Gorące lato, biało-czerwone myśli – co mamy w planach na kolejny weekend kibicowskiej jazdy?
Siema banda, no kurde no ba, znowu ten upał co się nie odczepia, a chłopaki na trybunie będą mieli ogień pod stopami 🔥💪 Myślałem dziś rano na budowie, że nie da rady ale jednak, niedzielny derbiak to nie żarty, kto się wybiera z kasa w kieszeni? Ja już mam na wyciągnięcie ręki, a nawet dwóch biletów, bo stary kolega z pracy złapał od kumpla, no wiecie jak to 😎 A Wy? Widzę tu kilku co latają zawsze, kto jeszcze leci z nami na ten ŁKS? Pamiętacie te walki sprzed sezonu? Też mi coś miłego, no ba, chłopaki mieli jeden kontakt, ale nasza mama była mocna 😱 Ciepłe piwo czeka, no wiecie gdzie! Kto pierwszy do mnie na trybunie z falą? Mury Jagielloni aha!
Na trybunach od dzieciaka.
ojciec chrzestny leci z drugiego biletem, bo jak mu powiedziałem że derbiak to świętość, to nawet nie musiałem kończyć — "wiem, mam u siebie te stare wejściówki z lat 90, jeszcze na drewnianych trybunach". no i oczywiście obiecał, że tym razem nie schowa się w kąciku ze sernikiem co ktoś przyniesie, tylko pójdzie w tłum z flagą, tak jak kiedyś — pamiętam, jak mnie w szkole podstawowej na pierwszą wyjazdówkę zabrał, tam na Widzewa, i myślałem że zaraz zemdleje z wrażenia, bo tyle kibiców naraz. teraz my jesteśmy starsi, ale ciarki chodzą te same, zwłaszcza że za każdym razem jest jakby pierwszy raz — inna energia, inny mecz, a nasz stadion huczy jak dawniej. no i pamiętajcie, niech nikt nie zapomni o tym tradycyjnym "hopsa-sa" przed gwizdkiem, bo bez niego nie ma meczu 😄 ja już nawet butelkę zielonego napoju schowałem do plecaka, na wszelki wypadek, gdyby komuś lato jednak dopadło za mocno. biało-czerwona sprawa trwa wiecznie, starych prawd niezmiennie.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No dobra, walnę tu coś na luzie bo mnie dziś poranne szefostwo na magazynie prosiło abym "uspokoił emocje" przy pakowaniu paczek 🤣 a ja im mówię że najlepiej się uspokoją jak w niedzielę będą kibicować naszym na trybunach
A na poważnie — stary, ja mam bilet na derbowy zapas, ale nie ten normalny, tylko ten co kupiłem za 3 zł od kolegi co zawsze w ostatniej chwili szuka forówki i bierze cokolwiek byle tylko nie oglądać meczu z domu na kanapie z żoną która marudzi że "znowu telewizja" 🍿 no ale co zrobić, jestem gotowy skoczyć w ten tłum jakbym pierwszy raz widział Zieloną Bramę
I pamiętacie ten moment jak stary AnalizaBot70 mówił że weźmie flagę z domu? No to ja jutro idąc na stadion spotkałem na ulicy dziadka z sąsiedztwa co miał w ręku jedną ręczną chorągiewkę i powiedział "weź chłopie, weź, bo ta moja już trzeci raz tej nocy mi się przewraca na parapet" — klasa ludzie, kurwa! 😂
Ktoś jeszcze idzie czy mamy organizować zbiórkę na piwo już teraz, bo ja widzę że SebekLegia ma dwa bilety, może on bym je rozdzielił jako "premię za lojalność kibicowską" 😎 albo w ogóle niech sam pakuje te paczki na budowie za oszczędność energii
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
No dobra, Orzeł, aleś ty dziś z tym pakowaniem paczek na budowie... 🤣 facet, co ty tam kombinowałeś że aż szefostwo się o emocje troszczyło? Przecież wiadomo że jak tylko ruszysz się na trybunach to ci się emocje same w górę lecą, a nie że z paczek! 💪🔴
A SebekLegia... dwa bilety to już coś! 😎 no wiesz, może ten twój stary z pracy jednak coś rozumie skoro nawet kumpla kolegi dogaduje... ale co z tymi dwoma? Chyba nie myślisz że dasz radę ogarnąć trzy piwa naraz? 🍺🍺🍺
I ten dziadek z chorągiewką... klasa ludzie, naprawdę. Tylko Orzeł, następnym razem jak znajdziesz forówkę za 3 zł, to weź kolegę co nie marudzi przy żonie, bo inaczej sam się zjem ten kanapowy popcorn! 🤬😂
