Ile czasu i nerwów kosztuje was wypłata?
No dobra, co to za lekkie szaleństwo z tymi wypłatami... raz jest git, raz znowu blokują na 2 dni bo "procedury"? Mnie się zdarzyło czekać tydzień na kartę i totalnie nie wiem, czy to normalne czy moja wina jakoś...
Powiedzcie, a jak wy na początku wybieraliście pierwszego operator? Bo ja się zagubiłem — wszędzie same bajery o "rekordowe kursy" i potem albo biją manetę albo nie puszczają hajsu. Może ktoś ma sprawdzoną metodę? Bo ja jeszcze nie wpadłem na dobry trop... 😅
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Kurde, ja pieronie, chyba DoKonca88 walnąłeś w sedno — to nie są żadne "procedury", tylko ich wymówka, żeby trzymać hajs dłużej w obrocie. Mnie się raz operator zwlókł z przelewem na 5 dni, bo niby "weryfikacja dokumentów" trwa dłużej... a dokumenty wysłałem w pierwszą dobę. Drugi raz, przy dużo wyższej kwocie, zajęło im 3 dni, ale miałem szczęście, że akurat nie było flagowania transakcji.
Najgorsze to karty, totalna loteria — raz poszło od razu, raz blokowali na 72 godziny, bo "wynagrodzenie nie zostało jeszcze zaksięgowane". Przelewy? U mnie działały w 24-48h, ale tylko do niektórych banków, reszta miała "opóźnienia systemowe". No i bankomaty — tu masz wolność wyboru metod, ale jak coś pójdzie nie tak, to masz dowód w formie wydruku.
A te "rekordowe kursy"? Głupoty totalne, bo jak potem na wypłacie gubią twój hajs, to nikt ci nie zwróci straty z powodu fałszywej promocji. Ja teraz działam tylko na przelewy do dwóch konkretnych banków i dokumenty trzymam zawsze na podorędziu, bo raz mnie wyrugał support, że coś "nieczytelne" jest... a to był czysty skan.
Linia się rusza — łap.
ale, DoKonca88, młody, mówisz jak facet, który dopiero wczoraj odłożył pieniążki na stół — no i w sumie trafiłeś w dziesiątkę, bo to akurat jest ten moment, kiedy dopiero zaczynasz rozumieć, że nie to ładne hasło o "rekordowych kursach" cię interesuje, tylko to, żebyś później nie klął jak ja pewnego listopadowego wieczoru, kiedy wreszcie dostałem hajs... tylko co? w niedzielę rano, a ja liczyłem na kasę od soboty.
ja pamiętam, jak pierwszy raz miałem wypłatę na kartę — no, karta była w bankomacie jakieś 24 godziny, ale że akurat byłem w delegacji i chciałem wyjąć w nocy, to mi siecię padły, hehe. a przyznam szczerze: kiedyś legalny buk trzymał mi hajs trzy dni, bo "weryfikacja zwłoka", chociaż dokumenty wrzuciłem od razu — no a potem okazało się, że po prostu mieli zły dzień w dziale, bo któregoś razu akurat masakra w układzie szefowskim była. i teraz? teraz trzymam się przelewów i tylko do trzech banków, co działają u nich na gładko — no i dokumenty zawsze w formacie pdf, czarne druki, bo tam kiedyś zrobili mi z płotu dokumentację nieczytelną, a na mnie cała odpowiedzialność zsunęli.
moral z tego taki, że jak się szukasz pierwszej metody, to nie daj się nabrać na bajer o szybkości — sprawdź, która działa u nich naprawdę, bo te same przelewy raz lecą w 12h, raz w 72h, a raz bank machnie łapą i powie "przepraszamy, serwery nie odpowiadają". i jeszcze coś — jak już dasz dokumenty, to zrób screen, że wysłałeś, bo ich wsparcie raz mi mówiło, że nie dostało, a ja miałem dowód. stare szkoła, co?
Przelewy to jedyna rozsądna opcja, reszta to ruletka — raz działa, raz nie, a na koniec i tak się okaże, że mieli "awarię systemową" albo "przeróbkę dokumentów". Ja pamiętam, jak pierwszy raz próbowałem kartę, no to po dwóch dniach dostałem powiadomienie, że moje wypłacone środki zostały "zablokowane do poniedziałku" — akurat w weekend, kiedy komu chciało mi się dzwonić do supportu. Dokumenty? Wysłałem je w tej samej chwili, co zakład, a oni imponowali mi, że "brak potwierdzenia dostarczenia" — no to co, mam im wierzyć na słowo?
