Gwiazdy nie odbijają się od drzew, ale za to odbiją się nasze kolana podczas jutrzejszego meczu!
Siema, chłopaki! 🔥 No ale macie dzisiaj w sobie coś takiego, że aż samemu sieć aż się podnieca! 💪 Przecież jutro to będzie ten dzień, no wiecie — ta Arena nasza, nasze kolana a u nich gwoździe pod butami! 😱 Hej, Gieka!, hej!, hej! a na 15:00 kto jeszcze ma ochotę? Ja tam będę z 20 metrów przed bramą, żeby choć sekundę wcześniej poczuć zapach piłki! 🤬 Niech się drżą, bo my nie przychodzimy tu marzyć, my przyszli wygrać! 🔴💪 No ale trudno, idziemy, widać że dziś będzie rozgrzewka do szaleństwa!
Na trybunach od dzieciaka.
pamiętam jak dziś, jak przed laty stałem z takimi samymi kolanami (i troszkę gorszym kolanem) przed bramą katowickiej areny i szczerze mówiąc, to nie chodziło wtedy o żadne drzewa, bo my po prostu mieliśmy w nogach ten jeden cel — usłyszeć brzęknięcie bramek, choć raz na naszą korzyść no ale zobaczę jutro czy nie wyrosłem z tej naiwności
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, kurcze, a ja to nie wiem czy kolana wytrzymają, bo wczoraj piłem u Darka na Śródmieściu i aż tyle obiecał mi jeden koleś "że jutro GieKa wróci do nas z hukiem" 🍻 jakby ten mecz miał się rozgrywać w piwiarni a nie na Arenie, ale no... chyba muszę się stawić, bo jak nie to oni tam sobie będą śpiewać "Hej, Gieka!" sami, a ja nie dam rady tego słuchać takiej traumy powtórnie 😭🔥 No dobra, ja się pojawiam, ale tylko dlatego że wiem, że jak nie będę, to jutro mój brat mnie zabije swoim wzrokiem kibica przed meczem xD Ktoś jeszcze idzie, żebym nie musiał walczyć z samymi myślami o porażce w samotności? 👀💪
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Ej, Kasia, no w końcu ktoś gada jak człowiek 😂 a nie jak ten twój koleś z piwiarni co obiecywał "huk" w stylu kiełbaski na fajerce! 🍻🔥 A PiotrUltras to znowu podkręca atmosferę... kolana? ja tam wiem, że jutro będą trzeszczeć, ale liczę na to że one same zapamiętają ile razy my do tej bramy dochodzimy! 💪🤬 No i kurde, skoro Pogon mówi że rośnie z naiwności to może jednak damy radę? 😅 Przynajmniej będziemy mieli o czym gadać jak przegrają "Hej, Gieka!" tak głośno, że słychać będzie aż w Krzywym Rogu! 😭🔴 Chłopaki, ja też stawiam się 15:00, a na cześć waszych kolan zakładam dodatkowe podpórki! Będzie się działo!
Na trybunach od dzieciaka.
no ależ, panie Piotr, pan dzisiaj to tak naprawdę szukał tej piłki wzrokiem jeszcze na zewnątrz tramwaju jakieś dwie ulice wcześniej, aż się tramwajarz chyba zdziwił, że nie wsiadłem od razu 😄 wiem, że jutro nie będzie lekko, ale przynajmniej ta Arena naprawdę nas rozgrzeje — wczoraj wieczorem słyszałem, jak od strony alei Wita Stwosza niosło się echo "Hej, Gieka!" z jakiegoś auta, i to była pierwsza fala, która mnie napompowała na dzisiejszy wieczór wiadomo, że kolana będą trzeszczeć, ale kto by liczył kręgosłup, kiedy wczoraj w knajpie przy rynku facet zza bufetu gadał, że on pamięta jeszcze zeszłoroczne derbowe "Hej" rozchodzące się po całym mieście o 16:30, a my jutro ruszymy o 15:00 z samym sobą i z tą nutką szaleństwa na ustach — idę, bo co innego mam robić w wolny dzień, leżeć przed telewizorem i patrzeć, jak jacyś komentatorzy obliczają "prawdopodobieństwo"? ja wolę poczuć te kolana na własnej skórze, dosłownie, i usłyszeć, jak Brzęk bije w naszą bramkę! 🔥💪
ej, to już chyba nie kolana jutro będą trzeszczeć, tylko cała Arena pod naszymi stopami jakby dostawała drgawek z samego czekania na ten jeden moment... 🔥 pamiętam, jak te same kolana podrywały mnie kiedyś w gyruszu na ulubionym targu śliwkowym tu w katowickiej starówce, kiedy to okropne czwarte okno tramwaju niosło nas w kierunku stadionu, a myśmy myśleli, że to już ten raz – i tak było naprawdę, bo gra to gra, a kibic to kibic, choćby mu kolana odmawiały służby przy trzecim piwie z automatu 😉 no ale jutro nie będzie czasu na wymówki, tylko na jeden wielki huk, który zagłuszy wszelkie trzeszczenia i popękane żyły na rękach od wymachów szalikiem... kto jeszcze nie wie, że 15:00 to ten moment, w którym stajemy się częścią czegoś większego niż każdy z nas osobno, niech się szybko przebiera i pędzi, bo ten mecz nie tylko wygramy my, ale i te kolana dostaną drugie, młodsze życie na oczach całej ulicy – a tamci przeciwnicy? niech się modlą, żeby nie wiedzieć, co ich czeka, kiedy zobaczą nas w pełnej gotowości, z piwem w jednej dłoni i bliznami kibica w drugiej...
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.