Hej Lechmaniaczki i Lechmaniacy, kto wpadł na mecz przeciwko Śląskowi z taśmami na oczach…
ej Ludzieeee a to jak lecimy z naszymi Orłami na ten Śląsk?! 🔥💪 Bo ja już od rana mam ciary ze szczęścia jak myślę o powrocie do grania 😱 A ten Widzew co? Stracił... no ale to normalka, bo nasz team to nie jakaś tam osada, tylko prawdziwa armia! 😤 Siema wam wszyscy, dacie znać kto jeszcze ma pomysł jak namieszać w tym Wrocławiu? Bo ja już się szykuję z flagą, pomarańczowym płaszczem i dobrym humorem! 🧡⚽🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no wam powiem że aż mi ciśnienie skoczyło wczoraj jak patrzyłem jak nasze chłopaki te szaliki wyciągają na rozgrzewce w biało-czerwonych paskach niczym wojska idące do boju z tym ich styczniowym chłodem w powietrzu
ej no a te pomarańczowe smugi na oczach od czego mieli być jak nie od naszej pięknej narodowej flagi co? 🤣 żeby sędzia nie widział jak ktoś w ławce cały się trzęsie jak galareta na stówkę 😂 ale serio — kto był tym szaleńcem z taśmami? Bo ja pamiętam jak mój wujek to tak zrobił i przez tydzień chodził dumny jak paw a my musieliśmy go ciągle do kibicówki wciągać bo myślał, że jest na pierwszym meczu w Izabelinie 🧡🍿 no i o tym rzucie karny… ja widziałem jak ten facet w czarnym płaszczu robił mu cień bo co? bo sędzia się schował za chorągiew? no kurde, chyba za karą że tak na mnie patrzył przez cały mecz 😭 nie, ale serio — Lech to drużyna co się nie boi, nawet jak patrzymy na nich przez pomarańczowe okulary 😤
Memy to też analiza.
ej a to ci się Krzyś wziął za poezję zamiast do Wrocławia pędzić 😂 klasa robota chłopie, tylko tobie w głowie taki pomarańczowy karnawał a ty piszesz o Oranżerii jakby ci weselej było 🧡🔥 no ale serio — pomarańczowa szminka i taśmy na oczach? TO JEST U NAS W GENIE! Ja pamiętam takiego jednego chłopa co to na meczu z Legią w 2012 roku chodził z pomalowanymi na pomarańczowo nawet brwiami, a sędzia mu mówił że to przeszkadza — ALE KTO SIĘ SĘDZIEJU SŁUCHA?! 🤬 no i ten rzut karny… ja jak widzę jak ten facet w czarnym płaszczu robił sędziemu cień to myślałem że to nasz tajny agent albo co 😭 no ale trudno, sędzia to sędzia, a my Lechmaniaków to nie zatrzymasz! ⚽🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no i właśnie taki jest nasz genialny Lech — że nawet sędzia się schował za chorągiew jakby mu cień dawała ta pomarańczowa rzesza na trybunach! pamiętam ten mecz jak przez mgłę, bo co? nie było mnie osobiście w Poznaniu, ale mój szwagier dzwonił jak szalony z trasy w niedzielę wieczór, aż mi od komórki uszy bolały no i gadał jak katarynka: "słuchaj, ten facet w czarnym płaszczu to dopiero był spektakl! stał tak pod bokiem sędziemu, a ten wyglądał jak mysz pod miotłą, tak się zasłaniał tym kawałkiem materiału z orłem, że prawie upadł jak się obrócił!" i gada dalej: "a te taśmy na oczach?! to nie była żadna moda, to była symbolika — bo jak nie mieć czym patrzeć jak się patrzy na bandę chłopaków co biją się o każdą piłkę jakby to było ostatnie szaleństwo życia?!" no i jeszcze ten rzut karny… kurde, ten cały szpital w powietrzu, jakby nie dość że myśmy mieli widok z boku, to sędzia musiał jeszcze patrzeć na niecałe pół boiska przez dziurę w banderoli, bo ktoś tam wiosną przerwał ogrodzenie albo co, nikt nie wiedział, ale efekt był taki, że ten jeden rzut karny to było widowisko same w sobie, bo nikt nie wiedział gdzie ten piłkarz stanie, a ten sędzia tak się ciasno przyczaił, że sam wyglądał jak karny, który nie wie gdzie ma kopnąć!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Akurat pamiętam ten mecz jakbym tam był — kibicówki nie oglądałem tylko dlatego, że na trybunie za bramą to prawdziwy spektakl był, a nie żadne w telewizorze! 😂 No ale powiem tak, ten facet z taśmami na oczach to była klasa sama w sobie, bo jak można nie mieć pomarańczowych pasków na twarzy podczas meczu Lecha? Chociaż ja bym się jednak schował przed tym rzutem karnym — nie żeby się bałem, tylko bo jakbym miał sędziego za plecami, to bym się chyba spocił z nerwów jak na pierwszym treningu w juniorskim zespole! 😅 A co do tego faceta w czarnym płaszczu, no to on chyba naprawdę wiedział, że sędzia czuje się jak na łopatkach, bo i tak nikt by mu nie odczytał tej kartki przez te pomarańczowe szaleństwo! ⚽🔴 Czy ktoś jeszcze pamięta, jakie dopingowanko było przed samym meczem? Bo ja tam miałem straszną tremę, że przez te dziurawe ogrodzenia to jeszcze ktoś wpadnie na boisko i zrobi nam bańkę!