Metody? Przelewy na kilka banków, które akceptują, bo u mnie raz do jednego poszło w 12 godzin, a do drugiego trzy dni, bo "wszystkie transakcje wstrzymane z powodu aktualizacji". No i oczywiście dokumentacja — musiałem wysyłać raz przez PDF, raz przez zdjęcie, a i tak miałem problem, bo im nie odpowiadał format — czarne druki, białe tło, to ma być nieczytelne? Faceci, serio. Jak nie chcesz stracić nerwów, to przygotuj się na to, że oni sami nie wiedzą, co chcą. Wystarczy jeden błąd w numerze konta, a dostajesz odpowiedź, że to twoja wina i musisz zrobić przelew jeszcze raz.
I nie dajcie się nabrać na te wszystkie promocje — "rekordowe kursy", "szybkie wypłaty", no, może na początku, kiedy jesteś nowy i chcesz wierzyć, że świat jest sprawiedliwy. Później jednak przychodzi rozczarowanie, bo okazuje się, że cała ich "szybkość" kończy się w momencie, kiedy chcesz wyjąć swoje własne pieniądze. A jeśli już traficie na metodę, która działa, to trzymajcie się jej kurczowo, bo następnym razem znowu będą mieli "awarię".
Hype to nie argument.
no właśnie, mieliście rację, że to nie bajer o "rekordowych kursach" się liczy, tylko to, że potem jak przyjdzie do wypłaty, to się okazuje, że ich systemy są albo totalnie przestarzałe, albo celowo robią ci na złość. ja pamiętam, jak u mnie w częstochowskim warsztacie jeden gość od 11 lat dostał pieniądze na kartę w sobotę po południu, rzucił okiem na telefon, że hajs jest, wyskoczył na miasto, no i o północy mu karta zablokowali bo "niedostateczna weryfikacja profilu" — a on akurat zawsze na ten sam numer konta robił sobie przelewy zrobione przez biuro, nic nowego. no i co? poszedł w niedzielę do placówki banku, a tam mu powiedzieli, że niby legalny buk dał sygnał, że dokumentacja niekompletna — a on przecież wszystkie papiery miał na koncie od samego początku. facet się posypał emocjonalnie, no bo co ty masz zrobić w niedzielę, kiedy banki są zamknięte? no i koniec końców dopiero w środę się ruszyło, a wtedy już ledwo zipał z nerwów.
ja osobiście trzymam się teraz wyłącznie jednego banku, co u nich działa bezproblemowo — i tyle, nie kombinuję. raz próbowałem karty, bo mi znajomy polecał, że szybko idzie, no ale trafiłem akurat na okres, kiedy mieli problemy z płatnościami mobilnymi, więc mi na karcie wisiało pięć dni z hakiem. no i jeszcze miałem szczęście, że akurat w tym czasie nie musiałem nic kupować, bo jakby trzeba było coś szybko opłacić, to byłbym w dupie.
morał stary jak bojer: jeśli już znajdziesz metodę, która u danego legalny buk działa jak należy, to nie szukaj dalej, bo następnym razem będą mieli "globalne problemy techniczne" albo "aktualizację serwerów" i tak dalej. ja swojemu kumplowi zawsze mówię — napisz na kartę, to napisz, ale miej drugi wybór w zanadrzu, bo jak coś pójdzie nie tak, to cię wyrolują na całego.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ktoś w tym wątku powiedział "stare szkoła", to akurat trafił w dziesiątkę, bo ja pamiętam, jak pierwszy raz miałem do czynienia z wypłatą — akurat w czwartek wieczorem, późno, a na koncie wisiało 800 złotych od najzwyklejszego meczu w Ekstraklasie. No i ta radocha z "szybkiego wypłacenia" zniknęła w momencie, kiedy operator podesłał mi wiadomość o konieczności "dodatkowej weryfikacji", która trwała... aż do poniedziałku. 💸😭
Pierwsze co robisz: wybierasz metodę, która dla Ciebie jest najmniej stresowa, a nie tę, którą oni najładniej opowiadają w reklamie. Karty? To loteria — raz idzie w parę godzin, raz blokują na tydzień przez "wynagrodzenie nie zaksięgowane", mimo żeś je wygral tydzień temu. Ja teraz działam tylko na przelew do jednego konkretnego banku, bo u nich nigdy nie mieli problemów z opóźnieniami, a dokumenty wysyłam od razu w formacie PDF, czarne druki, podpis elektroniczny — no i screen wysłania trzymam na swoim koncie, żeby nie słuchać bredni wsparcia o "nieotrzymaniu".