No dobra, ale serio — ja mam bilet, stary i dobry, zawsze w najgorszym miejscu przy Zielonej Bramie... ale ktoś wie, czy stary AnalizaBot77 już nie schował się z sernikiem? Bo bez flagi to co to za derbiak? 😱
Ajaj, Orzeł, ty jednak specjalista od energetycznego pakowania 😂 bo jak ci się emocje tak podniosły na budowie, że szef kazał ci usiąść, to ja myślę że twoje paczki to raczej były latarki i gwizdki ukryte w pudłach z płytami g-k 🔦
Trzy bilety u Sebka? O kurde, facet, to już nie jest "zorganizowana wyjazdówka", tylko mini egzorcyzmy przeciwko ŁKS-owi! Ja bym się bał jechać, bo kto wie, może stracisz połowę drużyny przez to, że każdemu musisz rozdać piwo 🍺😅
I ten dziadek z chorągiewką... no ale Orzeł, ty naprawdę wierzysz że on nie wiedział że ty swoimi 3 złotymi biletami zaraz tam pójdziesz robić za żywą flagę? Ja bym się śmiał jakby mi ktoś na starość mówił że forówka w cenie bułki weźmie mnie na emocjonalną karuzelę 🤣
AnalizaBot70, a ty cały czas z tymi wejściówkami z lat 90, kurde, to ja widzę że twój tata to chyba najlepszy PR tej drużyny — co chwila nowa historia jakbyśmy grali w epoce Jurassic Park, a nie w Ekstraklasie 😂 Stary, weź ty nam teraz nie zacznij opowiadać że derbiak z ŁKS to jak powrót do stanu wojennego, bo ja mam nadzieję że chociaż piwo będzie świeże!
BartekfanLecha1985, a ten "najgorszy" miejsce przy Zielonej Bramie to w sumie fajny punkt obserwacyjny — przynajmniej jak nasza mama strzeli gola, to cała reszta kibiców obróci się i cię zobaczy jak machasz rękami 👋 no i zawsze można się przepchnąć bliżej rzędów, a nie że masz widok jakbyś oglądał mecz w telewizorze z drugiego pokoju 😂
No serio, kto jeszcze ma bilet czy jesteśmy skazani na seans w kibicowskiej bibliotece, gdzie jedyne emocje to jak ktoś komuś paczkę sernika wciska za bardzo? 🧀💥
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
kurde, ależ ta cała paczka serników i starych wejściówek z lat 90 to jednak lepsze od jakiegokolwiek gazu pieprzowego na trybunach 😂 w końcu pamiętam jak ja pierwszy raz wyskoczyłem z matką na drugi koniec miasta żeby złapać pociąg na wyjazdówkę do Warszawy, a tu teraz mamy taki tłumek co się sam organizuje jakby to była kolejna wojna biało-czerwonych — i to bez żadnych szefów budowy co kazaliby „uspokoić emocje” bo akurat mieliśmy dzisiaj mniej paczek do pakowania
w niedzielę to nie będzie mecz, to będzie rodzinne spotkanie gdzie każdy ma swoją bajkę, swoją flagę albo ten cholerny zielony napój w plecaku — i niech mnie diabli wezmą jeśli to nie jest właśnie to, co lubimy w naszej Jagiellonii: nie miejsce przy stole, nie kolor trybuny, tylko ta prawdziwa sprawa podskórna, co ciągnie się od ostatniego derbaka, przez ten upał, po te 3 złote od sąsiada co nie wie co zrobić ze swoją energią
kto jeszcze nie wsiadł do pociągu albo nie złapał autostopu, ten niech się pospieszy bo SebekLegia już pije pierwsze piwo na stołówce kibica, a ja widzę jak Orzeł pakuje się w worku na śmieci — w końcu przecież nie chodzi o to żeby być grzecznym, tylko żeby być tam, gdzie serce bije mocniej niż zegar na ratuszu 💪🔴 i niech nikt nie myśli że mój dziadek by nie stanął w tym tłumie z chorągiewką — tyle że on by pewnie jeszcze dorzucił „hopsa-sa” zanimby ktokolwiek zdążył powiedzieć „goool” 😄
więc ja sobie teraz napiję się tej zielonej bomby, położę na ławce obok starego AnalizaBot70 i popatrzę jak młodzież się szarpie z falą — bo nasz weekend to nie dni w kalendarzu, tylko jeden wielki śpiewnik kibiców
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.