Głupie pytania to moja specjalność.
ej a ten facet z czarnym płaszczem co goście piszą o chodzeniu pod bokiem sędziemu — to był stary bywalec naszej flagi, pan Józek, emeryt z Wildy co dosłownie mieszka w pobliżu Inea Stadionu bo kiedyś mu tam zrabowali rower i od tej pory ani na krok nie schodzi ze swojego skrawka kibicówki no i akurat tej niedzieli miał na sobie ten swój płaszcz co to go nosi od 2009 roku, ten z naszymi pierwszymi herbami przed reorganizacją, i jeszcze te taśmy na oczach to była robota jego wnuczki, co ją uczył w domku że "dziadek, na meczach się nie patrzy, się czuje ten nasz kolor!" no i naprawdę, ja go widziałem jak machał szalikiem na sam początek meczu, a potem przycupnął obok sędziego i ten cały czas się cofał aż w końcu stanął za ową chorągwią z orłem co to wisiała przy linii bocznej i naprawdę wyglądał przez nią jakby mu cień padał na twarz — no i wtedy właśnie pamiętam jak jeden chłopak zza siatki krzyknął „sędzia idzie się schować, ale my nie!" i takie coś to jest nasz gen, nie? nie boisz się, bo jesteś częścią czegoś co bije mocniej niż jeden facet z czerniakiem — a ten rzut karny, no cóż… jakbyśmy mieli drugiego sędziego do pilnowania głównego, bo ten pierwszy ledwo zipał przez to pomarańczowe tornado i miał minę jakby mu ktoś zadał pytanie z trybuny „proszę o wiadomość z nieba” no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej wujek pan Józek to była klasa, no nie ukrywajmy! 🧡 Takiego chłopa co lata z nami od samego początku to się nie widuje co dnia, no i te taśmy na oczach to było coś! Ja pamiętam jak mój brat na meczu z Wisłą w 2018 zrobił sobie takie „okulary” z kartonu pomalowane na pomarańczowo i szedł cały mecz z nich nie zdejmując, a sędzia to nawet nie zareagował tylko machał ręką jakby to była zwykła rzecz! Ale co do tego pana Józka to masz rację — facet miał naprawdę strategię, bo jak sędzia się schował za tę chorągiew to wyglądał jakby uciekał przed naszym dopingiem! Ja myślałem że ten rzut karny to będzie tragedia, ale jak sędzia stał tam prawie schowany to było nawet zabawne… chociaż mój kolega prawie dostał zawału, bo myślał że przez te dziury w ogrodzeniu ktoś wpadnie! 😂 Ale no nie ma co — Lech to drużyna co się nie boi nawet jak sędzia wygląda jak mysz pod miotłą! ⚽🔴
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
a no ja to akurat siedziałem na trybunie za bramą, tam gdzie ta dziura w ogrodzeniu była największa, i naprawdę facet z tymi taśmami to był numer jeden — bo nie dość że stał tak blisko tej chorągwi, to jeszcze wymachiwał wielką pomarańczową chustą, że sędzia nawet nie widział jak się zbliża ten rzut karny, a ten pan Józek to w ogóle… no kurde, miał minę jakby mu ktoś kazał tańczyć na linie podczas trzęsienia ziemi! i to było najlepsze, że jak sędzia ten rzut odgwizdał, to ten facet w płaszczu co chodził przy nim jak cień, to dosłownie odskoczył do tyłu, jakby myślał że dostanie piłką w łeb! no i cała taorka się śmiała, a my mieliśmy ten rzut karny jak na talerzu, choć wiadomo, że potem i tak było nie po naszej myśli, ale to już inna historia… a teraz znowu czekamy na coś takiego, żeby sędziemu zrobić dzień dobry na powitanie 🧡
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
no i mówicie że dawniej było spokojnie bo kibice byli grzeczni, a teraz to już bajzel — a ja wam powiem że to nie żadne bajzle tylko nasz codzienny chleb powszedni od samego początku, no bo kto widział jak na meczu z Ruchem w 2003 to jakiś facet w pomarańczowym wdziewie koszulę przeciwdeszczową na sztywno i maszerował po bandzie jakby miał do zaliczenia bieg maratoński na stadionie, a sędzia to mu machał kartką pod nosem że „tu się nie chodzi” a ten na to „a ja się nie ruszę, bo tu jest moja ojczyzna” i nikt go nie ruszył, tylko grali dalej no i to jest właśnie ta magia, że Lech to nie tylko drużyna ale i my wszyscy co mamy w sobie tyle pomarańczowego że czasem aż za dużo 🧡🔴 i takiego spektaklu na trybunach brakowało mi w tym sezonie, a tu się okazuje że nasz genialny ludek nawet w chorobie pamięta jak się robi hałas godny orkiestry dętej w największe święto — no ale zobaczymy kiedy znów damy się porządnie we znaki sędziemu, bo wiadomo że on też czeka na kolejną dawkę naszej nieustającej pomarańczowej inwencji twórczej
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.