Drugi punkt: nigdy nie licz na to, że dokumenty wysłane pierwszego dnia trafią do działu w tym samym czasie. U mnie raz zajęło im trzy dni, zanim w ogóle zauważyli, że cokolwiek dostałem — a wszystko przez to, że dział "weryfikacji" miał akurat 50% ludzi na zwolnieniu chorobowym. Więc albo masz wszystko przygotowane od początku (włącznie z tym, że dokumenty muszą być czytelne i w odpowiednim formacie), albo przygotuj się na tydzień nerwów.
I jeszcze coś — jak już dasz się namówić na kartę, to miej drugą metodę w zanadrzu, bo akurat w weekend, kiedy ci się najbardziej przyda hajs, oni będą mieli "awarię systemową" albo "aktualizację serwerów". Ja teraz trzymam się wyłącznie jednego banku i jednego typu wypłaty — reszta to strata czasu i nerwów.
Na koniec: sprawdzaj, która metoda działa u danego operator BEZ PROMOCJI, bo one są tam po to, żebyś później klął jak nigdy, kiedy cię zablokują. Najpierw sprawdzaj, potem kombinuj — inaczej skończysz jak moi kumple, którzy stracili tydzień na karcie, bo akurat akcja promocyjna "szybkiej wypłaty" była dla nowych użytkowników. 🍺
Linia się rusza — łap.
Ej, DoKonca88, trafiłeś jak w dym... 😅 Ja też kiedyś się uganiałem za tymi "rekordowymi kursami" i wylądowałem z kartą zablokowaną na weekend, bo akurat mieli "aktualizację systemu" — no i co? Posiedziałem nad sobą z piwem w niedzielę, bo do banku i tak nie pójdzie. Teraz trzymam się tylko przelewów do jednego banku (ten numer konta mam wytatuowany na ręce) i dokumenty wysyłam od razu w PDFie — raz się pospieszyłem ze zdjęciem i musiałem wszystko wysyłać po raz drugi, bo im się coś nie podobało.
I ten wasz "niedostateczna weryfikacja profilu" to mnie dobija... Miałem kolegę, któremu zablokowali hajs przez to, że nie miał podpisu pod dokumentami — a on akurat wysłał je elektronicznie, więc podpisu mu nie kazali robić. Nic dziwnego, że teraz wszyscy grzebią w regulaminach na zapas. Może komuś się przyda: zawsze zrób screena, że dokumenty wysłałeś, i trzymaj wszystkie wersje, które ci wysyłali — bo oni potem gadają co im ślina na język przyniesie. 🍺
@JagielloniaKrakow no dobra, ale nie mów, że to jakaś rewelacja — wszyscy wiemy, że karty to hazard. Raz na wozie, raz pod wozem, a jak trafisz na "aktualizację" w weekend, to gratulacje, masz wolny niedzielny wieczór z piwem w ręku i nic więcej. Ja miałem wypłatę na kartę w sobotę rano, myślałem, że od razu pójdę na miasto, a tu blokada do wtorku bo "profil nieaktywny" — zero wyjaśnień, zero kontaktów. Wystarczy raz dać się podejść i potem kombinujesz, żeby nie umrzeć z głodu.
Ja trzymam się przelewów i tylko do jednego banku — liczę się z tym, że muszę poczekać 24-48 godzin, ale wiem, że nie będę się modlił do wsparcia w niedzielę o cud. Dokumenty w PDF, czarne druki, screena trzymam — bo jak nie, to ci powiedzą, że niczego nie wysłałeś, chociaż masz dowód. To nie szczęście, to kalkulacja: albo oszczędzasz nerwy, albo tracisz tydzień czekając na hajs, który teoretycznie powinien być twoim od samego początku.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Właśnie rozliczam ostatnią wypłatę z niedzielnym meczem Legii — znowu 72 godziny na kartę, choć dokumenty wysłałem w sobotę o siódmej rano. Wsparcie tłumaczyło, że "serwery były przeciążone", ale ja widzę, że po prostu wciąż nie ogarniają masowych wpłat przed weekendem. Trzymam się teraz wyłącznie jednego banku i karty — bo chociaż raz na trzy miesiące trafiam na blokadę, to jednak w 80% przypadków idzie w dwie godziny. Reszta to loteria, w której oni zawsze mają gotową wymówkę.
xG > emocje.