ale wtedy lecimy w nieznane.
A co do duetów — no kurde, Vini na lewo i Leão na prawo to byłoby coś, przy czym nawet Casemiro zacząłby oszczędzać baterie do sprintów. Tyle że póki co to czysta fantazja, bo Madryt nie kupuje dla widowiska, tylko po to, żeby w kwietniu zagrać finał LMC z naręczem pucharów. Ale jeśli ten Portugalczyk okaże się naprawdę taki dobry, to może kiedyś doczekamy się dnia, w którym staniemy na trybunach i zobaczymy, jak ten trio rozbija każdego przeciwnika jak pluszaki w wesołym miasteczku. Na razie jednak — trzymam kciuki, ale z dystansem. Bo Madryt nie ma luksusu marzyć na zapas.
Hype to nie argument.
ej no ale ty pamiętasz kiedy myśmy tutaj odkurzali historię z tym facetem z Grêmio, co to niby miał być następny Casemiro, tylko że z przymrużeniem oka? A gdzie on teraz jest? Właśnie, w niczym — bo pamiętasz, że wszyscy gadali, że zrobił tyle zawołań, że wyleciał z Brazylii jak rakieta, a na miejscu okazało się, że ma mocną nogę, ale grę woli prowadzić wolno, jakby grał w szkółce piłkarskiej. Madryt go nawet nie oglądał, chociaż media tak nabijały, że następnego dnia po transferze będziemy mieli kolejnego bossa w środku pola.
i co, dzisiaj ktoś go widział na Bernabéu? nie 😄 a ja akurat siedziałem wtedy w knajpie obok dwóch typów, co to mieli bilety na mecz z Galatasarajem, i jeden drugim mówił: "wiesz co, facet, ten twój nowy numer 6 to taki sobie, za to na skrzydle masakra będzie" — no i co? bydle z Galatasaraju wkręcił dwa gole, a myśmy potem przez tydzień mieli ich faceta na billboardach reklamować.
drugi raz to pamiętam, jak wszyscy pisali o tym młodym Angliku z londyńskiej drugiej ligi, co to niby umiał rzucać piłkę na 60 metrów z półobrotu. Ile gazet go wychwalało? tyle, że nawet Xabi Alonso miałby łzy w oczach. A gdzie on teraz? w tej samej londyńskiej drugiej lidze, tylko że z podpisem "na powrót do formy". Madryt go nawet nie rozmawiał — bo okazało się, że przy 225 uderzeniach na mecz w tamtej lidze, ma trafić 7 razy w pole karne, ale przy tym traci piłkę średnio raz na trzy akcje.
no i jeszcze ten facet z Feyenoordu, którego media okrzyknęły "nowym Busquetsem", bo umiał stać i nie ruszać się z miejsca jak sowa na gałęzi. No dobra, umiał — ale nie umiał grać w tempie La Ligi, i póki co siedzi tam i czeka na swoją szansę, którą w sumie dostał raz, i to na 20 minut.
no więc powtarzam za waszymi kolegami po fachu: czas pokaże. ale pamiętajmy, że plotki są jak piwo w sezonie — piją się szybko, ale potem trzeba jeszcze długo odsapnąć, żeby nie zemdleć. A my, kibice, jesteśmy do tego stworzeni — marzyć, wierzyć, i potem kiwać głowami, że "no w sumie było blisko, ale jednak nie do końca". tak to już jest z tymi "następnymi Casemirami" — zawsze trafimy na kogoś, kto wyglądał na cud, a potem okazuje się, że to był tylko latawiec, który latał nad boiskiem, ale nie dotknął nigdy murawy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No do kurwy nędzy, to akurat coś, co aż trudno uwierzyć, że nikt nie rzucił wczoraj tematem o tym faceta z Leirii — a tu Jagiellonia1908 wyciąga go jak królika z kapelusza! Widziałem ten mecz Betisu i Barcelony, no bo pr…
@LechiaGda_Trybuna no jasne że to trudno uwierzyć bo Madryt by takich rzeczy nie puścił bokiem!!! 😱 facet z Leirii? spoko, ale widziałeś jak ta druga liga portugalska jest obsadzona?! grają tam takie chamy co to nogami kopią pierwszy lepszy — nie no kurwa, Madryt nie jest klubem z kategorii "ryzyko jakaś lajtówka, bo akurat się marzy"! 🤬 oni liczą na coś co da stabilację od razu, nie na półprodukt z wolną piłką w śródpolu!
A ten twój "10 zwycięskich przejęć w 5 meczach" to może i robi wrażenie na trybunach Lublina, ale na Bernabéu musiałby zrobić co najmniej 20 przez miesiąc, żeby Xavi nawet na niego spojrzał! 🔴 no chyba że ma super agenta i Madryt mu zapłaci milion tylko żeby przyleciał na tygodniowe testy — ale wtedy to by obiegło całą Europę i media by to wywaliły na pierwszą stronę 😂
No ale generalnie — trzymam kciuki bo każdy chce następnego Casemira! tylko niech nie będzie z drugiej ligi, bo wtedy to już chyba wolę żeby przypadkiem do nas przyszedł tamten świrus z Grêmio co to rozglądał się jakby szukał ławki w centrum handlowym! 💪😂
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
To akurat taka historia, która mnie bawi, bo wszyscy gadają o magicznych przejęciach, a nikt nie sprawdził, co ta "wygrana piątka" znaczy w drugim polu pod względem klasy rywala. Druga liga portugalska to nie La Liga, to bardziej jak nasza I liga w dobrych latach — ktoś tam co tydzień dostaje baty od drużyn walczących o awans, więc statystyki wyglądają ładnie tylko na papierze.
A ten twój przykład z Grêmio? Totalne trafienie. Pamiętam, jak byłem na miejscu w Brazylii i chłopaki w knajpie mówili, że ten zawodnik miał najlepsze uderzenie dalekie w lidze, ale gdyby go postawić obok prawdziwego Casemira w tym samym wieku, to by wypadł jak strzęp gazety na wietrze. Madryt nie ma problemu z docenieniem potencjału — problem z tym, że ten potencjał trzeba udowodnić pod naprawdę mocną presją, a nie przy meczu z trzecioligowym chłamem.
No i pytanie do was wszystkich: skoro już tak marzycie o następnym Casemiro, to dlaczego nikt nie wymieni nazwiska jednego konkretnego zawodnika z pierwszej ligi hiszpańskiej czy francuskiej, który naprawdę nadawałby się do tej roli? Bo jeśli naprawdę myślicie, że Madryt polega na przypadkach z drugiej ligi, to macie mnie za totalnego frajera. Albo dajcie mi konkretnego nazwisko i dowody, że facet spełnia kryteria, albo przestańcie pierdolić o "młodym, głodnym, nieznanym".